<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>zieloni &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/zieloni/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "zieloni"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 17:58:16 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Happy Feet, George Miller (2006)]]></title>
<link>http://umbilical.wordpress.com/?p=263</link>
<pubDate>Wed, 17 Sep 2008 17:51:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>rossi</dc:creator>
<guid>http://umbilical.pl.wordpress.com/2008/09/17/happy-feet-george-miller-2006/</guid>
<description><![CDATA[Reżyseria: George Miller, scenariusz: Warren Coleman, John Collee, George Miller, Judy Morris.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><a href="http://umbilical.files.wordpress.com/2008/09/01.jpg"><img class="size-full wp-image-265 alignright" title="pinguino" src="http://umbilical.wordpress.com/files/2008/09/01.jpg" alt="" width="100" height="100" /></a>Reżyseria: George Miller, scenariusz: <span class="bold">Warren Coleman</span>, <a href="http://www.stopklatka.pl/filmowcy/osoba.asp?oi=31958"><span class="bold">John Collee</span></a>, <a href="http://www.stopklatka.pl/filmowcy/osoba.asp?oi=826"><span class="bold">George Miller</span></a>, <span class="bold"><a href="http://www.stopklatka.pl/filmowcy/osoba.asp?oi=5918">Judy Morris</a>.</span></p>
<p>Film animowany. Za animację należy się Oskar. Pingwiny nie wiedzą jak poradzić sobie z problemem braku ryb. Wyrzucają ze swojej wspólnoty stepującego pingwina winiąc go za głód jego odmiennością.</p>
<p>Poza tym, że miło się ogląda, film nic nie wnosi do życia. Tym bardziej, że czuć wyraźnie kto tę produkcję sfinansował - jedna (niejedna) organizacja zielonych. Jest poruszony problem łowisk na biegunach. Tyle tylko, że ludzie są przedstawieni jako kosmici, a pingwiny jako nienaruszalny gatunek! Absurd.</p>
<p>Jeżeli chcesz, drogi czytelniku zaczerpnąć doskonałej grafiki utrzymanej w stylu dynamicznego musicalu - polecam, ale to tylko ta strona jest godna uwagi. Przekaz jak najbardziej nie trafia!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[MORDY MOJE I MORDY NIEMOJE]]></title>
<link>http://rolex24.wordpress.com/?p=162</link>
<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 11:00:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rolex</dc:creator>
<guid>http://rolex24.pl.wordpress.com/2008/04/29/mordy-moje-i-mordy-niemoje/</guid>
<description><![CDATA[Publiczne ekspiacje za porzucenie pisania na jakiś czas byłyby chyba nie na miejscu, bo zakładał]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Publiczne ekspiacje za porzucenie pisania na jakiś czas byłyby chyba nie na miejscu, bo zakładałyby, że ktoś na to pisanie szczególnie czeka. Więc bez ekspiacji: nie pisałem, ale czytałem i... aż chciało się wyjść z kina!</p>
<p>Więc wyszedłem. A dzisiaj pozwalam sobie na garśc uwag dotyczących spraw do niedawna bieżących i tych bardziej już zaszłych. Opatrzę więc skrótowo przebrzmiałe i niewybrzmiałe newsy krótkim komentarzem.</p>
<p><strong>1. Rozpad LiD-u, Sprawa Olewnika, powroty Borowskich i Cimoszewiczów.</strong></p>
<p>Z rozbrajającą szczerością przyznał był marszałek (były) Borowski, że problemy polskiej lewicy postkomunistycznej nie powstały dzisiaj, ale już w 2003 roku. Prawda to święta. Problemy postkomunistycznej lewicy rozpoczęły się, kiedy majatek państwowy przestał wystarczać do zaspokojenia apetytów wszystkich beneficjentów "przemian". Czas mija i lody coraz mniej słodkie, choć apetyty wciąż wilcze. Stąd - z braku dostatecznej ilości słodkiego surowca - wzięła się wojna gangów, której emanacją stała się "zaskakująca" i "porażająca" afera Rywina.</p>
<p>Już od czasów Millera stało się jasne, że lewica postkomunistyczna nie może zarządzać państwem w oparciu o aparat państwa z jednej strony, a aparat mafijny z drugiej. Stąd z kolei brały się smutne koleje losów niektórych byłych kolegów z wojska i resortów, czego Jeremiasz Barański dobitnym przykładem.</p>
<p>Biznes nam spoważniał i fraternizować się z byłymi podrzędnymi ubekami nie będzie. Poza tym, po wejściu Polski w struktury unijne, biznesowi potrzebni są światlejsi reprezentanci. Wyksztłaceni i najlepiej z tytułami. Słowem: nadeszły czasy fachowców, którzy zastapią nienadajace się już do niczego "mamuty".</p>
<p>Zanim człowiek prosty (np. były szef jakiejś podrzędnej ekspozytury SB) się domysli, człowiek inteligentny już wie, więc nie dziwota, że rozpadł się LiD, który opuscili ci inteligentniejsi, w dodatku demokraci.</p>
<p>I nie minął miesiąc, kiedy rozpętała się afera p.Olewnika! Straszne rzeczy! Lokalny przedsiębiorca zaszczuty przez miejstniejacy jeszcze dwa-trzy miesiące temu układ mafijno-policyjno-polityczny!</p>
<p>Miał szczęście swoją drogą pan Olewnik-senior! Gdyby nie sprzyjająca koniunktura mógły pewnie jeszcze latami czekać na sprawiedliwość! A tak doczekał się dając (zakładam, że nieświadomie) wszystkim lokalnym biznesmenom czytelny sygnał gdzie ochrony nie szukać, a gdzie szukać należy, najlepiej od zaraz.</p>
<p>To potężny cios w zaplecze lokalnych szejków z szajki "mamutów", których powaga i wiarygodność została publicznie podważona przed kamerami w godzinach największej oglądalności. Bye, bye, mamuty! Nadchodzi czas słoni nowoczesnych i manualnie :-) zdatnych do precyzyjnej wszak czynnosci kręcenia.</p>
<p><strong>2. Odebranie Polsce prawa organizacji Euro 2012 miałoby dalekoidące skutki społeczne; mogłoby spowodować "paraliż narodowej woli" wszędzie tam, gdzie idzie o sprawy ogólnonarodowe, jak ogłosiło w specjalnym raporcie.</strong></p>
<p>Nie od dzisiaj jednak wiemy, że wszędzie tam, gdzie dochodzi do udanej realizacji naszej narodowej woli kończy się antysemityzmem i awanturami w Europie.</p>
<p>Być może odebranie Polsce prawa do organizacji Euro rozwiązałoby ten bolesny problem i nasza narodowa wola zostałaby przytemperowana do własciwych rozmiarów? Do rozmiarów dresa oglądającego nowoczesną budowlę w centrum Berlina z rozdziawioną paszczą? Jakieś Centrum lub "Znak" dajmy na to?</p>
<p>A przy okazji wspomniane prawo odebrano by i Ukrainie, co potwierdziłoby tezę wielu mądrych ludzi z miasta Moskwy o sezonowości tego tworu państwowego.</p>
<p>Jakkolwiek nie byłaby frustrujaca sytuacja znalezienia się wśród narodów i państw niepoważnych, pocieszajmy się, że przy tej okazji wiele naszych hydr narodowych zniknie jak sen złoty, a i mroki naszej przeszłosci przestaną krążyć po salonach strasząc intelektualistów.</p>
<p>Zresztą, jak mamy urzadzać jakieś europejskie zawody w kopaniu gały, skoro lada moment nie dość, że nie zarobimy na tym interesie z Unią, to jeszcze możemy dołożyć w formie składki, która nie wróci w postaci jakichkolwiek dotacji na cokolwiek, co będziemy chcieli wybudować, jako że nie potrafilismy się dogadać z organizacjami pozarządowymi ekologów?</p>
<p>Czujecie w którym kierunku umyka aromat lodowy?</p>
<p>A pointy i klamry dostarczy nam wobec umykających aromatów przywołany na wstępie marszałek Borowski: "SdPl ustami Marka Borowskiego proponuje "nowe otwarcie", które ma jednocześnie oznaczać odrzucenie starych szyldów. Według lidera SdPl "w Polsce wyborców o lewicowych przekonaniach, jest około 25-30 procent". - Oni są wszędzie, trzeba do nich dotrzeć, to również młodzi ludzie. Trzeba stworzyć nowy zespół liderski. Powinny to zrobić środowiska pozaparlamentarne: polityczne (<strong>Zieloni</strong> [podkr.moje Rolex], Partia Kobiet) czy pozapolityczne (Krytyka literacka)"</p>
<p>(za onet.pl)</p>
<p>http://wiadomosci.onet.pl/1739486,11,kryzys_lewicy_trwa_od_2003_roku,item.html</p>
<p>Wot, strateg!</p>
<p>Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
