<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>zawodowcy &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/zawodowcy/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "zawodowcy"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 13:28:55 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Profesjonalne blogowanie]]></title>
<link>http://segregator.wordpress.com/?p=4</link>
<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 01:24:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>Daraya Vahu</dc:creator>
<guid>http://segregator.pl.wordpress.com/2008/07/01/profesjonalne-blogowanie/</guid>
<description><![CDATA[Powszechny dostęp do Internetu sprawia, że dzisiaj blogować może każdy. I rzeczywiście, bloguj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Powszechny dostęp do Internetu sprawia, że dzisiaj blogować może każdy. I rzeczywiście, blogują nastolatki, opowiadając o swojej miłości, blogują zawodowcy, dzieląc się swoją wiedzą. Blogują także firmy, budując swój wizerunek. Czy masz już swojego bloga i wiesz jak blogować profesjonalnie?<!--more--></p>
<p>Możesz prowadzić blog osobisty, nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby prowadzić blog ekspercki. Może i wydaje Ci się, że na niczym się nie znasz i nie ma takiej dziedziny, na temat której mógłbyś pisać. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby ekspertem zostać.</p>
<p>Jeśli chcesz wiedzieć jak to zrobić poczytaj dwa artykuły, dowiesz się z nich czym jest blog ekspercki i jak taki blog prowadzić.</p>
<ol>
<li><a title="Blogi eksperckie" href="http://www.webaudit.pl/blog/2006/blogi-eksperckie/">Blogi eksperckie</a></li>
<li><a title="blogowanie profesjonalne" href="http://netto.blox.pl/2008/04/pisz-jak-mr-proper-blogowanie-profesjonalne.html">pisz jak mr proper: blogowanie profesjonalne</a></li>
</ol>
<p>Kończąc, życzę <strong>Powodzenia</strong>!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nangar Khel – syndrom złej armii]]></title>
<link>http://azraelk.wordpress.com/?p=1487</link>
<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 08:35:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Azrael</dc:creator>
<guid>http://azraelk.pl.wordpress.com/2008/04/28/nangar-khel-%e2%80%93-syndrom-zlej-armii/</guid>
<description><![CDATA[
Próby wybielania ostrzału afgańskiej wioski Nangar Khel są w pełnym toku. Coraz bardziej staje]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Próby wybielania ostrzału afgańskiej wioski Nangar Khel są w pełnym toku. Coraz bardziej staje się widoczne, że naciski na niezależne do tej pory działania poznańskiej prokuratury idą w kierunku takim, aby szukać wszelkiego rodzaju usprawiedliwień – a nie rzetelnego wyjaśnienia sprawy. I nie chodzi tu tylko o bezpośrednich sprawców, żołnierzy i oficerów - lecz o tych, którzy ukrywali pradziwy przebieg tego tragocznego zdarzenia.</p>
<p>Media i część wojskowych usilnie prowadzi działania zmierzające ku temu, aby żołnierzy zatrzymanych w tej sprawie uwolnić z aresztu, pomimo, że są kolejne wyroki sądowe, z Sądem Najwyższym na czele, które wskazują, że przyczyny zatrzymania i sankcji nie zostały usunięte – czyli obawa matactwa, oraz niechęć oskarżonych do współdziałania. Próby wyjaśnienia sprawy w formie konfrontacji poszczególnych oskarżonych, zakończyły się totalnym fiaskiem.</p>
<p>Ostatnio skupiono się na technicznej sprawie wydarzenia – czyli na tym, jakoby to zawinił sprzęt – pociski moździerzowe, którym się urywają lotki, i to jakoby miało być przyczyną tragicznego wydarzenia i śmierci szóstki cywili. Szybko zapomniano, że jeden z żołnierzy jest oskarżony o ostrzał wioski z karabinu maszynowego.  Na bok spychany jest podstawowy problem – czyli wyjaśnienie kto zespół „Delta” wysłał, kto zlecił ostrzał, kto zdecydował o takim, a nie innym kierunku ostrzału – i najważniejsze – kto przez ponad 3 miesiące zatajał sprawę – czyli mataczył Incydent miał miejsce w sierpniu – zatrzymanie dopiero w listopadzie 2007 roku.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Przypomnijmy – w wyniku ostrzału moździerzowego z 16 sierpnia, oraz bezpośredniego ostrzału z broni maszynowej, (choć nie ma danych, że ofiary zginęły od kul) w wiosce zginęło 6 osób, później jeszcze dwie zmarły w wyniku ran, kilkanaście zostało rannych – w tym trzy kobiety ciężko, które potem były leczone w Polsce. Sprawa została ujawniona w Polsce kilka dni później – tylko dzięki doniesieniom mediów. I wtedy tłumaczono ostrzał wioski – przypadkowy – wcześniejszym atakiem talibów na polski konwój. Dziś wiemy, że była to wersja już uzgodniona – nie tylko pomiędzy żołnierzami, lecz również ze szczeblem dowódczym polskiego kontyngentu.</p>
<p>Jak podał prokurator Karol Frankowski (już z niejasnych powodów odsunięty od sprawy) – atak był niesprowokowany i wykonany z zamiarem zabicia ludności cywilnej. Ze śledztwa wynika, iż żołnierze z Polskiego Kontyngentu Wojskowego pojechali specjalnie do wioski, kilka godzin po wybuchu miny pod polskim transporterem i bez powodu otworzyli ogień – nie będąc atakowani. Działali na podstawie bezpośredniego rozkazu szefa polskiej bazy, majora Olgierda C. I jak pokazał wczorajszy program „Superwizjer” - który opierał się na zeznaniach żołnierzy plutonu „Delta” - byli oni świadomi tego, że rozkaz jest zbrodniczy.</p>
<p>Działania polskich żołnierzy były inspirowane przez bezpośrednich dowódców – od dowódcy plutonu do dowódcy bazy w Wazi Khwa włącznie. Nie było w tym żadnych Amerykanów – nie było złej broni – był metodyczny ostrzał wzgórz, okolic wioski i samej wioski.</p>
<p>A dalej było już tylko motanie sprawy, jej tuszowanie - i to prawdopodobnie na różnych szczeblach. Łącznie z Ministerstwem Obrony Narodowej. Tropy wiodą do szefa 1.zmiany polskiego kontyngentu w Afganistanie, generała Marka Tomaszyckiego - i dalej – aż do samego ministra Aleksandra Szczygło.</p>
<p>Ostatnio pojawiły się w mediach informacje, doniesienia od samych żołnierzy, o tym, jakoby wśród nich zapanował swoisty „syndrom Nangar Khel”.</p>
<p>Żołnierze i oficerowie ponoć zastanawiają się, czy jechać na misje, bo ponoć na ich czyhają nie tylko Talibowie, ale również polska prokuratura... Inni mówią, że morale polskiej armii jest w rozsypce, bo Polska traktuje żołnierzy jak przestępców, bo przecież zarzuty prokuratorskie dla siedmiu osadzonych są bezpodstawne...</p>
<p>To zresztą nie wszystko – dodatkowo niektórzy wyżsi oficerowie armii grożą, że w wypadku skazania żołnierz z bielskiego plutonu – oni zrzucą mundury.</p>
<p>Uważam tego rodzaju wypowiedzi za karygodne. Żołnierze w wypadku tej misji mają prawo do samodzielnej decyzji, czy jechać, czy nie na misje, mają prawo wyboru. Nie mają jednak prawa do wypowiedzi dyskredytujących działania niezawisłej prokuratury – oraz nie mają prawa do szantażu, który ociera się o odmowę wykonania rozkazu. Dziwię się ministrowi Bogdanowi Klichowi, że nie reaguje stanowczo, przywołując oficerów do porządku, na tego rodzaju wypowiedzi.</p>
<p>Już zaraz po zatrzymaniu żołnierzy można było przeczytać tu i ówdzie opinie, że dla „polskiej racji stanu” należało sprawie pozwolić „przyschnąć”. Nie nagłaśniać, nie nadawać biegu prawnego – po cichu zdegradować, usunąć z wojska, zapomnieć, zamieść pod dywan. W imię racji stanu i honoru polskiego munduru.</p>
<p>Pożyteczni idioci, w myśl fałszywego poczucia solidarności, próbują porównać sprawę w Nangar Khel do sprawy mordu w My Lai. Nie o skalę mordu chodzi – lecz o to, że armia amerykańska de facto praktycznie nie ukarała winnych zbrodni. To ma być przykład, jak polska armia ma postępować.</p>
<p>Mit polskiej armii legł w gruzach – ale nie z powodu działań prokuratury i krytyków armii. Winna jest armia – i politycy, którzy nie zadbali o rzetelną reformę armii.<br />
Zawodowość w armii to nie tylko nowoczesny sprzęt, więcej pieniędzy – ale również nowoczesne systemy szkolenia. Jak pokazuje sprawa afgańska, katastrofa lotnicza pod Mirosławcem – jest do tego jeszcze bardzo daleko.</p>
<p>Polscy żołnierze są przedstawiani jako ci, którzy niosą pomoc w Afganistanie. Misja stabilizacyjna, działania o charakterze policyjnym. I trzeba sobie to wyraźnie powiedzieć – to nie jest wyjazd z pomocą, to nie jest wojna o coś, przynajmniej dla tych żołnierzy. Oni tam pojechali do PRACY. W kontrakcie mają zapisane, że mają wypełniać swój kontrakt profesjonalnie – i zgodnie z etyką i prawem.<br />
I niezależnie od tego, czy są oficerami czy szeregowcami – muszą tego przestrzegać i odpowiadać za to, co zrobili. Nie ma dla nich taryfy ulgowej – właśnie dla tego, że wymaga się od nich i sprawności zawodowej – i etycznego zachowania.</p>
<p>Część wyższych oficerów stara się tłumaczyć zbrodnię popełniona na ludności cywilnej,w tym dzieciach – okolicznościami wojennymi. Próba podciągnięcia działań żołnierzy – i mataczenie wyższych oficerów pod znaczenie słowa „honor żołnierski” - jest nadużyciem! Wypowiedzi wysokich oficerów o tym, że zamierzają odejść z wojska, jeżeli niezawisły sąd, na podstawie dowodów skaże bezpośrednich sprawców – i mam nadzieję, również tych, którzy mataczyli w wyjaśnieniu tej sprawy – są przykładem nie obrony honoru munduru, lecz korporacyjnej solidarności wojskowych.</p>
<p>Azrael</p>
<p><strong>P.S. Godzina 18.00</strong> - nie podejrzewam, że minister Klich czyta mojego bloga, ale okazuje się, że moja opinia nie jest jednak odosobniona...</p>
<p>http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5163738.html?skad=rss</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
