<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>zolnierz &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/zolnierz/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "zolnierz"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 06:13:25 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Obraz wojny w blogach żołnierzy gruzińskich.]]></title>
<link>http://niss26an50.wordpress.com/?p=83</link>
<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 18:26:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>niss26an49</dc:creator>
<guid>http://niss26an50.pl.wordpress.com/2008/09/25/obraz-wojny-w-blogach-zolnierzy-gruzinskich/</guid>
<description><![CDATA[
Redakcja portalu Osetia.ru przetłumaczyła wynurzenia żołnierzy gruzińskich, biorących udział]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class="bl_body">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:medium;"><strong><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Redakcja<span> </span>portalu Osetia.ru przetłumaczyła wynurzenia żołnierzy gruzińskich, biorących udział w działaniach bojowych w Osetii Płd. Wpisy te były zamieszczone na kilku blogach i internetowych forumach. <span> </span>Niektóre z nich zostały do tej pory usunięte, ale redakcji udało się je odzyskać przy pomocy cache systemu Google. Tłumaczenia są dokonane bez wprowadzania zmian w tekście.</span></strong><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;"><span><span style="font-family:Times New Roman;font-size:medium;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:medium;"><strong><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Historia 1</span></strong><em><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">. <a class="ge_a" href="http://dodka.wordpress.com/2008/08/11/story/#comment-2092"><span style="color:#a80300;text-decoration:none;">http://dodka.wordpress.com/2008/08/11/story/#comment-2092</span></a>. Obecnie jej tam nie ma.</span></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Telewizja okłamywała<span> </span>przez 4 dni i noce. W rzeczywistości sytuacja była taka: raz bierzemy Cchinwali, a następnie się wycofujemy. Szturmu Dżawy nikt nie przeprowadzał, mostu Liachwiskiego nikt nie bombardował. Od czasu do czasu dochodziło do starć, ale od czasu, gdy 4 brygada przeszła do obrony – nikt nie walczył. Wszyscy się schowali i tylko artyleria prowadziła ogień. Wojska wchodziły i wchodziły. W końcu ich było tylu, że stało się jasne, że oni maja przewagę.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Gruzini : artyleria strzelała 4 dni nieprzerwanie, zrównali Osetię Płd równo z ziemią, narodu osetyńców praktycznie już nie ma. Nawet było nam ich żal. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Osetyńscy separatyści: kiedy znajdowali zabitych żołnierzy gruzińskich, najpierw szukali telefonu komórkowego i dzwonili do rodziny. Informowali – zabiliśmy waszego syna, daliśmy mu kulę w łeb. I dalej w tym stylu. Z tego powodu wydano rozkaz specjalny : zebrać wszystkie telefony komórkowe i odesłać w pakiecie do sztabu.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;"><strong></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:medium;"><strong><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Historia 2</span></strong><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">. Wpis te był prawdopodobnie usunięty, nie udało się ustalić pierwszego źródła wpisu, jednakże tekst ten znalazł się na kilku gruzińskich forum, np.<em> <a class="ge_a" href="http://forum.internet.ge/viewtopic.php?t=31161"><span style="color:#a80300;text-decoration:none;">http://forum.internet.ge/viewtopic.php?t=31161</span></a></em> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Do wojny było u nas ponad 120 szt. T-72, a obecnie – H..j ich wie, ile. Szkoda – tak ja to oceniam, ale nie należy sądzić, że rzeczywiście litowali się. Jasne, tam nikt nad nikim się nie litował.<span> </span>Naszych poległo tam tylu, że jeśliby nasza artyleria nie przestawała ostrzału przez dwa tygodnie, wszyscy bylibyśmy szczęśliwi. Jeśli patrzeć obiektywnie, to dla przywrócenia porządku konstytucyjnego, takie zastosowanie artylerii było zbyteczne, ale w rzeczywistości, <span> </span>oszczędziło ono życie dla wielu naszych żołnierzy. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Jeśli chodzi o Osetyńców – większość wsi była opuszczona, albo poddawali się. Np. Gromi – poddała się. Weszła tutaj kompania Serża ( specnaz) i<span> </span>wykryła niedużą liczbę pijanych, uzbrojonych <span> </span>„kozłów” (bojownik ochotniczych sz Osetii Płd), i to wszystko. Umocnienia były porzucone. Wioska się poddała i większość nie miała zamiaru brać udziału w walkach. Noca przyszedł rozkaz : wycofać się. I się wycofali. Pozostawiono 300 rezerwistów, którzy w tą noc zostali wybici przez desant kozaków. Gromi było ważnym punktem. Do tej pory Serż nie rozumie, dlaczego ich stąd wycofali, a była to jedna z lepszych kompanii w tej wojnie. Artyleria osetyńska tutaj nie sięgała. Po prostu piechota winna była wyjść z lasu. Trzeba było rozwinąć działania obronne aby obronić to ważne miejsce. Dlaczego skierowali tutaj 300 rezerwistów ? </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">O Cchinwali . Cchinwali zdobywali nasi, i oddawali je, przy czym, z zasady było tak, że nasi zdobywali w boju, a oddawali bez walki. Cieszyli się. A potem ich bezlitośnie bombardowano. Tam brała udział w walkach 3 brygada … poniosła niewielkie straty, dlatego że wojskowi poradzili sobie przy pomocy telefonu komórkowego. <span> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">4 brygada, ci co wyżyli po nalocie lotniczym ( nasi ludzie z M4) brała udział w bojach wokół Cchinwali prawie wszędzie. Straty – połowa brygady zabita lub ranna, jeśli nie więcej. Jeśli się nie mylę, dowódca 1-szego batalionu 4-tej brygady też poległ… podstawowe straty od 1 –szej bomby kasetowej 8 sierpnia w kolumnie na drodze cchinwalskiej.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">5 brygada walczyła w Kodori… o stratach nic nie wiem</span></span></p>
<p><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">1-sza brygada była w Iraku. Jeden z jej batalionów był tym samym batalionem gruzińskich sił pokojowych, który wojował pierwszego dnia i cierpiał straty. Ci sami, którzy przyjęli pierwsze uderzenie i pierwsi, którzy otworzyli ogień po otrzymaniu rozkazu. Podczas walk u nich skończył się zapas amunicji i dalej starali się wyjść z linii ognia. Straty : 3 zabitych w jednej kompanii, w drugiej – 2 zabitych. Rannych do 30. Informacja pochodzi od ich oficerów i spotkań osobistych z nimi. Z 3 brygady nie widziano nikogo, informację uzyskano przez telefon komórkowy. Osobiście widziałem straty w ATC (Centrum Zwalczania Terroryzmu). Sześciu rannych za całą wojnę, przy tym mówili, że brali udział w pierwszym szturmie na Cchinwali. Stracili 1 czołg, 1 został uszkodzony, w ciągu godziny przyszedł rozkaz – wycofujcie się z Cchinwali, będziemy bombardować. Wycofali się. W tym czasie Komorski specnaz szturmował Cchinwali i doszedł do budynku rządu. O stratach niczego nie wiem. W większości innych jednostek specnazu ta sama sytuacja, małe straty i niezrozumiałe zachowania dowództwa. Straty kompani specnazu Serża – 0 zabitych, 0 rannych.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;"><span style="font-size:medium;">Mój osobisty  pogląd o naszych stratach w ogóle : </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;"><span style="font-size:medium;">Wojskowi : 500-700 zabitych, głównie z 4 brygady (z nieodgadnionych przyczyn poległa brygada uzbrojona w M4), co miało zabójczy wpływ, bo była to brygada doborowa i służyło w niej dużo kolegów, wielu straciło najbliższych przyjaciół….. razem z tym, że wszystko to odbyło się na oczach wszystkich, wszyscy widzieli jak spadła bomba kasetowa w połowie drogi z Gori do Cchinwali….. oddzielny przypadek stanowi to, co zdarzyło się z batalionami 41 i 43. Niepojęte, co się wydarzyło i niepojęte, dlaczego oni tam byli, gdzie byli i niepojęte, dlaczego oni tak byli, jak byli.I około 1000 rannych różnej kategorii. Według mnie, wliczając w to rezerwistów. Mówiąc uczciwie, o rezerwistach wiem naprawdę niewiele. Ani tego, kto gdzie walczył, ani kto ile ucierpiał, ani liczby rannych; wiem to, o czym wiedzą wszyscy – że ich bezrozumnie wprowadzili w bój, że połowa z nich błąkała się po Gori ze strachem w oczach, a drugą połowę wysłali w bój w środek piekła, wiem, że się  kłócili między sobą, że uciekali, porzucając broń, a oficerowie ich poganiali, mówiąc krótko, wiem to, co wiedza wszyscy.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;"><span style="font-size:medium;">Straty wśród ludności cywilnej – 100-150 zabitych, 500-1000 rannych. Osobiście widziałem listę w szpitalu w Gori . 63 zabitych, więcej niż połowa to cywile, 600-700 rannych, w zasadzie sami wojskowi. Ogólnie mówiąc, w armii nie panuje poczucie, że nas wybili, większość z tych, komu udało się wyjść – wyszli z minimalnymi stratami, jedynie, co wszyscy potwierdzają, to że 4 brygada przestała istnieć, i kiedy o tym słyszycie to musicie zdać sobie sprawę z tego, ze w pełni obsadzonej brygadzie 1500 ludzi. Na dzień dzisiejszy w 4 brygadzie w gotowości jest nie więcej niż 500 ludzi. To mam na myśli, a nie to, ze brygada poległa w komplecie. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;"><span style="font-size:medium;">W podsumowaniu informacje zebrane przeze mnie i przez „Kepa” :</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;"><span style="font-size:medium;">1. Rosyjska 58 armia, cały ubiegły miesiąc przeprowadzała ćwiczenia, w których jako nieprzyjacielska strona występowała Gruzja i Szaakaszwili.  Manewry zakończyły się  01 sierpnia. Kiedy zaczęła się wojna, to ta 58 armia weszła. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;"><span style="font-size:medium;">2. Kto strzelał do szefa osetyńskiego OMONu (kim on tam i nie mógł być) – do dnia dzisiejszego nie wiem, ktoś do niego wystrzelił, co stało się przyczyną początku osetyńskich ostrzałów artyleryjskich. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;"><span style="font-size:medium;"> 3. Nasi żołnierze z sił pokojowych z 1-szej brygady dość długo wytrzymywali te obstrzały, ale pod koniec, w jakiś sposób, wymusili użycie naszej artylerii, która już 5-tego, albo 6-tego była zmobilizowana w regionie, aby jak zwykle w okresie wzrostu napięcia, otworzyć ogień w odpowiedzi. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;"><span style="font-size:medium;">4. Nasza artyleria, jak zwykle, pracowała na wyższym poziomie (celowała za daleko), ale trzeba uwzględnić fakt,  że naprowadzanie korekt (korektura ognia) odbywała się przez telefon komórkowy według zasady : „ trochę wyżej, trochę w prawo”. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;"><span style="font-size:medium;">5. Wszystkie ataki piechoty, o których mi wiadomo, zakończyły się naszym zwycięstwem i minimalnymi ofiarami. Po czym, o ile mi wiadomo, wojsko było wycofywane z powrotem, za wyjątkiem 2giej i 3ciej brygady, a możliwe też że i 4 brygady, to znaczy jednostki typu  specnaz wycofywano z powrotem, prawie że do granic Gori. 3 brygada, jak wiem, była  rozwinięta przez cały front wschodni Cchinwali w kierunku na  Dżawską przełęcz, 2 brygada z Raczi  także w kierunku Dżawy i odpowiednio, utrzymywała całą lewą stronę Cchinwali, 4-ta brygada zgodnie z planem, winna była zająć całą  płd-zachodnia część Cchinwali i jego centrum, tak to rozumiałem.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:medium;"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;">Jeśli byśmy o tym wszystkim wiedzieli, w ten konkretny dzień, to byśmy powiedzieli, że ani drugiej, ani trzeciej brygadzie nie starczy sił aby zaatakować Dżawę, ponieważ Dżawa, to przede wszystkim prawdziwa twierdza, tędy idzie jedna droga i wszystko.  Tutaj winna była wejść cała 1-sza brygada, a w rzeczywistości to ją dzielili, aby udzielić wsparcia dla 3-ciej i  2-giej brygady, rozciągniętych wzdłuż całego frontu. Jeśli zaś chodzi o 4 brygadę, to według mnie, zostało popełnione szczególne przestępstwo przez dowództwo i jest rzeczą konieczną wyjaśnienie, co nawymyślał nasz rząd.Wiedzieliśmy, że Cchinwali nie nasze, że je wciąż traciliśmy i nie wiedzieliśmy, czy ktokolwiek w rzeczywistości bije się w celu zdobycia Cchinwali. Wiedzieliśmy, że jest bombardowane (Cchinwali), myśleliśmy, że dowództwo działa prawidłowo i że podstawowy szturm idzie na Dżawę i Roki, i że na tej przełęczy wróg zostanie zniszczony i wtedy będzie mniej ważne, czy zdobędziemy Cchinwali, czy nie. Kiedy wszystko się wyjaśniło, jak w rzeczywistości wyglądał przebieg walk, wszyscy zastanawiali się nad pytaniem: do czego dążył rząd – h..j jego wie. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;" align="left"><span style="font-size:medium;"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;color:black;">Pomimo tego, i uwzględniając to wszystko, w sobotę w nocy jeszcze wygrywaliśmy. Cała sobota była naszym dniem. Obrona przeciwlotnicza (PWO) zestrzeliła wszystkie samoloty, które tylko nadleciały nad nasze terytorium, wśród nich milion raz wzmiankowany samolot TU-22, który spadł w rejonie Cchinwali, gdzie pojmano załogę oraz inne przedmioty. Artyleria, strzelając bez korekty, wzięła na cel Zarską drogę (osobiście widziałem, jak artyleria strzelała z rejonu Zredwi,  odległej 0,5 km od Cchinwali) i odpowiednio dalej strzelali w kierunku na Dżawę. Inna sprawa, że nawet w tym momencie Cchinwali nie było nasze i o mały włos nie zostałem zabity, ponieważ pomyślałem, że w Cchinwali będzie można się zabawić, bo przecież artyleria od niego tak blisko było ustawiona, ale mój przypadek nie jest typowy</span></span></p>
<div class="bl_body">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">W rezultacie, droga Zarska była tak bombardowana, że wieczorem, w tunelu<span> </span>Rokijskim, zaprzestano wprowadzać wojska (rosyjskie). Na tej jedynej drodze, która prowadzi <span> </span>stąd przez <span> </span>bardzo wąską przełęcz, już w nocy Rosjanie, na otwartym kanale, przekazali prośbę „ pozwólcie nam wywieżć rannych i wypuście nas „ . Widzieliśmy <span> </span>na własne oczy, że rozdali nam NPSU (przyrządy optyczne do widzenia dzień/noc), to jest wydali je snajperom, została ogłoszona pełna gotowość do wyjścia na operację, wszyscy dzwonią z komórek i dowiadują się, czy w Dżawie i okolicach mamy wy…..li (żargon- czy usunięto cywilów, by uchronić ich przed bombardowaniem – przyp.tł), i będzie<span> </span>natarcie z naszej strony, pełna euforia, wszyscy gotowi, nikt nie śpi, czekaja na rozkaz przerzutu w rejon Dżawy….. nocą ustaje ogień artylerii, ktoś z Serża mówi zatroskany, że wychodzi na to, że nasza piechota przeszła do natarcia, ale nas nie wzięli i wojna dla nas zakończy się bez bitwy o Dżawę, zasypiamy szczęśliwi myśląc, że nic nie poradzisz, bez nas nasi chłopcy zatroszczą się o wszystkich i jutro wieczorem puszczą nas do domów. O tym właśnie ja pisałem.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">W rzeczywistości, Rosjanie dostali możliwość wywiezienia rannych, i w przeciągu kilku godzin, zebrana tam przy tunelu technika i ludzie wchodzili w tempie, w jakim mogli. Na tyle byli zaskoczeni naszą zgodą, że nie mieli przygotowanego paliwa w odpowiedniej ilości i w połowie trasy, tuż przed Dżawą, skończył się u nich zapas paliwa (diesel) i czekali 2 godziny na cysternę, a nasza artyleria milczała… Liachwski most był sprawny, nasza armia odpoczywała – bo u Ruskich korytarz dla transportu rannych. Rano zaczęli natarcie we wszystkich kierunkach w tym samym czasie. Ot i wszystko.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">W tę noc przegraliśmy wojnę, którą wygrali żołnierze, ale przegrało dowództwo, nawet potrójnie. Podczas planowania, podczas wdrażania w życie tych planów, podczas bezmyślnego udostępnienia korytarza dla Cchinwali itd. – ale mimo wszystko wszyscy chłopcy wrócili. Zapytajcie każdego żołnierza, gdzie on był i co robił. Według mojej wiedzy, wszystkie konkretne bitwy wygraliśmy, ale wojna została przegrana.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Czy choć raz Rosjanie dali nam jakikolwiek korytarz ? Dzisiaj nie oddaja nawet poległych. … komu wpadła do głowy ta h..nia ? Komu wpadła do głowy ta h…nia dwa razy pod rząd ? Jaki h..j<span> </span>udostępnił drugi korytarz po tym, jak pierwsze<span> </span>zawieszenie broni w Cchinwali Osetyńscy wykorzystali dla wprowadzenia wzmocnień do Cchinwali ?</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;">
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">O lotnictwie:</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">O ile się orientuję, zostało strąconych 11-12 rosyjskich samolotów: 2-3 SU-24, 6-8 SU-25, 1 TU-22 i 7-8 śmigłowców.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Posiadaliśmy 1 szt. współczesny, zmodyfikowany przez Żydów, <span> </span>zestaw PWO, 3-4 BUKi, strzały i igły w jednostkach, w wielu jednostkach w ogóle nie było niczego, w pododdziale Serża (specnaz) do obrony przeciwlotniczej niczego nie było. Zdarzyło się trzykrotnie, kiedy nasi mieli doskonałą okazję do zestrzelenia, ale z powodu braku broni lotniczej, musieli po prostu patrzeć, jak lata wrogie lotnictwo nad głową (to było w niedzielę, bo w sobotę, co przyleciało do strefy, z powrotem nie wracało). W niedzielę niebo należało do nich … a dlaczego ? A to dlatego, że z Cchinwali artyleria dosięgła jednego radaru na wzgórzu w okolicach Gori i zniszczyła go, w rezultacie czego przerwane zostało nakierowanie rakiet na cel.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 30pt 0 22.5pt;"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Uwzględniając niezliczoną liczbę problemów, ogromną liczbę wszelkiej h...ni, popełnionej przez dowództwo, uwzględniając tragedię 4 brygady – jednak zwyciężyliśmy i ja tam byłem, kiedy to się zdarzyło i byłem tego świadkiem. I przegraliśmy.</span></span></p>
<div class="bl_body">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Przyjeżdżam tam, spod ciągłych bombardowań i obstrzałów, kiedy przerwano ogień, kapitan pomagał przemieścić PWO, byłem razem z nimi, wyprowadziliśmy żołnierzy z sił pokojowych z okolic Cchinwali, wróciliśmy z powrotem i nas walnęli<span> </span>z Grada, w to właśnie miejsce, gdzie poprzednio stał zestaw przeciwlotniczy PWO. Spóźnili się 10 minut. W rzeczy samej walnęli do mnie i do „Kepy”, a także do jednego z tutejszych cywili, dzwonię do Tbilisi, pytam, czy mówi się o zaprzestaniu działań ? Odpowiadają twierdząco, a ja odpowiadam, żę zrozumiałem, potem słyszę : ty jeszcze wszystkiego nie wiesz, tutaj Tsurtsumija śpiewa i naród klaszcze i tańczy. Nie zrozumiałem i do dzisiaj nie rozumię, co się dzieje w Tbilisi ?</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Nie rozumię. Chcę zatrzymać ludzi na ulicy i zapytać ich, czy wyście nie oh…li ? Jak<span> </span>tutaj żyjecie ? Tam chłopcy umieraja w imię jakichś ideałów, a okazuje się, że ich nie podzielacie. Czy w ogóle nie było takiego celu, aby wygrać tę wojnę ? Czy była taka potrzeba, abyśmy ją przegrali, czy tak ? Mama mnie ochrzania, mówi, ty myślisz jak ten Osetyniec, naszym celem nie było wygrać wojny, ale pokazać, że Ruscy są żli. Oznacza to, że dlatego udostępniliśmy im korytarz, abyśmy przypadkiem nie wygrali, bo to, jak się okazuje, nie było naszym celem ? Dlatego musiała polec 4 brygada ? Aby pokazać, jak duże straty ponieśliśmy ? Dlatego nie zbombardowali ogromna armię w wąskiej przełęczy przez naszą artylerię, aby Ruscy mogli dojść do Gori i aby można było zobaczyć, że oni nas zajęli ? Myśleli, że ktoś będzie czekać na śmierć po tym, jak oni weszli ? Każdy sam decydował, jak ma postąpić. Ostatki 4 brygady stanęli na śmierć. To, że jeszcze 41 batalion w ogóle istnieje, choćby w części, to jakiś cud. Prawdopodobnie , rozkaz o wycofaniu do nich nie dotarł, łączości nie było w ogóle, wszyscy starali się utrzymywać lączność za pomocą komórek, które nie działały, czemu akurat nie ma się co dziwić. Tutaj nie działały, a co tam się wyrabiało, to można sobie wyobrazić.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Wsparcie artyleryjskie możliwe było jedynie wtedy, kiedy znałeś numer komórki oficerów w artylerii. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">I pomimo tego zwyciężyliśmy, niczego nie wygrywałem, nikogo nie zabijałem, w zasadzie to podstawiałem głowę pod lecące pociski i jeden lub dwa razy uniknąłem kuli, zwyciężała armia w wyniku bohaterstwa, energii, zgromadzonych przez ostanie 16 lat, kiedy każdego ranka każdy mówił do siebie, że jeśli pojawi się szansa złożenia ofiary dla zwycięstwa w tym konflikcie, aby więcej ruscy nie mogli grozić Gruzinom palcem, i każdy tą ofiarę złożył, tylu niezłomnych bojowników widziałem, którzy nie przerywali ognia i kontynuowali bój … i za co ? – po to, byście w Tbilisi mogły się stroić w krótkie spódniczki, słodzili sobie czas muzyką, krzyczeli „Misza, Misza” i …… o tak, pani przekazała krew ? – Dzięki za poparcie….</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Ze mną w porządku, niczego sobie, pozostałem wśród żywych, nerwy się uspokoją i czort z wami, ale armia straciła głowę, bataliony rzucono na łut szczęścia, pozostawiono<span> </span>samych sobie… walczyli sposobem samoorganizacji, numery artylerii poznawali, poruszając się samochodami i naprowadzali ją jacyś szeregowcy, „trochę dalej, ciut w prawo”…., nie, nie pomyliłem się, ciut w lewo „, właśnie w taki sposób, sam to widziałem. Ale mimo wszystko wychodziło dobrze i dopiero jakiś<span> </span>oh…ły Uguława, któremu chyba jakiś czort jeden podpowiadał, co trzeba było robić, h…j wie, jakie wydawał rozkazy … i nasza armia, starając się być zdyscyplinowaną, słuchała jeszcze jego rozkazów.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Stale prowadzono rozmowy, tak my ich …. Dawaj, zróbmy tak, jak wiemy co trzeba zrobić<span> </span>i były rozmowy, że nie można powtórzyć Abchazji, trzeba być zdyscyplinowanym i zrobimy to, co nakazują, nie było dezercji i szabrowania, innych przestępstw, jednostki regularne zachowywały się przykładnie, specnaz także.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Dla przykładu, podczas 4 dni w kompanii Serż nie dali wypić ani kropli, były 1-2 próby, ale towarzysze broni odciągnęli od tego, wyobrażcie sobie armię, która nie popija ? a ja to widziałem, tak było. Pijanych zobaczyłem jedynie w niedzielę, kiedy się już wycofywali i wszyscy byli przytłumieni wstydem i niepewnością …. Kiedy w pełni ewakuowano Gori i armia chciała popełnić samobójstwo, bo przegrała wojnę, tylko nikt nie rozumiał, jak zakombinowali, aby przegrać, kiedy wszędzie wygrywała, gdziekolwiek i wkraczała …</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Nie rozumię, co się wydarzyło, czyżby była zdrada ze strony rządu ? – Z pewnością. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Czy można było zwyciężyć nawet Ruskich na tej jednej, wąskiej przełęczy ? – zapytajcie o to tych Ruskich, którzy w radiu wzburzeni krzyczeli – przepuście. Przecież wiadomo było, że 58 armia to całe wojsko na południu Rosji ? – że, jeśli 58 armia zaszła dotąd, na tamtej stronie nic nie pozostało, przecież wiadomo, że na tej przełęczy, jeślibyśmy ich bombardowali jeszcze przez 1 dzień, a oni by wchodzili w warunkach tego obstrzału ( oni tak robili i tam stali), to można by potem przejść do natarcia, bo tam nie było żadnych sił wojskowych zdolnych do prowadzenia działań obronnych. Utknęli w przełęczy i byliby zniszczeni. Dowództwo rosyjskie trzeba postawić przed sądem za to, co ono zrobiło ze swoimi wojskami. O Kodori nie chce się i mówić – Kodori poddano.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Nie możecie sobie wyobrazić, jak tam chłopcy walczyli, co się wydarzyło w górach, nie możecie sobie wyobrazić, jakie głupoty tworzyli Kezeraszwili,<span> </span>i jeszcze kto i skąd tam się plątał,<span> </span>za jaka cenę osiągały sukcesy armia i specnaz.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Oczekiwałem, że Tbilisi będzie w stanie wojny, przypuszczałem, że panował tam nastrój wojenny, a na wszystko inne można było splunąć – czy wrócimy razem z Kepą, nie wierzyliśmy swoim oczom, że tu wszystko spokojnie, jak gdyby nic się nie dzieje, w parku jakiś typ ćwiczy przy Placu Bohaterów, ktoś skacze na lwach, a tam wojna – a ten tu w parku upiększa się.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Nie mogę zrozumieć, czego chcecie, czy tak od siebie utożsamiacie się z Ameryką ? – to my walczymy w Iraku, a wy odpoczywacie na drugim kontynencie ? – nas tylko 5 milionów, a 80 km od naszego progu ludzie w rowach czołgali się i starali się przywrócić cześć Gruzinom.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Dodi (prawdopodobnie żona blogera-przyp.tł) ciągle mi mówi, ze nie wiem, za kogo szedłem na śmierć, i rzeczywiście nie wiedziałem, że niebieskie ptaszki z mojego bloku nadal cały czas grają w domino na giełdzie wieczorami, jak nigdy dotąd, a jeśli zapytasz, to mogą wyłamać betonowe ściany, kiedy wróciłem, patrzą wielkimi oczami – co to za typ jest w tym naszym bloku, a co oni robią, w tym naszym kraju ?- powtarzam – nic złego nie zrobiłem, naprawdę nic, po prostu nie pchałem głowy tam, gdzie nie trzeba, w poszukiwaniu za doświadczeniem tego, co się odbywało realnie, więcej nic.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Nie rozumię, żę ci żołnierze nie strzelają na ulicy do tych wszystkich, kogo napotkają, mam wrażenie strasznej niesprawiedliwości i rozumię, co może przechodzić każdy żołnierz z 4 brygady, którzy walczyli <span> </span>cztery dni w warunkach, o których jedynie Pan Bóg może wyobrazić sobie, nie widziałem nawet jednej setnej z tego, ani tego, czego doświadczali nawet z daleka nie widziałem, w okrążeniu nie byłem, wiem co się czuje, kiedy strzelają do ciebie i myślisz, że mogą cię teraz zabić, ale wiesz , że jest gdzie się wycofać, wiesz, że trzeba<span> </span>przetrzymać jeszcze kilka wystrzałów, już idzie naprowadzenie dla<span> </span>artylerii i strzelanina skończy się, aby tylko przeżyć te kilka wystrzałów i przyjdzie pomoc. Wiem, co to strach, wstyd, ale to jest fakt, i jest to okropność, aby sobie wyobrazić, jakie <span> </span>uczucia powoduje, kiedy znajdziesz się w okrążeniu i wiesz, że nie możesz wyjść. Żadne, bohaterskie myśli rodem z Hollywood nie przychodzą nawet na krótko, żadne wzniosłe myśli, o których piszą w książkach i mówią w filmach, nie niepokoją, kiedy zabijają ciebie.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">To wszystko dla kogo ? – za Szaakaszwilego tam nikt nie walczył, od pierwszego dnia przykrywali go matą (przed odłamkami –przy.tł), wszyscy walczyli za mityczną Gruzję, a co za tym się kryje ?- ludzie, którzy przyszli na koncert Tsurtsumiji?- hasło z wczorajszego dziennika „ Panuje niezwykły nastrój – naród cierpi „ – niezwykły – tak, dlatego że, w zasadzie, to naród śpiewał i tańczył.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:10pt;font-family:Tahoma;"><span style="font-size:medium;">Nie tylko przegraliśmy wojnę – przegraliśmy wszystko, przegraliśmy godność, nasze gruziństwo, straciliśmy twarz, własne człowieczeństwo, a najbardziej potworne to poczucie, że przegrałiście wszyscy, razem ze mną a wymuszono, aby przegrali gruzińscy żołnierze, którzy zwyciężyli wszystko, takie to okropne uczucie, które teraz jest w nich, u nikogo więcej nie pojawi się – wygrali wszystko, ale ktoś przywalił kolanem w szyję i zmusił do poddania …. Wszystkich bym was tam rozstrzelał, także i rząd – w pierwszej kolejności. Przestrzelił bym wszystkich z Gio-707 (nazwa uczestnika forum-przyp.tł), który w każdy piątek mówił, aby tylko Szaakaszwili nie dał chodu w tył, a potem ograniczył swój obowiązek patriotyczny do oddania krwi… (Cdn)</span></span></p>
<p><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Rozumię problemy rezerwistów, i szkoda mi ich, że postąpiono z nimi w sposób tak bezmyślny… to był idiotyczny pomysł, mobilizowanie rezerwistów i zaszkodzili wszystkim bojownikom, że w ogóle przygnali rezerwistów tutaj, bo cała uwaga została skierowana na nich, z zebranymi w Waziani rezerwistami spotkał się jakiś tępy urzędnik i przedstawił sceny lądowania w D-day podczas II Wojny<span> </span>Światowej i żadnej informacji o tych, którzy teraz walczyli rzeczywiście. O nich jedynie mówi się w rosyjskich kanałach TV, a i tak kęcą jak mogą z informacjami w swoja stronę ….</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Zdarzali się rezerwiści, którzy nie uciekali, a rwali się do boju wtedy, kiedy nie było ku temu żadnej potrzeby, doszło do tego, że dowódca batalionu rozkazał w sposób czysto formalny, abym opuścił rejon działań bojowych i wytłumaczył to tym, że idzie wojna, ale odpowiedziałem, że nie pójde i wszystko – dobrze odpowiada, i na tym zakończyliśmy, z punktu widzenia formalnego on wykonał swój obowiązek.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Wczoraj usłyszałem o rezerwiście, który zasiadł za kierownicą nie swojego samochodu i poniosło go walczyć do Cchinwali, ja miałem mniej szczęścia – doszedłem do Eredwi, ale kiedy byłem 1 km od Cchinwali, w sposób brutalny uświadomiłem sobie, że gruzińskie massmedia kłamały …..</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Czy wyjadę z tego kraju ? H..j<span> </span>to jeden wie, gdzie będziesz żył jako osoba fizyczna – wszystko jedno, i tak straciłem swoją twarz, gdziekolwiek bym się nie znalazł i<span> </span>tak Gruzji już nie ma, żyję teraz na terytorium jakiegoś innego kraju, z jakimiś typami, co oglądają CNN, i pluć na to, co się dzieje<span> </span>gdzieś w Zimbabwe…<span> </span>co ślą pomoc humanitarną, zbieraja szmatki dla nich i czują z tego samozadowolenie…</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Wiem, że naród, który z zaciśniętymi zębami mocno wspierał mityczną Gruzję – dzisiaj idzie do domu i nie wie, co myśleć. Wiem, że kompania Serż (specnaz) zwalnia się z armii i jako najemnicy, udaja się do Iraku, po prostu z tego powodu, aby o niczym nie myśleć. Wiem, że człowieka, którego o mały włos nie zastrzelili za to, że wygadywał co popadło na temat Gruzji, żołnierz – do którego szyji o mały włos nie przystawili karabinu, Serż powiedział, że to żaden zdrajca, rzadko widział kogoś, kto bardziej od niego kochał Gruzję, i<span> </span>chodźmy mówi – lepiej będzie, jak go uspokoimy. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Jesteśmy narodem, który nie ma prawa na istnienie, utracili twarz, honor, człowieczeństwo i trzeba by było nas zniszczyć - …..<span> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Istota<span> </span>narodowości gruzińskiej nie odgrywa tu żadnej roli, bo jak wiecie, nie byłem nigdy żarliwym patriotą , nigdy nie uważałem Gruzinów za naród wybrany, że Szota Rustaweli był supermanem, że wszystkie wynalazki to zasługa Gruzinów, itd., kiedyś prosto powiedziałem, że jestem Gruzinem, prosto mówię, że Zwigena to mój brat, i za niego mogę nadstawić się na kulę – a kiedy on nadstawia siebie pod kulę, - ja także winienem się nadstawić, więcej o nic nie chodzi… Jeśli ktokolwiek z was mówi, że Ameryka to dla niego brat i jest gotów za nia umrzeć – nie będę go osądzać, niech jedzie do Ameryki, albo niech pozostanie tutaj, ale kiedy będzie miał urodziny i będę kupować mu prezent, to będę miał w pamięci, że on jest Amerykaninem i będę oszczędzać pieniądze – dla tych, kto czuje się Gruzinem, uczciwy wybór „mój-twój”, o nic więcej nie chodzi.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Jeśli chodzi o Zwigena – pozawczoraj, jako jeden z ostatnich, otrzymał rozkaz ewakuacji, pieszo przedostawał się dwa dni do Racza (sąsiadujący od zachodu z Osetią Płd. Region Gruzji), wczoraj dotarł do swoich rodziców. Po drodze spotykał idących pieszo, zdezorientowanych, oberwanych<span> </span>z doliny Kodori, rząd nakazał złożyć broń i wycofać się. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Jeśli w Tbilisi nie będzie przewrotu wojskowego – to tylko dlatego, że wszyscy wojskowi mają w d..pie ten kraj z jego narodem, polityką i ze wszystkim. Acha, jeszcze, honor nie pozwala, bo cokolwiek się wydarzyło to wychodzi na to, że wojnę przegrali wojskowi, a jak przegrali, to już przechodzi na dalszy plan…..<span> </span>Osobiście cierpiałem myśląc o tym, że ustąpiliśmy w wojnie w 1992 roku i każdego ranka ogarniał mnie wstyd, dlatego poszedłem, nie bohater ani żaden wariat, i jak powiedziałem, nie uważam Gruzinów jako narodu szczególnego. To, w jaki sposób tę wojnę przegraliśmy, nie jest w stanie objąć mój umysł, nie chcę nawet wyobrazić sobie spotkania z jakimkolwiek Ruskim lub Osetyńcem i cokolwiek usłyszeć od nich, nie mogę wyobrazić sobie ich kpin, w jakich się do nas zwracają.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Jakich byśmy strat nie ponieśli, wojnę wygrywa ten, kto wygrywa. Izrael, w swoim czasie, stracił dwie dywizje, pół armii, ale wojnę wygrał,<span> </span>i h..j kogo obchodzi, jakie ponósł straty. Według moich obliczeń straciliśmy maksymalnie 700 ludzi i ilu jeszcze zostało inwalidami – nie wiem – po co i dla kogo ?<span> </span>Po to, aby oddali Kodori i gruzińskie wioski w Cchinwali ? Zapamiętacie, co pokazaliśmy światu ? – że Rosja zła? – Posłuchajcie do końca ocenę prezydenta Francji….. Czy wykluczyli Rosję z czegokolwiek ? – Jej akcje potaniały ? – Oj, jak się ucieszyłem, bo oznacza to, że więcej Żydów na Zachodzie kupi za kopiejki ruskie akcje, aby potem zapłacić nimi pensje<span> </span>rosyjskim pracownikom. Staram się dowieść, że jeśli na arenie międzynarodowej image Rosji ucierpiał – to my od tego wygraliśmy, ot takiego h..ja. Wojnę winniśmy<span> </span>wygrać jak wojnę, jakiekolwiek potem nie byłyby oceny z zewnątrz – odzyskaną ziemię nie byliby w stanie odebrać, swoją własna ziemię odzyskalibyśmy od kogokolwiek, czy to od Osetyńców, czy to od Ruskich, czy to od kryminalistów – ONZ podjąl by jakies tam rezolucje, w najgorszym przypadku skazaliby jakiegoś dowódcę artylerii za zbrodnie przeciwko ludności cywilnej.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left">
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Teraz wszyscy oczekujecie, że podniosę krzyk<span> </span>- ten s..wy syn Szaakaszwili, tak ?- Ale też byliście tutaj. Jest Szaakaszwili, są jego ministrowie, jesteście wy, jestem ja i jest armia gruzińska. Rugajcie kogo chcecie. Putin ? – Putin to patriota swojego kraju, kiedy bym go tylko zobaczył na odległość wystrzału przed sobą – wysłałbym go do niebios. Rosyjska armia ? – Rozkazali-wykonali, umierali, ale przesuwali się do przodu, nie dezerterowali, nie gwałcili kobiet i dzieci, co prawda, rozstrzelali 1-szy pluton 43 batalionu, w życiu z nimi się nie zaprzyjaźnię, ale w tym przypadku to u nich tak jest przyjęte, w swoich oczach pozostana mężczyznami jak trzeba, a jak wygląda ta sprawa po naszej stronie ?</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Niczego nie rozumię, jeszcze zbieram informacje, gdzie i co się wydarzyło, rozstrzelałbym dowództwo, jeśli by to pomogło krajowi, i nie żałowałbym lat spędzonych w więzieniu. Tylko z tego powodu, co się zdarzyło w Tbilisi. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 30pt 0 22.5pt;" align="left"><span style="font-size:9pt;font-family:Tahoma;">Koniec.</span></p>
</div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[znajdź żołnierza]]></title>
<link>http://kubapp.wordpress.com/?p=50</link>
<pubDate>Sun, 31 Aug 2008 15:31:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kuba</dc:creator>
<guid>http://kubapp.pl.wordpress.com/2008/08/31/znajdz-zolnierza/</guid>
<description><![CDATA[Znajdź żołnierza! Sztuka maskowania.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://fishki.net/comment.php?id=40146">Znajdź żołnierza</a>! Sztuka maskowania.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[%]]></title>
<link>http://tentymon.wordpress.com/?p=131</link>
<pubDate>Thu, 21 Aug 2008 09:17:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>tentymon</dc:creator>
<guid>http://tentymon.pl.wordpress.com/2008/08/21/131/</guid>
<description><![CDATA[jaki jest procentowy udział żołnierza w widzu?

]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>jaki jest procentowy udział żołnierza w widzu?</p>
<p><a href="http://tentymon.wordpress.com/files/2008/08/wwwwwwwdsc_0076_zr2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-141" src="http://tentymon.wordpress.com/files/2008/08/wwwwwwwdsc_0076_zr2.jpg?w=203" alt="" width="203" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O cybernetyzacji ciąg dalszy]]></title>
<link>http://ironmarcin.wordpress.com/?p=145</link>
<pubDate>Tue, 19 Aug 2008 00:24:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>iron</dc:creator>
<guid>http://ironmarcin.pl.wordpress.com/2008/08/19/o-cybernetyzacji-ciag-dalszy/</guid>
<description><![CDATA[Zapewne większość ludzi zna historię Internetu - powstał jako sieć wojskowa, wiadomo. Obecnie,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zapewne większość ludzi zna historię Internetu - powstał jako sieć wojskowa, wiadomo. Obecnie, wojsko jest największym motorem postępu. By być bardziej drobiazgowym powiem, że armia Stanów Zjednoczonych Ameryki. Tak tak, drodzy państwo - jeżeli armia amerykańska się za coś bierze, to w ciągu kilku-kilkunastu lat, trafia to w ręce cywilów. Tak było z internetem, GPSem a nawet teflonem.</p>
<p><a href="http://ironmarcin.wordpress.com/files/2008/08/f-22-1.jpg"><img class="size-medium wp-image-146 alignleft" src="http://ironmarcin.wordpress.com/files/2008/08/f-22-1.jpg?w=300" alt="" width="214" height="175" /></a>Jeżeli chodzi o cybernetyzację, to przede wszystkim mam na myśli dwie rzeczy, a właściwie dwa samoloty. Pierwszą z nich jest F-22 Raptor. Zapewne wielu słyszało o tym, że jest to pierwszy na świecie myśliwiec STEALH, kosztuje ponad 250 milionów złotych, posiada niesamowią konstrukcję płatowca oraz aktywne sterowanie wektorem ciągu, co zapewnia niesamowitą zwrotnośc. Wyposażony również w genialne radary, pozwalające zestrzelić przeciwnika, zanim ten w ogóle dostrzeże amerykański samolot. Większość z tych rzeczy zapewnia mały superkomputer, który jest ważniejszy od pilota. Pomyślicie sobie "Niemożliwe, komputer ważniejszy od pilota? Bzdura". Niestety, bez pomocy pokładowego blaszaka, F-22 nie byłby w stanie oderwać się od ziemi. Steruje dyszami wylotowymi silników, dowodzi genialnym laserem oraz pomaga w locie. Pilot, bez jego pomocy, straciłby panowanie w ułamku sekundy. Projekt płatowca, mimo że genialny, ma jedną wadę - niesamowicie niestabilny. Zadaniem komputera jest stabilizacja maszyny w czasie tak krótkim, że niemożliwym do osiągnięcia przez ludzki organizm. Człowiek dla tej maszyny jest <strong>ZA WOLNY</strong>.</p>
<p><a href="http://ironmarcin.files.wordpress.com/2008/08/rq-9_predator.jpg"><img class="size-medium wp-image-151 alignright" src="http://ironmarcin.wordpress.com/files/2008/08/rq-9_predator.jpg?w=300" alt="" width="240" height="162" /></a>Kolejnym, niebywale ważnym krokiem, jest bezzałogowy samolot zwiadowczy Predator. Jest to chyba pierwsza maszyna na świecie, do której sterowania <strong>NIE</strong> potrzebny jest człowiek. Jest to połączenie świetnych autopilotów (które bez problemu potrafią latać wg. zaznaczonych punktów na mapie, a nawet lądować) z czymś zupełnie nowym, do tej pory niespotykanym. Ciężko powiedzieć, czy Predatorem zarządza jeszcze program, czy już sztuczna inteligencja. Nie wiem, jak to działa, jednak sprawdza się dobrze. Na zamieszczonym zdjęciu widać wersję większą, od pierwotniej, i przede wszystkim: <strong>uzbrojoną</strong>. Mógłym się zapytać "gdzie jest wasz bóg teraz"? Kto jest w stanie wyobrazić sobie, że może zabić go samolot bez pilota, któremu jakiś technik wklepał odpowiednie dane i parametry, informatyk zaprogramował, a dowódca tylko wcisnął przysłowiowy enter? Inteligentna maszyna wypuszcza inteligentną bombę, która niszczy tylko Twój dom, sąsiada nawet nie odrapując. Wspaniała idea, szczególnie dla ludzi, którzy boją sie komputerów.</p>
<p>Jest jeszcze jedna rzecz... o niej wspomina się bardzo rzadko. Kiedyś, dawno temu, w stajni id Software powstała gra. Swego czasu hit, jednak później wyszedł Unreal. Po jakimś czasie, do tej gry ktoś stworzył boty, żeby trenować do rozgrywek sieciowych. Nie mam pojęcia kto je programował, i nie wiem, jak wyglądał ich kod źródłowy, jednak przy ich ustawieniu na "adapting" komputer zaczynał myśleć. Nigdy nie popełniał dwóch takich samych błędów, po prostu uczył się. Niektórzy uważają, że był to zaczątek sztucznej inteligencji. Ciężko mi powiedzieć, jednak gdyby taki program miał odpowiednie środki i możliwości, z pewnością zawładnął by internetem. Niestety, albo dla niektórych "na szczęście", na razie ludzkość jest elektronicznie niedorozwinięta. Bzdura? Poczekajmy...</p>
<p><a href="http://ironmarcin.files.wordpress.com/2008/08/us_army_powered_armor.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-153" src="http://ironmarcin.wordpress.com/files/2008/08/us_army_powered_armor.jpg?w=190" alt="" width="190" height="300" /></a>Obecnie trwają także prace nad aktywnym pancerzem; jest to dość nowy wynalazek, pomysł jednak ma już ponad pół wieku. Dzięki postępującej miniaturyzacji można zmieścić komputer, baterie, siłowniki oraz resztę urządzeń na ciele żołnierza, a także w plecaku. Zapewni on żołnierzowi to, czego dzisiejsze pole walki wymaga najbardziej, czyli koordynacja z innymi jednostkami, ultralekki pancerz, wzmocnienie siły mięśni, komfort, ale przede wszystkim: komputer oraz kamery. Kto oglądał film "Predator", zapewne pamięta tryby widzenia hełmu tej istoty. Tego typu pancerze także będą w stanie robić takie rzeczy... no może nie w zakresie pełnego spektrum, jednak promieniowanie podczerwone na pewno - żeby ułatwić widzenie w nocy. Poprzez połączenie broni z hełmem, a także wsparcie komputera pokładowego, operator będzie niesamowicie celny - jego rola zapewne sprowadzi się tylko do naciśnięcia spustu. Komputer pewnie też będzie pobierał informacje z satelit, uzyskane wcześniej przez pojazdy zwiadowcze (o ile te nie wykonają zadania naszego żołdaka, przed nim samym). Nie wiem, co jeszcze taki kombinezon będzie umożliwiał - śmiertelnicy także się nie dowiedzą.</p>
<p>Świat jednak niedawno obiegła informacja, że amerykanie opracowali materiał rozpraszający promieniowanie elektromagnetyczne nie tylko w zakresie radiowym, ale także widzialnym. Co to oznacza? Kamuflaż aktywny, znany głównie z SF.</p>
<p>Każdy, kto kiedykolwiek interesował się grami FPP (które obecnie, nie wiedzieć czemu, nazywamy FPS, czym kiedyś określało się ilość klatek na sekundę), słyszał o serii gier Halo. Kto powiedział, że to ma być tylko fikcja? To nie fikcja, to rzeczywistość! Amerykanie sami się przyznają, że chętnie do wojska przyjmują ludzi, którzy mają duże doświadczenie z grami komputerowymi, szczególnie strzelankami i symulatorami lotu. Nie, nie potrzeba obecnie super sprawności fizycznej, czy odpornego organizmu. Te czasy minęły podczas Wojen Napoleońskich i Wiosny Ludów. Dziś potrzeba ludzi, którzy nie będą przystojnymi ułanami. Żołnierz jutra to przedewszystkim praca zespołowa, a dopiero później nadzwyczajny refleks, umiejętność natychmiastowego wycelowanie w głowę czy zabicie przeciwnika jednym strzałem. Potrzeba pilotów, którzy w łatwy sposób opanuje pełną komputeryzację maszyny, a nawet zdalne sterowanie - bo dobry pilot jest warty tylu maszyn, ile będzie w stanie zestrzelić. Nowoczesna armia potrzebuje także hakerów, którzy będą wprowadzać zamieszanie w sieci nieprzyjaciela. Przy okazji; czy tek kostium chociaż odrobinę nie przypomina wynalazku Tonego Starka, czyli Iron Man'a?</p>
<p>Armia jutra będzie zupełnie różniła się od dzisiejszej, ale o tym w kolejnym odcinku.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Baczność żołnierzu  (by Gary)]]></title>
<link>http://scypion.wordpress.com/?p=38</link>
<pubDate>Thu, 01 May 2008 09:03:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuriaczek</dc:creator>
<guid>http://scypion.pl.wordpress.com/2008/05/01/bacznosc-zolnierzu-by-gary/</guid>
<description><![CDATA[
Baczność żołnierzu
Równaj szereg
Nie wychylaj się
To nie to miejsce
Tu nie trzeba nam takich
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><img style="vertical-align:top;" src="http://img152.imageshack.us/img152/5350/soldieroi2.jpg" alt="" /><br />
<span class="postbody">Baczność żołnierzu<br />
Równaj szereg<br />
Nie wychylaj się<br />
To nie to miejsce<br />
Tu nie trzeba nam takich<br />
Tu indywidualizm to choroba<br />
Każdy inny to intruz<br />
Rozejrzyjcie się dookoła<br />
Co widzicie żołnierzu<br />
Każdy równy<br />
Oni mówią i myślą<br />
I każdy tak samo<br />
I niema tu kłótni<br />
I niema tu sporów<br />
Co widzicie żołnierzu<br />
Idealną armię<br />
Oni o nic nie pytają<br />
Robią co im każą<br />
Nie ma skrupułów<br />
Tutaj niema miłosierdzia<br />
Co widzicie żołnierzu<br />
Że miłość to słabość<br />
Że miłość to śmierć<br />
Widzicie oni nie kochają<br />
Bo takie mają rozkazy<br />
Co widzicie żołnierzu<br />
Nie widzę przyszłości panie generale…</span></p>
<p style="text-align:center;"><em>(Autor: Gary)</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Temat pierwszy czyli o czym dwóch KL-ów i lewak gadali nocami....]]></title>
<link>http://szlaban.wordpress.com/?p=7</link>
<pubDate>Tue, 19 Feb 2008 22:32:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>scrobo</dc:creator>
<guid>http://szlaban.pl.wordpress.com/2008/02/19/temat-pierwszy-czyli-o-czym-dwoch-kl-ow-i-lewak-gadali-nocami/</guid>
<description><![CDATA[Witam wszystkich, pozwolę sobie rozpocząć od kwestii o której rozmawialiśmy z Gierjatem i Anato]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Witam wszystkich, pozwolę sobie rozpocząć od kwestii o której rozmawialiśmy z Gierjatem i Anatolem w ostatni czwartek a także o tym, o czym przeprowadziłem krótką rozmowę z Emilą w piątek.</p>
<p>Kwestia jest taka: czym jest honor polskiego żołnierza? Czy żołnierz, słowo o mimo wszystko nieco agresywnym wydźwięku powinno kojarzyc sie z jakimiś szczególnymi zaletami etycznymi?? Czy jedyne czego powinno się od niego wymagać to słuchanie rozkazów.</p>
<p>Jest jeszcze druga sprawa otóż jaki jest wasz stosunek do barw narodowych, flagi, godła, symboli? Czy jest to tylko "kawałek czerwono białego materiału o niskiej wartości"?</p>
<p>Potem się też wypowiem, prosze o komenty</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mamy zwycięzcę World Press Photo 2007]]></title>
<link>http://szulima.wordpress.com/2008/02/08/mamy-zwyciezce-world-press-photo-2007/</link>
<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 13:44:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>szulima</dc:creator>
<guid>http://szulima.pl.wordpress.com/2008/02/08/mamy-zwyciezce-world-press-photo-2007/</guid>
<description><![CDATA[ 	
AFGHANISTAN WORLD PRESS PHOTO, originally uploaded by jimmorrisonlive.
 	Tim Hetherington uchwyci]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class="flickr-frame"> 	<a href="http://www.flickr.com/photos/jimmorrisonlive/2249747279/" title="photo sharing"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2312/2249747279_f71bacd5d6.jpg" class="flickr-photo" /></a></p>
<p><span class="flickr-caption"><a href="http://www.flickr.com/photos/jimmorrisonlive/2249747279/">AFGHANISTAN WORLD PRESS PHOTO</a>, originally uploaded by <a href="http://www.flickr.com/people/jimmorrisonlive/">jimmorrisonlive</a>.</span></div>
<p class="flickr-yourcomment"> 	Tim Hetherington uchwycił amerykańskiego żołnierza odpoczywającego w bunkrze w Afganistanie.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
