Opadł karbidowy pył, gawrony odzyskały mowę i miasto się obudziło. Zgarnęło ze stołu szklane okruchy kieliszków i butelek, wyskubało z dywanów drobiny confetti i zasiadło do codziennej herbaty. Wyjrza… więcej →
entelepentele wrote 1 year ago: Opadł karbidowy pył, gawrony odzyskały mowę i miasto się obudziło. Zgarnęło ze stołu szklane okruchy … more →
entelepentele wrote 1 year ago: Nie umiem go sobie nawet wyobrazić. Widziałam tyle filmów i zdjęć, a nadal jest dla mnie zagadką. Si … more →
entelepentele wrote 1 year ago: Cierpliwości nie mam za grosz. W setnych sekundy liczy się czas, gdy ogarnia mnie rozdrażnienie, iry … more →
entelepentele wrote 2 years ago: Spleen listopadowy wymaga odjazdowego specyfiku. O kremie krówkowym już było (to jest ratunek zarówn … more →