<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>zwykle &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/zwykle/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "zwykle"</description>
	<pubDate>Wed, 08 Oct 2008 11:03:55 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Z obserwacji codziennych]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=946</link>
<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 20:18:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/10/07/z-obserwacji-codziennych/</guid>
<description><![CDATA[zmarszczek ci ja mam raczej malo jak na swoj wiek, tak przynajmniej twierdza znajomi. Za to dzis zau]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>zmarszczek ci ja mam raczej malo jak na swoj wiek, tak przynajmniej twierdza znajomi. Za to dzis zauwazylam, ze z kosci zuchwy zaczela mi skora obwisac. Ciekawe, czy sa na to jakies metody poza oczywiscie bardzo praktyczna operacja plastyczna?<br />
W golfikach przeciez nie bede zapierdalac okragly rok, a wizja skory na szyi takiej, jaka ma Madeleine Albright nieco przeraza. Ona wyglada jak kondor albo sęp i wiecie co z tego ze ma po siedzemdziesiatce, w koncu czas predko plynie, prawda?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Interview jutro]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=941</link>
<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 18:28:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/10/07/interview-jutro/</guid>
<description><![CDATA[telefonicznie, narazie, z VP of eng jednego startupu. Problem polega na tym, ze owa firma jest w San]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>telefonicznie, narazie, z VP of eng jednego startupu. Problem polega na tym, ze owa firma jest w San Francisco.</p>
<p>Luby jak zwykle urwany z choinki stwierdzil o swietnie to przeprowadzimy sie do SF.</p>
<p>Ta.... juz lece. Chyba musialoby mnie pokrecic, zeby w tej chwili sprzedawac ta chalupe z wlasnego wyboru, to po pierwsze. Po drugie on nie ma pojecia jakie sa ceny wynajmu w SF. Dodam, ze w znosnej dzielnicy wieksze niz tu. A Mntv tanie nie jest - glupie studio albo jednosypialniowa klitka co najmniej $1200. No chyba, ze chcemy w permanentnym syfie mieszkac albo w dyskrykcie z meksykami.</p>
<p>Po drugie dla mnie ponad godzina dojazdu caltrain (w jedna strone) to nie jest taka straszna meka - bo pociag jest znacznie bardziej porzadniejszy niz polskie, okradzenie raczej mi nie grozi, moge spokojnie wyjac laptopa i pracowac albo poczytac ksiazke.<br />
Pewnie, wolalabym gdzies blisko chalupy, no ale.</p>
<p>***********<br />
Obiecane zdjęcia bucika:<br />
[caption id="attachment_943" align="alignleft" width="258" caption="bucik"]<a href="http://futrzak.files.wordpress.com/2008/10/bucikdwa.jpg"><img src="http://futrzak.wordpress.com/files/2008/10/bucikdwa.jpg?w=258" alt="bucik" title="bucikdwa" width="258" height="300" class="size-medium wp-image-943" /></a>[/caption]</p>
[caption id="attachment_944" align="alignleft" width="300" caption="bucik zblizenie"]<a href="http://futrzak.files.wordpress.com/2008/10/bucikraz.jpg"><img src="http://futrzak.wordpress.com/files/2008/10/bucikraz.jpg?w=300" alt="bucik zblizenie" title="bucikraz" width="300" height="225" class="size-medium wp-image-944" /></a>[/caption]
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Haight and Ashbury]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=939</link>
<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 22:08:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/10/06/haight-and-ashbury/</guid>
<description><![CDATA[pojechalismy wczoraj w te okolice w poszukiwaniu kostiumow na Halloween. Trafiony zatopiony, teraz j]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>pojechalismy wczoraj w te okolice w poszukiwaniu kostiumow na Halloween. Trafiony zatopiony, teraz jeszcze musze sie nauczyc robic gotycki makijaz.<br />
Przy okazji kupilam sobie martensy - sa po prostu SLICZNE, jak ktos nie wierzy, zamieszcze w nastepnej notce zdjecia :)</p>
<p>Zastanawiam sie, czy jest jeszcze gdzies miasto podobne do San Francisco, z jego siedliskiem wszelakich mozliwych dziwadel. Wszystko da sie znalezc...goths, punki, geje (najwieksze ich skupisko na swiecie jest wlasnie tu), hippisi, cpuny, nawiedzeni artysci.... do wyboru do koloru :)<br />
Tutaj nawet jak ktos nagi wyjdzie na ulice nie wzbudza za wielkiej sensacji.<br />
Lubie oddychac tutejszym powietrzem i dobrze sie czuje w tlumie takich mieszańców. Sa bardziej przyjazni i mniej obcy niz... tlum przewalajacy sie pod rotunda w Warszawie.</p>
<p>Dziwne.<br />
Szkoda tylko, ze mieszkania w tej czesci San Francisco sa potwornie drogie... no i nie ma gdzie parkowac.</p>
<p>Nosze sie z mysla pozyczenia maszyny do szycia od znajomej i zaczecia zmian w garderobie wlasnej. Znudzil mi sie smiertelnie mundurek geeka: t-shirt albo podkoszulek, jeansy i sportowe buty. Z drugiej strony oifcjalna "moda" tez mi nie odpowiada. Moze by tak zaczac tworzyc wlasna?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sprzedałam toyotę]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=936</link>
<pubDate>Sun, 05 Oct 2008 06:40:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/10/05/sprzedalam-toyote/</guid>
<description><![CDATA[Poszlo blyskawicznie. O drugiej po poludniu w piatek wystawilam ogloszenie na craigslist, w ciagu go]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Poszlo blyskawicznie. O drugiej po poludniu w piatek wystawilam ogloszenie na craigslist, w ciagu godziny odezwalo sie do mnie 20 osob, w ciagu nastepnej dobilo do trzydziestu. Umowilam sie na sobote rano z czterema osobami, pojawily sie dwie. Samochod byl wylistowany za $1200, poszedl za $1400.</p>
<p>Ufff! Nie musze sie juz martwic, kiedy znowu jakis kutas bedzie sie probowal wlamac.<br />
Zostalo mi jedynie zawiadomic DMV o sprzedarzy i zmianie wlasciciela, co zreszta mozna zrobic przez siec.</p>
<p>Pewne aspekty zycia w USA sa baaaardzo praktyczne...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przygod rekrutacyjnych ciag dalszy]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=934</link>
<pubDate>Fri, 03 Oct 2008 19:37:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/10/03/przygod-rekrutacyjnych-ciag-dalszy/</guid>
<description><![CDATA[W odpowiedzi na moje resume dostaje dzis ankiete wyslana przez rekrutera. Opisze co najciekawsze pyt]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi na moje resume dostaje dzis ankiete wyslana przez rekrutera. Opisze co najciekawsze pytania.</p>
<p>1. Imie, kontakt, status (chodzi o wize, pozwolenie na prace etc.) i dlaczego szukam pracy?<br />
- mialam ochote odpisac: szanowny panie rekruterze, te informacje sa w moim profilu na dice. Byloby by milo, zeby w ramach prowizji, ktora Pan pobiera, a ktora jest niemala, raczyl tam zajrzec a potem nie zadawac pytan, na ktore sa juz znane odpowiedzi. Kandydaci zakladajacy konto na dice po to wpisuja te informacje, zeby ich po raz setny nie powtarzac w kazdym emailu od leniwego rekrutera. Gdy ja pracowalam jako rekruter, czytanie cudzego resume ze zrozumieniem oraz informacji z profilu bylo podstawa.</p>
<p>2. Czy moze Pani dojezdzac do pracy bo nasze biura sa w Silicon Valley.<br />
- mialam ochote odpisac: w resume stoi jak byk, ze mieszkam w Silicon Valley.</p>
<p>3. Prosze podac przyklady skryptow ktore Pani napisala: purpose, structure, leght/complexity.<br />
- a bo to ja pamietam, co pisalam 2 lata temu? </p>
<p>4. Czy moze Pani podac liste polecen Linuxa/Unixa, ktore pani zna, takie jak 'ps' 'ls' etc.<br />
- tutaj juz rżałam ze smiechu i odpowiedzialam doslownie tak: "polecenie 'man man' wyswietli je wszystkie na ekranie, pod warunkiem, ze jestemy zalogowani do systemu via command line.</p>
<p>5. Jakie ma Pani doswiaczenia developerskie w pisaniu aplikacji?<br />
- mialam wielka ochote odpowiedziec, ze jeslibym takowe doswiadczenie miala, to szukalabym pracy jako developer/programista a nie QA.</p>
<p>Shaaash... normalnie rece opadaja. Czysta strata czasu. Dlaczego Ci ludzie nie moga po prostu podeslac resume do hiring manager albo kogos z grupy, w ktorej przyszly kandydat ma pracowac? Zaoszczedziloby to czasu wszystkim.</p>
<p>Tak, rekruterzy w branzy komputerowej niestety powinni miec chociazby minimum wiedzy w rzeczonym temacie, zeby nie zadawac kretynskich pytan i zeby moc zrozumiec resume na poziomie podstawowym. Zreszta... google twoim przyjacielem, niektore rzeczy naprawde latwo sprawdzic.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wstawilam wczoraj resume]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=932</link>
<pubDate>Thu, 02 Oct 2008 19:44:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/10/02/wstawilam-wczoraj-resume/</guid>
<description><![CDATA[wieczorem poznym na dice.com
Dzis juz sie do mnie trzech rekruterow odezwalo, odnosze jednak wrazeni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>wieczorem poznym na dice.com<br />
Dzis juz sie do mnie trzech rekruterow odezwalo, odnosze jednak wrazenie, ze nie czytali mojego profilu albo sa mocno zdesperowani.</p>
<p>Zaznaczylam wyraznie, ze interesuje mnie praca na pelny etat. Dwie oferty sa na zlecenie i to na 1099. Pracowalam juz kiedys w tej formie i nie, dziekuje, postoje.<br />
Trzecia oferta nie zawierala nic oprocz informacji: musi pani do mnie koniecznie zadzwonic, mam znakomita oferte o ktorej musimy porozmawiac!</p>
<p>No i dlatego wiekszosc ludzi z branzy IT nie znosi rekruterow. Sa wsrod nich sensowni ludzie, owszem, ale ich odsetek nie przekracza chyba paru procent. Cala reszta pracuje dla tzw. staffing agencies, gdzie ich wyplata zalezy od tego, jak szybko uda im sie znalezc kandydata i ile uszczknac z jego zaplaty za godzine. W niektorych agencjach zdzieraja bardzo, biorac "prowizje" w wysokosci 70 a nawet 100%.</p>
<p>Wieksze firmy, w miare stabilne, maja na ogol wlasnego rekrutera zatrudnionego na etacie albo zatrudniaja na zlecenie bezposrednio. Reszta pracuje na zasadzie: sa w jakiejs firmie-krzak-agency-recruiting, przegladaja ukazujace sie ogloszenia na hotjobs, dice, a nastepnie dzwonia do pracodawcy bezposrednio i usiluja mu wcisnac swoojego kandydata. Wiekszosc ludzi nabawia sie predko alergii, bo dziennie dostaja pare telefonow z agresywnymi zagajkami. Sama takie dostawalam: na uprzejma odmowe, ze moja firma nie korzysta z zewnetrznych firm rekruterskich, zwykle sie denerwowali i stawali bardziej natarczywi. Po pewnym czasie na pytanie o numer hiring manager przekierowywalam ich do naszych wewnetrznych rekruterow....</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ja jestem spokojny czlowiek]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=930</link>
<pubDate>Tue, 30 Sep 2008 23:55:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/30/ja-jestem-spokojny-czlowiek/</guid>
<description><![CDATA[ale czasami mam przemozna chec po prostu kogos skopac, obic ryja, zlamac reke. Jak tego kutasa jeban]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>ale czasami mam przemozna chec po prostu kogos skopac, obic ryja, zlamac reke. Jak tego kutasa jebanego, ktory probowal sie wlamac do mojej toyoty. Nic oczywiscie debil nie ukradl, bo nic tam nie ma, ale rozwiercil zamek w drzwiach po stronie pasazera i od bagaznika.<br />
Dzieki temu mam do wyboru alb sprzedac ten samochod poo znacznie zanizonej cenie albo wpakowac kilkaset dolarow w naprawe zamkow.</p>
<p>Kutasowi, ktory to zrobil zycze, zeby mu ktos wlamal sie do samochodu i urwal kierownice akurat wtedy, kiedy musi w srodku nocy zawiesc bliskich do szpitala.<br />
Albo niech mu ktos w dupe wjedzie czolgiem.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Olać diety]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=928</link>
<pubDate>Tue, 30 Sep 2008 20:33:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/30/olac-diety/</guid>
<description><![CDATA[bezrobotna jestem juz ponad miesiąc, odżywiam sie normalnie, diet nie stosuje, nie mysle o tym i c]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>bezrobotna jestem juz ponad miesiąc, odżywiam sie normalnie, diet nie stosuje, nie mysle o tym i co. Chudne. Waga co prawda stoi w miejscu twardo, ale za to mieszcze sie w portki, ktore 4 miesiace temu chcialam wyrzucic bo sie w nie nie miescilam.</p>
<p>Co sie zmienilo? Napewno wiecej sie ruszam, w koncu moj dzien nie ogranicza sie do wsadzenia dupy w samochod, przemieszczenia do pracy, siedzenia za biurkiem 8-10 godzin, potem powrotu do domu, zrobienia i zezarcia obiadu i znow siedzenia. Czesciej biegam wieczorem, staram sie chociaz 3 razy w tygodniu.</p>
<p>Poza tym nie zajadam juz stresu, co w pracy zdarzalo mi sie bardzo czesto. Czasami wrecz czulam sie, ze zaraz pekne, a mozg dyktowal wiecej i wiecej, dopoki niedobrze mi sie nie zrobilo. Niewazne, ze zajadalam sie zwykle rzeczami malo kalorycznymi: jakies warzywka, cereals, edamame... to sie kumuluje a kiedy zoladek sie roziagnie, trudniej zaspokoic glod.</p>
<p>Nie znam dokladnych mechanizmow sterujacych glodem, chudnieciem i tyciem. Tj. wiadomo, ze jesli sie zezre wiecej kalorii niz spala to czlowiek tyje, ale to duze uproszczenie....<br />
Nigdy sie nie schudnie jesli czlowiek sie stresuje. Tj. krotkotrwale moze i mozna schudnac, ale potem sie nadrabia straty. Na dluzsza mete nie da sie zachowac wagi bez wewnetrznej rownowagi i uspokojenia. Im bardziej sie miotamy i stresujemy, tym gorzej.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Plan ratunkowy]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=924</link>
<pubDate>Mon, 29 Sep 2008 20:39:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/29/plan-ratunkowy-2/</guid>
<description><![CDATA[w zsypie, gielda tez.
Ciekawe, co z tego wyniknie. Kongres dzieki bogu wykazal sie rozsadkiem i nie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>w zsypie, gielda tez.<br />
Ciekawe, co z tego wyniknie. Kongres dzieki bogu wykazal sie rozsadkiem i nie pozwolil na przesuniecie pieniedzy z kieszeni podatnikow do kieszeni zle zarzadzanych prywatnych bankow i innych firm.</p>
<p>Oczywiscie, to zle wrozy calej gospodarce, a sytuacja ciekawa, bo wybory tuz-tuz.<br />
Jaki bedzie nastepny pomysl wielce oswieconego Paulsona czy tez kogos innego z ekipy Busha? </p>
<p>Przypomina mi sie stare rzymskie powiedzenie "obyś żył w ciekawych czasach".....</p>
<p>********************<br />
Dodane pozniej.</p>
<p>A dlaczego w USA nie mowi sie o <a href="http://www.nytimes.com/2008/09/23/business/worldbusiness/23krona.html?_r=1&#38;ei=5070&#38;emc=eta1&#38;oref=slogin">takim</a> scenariuszu wychodzenia z kryzysu? Znacznie bardziej rozsadny i nie zostawia podatnikow z przyslowiowa reka w nocniku, zaklada odpowiedzialnosc udzialowcow bankow.<br />
Czy w USA tuzy systemu bankowego awansowaly juz na stanowisko swiętych, niedotykalskich krów?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nie mówić, nie szargać]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=922</link>
<pubDate>Mon, 29 Sep 2008 05:59:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/29/nie-mowic-nie-szargac/</guid>
<description><![CDATA[Wlasnie, co sadzicie o kwestii poruszonej w tym wywiadzie?
Ja nie pochodze z rodziny arystokratyczne]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wlasnie, co sadzicie o kwestii poruszonej <a href="http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,5729663,Ale_tego__Andrew__to_nie_pisz.html">w tym wywiadzie?</a></p>
<p>Ja nie pochodze z rodziny arystokratycznej, nie mam sie czym chwalic ale... w mojej rodzinie tez rozmawianie na tematy "rodzinne" bylo tabu. Kiedy pare razy wymknelo mi sie, jako dziecku, na forum familium, ze wujek alkoholik albo ze cos-tam - matka zawsze popadala w święte oburzenie.</p>
<p>Kazdy wie, powtarza szeptem, ale BRON BOZE nie mozna mowic o tym glosno, a juz rozmawiac z kims spoza scislego kregu rodziny??? NIEDOPUSZCZALNE.</p>
<p>Osobiscie nie zgadzam sie z taka postawa. Uwazam, ze jest szkodliwa. Dzieki niej wszelakie problemy - a to alkoholizmu, agresji, przyprawiania sobie rogow, zamiata sie pod dywan. Nikt nie umie o tym rozmawiac, nikt nie podchodzi do tych rzeczy jako problemu, z ktorym trzeba cos zrobic. Trwa latami i stanowi temat tabu.<br />
Duszna atmosfera dulszczyzny, udawania, widzenia wad tylko i wylacznie u innych ale nie u siebie. Tutaj ma swoje korzenie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Obejrzałam Lejdis]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=919</link>
<pubDate>Sun, 28 Sep 2008 05:39:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/28/obejrzalam-lejdis/</guid>
<description><![CDATA[wspolnie z Lubym. Lubemu film podobal sie, aczkolwiek musial stopowac kilkanascie razy i prosic o wy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>wspolnie z Lubym. Lubemu film podobal sie, aczkolwiek musial stopowac kilkanascie razy i prosic o wytlumaczenie - bo tlumaczenie na angielski jest denne, plus jak stwierdzil aktorki mowily tak szybko, ze nie nadazal z napisami.<br />
He he. Malo razy mnie slyszal mowiaca po polsku, ot co :)</p>
<p>No ale.<br />
Generalnie na plus. Prawie-ze moglam rozroznic ktore teksty byly ktorej Lejdi :)))</p>
<p>Pierwsza czesc filmu, ktora miala byc ewidentnie komediowa, nie wyszla. To nie kwestia scenariusza, to aktorzy przede wszystkim, ktorzy jakos nie znajduja sie w rolach komediowych... i rezyser zreszta tez. Druga czesc, zdecydowanie bardziej dramatyczna, gdzie byly lzy, tragedie i tak dalej - udala sie aktorkom ZNAKOMICIE. Sie odnalazly, no.<br />
Moja faworytką oczywiscie byla Korba. </p>
<p>Co jeszcze. Scenariusz nieco naciagany. Jakos nie miesci mi sie w glowie, zeby taka drake w szpitalu odstawic, zwlaszcza fingujac badania tomografem. Toz do tego urzadzenia ludzie sie ustawiaja w kolejkach na pol roku naprzod, tak?</p>
<p>Chociaz z drugiej strony nie wiem. Moze wszystko sie da zalatwic za kase?</p>
<p>PS: dziekuje Haniucie za dedykacje i Krzysiowi za wyslanie :))))</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Amerykańskie śniadania]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=917</link>
<pubDate>Sat, 27 Sep 2008 22:04:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/27/amerykanskie-sniadania/</guid>
<description><![CDATA[Stuknelo dziesiec lat odkad mieszkam w tym kraju i ciagle nie przyzwyczailam sie do amerykanskich sn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Stuknelo dziesiec lat odkad mieszkam w tym kraju i ciagle nie przyzwyczailam sie do amerykanskich sniadan. I pewnie sie nie przyzwyczaje.</p>
<p>Jak dla mnie przecietne sniadanie sklada sie zwykle z chleba z jakas wedlina (najchetniej ryba, albo indyk albo chuda szynka tudziez zwykly ser zolty), do tego ogoreczki kiszone, moze troche twarozku, duzo warzyw - najlepiej pomidory, ogorki, koniecznie cebula, rzodkiewki, szczypiorek, papryka - co tam akurat sie nawinie. Jesli chleb i warzywa sa swierze, moge tak jesc codzien i nigdy sie nie nudzi.</p>
<p>Sniadanie amerykanskie sklada sie po pierwsze z konskiej porcji. Jak dla mnie starczyloby tego na caly dzien. Na przyklad: omlet z trzech jaj zadziewany bekonem, serem zoltym, pieczarkami. Do tego porcja hash browns (ziemniaki starte na tarce a nastepnie smazone na glebokim tluszczu albo podsmazane na patelni) albo chleb tudziez mufiny z dzemem. Albo: nalesniki (pancakes, po naszemu to raczej beda racuchy wziawszy pod uwage grubosc i ilosc ciasta) w liczbie sztuk trzech, do tego kielbaska sniadaniowa (zmielone mieso i ugotowane a potem podsmazone na patelni w postaci cienkich paluszkow albo plackow przypominajacych mielone), chleb, dzem...</p>
<p>Sa tez wersje dietetyczne: oatmeal z mlekiem i jakies tam porcje owocow. Osobiscie nie znosze, a owoce najczesciej sa niedojrzale i malo swierze, bo lezakuja w lodowce bywa ze i ponad tydzien.</p>
<p>Ja tych sniadan nie jadam, chyba ze jestem zmuszona np. bedac w podrozy gdzie absolutnie nie da sie nigdzie kupic normalnych produktow i samemu czegos przyrzadzic. Amerykanie jednak jadaja a nawet lubuja sie. Nie dziwne, ze tyle tutaj grubasow.</p>
<p>PS: wersja hotelowa sniadania to tzw. continental breakfast. Sklada sie kawy, herbaty (szaszetki zalewane goraca woda, nawet nie wrzatkiem), jajek, mufinow, jakichs slodkich rogalikow albo bulek, masla i w zasadzie tyle.</p>
<p>PS2: ide do kuchni pozywic sie chlebkiem marokanskim maczanym w swierzej oliwie i zagryzanym pomidorem oraz papryka :) mniam.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Plan ratunkowy ]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=914</link>
<pubDate>Fri, 26 Sep 2008 19:42:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/26/plan-ratunkowy/</guid>
<description><![CDATA[W zwiazku z uchwaleniem cud urody planu ratunkowego dotyczacego systemu bankowego USA, w sieci krazy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W zwiazku z uchwaleniem cud urody planu ratunkowego dotyczacego systemu bankowego USA, w sieci krazy email podsumowujacy w sposob prosty i szczery intencje tego planu:</p>
<p>"Good day American taxpayer, complments of the season to You. Please allow me to introduce myself I am Mr. Henry PAULSON very high official of United States Treasury of United States, Washington, USA. I please to be writing you this day because someone of our mutual acquaintance Mr. BERNANKE vouch for you as trustworthy and gullible individual of high moral standards.</p>
<p>Through no fault of my own I am come to hard straits and although I am a proud man and father, I must beseech your partnership in resolution, an urgent and vexing matter. Through malfeasance and rascality, certain individuals of my close acquaintance have sabotage national banking system, hence an imminent disaster will befall if I am unable to secure the amount of $700,000,000,000 DOLLARS U.S with all utmost haste. This amount is currently being held by millions of fellow Americans but thus far these scoundrels refuse to release the money to me on grounds of that it is not mine in fact."</p>
<p>Nic dodac, nic ujac.</p>
<p>PS: Drogi pamietniczku, co to znaczy? Od rana wszystko idzie zle. Najpierw spadlo mi jajko z blatu na podloge, ot tak sie potoczylo i oczywiscie rozciapalo. Jak juz posprzatalam i skonczylam gotowac drugie jajko (jajko bekap), to sie nie chcialo obrac. Jak juz sie obralo, to nalewajac sobie wrzatek do czajniczka z herbata poparzylam przedramie.<br />
Czy to znaczy, ze powinnam sie polozyc na kanapie i lezec do konca dnia, tak na wszelki wypadek, zeby mnie samochod na ulicy nie potracil albo cegla nie spadla na glowe?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rekruter]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=912</link>
<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 22:42:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/25/rekruter/</guid>
<description><![CDATA[narajony przez mojego poprzedniego szefa zadzwonil. Bardzo milo mi sie z nim gadalo, gdyby od niego ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>narajony przez mojego poprzedniego szefa zadzwonil. Bardzo milo mi sie z nim gadalo, gdyby od niego zalezalo to zatrudnilby mnie jutro - tak sie wyrazil.</p>
<p>Niestety, on jest tylko posrednikiem. Narazie podeslal moje resume na dwie oferty ktore ma. Dalej zalezy od tego, czy sie hiring managerom moje resume spodoba.</p>
<p>Sprecyzowalam jasno, ze moja specjalnoscia sa mission critical, takie gdzie wszystko sie wali i pali, mnie sie wsadza do owego projektu, zeby naprawic i wyprostowac, oczywiscie od strony QA. Uwazam, ze tego typu zdolnosci sa znacznie rzadsze i trudniejsze niz po prostu siedziec na dupie osiem godzin i klepac kod wedlug specyfikacji. To ostatnie dla mnie cholernie nudne, z tego powodu nie jestem programista.<br />
Problem jednak taki, ze w wiekszosci firm softwarowych jakosc produktu maja w dupie. Oj tam jakies pare wiecej krytycznych bugow wejdzie do produkcji? Wielkie mi co, sie zapaczuje i po sprawie. Dopiero jak jakis klient zagrozi, ze zrywa kontrakt, to wtedy wszyscy biegaja jak kot z pecherzem.</p>
<p>Hm...<br />
wychodzi na to, ze zla nisze sobie wybralam...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sąsiad znowu dał czadu]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=908</link>
<pubDate>Tue, 23 Sep 2008 20:17:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/23/sasiad-znowu-dal-czadu/</guid>
<description><![CDATA[Tym razemw  stosunku do Lubego.
Otoz. Paczka znajomych zbiera sie raz w tygodniu na pokera. Maksymal]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tym razemw  stosunku do Lubego.<br />
Otoz. Paczka znajomych zbiera sie raz w tygodniu na pokera. Maksymalnie maja pojemnosc dziesiec osob, wysylalaja emaila do wszystkich dwa dni wczesniej i pierwsze dziesiec osob ktore odpowie i sie zadeklaruje, graja.</p>
<p>Luby sie zalapal w tym tygodniu, wczoraj siedzimy jemy obiad, przychodzi T. Ah to jak jemy obiad to nie, zeby do niego wpasc pozniej. Ki diabel? Luby pyta sie jednak o co chodzi. A T. na to:<br />
- dude, I got babysitter for tomorrow evening, I have to go for poker night.<br />
Luby na to no... dobrze... ale dlaczego z tym przychodzisz do mnie?<br />
- no bo wiesz, nie zdazylem sie zadeklarowac a teraz juz 10 osob jest.<br />
- czyli... chcesz zebym Ci odstapil swoje miejsce?<br />
- no tak!</p>
<p>Oczywiscie, nic mu Luby nie odstapil. Normalna osoba sformulowalaby prosbe w stylu "wiesz, gdybys czasem zrezygnowal z pokera jutro to moge wziac twoje miejsce"? A on zawsze tak gada, zeby osoba, ktora ma cos dla niego zrobic, poczula sie winna.<br />
Klasyczny manipulator.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koniec świata się zbliża,]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=904</link>
<pubDate>Mon, 22 Sep 2008 19:26:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/22/koniec-swiata-sie-zbliza/</guid>
<description><![CDATA[albowiem w Safeway wczoraj mieli organiczne heirloom tomatoes. Co prawda konsystencja glutow, balam ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>albowiem w Safeway wczoraj mieli organiczne heirloom tomatoes. Co prawda konsystencja glutow, balam sie dotknac palcem zeby mi czasem zawartosc pod cisnieniem nie strzelila w oko...<br />
no ale pierwszy krok uczyniony!</p>
<p>No i niech zyja sasiedzi. Mamy niestety takiego, ktorego moznaby w skrocie okreslic mianem pasozyta. Na przyklad w knajpie nigdy nie ma swoich papierosow, tyko sępi od innych. Przy czym jakichstam malboro czy cameli nie pali, o nie, american spirit pali (sa drozsze). I pali tyle, ze koledze prawie cala paczke wykonczyl w ciagu wieczora.<br />
Albo: kumpel kupil sobie piwo, postawil szklanke na stole, odwrocil sie na chwile. Przekreca sie spowrotem do stolu i co widzi? Imć T. trzyma jego szklanke w dloni i przelewa jego piwo do swojej, pustej szklanki. Kumpla zatkalo, w koncu kiedy odzyskał glos, powiedzial: dude, WTF??? Get me another beer! What were you thinking??? T. na to: pozniej, teraz jestem zajety graniem w bilard.</p>
<p>Gdybym byla chlopem to dalabym mu w morde, oczywiscie poza knajpa.</p>
<p>Ja osobiscie staram sie goscia unikac. Są jednak osoby z towarzystwa Okrągłego stołu, ktore twierdza, ze T. po prostu taki jest i trzeba się z tym pogodzic.<br />
Nie uwazam tego za sensowne. Powinien gosc dostac nauczke, ze pewnych rzeczy się nie robi i tyle. W wypadku pewnych ludzi akceptacja i dobroć nie daje absolutnie nic, bo wejdą na glowę i jeszcze beda szczerze przekonani, ze tak powinno byc.</p>
<p>PS:<br />
A u Barbarelli zrobil sie sajgon, bo odwazyla sie skrytykowac jedna ze Swietosci Sztuki Polskiej Filmowej czyli Agnieszke Holland.<br />
W nacji polskiej (w porownaniu z innymi) to znamienne jest, ze zaraz znajdzie sie ktos, obrzucajacy autora slow blotem. Bo my oczywiscie ze wszystkim co polskie utozsamiac zaraz sie musimy. WARA od krytyki, co nie? I tak przecietny Amerykanin, Anglik, Hiszpan czy Irlandczyk bedzie potrafil podsykutowac na zadany temat, zgodzic sie badz nie z argumentami ze ten rezyser to taki, tamten siaki, ten film lepszy a inne nie. I bedzie ok. W Polsce zaraz przeradza sie to w dyskusje o ogolnonarodowycm charakterze w polaczeniu z konkurencja pt. kto celniej walnie kupa w oko dyskutanta.</p>
<p>Skad to sie bierze?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Hej ho, zaczynamy więc dzien optymistycznie.]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=900</link>
<pubDate>Sat, 20 Sep 2008 18:04:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/20/hej-ho-zaczynamy-wiec-dzien-optymistycznie/</guid>
<description><![CDATA[tylko jeszcze wtrace na szybkiego, ze obudzilam sie z bolem glowy o siodmej rano (to srodek nocy dla]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>tylko jeszcze wtrace na szybkiego, ze obudzilam sie z bolem glowy o siodmej rano (to srodek nocy dla mnie) i nie moglam spac. Ale nic to, jak mawial maly rycerzyk.</p>
<p>Przedstawiam panstwu imć półki, ktore w bolach wielkich rodzily sie. Najpierw ja je malowalam przez pare miesiecy, potem Luby nastepne pare wieszal.</p>
<p>W koncu SA.<br />
Tadaaaam:<br />
<a href="http://futrzak.files.wordpress.com/2008/09/polkaraz.jpg"><img src="http://futrzak.wordpress.com/files/2008/09/polkaraz.jpg?w=500" alt="" title="polka raz" width="500" height="375" class="aligncenter size-large wp-image-901" /></a></p>
<p><a href="http://futrzak.files.wordpress.com/2008/09/polkadwa.jpg"><img src="http://futrzak.wordpress.com/files/2008/09/polkadwa.jpg?w=500" alt="" title="polka dwa" width="500" height="375" class="aligncenter size-large wp-image-902" /></a></p>
<p>Goscie orzekli, ze konweniują z reszta otoczenia. Zgadzam się, ale i tak najważniejsze, ze moglam wreszcie rozpakowac wszystkie pudla z ksiazkami. tadaaaaam. Po dwoch latach od wprowadzenia sie.</p>
<p>Jeszcze zebym sie sprezyla i kuchnie pomalowala oraz odrestaurowala szafki w tejze kuchni...praca syzyfa.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zastanawiam się nad zmianą]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=898</link>
<pubDate>Fri, 19 Sep 2008 21:44:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/19/zastanawiam-sie-nad-zmiana/</guid>
<description><![CDATA[bo wlasciwie jak poczytalam sobie swoje notki, to wychodzi na to, ze narzekacz ze mnie straszny. W r]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>bo wlasciwie jak poczytalam sobie swoje notki, to wychodzi na to, ze narzekacz ze mnie straszny. W rzeczywistosci dookola siebie widze same negatywy. Nie, zeby ich nie bylo, bo sa i sie nie wybędą... ale ciagle myslac o tym i wyciagajac na swiatlo dzienne tylko sie w negatywizmie pograzam.</p>
<p>Efekt taki, ze czuje się chujowo, a rzeczywistosc sie nie zmienia.</p>
<p>To moze inaczej?</p>
<p>Czy czytalibyscie mnie dalej, gdybym zamiast narzekactwa zaczela zamieszczac notki ze zdjeciem z zycia codziennego?<br />
Mnie jako pesymiscie wydaje sie od razu, ze po miesiacu najdalej byloby nudno, wobec czego nie warto nawet zabierac sie.</p>
<p>hm....</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Małe wyjaśnienie do poprzedniej notki]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=896</link>
<pubDate>Fri, 19 Sep 2008 20:17:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/19/male-wyjasnienie-do-poprzedniej-notki/</guid>
<description><![CDATA[Goście wyszli ok. godziny pierwszej nad ranem. Troche sie nabzdryngolilismy..
Przyniesli ze soba dw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Goście wyszli ok. godziny pierwszej nad ranem. Troche sie nabzdryngolilismy..</p>
<p>Przyniesli ze soba dwie butelki wina i chwala bogu, bo skonsumowanych zostalo trzy plus drinki z żubrówki i soku jablkowego w ramach szerzenia polskiej tradycji.</p>
<p>Najdrozsze w calym obiedzie bylo nie wino tylko losoś. W tym roku jakos go mniej, wiec cena skoczyla do ponad $10 za funt. Kupilam cztery filety i szczena mi opadla jak musialam zaplacic $44. Wino kosztowalo $15, bo chcialam kupic nieco lepsze. No i tak to.<br />
Aha, losoś byl wild alaskan king salmon, nie z chodowli, bo te sa ochydne.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Goście]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=892</link>
<pubDate>Thu, 18 Sep 2008 19:36:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/18/goscie/</guid>
<description><![CDATA[mają dziś przyjsc na obiad.
Wlasciwie ani ja ani Luby ich nie zapraszalismy, sami sie wprosili.
Do]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>mają dziś przyjsc na obiad.<br />
Wlasciwie ani ja ani Luby ich nie zapraszalismy, sami sie wprosili.<br />
Dobra strona calego wydarzenia taka, ze Luby <strong>wreszcie </strong> zainstalowal polki, bo mu sie glupio zrobilo. No i przekonal sie, ze robienie obiadu dla paru osob to nie przelewki. No bo, co do jasnej cholery mam ugotowac zeby zadowolic wegetarianina i dwie osoby, ktore maja gusta kulinarne typowo amerykanskie to jest miecho, miecho i miecho?<br />
Poza tym moje mieszkanie jest naprawde male, zeby nakryc stol dla czterech osob musze pol salonu przemeblowac tj. przesunac wszystkie kwiatki, jedna szafke, lampe, stol na srodek wysunac i tak dalej.</p>
<p>Upierdliwe to jak cholera.</p>
<p>****<br />
Zmieniajac temat. Zastanawialam sie kiedys po jaka cholere w korporacji zatrudnia sie firme konsultingowa, ktora dojdzie do tych samych wnioskow co szeregowi pracownicy, tyle ze za ciezkie pieniadze?<br />
Kumpel pracujacy w NASA podsumowal:<br />
"no jak to nie wiesz, po co? Przeciez gdyby jeden manager z drugim wzieli sugestie praownikow na serio i podjeli jakas decyzje, to w razie porazki musieliby poniesc odpowiedzialnosc. A tak, nic nie musza. Firma konsultingowa opracuje raport i w razie czego jesli sie pomylili, to bedzie "no tak, nastepnym razem musimy zatrudnic lepsza firme, bo ta jest do bani". I tyle.</p>
<p>Genialne, prawda?</p>
<p>************<br />
Poznym popoludniem.</p>
<p>zrobilam zakupy na ten obiad i z przeproszeniem, ja pierdole. Zaplacilam ponad sto dolcow. Cztery porcje lososia, zielenina na salate, bagietka, dwie butelki wina.<br />
Zdaje sie, ze chyba poinformuje znajomych, ze do czasu do kiedy nie znajde nowej pracy bedzie zero obiadkow proszonych czy wychodnych, zadnych imprez i tym podobnych. Kurwa no po prostu szkoda mi na to kasy a nie mam tak jak znajomy, ktory tez teraz szuka pracy, zyje rozrzutnie, rate pozyczki ma $6000 i juz sie z calych oszczednosci wypstrykal. Dosc desperacko zaczyna tez poszukiwac pracy i nie dziwne.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cycat na dziś]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=890</link>
<pubDate>Thu, 18 Sep 2008 00:50:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/18/cycat-na-dzis-2/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Morality is doing what is right no matter what you are told. Religion is doing what you are t]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"Morality is doing what is right no matter what you are told. Religion is doing what you are told no matter what is right."</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kolejne banki upadają]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=888</link>
<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 21:10:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/16/kolejne-banki-upadaja/</guid>
<description><![CDATA[w USA. Notabene bardzo dobrze - niby dlaczego w kraju PONOĆ kapitalistycznym FED i rzad pomagaja ut]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>w USA. Notabene bardzo dobrze - niby dlaczego w kraju PONOĆ kapitalistycznym FED i rzad pomagaja utrzymac sie przy zyciu firmom, ktore podjely złe decyzje? Zgodnie z regulami rynku powinny juz dawno upasc i poniesc konsekwencje swojego błędnego zarządzania. Dlaczego jesli typowy John Smith nie zapłaci przez dwa miesiące raty pożyczki to jego dom jest wystawiany na licytacje, gdy tymczasem CEO, board members etc. ogromnego banku, ktory właśnie zbankrutowal z powodu zlego zarzadzania dostaja grube miliardy dolarow gotowki z banku centralnego????<br />
Albo, upadajaca firma jest przejmowana przez skarb panstwa, upper management miekko laduje atymczasem dlugi sa placone z podatkow przecietnego Johna Smitha?</p>
<p>Tymczasem McCain proponuje obniżenie podatków od korporacji i od zysków kapitałowych. Obama obiecuje obniżki podatków dla 95 procent Amerykanów, z wyjątkiem najzamożniejszych.</p>
<p>Ktoś ma jeszcze wątpliwości, CZYIM prezydentem bedzie McCain? </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wczoraj]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=885</link>
<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 18:48:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/16/wczoraj-2/</guid>
<description><![CDATA[oddałam się dzialalnosci artystycznej. Zdjecie w ramce niekonweniowalo mi ze sciana, to kupilam fa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>oddałam się dzialalnosci artystycznej. Zdjecie w ramce niekonweniowalo mi ze sciana, to kupilam farbki akwarelki i pomalowalam ramke w motyw hinduski.<br />
Z checia moglabym cos takiego robic dnie cale, mam dobre oko do kompozycji a i latwo wychwytuje nowe motywy i wzory, teraz na przyklad przemysliwam nad ozdobieniem czegos henna w stylu berberyjskim.</p>
<p>Albo, moglabym tez cale dnie zajmowac sie ogrodem. Uwielbiam.<br />
Niestety, z takich zajec utrzymac sie nie da. Musza zostac na marginesie jako hobby, chyba ze udaloby mi sie zatrudnic w manufakturze jakiejs... chociaz, bo ja wiem? Kolezanka dawno temu pracowala w pracowni witrazy, uwielbiala ta robote ale mogla sobie na nia pozwolic tylko dlatego, ze maz wiecej zarabial i placil wszystkie rachunki...</p>
<p>Na froncie pracy nic. Przestalam aplikowac na jakiekolwiek ogloszenia via hotjobs, bo wyslalam juz chyba na trzydziesci i absolutnie zero odzewu. Te dwa interview, ktore mialam, to oczywiscie za posrednictwem znajomych tj. oni wzieli moje resume i przekazali do hiring manager. Dzis poszlo trzecie - kolezanka z poprzedniej pracy wlasnie sama miala interview na inna pozycje, ale poszukuja tez qa.</p>
<p>Zastanawiam sie  nad ważnoscia "pozytywnego nastawienia". O ile odgrywa znaczenie przy kontaktach osobistych z ludzmi (wiadomo, kto chcialby przebywac w towarzystwie albo zatrudnic kogos z depresja???), o tyle nie ma zadnego wplywu na zdarzenia od nas niezalezne. Pesymizm czy optymizm nie zmieni obecnego trendu w ekonomii ani tego, ile firm zatrudnia nowych pracownikow. Na rzeczy od nas niezalezne nasza postawa nie ma wplywu i dziwie sie, ze tyle ludzi wierzy w owa magie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jeszcze politycznie]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=883</link>
<pubDate>Mon, 15 Sep 2008 07:47:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/15/jeszcze-politycznie/</guid>
<description><![CDATA[Warto przeczytac to krotkie podsumowanie podwojnych standardow oceny stosowanych przez republikanow ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Warto przeczytac to <a href="http://thebruceblog.wordpress.com/2008/09/14/the-double-standard-the-republicans-want-you-to-foolishly-swallow/">krotkie podsumowanie</a> podwojnych standardow oceny stosowanych przez republikanow odnosnie pani Palin i Obamy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cobra]]></title>
<link>http://futrzak.wordpress.com/?p=880</link>
<pubDate>Mon, 15 Sep 2008 04:24:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>futrzak</dc:creator>
<guid>http://futrzak.pl.wordpress.com/2008/09/15/cobra/</guid>
<description><![CDATA[papiery przyszły właśnie. Oplata premium za miesiac wynosi $485. W porownaniu z $65, ktore płaci]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>papiery przyszły właśnie. Oplata premium za miesiac wynosi $485. W porownaniu z $65, ktore płacilam bedac zatrudniona, to suma kuriozalna. Zwłaszcza, jesli ktos musi ubezpieczyc tez dzieci.</p>
<p>Można oczywiscie wykupic sobie podstawowe ubezpieczenie np w Kaiser i wtedy wyniesie ono <em>tylko</em> $270 miesiecznie ale.....Kaiser, jak kazdy ubezpieczyciel, zastrzega sobie w umowie, ze nie pokrywa tzw. preexisting conditions*, no i oczywiscie trzeba przejsc cala papierkologie oraz badania w ktorych zdeterminuja, do jakiej grupy ryzyka sie zaliczamy. W zaleznosci od tego naliczaja koszta miesieczne.</p>
<p>* preexisting condition - a medical condition that existed prior to obtaining insurance.</p>
<p>PS: USA jest jedynym krajem rozwinietym, w ktorym nie ma powszechnego systemu opieki zdrowotnej.</p>
<p>PS2: oczywiscie do czasu znalezienia nowej pracy pozostaje nieubezpieczona, bo mnie po prostu na to nie stac.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
