<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>zapiski-koziolka-matolka &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/zapiski-koziolka-matolka/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "zapiski-koziolka-matolka"</description>
	<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 00:42:55 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Opowieści tajwańskie. Cz. 21. Pieśń na cześć świata Nocnych Marketów.]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=338</link>
<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 04:22:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=338</guid>
<description><![CDATA[
Atmosfera jak podczas letniego wieczoru na wesołym miasteczku. Ze wszystkich stron bije ciepło ro]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/07/taiwan_shilin_night_market.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-340" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/07/taiwan_shilin_night_market.jpg?w=128" alt="" width="128" height="85" /></a></p>
<p><span lang="PL">Atmosfera jak podczas letniego wieczoru na wesołym miasteczku. Ze wszystkich stron bije ciepło rozświeltonych, rozochoconych twarzy i migocących neonów. Ścisk i tłum jak na koncertach sylwestrowych w rynku wielkich, polskich miast. Prędkość poruszania się jak na kościelnych procesjach. Tutaj również nikt się nie śpieszy ani nie złożeczy na brak przestrzeni. Tutaj również się celebruje. Tutaj się narkotyzuje. Jedzeniem. I byciem w tłumie. Jak na festynie rzeka ludzi rozprasza się po lilipucich uliczkach. Rozsiada po barach. Wylewa i wlewa ze wszystkich zakamarków. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Europejczycy na początku czują się w tym wszystkim zagubieni. Nie rozumieją uwielbienia ścisku. Oświecenie przychodzi z czasem, po odkryciu jednego z podstawowych praw Azji: prawa masy. Masa jest czymś ważniejszym niż jednostka. Masa jest wyrocznią i autorytetem. Indywidualizm i potrzeba własnej przestrzeni są wytworami typowo zachodnimi. W Europie ludzie z pieniędzmi wyprowadzają się za miasto. Tutaj wprowadzają się do wieżowców w samym centrum zatłoczonych ulic. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Tajwańczycy są dumni ze swoich nocnych marketów i ze swojego jedzenia. Twierdzą, że lepszego nie ma nigdzie indziej na świecie. Z Czang Kai-szekiem wyemigrowali przecież na Tajwan najlepsi chińscy kucharze, zabierając ze sobą starożytne recepty kulinarne Państwa Środka. Kuchnia tajwańskia jest dzięki temu bardziej chińska niż same Chiny. Co prawda podobne miejsca istnieją w Chinach, i owszem - być może są równie barwne, ale brudne i obrzydliwe. To samo w Tajlandii i Wietnamie. Zresztą po co jechać do Tajlandii czy Wietnamu, żeby skosztować tamtejszych specjałów - na tajwańskich nocnych marketach znajdzie się wszystko –<span> </span>tak potrawy tajlandzkie, wietnamskie, japońskie i koreańskie, jak i kuchnię włoską czy grecką. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Oto wielka tajemnica nocnych marketów. Najmniejszy bar może stać się tutaj świątynią smaku. Wybór odpowiedniego miejsca jest równie trudny jak w potężnych, zachodnich centrach handlowych. Wszystko wygląda doskonale, wszystko prosi się, aby po to sięgnąć. Tak jak w supermarketach, tak i tutaj najtańszy produkt z najniższej półki często nie ustępuje jakością produktowi najdroższemu i wystawionemu w najbardziej widocznym miejscu. Wybór dyktowany jest najczęściej ściskiem – im bardziej zatłoczony bar, tym lepsze jedzenie. Im dłuższe kolejki, tym lepiej się w nich ustawić. Kto jednak choć raz spróbował danego specyjału, wie, że czekanie jest warte świeczki. Trzeba tutaj przyjechać, żeby przekonać się, że jedzenie naprawdę potrafi być sztuką. Jak malarstwo, muzyka, teatr. Komuś, kto tego nie doświadczył na własnej skórze, stwierdzenie, że Franzuzi mają Luwr, Grecy Panteon, a Tajwańczycy nocne markety, może wydać się przesadą. Tak jednak jest.</span></p>
<p class="MsoNormal"><em>Zobacz również tekst: <a href="http://kubastation.wordpress.com/2008/06/03/kraina-o-ustroju-pozytywistycznym/">W krainie o ustroju pozytywistycznym</a></em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Opowieści filipińskie. cz. 1. Jak teacher Jeff wyjechał na Filipiny]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=259</link>
<pubDate>Sat, 28 Jun 2008 01:33:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=259</guid>
<description><![CDATA[
Teacher Jeff wyjechał na Filipiny, gdzie spotkało go wiele niesamowitych przygód.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/06/filipiny.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-260" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/06/filipiny.jpg?w=128" alt="" width="128" height="85" /></a></p>
<p>Teacher Jeff wyjechał na Filipiny, gdzie spotkało go wiele niesamowitych przygód.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Krótka opowieść o bogach, ludziach i tajfunach]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=248</link>
<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 09:03:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=248</guid>
<description><![CDATA[
Tajfun na Filipinach. Zatonął prom z 800 pasażerami na pokładzie. Uratowano zaledwie kilkanaśc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/06/zeus.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-250" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/06/zeus.jpg?w=128" alt="" width="128" height="83" /></a></p>
<p><span lang="PL">Tajfun na Filipinach. Zatonął prom z 800 pasażerami na pokładzie. Uratowano zaledwie kilkanaście osób. Prom wypłynął, mimo tego, że przewoźnik zdawał sobie sprawę, że wypuszczenie promu w czasie tak dużego tafunu wiąże sie z poważnym ryzykiem. Prom wypłynął, bo odwołanie rejsu to strata pieniędzy dla przewoźnika. Na pokładzie statku nie było zachodnich turystów, jedynie mniej zamożna ludność tubylcza. Dlatego w światowych mediach informację o zatonięciu promu z 800 pasażerami na pokładzie umieszczono na dalszych pozycjach. Tragedia na Filipinach jest zbyt odległa, aby zainteresowała ludzi Zachodu. Nikt nie zrobi o tym filmu z Leonardo Di Caprio ani nie zaśpiewa w MTV chwytającej za serce piosenki. Nawet samym Filipińczykom nie potrzebny jest rozgłos tej historii. Filipiny mają kojarzyć się ludziom zachodu z miłymi wakacjami w tropikach a nie armią nieprzyjemnych topielców – to tylko zniechęci turystów. Tragedia na Filipinach jest także zbyt powszechna w Azji, żeby dotknęła głębiej ludzi Wschodu. Tajfuny to w tym regionie nic nadzywczajnego – zdarzają się kilkanaście razy w roku. Gdyby przejmować się ludźmi, którzy zginęli w zetknięciu z żywiołem, trzeba by żyć tutaj w wiecznej żałobie. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">____<br />
Tylko w Europie – kontynencie - o umiarkowanym, przyjaznym klimacie - którym nigdy nie targały potężne żywioły, człowiek mógł nabrać takiej pewności siebie, by w pewnym momencie ogłosić się tworem niezależnym od natury i mającym nad nią władzę. </span></p>
<p><span lang="PL">W Azji, gdzie potężne cyklony, trzęsienia ziemi zdarzały się nawet kilkanaście razy do roku człowiek nigdy nie stał się tak butny, aby czynić się wyższym od natury i ogłaszać teorie na temat śmierci boga. W zetknięciu z prawdziwym żywiołem na nic zdawały się wzniosłe słowa, butne miny, nowoczesne konstrukcje i wynalazki. Na nic zdawały się też narzekania czy wołania o pomstę do nieba. To, co natura zburzyła, trzeba było potem z mrówczą cierpliwością i i pokorą odbudowywać. Wierząc przy tym, że modlitwy i ofiary choć na chwilę powstrzymają okrutnych bogów, smoki i inne morskie potwory w połykaniu żywcem ludzi – razem z ich niezniszczalnymi domami, mądrymi bibliotekami i wypełnionymi złotem spichlerzami.<br />
</span><br />
<em>Zobacz także: <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5338995,Filipiny__uratowalo_sie_zaledwie_38_pasazerow_promu.html">Filipiny - tajfun zatopił prom</a><br />
Więcej o tajfunach: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cyklon_tropikalny">cyklon tropikalny</a></em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Latynosi w tajwańskiej krainie skuterów]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=246</link>
<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 10:58:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=246</guid>
<description><![CDATA[Wieczór. Film pt. Światełka, skutery i samochody. Ludzie o „pokerowych twarzach” niemo przech]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Wieczór. Film pt. Światełka, skutery i samochody. Ludzie o „pokerowych twarzach” niemo przechodzą przez neonowy kadr. Tak było w scenariuszu – uczy się go już na Tajwanie w przedszkolach. Małymi stópkami, małymi kroczkami. Bez zbędnych ruchów, bez zbaczania z wytyczonych ścieżek. Doskonałośc i harmonia ludzkiego mrowiska. Nagle feng-shui kadru zostaje zakłócone wtargnięciem nieproszonych gości. Ktoś pomylił plany zdjęciowe. Roztańczone, dwudziestokilkuletnie chłopaki z Ameryki Pd. jak chmara much wskakują do niemego filmu o tajwańskiej ulicy. Przyjechali na Tajwan prawdopodobnie na stypendium. Skaczą, rozłażą się po kadrze. Podśpiewują, zerkają wyzywająco na tajwańskie dziewczęta. Młode, jurne byczki wpuszczone na pastwisko pokornych owiec. Świat latynoskiego ekstrawertyzmu kontra interowertyczny świat kultury chińskiej. Ekspresja kontra powściągliwość. Znikają zygzakiem, skacząc chaotycznie po ławkach i śmietnikach - tak szybko jak się zjawili. Wszystko wraca do normy – do poziomu warczącej ciszy skuterowych silników. </span><span lang="EN-US">No alarms<span> </span>and no surprises. Silent.</span></p>
<p><em>Zobacz także: </em><a href="http://kubastation.wordpress.com/2008/03/28/swiat-ludzi-ryb-czy-swiat-ludzi-pawi/"><em>Świat ludzi-ryb czy świat ludzi pawi?</em></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Krótka różowa piosenka ]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=243</link>
<pubDate>Tue, 17 Jun 2008 10:19:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=243</guid>
<description><![CDATA[
&#8220;Laoshu ai da mi&#8221;, czyli &#8220;Mysz kocha ryż&#8221; w wykonaniu zespołu Twins. Jedn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span lang="PL"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/VwMOAJ1SnsQ'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/VwMOAJ1SnsQ&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></span></p>
<p>"Laoshu ai da mi", czyli "Mysz kocha ryż" w wykonaniu zespołu Twins. Jedna z najpopularniejszych piosenek pop na Tajwanie. Śpiewana niemal w całej Azji. Jak łatwo się domyślić, piosenka opowiada o wojnie i głodzie. <em></em></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Poniżej oryginalny tekst piosenki "Mysz kocha ryż" w języku chińskim (pinin):</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">"Laoshu ai da mi"</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Zwrotka:</span></p>
<p class="MsoNormal"><em><span lang="EN-US">wo ting jian ni de sheng yin<br />
you zhong te bie de gan jue<br />
rang wo bu duan xiang bu gan zai wang ji ni<br />
wo ji de you yi ge ren<br />
yong yuan liu zai wo xin zhong<br />
na pa zhi neng gou zhe yang de xiang ni<br />
ru guo zhen de you yi tian<br />
ai qing li xiang hui shi xian<br />
wo hui jia bei nu li hao hao dui ni yong yuan bu gai bian<br />
bu guan lu you duo me yuan<br />
yi ding hui rang ta shi xian<br />
wo hui qin qin zai ni er bian dui ni shuo dui ni shuo</span></em></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="EN-US">Refren:</span></p>
<p class="MsoNormal"><em><span lang="PL">wo ai ni ai zhe ni<br />
jiu xiang lao shu ai da mi<br />
bu guan you duo shao feng yu wo dou hui yiran pei zhe ni<br />
wo xiang ni xiang zhe ni<br />
bu guan you duo me de ku<br />
zhi yao neng rang ni kai xin wo shen me dou yuan yi<br />
zhe yang ai ni</span></em></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">--------------------------------------------------------<br />
Zobacz wersję koreańską „Laoshu ai da mi”: <a href="http://tw.youtube.com/watch?v=ATbQJ5mO0rc&#38;feature=related">język koreański</a><br />
Zobacz wersję japońską „Laoshu ai da mi”: <a href="http://tw.youtube.com/watch?v=q8HpPacEqeQ&#38;feature=related">język japoński</a><br />
Zobacz wersję w języku khmerskim (Kambodża, Wietnam, Tajlandia) „Laoshu ai da mi”: <a href="http://tw.youtube.com/watch?v=Y_8w1fZcTfY&#38;feature=related">język khmerski</a><br />
Zobacz wersję w języku angielskim „Laoshu ai da ni”: <a href="http://tw.youtube.com/watch?v=5uejyOk2w7c&#38;feature=related">język angielski</a></span><br />
--------------------------------------------------------</p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Zobacz również teledysk do piosenki <a href="http://kubastation.wordpress.com/2008/03/16/pink-rock-movement/">„What can I do?”</a></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Krótka opowieść o trzęsieniach ziemi]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=233</link>
<pubDate>Mon, 16 Jun 2008 09:17:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=233</guid>
<description><![CDATA[

Ludzie mówią, że jak zatrzęsie, najlepiej stanąć pod framugą. Albo schować się w łazienc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/06/danse-macabre.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-234" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/06/danse-macabre.jpg?w=90" alt="" width="90" height="96" /></a></p>
<p><span lang="PL">Ludzie mówią, że jak zatrzęsie, najlepiej stanąć pod framugą. Albo schować się w łazience. W łazience najmniej zawsze spada na głowę. Z drugiej strony czasami lepiej dostać w łeb od razu niż umierać kilka dni w zgliszczach lub spłonąć w ogniu – zapruszonym przez wyciekający gaz i przerwane instalacje elektryczne. Najgorzej mają ci, którzy mieszkają na niższych piętrach. Wali się na nich cały budynek.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">-----------</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">W wielkim trzęsieniu ziemi na Tajwanie w 1999 roku zginęło ponad 2 tys. osób. Na <span> </span>początklu zatrzęsło pionowo, potem poziomo.  Pewny znak, że coś się zawali. Mei kładła się akurat spać. Trzęsło kilkanaście sekund. Potem były wstrząsy wtórne. Wybiegła nago przed budynek. Okryła się ubraniami sąsiadów suszącymi się na wieszakach. Jej psy długo potem dygotały ze strachu.<span> </span>Najwięcej ludzi zginęło na południu wyspy. W Tajpei zawalił sie tylko jeden budynek – oszczędzano tam na materiałach budowlanych i metalowe konstrukacje zastąpiono ładnie wyglądającą prowizorką. Mierzący 180 cm facet został spłaszczony jak pomidor.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">-----------------</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">W trzęsieniu ziemi w chińskiej prowincji Sichuan zawaliły się przede wszystkim szkoły. Zbudowano je najtańszym kosztem. Zginęło tysiące dzieci. Solidnie wykonane banki i urzędy pozostały nietknięte.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">----------------</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Godz. 1 w nocy. Teacher Jeff i uczeń Janek kończyli właśnie internetowy przegląd prasy, gdy zatrzęsło. Teacher Jeff poczuł się jak pasażer statku kołyszącego się na miękkiej, morskiej fali. Ściany i okna zaczęły telepać.  Sięgnął po dokumenty i gotował się już do ucieczki, gdy wstrząsy ustały. Sejsmolodzy podali potem, że siła trzęsienia wynosiła 6,2 stopni. Teacher Jeff położył się spać. Gdzieś głęboko pozostał jednak niepokój, że następnym razem może się już nie udać.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">---------------</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">1 listopada 1755 roku. Lizbona. Dzień „Wszystkich Świętych”.<span> </span>Godzina 9.20 rano. Ziemia zaczęła się trząść i rozstępować na części. Ludzie ginęli pod gruzami budynków lub wpadali do szczelin. Ocaleli zaczęli gnać w stronę portu, gdzie woda nagle cofnęła się, odsłaniając dno pełne wraków zatopionych statków. Kilka minut później port i centrum Lizbony zalała 20-metrowa fala wody. Zginęło 100 tysięcy ludzi.<span> </span>85 procent wielkiego miasta zamieniło się w proch. Najbardziej znany filozof tamtych czasów - Wolter - ogłosił wówczas swe zwątpienie w bożą opatrzność.</span></p>
<p>-----</p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">W 1556 roku w trzęsieniu ziemi w prowincji Shaanxi w Chinach zginęło około 850 tys. osób.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">-----</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Na Zachodzie religia i sztuka mają charakter antropomorficzny i indywidualistyczny – w ich centrum znajduje się człowiek. W kulturze i religiach Wschodu człowiek jest częścią świata przyrody i zbiorowości, w której żyje.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">-------------------</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Lekcja chińskiego. Ćwiczenie form: umieć, potrafić, móc. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Dialog:</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">- Słyszałem, że dobrze tańczysz.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Odpowiedź człowieka wychowanego w kulturze Wschodu:</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">- Wcale nie, ależ gdzie tam.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Ten sam dialog. Odpowiedź człowieka Zachodu:</span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">- Wiem. Dziękuję.</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[W krainie o ustroju pozytywistycznym]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=197</link>
<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 12:59:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=197</guid>
<description><![CDATA[

Czerwiec. Od kilku dni leje. W Polsce dni robią się dłuższe. Tutaj nic się nie zmienia – mr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="border-right:medium none;border-top:medium none;border-left:medium none;border-bottom:windowtext 1pt solid;padding:0 0 1pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;padding:0;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><span lang="EN-US"><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/06/crowd.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-198" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/06/crowd.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /></a></p>
<p>Czerwiec. </span><span lang="PL">Od kilku dni leje. W Polsce dni robią się dłuższe. Tutaj nic się nie zmienia – mrok zapada o tej samej porze co w styczniu – ok. 19. - wraz z pojawieniem się śmieciarki. Ludzie mówią, że deszcz jest dobry, bo niedługo przyjdzie upał, a po upale tajfun i nie trzeba będzie iść do pracy. Codziennie rano z parasolem w ręku i w żółtej, foliowej kurtce za 30 NT$ (2,5zł) jeżdże na rowerze do szkoły. Rozpoczynam walkę o kawałek własnej przestrzeni. Walkę syzyfową. Ludzie wychodzą milionami ze wszystkich zakamarków, bram, uliczek, podziemi metra. Nie ustępują z drogi do ostatniej sekundy. Idą powoli, równomiernie, niemo. Jak więźniowie kamieniołomów. W chińskiej kulturze chodnik to własność publiczna. Świat to własność publiczna i ten, który po wyjściu z domu rości sobie prawo do prywatnej przestrzeni i niedotykalności, skazany jest na przegraną. W metrze, autobusie, na ulicy ludzie przestają być jednostkami i automatycznie zamieniają się w przepychającą się we wzajemnej zgodzie ludzką ławicę. Dotyk innych nie zraża. Tutaj nikt nie jest wyjątkowy. Nikt nie jest osobny i niedotykalski. W Europie za takie pchanie się można by było komuś dać w mordę a przynajmniej się obrazić. To jednak nie zakochana w indywiduach Europa. To Azja – kraina o ustroju pozytywistycznym, gdzie człowiek jest przede wszystkim częścią społecznego organizmu, częścią grupy.</span></span></span></p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Opowieści tajwańskie. Cz. 13. O Szopenie i o tym kto wymyslił mleko sojowe.]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=191</link>
<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 09:42:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=191</guid>
<description><![CDATA[
 
 
Wietnamczyk Ruandelun od tygodnia nosi koszulkę z dzieckiem, które pokazuje penisa. Koszulk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="border-right:medium none;border-top:medium none;border-left:medium none;border-bottom:windowtext 2.25pt double;padding:0 0 1pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;padding:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;padding:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Wietnamczyk Ruandelun od tygodnia nosi koszulkę z dzieckiem, które pokazuje penisa. Koszulka Wietnamczyka Ruandelun wprawia mnie w zakłopotanie, tym bardziej, że Wietnamczyk Ruandelun przypomina bardziej ulizanego działacza Młodzieży Wszechpolskiej niż zbuntowamego prowokatora. Rozmawiamy na migi. Wietnamczyk nie zna angielskiego. Wietnamczyk pyta, ile tonów ma język polski. Odpowiadam, że w języku polskim nie ma tonów. Wietnamczyk się dziwi – przecież tony tak jak serki tofu to rzecz oczywista – w chińskim są cztery, a we wietnamskim pięć. </span></span></span></div>
<div style="border-right:medium none;border-top:medium none;border-left:medium none;border-bottom:windowtext 2.25pt double;padding:0 0 1pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;padding:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
</div>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Ojciec Indonezyjczyka Josue jest chrześcijańskim misjonarzem. Indonezyjczyk Josue przynosi to szkoły złoty lepperowski pierścień, złoty zegarek i klapki pływackie Nike. Na szyi Indonezyjczyka Josue wisi wielki krzyż i emblemat marihuany. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Wiesz co to znaczą te listki? – pytam.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Wiem – odpowiada.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Palisz? – pytam.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Spogląda na mnie ze zdziwieniem.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Nie biorę narkotyków – odpowiada z przekonaniem.</span></span></span></p>
<div style="border-right:medium none;border-top:medium none;border-left:medium none;border-bottom:windowtext 2.25pt double;padding:0 0 1pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;padding:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
</div>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"> </span></span><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Japonka Anda ma 40 lat. Przypomina gospodynie domowe z serialu „Domek na prerii”, z tą różnicą, że jej styl ubierania to połączenie babcinych spódnic z jaskrawymi koszulkami nastolatek. W jej piórniku mieści się kolekcja kilkunastu kolorowych długopisów i ołówków oraz gumki z różowymi postaciami z kreskówek Hello Kitty.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Ty Warszawa? – pyta Japonka.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Tak, Warszawa – odpowiadam twierdząco, żeby nie komplikować sprawy.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Polska Szopen? – pyta Japonka.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Polska Szopen, Szopen – odpowiadam. </span></span></span></p>
<div style="border-right:medium none;border-top:medium none;border-left:medium none;border-bottom:windowtext 2.25pt double;padding:0 0 1pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;padding:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
</div>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Największa księgarnia angielskojęzyczna w Tajpei. Trzy piętra i ruchome schody. Piętro drugie. Dział: przewodniki turystyczne. Szukam czegoś o Polsce. Europa zachodnia: Hiszpania. Włochy. Francja. Holandia. Belgia. Szwajcaria. Wielka Brytania. Niemcy. Polski nie ma. Znajduje przewodnik po Europie środkowo-wschodniej. Wertuję kartki: Austria,Węgry, Czechy. O Polsce ni widu, ni słychu. Polska to biała plama na mapie między Berlinem, Pragą i Moskwą.<span>  </span>Szukam czegokolowiek o Polsce. Wreszcie znajduję. Dział historia – nowości: Jan T. Gross „Antysemityzm w Polsce po II wojnie światowej”.</span></span></span></p>
<div style="border-right:medium none;border-top:medium none;border-left:medium none;border-bottom:windowtext 2.25pt double;padding:0 0 1pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;padding:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
</div>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Wei był w Polsce dwa razy. Pracował jako wolontariusz w Monarze. Uczył angielskiego. W Warszawie ukradli mu aparat fotograficzny lomo i dokumenty. Potem w autobusie złapała go kontrola za jazdę bez biletu. Nie pomogły tłumaczenia, że właśnie ukradziono mu wszystkie dokumenty razem z biletem. Musiał dać kanarom „w łapę”. Mimo tego wspomina Polskę z rozżewnieniem. Ciepłe polskie lato, kąpielisko, ludzie taplający się w bajorze. Nie rozumiał jak można zanurzać się w takim brudzie. Nie odważył się, żeby wejść do środka. Robił zdjęcia. Na nich jego polscy przyjaciele: ex-narkomani. Z niektórymi utrzymuje kontakt do dziś. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Pytam Weia kogo lubia a kogo nie lubią Tajwańczycy.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Lubią oczywiście Japończyków, nie lubią Koreańczyków.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Dlaczego? – pytam.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Japonia przoduje w technologii, jest najbardziej rozwiniętym krajem Azji, stamtąd docierają wszystkie nowości techniczne i popkulturowe – tłumaczy Wei.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- A Koreańczycy? - pytam</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">-<span>  </span>Nie wiem skąd to się bierze, maja w sobie coś drażniącego. Uważają się za kogoś lepszego. Twierdzą na przykład, że wymyślili mleko sojowe.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- A to nieprawda?</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Oczywiście, że nie. Mleko sojowe wymyślili Chińczycy.</span></span></span></p>
<div style="border-right:medium none;border-top:medium none;border-left:medium none;border-bottom:windowtext 2.25pt double;padding:0 0 1pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;padding:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
</div>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Koreańska restauracja na Shida Market. Obiad pożegnalny Koreańczyka Zhen Hao. Przenosi się do innej szkoły. Na ścianie zdjęcie słynnej koreańskiej aktorki i tradycyjne koreańskie maski. Zhen Hao zamawia koreańskie przystawki. Tłumaczy, że chińskie pałeczki są okrągłe i przez to nie praktyczne.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Pałeczki powinne być płaskie, właśnie tak jak te – Zhen Hao demonstruje koreańskie, płaskie pałeczki.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Japończyk Cing Suei w pełni się z tym zgadza – chińskie pałeczki są dziwne. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Mi płaskie pałeczki nie podchodzą – jedzenie wyślizguje się z nich na talerz. Przyzywczaiłem się już do chińskich – okrągłych.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- W Polsce je się pałeczkami? – pyta Zhen Hao, obserwując moje zmagania.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Nie za bardzo – odpowiadam.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- W ogóle?</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- W ogóle.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- To czym się je? </span></span></span></p>
<div style="border-right:medium none;border-top:medium none;border-left:medium none;border-bottom:windowtext 2.25pt double;padding:0 0 1pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;padding:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
</div>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Clinton czy Obama? Obama – twierdzą jednogłośnie Indonezyjczycy – mieszkał w Indonezji i mówi po Indonezyjsku. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- A co myślicie o Tybecie? – pytam.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Japończyk sprawdza w elektronicznym słowniku Sony słówko „Tibet”. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Aaa Tybet – zrozumiał. – Ale że co Tybet? – pyta.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Japonka nie miesza sie do rozmów o polityce. Nalewa wszystkim herbatę. Koreańczyk podstawaia mi pod nos kimchi – koreańską kiszoną, pikantną kapustę.</span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Na Zachodzie przywiązujecie zbyt dużą wagę do Tybetu – twierdzi Indonezyjczyk Yongsen.<br />
<span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">Japończyk przynaje, ze nie lubi pikantnego jedzenia, ale kimchi lubi.</span></span></span></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Chiny otwarcie łamią prawa człowieka i trudno przejść nad tym do porządku dziennego – oglaszam. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;">- Chiny sa jakie sa, ale jak im sie przeciwstawisz? Zresztą tam żyje 55 mniejszości takich jak Tybetańczycy i o nich się nie mówi na Zachodzie. Tybet to realizacja zachodniego mitu o krainie szczęśliwości, a tak naprawdę jeden z najbardziej zacofanych cywilizacyjne regionów świata, do lat 50-tych XX wieku istniał tam system feudalny – z niewolnictwem włącznie. </span></span></span></p>
<div style="border-right:medium none;border-top:medium none;border-left:medium none;border-bottom:windowtext 2.25pt double;padding:0 0 1pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;padding:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
</div>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>Linia podziału między Wschodem i Zachodem nie osadza sie na prostych ideologicznych rozróznieniach na kraje komunistyczne i demokratyczne, ale tkwi o wiele głębiej - w azjatyckiej kulturze i mentalności. Z tego powodu nawet jeśli Chiny pewnego dnia staną sie krajem formalnie demokratycznym, będzie to demokracja diametralnie różna od tej zachodniej. Swiaty wchodni i zachodni mają mało punktów wspólnych, gdyz wyrastaja z odmiennych wzorow kultury - ktorych odmiennosc wczesniej czy pozniej bedzie musiala doprowadzic do konfrontacji.</em></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><em></em></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span lang="PL"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"><strong>Zobacz wcześniejsze odcinki Opowieści tajwańskich: </strong><a href="http://kubastation.wordpress.com/category/opowiesci-tajwanskie/page/2/"><strong>Opowieści tajwańskie</strong></a> </span></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Krótka historia wielkiej miłości Tajwanu do Ameryki]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=174</link>
<pubDate>Tue, 27 May 2008 06:26:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=174</guid>
<description><![CDATA[Marco Polo dociera do Wielkich Chin
Dawno, dawno temu w 1271 roku 17-letni wenecjanin Marco Polo wra]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Marco Polo dociera do Wielkich Chin</strong></p>
<p>Dawno, dawno temu w 1271 roku 17-letni wenecjanin Marco Polo wraz z ojcem i wujem wyruszył na handel do Chin. Nie byłoby w tym nic wyjątkowego, gdy przed nim „jedwabnym szlakiem” docierało tam już wielu europejskich kupców, Marco trafił jednak na sam dwór ówczesnego cesarza Chin, gdzie bawił dobrych 17 lat. Nijaki Rusticello opisał potem jego przygody w książce „Odkrywanie świata", ktorez to dzielo stało sie inspiracja dla pokoleń przyszłych podróżników. Tak rozpoczęło sie odkrywanie liczącej przeszło 4 tys. lat cywilizacji chińskiej przez Europę.</p>
<p><strong>Azja pod zaborami Europy</strong></p>
<p>Chiny z opisów Marco Polo przewyższały średniowieczną Europę cywilizacyjnie i kulturowo. Nic więc dziwnego, że chińscy władcy – tak po zetknięciu z Europejczykami czy z mieszkańcami Afryki czy Azji Mniejszej - rządzili w przekonaniu, że Chiny są mocarstwem samowystarczalnym i najdoskonalszym z możliwych. Przekonanie to -  być może słuszne jeszcze w czasach europejskiego renesansu – stało się jednak w XIX wieku przyczynkiem do upadku Chin. W momencie gdy Europa przechodziła fazę dynamicznej rewolucji przemysłowej, Chiny zupełnie odcięły się od wpływów zachodnich, uważając, że Zachód, tak jak kiedyś, tak i teraz, nie ma im tak naprawdę nic do zaoferowania (<em>sto lat wcześniej z podobnego założenia wychodzili władcy Polski, która w XIX wieku z  podzieliła los większości krajów Azji, tracąc niepodległośc na rzecz europejskich, nowoczesnych mocarstw</em>). Przebudzeniem ze snu o ponadwiekowej wielkości okazały się dla Chińczyków dwie wojny opiumowe w XIX wieku, podczas których wojska Wielkiej Brytanii i Francji bez najmniejszego trudu rozgromiły zacofaną armię chińską, czyniąc Chiny krajem praktycznie zależnym od siebie. (<em>Dla Polaków podobnym przebudzeniem okazały się rozbiory</em>). Mimo poniżenia przez obce europejskie armie, Chiny dalej trwały w zacofaniu cywilizacyjnym w stosunku do Zachodu i dopiero w XX wieku przystąpiono tam do koniecznych reform. Ignorancja Zachodu ustąpiła miejsca nadgorliwości w kopiowaniu jego wzorców a sam stosunek Chińczyków do białych nabrał ambiwalentnego znaczenia – z jednej strony podziwu, z drugiej: zawiści i nieufności. Chińczycy postanowili odbić sobie XIX wieczne upokorzenia nie tyle bezpośrednią militarną konfrontacją z Zachodem, co metodycznym zdobywaniem strategicznych przyczółków zachodnich na polu gospodarczym.</p>
<p>Tymczasem jeszcze we wspomnianym XIX wieku mocarstwa europejskie krok po kroku przejmowały władzę nad całą Azją,  czyniąc z jej krain podległe sobie kolonie.  I tak - Francji przypadły Indochiny (współcześnie Laos, Kambodża i Wietnam). Indie, Birma i Malezja - Wielkiej Brytanii. Indonezja - Holandii. Filipiny - Hiszpanii. Jedynym krajem Dalekiego Wschodu niezależnym wówczas od Zachodu była Japonia, gdzie - niemal w tym samym czasie, co w Europie – zaczęła rodzić się koncepcja wyższości rasowej i kulturowej nad ościennymi ludami. Z przekonaniem o wyższości swej rasy nad innymi Japończycy zajęli Koreę oraz część Chin, w tym Tajwan, stając się podobnie jak kolonizatorzy europejscy postrachem, ale jednocześnie obiektem szacunku podbitej ludności.</p>
<p><strong>USA nowym rozgrywającym w Azji</strong></p>
<p>Ameryka, budująca dopiero w XIX wieku swoja państwowość, nie angażowała się wówczas tak jak kraje Wielka Brytania czy Francja w podbój Azji. Fakt ten później pozwolił Amerykanom budować relacje z Daleką Azją bez balastu historycznych uraz. Dodatkowo zwycięstwo nad niepokonaną Wielką Brytanią w wojnie o niepodległośc w 1783 roku, a potem zwycięstwo nad potężną Japonią w 1945 roku czyniło z USA w świadomości społeczeństw azjatyckich niepokonanych bogów – nowych panów świata.</p>
<p>Po 1945 roku głównymi rozgrywającymi na boisku Dalekiego Wschodu zostały USA, Chiny i ZSRR. Ameryce udało się w znacznej części uniknąć kolonialnych błędów popełnionych wcześniej przez Brytyjczyków i nawiązać z częścią krajów Azji relacje partnerskie - nie tyle jednak z autentycznej przyjaźni, co ze startegii budowania swoich przyczółków w Azji w celu powstrzymywania rozprzeszczeniania się komunizmu.</p>
<p><strong>Parasol nad Tajwanem</strong></p>
<p>USA po zwycięstwie nad Japonią w 1945 roku dążyły z jednej strony – w perspektywie konfliktu z ZSRR - do nawiązania dobrych stosunków z Chinami, z drugiej strony do osłabiania ich pozycji w Azji i powstrzymania ekspansji komunizmu. Głównym partnerem strategicznym w regionie stała sie wówczas dla USA Japonia. Poza tym podczas wojny domowej w Chinach pod koniec lat 40-tych XX wieku Stany Zjednoczone wspierały prawicową armię Chang Kai-Szeka, prowadząc jednocześnie rozmowy z komunistami chińskimi na wypadek ich zwycięstwa. Niefortunnie w 1949 roku wojnę domową w Chinach wygrali właśnie komuniści na czele z wyjatkowo uprzedzonym do Zachodu Mao Tse Tungiem a pokonany prawicowy wódz Chang Kai Szek z niedobitkami swej armii zbiegł na Tajwan. Początkowo USA nie zamierzało poświęcać relacji z Chinami kontynentalnymi, wspierając prawicowców chińskich na Tajwanie. Sytuację zmienił komunistyczny przewrót stanu w Korei w 1950 roku, poparty przez przywódców ZSRR i Chin Ludowych - Stalina i Mao Tse Tunga. W odpowiedzi USA wysłało do Korei armię pod egidą ONZ oraz otworzyła „parasol ochronny”nad Tajwanem, rozmieszczajac na Morzu Wschodiochinskim swe okrety wojenne. Skutkami wojny w Korei byl szczuczny podział Korei na częśc Pn i Pd. oraz wsparcie militarne i finansowe Tajwanu przez USA, który obok Japonii stał się ich głownym partnerem strategicznym na Dalekim Wschodzie. Wówczas też byt Tajwanu stał się całkowiecie zależny od USA. Propagandzie Chang Kai-Szeka (notabene Chińczyka pielęgnującego dawne tradycje Chin) nie pozostało więc nic innego niż zataić skrywane kolonalne, urazy i okazywać Ameryce szacunek, wdzięcznośc i podziw – przekazywane nowym pokoleniom Chińczyków urodzonych na Tajwanie.<br />
I nawet gdy USA w latach 70.tych za prawowite Chiny uznał te ze stolicą w Pekinie, a nie w Tajpei, Tajwan pozostał im wierny w miłości – nie mając w istocie innego wyjścia.</p>
<p><strong>Kochac albo umrzec</strong></p>
<p>Tajwan pokochał USA miłością bezwarunkową i bezkrytyczną – razem ze wszystkimi jego zaletami i wadami. To, co amerykańskie – w tym kultura masowa - stało się  dla Tajwańczyków synonimem siły i wysokiej jakości. Jednocześnie propaganda państwowa nakazała swym obywatelom jednoczesny szacunek do dawnego okupanta, a teraz partnera – Japonii. I to właśnie Japonia, tak jak dawniej, stała się w Dalekiej Azji centrum finansowym i kulturalnym. Dla młodego pokolenia urodzonego na Tajwanie po 1950 roku – nie pamiętającego okupacji japońskiej i cynizmu zachodnich kolonizatorów – wzorce amerykańskie, japońskie i europejskie stały się wzorcami obowiązującymi. Wprowadzanie w życie amerykańskich rozwiązań gospodarczych pozwoliło zresztą Tajwanowi na osiągnięcie bardzo szybko niezależności finansowej. Wysepce – uznawanej w świecie jako niezależne państwo jedynie przez kilka prawicowych dyktatur w Ameryce Pd i Afryce – nie pozostało też nic innego jak przyjmowanie przybyszów ze świata – a zwłaszcza z USA i Europy – z otwartymi rękami. Oni właśnie – przy braku oficjalnych ambasad - mieli stanowić nieoficjalnych ambasadorów Tajwanu na świecie.<br />
Absurdem w wypadku Tajwanu byloby tez stawianie jakichkolwiek warunkow Stanom Zjednoczonym, nie mowiac juz o krytyce poczynan Wielkiego Brata. Tajwan podobnie jak Polska bezkrytycznie poparl amerykanska wojne w Iraku. Jesli jednak Polska - bedac czescia zjednoczonej Europy - ma szanse bez pomocy USA nie zostac wchlonietym przez Rosje, Tajwan bez wsparcia Stanow Zjednoczonych  nie ma co liczyc na jakakolwiek inna pomoc z zewnatrz. Inwazja Chin na Tajwan zakonczylaby sie prawdopodbnie jedynie protestami dyplomatycznymi kilku krajow swiata, reszta milczalaby nie chcac narazac swych stosunkow handlowych z Chinami. Tajwanczykom pozostalo wiec kochac USA miloscia irracjonalna i oblubiencza oraz wbrew wszystkiemu wierzyc, ze Ameryka bedzie z nimi na dobre i na zle.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gombrowicz po chińsku]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=166</link>
<pubDate>Tue, 13 May 2008 13:09:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=166</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/05/ksiazki.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-168" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/05/ksiazki.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /></a><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/05/gombrowicz-i-kundera.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-167" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/05/gombrowicz-i-kundera.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bogaci i grzeczni]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=150</link>
<pubDate>Tue, 06 May 2008 11:51:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=150</guid>
<description><![CDATA[
1. Pęd ku nowoczesności szklanych wieżowców
Liczący 200 lat dom rodziny Lin postawiono zburzy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/05/taipei-1011.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-151" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/05/taipei-1011.jpg?w=63" alt="" width="63" height="96" /></a></strong></p>
<p><strong>1. Pęd ku nowoczesności szklanych wieżowców</strong></p>
<p>Liczący 200 lat dom rodziny Lin postawiono zburzyć i na jego miejsce postawić budynek nowy – czysty, prosty, duży, szklany. Historycy sztuki zaczęli jednak napominać, że zburzenie tak starego budynku byłoby świętokradztwem. Aby uciszyć protesty, stary dom postanowiono nie tyle zburzyć, co cegła po cegle rozebrać. W ten sposób dom rodziny Lin przeleżał sześć lat w magazynach, aż końcu znaleziono miejsce, gdzie można by go przenieść. Po latach stary-nowy dom powrocil do zycia. W 2000 roku otworzono go jako historyczne muzeum Lin Ai Tai.</p>
<p>Przypadek domu Lin Ai Tai jest znamienny dla Tajwanu jak i dla całych Chin. Kogoś kto szukałby tu historycznych pałaców czy egzotycznej, orientalnej architektury spotka tutaj niemałe rozczarowanie. Muzeum Lan Ai Tai jest jednym z nielicznych pozostałości dawnego świata na Tajwanie. Szok przeżyje zwłaszcza Europejczyk, wychowany wśród pamiętających zeszłe stulecia kamienic. Znane Chińskie przysłowie głosi bowiem: <em>póki nie odjedzie stare, nie przyjdzie nowe (Jiude bu qu, xinde bu lai)</em>. W Chinach większość zabytków przeszłości zburzono w latach 60. podczas rewolucji Mao, aby na ich gruzach zbudować, nowy, wspaniały świat kouchozów i radzieckich z ducha molochów. Gdy w latach 80. uznano, że Mao był jednak omylny, doceniono władze pieniądza i postanowiono – specjalnie dla zachodnich turystów - odbudować na nowo cały zespół pałacowy w Pekinie, znany pod nazwą Zakazanego Miasta. Z kolei miejsce socrealistycznych molochów zastąpiły szklane, zasłaniające niebo drapacze chmur – chyba największy symbol współczesnych Chin a zarazem komunikat w stronę Zachodu: może i w XIX wieku daliśmy się wam zepchnąć w wyścigu cywilizacyjnym na boczny tor, przyszłośc jednak należy do nas.</p>
<p>Z kolei Tajwan – przed przybyciem tu w 1949 roku Czang Kai szeka z cała falą uciekinierów z komunistycznych Chin kontynentalnych – był jedynie rolniczą prowincją Chin, którą trzeba było w latach 50.tych XX wieku budować niemal od zera. W ten sposób zaczęły wyrastać tu jak grzyby po deszczu ascetyczne budynki majace byc przejsciowym domem - do czasu powortu na kontynent - dla dwoch milionow uciekinierow z Chin. Natomiast gdy w latach 90. tych XX wieku wiadomo juz bylo, ze zadnego powrotu na kontynent nie bedzie a Tajwan zaczął przeżywać gospodarcze prosperity, uznano, że wysokie, szklane budynki są tym, co czyni nowoczesnym i liczącym się w świecie. W ten sposób architektonicznym symbolem Tajwanu stał się zbudowany w 2003 roku, liczący 101 pięter, budynek Taipei 101. Jego wygląd zewnętrzny przepełniono detaliami nawiązującymi do sukcesu finansowego. Wyróżnione sekcje, które wielu przypominaly pęd bambusa, w rzeczywistości przedstawialy złote sztabki używane w starożytnych Chinach w charakterze waluty przez rodzinę królewską. Każda z 8 sekcji miala 8 pięter - liczba 8 brzmiala bowiem w języku chińskim jak słowo "dużo zarabiać" i uważana byla za liczbę przynoszącą szczęście. Poza tym na każdym boku budynku znajdowalo się koło symbolizujące monetę.</p>
<p><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/05/101.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-152" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/05/101.jpg?w=128" alt="" width="128" height="96" /></a></p>
<p><strong>2. Hiperkonsumpcjonizm</strong></p>
<p>W tym miejscu człowiek Zachodu przemierzający Daleki Wschód w poszukiwaniu duchowej przeciwagi dla zachodniego materializmu napotyka kolejne wielkie rozczarowanie – jeszcze wiekszy niz na Zachodzie kult pieniądza i konsumpcjonizm. Co prawda kult pieniądza i konsumpcjonizm nie są na Zachodzie czymś nieznanym, wywodzą się przecież właśnie z Zachodu. Jednak wraz z powstawaniem kapitalizmu na Zachodzie i rewolucją przemysłową XIX wieku powstawała krytyka tegoż kapitalizmu, znana najszerzej pod nazwami socjalizmu i komunizmu. Mozna pokusic sie o kontrowersyjne stwierdzenie, ze to wlasnie dzięki tym ruchom kapitalizm zaczął przybierać ludzkie formy, a sam konsumpcjonizm czy wyrastająca z tego samego pnia kultura popularna spotkały się w szeroką krytyką ruchu kontrkulturowego pod koniec lat 60. XX wieku i ruchu alterglobalistycznego mniej więcej od początku 2000 roku.</p>
<p>Tymczasem Zachodni kapitalizm zaczal rozwijac sie w Azji swoja wlasna droga. Azjaci - wychowani w kulcie pracy i posluszenstwa - przejeli zachodni kult pieniadza i bogacenia sie, nie dopuszczajac jednak krytyki tych zjawisk. Brzmi to dość paradoksalnie w przypadku oficjalnie socjalistycznych Chin - w istocie bedacych dzis jednak krajem kapitalistycznym, bez charakterystycznych dla Europy zabezpieczen socjalnych.</p>
<p>Zadziwiający dla przybysza z Zachodu jest brak na ulicach Chin czy Tajwanu zbuntowanej młodzieży oraz bezkrytyczny materializm i konsumpcjonizm całego społeczeństwa, co z punktu widzenia czlowieka Zachodu wydaje się po prostu czymś nieporzyzwoitym. Staje sie zrozumiale dopiero po poznaniu mentalnosci Chinczykow - mentalnosci posluszenstwa i ciezkiej pracy.</p>
<p>Tym samym spotykające się z szeroką krytyką na Zachodzie firmy takie jak McDonald, KFC, Coca-Cola czy Starbucks otaczane są tu kultem i prestiżem, a jakakolwiek uwaga krytyczna na ich temat jest po prostu niezrozumiala. To samo tyczy się cieszących się dwuznaczną sławą na Zachodzie gwiazd typu Paris Hilton czy małżeństwa „Posh” Beckhamów. Podczas gdy termin „Posh” w Wielkiej Brytanii ma wyraźne zabarwienie negatywne i oznacza kogoś bogatego, ale zarazem próżnego i głupiego, na Tajwanie bycie „Posh”, bycie takim jak Beckhamowie i Paris Hilton, stało się ideałem nastolatków i obiektem szacunku doroslych - coz bowiem jest zlego w byciu bogatym i slawnym? Nikt nie zajmuje się tutaj graffiti, ekologia czy prawami zwierzat i wegetarianizmem (z wyjatkiem buddystow). Nikt nie awanturuje sie wieczorami na ulicach. Nikt normalny nie ubiera na przekór rodzicom dziurawych, brudnych spodni ani nie wycina sobie na głowie prowokacyjnych fryzur. I ten zupelny brak buntu i zadziornosci az razi w oczy. Jakikolwiek bunt jest bowiem w kulturze chinskiej nie tyle przestepstwem, co wykroczeniem moralnym, wykroczeniem przeciwko grupie, czyli przeciwko samemu sobie. Jeśli już brudne spodnie, to znanej, drogiej marki – wybrudzone produkcyjnie. Jeśli irokez, to idealnie przystrzyżony - w renomowanym salonie fryzjerskim. Kultura niezalezna czy alternatywna funkcjonuje tu jedynie jako czesc kultury popularnej, wydestylowana ze swej istoty, czyli nonkonformizmu i buntu - czegos co dla Chinczyka jest po prostu niezrozumiale.</p>
<p>Zobacz tez: <a href="http://kubastation.wordpress.com/2008/03/16/pink-rock-movement/">Pink Rock Movement</a> oraz <a href="http://kubastation.wordpress.com/2008/03/28/swiat-ludzi-ryb-czy-swiat-ludzi-pawi/">Swiat ludzi-ryb czy swiat ludzi-pawi?</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zen Koziołka Matołka]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=135</link>
<pubDate>Mon, 05 May 2008 09:39:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=135</guid>
<description><![CDATA[


Zen Koziołka Matołka
 
W nocy spadł wielki deszcz i powietrze zrobiło się lżejsze. Rano pod]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/05/oto-czlowiek.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-136" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/05/oto-czlowiek.jpg?w=88" alt="" width="88" height="96" /></a></strong></span></span></p>
<div class="MsoNormal" style="margin:0;">
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><br />
Zen Koziołka Matołka</strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><span> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">W nocy spadł wielki deszcz i powietrze zrobiło się lżejsze. Rano pod blokiem w strugach deszczu robotnicy w żółtych kaskach ścięli wielkie drzewo. Mieszkańcy przyglądali się<span> </span>obojętnie znikajacemu drzewu a ja przygladalem sie mieszkancom. Nagle odcinana galaz z hukiem spadla na ziemie. W tym samym momencie dotarlo do mnie, że swiat polski i chiński w zaden sposob sie nie laczy. Moje opisywanie tego świata – nawet jeśli przybierze formę<span> </span>fotograficznego reprortazu – będzie dla kogoś, kto tu nigdy nie był, jedynie bajką, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><span> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Tymczasem mimo bajkowych dekoracji, życie w tym świecie jest jak najbardziej prawdziwe. Ani lzejsze, ani ciezsze. Ani<span> </span>latwiejsze, ani trudniejsze. Nie zwolnione z trosk, potrzeb i marzen. Takie samo jak gdziekolwiek indziej - jak w małym miasteczku w Polsce, nadmorskim kurorcie w Hiszpanii czy w szkockim Edynburgu. Towarzyszy mu takie samo przedzieranie sie przez sklepowe regaly w poszukiwaniu obiadu czy kolacji. Takie samo codzienne wleczenie sie do pracy w celu zdobycia pieniedzy. Ta sama wymiana spojrzen z przypadkowymi ludzmi w poszukiwaniu akceptacji i milosci. Stare pragnienia podrozy do dalekich krain zostają zastąpione przez inne. Nie znikaja tez stare lęki, kompleksy i uprzedzenia, ale powracaja w nowych - tych samych - sytuacjach i ludziach. Nie są bowiem związane z jakimś konkretnym miejscem na Ziemi, przed którym można uciec, ale są częścią nas - jak nowotwór.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Z ciagle nowymi pragnieniami i wiecznym nienasyceniem przypominamy nierozgraniętego, groteskowego Kozioła Matołka, blakajacego sie po calym swiecie, aby dojsc do Pacanowa – koziołkowego raju, gdzie kują kozy. Tak jak Koziołek Matołek gnamy z miejsca na miejsce, nie zdając sobie sprawy z tego, że nasz wymarzony Pacanów jest zawsze i wszędzie na wyciągnięcie ręki. Pacanow jest w nas.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><span> </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong>Piąstki Liliputów przed nosem olbrzyma</strong></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> <a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/05/gulliver1.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-137" src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/05/gulliver1.jpg?w=58" alt="" width="58" height="96" /></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Im dalej krainy są od siebie usytuowane, tym wyobrażenia o nich odleglejsze są od prawdy. O Polsce właściwie nic na Tajwanie nie wiadomo. Niektórzy przebąkują, że komunizm, że Europa. I tyle. Nasza wiedza na temat Tajwanu jest przy tym podobna – jedzenie psów, masaże i produkcja elektroniki. Co wiemy z kolei o Chinach kontynentalnych? Bieda, komunizm i łamiąnie praw człowieka. Ma to tyle wspólnego z prawdą o Chinach, ile stwierdzenie, że Polska to kraj w stu procentach homofobiczny i antysemicki.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Polacy w napominaniu Chin przypominają przy tym mieszkańców Krainy Liliputów z „Podróży Guliwera” Johnatana Swifta, wygrażających małymi piąstkami 30-razy większym od siebie olbrzymom. Lilipucie wygrażanie olbrzymom lęży jednak od wiekow w polskiej naturze, tak samo jak i lilipucia ignorancja, nie pozwalająca dostrzec, że oto Chiny to twor o wiele bardziej skaplikowany niz komunizm, bieda i lamanie praw czlowieka, wyrastający właśnie na mocarstwo, z czego bardzo dobrze zdaje sobie sprawę USA i Europa Zachodnia, przygotowując się na starcie z olbrzymem m.in. przez rozszerzanie Unii Europejskiej. Znajomość Chin jest przy tym na Zachodzie dość spora, o czym świadcza setki anglojezycznych publikacji na ten temat oraz tysiące amerykańskich i brytyjskich studentów uczących się na chińskich uniwersytetach. W Polsce wiedza wiecej jedynie studenci studiow wschodnich i politolodzy. Poza tym - bida i komunizm.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Na razie wzajemne stosunki Zachodu ze Wschodem regulowane są przez rynek. Nikt nie wie jednak czy czy centrum cywilizacyjne globu nie przesunie się za kilkadziesiat lat właśnie na Daleki Wschód a jezyk chinski nie stanie sie tak popularny w XXI wieku jak angielski w XX wieku, francuski w wieku XVIII czy łacina w średniowieczu.</span></span></p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Teoria poznania ucznia Jana]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=110</link>
<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 12:36:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=110</guid>
<description><![CDATA[
Pewnego razu uczeń Janek w drodze do szkoły rozmylał o sposobie poznania świata.  Spoglądają]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><a href="http://kubastation.files.wordpress.com/2008/04/plaza1.jpg"></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Pewnego razu uczeń Janek w drodze do szkoły rozmylał o sposobie poznania świata. <span> </span>Spoglądając na psa z kobieta, doszedł nagle do wniosku, że życie rządzi się zasadą projekcji i redukcji. Teorie na temat rzeczywistości są lustrzanym odbiciem stanu naszego umysłu, który z miliona informacji wybiera i syntetyzuje jedynie te, które logicznie potwierdzą właśnie tę, a nie inną koncepcję - stwierdził Janek, popijając butelczkę napoju energetyzującego. Tym samym człowiek nieszczęśliwy i zagubiony będzie na przekór wszystkiemu widział wokoło nieustanne przejawy zła i zepsucia. Z kolei ten pewny siebie i zadowolony bez problemu wyłowi z rzeczywistości to, co jasne i dobre.<span>  </span>Janek minął sklep z owocami a potem zakład naprawy skuterów, zerkajac ukradkiem na niebieskie klapki mechanika spuszczającego olej z silnika motoru. Świat jest na tyle zróżnicowany – snuł dalej wywód Janek - że każda nawet najbardziej niewiarygodna teoria znajdzie w nim potwierdzenie. Spór o prawdę obiektywną<span>  </span>w tym ujęciu jest nierozstrzygalny – zamknięci w swoich własnych ograniczonych perspektywnach, aby wysuwać wnioski ogólne, z braku dostatecznych argumentów, skazani jesteśmy jedynie na wieczne uproszczenia i pseudoprawdy. Eureka! – wykrzyknął Janek <span> </span>- Jeśli ja jestem podmiotem poznania, i jeśli wszystko jest tylko moją interpretacją, zacznę metodycznie, nawet na przekór sobie, interpretować rzeczywistość jako miejsce jasne i przyjazne. W końcu lepiej być Jankiem wesołym niż smutnym. W tym momencie facet jedący na skuterze opluł Janka binlangiem. Czerwona plama chaotycznie wkomponowała się w marynarskie czarno-białe pasy koszulki Janka. To dobry znak - pomyslal Janek i preznym krokiem wszedl do szkoly.</span></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Świat ludzi-ryb czy świat ludzi-pawi?]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=72</link>
<pubDate>Fri, 28 Mar 2008 03:23:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=72</guid>
<description><![CDATA[
Podczas gdy za najmodniejszą maksymę świata zachodniego można uznać sformułowanie “Express ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><a title="maska.jpg" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/maska.jpg"></a><a title="medyt.jpg" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/medyt.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/medyt.thumbnail.jpg" alt="medyt.jpg" /></a></strong></span></span></p>
<p><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong>Podczas gdy za najmodniejszą maksymę świata zachodniego można uznać sformułowanie “<em>Express Yourself” (Wyrażaj siebie),</em> maksymą Wschodu będzie coś zupełnie przeciwnego - „<em>Hide Yourself” (ukrywaj siebie).</em></strong> </span></span><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Za zachodnimi hasłami: „Bądź sobą”, „Bądź autentyczny”, „Bądź asertywny”, „Wyrażaj siebie” stoi przeświadczenie, że tłumienie emocji prowadzi do zaburzeń psychicznych. Tymczasem na Wschodzie publiczne wyrażanie emocji – mimo wzorowaniu się na stylu bycia świata zachodniego - jest wciaż w złym tonie. Chińskie i tajwańskie nastolatki są zatem grzeczne<span> </span>i czyste, dorośli z kolei są posłuszni i powściągliwi, za czym stoi konfucjańska z ducha teoria posłuszeństwa wobec autorytetu (rodzica, państwa, władcy) i nadrzędności interesów grupy ponad interesem jednostki. Dlatego też w historii Chin bardzo rzadko dochodziło do otwartych buntów czy rewolucji, które zdarzały się notorycznie w najnowszej historii Europy. Buntu wśród ludzi Wschodu nie dało się jednak zupełnie stłumić. Schodził on do podziemi, przybierając formę tajnych stowarzyszeń i spisków, które z czasem skrytobójczo obałały władcę-ciemiężyciela.</span></span><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Esktrawertyzm kulturowy Zachodu stoi więc w opozycji do introwertyzmu Wschodu, niemniej<span> </span>w tym wszystkim ani jedna ani druga strona nie wydaje się być do końca zadowolona. Okazało się bowiem, że Zachód ze swoim kultem indywidualizmu i wolności jednostki do „wyrażania siebie” zabrnął w ślepą uliczkę. Nie uwzględniono bowiem, że kult jednostki i co za tym idzie podważenie autorytetów<span> </span>(Boga, władcy, rodziny) na dłuższą metę jest dla owej jednostki psychicznie nie do zniesienia. Co z tego, gdy „wyrażamy siebie”, „jesteśmy sobą” i „jesteśmy autentyczni”, gdy tak naprawdę nie wiemy kim jesteśmy? Zachód odczuł zatem potrzebę głębi, zwracajac się w stronę wschodniego introwertyzmu - w postaci buddyzmu, jogi czy pielgrzymek do Tybetu i Indii. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;">
<p><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><a title="maska.jpg" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/maska.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/maska.thumbnail.jpg" alt="maska.jpg" /></a></span></span></p>
<p><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Tymczasem Wschód jakby na przekór, nie dostrzegajac tego, czym tak zachwyca sie w nim samym Zachod - odczuł potrzebę zweryfikowania swojej niepisanej maksymy „ukrywaj siebie”. Okazało się bowiem, że publiczne niewyrażanie emocji wcale nie oznacza, że wszyscy są zadowoleni i szczęsliwi. Za kamiennymi twarzami kryją się bowiem w istocie wielkie emocje, czego dowodem jest potężna liczba depresji i samobójstw , która dotyka społeczeństwa Japonii, Tajwanu czy Chin. Cóż gdy mamy oparcie w autorytetach, gdy nasze prawdziwe emocje, nasze prawdziwe Ja jest stłumione? Uczmy się „wyrażać siebie”, tak jak robią to usmiechnięci, pewni siebie ludzie Zachodu. Pielgrzymujmy do mekki<span> </span>szczęśliwości w USA, Francji i UK.</span></span></p>
<p><em>Zobacz także: <a href="http://kubastation.wordpress.com/2008/05/06/szklane-domy-i-coca-cola/">Bogaci i grzeczni</a></em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Z dachu]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=51</link>
<pubDate>Fri, 21 Mar 2008 17:15:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=51</guid>
<description><![CDATA[
Widok z dachu budynku
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Sunset" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/sunset-01-08-2s.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/sunset-01-08-2s.thumbnail.jpg" alt="Sunset" /></a></p>
<p>Widok z dachu budynku</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Budynek Blues]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=49</link>
<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 07:38:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=49</guid>
<description><![CDATA[

Budynek, w którym mieszkam, to dawna łódź wojenna zbudowana z podmokłej, gnijącej tektury. C]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><a title="Budynek Blues" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/widok-z-okna21.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/widok-z-okna21.thumbnail.jpg" alt="Budynek Blues" /></a></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:12.5pt;"></span></p>
<p><span style="font-size:12.5pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Budynek, w którym mieszkam, to dawna łódź wojenna zbudowana<span> </span>z podmokłej, gnijącej tektury. Chwieje się przy najmniejszym podmuchu wiatru, nie mówiąc juz o tajfunach czy trzęsieniach ziemi. Pokrywa ją gąszcz roślin zaplątanych w połamane maszty, które teraz służą mieszkańcom budynku do suszenia ubrań. Każda maleńka kajuta jest zajęta do ostatniego milimetra. Oprócz ludzi-ryb mieszkają tu koty, szczury, karaluchy, komary i wielkie, włochate pająki. Walka z robactwem w miejscu oddalonym dwieście metrów od rzeki jest bezcelowa. Dla własnego spokoju z nieproszonymi współmieszkańcami trzeba się po prostu polubić. Twarz budynku-łodzi pokrywają plamy starczej pleśni i właśnie to ona oraz rośliny wrośnięte w strukturę ścian utrzymują budynek jeszcze w pionie. Ma już trzydzieści lat. Na Tajwanie to naprawdę dużo. Budynek zbudowany był dla armii Chang Kaj-szeka.. Stacjonowali tu oficerowie, przygotowani w każdej chwili na atak ze strony komunistycznych Chin Mao Zedonga. Z czasem stał się taki jak jego chinscy wojskowi mieszkańcy – ascetyczny i milczący, mimo ciągłej świadomości śmierci w niespodziewanym bombardowaniu. Budynek przetrwal jednak lek przed bombardowaniami, przetrwal nawet smierc Mao i Czang Kaj-Szeka. Doświadczenia sprawiły, że dziś stary i zgarbiony spogląda na pędzące po przyległej ulicy samochody z niezauważalnym uśmiechem, wypowiadającym niemo prastarą prawdę: wszystko mija. Bęc.</span></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pink Rock Movement]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=43</link>
<pubDate>Sun, 16 Mar 2008 13:31:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=43</guid>
<description><![CDATA[
Piosenkarka 南拳媽媽 w piosence zatytułowanej &#8220;What can I do&#8221;. Ona jest w nim zako]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Rcgy7_ibwxk'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Rcgy7_ibwxk&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><span>Piosenkarka 南拳媽媽 w piosence zatytułowanej "What can I do".</span> Ona jest w nim zakochana. I nie wie co ma zrobić, żeby się w niej też zakochał. Czy ma udawać słodką dziewczynkę czy może powiedzieć mu wprost kim jest i co do niego czuje? Typowy tajwański pop z gatunku "pink rock". Tajwańczycy nie mieli swej młodzieżowej rebeli na wzór tej w Europie Zachodniej i USA w 1968 roku. Nie mieli ruchu hipisowskiego ani punk rocka czy kultury alternatywnej. Nie mieli swoich The Doors, Velvet Underground i Sex Pistols. Bunt przeciwko autorytetom - rodzicom czy władcom - był od zawsze w kulturze chińskiej jednym z poważniejszych wykroczeń. Ekstrawertyczny bunt młodzieżowy w wydaniu Zachodnim, mimo zalewu zachodniej popkultury, nigdy tutaj zatem nie zaistniał. Popkultura zachodnia zastała na Tajwanie wydestylowana z wszelkich chropowatości i brudów. Na ulicach Taipei trudno dziś o zbuntowanych nastolatków z irokezami na głowach, smutnych 15-latków w czarnych płaszczach, znerwicowanych miłosników amfetaminy czy błędnooczastych palaczy marihuany w wiszacych na biodrach spodniach. Do ich ubrań - i tak pozbawionych już wszlekich kontrowersji i plam - dodano jeszcze róż i czerwień, przyprawione polewką klejącego lukru. W efekcie dominującym kolorem tajwańskiej popkultury stał się kolor "pinky" a jedynym jej tematem - nastoletnia romantyczna miłość.</p>
<p>Zobacz także: <em><a href="http://kubastation.wordpress.com/2008/03/06/party-world/">Opowieści tajwańskie - Party World.</a></em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pierogi wymyslili Chinczycy]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=25</link>
<pubDate>Mon, 03 Mar 2008 10:52:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=25</guid>
<description><![CDATA[
Marzec to czerwiec
Początek marca na Tajwanie. W Polsce taka pogoda nadejdzie w czerwcu, w ostatni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoBodyText" style="margin:0 0 6pt;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><a title="Traffic in Taipei" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/trtaffic.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/trtaffic.thumbnail.jpg" alt="Traffic in Taipei" /></a></strong></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin:0 0 6pt;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong>Marzec to czerwiec</strong></span></span></p>
<p><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Początek marca na Tajwanie. W Polsce taka pogoda nadejdzie w czerwcu, w ostatnie dni szkoły przed wakacjami. Tutaj nie kończy, ale właśnie zaczyna się nowy semestr. Przyjemne słońce. Lekki wietrzyk. Błękitne niebo. Czerwone plamy po binlangu na ulicach. Ludzie jak mrówki krzątają się wokół swoich sklepików. Krążą skuterami po tętnicach pulsującego jak organizm miasta. Jak krew rozchodzą się po najdalszych jego zakątkach. Wszystko jest w ciągłym jednostajnym ruchu. Jak w zegarku. Ani szybciej, ani wolniej. Tajwańczycy biegają, nie spiesząc się. </span></span></p>
<p><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Początek marca na Tajwanie. W Polsce taka pogoda nadejdzie w czerwcu, w ostatnie dni szkoły przed wakacjami. Miła melodyjka obwieszczjąca w Polsce zbliżanie się samochodu z lodami, tutaj sygnalizuje zbliżanie się śmieciarki. Ciastko przypominające polskie ciastko, okazuje się czymś zupełnie odmiennym od polskiego ciastka. Tutejsza kiełbasa z rożna jest w istocie czymś innym niż polska kiełbasa z rożna. Wszystko jest wersja czegos innego.</span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin:0 0 6pt;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">----</span></span></p>
<p><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><a title="hisotria-chin.jpg" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/hisotria-chin.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/hisotria-chin.thumbnail.jpg" alt="hisotria-chin.jpg" /></a></strong></span></span></p>
<p><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong>Historia Chin - interes grupy ponad interesem jednostki</strong></span></span><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"> </span></span></p>
<p><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Czytam „Historie Chin” Johna Kinga Fairbanka. Pierwsze wnioski:</span></span><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">- konfucjonizm dla Chin był tym czym chrześcijaństwo dla Europy. Kluczem do zrozumiemnia Chin może być więc zrozumienie konfucjonizmu. W wielkim skrócie na Zachodzie religia i sztuka mają charakter antropomorficzny – w centrum znajduje się człowiek. W Chinach człowiek jest częścią świata przyrody<span> </span>oraz zbiorowości, w której żyje -<span> </span>interes tej zbiorowości jest ważniejszy niż interes jednostki. Człowiek jest częścią systemu określającego jego status – człowiek automatycznie zna swoje miejsce w rodzinie i społeczeństwie.</span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin:0 0 6pt;"><strong><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">-------------</span></span></strong></p>
<p><strong><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><img src="http://kubastation.wordpress.com/wp-admin/" border="0" alt="" width="1" height="1" align="bottom" /><a title="Pierogi" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/dumpli.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/dumpli.thumbnail.jpg" alt="Pierogi" /></a></span></span></strong></p>
<p><strong><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Pierogi przybyły do Polski z Chin</span></span></strong></p>
<p><strong></strong><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Jedną z pierwszych rzeczy, na które zwróciłem uwagę po przyjeździe na Tajwan były pierogi i bułki na parze. Czyżby sława naszych polskich pierogów i bułek na parze dotarła aż tak daleko? Niestety, okazuje się, że pierogi wymyślili Chińczycy. </span></span></p>
<p><em><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">„Powszechnie panuje przekonanie - zarówno wśród Polaków, jak i cudzoziemców - że pierogi to typowe danie kuchni staropolskiej, nie jest to do końca prawdą. Ojczyzną pierogów są bowiem Chiny. Do Europy, konkretnie do Włoch, zostały przywiezione przez Marco Polo. Do Polski chiński pomysł (głównie gotowania, rzadziej pieczenia lub smażenia kawałków ciasta makaronowego, napełnionego najrozmaitszymi farszami) dotarł w XIII wieku dzięki biskupowi Jackowi Odrowążowi, który zachwycił się ich smakiem podczas pobytu w Kijowie. </span></span></em><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>Słowo "pierogi" zadomowiło się w polszczyźnie dopiero w XVII wieku. Według słownika Aleksandra Brücknera to jedyna u nas pozostałość z prasłowiańskiego słowa pir, oznaczającego biesiadę oraz bardziej specyficznie - nazwę ciasta obrzędowego. Bo też niegdyś pierogi pieczone były tylko z okazji świąt. Każde święto miało swój różniący się nie tylko kształtem, ale i farszem pieróg. Były kurniki - duże pierogi weselne o wielu nadzieniach, ale zawsze z dodatkiem kurzego mięsa, były knysze - pierogi żałobne, podawane na stypie, były kolatki - pieczone w styczniu, na początku Nowego Roku, na pamiątkę pogańskiego święta "Kolady". Były wreszcie regionalne odmiany pierogów, charakterystyczne dla różnych części Polski: hreczuszki - przyrządzane z mąki gryczanejoraz sanieszki i socznie - słodkie pierożki pieczone najczęściej z okazji imienin</em>” (<a href="http://www.gdziezjesc.info/artykuly,pierogarnia_i_pierogi,.htm">http://www.gdziezjesc.info/artykuly,pierogarnia_i_pierogi,.htm</a>.)</span></span></p>
<p><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Tyle a propos pierogów. </span></span><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Co z bułkami na parze? Bardziej prawdopodobne jest, ze również przybyły do Polski z Chin, a nie odwrotnie. </span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin:0 0 6pt;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong>-----------</strong></span></span></p>
<p><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong><a title="h_papier1.gif" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/h_papier1.gif"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/h_papier1.thumbnail.gif" alt="h_papier1.gif" /></a></strong></span></span></p>
<p><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><strong>Wynalazki Chińczyków</strong></span></span></p>
<p><span style="font-size:11pt;"></span><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Jak pisze Fairbank („Historia Chin”), Chiny to kiedyś jedna z najbardziej rozwiniętych cywilizacji świata, dorównująca nie tylko starożytnemu Rzymowi, lecz także daleko wyprzedzająca średniowieczną Europę. Tutaj wynaleziono papier (II w.p.n.e, Europa XII w.n.e.), druk (868 n.e., Europa 1440), kompas (850 n.e., Europa 1190) czy proch strzelniczy (868 n.e, Europa XIII wiek). W zgodnej ocenie wielu badaczy, wynalazki te zmieniły świat Zachodu. Fairbank stawia jednak pytanie: dlaczego Chiny, mimo przewagi technologicznej nad Zachodem aż do czasów renesansu, zostały w tyle w czasach nowożytnych? Fakt faktem - XIX i XX wiek to okres, w ktrym Chiny utracily swoja dawna pozycje. Niemniej właśnie z tego kompleksu XIX- wiecznego upadku wynika współczesny chiński pęd do prześcignięcia Zachodu i odzyskania dawnej wielkosci. I wszystko wskazuje na to, że nastąpi to już całkiem niedługo. W 1978 roku „modernizację uznano w Chinach za cel narodowy, natomiast reformy gospodarcze rozpoczęte w latach 90-tych XX wieku, według wielu analityków, mają doprowadzić do tego, że około 2050 roku Chiny staną się dominującą na świecie gospodarką. Na razie Chiny jako trzecie państwo na świecie, po USA i ZSRR, wysłały człowieka w kosmos we własnej - made in China - rakiecie (pażdziernik 2005).<img src="http://kubastation.wordpress.com/wp-admin/" border="0" alt="" width="1" height="1" align="middle" /></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin:0 0 6pt;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">-----</span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin:0 0 6pt;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><a title="Koziolek Matolek" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/koziolek_matolek.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/koziolek_matolek.thumbnail.jpg" alt="Koziolek Matolek" /></a><a title="Podroze Pana Kleksa" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/kleks.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/kleks.thumbnail.jpg" alt="Podroze Pana Kleksa" /></a><a title="Podroze Pana Kleksa" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/03/podroze-pana-kleksa.jpg"></a></span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin:0 0 6pt;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">Moj pierwszy kontakt z Chinami: 1. Koziolek Matolek w Pekinie, gdzie obcieto mu glowe, 2. Podroze Pana Kleksa - Akademia Doktora Pai Hi Wo. - Kung fu Song!</span></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="margin:0 0 6pt;"><span style="font-size:11pt;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Gh7BNYUB8Ss'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Gh7BNYUB8Ss&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ameryka to Piekny Kraj]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=11</link>
<pubDate>Fri, 22 Feb 2008 12:51:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=11</guid>
<description><![CDATA[
Najpopularniejsza i przewaznie jedyna praca jaka podejmuja na Tajwanie obcokrajowcy jest nauczani]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a title="blog5.jpg" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/02/blog5.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/02/blog5.thumbnail.jpg" alt="blog5.jpg" /></a></p>
<p><img src="http://kubastation.wordpress.com/wp-admin/" border="0" alt="" width="1" height="1" align="middle" />Najpopularniejsza i przewaznie jedyna praca jaka podejmuja na Tajwanie obcokrajowcy jest nauczanie angielskiego w prywatnych szkolach dla dzieci (oprocz nauczania angielskiego mozna tu jedynie zostac modelka/modelem). W 80 proc. obcokrajowcy podejmuja ta prace nielegalnie, lecz wladze przymykaja na ten proceder oko.  Angielski jest czyms prestizowym, symbolizuje zachodni piekny swiat - symbolizuje USA (chinska nazwa na USA to Piekny Kraj). To, co amerykanskie jest zatem piekne a sami Amerykanie darzeni sa szacunkiem i zaufaniem (w drugiej polowie XX wieku w ramach zimnej wojny z komunistycznymi Chinami wspierali finansowo i militarnie Tajwan). Z owego kultu Ameryki korzystaja nie tylko studenci z Wielkiej Brytanii, ale rowniez inni mieszkancy globu przypominajacy wygladem Amerykanow, w tym Polacy. W internecie roi sie od ogloszen, gdzie poszukuje sie angielskich native-speakerow (osob, ktorych rodzimym jezykiem jest angielski) a prywatna szkola angielskiego bez native-speakera jest nic nie warta. Zarobki native-speakerow wahaja sie od 600 do 1000 dolarow tajwanskich za godzine (ok. 60 - 100 zl). W jaki jednak sposob jednak Polacy sa zatrudniani w charakterze angielskich native-speakerow? Po pierwsze wygladem przypominaja szanowanych Amerykanow. Po drugie malo kto na Tajwanie orientuje sie w jakim jezyku mowi sie w Polsce, najczestszy poglad w tym wzgledzie jest taki, ze w Polsce jako w kraju europejskim mowi sie po angielsku.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wyrzucanie smieci]]></title>
<link>http://kubastation.wordpress.com/?p=9</link>
<pubDate>Fri, 22 Feb 2008 12:08:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>kuubaa2</dc:creator>
<guid>http://kubastation.wordpress.com/?p=9</guid>
<description><![CDATA[
Wchodzenie w nowa kulture jest jak podroz w czasie do przeszlosci - cofamy sie do okresu wczesneg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a title="W co graja Tajwanczycy?" href="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/02/w-co-graja.jpg"><img src="http://kubastation.wordpress.com/files/2008/02/w-co-graja.thumbnail.jpg" alt="W co graja Tajwanczycy?" /></a></p>
<p>Wchodzenie w nowa kulture jest jak podroz w czasie do przeszlosci - cofamy sie do okresu wczesnego dziecinstwa, gdy wszystkiego trzeba uczyc sie od poczatku - mowienia, pisania, jedzenia, korzystania z toalety, usmiechania sie, przechodzenia przez jezdnie. Najporostsze czynnosci urastaja do rangi problemu. W swiecie chinskich znaczkow trudnoscia staje sie nawet znalezienie wlasciwej ulicy, kupienie sobie bulki w sklepie czy wyrzucenie smieci...</p>
<p>***</p>
<p>Wyrzucenie smieci nie jest na Tajwanie czynnoscia tak prosta jak mogloby sie wydawac. Smieci sa segregowane i wyrzucane jedyne w okreslonych porach - i nie robi sie tego bynajmniej z wyzszych ekologicznych pobudek, ale ze wzgledow czysto praktycznych - w kraju gdzie gestosc zaludnienia wynosi 637 osob na km2 (prawie szesciokrotnie wiecej niz w Polsce) zalegajace w smietnikach czy na ulicach smieci szybko przeksztalcilyby caly kraj w jedno wielkie wysypisko i stalyby sie zarodkiem narodowej epidemii chorobotworczej.</p>
<p> Smieci segreguje sie w domach. Potem w okreslanych dniach i o okreslonej godzinie sie je wyrzuca. Nadjezdzajace smieciarki wydaja z siebie wesola melodyjke, taka jaka w Polsce wydaja samody rozworzace lody. Mieszkancy bloku na dzwiek wesolej smieciarskiej melodyjki wychodza pprzed klatke ze smieciami. Samochody staja pod blokiem. Kazdy jest od innego rodzaju smieci. Ludzie grzecznie wrzucaja smieci - tu resztki jedzenia, tam butelki a tam papier i kartoniki. Za wyrzucenie smieci o niewlasciwej porze groza surowe kary.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
