<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>wyszperane-w-necie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/wyszperane-w-necie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "wyszperane-w-necie"</description>
	<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 23:08:25 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Anglojęzyczna blogosfera rajdowa - wybrane przykłady]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/12/27/anglojezyczna-blogosfera-rajdowa-wybrane-przyklady/</link>
<pubDate>Thu, 27 Dec 2007 19:34:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/12/27/anglojezyczna-blogosfera-rajdowa-wybrane-przyklady/</guid>
<description><![CDATA[

 
autor fotki: Soctech
&nbsp;
Kuerti opublikował jakiś czas temu artykuł o rajdowej blogosferze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="left">
<div align="center"></div>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;" align="center"> <img src="http://wloczykij.wordpress.com/files/2007/12/eng_maly.jpg" height="160" width="420" /></p>
<p class="MsoNormal" align="center"><i><span style="font-size:8pt;">autor fotki: <a href="http://www.flickr.com/photos/soctech/">Soctech</a></span></i></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;" align="center">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">Kuerti opublikował jakiś czas temu <a href="http://grzegorz-luczko.pl/?p=286">artykuł o rajdowej blogosferze w Polsce</a>. Można tam znaleźć kilka słów o blogach i ich popularności w Internecie, poparte liczbą wyników, wypluwanych przez Google na hasło „blog”. Główna treśc wpisu to prezentacja pisanych po polsku blogów poświęconych tematyce (mniej lub bardziej) związanej z Rajdami Przygodowymi i pokrewnymi dziedzinami. Bardzo dobry punkt wyjścia dla kogoś, kto chciałby dowiedzieć się więcej na ten temat a nie ma czasu/ochoty na samodzielne przekopywanie się przez tony informacji dostępnych w sieci (mój skromny blog też się tam znalazł).</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">O ile obecność tematyki AR w polskiej blogosferze to na pewno rzecz godna pochwały i rozwijania, o tyle nie da się nie zauważyć, iż dominującym językiem Internetu jest angielski, a liczba polskich blogów w ogóle jest o kilka rzędów wielkości mniejsza od liczby tych anglojęzycznych. Co za tym idzie, istnieje też odpowiednio więcej stron poświęconych napieraniu i rajdom przygodowym napisanych w mowie Szekspira. Z różnych przyczyn są też one przeważnie bogatsze treściowo i bardziej rozbudowane niż rodzime odpowiedniki. Tak się składa, że od dłuższego czasu staram się śledzić (z różnym powodzeniem) kilka takich stron i po przeczytaniu wpisu Kuertiego pomyślałem sobie, że mógłbym zrobić coś podobnego i zmontować listę anglojęzycznych blogów poświęconych rajdom przygodowym i pokrewnym tematom.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">Z pewnością nie jest to lista kompletna, bo blogosfera rozrasta się w zastraszającym tempie, ale myślę, że jako punkt wyjścia wystarczy. Nawet te dziesięć witryn zawiera już sporą ilość informacji, a dla ciekawych są zawsze linki i rozmaite blogrolle. Lista nie jest też w stu procentach poświęcona AR ale zawiera tematy pokrewne i zbliżone do tych czysto rajdowych.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">OK., to po tym przydługim wstępie pozwolę sobie przedstawić – wybrana reprezentacja anglojęzycznej blogosfery rajdowej:</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://www.zdap.com/racereports/">Adventure Race Reports</a> </b>– Jak sama nazwa wskazuje, jest to składnica relacji i raportów z zawodów AR, przesyłanych przez uczestników i czytelników strony</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://www.wwadventurerace.com/">The Weekend Warrior’s Guide to Adventure Racing</a></b> – Obszerny blog z poradami, przewodnikami i informacjami o wszystkich dyscyplinach związanych z AR. Jak sama nazwa wskazuje, dobre miejsce dla początkujących i osób nie do końca zorientowanych<span>  </span>o co w AR chodzi.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://eaglinar.blogspot.com/">Eaglin Adventure Racing</a></b> – Blog pewnego amatora AR z USA, poświęcony jego osiągnięciom rajdowym.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://www.triangle-ar-team.com/">Triangle Adventure Racing Team</a></b> – Blog teamu Triangle, poświęcony osiągnięciom zespołu, wydarzeniom na lokalnej i światowej scenie AR i innym około rajdowym sprawom</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://pqteamblue.blogspot.com/">Primal Quest Team Blue</a></b> – Młody blog, prowadzony przez ekipę z Team Blue, szykującą się do przyszłorocznego Primal Quest i poświęcony tymże przygotowaniom.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://blog.teamgearedup.com/">Team Geared Up Blog</a></b> – Bardzo międzynarodowy blog, prowadzony przez ekipę autorów z różnych krajów i traktujący o rajdach i innych, pokrewnych dyscyplinach,</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://theadventureblog.blogspot.com/">The Adventure Blog</a></b> – Blog nie tylko AR-owy, ale poświęcony szeroko pojętym sportom i wyczynom outdoorowym. Newsy, recenzje, opisy itd. Całkiem ciekawe, czasami służy mi za źródło inspiracji;-)</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://runtrails.blogspot.com/">A Trail Runner’s Blog</a></b> – osobisty blog ultramaratończyna z USA, opowiadający o jego karierze w ultra-długich biegach terenowych. Bardzo ciekawe relacje, można się naprawdę wczuć w klimat stukilometrowych i dłuższych przebieżek<span style="font-family:Wingdings;"><span>J</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://www.checkpointzero.com/">Checkpoint Zero</a></b> – Największy amerykański blog poświęcony tylko i wyłącznie rajdom przygodowym. Jest tam wszystko - newsy, relacje z zawodów, porady sprzętowe, treningowe itd.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://coachingendurance.com/blog/blog.shtml">Tales of Endurance</a> </b>– blog zawodnika i trenera sportów wytrzymałościowych, opowiadający o jego startach, treningu, sprzęcie i innych ciekawostkach.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">To by było tyle. Mam nadzieję, że się spodoba i znajdziecie na tych blogach coś ciekawego dla siebie. A może traficie za ich pośrednictwem na inne, nie mniej ciekawe strony? Jeżeli tak, to podzielcie się znaleziskami w komentarzach<span style="font-family:Wingdings;"><span></span></span>. No i jeżeli uważacie, że pominąłem jakiś niezwykle istotny blog to dajcie znać.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">Na razie!</p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przez Europę - ekstremalnie i... kulturalnie]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/12/05/83/</link>
<pubDate>Wed, 05 Dec 2007 20:31:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/12/05/83/</guid>
<description><![CDATA[
autor fotki: BackatmyRanch/Lisa  
&nbsp;
Jakiś czas temu napisałem o Wielkiej Pętli Zachodniej, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" align="center"><img src="http://wloczykij.wordpress.com/files/2007/12/droga-w-dal.jpg" /></p>
<p class="MsoNormal" align="center"><em><span style="font-size:8pt;font-family:'Arial','sans-serif';">autor fotki: <a href="http://www.flickr.com/photos/lisas_photos/">BackatmyRanch/Lisa</a></span></em><span style="font-size:10pt;font-family:'Arial','sans-serif';">  </span></p>
<p class="MsoNormal" align="center">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Jakiś czas temu napisałem o <a href="http://wloczykij.wordpress.com/2007/11/18/andrew-skurka-i-wielka-petla-zachodnia-11-000-km-w-7-miesiecy/">Wielkiej Pętli Zachodniej</a>, łączącej południowo-zachodnie stany USA i przy tej okazji zastanawiałem się nad propozycjami podobnych szlaków w Europie. Niestety, napotkałem tu niejakie problemy. Miałem co prawda kilka pomysłów, ale o jakimś czasie doszedłem do wniosku, że stary Kontynent nie bardzo nadaje się do tego rodzaju outdoorowych wyryp. Dlaczego?</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Po pierwsze – nie ma miejsca!</strong> Stany, przez które przebiega Wielka Pętla są obszarowo mniej więcej równe 2/3 Europy, więc nic dziwnego, że można tam wytyczać dowolne trasy. Europa jest, nie oszukujmy się, mała i nie bardzo jest tu gdzie szaleć z mapą i kompasem,</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Po drugie – inne warunki środowiskowe. </strong>W USA można wytyczyć trasę długą na 11 000 km, która na całej długości przebiega przez obszary dziewiczej (no, mało przekształconej) przyrody. <strong>W Europie? Nie sposób przejść 50 km, żeby nie trafić na miasto,</strong> autostradę, linie kolejowa albo rzekę zamienioną w kanał. Po prostu – kontynent jest totalnie zabudowany i obszary „dzikiej” przyrody stanowią wyizolowane wyspy lub położone są daleko na wschodnich i północnych rubieżach.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Hmm, czy to znaczy, że lepiej zapomnieć o pomysłach ultradługich szlaków w Europie? Tak mi się przez chwilę wydawało, ale okazuje się, że wcale tak być nie musi. Otóż, <strong>w Europie istnieje, i to od niepamiętnych czasów, tradycja bardzo długich pieszych wędrówek</strong>. W pięknych czasach średniowiecza, kiedy nikomu nie śniło się o bzdurach w stylu wiz, paszportów czy posterunków granicznych, kontynent przecinały szlaki pielgrzymkowe, którymi setki ludzi co roku przemierzały tysiące kilometrów, wędrując do najsłynniejszych miejsc kultu. Takie ultra-pielgrzymki cieszyły się wtedy wielką sławą i udział w nich był swego rodzaju nobilitacją społeczną i jedną z niewielu okazji do zwiedzenia większego kawałka świata (nie mówiąc już o celach religijno – duchowych). Trudno się więc dziwić, że wiele słynnych osobistości owych czasów ma na swoim koncie przejścia kilkusetkilometrowych czy nawet dłuższych tras.</p>
<p class="MsoNormal">Niestety, w wiekach nam bliższych, z rozlicznych powodów społeczno-polityczno-historycznych<span>  </span>trasy te odeszły w zapomnienie. Przemiany światopoglądowe sprawiły, że niewiele osób było skłonnych podejmować ekstremalne wysiłki w imię wiary religijnej. Z drugiej strony, wynalazek państw narodowych i – co za tym idzie – granic, wiz itp. doprowadził do sytuacji, w której swobodne przemieszczanie się po kontynencie przestało być możliwe.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" align="center"><img src="http://wloczykij.wordpress.com/files/2007/12/drut-kolczasty_cropped.jpg" width="400" /></p>
<p class="MsoNormal" align="center"><em><span style="font-size:8pt;font-family:'Arial','sans-serif';">autor fotki: <a href="http://www.flickr.com/photos/soylentgreen23/">soylentgreen23</a></span></em><span style="font-size:10pt;font-family:'Arial','sans-serif';">  </span></p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Szkoda.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Na szczęście nic nie trwa wiecznie a historia przynosi nie tylko rzeczy złe i głupie. Jedną z tych dobrych i mądrych jest stopniowe znoszenie granic i przywracanie swobody ruchu w Europie (ograniczonej co prawda do obszaru UE, no ale nic nie jest doskonałe…). Nie dość tego – na fali odnawiania wspólnego europejskiego dziedzictwa kultury, ktoś (a konkretnie Rada Europy) wpadł na pomysł by ożywić też ideę tras pielgrzymkowych, pod nazwą <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/European_Cultural_Route">„Europejskich szlaków kultury”</a> i przywrócić te prastare drogi do życia, tym razem jako transeuropejskie szlaki turystyczne.</p>
<p class="MsoNormal">Powołano nawet do tego celu specjalny <a href="http://www.culture-routes.lu/php/fo_index.php?">Instytut</a>, który zajmuje się właśnie zbieraniem i rozpowszechnianiem informacji a także popularyzowaniem idei Szlaków Kultury. W ciągu ostatnich kilku lat szereg mniej lub bardziej powstał szereg takich, mniej lub bardziej ściśle wytyczonych, tras.</p>
<p class="MsoNormal">Należą do nich m. in.:</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<ul>
<li><a href="http://www.camino.webd.pl/index.php">Camino de Santiago</a>, czyli Droga Św. Jakuba – szlak do hiszpańskiej Compostelli, znany z faktu, że jako jeden z niewielu zachował do dziś znaczenie religijne</li>
</ul>
<ul>
<li>Dziedzictwo Al.-Andaluz</li>
</ul>
<ul>
<li>Drogi Sefardyjskie: Szlaki Języka Kastylijskiego</li>
</ul>
<ul>
<li><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Via_Francigena">Via Francigena</a>; kolejny średniowieczny szlak pielgrzymkowy, łączące Wyspy brytyjskie z Rzymem</li>
</ul>
<ul>
<li>Drogi Wikingów i Normanów</li>
</ul>
<ul>
<li>Szlak Hanzy</li>
</ul>
<ul>
<li>Drogi Oliwne</li>
</ul>
<ul>
<li>Via Regia</li>
</ul>
<ul>
<li>Droga Żelazna w Pirenejach (dziedzictwo Przemysłu w Europie)</li>
</ul>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Wszystkie trasy można obejrzeć na interaktywnej, acz dość ogólnej <a href="http://www.seecorridors.eu/?w_p=4&#38;w_l=2">mapie</a>.</p>
<p class="MsoNormal">I co wy na to? Moim zdaniem, całkiem interesująca sprawa. Nie ma to może takiego posmaku „totalnej ekstremy” jak wielka Pętla (chociaż drogi Wikingów, prowadzące północnymi i zachodnimi brzegami Półwyspu Skandynawskiego wyglądają całkiem poważnie) ale wydaje mi się, że jest to całkiem fajna alternatywa, a to z kilku powodów.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<ul>
<li>Najbardziej oczywisty – trasy są długie i wymagające (po kilkaset km, czasami ponad 1000), na niektórych z nich ciężko o noclegi i zaopatrzenie, więc <strong>wyzwanie jest poważne</strong> a przy tym (w odróżnieniu od Pętli Zachodniej) istnieją realne szanse, żeby się go podjąć.</li>
</ul>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<ul>
<li><strong>Kulturowy</strong> – niesamowita szansa zwiedzenia za jednym zamachem kilku krajów europejskich i to w sposób bardzo odmienny od standardowej turystyki stadnej. No i wyobrażam sobie, że na takich szlakach można spotkać niezwykłych ludzi, na pewno innych niż tłumy z hoteli i kurortów…</li>
</ul>
<ul>
<li><strong>Historyczny</strong> – pewnie nie dla każdego ma to znaczenie, ale ja czułbym się niesamowicie wiedząc, że tę samą trasę przede mną przemierzały tysiące ludzi i to przez ostatnie kilkaset lat. <strong>Fajnie mieć poczucie, że się jest częścią czegoś większego</strong> niż my sami.</li>
</ul>
<ul>
<li><strong>Wyczynowy</strong> – o ile mi wiadomo, większość tras nie ma żadnych zapisanych rekordów szybkości, więc <strong>pole do popisu jest spore a możliwości wiele</strong> – najszybsze przejście, pokonanie całości biegiem, przejście w jak najmniejszej liczbie odcinków itd. A przy tym można nagłośnić takie przejście i wykorzystać je np. do popularyzacji europejskiej kultury albo jako fundraiser na jakiś szczytny cel (tak jak zrobił Andrew Skurka, zwracając uwagę publiki na globalne zmiany klimatu przy okazji przejścia Pętli Zachodniej).</li>
</ul>
<p class="MsoNormal">Co myślicie? Moim zdaniem jest to niezły pomysł na aktywne wakacje i na pewno rzecz godna uwagi.</p>
<p class="MsoNormal">Niniejszym temat uważam za poddany pod rozwagę, a gdyby ktoś poczuł inspirację do wybrania się na Europejskie Szlaki Kultury – czy to ekstremalnie czy turystycznie – niech się podzieli z czytelnikami i autorem bloga (najlepiej w komentarzach)</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Pozdrav!</p>
<p><em>jeżeli Ci się spodobało, wrzuć ten wpis na: <a href="http://www.technorati.com/faves?add=http%3A%2F%2wloczykij.wordpress.com%2F2007%2F12%2F05%2FPrzez%20Europ%C4%99%20-%20ekstremalnie%20i...%20kulturalnie/%%3Cbr%3E%3C/a%3E2F" title="technorati"><img src="http://img113.imageshack.us/img113/6899/technoratiaz4.png" /> &#124; </a><a href="http://digg.com/submit?phase=2&#38;url=http%3A%2F%2wloczykij.wordpress.com%2F2007%2F12%2F05%2FPrzez%20Europ%C4%99%20-%20ekstremalnie%20i...%20kulturalnie/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="Digg this!"><img src="http://img337.imageshack.us/img337/11/diggdh1.png" /></a> &#124; <a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://wloczykij.wordpress.com/2007/12/05/Przez%20Europ%C4%99%20-%20ekstremalnie%20i...%20kulturalnie/" title="wykop to!"><img src="http://img507.imageshack.us/img507/2738/wykopay0.gif" /></a> &#124; <a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http%3A%2F%2Fwloczykij.wordpress.com%2F2007%2F12%2F05%2FPrzez%20Europ%C4%99%20-%20ekstremalnie%20i...%20kulturalnie/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="Stumble Upon it!"><img src="http://img299.imageshack.us/img299/2889/stumbleou5.gif" /></a> &#124; <a href="http://del.icio.us/post?url=http%3A%2F%2Fwloczykij.wordpress.com%2F2007%2F12%2F05%2FPrzez%20Europ%C4%99%20-%20ekstremalnie%20i...%20kulturalnie/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="del.icio.us"><img src="http://img206.imageshack.us/img206/5381/deliciouszs5.png" /></a></em></p>
<p><em>albo dodaj go do <a href="http://tuts.pl/home/login.php?return=/home/submit.php">Zrób To Sam</a> - sieciowego zbioru poradników </em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Spirit of the Marathon - zajawka]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/12/02/spirit-of-the-marathon-zajawka/</link>
<pubDate>Sun, 02 Dec 2007 12:18:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/12/02/spirit-of-the-marathon-zajawka/</guid>
<description><![CDATA[Taka krótka informacja - właśnie się dowiedziałem, że dwa miesiące temu ukazał się film ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Taka krótka informacja - właśnie <a href="http://biegajznami.pl/forum/viewtopic.php?t=19721">się dowiedziałem</a>, że dwa miesiące temu ukazał się film "The Spirit of the Marathon" o piątce maratończyków i ich treningu, życiu i doświadczeniach związanych z dystansem 42 km. Ktoś wie coś więcej o tym filmie? Można to w ogóle dostać w PL? Myślę, że była by to niezła dawka motywacji...</p>
<p>Na zachętę polecam <a href="http://pl.youtube.com/watch?v=-8XSit8XyeM&#38;mode=related&#38;search=">trailer na YouTube</a>. Muzyczka na końcu super - aż ciarki po plecach chodzą.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kirgizja 2007 - relacja]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/11/25/kirgizja-2007-relacja/</link>
<pubDate>Sun, 25 Nov 2007 21:09:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/11/25/kirgizja-2007-relacja/</guid>
<description><![CDATA[Cześć. Dziś krótki news, dotyczący mojego wakacyjnego wyjazdu. Jak zapewne niektórzy kojarzą ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć. Dziś krótki news, dotyczący mojego wakacyjnego wyjazdu. Jak zapewne niektórzy kojarzą (a Ci, którzy nie kojarzą to się zaraz dowiedzą), w sierpniu tego roku spędziłem miesiąc w Kirgizji, na wyjeździe trekkingowo - krajoznawczym (głównie trekkingowym).</p>
<p>Otóż wszyscy zainteresowani szczegółami wyjazdu mogą sobie teraz o nich poczytać <a href="http://kirgizja2007.blogspot.com/">na tej stronie</a>. Znajdziecie tam opisy, refleksje, plany itd., spisane przez kierownika i głównego organizatora wyjazdu - Mikołaja Wołłk - Łaniewskiego, osobnika niezwykle doświadczonego w "turystyce aktywnej" i wyjazdach w różne na pozór niedostępne regiony. Polecam!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[The Last Desert - sposób na zimową depresję?]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/11/24/the-last-desert-sposob-na-zimowa-depresje/</link>
<pubDate>Sat, 24 Nov 2007 07:01:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/11/24/the-last-desert-sposob-na-zimowa-depresje/</guid>
<description><![CDATA[Przeglądając ostatnio blogi trafiłem na informację o ciekawym wydarzeniu, które powinno przypa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin-left:71.25pt;">Przeglądając ostatnio blogi trafiłem na <a href="http://theadventureblog.blogspot.com/2007/11/last-desert-ultramarathon-begins.html">informację o ciekawym wydarzeniu</a>, które powinno przypaść do gustu wszystkim miłośnikom ekstremalnych wyryp, biegów przełajowych, dzikiej przyrody i mocnych wrażeń (i niskich temperatur). Mianowicie właśnie na dniach rozpoczął się ultramaraton o nazwie <a href="http://www.4deserts.com/thelastdesert/#">The Last Desert</a>. Jest to ostatni z serii <a href="http://www.4deserts.com/">czterech ultramaratonów</a> pokonujących najbardziej nieprzyjazne i niedostępne pustynie na Ziemi. Organizatorom przyświecała idea zorganizowania serii wyścigów w czterech odmiennych typach klimatu pustynnego: subtropikalnym, chłodnych wybrzeży, zimnym i polarnym. Wyścigi odbywają się na największych pustyniach z każdego rodzaju (Sahara, Gobi, Atakama i Antarktyka). Jako że właśnie teraz zaczyna się ta polarna impreza, garść informacji na jej temat:</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:71.25pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:107.25pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Miejsce: Półwysep Antarktyczny i przylegające wyspy</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:107.25pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Czas: 21 listopada – 1 grudnia</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:107.25pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Dystans: 250 km</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:107.25pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Schemat: siedem dni, sześć etapów, noce między etapami spędza się na statku,</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:107.25pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Wymagania: żeby wziąć udział, trzeba ukończyć trzy pozostałe imprezy w serii Czterech Pustyń: Sahara Race, Gobi March i Atacama Crossing (to musi być coś strasznego, Atacama to najbardziej wredna pustynia na Ziemi)</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:107.25pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Ciekawostki po drodze: polarne stacje badawcze, kolonie pingwinów, góry lodowe, czynny wulkan,</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:107.25pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Stacje odpoczynkowe, noclegi oraz pewna ilość jedzenia i transport sprzętu zapewnione przez organizatorów, ale każdy z uczestników musi mieć przy sobie odpowiedni sprzęt, ubrania i wyposażenie, <span> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:107.25pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Wpisowe: 2900$ od osoby za każdy z rajdów z osobna</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:70.8pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:70.8pt;">I jak wam się podoba? Idealna imprezka na pozbycie się zimowej deprechy, co? Zauważcie, że Antarktyka jest po drugiej stronie, więc o tej porze roku dzień trwa tam pewnie z 22 godziny, więc przynajmniej Słońca by nie zabrakło. Wpisowe wydaje się dość wysokie, oględnie mówiąc, ale w końcu za każdy podobny event się płaci a im lokacja jest bardziej egzotyczna i niedostępna, tym cena będzie wyższa. Osobiście, jeżeli będę kiedyś miał zbędne 2900 baksów i kilka tygodni wolnego czasu to może i <span> </span>się zastanowię nad udziałem w Czterech Pustyniach. Zawsze to dobry sposób na zwiedzenie kawałka świata. Chociaż jakiś głosik we mnie zawsze się zastanawia, czy nie lepiej by było po prostu zrobić coś takiego na własną rękę…</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:70.8pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:70.8pt;">A gdyby ktoś był ciekaw jak też przebiega tegoroczna edycja The Last Desert to najlepszym miejscem będzie pewnie sekcja <a href="http://www.4deserts.com/thelastdesert/rtpldtp.php?SID=8&#38;SBID=N2">Breaking News</a> na oficjalnej stronie imprezy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Andrew Skurka - wywiad]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/11/21/andrew-skurka-wywiad/</link>
<pubDate>Wed, 21 Nov 2007 20:55:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/11/21/andrew-skurka-wywiad/</guid>
<description><![CDATA[Dla wszystkich, którym spodobał się wyczyn Andrew Skurki, opisany przeze mnie kilka dni temu inte]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dla wszystkich, którym spodobał się wyczyn Andrew Skurki, <a href="http://wloczykij.wordpress.com/2007/11/18/andrew-skurka-i-wielka-petla-zachodnia-11-000-km-w-7-miesiecy/">opisany przeze mnie</a> kilka dni temu interesujący pewnie będzie <a href="http://blog.outdoorzy.com/2007/11/20/wade-interviews-andrew-skurka/">krótki wywiad</a> z tym super-łojantem na blogu <a href="http://blog.outdoorzy.com/">outdoorzy.com</a>.</p>
<p>Wiele tam nie ma, ale można się dowiedzieć co Andrzej S. sądzi o takim samotnym napieraniu i co sprawiało mu największe problemu na szlaku.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O niebezpieczeństwie rutyny i korzyściach płynących z nieznanego]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/11/21/o-niebezpieczenstwie-rutyny-i-korzysciach-plynacych-z-nieznanego/</link>
<pubDate>Wed, 21 Nov 2007 19:40:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/11/21/o-niebezpieczenstwie-rutyny-i-korzysciach-plynacych-z-nieznanego/</guid>
<description><![CDATA[Jakiś czas temu natknąłem się na ciekawy wpis na jednym z anglojęzycznych blogów o karierze/ro]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoListParagraphCxSpFirst">Jakiś czas temu natknąłem się na <a href="http://blog.penelopetrunk.com/2007/11/14/dont-get-too-comfortable-after-work/">ciekawy wpis</a> na jednym z anglojęzycznych blogów o karierze/rozwoju zawodowym, który w miarę regularnie czytam (sporo ciekawych, dających do myślenia porad dla ludzi między 25 a 35 rokiem życia, chociaż nastawione głownie na odbiorcę amerykańskiego i nie do końca przystaje do polskich warunków). Otóż pewien profesor wydał ostatnio książkę pt. „Satisfaction: The Science of Finding True Fullfillment” (moje tłumaczenie „Satysfakcja: nauka odnajdywania rzeczywistego spełnienia”; dlaczego takie rzeczy zawsze lepiej brzmią po angielsku…). Bez wdawania się w szczegóły, książka opowiada o badaniu, jakie przeprowadził on na bardzo różnych grupach ludzi (włączając w to siebie samego) w celu znalezienia odpowiedzi na tytułowe pytanie: skąd bierze się uczucie rzeczywistego spełnienia/zadowolenia? Wynik był bezsporny: żeby poczuć się naprawdę usatysfakcjonowany, trzeba wyjść poza swoją „strefę komfortu” (org. comfort zone), innymi słowy – robić rzeczy nieznane, trudne, nowe, ryzykowne.</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle">
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle">Coś wam to przypomina? Osobiście bardzo mi się ta konkluzja podoba i przychodzi mi do głowy kilka luźnych uwag:</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle"><span>  </span></p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:72pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Dlaczego od dzieciństwa wmawia się ludziom, że nadrzędnym celem w życiu jest „bezpieczeństwo i stabilizacja”? Na szczęście powoli się to zmienia, ale mimo tego masa osób wciąż tkwi w przekonaniu, że życie to z góry zaplanowana, ułożona ścieżka kołyska - przedszkole - szkoła – studia – praca – rodzina – emerytura – grób… OK., może i jest to dominujący sposób na życie w społeczeństwie wzoru zachodnio-przemysłowego, ale jeżeli wzorem ma być bezpieczne, rutynowe, pozbawione ryzyka egzystencja (wegetacja?) to nie ma się co dziwić, że produkuje to znudzonych, rozczarowanych, niespełnionych ludzi! Takie warunki są nie-ludzkie (dosłownie) – nasz gatunek nie ewoluował w stabilnych, uporządkowanych, wygodnych środowiskach. Przeciwnie – chaos, ryzyko, niebezpieczeństwo i brak pewności były chlebem powszednim dla naszych przodków i ich przodków przez setki tysięcy lat. Co to znaczy? A tyle, że przetrwali i wydali potomstwo ci, którzy najlepiej sobie w takich warunkach radzili, którzy nie bali się podejmować wyzwań i nieznanego. A to z kolei znaczy, że i „my” (tzn. większość dziś żyjących ludzi) ma właśnie te cechy. Zresztą, badania wykazują, że ludzki mózg ma ogromną potrzebę stymulacji i aktywności – stąd wzięły się zresztą wszystkie gry, zabawy, sztuka, nauka itd.</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:72pt;">
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:72pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->W takim razie – dlaczego tylu ludzi wada w pułapkę rutyny i (totalnej) stabilizacji? Dlaczego rozwijają się i robią nowe, ciekawe rzeczy tylko do pewnego wieku (najczęściej jest to dwadzieścia parę lat) a potem wsiąkają w schemat …praca-dom-telewizor-sen-praca… Nic dziwnego, że tak powszechne są wszelkie „kryzysy wieku średniego” i tym podobne nowomodne „jednostki chorobowe”. Każdy by miał kryzys, gdyby spojrzał na ostatnie 20 lat swojego życia i zdał sobie sprawę, że przez ten czas nie zrobił nic poza obracaniem kółek w anonimowej maszynie…</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:72pt;">
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:72pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Stąd wniosek – chcesz być szczęśliwy, rób rzeczy nowe, trudne, nieznane i ryzykowne. W naszych czasach nie jest to takie proste, jako że coraz więcej sfer życia jest regulowanych, uporządkowanych i zorganizowanych tak, by wszystko ludziom podtykać pod nos bez wysiłku z ich strony. Nasi praszczurowie nie mieli tego problemu, bo nawet zaspokojenie najbardziej podstawowych potrzeb (chronienie, jedzenia itd.) było dla nich wyzwaniem, my musimy się starać i – być może – samodzielnie wyszukiwać sobie trudności do pokonywania (ale to nawet lepiej, w końcu jak się coś robi z musu, to jaką to ma wartość…).</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:72pt;">
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:72pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Żeby nie było – nie jestem jakimś oszołomem-luddystą czy epigonem J. J. Rousseau, nie zamierzam wynieść się do lasu i żyć tam polując z dzidą w ręku na grubego zwierza. Też skoczyłem studia i (pewnie) wyląduję w końcu w normalnej pracy. Nie chodzi też o zachęcane kogokolwiek do skrajnego ryzykanctwa czy jakichś szaleństw. Ale jedno jest pewne – jeżeli chcesz być szczęśliwy, naprawdę „żyć” a nie tylko „egzystować” – musisz stawiać sobie wyzwania. I nie chodzi mi tu o jakąś konkretną rzecz - może to być zmiana pracy, nauka nowej umiejętności, zrzucenie zbędnych kilogramów, przebiegnięcie maratonu, podróż dookoła świata, przeprowadzka do nowego miasta, założenie własnej firmy – cokolwiek. Jedni piszą blogi, inni – skaczą z tysiącmetrowych skał. Ważne, żeby nie dać się pogrążyć w rutynie codziennego życia. W przeciwnym razie może się okazać, że – nie wiadomo kiedy – spędziłeś ostatnie 30 lat nie robiąc nic wartego zapamiętania.<span>  </span></p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle">
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:72pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Tu dochodzimy do tematu przewodniego tego bloga – rajdów przygodowych, biegów przełajowych i innych „ekstremalnych” wyzwań z pogranicza sportu, outdooru i ryzykanctwa. Wielu zastanawia się, po co się takie rzeczy robi. Zastanówmy się - nie robi się ich dla zysku (rozumianego w sensie materialno-finansowym), nie robi się ich dla zdrowia, są niezwykle trudne, często – nieprzyjemne (zmęczenie, zimno, głód, brak snu itd.) a jednak – tyle ludzi decyduje się z własnej woli na przejście przez takie wyżymaczki i jeszcze do tego wraca. Po jakie licho? A może właśnie w poszukiwaniu tego (jedynego w<span>  </span>swoim rodzaju) uczucia satysfakcji, którego nie da się poczuć w ciepłym pokoju/bezpiecznym domu/uporządkowanym gabinecie a jedynie poza granicami znanego świata – w krainie wysiłku, niepewności i ryzyka.</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle">
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle">
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle">Wystarczy na dziś tych wynurzeń – trzymajcie się ciepło a w najbliższych dniach zróbcie coś, czego nigdy nie próbowaliście.</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle">
<p class="MsoListParagraphCxSpLast">Na razie!</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpLast">&#160;</p>
<p>jeżeli Ci się spodobało, wrzuć ten wpis na: <a href="http://www.technorati.com/faves?add=http%3A%2F%2wloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F21%2FO%20niebezpiecze%C5%84stwie%20rutyny%20i%20korzy%C5%9Bciach%20p%C5%82yn%C4%85cych%20z%20nieznanego/%%3Cbr%3E%3C/a%3E2F" title="technorati"><img src="http://img113.imageshack.us/img113/6899/technoratiaz4.png" /> &#124; </a><a href="http://digg.com/submit?phase=2&#38;url=http%3A%2F%2wloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F21%2FO%20niebezpiecze%C5%84stwie%20rutyny%20i%20korzy%C5%9Bciach%20p%C5%82yn%C4%85cych%20z%20nieznanego/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="Digg this!"><img src="http://img337.imageshack.us/img337/11/diggdh1.png" /></a> &#124; <a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://wloczykij.wordpress.com/2007/10/21/O%20niebezpiecze%C5%84stwie%20rutyny%20i%20korzy%C5%9Bciach%20p%C5%82yn%C4%85cych%20z%20nieznanego/" title="wykop to!"><img src="http://img507.imageshack.us/img507/2738/wykopay0.gif" /></a> &#124; <a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http%3A%2F%2Fwloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F21%2FO%20niebezpiecze%C5%84stwie%20rutyny%20i%20korzy%C5%9Bciach%20p%C5%82yn%C4%85cych%20z%20nieznanego/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="Stumble Upon it!"><img src="http://img299.imageshack.us/img299/2889/stumbleou5.gif" /></a> &#124; <a href="http://del.icio.us/post?url=http%3A%2F%2Fwloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F21%2FO%20niebezpiecze%C5%84stwie%20rutyny%20i%20korzy%C5%9Bciach%20p%C5%82yn%C4%85cych%20z%20nieznanego/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="del.icio.us"><img src="http://img206.imageshack.us/img206/5381/deliciouszs5.png" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Andrew Skurka i Wielka Pętla Zachodnia -  11 000 km w 7 miesięcy]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/11/18/andrew-skurka-i-wielka-petla-zachodnia-11-000-km-w-7-miesiecy/</link>
<pubDate>Sun, 18 Nov 2007 18:00:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/11/18/andrew-skurka-i-wielka-petla-zachodnia-11-000-km-w-7-miesiecy/</guid>
<description><![CDATA[Przeglądając kilka dni temu anglojęzyczne blogi outdoorowe natrafiłem na ciekawego newsa. Mianow]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-indent:18pt;">Przeglądając kilka dni temu anglojęzyczne blogi outdoorowe natrafiłem na ciekawego <a href="http://www.trailspace.com/news/2007/11/06/andy-skurka-finishes-great-western-loop.html">newsa</a>. Mianowicie pewien Amerykanin (tzn. Stanozjenoczonianian) o nazwisku Andrew Skurka ukończył był właśnie przejście niezwykle długiego szlaku zwanego Wielką Pętlą Zachodnią. Idea szlaku powstała kilka lat temu, kiedy p. Skurka i niejaki Ryan Jordan (ojciec idei superlekkiej turystyki)<span>  </span>wpadli na pomysł połączenia kilku szlaków w południowo-zachodniej części USA w jedną wielką pętlę i potraktowania tego jako kompletnej wyprawy.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><img src="http://wloczykij.wordpress.com/files/2007/11/map_homepage.jpg" /></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><em>obrazek z <a href="http://www.andrewskurka.com">www.andrewskurka.com</a></em></p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Cała Pętla liczy sobie 6875 mil, czyli ok. 11 000 kilometrów (kawałek drogi, co?) i wiedzie przez najbardziej odludne, niedostępne i nieskażone cywilizacją obszary zachodnich i południowych stanów, łącząc osiem istniejących tam długich szlaków turystycznych i przecinając dwanaście parków narodowych.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Skurka, który już wcześniej był znany jako specjalista od pokonywania długich, wymagających szlaków z dużą szybkością i minimalnym wyposażeniem, postanowił przejść za jednym zamachem całą Pętlę. Jestem pewny, że główną motywacją była tu nieziemska frajda przemierzania chyba najpiękniejszych okolic na Ziemi i chęć dokonania fantastycznego wyczynu (no i nie zapominajmy o wymaganiach sponsora – GoLite za coś mu w końcu płaci) ale oprócz tego Skurka postanowił wykorzystać przejście do zebrania bezpośrednich obserwacji efektów globalnego ocieplenia na dzikich terenach, gdzie ani telewizja ani Internet zbyt często nie zagląda i wykorzystania tego dla nagłośnienia problemu wpływu zmian klimatu na przyrodę (pan Andrew jest wielkim zwolennikiem Ala Gore i orędownikiem walki z globalnym ociepleniem).</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Wymarsz na szlak nastąpił 9 kwietnia 2007. Od tego czasu Skurka przemieszczał się sam, niosąc tylko minimalną ilość sprzętu i jedzenia. Szczegółowa lista wyposażenia zmieniała się zależnie od pory roku (wiosna-lato-jesień) i okolicy (niższe lub wyższe góry itd.) ale, zgodnie z tym co podają źródła, waga plecaka p. Skurki nigdy nie przekroczyła 15 funtów czyli nieco poniżej 7 kg (nie licząc wody i jedzenia). Szczegóły dotyczące wyposażenia i diety można znaleźć na osobistej <span> </span>stronie Skurki jak i na stronie GoLite.</p>
<p class="MsoNormal">Pokonanie całej Pętli bez przerwy zajęło Skurce 7 miesięcy. Trzeciego listopada Andrew zameldował się w Grandview Point na południowym brzegu Wielkiego Kanionu, czyli w miejscu z którego wyruszył. Przez ten czas pokonał wspomniane wyżej 6875 mil, co daje średnią prędkość nieco powyżej 30 mil na dzień – czyli ok. 48 km.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Więcej na ten temat na stronach <a href="http://www.andrewskurka.com/GWL/aboutGWL/index.php">andrewskurka.com</a> i <a href="http://www.golite.com/ambassador/Skurka.aspx?e=10">GoLite.com</a> a także na <a href="http://www.trailspace.com">Trailspace.com</a>. Ja natomiast chciałbym teraz rzucić kilka bardzo luźnych uwag, które przyszły mi do głowy po zapoznaniu się z wyczynem Skurki i całą jego działalnością.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoListParagraphCxSpFirst" style="margin-left:90pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Po pierwsze, co za niesamowita sprawa – takie przejście to jest coś, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że południowo-zachodnie Stany to jedne z najpiękniejszych miejsc na Ziemi.</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:90pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Być takim sponsorowanym ultra-hikerem to dość komfortowa sytuacja, mówiąc oględnie. Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby tzw. normalny człowiek mógł sobie na coś takiego pozwolić, chyba żeby wygrał na loterii albo znalazł gdzieś skarb…</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:90pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Ten człowiek to cyborg albo mutant. Trzeba mieć żelazną determinację, żeby zasuwać przez 7 miesięcy z rzędu bez przerwy. Ciekaw jestem jak sobie radzi z nudą, samotnością, kontuzjami, chorobami, rozstrojami żołądka itd.</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:90pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Bardzo bym chciał zapoznać się dokładnie z logistyką tego przejścia. Nawet jeżeli całe jedzenie p. Skurki składało się z batonów, to przecież nie nosił na plecach zapasu na 7 miesięcy! Ciekawe, czy miał jakaś ekipę pomocniczą, czy też zawczasu zadołował jedzenie i sprzęt w wybranych miejscach na szlaku.</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:90pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Chodzenie na lekko to jest to! Jakoś sobie nie wyobrażam robienia 48 kilosów dziennie ze standardowym dwudziestopięciokilowym worem na plecach:-D. Trzeba się postarać obciąć jak najbardziej wagę plecaka.</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="margin-left:90pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->Ciekawe, czy u nas dałoby się zorganizować tego rodzaju przedsięwzięcie, pozyskać sponsorów itd. Zastanawiam się, czy polskie (i zagraniczne, ale działające w Polsce) firmy outdoorowe<span>  </span>byłyby skłonne sponsorować tego rodzaju wyczyn. Jeżeli wspierają himalaistów i skałkowców, to czemu nie thru-hikerów…</p>
<p class="MsoListParagraphCxSpLast" style="margin-left:90pt;text-indent:-18pt;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Symbol;"><span>·<span style="font-family:'Times New Roman';font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;">         </span></span></span><!--[endif]-->No i ostatnie: gdzie w naszej najbliższej okolicy (mam na myśli Europę z przyległościami) można by cos podobnego zorganizować? Przychodzi do głowy łuk Karpat, ewentualnie też łuk Alp ale to już trzeba by kombinować, bo nie całe Alpy da się ot tak przejść, ale co poza tym? Może trawers Uralu wzdłuż? Ma ktoś pomysły na logiczne, mające sens, superdługie przejścia górskie w Europie i najbliższych okolicach?</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">To by było na tyle. Nie wiem jak wy, ale ja jestem zainspirowany, żeby coś podobnego kiedyś zrobić. Może nie od razu 11 000 km ale jakiś wypad należy zorganizować.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Pozdrav</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal"><span> </span></p>
<p>jeżeli Ci się spodobało, wrzuć ten wpis na: <a href="http://www.technorati.com/faves?add=http%3A%2F%2wloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F18%2FAndrew%20Skurka%20i%20Wielka%20P%C4%99tla%20Zachodnia%20-%20%2011%20000%20km%20w%207%20miesi%C4%99cy/%%3Cbr%3E%3C/a%3E2F" title="technorati"><img src="http://img113.imageshack.us/img113/6899/technoratiaz4.png" /> &#124; </a><a href="http://digg.com/submit?phase=2&#38;url=http%3A%2F%2wloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F18%2FAndrew%20Skurka%20i%20Wielka%20P%C4%99tla%20Zachodnia%20-%20%2011%20000%20km%20w%207%20miesi%C4%99cy/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="Digg this!"><img src="http://img337.imageshack.us/img337/11/diggdh1.png" /></a> &#124; <a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://wloczykij.wordpress.com/2007/10/18/Andrew%20Skurka%20i%20Wielka%20P%C4%99tla%20Zachodnia%20-%20%2011%20000%20km%20w%207%20miesi%C4%99cy/" title="wykop to!"><img src="http://img507.imageshack.us/img507/2738/wykopay0.gif" /></a> &#124; <a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http%3A%2F%2Fwloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F18%2FAndrew%20Skurka%20i%20Wielka%20P%C4%99tla%20Zachodnia%20-%20%2011%20000%20km%20w%207%20miesi%C4%99cy/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="Stumble Upon it!"><img src="http://img299.imageshack.us/img299/2889/stumbleou5.gif" /></a> &#124; <a href="http://del.icio.us/post?url=http%3A%2F%2Fwloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F18%2FAndrew%20Skurka%20i%20Wielka%20P%C4%99tla%20Zachodnia%20-%20%2011%20000%20km%20w%207%20miesi%C4%99cy/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="del.icio.us"><img src="http://img206.imageshack.us/img206/5381/deliciouszs5.png" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[10 najlepszych filmików ekstremalnych wg. National Geographic]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/10/23/10-najlepszych-filmikow-ekstremalnych-wg-national-geographic/</link>
<pubDate>Tue, 23 Oct 2007 19:33:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/10/23/10-najlepszych-filmikow-ekstremalnych-wg-national-geographic/</guid>
<description><![CDATA[Z serii &#8220;wyszperane w Necie&#8221; - National Geographic poleca 10 najlepszych filmików (wed]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z serii "wyszperane w Necie" - National Geographic poleca <a href="http://www.nationalgeographic.com/adventure/video/index.html">10 najlepszych filmików</a> (według nich) dokumentujących różne ekstremalne wyczyny - kajaki górskie, rowery, base jumping itd. Pod rozwagę ale i dla dodania spręża - warto zerknąć!</p>
<p>Mały bonus - niektóre mają bardzo fajny podkład muzyczny:-).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[50 najlepszych destynacji wakacyjnych na świecie, według National Geographic]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/09/14/50-najlepszych-destynacji-wakacyjnych-na-swicie-wedlug-national-geographic/</link>
<pubDate>Fri, 14 Sep 2007 08:53:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/09/14/50-najlepszych-destynacji-wakacyjnych-na-swicie-wedlug-national-geographic/</guid>
<description><![CDATA[Co poniektórzy pamiętają być może opublikowaną przez National Geographic listę 50 najatrakcyj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Co poniektórzy pamiętają być może opublikowaną przez <a href="http://www.nationalgeographic.com/">National Geographic</a> listę 50 najatrakcyjniejszych turystycznie miejsc na świecie.   Otóż po ośmiu latach wydawcy NG zdecydowali się jeszcze raz zaprezentować listę, tym razem <a href="http://www.nationalgeographic.com/places/places-of-a-lifetime.html">w formie on-line</a>. Na razie znaleźć tam można 10 najsłynniejszych miast świata, lecz w zamiarach autorów jest opisanie wszystkich 50 oryginalnych "places of a lifetime".</p>
<p>Zainteresowani znajdą na stronie porady praktyczne, listy hoteli, restauracje i bary, propozycje tras zwiedzania, interaktywne mapy i mnóstwo innych informacji o każdym z miast, jego specyfice, kulturze itd. Wygląda na to, że z czasem witryna może stać się prawdziwą kopalnią wiedzy dla zainteresowanych bardziej "cywilizowaną" stroną podróżowania.</p>
<p>Informacja znaleziona na <a href="http://theadventureblog.blogspot.com/2007/09/national-geographic-launches-places-of.html">The Adventure Blog</a></p>
<p>jeżeli Ci się spodobało, wrzuć ten wpis na: <a href="http://www.technorati.com/faves?add=http%3A%2F%2wloczykij.wordpress.com%2F2007%2F09%2F14%2F50-najlepszych-destynacji-wakacyjnych-na-swiecie-wedlug-national-geographic/%%3Cbr%3E%3C/a%3E2F" title="technorati"><img src="http://img113.imageshack.us/img113/6899/technoratiaz4.png" /> &#124; </a><a href="http://digg.com/submit?phase=2&#38;url=http%3A%2F%2wloczykij.wordpress.com%2F2007%2F09%2F14%2F50-najlepszych-destynacji-wakacyjnych-na-swiecie-wedlug-national-geographic/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="Digg this!"><img src="http://img337.imageshack.us/img337/11/diggdh1.png" /></a> &#124; <a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://wloczykij.wordpress.com/2007/09/14/50-najlepszych-destynacji-wakacyjnych-na-swicie-wedlug-national-geographic/" title="wykop to!"><img src="http://img507.imageshack.us/img507/2738/wykopay0.gif" /></a> &#124; <a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http%3A%2F%2Fwloczykij.wordpress.com%2F2007%2F09%2F14%2F50-najlepszych-destynacji-wakacyjnych-na-swicie-wedlug-national-geographic/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="Stumble Upon it!"><img src="http://img299.imageshack.us/img299/2889/stumbleou5.gif" /></a> &#124; <a href="http://del.icio.us/post?url=http%3A%2F%2Fwloczykij.wordpress.com%2F2007%2F09%2F14%2F50-najlepszych-destynacji-wakacyjnych-na-swicie-wedlug-national-geographic/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="del.icio.us"><img src="http://img206.imageshack.us/img206/5381/deliciouszs5.png" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
