<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>zwolnienie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/zwolnienie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "zwolnienie"</description>
	<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 22:11:48 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Wywiad z dr. Stanisławem Gniadkiem :Dlaczego lustracja świata nauki w Polsce jest konieczna ?]]></title>
<link>http://nfapat.wordpress.com/?p=151</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 17:27:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>nfajw</dc:creator>
<guid>http://nfapat.wordpress.com/?p=151</guid>
<description><![CDATA[całość na NFA: Dlaczego lustracja świata nauki w Polsce jest konieczna ?

&#8220;Niestety, z uwa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="font-family:Arial;">całość na NFA: <a href="http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=550">Dlaczego lustracja świata nauki w Polsce jest konieczna ?</a></span></strong></p>
<p><a href="http://nfapat.files.wordpress.com/2008/07/sprawa-stanislaw-gniadek3.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-161" src="http://nfapat.wordpress.com/files/2008/07/sprawa-stanislaw-gniadek3.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-family:Arial,sans-serif;"><span style="font-size:small;"><span lang="pl-PL"><em>"</em></span><span lang="pl-PL">Niestety, z uwagi na to, że zaangażowałem się w walce o lustrację, jestem niemal zobligowany do sięgania do tamtych koszmarnych lat, które dopiero przed kilku dniami doczekały się wyjaśnienia dzięki prokuratorowi IPN Piotrowi Piątkowi i skrupulatności archiwistów IPN.</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;line-height:150%;" lang="pl-PL"><span style="font-family:Arial,sans-serif;"><span style="font-size:small;"><span lang="pl-PL">A więc sprawa moja zaczęła się wyjaśniać od dnia 26 czerwca 2006 roku kiedy to zapadła decyzja w IPN Oddz. Kraków wszczęcia śledztwa przez Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu przeciwko członkom Komisji Dyscyplinarnej AE w Krakowie i jej przewodniczącemu prof. dr hab. Leszkowi Kałkowskiemu za to, że w roku 1987 zwolniła mnie dyscyplinarnie z pracy na stanowisku adiunkta w Zakładzie Socjologii AE. Zwolnienie było bezprawne i bezpodstawne, a dokonane w sposób klasyczny dla państwa bezprawia. Mianowicie cofnięto mi wszelkie zajęcia, a po dwóch miesiącach zostałem dyscyplinarnie zwolniony za niewykonywanie obowiązków nauczyciela akademickiego."</span></span></span></p>
<div><span style="font-family:Arial,sans-serif;"><span style="font-size:small;"> </span></span><span style="font-family:Arial,sans-serif;"><span style="font-size:small;"></p>
<div><span lang="pl-PL"><span style="font-family:Arial,sans-serif;"><span style="font-size:small;"><span lang="pl-PL">"Tajemnica bezkarnych działań mojego kierownika w AE prof dr hab. Ryszarda Dyoniziaka oraz całej uczelnianej kamaryli z obecnym rektorem Ryszardem Borowieckim na czele na którym ciążą bardzo poważne zarzuty rozmaitej natury sprawa znalazła wyjaśnienie w aktach IPN udostępnionych mi przez IPN w związku z podjęciem decyzji w czerwcu br o rewizji Umorzenia Śledztwa prowadzonego przez prok. Piotra Grądzkiego, na którego złożyłem zażalenie w r.2006 do Prokuratury Generalnej.</span></span></span></span></div>
<p></span><span style="font-family:Arial,sans-serif;"> </span></p>
<p></span></div>
<p><a href="http://nfapat.files.wordpress.com/2008/07/ipn1.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-155" src="http://nfapat.wordpress.com/files/2008/07/ipn1.jpg?w=217" alt="" width="217" height="300" /></a><a href="http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=550"></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dzięki JE Walczakowi opuścili areszt]]></title>
<link>http://sultanat.wordpress.com/?p=555</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 09:16:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>pierrecodackcurie</dc:creator>
<guid>http://sultanat.wordpress.com/?p=555</guid>
<description><![CDATA[
Kraj:
Punktualnie o godzinie 10:00 Przewodniczący Sądu Wojskowej Rady Odrodzenia Narodowego Al Ra]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" src="http://sultanat.files.wordpress.com/2008/07/areszt.jpg" alt="undefined" /></p>
<p><strong>Kraj:</strong></p>
<p>Punktualnie o godzinie 10:00 Przewodniczący Sądu Wojskowej Rady Odrodzenia Narodowego Al Rajn Umma Dżalal bin Sezer wydał decyzję o zwolnieniu z aresztu części osób przetrzymywanych w nim od 4 i 5 lipca br. kiedy to władzę w państwie przejęła "WRNOR". Po wydaniu decyzji areszt opuścili Premier Książę Shanii Cristo at Rabani, Prezes Sądu Najwyższego Ayman an Zentawi oraz Minister Sprawiedliwości w gabinecie księcia Pan Divine Comme çi Comme ça. W areszcie jednak nadal przebywa MBNiA Pani Generał Rania ar Hasse oraz Pan Stefan Lucifer.</p>
<p>Decyzja odnośnie zwolnienia z aresztu miała być już wydana wczoraj i dotyczyć jedynie jednej osoby ale jak powiedział redakcji "Dar Al-Hayat" Prezes Sądu "WRNOR" Umma Sezer została wstrzymana na prośbę Przewodniczącego Wojskowej Rady Narodowego Odrodzenia Al Rajn, który po rozmowie z szefem misji specjalnej OPM Jego Ekscelencją Mateuszem Walczakiem postanowił zwolnić z aresztu 3 osoby. Na koniec Prezes Dżalal bin Sezer dodał, że gdyby nie umiejętności dyplomatyczne JE Walczaka i to że potrafił przekonać do nich Przewodniczącego "WRNOR" Szejka Ramzaniego to z aresztu wyszłaby jedynie jedna osoba.</p>
<p style="text-align:right;"><strong>Pierre Codack-Curie /-/<br />
Zastępca Redaktora Naczelnego </strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zwolnienie lekarskie Irlandia]]></title>
<link>http://badanie.wordpress.com/?p=55</link>
<pubDate>Fri, 16 May 2008 06:26:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>badanie</dc:creator>
<guid>http://badanie.wordpress.com/?p=55</guid>
<description><![CDATA[Szanowny Panie,


Poszukuje informacji o formularzu potrzebnym do zwolnienia lekarskiego dla osoby p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div>Szanowny Panie,</div>
<div>
<ul>
<li>Poszukuje informacji o formularzu potrzebnym do zwolnienia lekarskiego dla osoby pracującej za granica.</li>
</ul>
</div>
<div>Osoba ta pracuje na czas nieokreślony w Irlandii, opłaca w Irlandii składki</div>
<div>przyjeżdża do Polski i jest chora.</div>
<div>
<ul>
<li><strong> Podobno są specjalne formularze zwolnienia lekarskiego dla osób pracujących poza granicami Polski</strong>. Czy wie Pan jaki to formularz?</li>
</ul>
</div>
<div>Czy trzeba się zgłaszać do ZUS-u, czy <strong>zwolnienie takie można wypisać na kartce z pieczątka lekarza</strong>?</div>
<div>Firma irlandzka nie posiada NIP-u, ma tylko numer który jest odpowiednikiem polskiego REGON-u.</div>
<div>Będę wdzięczna za odpowiedź.</div>
<div>Z poważaniem,</div>
<p>Sylwia</p>
<ul>
<li>Wydaje mi się, że wystarczy zwykłe zaświadczenie lekarskie stwierdzające okres niezdolności do pracy. Wypisywałem takie cudzoziemcom -  w języku polskim.</li>
<li>W moim gabinecie jest możliwe wypisanie zwolnienia w języku angielskim, co zmniejsza koszt tłumacza przysięgłego.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zwolnienie z wojska i armii]]></title>
<link>http://badanie.wordpress.com/?p=42</link>
<pubDate>Wed, 27 Feb 2008 13:25:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>badanie</dc:creator>
<guid>http://badanie.wordpress.com/?p=42</guid>
<description><![CDATA[Witam pana
mój chłopak jest miesiąc w wojsku, po wizycie lekarskiej lekarz stwierdził płaskosto]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Witam pana</p>
<p>mój chłopak jest miesiąc w wojsku, po wizycie lekarskiej lekarz stwierdził płaskostopie i mój chłopak dostał</p>
<p>1 <b><a href="http://www.zwolnienielekarskie.pl" title="sprawdź zwolnienie">zwolnienie lekarskie</a></b></p>
<p>2 opis w książeczce zdrowia żołnierza</p>
<p>3 oraz <b>ponowne skierowanie na komisje lekarska w celu zmiany kategorii</b> i zwolnienia go za służby wojskowej</p>
<p>Bardzo proszę aby mi pan wyjaśnił jak to wszystko będzie przebiegało, a co najważniejsze ile to wszystko będzie trwało?</p>
<p>I jaki czas ma wojsko na skierowanie mojego chłopaka na ponowna komisję lekarska i czy on ma szanse przy dużym płaskostopiu wyjść z wojska</p>
<p>Dziękuję panu bardzo za odpowiedź</p>
<p><a href="http://medycyna.lekarzpracy.pl/Zwolnienie-lekarskie-zolnierzy-zawodowych" title="sprawdź zasady zwolnienia">Zwolnienie lekarskie żołnierza zawodowego</a></p>
<p><b>Jaki będzie wynik badania terenowej komisji lekarskiej i jakie wyda orzeczenie nie wiem</b>.</p>
<p>Na komisję kieruje dowódca jednostki wojskowej na wniosek lekarza. Wypisuje się druk skierowania na komisję oraz stosowny druk opinii służbowo lekarskiej.</p>
<p>Po wydaniu orzeczenia przez TWKL i potwierdzonym odebraniu przez żołnierza jest<b> okres 14 dni na uprawomocnienie się orzeczenia i z reguły na ostatni dzień następuje zwolnienie z zasadniczej służby wojskowej. </b>Z reguły jest to czas spędzany na izbie chorych.</p>
<p>Do przemyślenia jest sprawa późniejszych konsekwencji np kategorii D [ niezdolny do służby w czasie pokoju] dla rezerwisty.</p>
<p>Niestety z mojej praktyki wynika, że z wiekiem rezerwiści mądrzeją a stygma kategorii D lub E staje się problemem.</p>
<p>Raz na kwartał przychodzi do mnie pacjent, chcący zmienić kategorię D na A. Najczęściej związane to jest z naborem do innych służb mundurowych np policji.</p>
<p>Niestety, moje<a href="http://www.zwolnienielekarskie.pl" title="sprawdź zwolnienie"><b> porady lekarskie</b></a> kończą się na przedstawieniu drogi prawnej tej procedury. Wynik jest dla mnie z góry znany tzn. utrzymanie poprzedniej kategorii zdrowia. Jest to szczególnie bolesne, kiedy błędy młodości rujnują karierę bardzo wartościowych osób.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wywiad z Licealistą]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=82</link>
<pubDate>Mon, 25 Feb 2008 13:35:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=82</guid>
<description><![CDATA[Na dziś jest niespodzianka! Wywiad z szesnastolatkiem, który w trzy miesiące stworzył najpopular]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Na dziś jest niespodzianka! Wywiad z szesnastolatkiem, który w trzy miesiące stworzył najpopularniejszego bloga na polskojęzycznym wordpressie przebijając wszystkich starych wyjadaczy. Wywiad z <b><a href="http://mojeliceum.wordpress.com/" title="Moje Liceum - Pamiętnik licealisty" target="_blank">Licealistą</a></b>:</p>
<p><b>Masz chyba najpoczytniejszego bloga na polskim wordpressie? Codziennie czyta Cię niemal pięć tysięcy osób. O takim wyniku większość blogerów może tylko pomarzyć.</b><br />
Tak, to chyba prawda, że spośród polskich użytkowników wordpressa mam najpoczytniejszego bloga. Mój blog istnieje dopiero trzy miesiące. W tym czasie odwiedziło go ponad dwieście pięćdziesiąt tysięcy osób. Mam nawet trochę stałych czytelniczek i czytelników. Kilkoro z nich czasami komentuje moje wpisy, ale większość tylko czyta.</p>
<p><b>Co zrobić, żeby mieć tak popularnego bloga?</b><br />
Zaczynałem od dwóch wejść pierwszego dnia. Pewnie jak wszyscy tutaj miałem tak, że na początku tego, co tutaj pisałem, właściwie nikt tego nie czytał. Potem z tych kilku wejść dziennie zrobiło się kilkadziesiąt, potem kilkaset i w grudniu czyli po miesiącu pisania było już kilka tysięcy. Sam byłem zdziwiony tym, że tak wiele osób interesuje to, co mam do powiedzenia. Teraz chyba już przyjmuję to jako naturalny stan rzeczy. Jakiś czas temu mój stryjek dał mi pewną radę – rób to, co cię interesuje. Resztą nie zawracaj sobie głowy. A co może interesować szesnastolatka? Dziewczyny. Gdybym prowadził bloga o problemach filozoficznych dziewiętnastowiecznych filozofów byłoby to całkowicie nienaturalne i zapewne sam uznałbym siebie za kompletnego dewianta. Szesnastolatek nie może być normalny interesując się takimi sprawami. Jest poza tym wówczas niewiarygodny. Bo jakim autorytetem może być szesnastoletni filozof-historyk. Sądzę, że większość moich czytelniczek i czytelników wyczuwa instynktownie, że moje wpisy są jednak autentyczne. Wynikają z prawdziwych przeżyć i z mojego własnego doświadczenia.</p>
<p><b>No, to może powiedz coś o tej prawdziwości zdarzeń…</b><br />
Kilka osób zarzucało mi już, że to co tutaj wypisuje nie może być prawdziwe. Ktoś mi to nawet próbował udowodnić. To prawda, że czasami zmieniam nieco szczegóły zdarzeń, trochę je filtruję i próbuje robić z każdego wpisu samoistną historię, którą da się przeczytać w oderwaniu od reszty. Wszystkie imiona, którymi posługuję się na moim blogu są zresztą wymyślone. Tylko jedna osoba występująca tutaj ma autentyczne imię, takie jakie nosi w realu, ale nie powiem która. Trochę jest w tym dbałości o moją anonimowość, a trochę też muszę zadbać o anonimowość moich znajomych. Większość z nich nie wie, że o nich piszę. Tylko moi dwaj przyjaciele – Kuba i Paweł – są poinformowani o istnieniu tego bloga. Paweł nawet przez pewien czas coś tutaj dopisywał. Głównie podczas mojej nieobecności i mam nadzieję, że tutaj jeszcze wróci.</p>
<p><b>Nie krępuje cię opisywanie takich intymnych zdarzeń z twojego życia?</b><br />
Właśnie dlatego między innymi chcę pozostać anonimowy. Publiczne pisanie o tym, że przespałem się z jakąś dziewczyną jest w polskim społeczeństwie na pewno traktowane z oczekiwaniem na sensację. Chociaż bardzie wstydliwe byłoby pewnie pisanie dla mnie o tym, co o niektórych myślę. Na pewno nie będę też zamieszczał żadnych prywatnych zdjęć, choć zapewne miałbym co zamieszczać. Trochę interesuję się fotografią i robię sporo zdjęć. Szczególnie ostatnio. Nic w tym nie ma profesjonalnego, bo moja cyfrówka to zwyczajny fotopstryk, który ma co najwyżej opcję włącz lampę – wyłącz lampę. Ale mi to wystarcza. Fotografię traktuję jako narzędzie, a nie jako sztukę. Z dobrym sprzętem obecnie każdy może przy odrobinie wysiłku robić świetne zdjęcia nie różniące się od prac znanych fotografów. Podobno któryś z tzw. wielkich mistrzów fotografii powiedział, że każdy człowiek robiąc zdjęcia na chrzcinach i weselach raz w życiu robi zdjęcie, jakiego on nigdy nie będzie w stanie zaaranżować.</p>
<p><b>Uciekasz od tematu.</b><br />
No, to już wracam… Nigdy nie miałem kłopotu z mówieniem (a tym bardziej z pisaniem) o sobie. Może mam ekshibicjonistyczną, ekstrawertyczną naturę. Pewnie, że niektóre sprawy i wydarzenia z mojego życia zachowuję wyłącznie dla siebie. Ale nigdzie nie zadeklarowałem się, że będę pisał o wszystkim. Czasami też nie chce mi się o czymś pisać i też o tym nie piszę. Lenistwo to jedna z moich najważniejszych wad. Lubię pisać o dziewczynach, to najbardziej inspirujący temat i najbardziej interesujący. Dziewięćdziesiąt procent wielkiej sztuki mówi o tym, że ktoś kogoś kocha, albo się z tym kimś kocha. Pozostałe dziesięć jest niewarta uwagi…</p>
<p><b>A jaki jest twój ideał kobiety? Masz w ogóle jakiś?</b><br />
Tak, jak każdy. Lubię dziewczyny, które są po prostu dziewczęce. Większość dziewczyn jest naturalnie ładna, a co najmniej polowa jest piękna. Zupełnie nie rozumiem kompleksów dziewcząt na temat swojego wyglądu. Najczęściej problemem jest to, że nie są wstanie podkreślić swoich atutów i skupiają się na ukrywaniu błędów natury. I kończy się to tym, że widać tylko te błędy, bo cały czas dziewczyna stara się na przykład zasłonić pieprzyk na czole jakąś grzywką, cały czas sprawdza, czy te włosy nadal tam są czy może rozwiał je wiatr… I tylko przyciągają do tego miejsca uwagę. Moja rada do wszystkich dziewczyn: skupcie się na tym co w sobie lubicie, podkreślcie to, a potem zapomnijcie, że istnieje cokolwiek poza tym. Męski wzrok podąża za kobiecymi dłońmi, a jeżeli wasze dłonie nieustannie będą sprawdzały czy nie widać defektów, to na pewno wskażą chłopakowi, którym jesteście zainteresowane, co chcecie ukryć.</p>
<p><b>A może ty jesteś po prostu mało wybredny, jeżeli chodzi o dziewczyny…</b><br />
W wieku szesnastu lat trudno być wybrednym jeżeli w organizmie ma się szalejące hormony. Sama Matka Natura to tak urządziła, że będąc nastolatkiem nieustannie myśli się tylko o tym, jak tu zaciągnąć jakąś koleżankę do łóżka. Zresztą dziewczyny myślą podobnie o chłopakach więc ma się ułatwioną sprawę. Ale są trzy kategorie dziewczyn, które już na wstępie mnie odstręczają. Pierwsza grupa to palaczki. Nie cierpię dziewczyn, które palą papierosy; jest to obrzydliwe, wieśniackie i koszmarne. Raz w życiu całowałem się z dziewczyną, która pali i już więcej nie chcę tego powtarzać. Druga grupa to właścicielki tatuaży i kolczyków. Wygląda to okropnie i kojarzy mi się z długoletnim wyrokiem w ciężkim więzieniu. Jeżeli kolczyki to tylko w uszach i właśnie kolczyki a nie klipsy czy jakiś inny substytut. Maleńkie błyszczące kolczyki w dziewczęcych uszach są bardzo seksowne i pociągające. Gdzie indziej – to dla mnie obrzydlistwo. Trzecia grupa to dziewczyny, które robią wszystko by nie wyglądać jak dziewczyna. Ciężkie buty, workowate spodnie, o trzy numery za duże bluzy z kapturem, albo ćwiekowane kurtki… totalne nieporozumienie. Dziewczyna powinna wyglądać jak dziewczyna. Sukienka, spódniczka, jak spodnie to też w kobiecym kroju podkreślającym krągłości, seksowna, elegancka, ponętna…</p>
<p><b>Z tego co mówisz wynika, że bardziej zwracasz uwagę na strój i zachowanie niż na samą urodę dziewczyny.</b><br />
Bo szesnastolatka prawie zawsze sama z siebie jest ponętna. Taka natura.</p>
<p><b>Po co właściwie piszesz bloga skoro chcesz i tak pozostać anonimowy?</b><br />
Mówiłem już, że to objaw mojego ekshibicjonizmu?... A na poważne, to chyba taka forma dogadania się ze sobą. Nie z innymi, ale ze sobą. Wydaje się nam, że wszystko mamy już dobrze przemyślane i zaplanowane, ale kiedy przychodzi nam o tym powiedzieć mamy z tym trudność, albo odkrywamy, ze to co do tej pory myśleliśmy jest jakieś całkowicie oderwane od rzeczywistości. Dopiero, kiedy o tym się komuś opowie, albo opisze to, co się myśli – sprawa zaczyna jasna. Tylko zwerbalizowane poglądy mają dla mnie rację bytu. Jeżeli nie potrafię przekazać swoich myśli innym to są one bezwartościowe, bo to co nie ma nazwy dla nas nie istnieje. A opisanie czegoś i nazwane to pierwszy krok do opanowania sytuacji. Może to pisanie bloga to jakaś forma psychoanalizy dla ubogich. Klasycznym medialnym stereotypem psychoanalityka jest starszy łysawy pan, który kładzie swoich pacjentów na leżance i każe im opowiadać o sobie, a potem inkasuje za to 300 dolarów z godzinę. Ja mam wszystko teraz całkowicie za darmo. Z tą różnicą, że codziennie ponad cztery tysiące psychoanalityków zbiera się u mnie na konsylium. Takiej opieki psychologicznej jak ja nie ma nawet Britney Spears…</p>
<p><b>Nie chcesz chyba powiedzieć, że pisanie bloga jest chorobą psychiczną?</b><br />
Pisanie bloga chorobą może nie, ale zaburzeniem psychicznym jest na pewno. To nie jest normalne, że mówi się o swoich intymnych przeżyciach tysiącom ludzi. Podobno większość ludzi ma taki dyżurny nocny koszmar, że stają nago przed dużą grupą ludzi. Ja nigdy tego nie miałem. W ogóle nie mam koszmarów nocnych, nie boję się ciemności… Pisanie bloga to coś w rodzaju takiego pokazania się nago i pomachania ludziom – zobaczcie jaki jestem. Większość ludzi w takiej sytuacji zapadłaby się pod ziemię ze wstydu. Ale oni nie piszą blogów. Albo piszą o polityce albo hodowli szczurów w mieszkaniu. Mnie to nie kręci.</p>
<p><b>Masz bardzo sprecyzowane poglądy polityczne.</b><br />
Tak, to prawda. Nie wiem skąd właściwie mi się to wzięło. Moi rodzice ani obie babcie właściwie nie interesują się polityką. Tyle tylko, że chodzą na wybory. Ale to już chyba w Polsce i tak dużo, bo większość Polaków nawet głosować nie chodzi. Jak byłem mały to z moimi kolegami z ulicy bawiliśmy się w partyzantów, konspirację… w wieku dziesięciu lat zostałem dowódcą dwudziestoosobowego oddziału partyzantów złożonego z moich kolegów i trzech koleżanek. Kilkadziesiąt metrów od mojego domu zaczynał się las i to był nasz las w którym gromiliśmy Niemców i Rosjan. Wysadzaliśmy pociągi, odbijaliśmy zakładników, podkładaliśmy bomby… takie chłopięce zabawy. Potem trzeba nas było opatrywać i tym zajmowały się nasze koleżanki-sanitraiuszki.</p>
<p><b>To już wtedy zaczęły się twoje doświadczenia z płcią przeciwną?</b><br />
Każdy dzieciak chyba zaczyna do zabaw w doktora. Ja nie byłem pod tym względem inny i jakiś wyjątkowy. Widuję się zresztą z tymi dziewczynami, z jedną chodziłem nawet do tej samej klasy w gimnazjum, ale nic z tego więcej nie wynikło. To były dziecięce zabawy w poznawanie świata i siebie. Ale bardzo dobrze ten czas wspominam.</p>
<p><b>Ale zabawa w wojnę w dzieciństwie chyba nie powoduje, że ma się potem jakieś określone poglądy polityczne?</b><br />
Sama zabawa pewnie nie. Ale w międzyczasie dowiedziałem się, że w tym lesie mój pradziadek właśnie podczas II wojny światowej robił dokładnie to samo w co my się bawiliśmy. Uczestniczył w czymś, co potem historycy nazwali <i>podlaską bitwą o szyny</i> i między innymi dzięki niemu Niemcy mieli strasznie utrudnione dostarczanie zaopatrzenia na front wschodni. Po prostu zawsze na odcinku pomiędzy Siedlcami a Brześciem w którymś miejscu tory kolejowe były albo wysadzone, albo rozkręcone, albo zatarasowane. Do dziś na polach wzdłuż torów można znaleźć przerdzewiałe łuski po pociskach z wysadzonych transportów broni. Gdzieś w tym czasie dowiedziałem się, że inny mój pradziadek został zamordowany przez Rosjan w katyńskim lesie tylko dlatego, że był polskim żołnierzem, jego brat został zamęczony w Treblince przez Niemców. Od tamtego czasu narasta we mnie atawistyczne przekonanie, że cokolwiek by się nie działo zarówno Rosjan jak i Niemców należy uważać za wrogów. A każdego Polaka, który z nimi współpracuje jako kolaboranta i sprzedawczyka.</p>
<p><b>To mocne słowa.</b><br />
Bo wszystko, co dotyczy poważnych spraw powinno być stanowcze i jednoznaczne. Żadnego rozmemłania, dzielenia włosa na czworo. Dlatego właśnie moje przekonania polityczne są tak zdeklarowane. Stałem się prawicowcem dlatego, że Rosjanie i Niemcy byli lewicowcami. Rosjanie reprezentowali socjalizm ludowy, a Niemcy socjalizm narodowy. Dopiero kilka lat później do tej mojej deklaratywnej prawicowości doszła podbudowa intelektualna. Po prostu wiem, że każda lewicowa władza tylko okrada obywateli i daje jej złudzenia.</p>
<p><b>Lewica to złodzieje?</b><br />
A jak nazwać podatki w wysokości 70 albo 80 procent tego co człowiek wypracował. Tak mamy w Polsce. Nawet biblia mówi, że dziesięcina (czyli 10 procent tego, co się zarabia) to podatek już i tak wysoki. A co państwo nam daje za ten haracz? Opiekę medyczną w której 3 lata trzeba czekać na wizytę u okulisty, szkoły rodem z dziewiętnastego wieku, sądy, które wypuszczają bandytów na wolność, a może policję która czai się w krzakach z radarem zamiast zamykać bandziorów…</p>
<p><b>Nie lubisz szkoły i swoich nauczycieli? Zawsze kiedy o nich piszesz mówisz o nich per <i>nauczycielstwo</i>?</b><br />
A jak można lubić ludzi, którzy tylko czekają na to, że państwo da i podwyżkę i zmniejszy i tak już żenujący zakres obowiązków? Jedna z moich nauczycielek regularnie czytuje pismo <i>Wróżka</i>, wszyscy głosują na postkomunistów, regularnie spóźniają się na lekcje po piętnaście minut, nie starają się ich nawet porządnie prowadzić…</p>
<p><b>Narzekasz, że nauczyciele spóźniają się na lekcję?</b><br />
To tylko obrazuje ich podejście do obowiązków jako pracowników szkoły. Może i jako uczeń się cieszę, że się raz czy drugi spóźnili, ale to tylko jako uczeń. Jako obywatel muszę po prostu stwierdzić, że ukradli oni mój czas i czas moich koleżanek i kolegów, okradli naszych rodziców z pieniędzy zapłaconych jako podatek, bo na pewno potem żadna z nauczycielek nie poszła do dyrektorki i nie powiedziała. <i>Spóźniłam się na lekcję. Proszę potrącić mi za te piętnaście minut z poborów.</i></p>
<p><b>Nikt przecież by tak nie zrobił…</b><br />
Nikt w prywatnej firmie by się nie spóźnił, bo za trzecim czy czwartym razem wyleciałby z pracy na bruk. A nauczycielstwo spóźnia się całkowicie bezkarnie i domaga się za to podwyżek. Uważam to za skandaliczne i dlatego trudno mi jest patrzeć ciepło na jakikolwiek element ciała pedagogicznego w moim liceum. Bo dziwnym trafem właśnie takie lewicujące i lewicowe nauczycielstwo wypuszczało jednak na świat bardzo prawicowo nastawioną młodzież. Może to odbywało się na zasadzie przekory i młodzieńczego buntu, ale to młodzi ludzie w mojej szkole byli elementem liberalnym i konserwatywnym, a nauczycielstwo zawsze czerwonym komunistycznym betonem. W latach pięćdziesiątych w mojej szkole zawiązała się patriotyczna organizacja piętnasto- i szesnastoletnich chłopaków i dziewczyn, która postanowiła idealistycznie porwać się z motyka na słońce i zwalczać komunistów. Kilkoro z nich chciało nawet wysadzić pociąg wiozący radzieckich dyplomatów i generałów. Zostali aresztowani i wywiezieni do więzienia na lubelskim zamku. Do tego samego więzienia, który był wówczas częścią niemieckiego obozu koncentracyjnego Treblinka i gdzie Niemcy zamordowali mojego pradziadka. Dostali kilkuletnie wyroki. Ale o tym dowiedziałem się od mojej babci, a nie od nauczycielstwa w liceum.</p>
<p><b>Gdybyś mógł to na kogo byś dziś zagłosował? Na SLD chyba nie?</b><br />
Większości członków SLD należy się trybunał stanu za zdradę… Bardzo szanuję braci Kaczyńskich i nie wątpię w ich patriotyzm. Kiedyś gdzieś przeczytałem, że o ile większość polskich polityków wolałaby zostać dyplomatami Francji, Rosji, Niemiec albo Wielkiej Brytanii i tylko dlatego są polskimi politykami, bo nie mogą być francuskimi, rosyjskimi, niemieckimi czy brytyjskimi to bracia Kaczyńscy są polskimi politykami, bo to właśnie jest dla nich całkowicie satysfakcjonujące. Bardzo podziwiam ich patriotyzm, ale na pewno nie zagłosowałbym na nich ze względu na ich poglądy gospodarcze. Ich program Polski solidarnej jest programem Polski socjalnej, która sprawi, że Polska coraz bardziej będzie się pogrążała w lewicowej utopii, a gospodarka grzęzła w marazmie. Pod tym względem program partii Donalda Tuska jest nieco lepszy, ale to też nie jest mój ideał. Bo jak na razie Tusk więcej mówi niż robi. Dla mnie jest on człowiekiem całkowicie niewiarygodnym jako polityk. Tusk skupia się tylko na tym, żeby go wszyscy kochali, a niewiele robi dla Polski. Wolałbym, żeby zamiast redagował Fakt albo gra w piłkę zajął się konkretną pracą: spełnił obietnice wyborcze obniżenia podatków, zaczął prywatyzować koleje i górnictwo, zliberalizował przepisy…</p>
<p><b>Zagłosowałbyś więc na PO?</b><br />
Nie. Nie zagłosowałbym. Dlatego, że w PO nie ma nikogo, kogo mógłbym nazwać polskim patriotą.</p>
<p><b>O SLD wolę nie pytać?</b><br />
No, tak… O postkomunistach nie chcę nawet myśleć.</p>
<p><b>To może któraś z mniejszych partii? PSL, Samoobrona, Liga Polskich Rodzin? Demokraci?</b><br />
PSL to parta ludzi, którzy nie mają jakichkolwiek poglądów, ale bardzo chcieliby rządzić. I zrobią wszystko żeby dostać kilka stołków. Samoobrona to populiści i ekspozytura SLD. Na LPR mógłbym się zastanowić, bo akurat patriotów tam nie brakuje, ale znów, podobnie jak w PiS, ich poglądy na gospodarkę to czerwony bełkot, który proponuje prosta drogę do Trzeciego Świata. O Demokratach mogę tylko powiedzieć tyle, że nie wiedziałem, że oni jeszcze istnieją… Chyba tylko w umyśle Adama Michnika.</p>
<p><b>Jakie są twoje plany na przyszłość?</b><br />
A jakie może mieć plany szesnastolatek? Na razie chcę przetrwać liceum i zrobić maturę. Mówię przetrwać, bo straciłem już nadzieję, że się w tej szkole czegokolwiek nauczę. Potem pewnie pójdę na jakieś studia. Ale kompletnie jeszcze nie wiem na jakie. Mam jeszcze dwa i pół roku na podjęcie decyzji.</p>
<p><b>A kim byś chciał być w przyszłości? Z dziesięć albo dwadzieścia lat?</b><br />
To raczej mało zależy od mojego chcenia czy niechcenia. Mój ojciec jest rolnikiem, albo jak się teraz ładnie to nazywa – producentem rolnym. I ja jako jedynak odziedziczę jego gospodarstwo.</p>
<p><b>Nie szkoda ci zmarnować swój talent do pisania i zostać rolnikiem?</b><br />
Nie sądzę, żebym miał jakiś wybitny talent do pisania. Poza tym wejście Polski do Unii sprawiło, że chłopi teraz mnóstwo czasu poświęcają na pisanie. Wnioski, deklaracje, kwity, tona papieru… Każdy rolnik został teraz nawet kartografem z przymusu i raz na rok musi dla Unii narysować mapę swoich włości. Także od pisania się nie uwolnię…</p>
<p><b>Myślałeś już może o wydaniu swojego bloga jako książki?</b><br />
Nie pierwsza się mnie o to pytasz… Nie, nie myślałem. Na razie nikt mi tego nie zaproponował. I raczej pewnie nie zaproponuje. Na pewno sporo jeszcze przede mną w tej kwestii. Na męską wersję Doroty Masłowskiej jakoś się chyba nie kwalifikuję. Nie umiem posługiwać się takim bełkotem stylistycznym jak ona. Piszę za prostym językiem bez ozdobników i zawijasów i nie sądzę, żeby mogło to zainteresować jakieś wydawnictwo, a teraz jest trend do pisania jak najbardziej koślawo i bełkotliwie. Nad tym cmokają wszyscy znawcy literatury.</p>
<p><b>Ale przecież codziennie tyle osób chce cię czytać?</b><br />
No, to będą mogli mnie czytać na ekranie komputera. Albo wydrukować sobie kilka stron na domowej drukarce, choć osobiście myślę, że to zbytek zachodu.</p>
<p><b>Chciałam cię jeszcze zapytać o Andżelikę? Jak ona się czuję?</b><br />
Teraz jest już nieźle. Mój przyjaciel Kuba o nią dba tak, że tylko pozazdrościć. Czasami nawet mam ochotę wpaść pod samochód… nie, żartuję… sam nie chcę i nikomu tego nie życzę. Andżelikę czeka najbliższy miesiąc w szpitalu, a potem dość długa rehabilitacja. A potem jeszcze dłuższy i boleśniejszy proces wyzwalania się spod wpływu rodziców.</p>
<p><b>Kila słów na zakończenie do fanów?</b><br />
Nie, na razie nie mam jeszcze fanów i pewnie nigdy nie będę miał. A czytelniczkom i czytelnikom mojego bloga chciałbym podziękować za codzienne wizyty. Nabijajcie statystki. To miłe tak na nie patrzeć. A w ogóle to częściej komentujcie to co piszę… I zapraszam serdecznie na <a href="http://MojeLiceum.wordpress.com/" title="Moje Liceum - Pamiętnik licealisty" target="_blank">http://MojeLiceum.wordpress.com/</a>...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ilustracja "Zwolnienie"]]></title>
<link>http://lukasztyrala.wordpress.com/2007/12/06/ilustracja-zwolnienie/</link>
<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 10:13:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>lukasztyrala</dc:creator>
<guid>http://lukasztyrala.wordpress.com/2007/12/06/ilustracja-zwolnienie/</guid>
<description><![CDATA[[+] Zwolnienie (Excess)
This is my entry for Illustration Friday topic excess. While the illustratio]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lukasztyrala.wordpress.com/files/2007/12/if-excess.jpg"><img src='http://lukasztyrala.wordpress.com/files/2007/12/if-excess.thumbnail.jpg' alt='Ilustracja "Excess"' /></a><br /><a href="http://lukasztyrala.wordpress.com/files/2007/12/if-excess.jpg">[+]</a> <strong>Zwolnienie</strong> (<em>Excess</em>)</p>
<p>This is my entry for <a href="http://illustrationfriday.com/">Illustration Friday</a> topic <a href="http://dictionary.reference.com/search?q=excess">excess</a>. While the illustration might makes you think that I had  misunderstood the word excess, all was done on purpose. Just have a look at a <a href="http://dictionary.reference.com/search?q=excess">definition</a> of <em>the verb</em>.</p>
<p>***</p>
<p>Powyższa ilustracja to moje zgłoszenie do tematu <em>excess</em>. Pomimo, że możecie pomyśleć, że nie rozumiem znaczenia słowa, rysowałem z rozmysłem. Wystarczy spojrzeć na <a href="http://dictionary.reference.com/search?q=excess">definicję</a> <em>czasownika</em>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odmowa wypisania zwolnienia lekarskiego]]></title>
<link>http://badanie.wordpress.com/2007/12/01/odmowa-wypisania-zwolnienia-lekarskiego/</link>
<pubDate>Sat, 01 Dec 2007 09:18:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>badanie</dc:creator>
<guid>http://badanie.wordpress.com/2007/12/01/odmowa-wypisania-zwolnienia-lekarskiego/</guid>
<description><![CDATA[Z przyczyn ode mnie niezależnych nie mogłam pójść do lekarza w godzinach rannych.
Skorzystałam]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z przyczyn ode mnie niezależnych nie mogłam pójść do lekarza w godzinach rannych.</p>
<p>Skorzystałam więc z wizyty w godzinach popołudniowych. Przedstawiłam lekarzowi dolegliwości (jestem przeziębiona , dodatkowo choruję na astmę i przewlekłe zapalenie zatok).</p>
<p>Występujące objawy chorobowe uniemożliwiają mi wykonywanie pracy zawodowej, <b>więc poprosiłam o dwa dni zwolnienia</b>. Lekarz mimo , iż stwierdził skurcz oskrzeli odmówił wystawienia zwolnienia i stwierdził, że powinnam przyjść rano.</p>
<p>Na moją dalszą prośbę i wyjaśnienia reagował słowem -nie- .Nadmienię, że pracuje tylko w godzinach popołudniowych. Bardzo proszę o stwierdzenie, czy lekarz miał prawo odmówić mi wypisania zwolnienia.</p>
<p><b>Odpowiedź </b></p>
<p>Trudno mi ocenić kto ma rację.</p>
<p>Dziwi mnie trochę dysproporcja  pomiędzy Pani potrzebami [tylko 2 dni zwolnienia] a opisywanym, dość poważnym przebiegiem choroby i późnym zgłoszeniem się do lekarza. <b><a href="http://www.zwolnienielekarskie.pl" title="sprawdź zasady zwolnień lekarskich">Zwolnienie lekarskie</a></b> inne zasady wypisywania.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zwolnienie lekarskie policjantów]]></title>
<link>http://badanie.wordpress.com/2007/11/04/zwolnienie-lekarskie-policjantow/</link>
<pubDate>Sun, 04 Nov 2007 08:14:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>badanie</dc:creator>
<guid>http://badanie.wordpress.com/2007/11/04/zwolnienie-lekarskie-policjantow/</guid>
<description><![CDATA[Doktorze, jestem w trakcie szkolenia podstawowego dla policjantów po służbie kandydackiej.
W zwi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Doktorze, jestem w trakcie szkolenia podstawowego dla policjantów po służbie kandydackiej.</p>
<p>W związku z lekkim bólem gardła otrzymałem <b>zwolnienie od lekarza w jednostce szkolnej</b> na 21 dni. W związku z tym mój dowódca postanowił skreślić mnie z listy słuchaczy i przenieść na następny kurs, ponieważ jego zdaniem nie zdążę zaliczyć wszystkich testów.</p>
<p>Lekarz zwolnił mnie z zajęć do dnia 17 listopada, a 21 kończy się kurs. W związku z tym, dzień po otrzymaniu tego zwolnienia (nie jest to druk L4 tylko zwykłe zaświadczenie lekarskie) udałem się do przychodni lekarskiej, nie związanej z resortem i otrzymałem zwolnienie lekarskie L4 na 6 dni, do dnia 5 listopada.</p>
<p>Moim zdaniem to zwolnienie jest bardziej aktualne i nie ma podstaw aby mnie zwolnić ze szkolenia, ale mój dowódca upiera się, że ważne jest to wystawione jako pierwsze i nadal chce mnie wydalić.</p>
<p>Jestem pozbawiony wszelkiej pomocy i chciałbym Pana prosić o wskazówki które pomogłyby odnaleźć się w tej sytuacji. Z góry dziękuję</p>
<p>Odpowiedź</p>
<p>Jeżeli dostał Pan zwolnienie aż na 21 dni z powodu "lekkiego bólu gardła", to widzę tutaj pewną sprzeczność.</p>
<p>Wydaje mi się<b> celowe pójście do lekarza jednostki szkolnej</b> i wyjaśnienie całej sytuacji, włącznie z przedstawieniem drugiego zwolnienia. Nie sądzę aby lekarz robił sztuczne problemy z zaliczeniem kursu.</p>
<p>Tym nie mniej, nawet kilkudniowe <b><a href="http://www.zwolnienielekarskie.pl/2069.html?*session*id*key*=*session*id*val*" title="sprawdź zwolnienie policjantów">zwolnienie lekarskie policjanta</a></b> może spowodować znaczne zaległości w programie szkolenia.</p>
<p>Nic Pan nie pisze czy leżał pan na izbie chorych lub w jaki sposób dostał się Pan do drugiego lekarza, czy były wcześniej jakieś zwolnienia z zajęć.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ciekawy pomysł]]></title>
<link>http://badanie.wordpress.com/2007/10/29/ciekawy-pomysl/</link>
<pubDate>Mon, 29 Oct 2007 19:18:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>badanie</dc:creator>
<guid>http://badanie.wordpress.com/2007/10/29/ciekawy-pomysl/</guid>
<description><![CDATA[Autentyczny komentarz dotyczący mojej strony zwolnienie lekarskie l4 wysłany przez nieznaną mi os]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Autentyczny komentarz dotyczący mojej strony <a href="http://www.zwolnienielekarskie.pl" title="sprawdź zwolnienia lekarskie">zwolnienie lekarskie l4</a> wysłany przez nieznaną mi osobę. Do wszystkich zarzutów się mogę zgodzić, oprócz braku zainteresowania treścią strony - ok 3500 wejść na miesiąc październik 2007 , bez wspomagania płatnymi klikami. Strona zrobiona darmowym kreatorem, ze wszystkimi jego wadami i fatalna przez to do pozycjonowania. Zapraszam do następnych komentarzy.</p>
<p>Imię: = ciekawy<br />
------------------------------</p>
<p style="direction:ltr;">--------------------<br />
Nazwisko: = pomysł<br />
--------------------------------------------------<br />
Adres e-mail: = pomysł@com.pl<br />
--------------------------------------------------<br />
Dołącz do listy mailingowej: = [ ]<br />
--------------------------------------------------<br />
Komentarz: = Szanowni Państwo! Świetny pomysł mieli Państwo ze stroną www! Ale te grafomańskie teksty nie przystoją doktorowi nauk. Zmieńcie to, bo tą bylejakością odrzucacie od siebie pacjentów.<br />
pokaleczone zdania, bez ładu i składu, błędy stylistyczne, logiczne i Bóg wie jeszcze jakie, tylko ortograficznych brakuje.<br />
Nieładnie.</p>
<p style="direction:ltr;"><a href="http://www.zwolnienielekarskie.pl" title="sprawdź Zus">Zus </a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zwolnienie ze służby wojskowej Wku]]></title>
<link>http://badanie.wordpress.com/2007/09/30/zwolnienie-ze-sluzby-wojskowej-wku/</link>
<pubDate>Sun, 30 Sep 2007 19:48:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>badanie</dc:creator>
<guid>http://badanie.wordpress.com/2007/09/30/zwolnienie-ze-sluzby-wojskowej-wku/</guid>
<description><![CDATA[Witam !
Byłem już na wielu serwisach i nigdzie nie mogłem otrzymać pomocy.
Mianowicie mam 5% trw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Witam !<br />
Byłem już na wielu serwisach i nigdzie nie mogłem otrzymać pomocy.<br />
Mianowicie mam 5% trwałego uszczerbku na zdrowiu, posiadam zdjęcie<br />
rentgenowskie kolana i papier z Pzu od lekarza o przyznaniu odszkodowania ale zgubiłem papiery z leczenia, noga nadal mnie boli i boję się wysiłku fizycznego ponieważ, gdy ciężko pracuje noga zaczyna mnie boleć.</p>
<p>Mam 21 lat i upomina się o mnie Wku,  nie chce iść do służby wojskowej ponieważ mam obawy o moją nogę. Nogę zwichnąłem w 2005 i nie wiem za bardzo jak mam to wyleczyć. proszę o pomoc. Dziękuje z góry<br />
Mateusz</p>
<p>Dokumentacja z leczenia powinna być w tej przychodni w której było ono prowadzone.  <b>Po uzupełnieniu dokumentacji medycznej, można napisać prośbę do Komendanta WKU o powtórne komisyjne badanie lekarskie.</b></p>
<p>Z mojego doświadczenia wynika, że "ucieczka w chorobę lub ciągłą naukę" aby uniknąć służby wojskowej, często stwarza później kłopoty związane z nieuregulowanym do niej stosunkiem. Ale każdy przypadek poborowego jest indywidualny.</p>
<p><b>Pytanie nr 2 </b></p>
<p>Dzień dobry od 3 miesięcy służę w Wojsku...Ale już psychicznie tam nie wytrzymuje bo starsze wojsko trochę mnie gnębi i chciałbym odpocząć na jakiś czas:/</p>
<p>Mam pytanie na jak długo można wziąć zwolnienie L4???</p>
<p>I czy Lekarz rodzinny może je wypisać???</p>
<p>Czy będą mnie kontrolować jak będę na zwolnieniu???</p>
<p>Bardzo bym prosił o szybką odpowiedz już dłużej nie wytrzymam w Tym wojsku:(:(:(</p>
<p><b>Odpowiedź </b></p>
<p><b>Bardzo proszę się zgłosić do lekarza i psychologa w swojej macierzystej jednostce wojskowej.</b></p>
<p>Być może ten problem jest do rozwiązania na tym szczeblu, a kilkudniowy pobyt na izbie chorych może Panu pomóc.</p>
<p>Oczywiście lekarz rodzinny w przypadku choroby może wypisać <b><a href="http://www.zwolnienielekarskie.pl" title="sprawdź zasady zwolnienia">zwolnienie lekarskie</a></b>, ale traktowałbym to jako ostateczne rozwiązanie- raczej nie weźmie pan zwolnienia do końca służby- a problem powróci.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zwolnienie lekarskie załatwienie]]></title>
<link>http://badanie.wordpress.com/2007/09/27/zwolnienie-lekarskie-zalatwienie/</link>
<pubDate>Thu, 27 Sep 2007 07:47:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>badanie</dc:creator>
<guid>http://badanie.wordpress.com/2007/09/27/zwolnienie-lekarskie-zalatwienie/</guid>
<description><![CDATA[Witam!
mam problem a zarazem pytanie, niestety mieszkam w Poznaniu i szukam lekarza który wystawi m]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!<br />
mam problem a zarazem pytanie, niestety mieszkam w Poznaniu i szukam lekarza który wystawi mi zwolnienie L4, ponieważ zaczynam studia dzienne i potrzebuje na ok miesiąc wstrzymać moje ewentualne zwolnienie z firmy.</p>
<p>Podejrzewam,że nie jest Pan w stanie mi pomóc ponieważ moje miejsce zamieszkania wiele komplikuje.</p>
<p>Proszę o odpowiedź co Pan radzi, z góry dziękuje.<br />
Pozdrawiam</p>
<p>Odpowiedź</p>
<p><b>Nie załatwiamy zwolnień lekarskich </b></p>
<p>Więcej  o konsekwencjach tzw  <a href="http://zus-l4.zwolnienielekarskie.pl/ZUS-ZLA-druki-zwolnienia" title="spradź konsekwencje prawne dla lekarza">załatwienie zwolnienia ZUS ZLA</a></p>
<p>Kolejne zapytania poniżej, po realizacji których,  można dzisiaj lekarza wsadzić do więzienia, a ich autorzy mają trochę mało wyobraźni i nie zdają sobie sprawy z działalności cba. Zapytanie przez e-mail jest w zasadzie jest dowodem obciążającym lekarza, w przypadku gdy sprawa zostanie ujawniona !! Niestety wiara w Google odbiera ludziom czasem rozum.</p>
<p><font face="Arial" size="2">Witam</font></p>
<p><font face="Arial" size="2">Będę mówił wprost, wyjeżdżam w pilnej  sprawie a pracodawca nie chce dać mi urlopu, chcę kupić L4 na miesiąc albo  na dłużej, ile to kosztuje ?</font></p>
<p>Piszę z prośbą, potrzebuje pilnie zwolnienie lekarskie z wf do końca roku.</p>
<p>Mam pytanie ile będzie kosztowało zwolnienie do pracy na okres 8 dni.I czy macie Państwo swoja placówkę w Warszawie? Jeśli nie to czy będzie możliwość przesłania zwolnienia pocztą?</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
