<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>zupa-cebulowa &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/zupa-cebulowa/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "zupa-cebulowa"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 13:37:05 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[ZUPA CEBULOWA]]></title>
<link>http://marychy.wordpress.com/?p=121</link>
<pubDate>Sat, 12 Apr 2008 00:32:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>Monia</dc:creator>
<guid>http://marychy.pl.wordpress.com/?p=121</guid>
<description><![CDATA[

Uwielbiam zupę cebulową.  Rozkosz dla podniebienia i ciała, szczególnie w zimne dni. Jest par]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://marychy.files.wordpress.com/2008/04/zupa-cebulowa.jpg"></a></p>
<p><img style="vertical-align:middle;" src="http://marychy.files.wordpress.com/2008/04/zupa-cebulowa.jpg" alt="zupa cebulowa" width="480" height="360" /></p>
<p style="text-align:justify;">Uwielbiam zupę cebulową.  Rozkosz dla podniebienia i ciała, szczególnie w zimne dni. Jest parę rzeczy, sekretów, które powodują , że zupa jest wyjątkowa: jej powolne gotowanie, karmelizowana cebula nadająca słodki smak, pomieszana z winem i koniakem. Zapiekana w piekarniku z grzankami serowymi na wierzchu. Mniam, pychota! :)<!--more--></p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<ul>
<li>700 g cebuli, cienko pokrojonej</li>
<li>2 łyżeczki oliwy z oliwek</li>
<li>50 g masła</li>
<li>2 ząbki czosnku</li>
<li>1/2 łyżeczki cukru</li>
<li>1,2 litra wywaru z wołowiny</li>
<li>275 ml białego, wytrawnego wina</li>
<li>2 łyżeczki koniaku</li>
<li>sól, świeżo zmielony pieprz</li>
</ul>
<p>Na grzanki:</p>
<ul>
<li>bagietka, pokrojona na kronki (ok 2,5 cm)</li>
<li>1 łyżeczka oliwy z oliwek</li>
<li>1-2 ząbki czosnku</li>
<li>225 g ser żółty tarty</li>
</ul>
<p style="text-align:justify;"><strong>Przygotowanie:</strong>   Zaczynamy od przygotowania grzanek. Nagrzewamy piekarnik do 180°C. Oliwę z oliwek wylewamy na blachę i mieszamy z czosnkiem. Kładziemy pokrojone kromki z bagietek na blaszce jedną stroną, po czym obracamy na drugą. Obie strony bagietki muszą być pokryte oliwą z czosnkiem. Pieczemy grzanki przez 20-25 minut, aż staną się chrupiące.</p>
<p style="text-align:justify;">W garnku roztapiamy masło i oliwę razem. Dodajemy cebulę, czosnek i cukier. Mieszamy od  czasu do czasu, dopóki cebula nie zacznie brązowieć (około 6 minut). Skręcamy ogień i pozwalamy dusić się naszej cebulce przez około 30 minut, mieszając od czasu do czasu. Do skarmelizowanej cebuli dodajemy wywar wołowy, wino, sól i pieprz. Drewnianią łyżką dokładnie wszystko mieszamy, zeskorbując osad z garnka (skarmelizowany cukier). Jak się wszystko zagotuje, skręcamy ogień i dusimy przez 1 godzinę.</p>
<p style="text-align:justify;">Zupę możemy przygotować dzień wcześniej. Przed podaniem musimy ją tylko dobrze podgrzać i na samym końcu dodać koniak, nie wcześniej.  Przelewamy do żaroodpornych kubków, na wierzch kładziemy grzanki i posypujemy chojnie serem. Zapiekamy dopóki ser się nie roztopi. Smacznego :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[C jak cebula]]></title>
<link>http://lekturki.wordpress.com/?p=133</link>
<pubDate>Mon, 11 Feb 2008 17:14:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>zosik</dc:creator>
<guid>http://lekturki.pl.wordpress.com/2008/02/11/c-jak-cebula/</guid>
<description><![CDATA[Weekend upłynął pod znakiem cebuli. Sparło mnie (bo inaczej tego nazwać nie można), żeby ugot]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Weekend upłynął pod znakiem cebuli. Sparło mnie (bo inaczej tego nazwać nie można), żeby ugotować zupę cebulową: gęstą, zdrową i pożywną. Pech chciał, że cebula, której użyłam okazała się wyjątkowo cuchnąca. Nie dość, że spłakałam się jak bobrzyca krojąc ją (świeczka mało pomogła tym razem), to jeszcze zasmrodziłam całe mieszkanie. Dosłownie. Z każdego kąta wybijała się jej paskudna woń. Nie pomogło wietrzenie, okadzanie ani wyniesienie wszystkich cebulowych odpadów. Zapach pozostał. Czuję się teraz jak taka „cebulowa Balladyna” tyle, że zamiast krwi na rękach, czuję zgadnijcie co?</p>
<p class="MsoNormal">A zupa? Udała się :) i nawet grzanek nie przypaliłam.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[heute, habe ich die suppe gemacht]]></title>
<link>http://k4nia.wordpress.com/2007/12/08/heute-ich-habe-die-suppe-gemacht/</link>
<pubDate>Sat, 08 Dec 2007 16:47:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>k4nia</dc:creator>
<guid>http://k4nia.pl.wordpress.com/2007/12/08/heute-ich-habe-die-suppe-gemacht/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Most amazing event of this year!&#8221; - Reuters

&#8220;Extraordinary&#8230; just extraordi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em>"Most amazing event of this year!" - Reuters<br />
</em></p>
<p><em>"Extraordinary... just extraordinary." - The Times<br />
</em></p>
<p><em>"Wyśmienicie... przypomina zupy przygotowywane za czasów Zygmunta III Wazy na kresach wschodnich..." - Robert Makłowicz</em></p>
<p><em>"Paluszki lizać." - Maciej Kuroń </em></p>
<p>O czym mowa? Dzisiaj przygotowałem zupę. Zupę cebulową, moją ulubioną. Przepis mojej mamy, która nauczyła się go od swojej mamy, która pewnie z kolei od swojej itd. A zatem, przepis na zupę cebulową:</p>
<blockquote><p><font face="Arial" size="2">1. Obrać cebule i pokroić jakkolwiek, ale bardziej  niż tylko na połowę.</font></p>
<p><font face="Arial" size="2">2. Smażyć na oliwce/maśle a w tym czasie obrać ziemniaki,  jedną marchewkę, jedną pietruszkę, może byc też por, dwa ząbki czosnku albo  trzy.</font></p>
<p><font face="Arial" size="2">3. Jak się cebula zeszkli i ozłoci, dolać wody  (jeszcze nie ostateczną pojemność garnka) i wrzucić te wszystkie obrane  warzywka.</font></p>
<p><font face="Arial" size="2">4. Niech się gotują/pyrlą.</font></p>
<p><font face="Arial" size="2">5. Na końcu dodać sól, pieprz, pomidora lub dwa, lub  dobrą pastę pomidorową, ale z umiarem, tymianek, może być jeszcze  czosnek.</font></p>
<p><font face="Arial" size="2">6. </font><font face="Arial" size="2">Przemielić,  dopełnić wody ile się chce.</font></p>
<p><font face="Arial" size="2">7. Doprawić np. kostką jakąś tam warzywną, jeszcze  trochę tymianku.</font></p>
<p><font face="Arial" size="2">8. I już.</font></p></blockquote>
<p>Przygotowanie zajęło to jakieś 3 godziny.  Ale było warto! Należy podawać gorące z utartym serem.<br />
Przed utarciem wszystko wygląda mniej więcej tak:<br />
<a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/12/zupa4.jpg" title="zupa4.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/12/zupa4.thumbnail.jpg" alt="zupa4.jpg" /></a><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/12/zupa3.jpg" title="zupa3.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/12/zupa3.thumbnail.jpg" alt="zupa3.jpg" /></a></p>
<p><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/12/zupa3.jpg" title="zupa3.jpg"><br />
</a>A po utarciu tak:<br />
<a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/12/zupa-cebulowa.jpg" title="zupa-cebulowa.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/12/zupa-cebulowa.thumbnail.jpg" alt="zupa-cebulowa.jpg" /></a><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/12/zupa1.jpg" title="zupa1.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/12/zupa1.thumbnail.jpg" alt="zupa1.jpg" /></a></p>
<p>Jestem kurde z siebie dumny! Ktoś chce wpaść na degustację?</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
