<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>zyciowka &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/zyciowka/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "zyciowka"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 19:49:47 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Zapie$%^lę!]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=411</link>
<pubDate>Mon, 07 Jul 2008 18:07:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=411</guid>
<description><![CDATA[Najpierw przez całe przedpołudnie nieznany mi (jego szczęście) miłośnik metalu zmanierowanego,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Najpierw przez całe przedpołudnie nieznany mi (jego szczęście) miłośnik metalu zmanierowanego, czyli wysokie głosy męskich (?) wokalistów połączone z dźwiękiem wymiotów, dodatkowo okraszone efektownie tendencyjnymi solówkami gitarzystów, częstował pół osiedla.</p>
<p> </p>
<p>Minęła godzina ciszy, a teraz jakaś kapela podwórkowa gra. Sokoły i inne takie. Jeszcze kilka takich epizodów i wystąpię o pozwolenie na posiadanie broni, choćby krótkiej. </p>
<p> </p>
<p>A projekty leżą i kwiczą, bo nie idzie się w tych pięknych okolicznościach i tego, zupełnie skupić. Okno zamknięte choć po deszczu powietrze mogło zastąpić kawę. Ale po co...</p>
<p> </p>
<p>A dzień się jakoś miło zapowiadał, wczesna pora pobudki, przypadkowe spotkanie z O. i tradycyjna wymiana spostrzeżeń, jeszcze wymiana kliknięć z Lordem V. na temat miasta i jego kondycji kulturalnej (nieco świeżego wglądu).</p>
<p>Zamiast miłego popołudnia, jest wkurw. Czyżby trzeba było zacząć myśleć o samodzielnym budynku z dala od ludzi?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bez tytułu.]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=399</link>
<pubDate>Tue, 24 Jun 2008 08:54:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=399</guid>
<description><![CDATA[
http://www.annedevries.info/
Weekend minął imprezowo, urodzinowo. Martini Bianco z wódeczką, na]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter" src="http://www.harmlog.org/internal/annedevries/content/cropped/annedevries_party.jpg" alt="" /></p>
<blockquote><p>http://www.annedevries.info/</p></blockquote>
<p>Weekend minął imprezowo, urodzinowo. Martini Bianco z wódeczką, następnego dnia skonfrontowane ze swojską przypalanką. W wyniku czego poniedziałek przekształcił się w ostatni dzień weekendowego lenistwa.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tik.]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=398</link>
<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 10:55:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=398</guid>
<description><![CDATA[Powieka dziś zaszalała. Skurcz, rozkurcz. Skurcz, rozkurcz. Częstotliwość co prawda starego tel]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Powieka dziś zaszalała. Skurcz, rozkurcz. Skurcz, rozkurcz. Częstotliwość co prawda starego telewizora, coś jak Neptun. Niby nic, taki drobiazg. Drobiazg, to przecież tak jak drzazga.</p>
<p>Stukot kobiecych szpilek dochodzący zza okna, koncentruje moją dekoncentrację. Ucho łowi dźwięk. Prosta rejestracja, która niepostrzeżenie przechodzi w emisję. I już nie mogę wyzwolić się od rytmu raz-dwa, raz-dwa. Metronom.</p>
<p>To chyba z duchoty, dychotomii, a może ze snu?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Całe życie.]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=396</link>
<pubDate>Thu, 19 Jun 2008 14:15:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=396</guid>
<description><![CDATA[Człowiek się uczy. Wczoraj poznałem ilość kotów w PKiN, a dziś dowiedziałem się że są zie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Człowiek się uczy. Wczoraj poznałem ilość kotów w PKiN, a dziś dowiedziałem się że są ziemniaki wczorajsze.</p>
<p>Dokładnie tak jak napisałem - wczorajsze. Na rynku, do kupienia. Nie w knajpie odsmażane z kminkiem etc. Różnica, te wczorajsze były myte wczoraj, dzisiejsze rankiem. Czyścioszki oczywiście droższe. Czego to człowiek nie wymyśli.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[No proszę.]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=395</link>
<pubDate>Wed, 18 Jun 2008 23:37:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=395</guid>
<description><![CDATA[170 kotów pracuje w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie łowiąc myszy.
Wiadomość dnia z gazety e]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>170 kotów pracuje w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie łowiąc myszy.</p></blockquote>
<p>Wiadomość dnia z gazety elektronicznej w autobusie nocnym, czasem jedynej informacji...</p>
<p>A teraz już tylko pokroić serca, nieco surowego mięsa przed snem, nie dla mnie. Też dla kota, z Traktorowej...</p>
<p>I może jeszcze na chwilę zanurzyć się w Myśliwskiego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jednym okiem.]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=390</link>
<pubDate>Sun, 15 Jun 2008 20:55:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=390</guid>
<description><![CDATA[Ostatnim autobusem powrót do domu. Lektura ostatnimi czasy przyswajalna również podczas podróży]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnim autobusem powrót do domu. Lektura ostatnimi czasy przyswajalna również podczas podróży. Jednym okiem zerkam na młodzieńca obok. Kolczyki, sportowe ciuszki i telefon komórkowy w dłoni podczas całej jazdy. Jakaś gra. W pewnym momencie grę przerywa telefon:</p>
<blockquote><p>Gdzie jesteś? Zadzwoń 44.</p></blockquote>
<p>On wraca do gry, ja do czytania. Przez chwilę kołaczą się myśli w potylicy, mojej. Godzina 22.34.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Piątego czerwca...]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=388</link>
<pubDate>Fri, 13 Jun 2008 20:50:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=388</guid>
<description><![CDATA[
 
Byłem daleko stąd, zawsze zapominam - chociaż obiecałem, pamiętać będę i co roku się po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/fJrl5yXANro'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/fJrl5yXANro&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p> </p>
<p>Byłem daleko stąd, zawsze zapominam - chociaż obiecałem, pamiętać będę i co roku się pojawię.</p>
<p> </p>
<p>Nie dotrzymałem obietnicy. Myślami jestem z nim częściej.</p>
<p> </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Potrzeba było 50 lat,]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=382</link>
<pubDate>Tue, 10 Jun 2008 21:57:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=382</guid>
<description><![CDATA[by zorganizować jedyny w Polsce Skansen Miejskiej Architektury Drewnianej.
Skansen budownictwa drew]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>by zorganizować jedyny w Polsce Skansen Miejskiej Architektury Drewnianej.</p>
<blockquote><p>Skansen budownictwa drewnianego na tyłach Centralnego Muzeum Włókiennictwa w sąsiedztwie parku im. Reymonta jest prawie gotowy. Trwają prace porządkowe. Domki rzemieślnicze z drugiej połowy XIX i początku XX wieku przeniesione z ul. Kopernika, Wólczańskiej, Żeromskiego i Mazowieckiej stoją przy wybrukowanej uliczce. Na razie są puste, ale docelowo będą mieściły się w nich warsztaty artystyczne.</p>
<p>W domkach ma się ulokować m.in. muzeum papiernictwa, pracownie rzemieślnicze, w tym produkcja kurdybanu i lalek, warsztat rzeźby i artystycznych witraży, a nawet... piekarnia.</p>
<p>(źródło Gazeta.pl)</p></blockquote>
<p>Od dawna czytam o realizowanych w moim mieście samych kretyńskich pomysłach. A to prezydent postawi sobie za życia pomnik (albo i dwa), a to gdzieś coś zdemolowano. A to kolejna impreza umiera (Festiwal Muzyki Filmowej). Kuriozalnym jest fakt starania się o bycie Kulturalną (bueheheheh) Stolicą Europy, za pomocą koncertów Budki Sufera.</p>
<p>Powyższa inicjatywa z pewnością nie zostanie zauważona przez 90% mieszkańcow tego miasta, ale jakoś tak ucieszyła. Pomysł dojrzewający od lat 50 XX w. doczekał się realizacji. Zastanawia jedynie, ile budynków od tego czasu rozsypało się...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak zawsze gdy potrzebuję,]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=380</link>
<pubDate>Mon, 09 Jun 2008 09:21:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=380</guid>
<description><![CDATA[to nie mam. Ołówka pod ręką. Już nie wspomnę o notatkach (może czas najwyższy jakiś notowac]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>to nie mam. Ołówka pod ręką. Już nie wspomnę o notatkach (może czas najwyższy jakiś notowacz cyfrowy sobie sprawić), ale o prozaicznym zaznaczeniu tekstu. Wczoraj „coś” znalazłem, stronę nawet zaznaczyłem, a dziś w żaden sposób nie mogę tego odszukać. Owo„ coś” jest nadal w „Codzienniku” Daniela Passenta. Jak na codziennik przystało, pojawiają się anegdotki, wspomnienia i truizmy, jak ten:</p>
<blockquote><p>Codzienne pisanie zmusza  do zastanowienia się nad tym, co się przeżywa, a ja miałem skłonność do przepuszczania życia przez palce. Opowiadam więc jestem.</p></blockquote>
<p>Tylko jeszcze przepis na samodyscyplinę Panie Danielu poproszę...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czasem, po przebudzeniu...]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=375</link>
<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 06:33:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=375</guid>
<description><![CDATA[dzień zaczyna się w ten sposób. Dziś właśnie tak się budziłem.


more about &#8220;Action Fi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>dzień zaczyna się w ten sposób. Dziś właśnie tak się budziłem.</p>
<p>[vodpod id=ExternalVideo.584643&#38;w=425&#38;h=350&#38;fv=clip_id%3D1047887%26server%3Dwww.vimeo.com%26autoplay%3D0%26fullscreen%3D1%26md5%3D%26show_portrait%3D0%26show_title%3D0%26show_byline%3D0%26context%3D%26context_id%3D]</p>
<p><span style="display:block;width:425px;margin:0 auto;"></p>
<div style="font-size:10px;">more about "<a href="http://vodpod.com/watch/779016-action-figure-slow-motion-video-on-vimeo">Action Figure slow motion video on Vimeo</a>", posted with <a href="http://vodpod.com/wordpress">vodpod</a></div>
<p></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[kompletnie bez sensu notatka]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=372</link>
<pubDate>Fri, 30 May 2008 05:45:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=372</guid>
<description><![CDATA[Siedzę. To w sumie nie jest takie złe, pół do ósmej. Wstałem półtorej temu. Właściwe okre]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Siedzę. To w sumie nie jest takie złe, pół do ósmej. Wstałem półtorej temu. Właściwe określenie, podniosłem się jedynie. Pierwsze spojrzenie na wczorajszą kawę, zimna, ale za słodka.</p>
<p>To było, teraz herbaty ostatnie łynie. Przejrzane niedobitki RSS, jakieś maile, nawet odpisane. Jeśli ludzie zwracają uwagę na czas nadania. Ja zwracam. I co słoneczko? Znów zaczynasz atakować. Jeszcze chłodek, jeszcze zieleń liści jest zimna, ale to tylko chwila.  </p>
<p>Jeszcze moment i wszystko eksploduje. Tyle tylko że nie świeżością, tyle tylko że to znów będzie kurz i hałas, ale nie jest jeszcze tak źle. Jeszcze kilka dni i upał zacznie nas wszystkich dusić, każdego i każdą. Wówczas wieczorami będziemy myśleli o sobie jak o herosach, bo przetrwaliśmy. Do kolejnego Big Bang.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zimny maj]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=362</link>
<pubDate>Sat, 03 May 2008 11:22:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=362</guid>
<description><![CDATA[
Zimny, no może letni jednak maj.
Te same obrazy, ta sama temperatura. Premier mówi o pochodach u]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://microust.files.wordpress.com/2008/05/128744376_c519eafd5a.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-363" src="http://microust.wordpress.com/files/2008/05/128744376_c519eafd5a.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Zimny, no może letni jednak maj.</p>
<p>Te same obrazy, ta sama temperatura. Premier mówi o pochodach uśmiechów, a mnie się śmiać jakoś nie chce. Zmęczyłem się. Chociaż tak mnie rwie, w całym ciele, by coś zrobić, by rzucić się tu i tam. Ale nie mogę, jakoś... Znów te same czynności, ja wiem że inaczej się nie da.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[wpisów brak]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=361</link>
<pubDate>Wed, 16 Apr 2008 08:39:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=361</guid>
<description><![CDATA[bo pisania nie ma. Jest czytanie, oglądanie i słuchanie. Jest też dotykanie i smakowanie. Jest te]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>bo pisania nie ma. Jest czytanie, oglądanie i słuchanie. Jest też dotykanie i smakowanie. Jest też pracowanie. Jest. Tylko czasu nie ma. Rzecz nawet nie w samej organizacji, tylko po prostu - brakuje go.</p>
<p>A dziś trzeba jeszcze chleb upiec...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Na wszelki wypadek]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=359</link>
<pubDate>Tue, 26 Feb 2008 07:32:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=359</guid>
<description><![CDATA[choć dziś dzień inaczej się zaczął.

Piąty dzień zmagań z kawowym uzależnieniem. Apeluje d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>choć dziś dzień inaczej się zaczął.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/7_JXCIaKpKM'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/7_JXCIaKpKM&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Piąty dzień zmagań z kawowym uzależnieniem. Apeluje do wszystkich kawoszy by pamiętali o mnie biorąc czarnego łyka (najlepiej czarnego) naszego ulubionego płynu. Pamiętajcie - abyście Wy mogli pić kawę, ktoś jej pić nie może ;)<br />
Ostatnimi czasy słowa się zupełnie nie chcą układać. Myśli jeszcze jako tako, chociaż czasem mogłyby robić to znacznie szybciej i sprawniej.</p>
<p>No cóż. Źle nie jest, jest dobrze - tylko kawy zaczyna mi brakować ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Profesor Bartoszewski]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=356</link>
<pubDate>Tue, 19 Feb 2008 11:36:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=356</guid>
<description><![CDATA[Dziś obchodzi 86 urodziny, lecz nie będzie to wpis o Profesorze.
Prawdziwie pierwsze wirtualne spo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś obchodzi 86 urodziny, lecz nie będzie to wpis o Profesorze.</p>
<p>Prawdziwie pierwsze wirtualne spotkanie z Profesorem nastąpiło podczas lektury wspomnień z Powstania Warszawskiego. Było to bardzo niedawno.<br />
Nie śledzę każdej wypowiedzi, docierają do mnie tylko te bardziej smakowite. Choć to zabrzmi patetycznie Profesor jest Ikoną naszych czasów. Tylko że samo traktowanie jako ikony moim zdaniem spłyca odbiór, to już nie to samo co wzór, autorytet. To jedynie współczesne prześlizgiwanie się, ocieranie. Brak refleksji.</p>
<p>Kolejny raz jestem pod wrażeniem tamtego czasu, tamtych charakterów. Używam wyrazu „tamtych” widząc jak bardzo stają się odległe dla współczesnych. Ja  mimo pewnej fascynacji jestem również daleko od wzoru. Dzisiejsza młodzież jeszcze dalej. Wie m że to my kształtujemy rzeczywistość i nigdy nie będzie ona taka sama, nawet stosując sprawdzone wzorce, ale czasem mi tego brak.</p>
<p>Oglądam stare fotografie i widzę mężczyzn spacerujących w garniturach i płaszczach. Czytam jak rozmowa nie mogła się inaczej toczyć niż stosując zwrot „proszę Pana”. Patrzę na meble stuletnie. Eh.. J </p>
<p>Panie Profesorze - stu lat życzę i kłaniam się nisko.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Papierosy]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/2008/02/13/papierosy/</link>
<pubDate>Wed, 13 Feb 2008 22:59:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/2008/02/13/papierosy/</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/-NlUwlU06N8'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/-NlUwlU06N8&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jest...]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/2008/02/09/jest/</link>
<pubDate>Sat, 09 Feb 2008 13:59:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/2008/02/09/jest/</guid>
<description><![CDATA[dobrze :) 
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>dobrze :)<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/hkqqMPPg2VI'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/hkqqMPPg2VI&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span> </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[eunuch]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/?p=352</link>
<pubDate>Sun, 27 Jan 2008 20:13:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/?p=352</guid>
<description><![CDATA[tym słowem najlepiej oddaję to co się we mnie dzieje. Niby wiem jak, niby potrafię, a jednak opa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>tym słowem najlepiej oddaję to co się we mnie dzieje. Niby wiem jak, niby potrafię, a jednak opanowuje mnie na większości płaszczyzn. </p>
<p>od tygodnia borykam się z jednym projektem. W zasadzie żadna trudność, a ja utknąłem na 345 wersji projektu. </p>
<p>Codzienność - równie nie opanowana, co rozbita.</p>
<p>Relacje międzyludzkie - podobnie. </p>
<p>Niby wiem jak powinienem, a mimo to nic nie wychodzi.</p>
<p>eunuch<br />
<img src='http://microust.wordpress.com/files/2008/01/79de7aaea5a7bd8dbd87bcd160c6e41549639b5b_m.jpg' alt='79de7aaea5a7bd8dbd87bcd160c6e41549639b5b_m.jpg' /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[autoryzacji brak]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/2008/01/22/autoryzacji-brak/</link>
<pubDate>Tue, 22 Jan 2008 10:19:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/2008/01/22/autoryzacji-brak/</guid>
<description><![CDATA[„musiałam najpierw przestrzeń zrobić bo było pełno wszystkiego” 
Nie autoryzowane, ale spo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>„musiałam najpierw przestrzeń zrobić bo było pełno wszystkiego” </p></blockquote>
<p>Nie <a href="http://kociszlak.wordpress.com/">autoryzowane</a>, ale spodobało mi się bardzo.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tja, erudyta, mhm...]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/2008/01/19/tja-erudyta-mhm/</link>
<pubDate>Sat, 19 Jan 2008 15:22:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/2008/01/19/tja-erudyta-mhm/</guid>
<description><![CDATA[Na początek proponuję cytat: 

 [...] - Dorn jest odpowiedzialny za tę porażkę: „Lekarze w k]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Na początek proponuję cytat: </p>
<blockquote>
<p> [...] - Dorn jest odpowiedzialny za tę porażkę: „Lekarze w kamasze”, „pokaż lekarzu, co masz w garażu”, fotoreporterzy - „ścierwojady’, dziennikarze - „chłystki”, inteligencja - „wykształciuchy”. I ta Saba w Sądzie!</p>
<p>- Ludwik Dorn jest człowiekiem, który - odwołując się do tytułu znanej powieści Edwarda Stachury - z „całą jaskrawością” wypowiada sądy polityczne. To jest efekt głębokiej erudycji.</p>
</blockquote>
<p>te słowa zostały wycięte z wywiadu z panem Kazimierzem Michałem Ujazdowskim, przeprowadzonym przez duet Olejnik&#38;Kublik [GW 8-9 grudnia 2008].</p>
<p>Yp, powiedział Konsul, wszystkie chłopaki spotykane pod budką z piwem znaczy się od tego wywiadu to wieszcze narodowe, skarby kultury IV RP. Erudyci, yhh...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nowa praca]]></title>
<link>http://sowa77.wordpress.com/2008/01/19/nowa-praca/</link>
<pubDate>Sat, 19 Jan 2008 13:16:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>Radek</dc:creator>
<guid>http://sowa77.wordpress.com/2008/01/19/nowa-praca/</guid>
<description><![CDATA[Nowa praca wcale nie jest taka fajna! Obecnie jestem stolarzem szalunkowym na dużej budowie. Nie ma]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nowa praca wcale nie jest taka fajna! Obecnie jestem stolarzem szalunkowym na dużej budowie. Nie mam w tej kwestii doświadczenia, liczyłem, że szybko się nauczę. I rzeczywiście wiedzy mi przybywa, lecz wciąż dużo rzeczy jest dla mnie niezrozumiałe. No i też brak mi doświadczenia. Ale płacą dobre pieniądze - 17 euro na godzinę. Biorąc jednak pod uwagę ciągły, permanentny stres związany z zaistniałą niezręczną sytuacją, kasa ta nie cieszy tak jak powinna. Chyba rzucę tę robotę. Bo ile można ściemniać przed całą społecznością budowlaną, że umie się to, co ona potrafi i robi się to od lat?! To naprawdę męczące. Jeśli sam się nie zwolnię to w końcu jakiś foreman (majster) mnie wyrzuci. Wolę pierwszą opcję.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Patrzenie społeczne.]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/2008/01/18/patrzenie-spoleczne/</link>
<pubDate>Fri, 18 Jan 2008 17:44:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/2008/01/18/patrzenie-spoleczne/</guid>
<description><![CDATA[Kolejne miejsce warte odwiedzania. Częstego. Dwa powody wrażliwości - estetycznej i społecznej. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejne miejsce warte odwiedzania. Częstego. Dwa powody wrażliwości - estetycznej i społecznej. Dwie cechy połączone w jedno, by efektywniej mówić, zwracać uwagę na nieśmiertelne problemy. </p>
<p><img src="http://www.kampaniespoleczne.pl/images/zdjecia/foto_41_photo365_big.jpg" alt="w" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[arciv ev noise,]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/2008/01/16/arciv-ev-noise-3/</link>
<pubDate>Tue, 15 Jan 2008 23:05:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/2008/01/16/arciv-ev-noise-3/</guid>
<description><![CDATA[tym razem recenzja, pochodząca z blogu „Petcord Blog”. Tekst został spolszczony przez D. (za c]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>tym razem recenzja, pochodząca z blogu <a href="http://www.petcord.com/weblog/enrmp140-arciv-ev-noise-maintenant/">„Petcord Blog”</a>. Tekst został spolszczony przez D. (za co bardzo dziękuję). Nie za bardzo umiem się chwalić, więc po prostu zapraszam do lektury.</p>
<blockquote><p>Arciv ev noise to projekt z Polski, który wydał właśnie album “maintenant”<br />
(po francusku – teraz) na eksperymentalnym netlabelu Enough Records. Niewiele można się dowiedzieć na temat owego przedsięwzięcia w internecie (albo nie szukałem<br />
w odpowiednich miejscach), poza tym, że ich muzykę określa się jako dark ambient<br />
i experimental drone. Ale zapomnijmy o tych powierzchownych określeniach,<br />
jako że pomijają dużo z ich indywidualności, którą dostrzec można na każdej płaszczyźnie, jak choćby projekt graficzny okładki. Typografia i wyczucie kontrastów są naprawdę<br />
na wysokim poziomie.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka, nawet z wysokości 10 tys. metrów: praca ma sens jako całość<br />
w swoim porządku odtwarzania i odznacza się tym, że nie posiada żadnych słabych puntków, pomimo prawie 60 minut trwania. Nie ma sprzeczności w stylu –<br />
przy utrzymaniu pewnych aranżacji wprowadzane są inne, dzięki czemu nie stają się one monotonne ani nawet drażniące. Pomimo mrocznego i tragicznego charakteru,<br />
który dominuje w utworach, wszystko jest odpowiednio wyważone:<br />
Właśnie tyle unoszących się w powietrzu akordów lub zapętlonych dźwięków jest niezbędnych do utrzymania mroczności, a jednocześnie wystarczająca ilość zmian<br />
i kontrastujących elementów, by uniknąć powtarzającej się liturgii. Wielu improwizatorów<br />
z power/mac-booka pt. “to jest sztuka, bo ja tak mówię” mogłoby uczyć się od AEN stosunku do opisywania żywej scenerii bez odwoływania się do frazesów takich<br />
jak np. dziesięciominutowe nagrania odgłosu kroków po holu muzeum.</p>
<p>Patrząc na detale: Można by odnieść kilka porównań do współczesnego polskiego kompozytora, Krzysztofa Pendereckiego, które wręcz same się nasuwają w gęstym zbitku tonów i powolnym rytmie modulacji. Nawet jeśli muzyczna struktura jest czasem rozciągnięta aż do utraty wątku, nadal pozostaje rozpoznawalna. Oczywiście pojawiają się też cechy mogące kojarzyć się ze współczesną elektroakustyką jak nagrania w terenie (field recordings), rysujące się w echu, opóźnione i postrzępione dźwięki i uskok dźwiękowy - obowiązkowy aczkolwiek wyszukany wariant, który odróżnia pierwszy plan od drugiego (zmienny poziom pogłosu). Odbiór muzyki AEN może okazać się niełatwy i dopiero po wielokrotnym przesłuchaniu ukazuje się nam pełny potencjał albumu. Ale za każdym razem odkrywa się coś jeszcze nowego.</p>
<p>Gdybym miał przypisać jakąś scenę filmową tej płycie wyglądałaby ona mniej więcej tak:<br />
Opuszczone ruiny jakiejś dawnej cywilizacji. Ktoś w obdartym ubraniu pełznie<br />
wśród ruin, szukając schronienia przed zimnem i ostrym wiatrem. Szkielet zakopany w śniegu, wypłukana lalka. I zakręcająca, prowadząca w nieznanym kierunku droga pokryta śniegiem.</p>
<p>Innymi słowy - “maintenant” to fantastyczny i inspirujący album, który zdecydowanie polecam do ściągnięcia tym, którzy nie boją się eksperymetów i trudności, i lubią tworzyć w umyśle własne obrazy podczas słuchania muzyki.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wojna!]]></title>
<link>http://sowa77.wordpress.com/2008/01/14/wojna/</link>
<pubDate>Mon, 14 Jan 2008 00:22:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Radek</dc:creator>
<guid>http://sowa77.wordpress.com/2008/01/14/wojna/</guid>
<description><![CDATA[Początek stycznia okazał się wybuchowy. Trafiła mi się nowa, lepsza praca, więc zmobilizowało]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Początek stycznia okazał się wybuchowy. Trafiła mi się nowa, lepsza praca, więc zmobilizowało mnie to, by staremu pracodawcy wyliczyć nieprawidłowości jakich się dopuszczał. W miniony piątek namierzyłem jednego z szefów i poprosiłem go o rozmowę. Towarzyszył mi kolega Artur, który pracował ze mną i ze mną rusza jutro do nowej pracy. Powiedziałem szefowi, którego imię Alan, że SAP Landscapes zaniża do nieprzyzwoitości stawki. Nas, budowlańców, obowiązują stawki budowlane; SAP płacił prawie o połowę mniej! Oczywiście jest to nielegalne. Powiedziałem, że założyliśmy związek zawodowy Independent Workers Union w SAP i że żądamy wyrównania wszystkich zaległości, wszystkich niewypłaconych nam pieniędzy. Alan chciał listę nazwisk ludzi, którzy wstąpili do związku. Chyba zwariował lub wziął mnie za naiwniaka! W związku z moją odmową powiedział, że nie mogę nikogo reprezentować. Rozmowa trwała ponad godzinę, momentami była burzliwa. Skończyła się bez konkretów. Ja obstawałem przy swoim, Alan - jak to bywa w takich przypadkach - próbował zmienić temat rozmowy spychając główny wątek na poboczne temaciki. Po rozmowie wróciłem do pracy, zaś po 20 minutach - co było do przewidzenia - Alan wrócił na naszą budowę i powiedział mi, że od poniedziałku przenoszą mnie w inne miejsce. Stara bajka. Przerabiałem już to w TESCO, gdy stamtąd wylatywałem. Dodatkowo powiedział, że mam zebrać wszystkich tak jak ja niezadowolonych i wszyscy razem mamy zmienić miejsce pracy. To było drugie podejście, by namierzyć wszystkich członków związku. Jeszcze głupsze od pierwszego!</p>
<p>Przed chwilą wysłałem maila z wypowiedzeniem do head office'u SAP. Poczekam na wszystkie payslipy, P-45 i wówczas policzę dokładnie na ile mnie oszukali. Potem zaś skieruję sprawę do Labour Court, tutejszego Sądu Pracy.</p>
<p>Moi koledzy z SAP byli w niezłym szoku. Średnio czają związkowe klimaty, większość z nich uważa, że szef ma zawsze rację. I mimo, że wkurza ich niska płaca i pomiatanie, nie są w stanie przełamać swych stereotypowych schematów myślowych nt. pracy, szefostwa i walki...</p>
<p>Ciąg dalszy nastąpi...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tak się dziwnie składa że]]></title>
<link>http://microust.wordpress.com/2008/01/08/tak-sie-dziwnie-sklada-ze/</link>
<pubDate>Tue, 08 Jan 2008 09:49:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>microust</dc:creator>
<guid>http://microust.wordpress.com/2008/01/08/tak-sie-dziwnie-sklada-ze/</guid>
<description><![CDATA[dziś właśnie - 

Choć raz w roku warto na chwilę oderwać się od internetu. Dlaczego? Aby ogar]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>dziś właśnie - </p>
<p><a href="http://di.com.pl/news/18609,1.html"><br />
<blockquote>Choć raz w roku warto na chwilę oderwać się od internetu. Dlaczego? Aby ogarnąć na biurkach wokół naszych komputerów cały ten bajzel, którego - wzrokiem przykutym do monitorów - na co dzień nie dostrzegamy. 8 stycznia, czyli dziś, figuruje w Kalendarzu Świąt Nietypowych jako Święto Sprzątania Biurka. </p></blockquote>
<p></a></p>
<p>- miałem zamiar to uczynić, ale nie mogłem się oderwać od czytnika RSS. Hm...</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
