<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>wzrok &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/wzrok/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "wzrok"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 17:55:57 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Zmysłowe projekty wnętrz]]></title>
<link>http://projektywnetrz.wordpress.com/?p=85</link>
<pubDate>Mon, 30 Jun 2008 19:31:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>fashionista</dc:creator>
<guid>http://projektywnetrz.wordpress.com/?p=85</guid>
<description><![CDATA[Dobre projekty wnętrz są tak przemyślane aby wnętrza, które powstaną na ich podstawie oddział]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Dobre<strong> projekty wnętrz</strong> są tak przemyślane aby wnętrza, które powstaną na ich podstawie oddziaływały na wszystkie zmysły osób w nich przebywających. <span> </span>Najczęściej gdy zastanawiamy się nad urządzeniem mieszkania czy pokoju koncentrujemy się na jego wyglądzie, to za mało. Słuch, dotyk, smak czy zapach są także <span> </span>ważne.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<h2 style="text-align:left;"><strong>Zapach</strong></h2>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Świeżo skoszona trawa, zapach jabłek, pomarańczy, truskawek. Świeżo upieczony chleb, zapach lasu. Każde z tych zapachów przywołuje na myśl przyjemne skojarzenia, wspomnienia z dzieciństwa, wakacji. Przygotowując projekty wnętrz warto się zastanowić jak przemycić te zapachy do pomieszczeń. Wrażenia zapachowe są najbardziej intensywnie odbierane zaraz po wzrokowych. Nic nie ma większego wpływu na nasze emocje i wspomnienia niż węch. Zapachy odgrywają ogromną rolę w odczuwaniu miejsca. Jak <img class="alignleft size-medium wp-image-86" src="http://projektywnetrz.wordpress.com/files/2008/06/2008-06-30_1619.png?w=224" alt="Stół zastawiony kwiatami i ziołami" width="224" height="300" />wprowadzić zapach do wnętrza? Bardzo dobrze działają kadzidełka, świeczki zapachowe czy nawet odświeżacze powietrza. Ja najbardziej lubię jednak zapachy świeżych owoców i warzyw. Ostatnio np. świeże truskawki, które roztaczają piękny zapach i nastrój wczesnego lata. Kolejny sposób to świeże kwiaty, które oprócz zapachu mogą stać się ciekawą dekoracją akcentującą wnętrze. Możemy użyć naturalnych materiałów, które mają swój specyficzny, często bardzo przyjemny zapach. Drewniane podłogi i meble emitują lubiany przez wielu ludzi zapach. Podłogi z naturalnego kamienia pachną ziemią, co odczuwa się szczególnie jeżeli kamienie przemyjemy wodą. Można rozmieścić w pomieszczeniach miseczki, pojemniczki napełnione świeżymi lub suszonymi kwiatami, kawałkami mydła, płatkami kwiatów, piaskiem, muszlami, kamieniami a nawet solą. Będą one stanowiły nie tylko ciekawy akcent wizualny ale dadzą też piękny zapach.</p>
<h2 style="text-align:left;"><span> </span><strong>Słuch</strong></h2>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Jeżeli opracowując projekty wnętrz pomyślimy zawczasu o dźwiękach które będziemy w nich słyszeć nasz wysiłek na pewno zostanie nagrodzony. Możemy starać się zminimalizować dźwięki dochodzące z zewnątrz lub odwrotnie postarać się aby ściągnąć je do domu. Dźwięki które słyszymy mają ogromny wpływ na naszą osobowość i nastrój. Jeżeli zastanowimy się nad funkcją pomieszczenia, które urządzamy to łatwiej będzie określić co chcielibyśmy w nim słyszeć. Jeżeli chcemy odciąć się od dźwięków dochodzących z ulicy to możemy otoczyć działkę żywopłotem, który będzie stanowił naturalną barierę dźwiękową. Działka otoczona żywopłotem np.<span> </span>z wysokich jałowców daje mieszkańcom poczucie prywatności<span> </span>oraz odcina dźwięki dochodzące z zewnątrz. Dywan lub wykładzina to dobre rozwiązanie szczególnie w pomieszczeniach na piętrze domu. Tłumi on<span> </span>odgłos kroków osób przebywających na piętrze a także odcina dźwięki dochodzące z dołu. Oczywistym rozwiązaniem jest zastosowanie drzwi oddzielające pomieszczenia. Jeżeli mamy np. salon połączony z jadalnią to można pomyśleć aby rozdzielić oba pomieszczenia np. drzwiami dwuskrzydłowymi lub przesuwnymi, dzięki temu znacznie wytłumimy dźwięki dochodzące z sąsiedniego pomieszczenia. Będzie też można używać oddzielnie salonu i jadalni. W loftach lub innych dużych pomieszczeniach można zastosować podwieszane lub wolnostojące panele odgradzające np. sypialnię do reszty pomieszczeń. Bardzo dobrze tłumi dźwięki podłoga wykonana z korka. Jeżeli lubimy muzykę to w dziennym pokoju lub salonie możemy zastosować muzyczne dekoracje np.<span> </span>gitara stojąca gdzieś pod ręką, lub kolekcja ulubionych płyt będą sugerowały przebywającym tam osobom że w tym pomieszczeniu mogą spodziewać się przyjemnych dla ucha dźwięków. Dobrym pomysłem jest wydzielenie pomieszczenia na pralnie w którym będzie można zamknąć pralkę i suszarkę za drzwiami tak aby nie przeszkadzały domownikom.</p>
<h2 style="text-align:left;"><strong>Projekty wnętrz dla wzrokowców</strong></h2>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Wzrok to najbardziej skomplikowany z naszych zmysłów. Jeśli chodzi o projektowanie wnętrz to tak naprawdę możliwości są nieograniczone, jeśli projektujemy dla wzroku to wybieramy te rozwiązania które dadzą nam jak najlepszy efekt wizualny. Najważniejszy jest kolor. Jeśli chcemy wyróżnić którąś ze ścian pokoju to możemy spróbowa<img class="alignleft" src="http://projektywnetrz.wordpress.com/files/2008/06/2008-06-30_1613.png?w=227" alt="Wnętrze zaaranżowane przy użyciu śmiałych kolorów" width="227" height="300" />ć zaakcentować jakiś jej fragment odważnym kolorem. Bardzo dobry pomysł to zestawienie kontrastujących kolorów. Równowaga, harmonia i symetria są bardzo ważne jeśli chcemy uzyskać dobry efekt wizualny. Można pogrupować<span> </span>przedmioty np. po trzy. Np. trzy takie same wazoniki różnej wielkości na stole lub na półce. Obrazy na ścianach możemy powiesić w grupach po trzy, sprawi to wrażenie równowagi. Faktura przedmiotów ma duże znaczenie gdy doświadczamy jej dotykiem ale jest równie ważna dla wzroku. Kamień, dywan, wełna, jedwab, drewno to materiały o różnej fakturze które mogą podkreślić charakter wnętrza. Wygląd powierzchni przedmiotów mówi wiele o pomieszczeniu i osobach w nim mieszkających. Można to dostrzec w rodzaju drewna z którego zrobiono podłogę, meblach znajdujących się w pomieszczeniu. Bardzo ważne jest oświetlenie dla zmysłu wzroku.<span> </span>Nastrój pomieszczenia możemy stworzyć oświetlając je świecami lub zastosować włączniki pozwalające na regulację natężenia oświetlenia.<span> </span>Dobre efekty daje używanie kolorowych akcentów np. w postaci kolorowych poduszek na sofie, zasłonek w oknach. Najlepsze w takich akcesoriach jest to że można je zmieniać w zależności od sezonu i dzięki temu uzyskiwać odpowiednie o danej porze roku efekty. Dobranie odpowiedniej sekwencji kolorów do pomieszczenia może być nie lada wyzwaniem. Można spróbować odnaleźć kombinacje kolorów w ulubionych tkaninach, dziełach sztuki, czy nawet w dywanie. Jeżeli mamy przedmiot który nam się podoba to jest też duża szansa że spodoba nam się też wnętrze w kolorach tego przedmiotu. Gdy dekorujemy pokuj chcemy aby oddawał on nasz charakter i styl, możemy to osiągnąć przez umieszczenie osobistych akcentów, jak np. fotografie ulubionych miejsc czy osób.</p>
<h2 style="text-align:left;"><strong>Projekty wnętrz dla smakoszy</strong></h2>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Smak jest zmysłe<img class="alignleft size-medium wp-image-88" src="http://projektywnetrz.wordpress.com/files/2008/06/2008-06-30_1624.png?w=228" alt="Pucharek owoców" width="160" height="210" />m dzięki któremu możemy doświadczyć wielu przyjemnych wrażeń. Doznania te można wzmocnić spożywając<span> </span>posiłek w odpowiednio udekorowanym pomieszczeniu. Oczywiście także spożywany posiłek powinien być dekoracją. Kielich czerwonego wina wygląda pięknie na tle białego obrusu. Równie dekoracyjnie wyglądać będzie pucharek kolorowych letnich owoców.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">
<h2 style="text-align:left;"><strong>Dotyk</strong></h2>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Zazwyczaj najpierw patrzymy, jeśli nam się coś podoba to chcemy tego dotknąć. To co odczuwamy dotykając ma ogromne znaczenie. Poduszka np. może wyglądać ślicznie, ale jeżeli tkanina z której jest zrobiona będzie szorstka i sztywna w dotyku to cały efekt pryska w momencie gdy weźmiemy ją do ręki. Oczywiście od razu taką poduszkę odkładamy na miejsce. Chcemy aby nasze wnętrza przyciągały ludzi a nie odpychały, warto więc zadbać aby przedmioty będące w zasięgu ręki były miłe w dotyku.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Poznajemy i odczuwamy otaczający nas świat wszystkimi swoimi zmysłami, warto o tym pamiętać realizując wymarzone <em>projekty wnętrz</em>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[KAŻDĄ wadę wzroku da się wyleczyć! Metoda H. Bates'a]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=593</link>
<pubDate>Sun, 25 May 2008 20:34:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=593</guid>
<description><![CDATA[

Doktor William Horatio Bates był bez najmniejszych wątpliwości geniuszem na miarę XX wieku.
W ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/05/1oko.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-594" src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/05/1oko.jpg" alt="" width="481" height="139" /><br />
</a><br />
Doktor William Horatio Bates był bez najmniejszych wątpliwości geniuszem na miarę XX wieku.<br />
W wieku przyspieszonego postępu naukowo-technicznego wyprzedził swoją epokę o całe stulecie, co w czasach wcześniejszych oznaczałoby minimum kilkaset lat.<br />
To jeden z aspektów znamionujących cechy geniuszu.<br />
Kolejne cechy to tytaniczna praca i zdolność do wysunięcia całkowicie nowej teorii, której założenia diametralnie różniły się od współczesnych mu naukowych ustaleń, nota bene niewiele różniących się od aktualnych poglądów oficjalnie lansowanych przez okulistykę w zakresie ogólnej fizjologii, mechaniki i optyki funkcjonowania oka.<br />
Miarą jego geniuszu i tytanicznej pracy były <strong>dziesiątki tysięcy wyleczonych pacjentów</strong>, a niejako skutkiem ubocznym, głęboki ostracyzm środowiska medycznego.<br />
Chociaż teoria Bates'a jest często kwestionowana w części teoretycznej, jako oparta na błędnych założeniach, to jednak nikt nie kwestionuje setek tysięcy udokumentowanych przypadków osób, które dzięki jego metodzie odzyskały prawidłowy wzrok.<br />
Warto w tym miejscu dodać, że jak zwykle w takich sytuacjach do Bates'a trafiały <strong>najtrudniejsze przypadki</strong>, osoby najbardziej zdesperowane, którym nikt nie potrafił pomóc.<br />
To co jest również znamienne dla genialnych odkryć, to fakt że postać i sama metoda Bates'a jest stosunkowo mało znana i chociaż dzięki niemu na całym świecie żyją miliony dobrze widzących osób, to na naszym rodzimym gruncie mało który okulista w ogóle słyszał o takiej postaci i tej metodzie leczenia wzroku.</p>
<p>Dr William H. Bates urodził się w Newark w Stanie New Jersey w 1860 r. Ukończył Cornell University w 1881, stopień medyczny uzyskał w 1885 w College of Physi-cians and Surgeons. Rozpoczął praktykę w Nowym Jorku, równocześnie pracując w Manhattan Eye and Ear Hospital, Bellevue Hospital (1886-1888 ) i w New York Eye Infirmary (1886-1896 ). Otrzymał tytuł profesora w wieku 26 lat, prowadził prace badawcze odkrywając wraz z zespołem między innymi adrenalinę, wykładał w New York Postgraduate Medical School and Hospital w latach 1886-1891. W 1886 zrezygnował z pracy w szpitalach zajmując się przez szereg lat pracami badawczymi. Po powrocie do praktyki pracował w Harlem Hospital (1907-1922 ). Książkę “Better Eyesight Without Glasses" opublikował po raz pierwszy w 1919 r., a więc niemal po trzydziestu latach leczenia pacjentów, pracy badawczej i naukowej — w wieku 59 lat.</p>
<p>Metoda Bates'a została rozwinięta i udoskonalona (o ile było to w ogóle możliwe) przez szereg jego następców i obecnie jest powszechnie uznawana, stosowana i nauczana w instytutach naturoterapii na całym świecie.<br />
Bates prezentując wyniki swoich badań i rewelacyjne rezultaty stosowania swojej metody był w ostrej opozycji do naukowego establishmentu swoich czasów.<br />
Jak można zauważyć, ta książka jest w dużej mierze polemiką z powszechnie wówczas akceptowanymi teoriami i praktyką leczenia wad i chorób oczu.<br />
Co więcej ta książka i zawarte w niej treści nie przystają również do współczesnych nam poglądów okulistów końca XX wieku. Posłużę się tutaj cytatami z pozycji wydanej w 1993 r. przez wydawnictwo W.A.B. Autorstwa okulisty dr Guy Lefebvre pt. “Zaburzenia wzroku" (wyd. oryg. 1991 r.). Przedstawione w niej opinie i poglądy jako żywo przypominają teorie z końca XIX w. cytowane przez Bates'a:<br />
- “(...) To pierwsze oznaki starczej nadwzroczności. Nie denerwuj się jednak, bo to nie żadna choroba. To efekt stwardnienia soczewki, która traci elastyczność i nie może odpowiednio się przekształcić, by umożliwić widzenie z bliska.<br />
- Jedynym lekarstwem są okulary (sic!).<br />
Wątpliwe pocieszenie, że nikogo to nie ominie".(str. 101)<br />
Cóż za defetystyczna i pesymistyczna postawa. Przecież to tak jakby powiedzieć choremu pacjentowi:<br />
- “wkrótce pan umrze, nie ma dla pana lekarstwa, możemy dać panu tylko środki przeciwbólowe. Ale niech się pan nie martwi, przecież każdy umiera".</p>
<p>W zestawieniu z faktami, z tysiącami udokumentowanych przypadków wyleczenia starczowzroczności, wreszcie po zapoznaniu się z rozdziałem 16 książki Bates'a traktującym o tej wadzie, czytelnik zyska możliwość wyrobienia sobie poglądu na to, jak można określić stanowisko francuskiego okulisty.<br />
Inne nie mniej ponuro brzmiące wersy zaczerpnięte z tej aktualnej publikacji wyrażają opinie o beznadziejnie złych rokowaniach w przypadkach innych wad wzroku:<br />
- “(...) krótkowzroczność zwykła często zaczyna się w wieku szkolnym i czasami rozwija się bardzo gwałtownie. Na Boże Narodzenie dziecko czytało jeszcze 10/10, a podczas letnich wakacji nie widziało statku w dali i mrużyło oczy.<br />
Już przy krótkowzroczności l dioptria widoczność zmniejsza się o 2/10. Co roku będzie się zwiększać i nie ma na to rady. (sic!) w końcu sama się ustabilizuje (...).<br />
Czy można powstrzymać jej rozwój?<br />
Niestety nie, i nie ma znaczenia, czy nosi się okulary stale czy nie, czy zaczęło się je nosić wcześnie czy późno. I tak się rozwija.<br />
Nawet gdy pozornie się ustabilizuje, zawsze możliwy jest jej rozwój (...). Jedno jest pewne. Krótkowzroczność nie maleje z wiekiem", (str. 91)<br />
Po zapoznaniu się z treścią książki Bates'a, czytelnik zdobędzie świadomość tego, że rzeczywiście jedno jest pewne: <strong>czas zmienić ustalone przed z górą stu laty poglądy dotyczące funkcjonowania i wad wzroku.</strong></p>
<p>O ile same założenia i teoretyczne podstawy metody Bates'a bywały przyczyną sporów, o tyle nikt nie kwestionował jego rzeczywistych, nieraz graniczących z cudotwórstwem udokumentowanych w pracach naukowych i archiwach dokonań.<br />
Przypadki wyleczeń pozornie beznadziejnych przypadków, były przedmiotem badań i dociekań wielu współczesnych Bates'owi okulistów podejrzewających oszustwo naukowe, a nawet szarlatanerię.<br />
Jednakże sam Bates był zarówno lekarzem jak i naukowcem i jego praca spełniała wszelkie wymogi metodologii jak i weryfikacji przeprowadzonych badań i eksperymentów.<br />
Na koniec sami wyleczeni z przeróżnych chorób i wad wzroku stanowili naoczne świadectwo skuteczności metody.</p>
<p><strong>Najbardziej chyba znanym przykładem jest historia wybitnego pisarza</strong> A. Huxley'a, który w wyniku długotrwałej i ciągle pogarszającej się wady wzroku, pomimo stosowania coraz mocniejszych szkieł, doszedł do stanu, gdy jego podstawowe zajęcie — czytanie, w wieku 46 lat stało się niemożliwe.<br />
Jego jedno oko było w stanie rozróżnić jedynie światło i ciemność, drugie zaś przy pomocy bardzo silnych okularów i ciągłym zakrapianiu atropiny pozwalało rozróżniać znaki wielkości 25 centymetrów z odległości niecałych trzech metrów.<br />
Przy czym widzenie powodowało bezustanne zmęczenie i napięcie.<br />
W 1939 r. Huxley po kilku miesiącach intensywnych ćwiczeń reedukacji wizualnej, mógł czytać bez okularów, zaś niemal niewidzące uprzednio oko, rozpoznawało na tablicy Snella literę wielkości 3 centymetrów z odległości 30 cm.</p>
<p>To co wydaje się najbardziej znamienne u Bates'a to podejście do pacjenta i jego choroby. Bates nie zastanawiał się, tak jak to czynią niemal wszyscy okuliści w jaki sposób dobrać pacjentowi najlepsze szkła.</p>
<p>On myślał o tym jak można naprawdę pomóc danemu pacjentowi, czyli jak go wyleczyć z dolegliwości tak aby był w stanie zdrowia, czyli równowagi organizmu, aby mógł normalnie widzieć.<br />
Powiedzmy sobie jasno, że przepisanie okularów przez okulistę pacjentowi z wadą wzroku, absolutnie nie przybliża go do zdrowia!<br />
Często bywa nawet zupełnie odwrotnie.<br />
To tak jakby do chirurga przyszedł pacjent ze złamaną nogą, a ten patrząc na niego, nie składając i nie gipsując mu nogi obdarowałby pacjenta wózkiem inwalidzkim i proszkami uśmierzającymi ból, mówiąc: “no o co chodzi, przecież może się pan poruszać."<br />
<strong>Bates nie dawał wózka, on jak prawdziwy lekarz po prostu leczył ludzi z ich dolegliwości.</strong></p>
<p><strong>Ciekawym i jakże nowatorskim wątkiem w pracach Bates'a było odkrycie wzajemnych powiązań ciała, umysłu, pamięci i wyobraźni. </strong></p>
<p>Funkcjonowanie i sposób działania zastosowanych przez Bates'a technik stało się tak naprawdę zrozumiałe na gruncie współczesnej psychologii, dopiero w ostatnich dwudziestu latach.<br />
Techniki pracy z wyobraźnią, ruchy i ustawienie pozycji ciała, ogólna koncepcja relaksacji, paradoksalna technika “gorszego widzenia", nakładanie obrazu wyobrażonego na rzeczywisty, technika punktu, nacisk na stresogenne podstawy chorób oczu i ich nierozłączny związek z umysłem, to wszystko są przecież odkrycia psychologii końca lat 70. i 80. naszego stulecia!<br />
Odkrycie efektu sprzężenia zwrotnego, przy którym wyleczenie wady wzroku, a często samo dojście pacjenta do stanu “centralnej fiksacji" pozwala na uwolnienie chorego od stresu stricte psychologicznego, to rzecz tak doniosła, że psychologowie i psychiatrzy powinni chylić czoła, gdyż daje im to narzędzie do obejścia metody i drogi analizy danego przypadku, na rzecz działania bezpośredniego poprzez skoncentrowanie się na (w tym przypadku) zmyśle wzroku i ewentualne późniejsze pogłębienie efektu terapeutycznego tradycyjnymi technikami.</p>
<p>Bates z iście amerykańskim pragmatyzmem, bynajmniej nie pomijając kwestii etiologii choroby, skoncentrował się głównie na pytaniu jak ją wyleczyć.<br />
Stąd też niektóre z proponowanych przez niego ćwiczeń mogą się wydać paradoksalne i absurdalne, lecz one głównie i to w skuteczny sposób odpowiadają na pytanie: <strong>jak</strong>?</p>
<p>Pragnę w tym miejscu zwrócić uwagę na fakt, że jedna z bardzo skutecznych psychologicznych technik terapeutycznych rozwinięta pod koniec lat osiemdziesiątych naszego stulecia, NLP (programowanie neurolingwistyczne) jest jakby żywym odbiciem praktycznych idei Bates'a. Na bazie NLP można wyjaśnić tak wysoką skuteczność metody Bates'a.<br />
Zakładając, że w ciągu naszego życia ukształtowaliśmy w naszej psychice i w naszym ciele zespół programów odpowiadających na sytuacje powtarzalne i podobne, i że mamy niemal stuprocentową tendencję do powtarzania i stosowania tych programów (w dosyć ubogiej i niewielkiej wbrew pozorom wariacji), możemy stwierdzić, że posiadamy (w przypadku wady wzroku) “program" <strong>niewłaściwego używania zmysłu wzroku. </strong><br />
Tak, tak, całego zmysłu, a nie tylko oka.</p>
<p>Jedynym możliwym rozwiązaniem jest “przeprogramowanie" tej niepożądanej tendencji, czy też sytuacji. Te programy na poziomie fizjologicznym to tendencja do przebiegu informacji w mózgu po stale tych samych sieciach neuronowych, kodujących metodą ciągłych powtórzeń wciąż ten sam układ.</p>
<p>Czy ten układ jest ogólnie korzystny czy nie z punktu widzenia naszych interesów, dla naszego superkomputera — mózgu nie ma najmniejszego znaczenia. Zmiana programu wymaga wytworzenia nowej neuronowej “ścieżki" informacyjnej i nie jest to takie proste.</p>
<p>Otóż w świetle ostatnich odkryć, techniki zaproponowane przez Bates'a dzięki zastosowaniu paradoksu, wizualizacji, nakładania obrazów wyobrażonych na faktycznie widziane, lub prawie widziane, poprzez widzenie “gorsze" tam gdzie dotychczas widziało się lepiej, oraz dzięki rewelacyjnej, niemal mistycznej (o czym za chwilę) technice czarnej kropki, okazują się być ogromnie skuteczne w owym “przeprogramo-wywaniu" ścieżek neuronowych, którymi podążały dotychczas impulsy z bitami informacji.<br />
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę psychologów na to, jak niezmiernie ważne i doniosłe w znaczeniu są implikacje wynikające z odkrytych przez Bates'a korelacji pomiędzy poprawą stanu zdrowia oczu i zdrowia psychosomatycznego, a co za tym idzie, zadziwiających postępów w nauce dzieci w klasach (szkołach) specjalnych , jak<br />
Rzecz, która teraz u progu XXI w zaczyna docierać do naszej świadomości, została następująco zdiagnozowana przez Bates'a: “<strong>napięcia wzroku i wynikająca z niego wada refrakcji, jest tylko zewnętrznym przejawem napięcia umysłowego".</strong></p>
<p>Bates oczywiście nie rozpatrywał zagadnień wad wzroku z powyżej zaprezentowanego punktu widzenia. Z prostotą geniuszu swojego rodaka Edisona doszedł do wniosku, że jeżeli zaszedł proces powiedzmy niekorzystny, to należy go odwrócić. Zatem jeżeli przy bliskowzroczności oś gałki ocznej jest zbytnio wydłużona, to dlaczego nie miałaby z powrotem ulec spłaszczeniu. Jeżeli zaś przy dalekowzroczności uległa spłaszczeniu, to też nie ma przeszkód, żeby ją wydłużyć. Odpowiedź na pytanie jak, zajęła mu ponad dwadzieścia lat naukowych badań i dociekań, lecz na szczęście dla nas ta odpowiedź zawarta jest w tej oto książce.</p>
<p>Niektórzy mogą twierdzić, że Bates nie był tak bardzo odkrywczy i nowatorski, jako że metody leczenia wzroku podobne w założeniach, a nawet sposobach obecne były we wschodnich systemach leczniczych i medytacyjnych od tysięcy lat.<br />
Technika relaksacji to pierwszy z licznych przykładów, inny to centralna fiksacja, której dokładny odpowiednik nazywa się tratak w <strong>medycynie ajurwedycznej</strong>, a liczne sylaby, <strong>mandale lecznicz</strong>e, jantry i specjalne leczące wzrok obrazki z sylabami  wraz z odpowiadającymi im technikami patrzenia na nie, mogą stanowić odpowiedniki dynamicznej relaksacji wzroku osiąganej w Bates'owskich ćwiczeniach przesuwania i kołysania.<br />
Lecz wielkość Bates'a polega na samodzielnym dojściu do tych rozwiązań i spójności całego systemu, wobec braku jakiegokolwiek odpowiednika w systemie nauki zachodniej czy wschodniej.</p>
<p>Te nasuwające się zbieżności ze wschodnimi systemami leczenia i medytacji wskazują na fakt jak wielką ilość wiedzy i informacji czerpał Bates z <strong>własnego doświadczenia i własnej intuicji</strong>.<br />
Jest coś fascynującego nawet w tak prostym ćwiczeniu jak palming.<br />
Osobiście cierpię na niewielką wadę bliskowzroczności i tłumacząc tę książkę zacząłem wypróbowywać niektóre spośród podanych ćwiczeń.<br />
Doświadczenie z palmingiem okazało się niespodziewanym przeżyciem.<br />
Polegało to po pierwsze na tym, iż okazało się że zobaczenie czarnego koloru wcale nie jest takie łatwe jak się to na pozór wydaje!<br />
Początkowo wykonując to ćwiczenie od razu zobaczyłem dość intensywny czarny kolor, ale szybko zorientowałem się, że sam siebie po prostu oszukuję, że przesuwają się jaśniejsze, a nawet żółtawe plamy, jakieś błyski i że wcale nie jest czarno, ale dość szaro.<br />
Palming okazał się swoistym testem prawdy.<br />
Miarą stopnia samooszukiwania się.<br />
Wówczas zgodnie z sugestią Bates'a zacząłem przypominać sobie czarne przedmioty, takie jak fortepian, gumowce, lakierki, kot, studnia, dziura itp. I proszę sobie wyobrazić, że te przedmioty nie chciały być przed oczyma mojej wyobraźni stuprocentowo czarne, nie chciały osiągnąć takiej czerni jaką prezentowały w rzeczywistości.<br />
Gdy jednak okiem wyobraźni udałem się w głąb wyimaginowanej studni, zrobiło się coraz ciemniej i po jakimś czasie prawie całkiem czarno.<br />
<strong>I wtedy zdarzyła się rzecz niesłychana, mój umysł zareagował nagłym lękiem i rozjaśnił obraz. </strong>Poczułem brak odniesienia i poczucia bezpieczeństwa w tego rodzaju absolutnej czerni, na zasadzie: lepsze znane piekiełko niż nieznany raj.<br />
Było to dotknięcie nieznanego, stanu pełnej relaksacji wzroku, stanu od którego mój umysł niechętny zobaczeniu odległych przedmiotów nieświadomie cały czas umyka.<br />
I natychmiast pojawiła się refleksja: proste ćwiczenie, a jakie walory poznawcze.</p>
<p>Inne refleksje to narzucające się relacje pomiędzy <strong>systemami medytacyjnymi</strong> praktykowanymi szczególnie w buddyzmie tybetańskim wadżrajana, oraz we wcześniejszej od buddyzmu tybetańskiej tradycji dzogczien i bon.<br />
Otóż systemy te wykorzystują w wielkiej mierze techniki medytacyjne oddziaływające między innymi na zmysł wzroku.<br />
O ile wadżrajana kładzie nacisk na budowane w wyobraźni wizualizacje przedstawiające najróżniejsze sceny wypełnione postaciami bodhissatwów, daków, dakiń i nieraz wielkiej liczby innych postaci, odwzorowanych na tradycyjnych malowanych na płótnie obrazach — tankach.<br />
O tyle system dzogczien stosuje metody bardziej “inwazyjne", czyli długotrwałe wpatrywanie się w niebo, przestrzeń, a nawet w słońce.</p>
<p>Kolejną techniką w dzogczien to 49-dniowe odosobnienie adepta w absolutnej ciemności.<br />
Takie odosobnienie w ciemności to przecież niemalże długotrwały palming.<br />
Tybetańczy-cy są przekonani, że oczy łączą się specjalnym kanałem energetycznym bezpośrednio z sercem. Ten kanał nosi nazwę kati i łączy oczy z pustą fizjologicznie przestrzenią wewnątrz fizycznego serca, gdzie mieści się cielesny odpowiednik wyższego stanu uogólnionej świadomości rigpa.</p>
<p>Kolejną wskazówką pozwalającą domniemywać, że rozwój poprawnie pracującego zmysłu wzroku może prowadzić do rozwoju ducha, są zdolności siddhi rozwijane przez wielkich praktykujących joginów.<br />
Jedną z takich zdolności to nadzwyczajnie ostry wzrok (np. możliwość przeczytania na znajdującej się na horyzoncie butelce napisu “Coca-Cola").<br />
<strong>Umysł i ciało działają na zasadzie sprzężeń zwrotnych.<br />
Jeżeli usprawnimy, któryś z naszych organów, usprawnimy także umysł.</strong> Wzrok to nasza główna brama percepcji otaczającego świata.</p>
<p>Bates stwierdził, że <strong>dobrze ześrodkowany wzrok, to dobrze ześrodkowany umysł.</strong> Dobry wzrok to także wzrok zrelaksowany.<br />
Mając takie właśnie “dobre spojrzenie" na pewno możemy nie obawiać się żadnych chorób, czy to umysłowych, czy to cielesnych, <strong>bowiem każda choroba bierze swój początek z umysłu</strong>.</p>
<p><em>Wstęp Robert Palusiński z książki : Bates H. William - Naturalne leczenie wzroku bez okularów</em></p>
<p><strong>Powiązane posty:<br />
</strong></p>
<p>• <a href="../2007/12/01/ulecz-swoje-cialo/">Ulecz swoje ciało ! </a></p>
<p>• <a href="../2007/12/08/stres-i-napiecie-poczatek-choroby/">Stres i napięcie = początek choroby ! </a></p>
<p>• <a href="../2008/03/05/filozofia-zdrowia/">Filozofia zdrowia</a></p>
<p>• <a href="../2008/01/31/tajemnica-twojego-ciala/">Tajemnica Twego ciała</a></p>
<p>• <a href="../2008/03/16/akupunktura-a-medycyna-wspolczesna/">Akupunktura a medycyna współczesna</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak nauczyć się widzieć aurę?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=551</link>
<pubDate>Wed, 07 May 2008 21:26:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=551</guid>
<description><![CDATA[
Kilku uczestników moich zajęć potrafiło zestroić się psychicznie i określić kolor aury, tyl]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/05/hands1.jpg" alt="" /></p>
<p>Kilku uczestników moich zajęć potrafiło zestroić się psychicznie i określić kolor aury, tylko ją wyczuwając. To fascynujące zjawisko przywodzi na myśl jasnowidzów, którzy intuicyjnie wyczuwają kolory, nie widząc ich.<br />
Jednak choćbyś stwierdził, że masz tę zdolność, wykonuj zawarte w tym rozdziale ćwiczenia, ponieważ warto widzieć aurę w całej okazałości.</p>
<p>Usiądź wygodnie i odpręż się.<br />
Światło w pokoju powinno być łagodne, ale nie przyćmione. Usiądź tak, by wszelkie źródła ostrego światła znajdowały się za twoimi plecami. Niepotrzebne ci są promienie świecące prosto w oczy.Ustaw swoje ręce tak by były widoczne na <strong>tle jasnej ściany</strong>.<br />
Złącz palce wskazujące i przyglądaj się im przez około 10 sekund, a następnie powoli odsuń je. Powinieneś zauważyć cienką, <strong>niemal niewidoczną nić energii</strong>, która się rozciąga i łączy palce, chociaż powoli się od siebie oddalają.</p>
<p>Gdy będziesz wykonywać to ćwiczenie po raz pierwszy, wyda ci się, że nić łącząca oba palce znika po osiągnięciu zaledwie centymetra długości. W miarę nabywania wprawy zobaczysz, że się nie zmienia, choćby przestrzeń między palcami wynosiła 10, a nawet 12 centymetrów.<br />
Jeśli jest ci trudno dostrzec tę linię energii, spróbuj jeszcze przyciemnić światło, a palce umieść nad <strong>gładką powierzchnią</strong> o białej barwie.</p>
<p>Teraz możesz przeprowadzić ten eksperyment z czterema palcami, dotykając nimi palców drugiej ręki. Odsuwając dłonie od siebie, zaobserwujesz strumienie energii łączące wszystkie palce.Jeśli twój partner wykonuje to ćwiczenie równocześnie z tobą, spróbuj dostrzec strumienie energii łączące jego palce. To ekscytujące zauważyć czyjąś aurę po raz pierwszy!<br />
Teraz możesz spróbować czegoś niezwykle ciekawego. Palcami jednej ręki dotknij palców swego przyjaciela, a potem powoli je odsuń. Zobaczysz strumień czystej energii łączący wasze palce.<br />
A jak sądzisz, co by się zdarzyło, gdybyś ćwiczenie to wykonał z nie lubianą osobą? Jeżeli możesz, przeprowadź ten eksperyment z jak największą liczbą osób.</p>
<p><strong>Potem będziesz gotów wyraźniej zobaczyć własną aurę.</strong><br />
Potrzebny będzie pokój o ścianach pomalowanych na jednolity kolor – najlepiej biały lub kremowy. Przygaś światło i stań kilka kroków od ściany, zwrócony do niej twarzą. Wyciągnij prawą rękę przed siebie i unieś dłoń, by palce wskazywały sufit . Patrz na ścianę przez palce tej ręki.<br />
Skoncentruj się na ścianie, nie na dłoni. Po kilku chwilach zauważysz, że twoją dłoń otacza wyraźne, szarawe, niemal pozbawione koloru halo.</p>
<p>Gdy już je dostrzeżesz, skoncentruj uwagę właśnie na nim, nie na ścianie. Gdy będziesz to robił, aura może zniknąć. W takim razie po prostu spójrz <strong>znowu</strong> na ścianę, aż halo ponownie się pojawi. Kiedy zobaczysz aurę wyraźnie, spójrz na palce.<br />
Być może zobaczysz, jak promieniują z nich cienkie strumyczki energii. Przyjrzyj się uważnie aurze, która otacza twoje palce, a zobaczysz, że jest ona w ciągłym ruchu</p>
<p>Niektórzy odczuwają <strong>rozczarowanie</strong>, widząc po raz pierwszy swoją aurę, ponieważ jest ona niemal bezbarwna. Nie martw się, jeśli tak jest z tobą. Kolory zaczną się pojawiać później, gdy przyzwyczaisz się do widzenia aury.Zrób to samo ćwiczenie z drugą ręką, a potem spróbuj przeprowadzić test w innych warunkach.<br />
Podczas nauki przyciemniona lampa jest najlepsza, ale z czasem powinieneś móc zobaczyć aurę w każdym świetle. Spróbuj także obserwować inne części swojego ciała.<br />
<strong><br />
Gdy już zobaczysz aurę wokół dłoni, będzie ci łatwo zobaczyć ją także wokół każdej innej części ciała.</strong> Ubranie ogranicza i zawęża widzenie aury, możesz więc się zdecydować na wykonywanie ćwiczeń nago lub niekompletnie odziany. Niestety, większość ludzi nie potrafi zobaczyć aury w lustrze, które z jakiegoś powodu nie odbija jej dość dobrze.<br />
Niektórym się to jednak udaje, może więc wypróbuj swoje lustro w łazience.</p>
<p>Jeśli nosisz szkła optyczne, spróbuj zobaczyć aurę zarówno w okularach, jak i bez nich. Stwierdziłem, że wielu ludzi, którzy na co dzień noszą okulary, łatwiej dostrzega aurę bez nich.Teraz ponownie przeprowadź doświadczenie wraz ze swoim partnerem.<br />
Poproś go, by stanął na tle jednokolorowej ściany.</p>
<p>Cofnij się kilka kroków i patrz w jego kierunku, koncentrując się na ścianie za jego plecami . Stan idealny zbliżony jest do marzenia sennego, gdy masz oczy otwarte, ale naprawdę nic nie widzisz. W tym wypadku jednak <strong>rozluźniasz się i koncentrujesz</strong> w tym samym czasie.<br />
Być może pomocne będzie przypomnienie sobie chwili, gdy byłeś naprawdę zmęczony, a twoje oczy same się zamykały.<br />
Oczywiście nie chcesz, by zamknęły się właśnie teraz, ale przywołanie tego obrazu będzie pomocne, ponieważ twój wzrok powinien być ciężki i niemal błędny.Na początku może się to wydawać dziwne, ale nagle dostrzeżesz niewyraźną aurę otaczającą twojego przyjaciela. Zobaczysz ją za pomocą widzenia peryferyjnego.<br />
Prawdopodobnie zauważysz, że otacza ona tylko jego głowę i szyję. Jest tak dlatego, że ubranie przysłania aurę i czyni ją dużo trudniej widoczną.<br />
Ponadto <strong>silna psychiczna energia emanująca od głowy</strong> powoduje, że łatwiej zauważyć aurę otaczającą właśnie tę część ciała.</p>
<p>Postaraj się skoncentrować na zauważonym zjawisku. Najprawdopodobniej na początku aura będzie znikać, ale nie rezygnuj, a kiedy będziesz ją mi eć w polu widzenia, przyjrzyj się jej dokładnie. Zobaczysz, że nieustannie się porusza.<br />
Zauważysz również, że gdy mrugasz, znika na chwilę.Podejdź i spróbuj jej dotknąć. Będziesz musiał dokonać kilku prób, zanim uda ci się jednocześnie dotknąć ją i zobaczyć. Większość ludzi stwierdza, że aura znika w chwili, gdy się do niej zbliżają.<br />
Przyczyną jest zmiana ogniskowej oczu w miarę posuwania się do przodu. W tej sytuacji wystarczy cofnąć się do miejsca, w którym uprzednio stałeś, i zacząć od nowa. Aura powinna się pojawić ponownie w ciągu kilku sekund.<br />
Powiedz przyjacielowi, by wziął kilka głębokich oddechów, a potem pomyślał o czymś, co go uszczęśliwia. Przyjrzyj się, jak jego aura się rozszerza i rozwija.</p>
<p>Poproś go, by myślał o rzeczach obojętnych, ani smutnych, ani wesołych; aura wróci do normalnych rozmiarów. Niech na koniec twój partner pomyśli o czymś smutnym, czymś, co go złości, uszczęśliwia lub nie wywołuje żadnych emocji.<br />
Z samej obserwacji aury powinieneś określić, o jakim przeżyciu myśli.Powtórz te ćwiczenia poza domem, pamiętając, by słońce mieć za plecami. Najlepiej przeprowadzać je wczesnym rankiem lub późnym popołudniem. Zaobserwujesz, że aura drugiej osoby rozszerza się na świeżym powietrzu.<strong></strong></p>
<p><strong>Jest wiele innych metod widzenia aury. </strong><br />
Można patrzeć na czoło partnera (a nie na ścianę, jak to czyniliśmy przedtem). Skoncentruj się na tej części ciała, a potem stopniowo poszerzaj swe widzenie obwodowe, najpierw w lewo i prawo, potem w górę i w dół.</p>
<p>Okaże się, że gdy obejmie ono wszystkie kierunki, ogniskowa twoich oczu lekko się przesunie, a nad głową partnera pojawi się delikatna poświata, która zmieni się w aurę. W czasie pierwszej próby zniknie, gdy tylko spróbujesz się na niej skoncentrować.<br />
Powtarzaj to ćwiczenie, aż zobaczysz aurę wyraźnie.Trzecia metoda jest połączeniem dwóch poprzednich. Partner musi stanąć lub usiąść na tle jedno-barwnej ściany. Stań kilka kroków dalej i patrz na jego nos. Zobacz, jak daleko nad jego głową i w lewo od niego sięga twoje widzenie obwodowe. Zaznacz te miejsca na ścianie.</p>
<p>Wróć na dawne miejsce i powtórz to samo ćwiczenie, tym razem biorąc pod uwagę miejsce poniżej i w prawo. Znowu zaznacz je na ścianie. Powtórz próbę jeszcze dwa razy, by oznaczyć miejsca poniżej oraz na lewo i prawo od nosa twego partnera. Zacznij, patrząc na znak, który zrobiłeś nad jego głową i na prawo od niego.<br />
Po kilku sekundach szybko spójrz na znak znajdujący się na lewo i poniżej. Patrz na niego przez kilka sekund, a potem przenieś wzrok na znak poniżej i na prawo. Na koniec przyjrzyj się znakowi powyżej i na prawo.<br />
Po kilku sekundach przyglądania się pozwól, by twoje widzenie obwodowe stopniowo się rozszerzyło, tak byś mógł objąć wzrokiem pozostałe trzy pozycje, a wtedy pojawi się aura twego partnera. Tak jak przy innych metodach, będziesz musiał wykonać to ćwiczenie wiele razy, zanim zdołasz się skoncentrować bezpośrednio na aurze.</p>
<p><strong>Nadszedł czas na uczczenie twoich dotychczasowych sukcesów. </strong><br />
Pójdź z przyjacielem do supermarketu lub innego równie ruchliwego miejsca. Idź kilka kroków za nim i sprawdź, czy zobaczysz jego aurę w tym utrudniającym skupienie otoczeniu.Nie bądź rozczarowany, jeśli ci się nie uda.</p>
<p>Ruchliwy supermarket różni się zasadniczo od zatopionego w półmroku, spokojnego pokoju. Zamieńcie się rolami i niech twój partner sprawdzi, czy może zobaczyć twoją aurę.Poszukaj również aury innych obecnych tam ludzi.</p>
<p>Nie musisz się na nikogo gapić, by tego dokonać. Po prostu skoncentruj wzrok kilka centymetrów w bok od nich i spróbuj dostrzec ich aurę za pomocą widzenia obwodowego. Łatwiej ci będzie z ludźmi stojącymi na jasnym tle. Na ogół najwyraźniejsza będzie aura wokół ich głów. Jednak latem, gdy wszyscy są skąpo odziani, zobaczysz aurę wokół większej części ciała.</p>
<p>To niesłychane wrażenie nagle dostrzec aurę wokół wszystkich ludzi. Na to jednak potrzeba trochę czasu. Na szczęście ćwiczyć możesz wszędzie.<br />
-------------------------------------------------------</p>
<h3>Dodatkowe ćwiczenia</h3>
<p><span class="text"><strong></strong></span><span class="text"><strong>1 ćwiczenie - Obserwacja aury koloru </strong>(powidok)<br />
Ćwiczenie wzmacnia nasze zdolności obserwacji subtelnych (i zwykle pomijanych) informacji wzrokowych jakimi są np powidoki.<br />
Przyda sie ono zwłaszcza w początkowym procesie nauki obserwacji aury, która wydaje się wtedy delikatnym i słabo widocznym zjawiskiem, trudnym do uchwycenia dla niewytrenowanego oka.</span></p>
<p>Patrz przez dłuższa chwilę w czarny punkt na środku obrazka.<br />
Nie ulegaj pokusie spoglądania na kolorowe kręgi.  Po pewnej chwili postaraj się z wykorzystaniem widzenia peryferyjnego (kątem oka) obserwować obrzeża kręgów.<br />
Im intensywniej będziesz przyglądał się czarnemu punktowi i starał sie utrzymać wzrok nieruchomo, tym jaśniejsza i wyraźniejsza powstanie aura koloru wokół brzegów kręgów. Wokół czerwonego zauważysz turkusową, wokół  turkusowego - czerwonawą.</p>
<p><img src="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/05/211stan.jpg" alt="" /></p>
<p><span class="text"><strong>Ćwiczenie 2</strong></span></p>
<p>To ćwiczenie pomaga stymulować i wzmacniać komunikację między półkulami mózgu.<br />
Uczy dostrzegać te wzrokowe informacje, które zwykle ulegają utracie w naturalnym procesie obróbki dokonywanej przez mózg, podczas rozpoznawania obrazu. Czyni nasze oczy znacznie "czulszymi".<br />
<img src="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/05/21stan.jpg" alt="" /><br />
<span class="text"><br />
</span>Rys.2<br />
<span class="text">Usiądź 1-1,5 m od ekranu, i lekko "zazezuj" patrząc na kręgi.<br />
Powinieneś uzyskać efekt nasunięcia się dwóch kręgów na siebie, tak by powstał pośrodku trzeci, składający się z przenikających wzajemnie kręgów, tworzących krzyż. (Rys 3)<br />
</span><br />
<span class="text">Możesz na początku pomóc sobie podnosząc palec na wyciągniętej ręce, umieszczając go na linii pomiędzy kręgami. Skieruj wzrok na czubek palca i pozwól by obraz w tle zniekształcił się, a kręgi nasunęły na siebie.<br />
</span><span class="text">W podobny sposób wytwarzamy napięcie oczu gdy skupiamy się na obserwacji stereogramów.<br />
</span></p>
<p><img src="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/05/2stan.jpg" alt="" /><br />
Rys. 3<br />
<span class="text">Z czasem palec nie będzie potrzebny przy wykonywaniu tego ćwiczenia.<br />
Na początku krzyż będzie pływał i wydawał sie niestabilny.<br />
Zwykle bardziej widoczna</span><span class="text"> będzie</span><span class="text"> pozioma linia(dla kobiet), a  pionowa (dla mężczyzn). Po pewnym czasie wykonywania ćwiczenia nauczysz sie utrzymywać stabilny krzyż nawet przez kilka minut.<br />
Ćwiczenie to jest znane ze swej szczególnej skuteczności w rozwijaniu widzenia aury.<br />
Dla osoby z przeciętnymi predyspozycjami - wystarczy już kilka minut ćwiczeń dziennie, przez okres kilku tygodni, by zacząć widzieć ciało eteryczne wokół palców.<br />
Nie warto jednak ćwiczyć dłużej niż kilkanaście minut dziennie bo efekty sie nie potęgują, a oczy szybko się męczą.<br />
</span><br />
Artykuł na bazie :<br />
<em><strong>RICHARD WEBSTER<br />
ODCZYTYWANIE AURY<br />
</strong>oraz strony Przepowiedni Thiaoouby</em></p>
<p><strong>Powiązane artykuły :</strong></p>
<p>• <a href="../2008/05/07/kolory-twojej-aury-jak-sie-zmieniaja-i-co-oznaczaja/">Kolory Twojej Aury - jak się zmieniają i co oznaczają</a></p>
<p>• <a href="../2007/12/17/aura-czlowieka-najwazniejsze-informacje/">Aura człowieka - najważniejsze informacje.<br />
</a></p>
<p>• <a href="../2007/12/01/czakramy-poziomy-twojego-zycia/">Czakramy, poziomy Twojego życia!</a></p>
<p>• <a href="../2008/04/13/geneza-blokad-na-czakramach/">Geneza blokad na czakramach</a></p>
<p>• <a href="../2007/11/25/swiat-to-energia/">Świat to energia!</a></p>
<p>• <a href="../2007/12/03/ciala-duchowe-wedlug-jogi-kundalini/">Ciała duchowe według Jogi Kundalini</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Joga dla oczu]]></title>
<link>http://netkobiety.wordpress.com/?p=18</link>
<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 21:47:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>netkobiety</dc:creator>
<guid>http://netkobiety.wordpress.com/?p=18</guid>
<description><![CDATA[Ile z nas marzy o tym, by znów móc oglądać świat bez okularów i szkieł kontaktowych. Dzięki ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;">Ile z nas marzy o tym, by znów móc oglądać świat bez okularów i szkieł kontaktowych. Dzięki nim wprawdzie widzimy wyraźniej, ale ileż niewygód napotyka nas po drodze, jak choćby zaparowywanie szkieł w zimie po wejściu do ciepłych pomieszczeń.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Według statystyk większość z nas jest przekonana, że wzrok może się jedynie pogarszać, natomiast poprawić go można tylko dzięki noszeniu okularów, szkieł lub ewentualnie poddając się terapii laserowej. Nic bardziej błędnego!Otóż wzrok można poprawić dzięki systematycznym ćwiczeniom <a href="http://www.netkobiety.pl/t22.html">jogi dla oczu</a>.</p>
<p style="margin-bottom:0;">To jak widzimy zależy nie tylko od prawidłowej diety, unikaniu stresu, zbyt długiej pracy przy komputerze i czytania przy nieparawidłowym oświetleniu. Tak naprawdę cała moc widzenia tkwi w nas samych i w <a href="http://www.netkobiety.pl/t906.html">naszym umyśle</a>.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Podstawowe założenie jogi dla oczu to zlikwidować zesztywnienie ciała oraz zwięszyć pole widzenia poprzez przesuwanie wzroku z jednego punktu skupienia na inne. Bezustanne wpatrywanie się w jeden punkt, np. monitor komputera znacznie zmniejsza wielkość pola widzenia. Ćwiczenia jogi uczą też jak osiągać stan łągodnych oczu. W tym stanie oczy odpoczywają, nie są napięte, są podobne do tego jakie mamy spacerując, oglądając, przyswajając całośc a nie szczegóły.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Joga dla oczu to swego rodzaju zjednoczenie ciała umysłu i wzroku. Ćwiczenia te wymagają systematyczności, ale właśnie dzięki temu można osiągnąć zadziwiające efekty. Znane sa przypadki osób, które dzięki jodze zmniejszyły swoją wadę wzroku często z kilkunastu dioptrii do kilku lub do całkowitego wyleczenia wzroku. Ważne zatem by joga stała się elementem całego programu dbałości o ciało umysł i ducha. Ćwiczenia jogi można podzielić na trzy kategorie: relaksacja, dostosowywanie do zmiennej intensywności oświetlenia oraz zrównoważenie oczu.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Zapraszamy do dyskusji na temat skuteczności jogi dla oczu na nasze <a href="http://www.netkobiety.pl/t22.html">FORUM KOBIET</a>!</p>
<p style="margin-bottom:0;">eVa</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gdzie jesteś Boże?]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/?p=83</link>
<pubDate>Mon, 24 Mar 2008 17:19:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.wordpress.com/?p=83</guid>
<description><![CDATA[Jako, że wychowałem się w głęboko wierzącej rodzinie (jak to brzmi…) od dziecka żyłem z ko]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jako, że wychowałem się w głęboko wierzącej rodzinie (jak to brzmi…) od dziecka żyłem z kościołem za pan brat. Msze święte, nabożeństwa itp. nie są mi obce.<br />
Za bajta ( jak to brzmi nr.2) nie rozumiałem jeszcze wielu rzeczy i słuchałem się mamusi. Wiedziałem, że jest niedziela i trzeba iść do kościoła, bo Bozia się obrazi ;). Dorastając Kościół zaczął mi przeszkadzać, zacząłem się coraz bardziej zastanawiać nad sensem wiary, nad obecnością Boga itd.<!--more--></p>
<p>Niedziela. Wraz z kolegą idę na Mszę Świętą. Wchodzimy na chór, siadamy w ławce…Zacząłem się rozglądać dookoła, wpadłem jakby w trans i zacząłem w myślach mówić do siebie. Zadałem sobie pytanie: „Boże gdzie jesteś?” Mój wzrok okrążał wielkie złote żyrandole, na których świeciło się ponad 20 żarówek w pięknych kloszach. Mój wzrok szedł jeszcze wyżej. Dotarł do sufitu. Biały sufit, na którym z płatków złota zrobione były jakieś wzorki przypominające gałązki i kraty. Opuściłem głowę nieco niżej. Oczy wpatrywały się teraz w tabernakulum, które swoim złotym kolorem odbijało światło lamp. Nieco wyżej tabernakulum wisi złoty krzyż, do którego przybita jest figurka Jezusa. Nad krzyżem jak i dookoła niego umocowane były złote kwadraty, prostokąty, romby, które przypominać mają promienie. Pytanie, które zadałem sobie wcześniej, znowu przeszło w ciszy w mojej głowie. „Boże, czy w tym złocie mam Cię szukać? Przecież od dziecka na katechezie mówiono mi, żeby żyć skromnie, że przepych i bogactwo to grzech. Boże, jeśli grzechem jest posiadanie willi z basenem, drogiego samochodu, to, dlaczego ty zamieszkałeś w tym mieniącym się złotem domu?. Dlaczego Jezu, wisisz na złotym krzyżu? Niejeden żebrak dałby się do niego przybić tylko po to, aby te złoto dotknąć. Dlaczego Jezu ten krzyż nie jest z drewna? Z tego, co mi mówiono Ciebie przybili do drewna. Jezu, w dzień przed Twoją śmiercią, gdy byłeś wśród swoich uczniów, wypowiedziałeś następujące słowa: „Bierzcie i jedzcie z niego wszyscy…” Na tą pamiątkę na każdej Mszy podczas komunii św. możemy „jeść” Twoje „ciało”. Dlaczego, Jezu znajduje się ono w złotym tabernakulum?” „Czy Ty też stołowałeś się w złotych pokojach?. Mówili mi, że żyłeś w ubóstwie. Jezu, przed Twoją drogą krzyżową kaci biczowali Cię, a potem na Twej głowie osadzili koronę, koronę z cierni. Czy ona też była złota? Dlaczego te wzorki, które widzę są złote? Dlaczego wszystkie mieni się złotem? Dlaczego?!?”</p>
<p>Moją medytację przerwała tłusta, ogromna kobieta, która próbowała przepchać się przeze mnie i usiąść obok. Nawet „przepraszam” nie powiedziała, które jest słowem idealnie pasującym w takiej sytuacji. Chcę się wydostać z autobusu, mówię „przepraszam” i ludzie odsuwają się i mogę przejść. Tak samo w kinie, teatrze itd. A ona nic. Siadła i dyszała. Po chwili znowu wróciłem do moich rozważań. „Boże, gdzie jesteś? W tej kobiecie? Mówiłeś: „traktuj bliźniego jak siebie samego”, czy ta kobieta o tym już nie pamięta? Czy ona także chciałaby być pchana i deptana? Boże, co jest?”.</p>
<p>Ludzie zaczęli zajmować kolejne miejsca. Przede mną usiadły dwie młode dziewczyny, które nie wyglądały na takie, które przyszły tu, aby się modlić. Paplały i paplały. Gdy ktoś zwrócił im uwagę, one tylko parsknęły jak koń i po chwili robiły to, co do tej pory. „Boże, kazałeś dzień święty święcić. Dlaczego je tu wpuściłeś? Dlaczego, Boże pozwalasz, aby 2 smarkule przeszkadzały ludziom w rozmowie z Tobą? Dlaczego Boże?”. Msza w końcu się zaczęła. Przed ołtarzem znalazł się ksiądz, który na sobie miał ornat w czerwonym kolorze, ze złotymi wstawkami. „Jezu, czy Ty, na co dzień też się tak ubierałeś? Czy w swoich naukach wspominałeś coś o ubieraniu drogich, pozłacanych ubrań? Jezu, zawsze mówiłeś, że wśród zwykłych ludzi, a nie bogaczy chcesz przebywać. Co tu się Panie dzieje?”.</p>
<p>Msza się skończyła. W kościele znajdowały się jeszcze złote stojaki na świece, grube i wielkie złote ramy obrazów itp.</p>
<p>,„Po co to wszystko Boże? Czy ludzie nie odwiedzaliby Cię gdyby w Twoim domu nie było złota? Czy zwykłe drewno na Twojej boskiej liście przebojów nie ma już miejsca? W złotym kościele jest Ciebie więcej niż w zwykłym drewnianym?”</p>
<p>Pamiętam jeszcze czasy, kiedy chodziłem do starego kościoła, który z racji wieku został wyburzony, bo nawet Bóg nie powstrzymałby spadających kawałków ścian i sufitu na podłogę. Kościół był skromny, taki „starodawny”, drewniany. Teraz już się takich nie buduje, to oczywiste. Ale czy od razu trzeba pokrywać ściany złotem, a krzyż w kolorze innym niż złoty nie jest krzyżem? Dlaczego w kościołach jest przepych? Dlaczego mam wrażenie, że jestem w pałacu, ekskluzywnym hotelu? Dlaczego nie czuję tego klimatu, tej tajemnicy, która powinna towarzyszyć mi podczas pobytu w świątyni? Zamiast tego czuję obłudę i wstręt. Zapach kadzidła zastąpił fetor, który powstaje po mieszance tanich perfum, które stare, obrzydliwie grube paniusie wylewają na siebie, bo muszą pokazać się w towarzystwie. Dlaczego nie mogę się skupić na modlitwie, tylko muszę znosić szepty, śmiechy, pokrząkiwania, płacz i larmo, które wywołują małe dzieciaki? (swoją drogą, czy dziecko, które przed kilkoma miesiącami urodziło się, rozumie gdzie jest? Te głupie matki biorą swoje pociechy do kościoła tylko po to, aby pokazać całemu światu swój skarb. Coś jak lans nowoczesnym telefonem komórkowym, albo nowymi felgami w aucie. Bo nie oszukujmy się – one nie przychodzą po to, aby się modlić. Wiele razy obserwowałem takie okazy, które przez 60 minut nie wypowiadają słów modlitw, a jedynie „ciiii”, „patrz kochanie, jesteśmy w kościółku, ciiiii, no już…”).</p>
<p>Boże? A czy Ty w ogóle istniejesz? Udowodnij, że istniejesz. Haaa, i tu mnie masz, co? Wiara na tym polega, aby bez udowadniania wyznawać Cię. Ale, z jakiej racji? Jest tyle niedomówień, tyle kłamstw, tyle sprzecznych teorii, tyle naukowych faktów, które wykluczają Twoje istnienie. Dlaczego nam to Boże zrobiłeś? Bawisz się w zgaduj zgadula, ale nie dajesz podpowiedzi. Dlaczego mam wierzyć, że to Ty stworzyłeś naszą planetę i nas, jeśli na geografii pani mówiła, że dawno temu w kosmosie nastąpił prawdopodobnie wielki wybuch i to on spowodował ukształtowanie się planet? A życie rozpoczęło się w wodzie, a my jesteśmy „inteligentniejszymi małpami”, a nie istotami, które to Ty ulepiłeś.</p>
<p>Powiedziałeś „nie zabijaj”. Dlaczego TVN, 24 co chwila wspomina o zamordowanych cywilach w imię wolności Iraku? Dlaczego Twoi pracownicy, łącznicy, którzy są pomostem między Tobą a nami, tzn. księża żyją w grzechu? Nie mówię, że wszyscy, ale przypadki molestowanych dzieci przez „twoich” są faktami. I co Ty na to? Jesteś Wszechmogący, a pozwalasz na takie rzeczy? Wystawiasz nas na próbę? A może Ty właśnie sterujesz tym księdzem, tak, a nie w inny sposób, abyśmy potem zadawali sobie pytania, które właśnie zadaję ja? Jesteś nie fair, a nam każesz być? Gdzie jest sprawiedliwość? Nadejdzie dzień, w którym osądzisz nas wszystkich sprawiedliwie, tak? A dlaczego my nie mamy prawa mówić o Tobie źle? Jeśli nie reagujesz na zło, które jest dookoła nas?</p>
<p>Jest tyle pytań, a tak mało odpowiedzi, jest tyle kontrowersji, a ludzie wierzą. Jak myszy podążające w laboratoryjnym labiryncie za zapachem sera, tak my podążamy za Tobą. Ale myszy na końcu swej drogi dojdą do sera, a czy my dojdziemy do tego, co nam obiecujesz? A jeśli się okaże, że nie? Kogo, wtedy będziemy obwiniać? Jeśli Ty nie istniejesz, to pretensję mogę mieć do tych, którzy o Tobie mówią? Którzy wbijają mi do głowy, że jesteś i czuwasz?</p>
<p>Daj znak, a uwierzę, bo obecnie przestaję…</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Drżące zmysły, czyli 101 doznań miłości. Afrodyzjaki w służbie rozkoszy]]></title>
<link>http://dobraksiazka.wordpress.com/?p=246</link>
<pubDate>Wed, 12 Mar 2008 19:59:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Yves P.</dc:creator>
<guid>http://dobraksiazka.wordpress.com/?p=246</guid>
<description><![CDATA[Drżące zmysły, czyli 101 doznań miłości. Afrodyzjaki w służbie rozkoszy
Autor: Bogda Balicka]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Drżące zmysły, czyli 101 doznań miłości. Afrodyzjaki w służbie rozkoszy</strong><br />
<em>Autor: Bogda Balicka</em></p>
<p><a href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=41432&#38;idp=356" rel="nofollow"><img src='http://dobraksiazka.wordpress.com/files/2008/03/drzace-zmysly.jpg' alt='Drżące zmysły, czyli 101 doznań miłości. Afrodyzjaki w służbie rozkoszy' style="float:left;margin-right:10px;" /></a> Różnorodność zmysłowych doznań może być ogromna. Wystarczy, że popuścisz <a href="http://www.fantazje.info/">wodze fantazji</a>, obudzisz uśpione zmysły, otworzysz alkowę przed powiewem egzotyki i natychmiast zapomnisz, co to rutyna. Bowiem seks to jedyna w swoim rodzaju konstelacja zmysłów: dotyku, wzroku, smaku, węchu, słuchu, a także... zmysłu magicznego. Nie wzbraniaj się przed eksperymentowaniem. Książka ułatwi Ci pozbycie się zahamowań i kompleksów. <!--more--></p>
<p>Poznasz smak witalizujących potraw, moc porażających zmysły afrodyzjaków i zapach podnoszących temperaturę uczuć ziół i miłosnych eliksirów. Dzięki tej książce dowiesz się też, jak kochali piękni, sławni i bogaci: Napoleon, Casanova, Marlena Dietrich, Evita Peron. Miłość to sztuka, której sekrety należy poznawać przez całe życie.</p>
<p><a href="http://www.lideria.pl/sklep/opis?nr=41432&#38;idp=356" rel="nofollow">Zobacz &#187;</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ustawowe równouprawnienie w Polsce?]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/?p=128</link>
<pubDate>Fri, 07 Mar 2008 15:55:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/?p=128</guid>
<description><![CDATA[
 Kobiety i mężczyźni będą traktowani jednakowo. Zasada ta dotyczy między innymi zarobków: os]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<div class="div-header"> Kobiety i mężczyźni będą traktowani jednakowo. Zasada ta dotyczy między innymi zarobków: osoby wykonujące tę samą pracę będą musiały zarabiać tyle samo. Dotyczyć to będzie nie tylko etatowców, jak teraz, ale też związanych z firmą umowami o dzieło i zlecenia - zapowiada "Polska".</div>
<div class="div-content">Zmiany zamierza wprowadzić rząd. Projekt ustawy o równym traktowaniu, do którego dotarła gazeta, przygotowało już Ministerstwo Pracy. Nowe przepisy poprawią też w innych dziedzinach sytuację osób wykonujących pracę na umowę-zlecenie. Dotychczas na dyskryminację ze względu na płeć mogli skarżyć się tylko pracownicy etatowi.</p>
<p>Firmy nie będą mogły podczas naboru zastrzegać, że szukają do pracy w recepcji tylko młodych kobiet, a do ochrony obiektu - jedynie rosłych mężczyzn. Nowe przepisy lepiej ochronią przed molestowaniem seksualnym. Do tej pory skarżyć się na molestowanie w pracy mogły tylko osoby zatrudnione na etat. Teraz będą to mogli robić wszyscy pracujący.</p>
<p>- Przepisy odniosą się też do usług. Np. za molestowanie będzie mógł odpowiadać kierowca autobusu, który pozwoli sobie na uwagę o podtekście seksualnym wobec pasażerki lub barman za niewłaściwe zachowanie w stosunku do klientki - mówi Grzegorz Wrona, prawnik z Departamentu do spraw Kobiet, Rodziny i Przeciwdziałania Dyskryminacji w Ministerstwie Pracy.</p>
<p>To nie wszystkie nowości. Zmienić się muszą np. cenniki zakładów fryzjerskich. Kobiety i mężczyźni będą płacić tyle samo za określoną usługę. - Jeśli mam krótkie włosy, to dlaczego wydaję więcej niż mężczyzna? - pyta Urszula Nowakowska, przewodnicząca Centrum Praw Kobiet.</p>
<p>Projekt zmienia również przepisy dotyczące organizacji pozarządowych. Nie będą mogły przyjmować do swojego grona tylko osób określonej płci, rasy czy orientacji seksualnej. W konsekwencji członkiem każdej organizacji feministycznej będzie mógł wkrótce w Polsce zostać mężczyzna.</p></div>
<div class="div-content"> 			Każdy przekonany o tym, że jest dyskryminowany, będzie mógł wystąpić do sądu o odszkodowanie (nie mniejsze niż minimalne wynagrodzenie za pracę). Będzie też mógł poprosić o pomoc policję, a ta skieruje sprawę do sądu grodzkiego. Sprawcy będzie groziła grzywna - co najmniej 3 tys. zł. Przyjęcia tych przepisów domaga się UE. Wejdą w życie jeszcze w tym roku.</div>
<div class="div-content"></div>
</blockquote>
<div class="div-content" align="right">
<pre>Źródło: wprost.pl</pre>
</div>
<div class="div-content" align="left"></div>
<div class="div-content" align="left"> Jak najbardziej jestem za równouprawnieniem. Co prawda kobiety to słaba płeć, ale to nie znaczy, że mamy zarabiać mniej niż mężczyźni zajmujący te same stanowiska. Świat idzie do przodu i kobiety mają większe ambicje niż tylko siedzienie w domu, pranie, sprzątanie, gotowanie czy zajmowanie się dziećmi. Więc dlaczego miałyby być ograniczane przez to, że są kobietami??</div>
<div class="div-content" align="left"> Do artykułu był taki komentarz: "<i>A kiedy mężczyźni będą mieli takie same prawa jak kobiety? Np. osiąganie wieku emerytalnego?</i>". Co ja mam w tym temacie do powiedzenia... hmm... jak już powiedziałam, kobiety to słabsza płeć i może właśnie dlatego wcześniej osiągają wiek emerytalny? Jejku... żeby osiemnastolatka (no prawie :P) rozwodziła się nad wiekiem emerytalnym. Przecież całe życie przede mną. No ale skoro zaczęłam...</div>
<div class="div-content" align="left"> Zdarza się, że mężczyźni nie są w stanie pracować wcześniej niż kobiety, ale to jest rzadkość. W społeczeństwie panuje przekonanie, że skoro mężczyzna jest wysoki i wygląda na dość silnego to już jest super zdrowy i może wszystko. Już samo to, że jest mężczyzną! Otóż nie! To jest bardzo błędne myślenie. Jako przykład mogę podać dzisiejsze zdarzenie w sklepie z kosiarkami. Mój tata rozmawiając z panem sprzedawcą powiedział, że zależy nam, żeby kosiarka była dosyć lekka i dało się nią łatwo manewrować. Na co pan sprzedawca odparł coś w stylu "<i>No tak... pan to może sobie dźwigać dowolną kosiarkę, ale kobiety już mogą mieć z tym problem</i>". Zmierzyłam tego pana wzrokiem. Chyba nawet nie wiedział jak bardzo się myli. W ramach wyjaśnienia mój tata ma poważne problemy z kręgosłupem (dyskopatię) i nie może dźwigać ciężarów większych niż karton z sokiem, wykonywać gwałtownych ruchów i jeszcze paru innych rzeczy, bo mogłoby to się źle skończyć. Dlatego kiedy np trzeba przenieść komputer etc spada to z reguły na mnie :/</div>
<div class="div-content" align="left">No ale to jest tylko wyjątek. Dobra. Koniec mojego rozwodzenia się w tym temacie. Ale skoro panom tak bardzo przeszkadzałoby równouprawnienie w wynagrodzeniach za pracę to może faktycznie należałoby wyrównać wiek emerytalny?</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gry komputerowe poprawiają wzrok?!]]></title>
<link>http://xteam7.wordpress.com/2007/02/10/gry-komputerowe-poprawiaja-wzrok/</link>
<pubDate>Sat, 10 Feb 2007 13:48:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>ParalyserX</dc:creator>
<guid>http://xteam7.wordpress.com/2007/02/10/gry-komputerowe-poprawiaja-wzrok/</guid>
<description><![CDATA[Naukowcy z amerykańskiego University of Rochester opublikowali właśnie raport, z którego wynika,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Naukowcy z amerykańskiego University of Rochester opublikowali właśnie raport, z którego wynika, że gry wideo 'poprawiają' wzrok nawet o 20 procent. Badania stoją więc w absolutnym sprzeciwie z utartą opinią o szkodliwym wpływie na zdrowie elektronicznej rozrywki. Podmiotem eksperymentu amerykańskich naukowców byli studenci, którym kazano grać kilka godzin dziennie przez jeden miesiąc. Po tym okresie stwierdzono<!--more--> u nich poprawę wzroku o 20 procent, podczas badania na identyfikowanie poszczególnych liter, umieszczonych ściśle obok siebie w grupie kilkudziesięciu innych.</p>
<p>Jak przyznaje profesor Daphne Bavelier z University of Rochester, już 30-godzinna dawka gier wideo może wywołać niewielką poprawę wzroku. Zdaniem pani Bavelier, nie należy więc traktować tej formy rozrywki negatywnie, gdyż jak się okazuje, jest ona całkiem pożyteczna. Biorący udział w eksperymencie, studenci zostali podzieleni na dwie grupy. Pierwsza otrzymała na potrzeby badań Unreal Tournament, a druga poczciwego Tetrisa. Po miesiącu okazało się, że mimo iż obydwie gry wymagały porównywalnej dozy skupienia i zaangażowania, to jednak strzelanka okazała się bardziej budująca dla ludzkiego oka, niż układanie opadających klocków.</p>
<p>Wynik badań naukowców z University of Rochester zostanie zapewne poddany głośnej dyskusji. Autorzy projektu są jednak zdania, że dzięki ich eksperymentom, możliwe będzie opracowanie specjalnych programów rehabilitacyjnych dla osób z wybranymi schorzeniami wzroku, uwzględniających właśnie gry wideo.<br />
Info: <a href="http://www.benchmark.pl">www.benchmark.pl</a></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
