<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>wypadki &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/wypadki/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "wypadki"</description>
	<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 02:54:52 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Najgłupsze wypadki]]></title>
<link>http://barnio.wordpress.com/?p=1177</link>
<pubDate>Thu, 19 Jun 2008 09:34:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>barnio</dc:creator>
<guid>http://barnio.wordpress.com/?p=1177</guid>
<description><![CDATA[Kiedyś wklejałem link do nagród Darwina na najgłupszą smierć, teraz polecam link o najgłupszy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedyś wklejałem link do nagród Darwina na <a href="http://barnio.wordpress.com/2007/08/17/nagrody-darwina-za-najglupsza-smierc/">najgłupszą smierć</a>, teraz polecam link o <a href="http://interia360.pl/artykul/przeciez-to-nie-moglo-sie-zdarzyc,9992">najgłupszych wypadkach</a>. Śmiać się czy płakać ?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Chrońmy swoje pociechy - cz.3]]></title>
<link>http://malyturysta.wordpress.com/?p=45</link>
<pubDate>Thu, 29 May 2008 08:46:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>malyturysta</dc:creator>
<guid>http://malyturysta.wordpress.com/?p=45</guid>
<description><![CDATA[Wakacje, lato, słońce - wszystko to sprawia ,że nasze dzieci chętniej spędzają swój czas akty]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wakacje, lato, słońce - wszystko to sprawia ,że nasze dzieci chętniej spędzają swój czas aktywnie. Nic w tym złego, wręcz przeciwnie, lepiej "wygonić" malucha na rolki, czy deskorolkę, niż miałby siedzieć przy komputerze , czy oglądać bajki. Aktywny wypoczynek wiąże się jadnak z niebezpieczeństwem upadków, kontuzji itp. rzeczy, więc postarajmy się zrobić wszystko, aby je zminimalizować.</p>
<p><!--more-->Dla małego skejta warto zakupić ochraniacze, bo nie warto łudzić sie zę własnie nasze dziecko obala teorię grawitacji. Na rolkach, wrotkach, łyżwach, czy deskorolce zawsze łatwo o upadek więc lepiej "ubrać" małego w kask, ochraniacze na kolana łokcie i nadgarstki. Następnym problemem jest widoczność na drodze, więc warto zainwestować w odblaski, nie tylko wtedy , kiedy mieszkamy z dala od miasta i dziecko wraca ze szkoły poboczem jezdni. Kurtka z odblaskami, czy błyszczące w ciemnościach buty sprawią, że nasze bawiące sie , biegające , grajace w piłkę czy jeżdżące na rolkach dziecko, będzie bardziej widoczne dla wszystkich kierowców (nie tylko nocą :-P ). Kolejna ważną sprawą, niekoniecznie związaną z aktywnym wypoczynkiem jest, aby uczyć dziecko, jak ma sie zachowywać wobec zwierząt, zarówno tych w zoo,  jak i tych swobodnie biegających np.psów. wpajaj dziecku: nie zaczepiaj, nie drażnij, nie patrz w oczy, nie wchodź na jego teren, nie uciekaj, nie wkładaj rączek, palców przez siatke, nie karm itp. Naucz także zachowania wobec bezpańskich psów - jezeli już zwierze podejdzie żeby dzieciak nie prowokował "bestii" do niepokojących zachowań. Każdy z nas wie, że pies nie powinien zrobić krzywdy osobie stojącej nieruchomo - stopy obok siebie, dłonie na szyi, łokcie przyciśnięte do piersi - i broń boże nie krzyczeć!</p>
<p>Wszystkie te rady są niby oczywiste, ale warto po takiej lekturze uzmysłowić sobie to, jak dużo zależy od nas - rodziców i jak niewiele trzeba, żeby zaoszczędzić naszym dzieciakom wielu nieprzyjemnych chwil.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zwolnij]]></title>
<link>http://zbiodra.wordpress.com/?p=51</link>
<pubDate>Tue, 27 May 2008 11:44:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>analog</dc:creator>
<guid>http://zbiodra.wordpress.com/?p=51</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://zbiodra.files.wordpress.com/2008/05/zwolnij.jpg"><img class="size-full wp-image-52 alignnone" src="http://zbiodra.wordpress.com/files/2008/05/zwolnij.jpg" alt="" width="400" height="598" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Danny D FoTo - zdjęcia wypadków samochodowych, stłuczki, wypadki, kraksy, katastrofy komunikacyjne... ]]></title>
<link>http://mocne.wordpress.com/?p=81</link>
<pubDate>Sat, 10 May 2008 08:33:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>mocne</dc:creator>
<guid>http://mocne.wordpress.com/?p=81</guid>
<description><![CDATA[Galeria wypadku - przewrócenia tira 
01.05.2008 Szczecin przy ulicy Eskadrowej w miejscu wjazdu na ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a title="Wejdź do galerii wypadki tir, tira, tirów" href="http://www.dannydfoto.com/2008_05_wypadek.html" target="_blank">Galeria wypadku - przewrócenia tira</a> </strong></p>
<p><span style="font-family:Helvetica,Arial,sans-serif;">01.05.2008 Szczecin przy ulicy Eskadrowej w miejscu wjazdu na ulicę Gdańską z nieustalonych przyczyn doszło do przewrócenia się tira... Wejdź i zobacz zdjęcia, fotografie!<br />
</span></p>
<p><strong><a title="Wejdź do galerii wypadki tir, tira, tirów" href="http://www.dannydfoto.com/2008_05_wypadek.html" target="_blank">Galeria wypadku - Szczecin 01.05.2008<br />
</a></strong></p>
<p>Galeria odpowiada na wyszukiwanie fraz:</p>
<p><span style="font-family:verdana;color:#4f4f4f;font-size:xx-small;"><span style="color:#699996;font-size:xx-small;"> fotografia, zdjęcia wypadków, wypadki drogowe, tir, tiry, tira foto, wypadki tirów, przewrócenie tira fotografie, kraksy, krasy drogowe, kraks </span></span></p>
<p><strong><a title="Galeria zdjęć, Fotografii" href="http://www.dannydfoto.com/" target="_blank">Danny D Foto galerie zdjęć</a> </strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bądź ostrożny!]]></title>
<link>http://wypadkinastoku.wordpress.com/?p=8</link>
<pubDate>Sat, 16 Feb 2008 20:16:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>wypadkinastoku</dc:creator>
<guid>http://wypadkinastoku.wordpress.com/?p=8</guid>
<description><![CDATA[Jak mawiają instruktorzy, na powszechnie dziś kupowanych carvingowych nartach każdy nauczy się s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jak mawiają instruktorzy, na powszechnie dziś kupowanych carvingowych nartach każdy nauczy się skręcać w trzy dni. Potem pójdzie na stok, przyspieszy... i wypadek gotowy.</p>
<p>Prawda jest taka, że w tak krótkim czasie nie można nauczyć się dobrze jeździć. Narciarze nie przyjmują tego do wiadomości, a sytuacja na trasach zjazdowych staje się krytyczna np. we Włoszech porównano dane z narciarskich wypadków, jakie zdarzyły się w Alpach w 1995 i 2000 roku. Okazało się, że ich liczba wzrosła 17-krotnie. Również na polskich stokach sytuacja pogarsza się z roku na rok.<br />
Główną przyczyną wzrostu wypadków jest rewolucja w sprzęcie i tłok na stokach. Łatwość nauki na nartach carvingowych zachęca do rozwijania nadmiernych szybkości, mimo braku niezbędnego doświadczenia w szusowaniu. Często do tego dochodzi źle dobrany sprzęt i niechęć do szlifowania formy z instruktorem.Nie bierzemy również pod uwagę jakie są aktualne <a href="http://www.skiforum.pl">warunki narciarskie</a>. Mamy kiepskie przepisy dotyczące bezpieczeństwa i zagęszczenia tras narciarskich. U nas na jednego narciarza przypada 100 m kwadratowych trasy, w Alpach 250 m, a na trasach szczególnie trudnych nawet 500 m kw.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Skąd biorą się wypadki?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=323</link>
<pubDate>Fri, 15 Feb 2008 23:41:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=323</guid>
<description><![CDATA[

Wiele osób może się zdziwić, że potraktujemy wypadki tak samo jak inne choroby.
Powszechnie u]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/02/accident.jpg" /></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><span style="font-size:11pt;"><br />
Wiele osób może się zdziwić, że potraktujemy wypadki tak samo jak inne choroby.<br />
Powszechnie uważa się bowiem, że wypadki to coś całkiem innego.<br />
Są przecież spowodowane okolicznościami zewnętrznymi, a więc <b>człowiek, który im ulega, nie czuje się winny</b>.<br />
Taka argumentacja świadczy o tym, jak mętny i nieprawidłowy jest, ogólnie rzecz biorąc, nasz sposób myślenia albo jak bardzo dostosowujemy nasze myślenie i teorie do swoich nieświadomych pragnień. <b>Nie lubimy brać na siebie pełnej odpowiedzialności za nasze istnienie i wszystko to, czego w nim doświadczamy.</b> Bez­ustannie szukamy możliwości dokonywania projekcji naszej winy na zewnątrz. I za każdym razem złościmy się, gdy ktoś zdemaskuje te usiłowania. Większość wysiłków podejmo­wanych przez naukowców służy temu, by podbudować teoretycznie i uprawomocnić tego typu projekcje. Z „ludz­kiego" punktu widzenia jest to całkowicie zrozumiałe. Ta książka została jednak napisana dla tych ludzi, którzy poszukują prawdy i wiedzą, że osiągną ją tylko poprzez uczciwe samopoznanie. Dlatego nie będziemy się tchórz­liwie wzdragać przed takim tematem jak „wypadki".</span>
</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><span style="font-size:11pt;">Musimy zdać sobie sprawę, <i>że zawsze </i>istnieje coś, co wydaje się zbliżać ku nam z zewnątrz i co zawsze możemy uznać za „przyczynę". Taka interpretacja przyczynowa jest jednak tylko jedną z możliwości podejścia do różnych współzależności, a w tej książce postanowiliśmy zastąpić czy też uzupełnić taki sposób widzenia innym, równie moż­liwym. <b>Gdy spoglądamy w lustro, również wydaje nam się, że nasze odbicie patrzy na nas z zewnątrz, a przecież nie lustro jest przyczyną naszego wyglądu</b>. Kiedy jesteśmy przeziębieni, bakterie atakują nas z zewnątrz i właśnie te bakterie uważamy za przyczynę naszej niedyspozycji. W ra­zie wypadku samochodowego za jego przyczynę uważamy pijanego kierowcę, który wymusił pierwszeństwo. Na płasz­czyźnie funkcjonalnej zawsze znajdzie się jakieś wytłuma­czenie. Nie przeszkadza ono jednak w tym, by interpretować wydarzenia na płaszczyźnie merytorycznej...</span><b><font color="#ffffff"></font></b></p>
<p><b><font color="#ffffff">.</font></b><font color="#ffffff">ie.c</font><font color="#ffffff"> słowa tekstu zarejestruj czas.</font><font color="#808080">Czytaj Dalej :</font> <!--more--><b><font color="#ff0000"><br />
</font></b></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;"><b>Zasada rezonansu sprawia, że nigdy nie możemy wejść w kontakt z czymś, z czym nie mamy nic wspólnego.</b> Związki funkcjonalne są w każdym przypadku środkiem material­nym, koniecznym do uzewnętrznienia czegoś na poziomie ciała. Aby namalować obraz, potrzebujemy płótna i farby, ale nie są one przyczyną obrazu, lecz jedynie środkami materialnymi, którymi artysta urzeczywistnia pewną swoją wizję. Byłoby głupotą pomijanie wymowy obrazu, a po­sługiwanie się argumentem, że farby, płótno i pędzel są właściwymi przyczynami jego powstania.</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">Wyszukujemy sobie nasze wypadki tak jak „choroby" i staramy się przy tym każdą „rzecz" wykorzystać jako „przyczynę". <b>Odpowiedzialność za wszystko, co nas w życiu spotyka, ponosimy jednak zawsze my sami.</b> Wyjątki nie istnieją i dlatego nie ma sensu ich szukać. Jeśli ktoś cierpi, cierpi zawsze z powodu siebie (co zresztą nie umniejsza cierpienia!). <b>Każdy jest sprawcą i ofiarą w jednej osobie.</b> Dopóki człowiek sam tego nie odkryje, nie może zostać uzdrowiony. Po intensywności, z jaką ludzie złorzeczą na „sprawców" projektowanych na zewnątrz, można poznać, w jakim stopniu zwalczają sprawcę w sobie. Brak im spojrzenia, które pozwoliłoby dostrzec w sobie obie te osoby.</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">Pogląd, że posiadają motywację nieświadomą, nie jest nowy. Już Freud w swej <i>Psychopatologii życia codziennego </i>przedstawia obok takich błędnych czynności, jak zapomina­nie, przejęzyczenie i chybione ujmowanie przedmiotów w rękę również wypadki jako wynik nieświadomego zamys­łu. Od tego czasu naukowcy zajmujący się psychosomatyką mogą również w sensie statystycznym dowieść istnienia tak zwanej „osobowości wypadkowej". Pod tym terminem rozumie się specyficzną strukturę osobowości, która ma tendencję do rozpracowywania swoich konfliktów w formie wypadków. Już w 1926 roku psycholog niemiecki, K. Marbe, opublikował w książce pod tytułem <i>Praktische Psychologie der Unfalle und Betriebsschaden (Praktyczna psychologia wypadków i wypadków przy pracy) </i>swoje obser­wacje, z których wynika, że istnieje duże prawdopodobieńst­wo, iż prędzej ulegnie wypadkowi człowiek, który już raz tego doświadczył, niż ten, kto nigdy nie był ofiarą wypadku.</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">W podstawowym dziele Alexandra na temat medycyny psychosomatycznej, wydanym w 1950 roku, znajdujemy następujące odniesienia do tego tematu: „Analiza wypad­ków samochodowych w Connecticut wykazała, że w okresie sześciu lat <b>3,9 proc. wszystkich kierowców, uczestniczących w wypadkach samochodowych, było ofiarami aż 36,4 proc. wypadków</b>, jakie się w tym okresie wydarzyły. Pewne duże przedsiębiorstwo zatrudniające wielu kierowców ciężaró­wek poważnie zaniepokoiło się wysokimi kosztami wypad­ków drogowych i poleciło zbadać ich przyczyny, by móc zmniejszyć ich częstotliwość. Badano między innymi histo­rie wypadków poszczególnych kierowców i w rezultacie przeniesiono tych, którzy mieli ich najwięcej, na inne stanowiska pracy. Dzięki tej prostej metodzie udało się zmniejszyć częstotliwość wypadków do jednej piątej warto­ści wyjściowej. Co ciekawe, kierowcy o dużej liczbie wypad­ków ulegali im również w innych miejscach pracy. Potwier­dza to niezbicie tezę, że istnieje typ człowieka podatnego na wypadki i że osobowości mające tę cechę zachowują ją na każdym stanowisku pracy, a także w życiu codziennym" (Alexander, <i>Medycyna psychosomatyczna).</i></span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">Alexander wyciąga dalej wniosek, że „w większości wypadków tkwi element zamysłu, którego jednak człowiek nie jest świadomy. Innymi słowy - <b>większość wypadków ma motywację nieświadomą</b>". To odwołanie się do dawniej­szej literatury psychoanalitycznej ma nam pokazać między innymi, że nasze podejście do wypadków wcale nie jest nowe i że dotarcie niewygodnych poglądów do powszechnej świadomości trwa bardzo długo (o ile w ogóle nastąpi).</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">W dalszych rozważaniach zajmiemy się nie tyle opisem określonej osobowości wypadkowej ile znaczeniem wypad­ku, jeśli wydarzy się on w naszym życiu. Nawet jeśli jakiś człowiek nie jest typową „osobowością wypadkową", przy­darzający mu się wypadek o czymś świadczy nauczymy się, jak rozpoznać, o czym. <b>Jeśli w życiu jakiegoś człowieka wypadki się mnożą, świadczy to jedynie o tym, że ten człowiek nadal nie rozwiązał świadomie swoich problemów, a więc następuje eskalacja zdarzeń zmuszających go do tego</b>. Fakt, że ktoś dokonuje pewnych korektur za pośrednictwem wypadków, odpowiada tak zwanemu „locus minoris resis­tentiae" (miejscu o mniejszej odporności) u innych. Wypa­dek bezpośrednio i gwałtownie stawia pod znakiem zapyta­nia sposób postępowania albo kierunek działania człowie­ka. Jest cezurą w życiu i jako taka wymaga zastanowienia się nad jej przyczynami. Należy przy tym przeanalizować cały przebieg wypadku niczym sztukę w teatrze, spróbować zrozumieć jego strukturę i przenieść ją na własną sytuację. Wypadek jest karykaturą naszych problemów - tak samo trafną i tak samo bolesną jak każda karykatura.</span></font></p>
<h3><font color="#000000"><span><span style="font-family:'Arial','sans-serif';">Wypadki drogowe</span></span><span style="font-family:'Arial','sans-serif';"></span></font></h3>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">„Wypadek drogowy" to tak abstrakcyjne pojęcie ogól­ne, że nie sposób podać jego dokładnej interpretacji. Trzeba by wiedzieć ze wszystkimi szczegółami, co się w czasie danego wypadku rozgrywa, by móc powiedzieć, o czym on świadczy. Ogólna interpretacja zatem jest trudna lub wręcz niemożliwa, ale w konkretnym przypadku nie nastręcza większych trudności. Trzeba tylko uważnie słuchać, gdy ktoś relacjonuje przebieg wypadku. Dwuznaczność naszego języka zdradzi wszystko. Niestety, jak wciąż stwierdzamy, wielu ludzi nie słyszy pewnych kontekstów. Często się zdarza, że zmuszamy pacjenta, by tak długo powtarzał jakieś zdanie ze swojej relacji, aż coś stanie się dla niego jasne. Przy tej okazji można się przekonać, jak nieświadomie obchodzi się człowiek ze swoją mową lub jak dobre są jego filtry, przez które przepuszcza własne problemy.</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">Zarówno w życiu, jak i w ruchu ulicznym możemy na przykład <i>zboczyć z drogi, wpaść w poślizg, stracić oparcie, stracić kontrolę </i>lub <i>panowanie, zostać wyrzuconym z toru, najechać na kogoś </i>itp. Czy trzeba jeszcze coś wyjaśniać? Wystarczy dobrze słuchać. Ktoś na przykład przyspiesza tak bardzo, że już <i>nie może wyhamować </i>(siebie) i nie tylko <i>za bardzo się zbliża </i>do jadącego (jadącej) przed nim, lecz wręcz na niego <i>najeżdża.</i></span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">Kierowcy <i>najeżdżają </i>na siebie nie tylko samochodami, lecz również słowami.</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">Na pytanie: „Kto spowodował wypadek?", często słyszy się odpowiedź: „Nie zdążyłem zahamować". Świadczy to, że dany człowiek nabrał w swoim życiu takiego przyspieszenia (np. w pracy), iż stanowi ono dla niego zagrożenie. <b>Powinien więc przeanalizować swoje działania i zmniejszyć tempo, póki nie jest jeszcze za późno.</b> Inna odpowiedź: „Po prostu go nie zauważyłem", wskazuje, że ów człowiek również w życiu nie dostrzega czegoś ważnego. Jeśli próba wy­przedzenia kończy się wypadkiem, należy szybko przeanali­zować wszystkie „manewry wyprzedzania", jakich się w swoim życiu dokonuje. Kto zasypia przy kierownicy, powinien jak najprędzej przebudzić się w życiu, zanim nie zostanie jeszcze brutalniej wyrwany ze snu. Jeśli ktoś utknie gdzieś nocą, powinien wreszcie dobrze się zastanowić, jakie sprawy z mrocznego obszaru duszy mogły go zatrzymać. Jeden <i>udaje, że kogoś nie widzi, </i>ktoś inny taranuje szlabany i przydrożne słupki zabezpieczające, jeszcze inny <i>musi wyciągać swój wóz z błota. </i>Człowiek nagle traci jasność widzenia, ignoruje znaki stopu, myli kierunki, wjeżdża na przeszkody. Wypadki drogowe prowadzą niemal zawsze do bardzo intensywnego kontaktu z innymi ludźmi - najczęś­ciej nawet zbyt bliskiego - ale to zbliżenie jest zawsze nadto agresywne.</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">Przeanalizujemy i zinterpretujemy wspólnie jeszcze je­den konkretny wypadek drogowy. Nie jest on fikcyjny i należy do grupy bardzo częstych wypadków. Na skrzyżo­waniu z pierwszeństwem przejazdu dla prawej strony zde­rzają się dwa samochody osobowe z tak dużą siłą, że jeden z nich zostaje wyrzucony na chodnik, gdzie przewraca się na dach. Kierowca i pasażerowie są uwięzieni w środku i wołają o pomoc. Z samochodowego radia dobiega głośna muzyka. Przechodnie uwalniają pasażerów z ich blaszanego więzie­nia - ranni zostają odwiezieni do szpitala.</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">Taki przebieg wydarzeń pozwala na następującą inter­pretację: Wszyscy uczestniczący w wypadku znaleźli się w sytuacji, w której chcieli kontynuować w linii prostej obrany kierunek swej drogi życiowej. Odpowiada to prag­nieniu i próbie dalszej jazdy prosto w obranym kierunku. Nie tylko w ruchu ulicznym jednak, ale i w życiu zdarzają się skrzyżowania. Prosta ulica jest normą w życiu, jest tym, czym posuwamy się z przyzwyczajenia. Fakt, że jazda w linii prostej została gwałtownie przerwana na skutek wypadku, świadczy, iż wszyscy uczestniczący w nim przeoczyli konie­czność zmiany kierunku. Każdy kierunek i każda norma w życiu kiedyś przeżywają się, powodując konieczność zmiany. Wszystko, co prawdziwe, z upływem czasu staje się fałszywe. Ludzie bronią swoich norm, najczęściej powołując się na to, że zostały one potwierdzone w przeszłości. Nie jest to żaden argument. Dla niemowlęcia normą jest siusianie w pieluszki, ale już pięcioletnie dzieci moczące się w nocy nie powinny przytaczać wieku na swoje usprawiedliwienie.</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">Ludziom trudno w porę zorientować się w konieczności dokonania zmiany w życiu. Uczestniczący w wypadku z całą pewnością ten moment przeoczyli. Próbowali kontynuować dotychczasową (wypróbowaną) drogę i wypierali ze swej świadomości wezwanie do zrezygnowania z normy, do zmiany kursu, do wyskoczenia z sytuacji. Ten impuls jednak w nas jest, tyle, że nieświadomy. W nieświadomości tkwi konieczność zmiany kierunku, w którym się podąża. Brak nam jednak odwagi, by to zrobić z całą świadomością. <b>Zmiany zawsze budzą lęk.</b> Chcielibyśmy ich dokonać, ale nie mamy odwagi. Dla jednego może to być partnerstwo, które się przeżyło, dla innego praca, dla jeszcze innego światopogląd. Wspólne dla wszystkich tych osób jest tłumie­nie pragnienia wyswobodzenia się z tego, do czego się przywykło. To nie zrealizowane pragnienie szuka swego urzeczywistnienia poprzez jakieś wydarzenie, które nasza świadomość uważa za przychodzące „z zewnątrz". Czło­wiek zostaje wyrzucony z toru, w naszym przykładzie w wypadku samochodowym.</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">Ten, kto jest wobec siebie uczciwy, może po takim wydarzeniu stwierdzić, że w głębi duszy od dawna już nie był zadowolony z toru, którym podążał, i właściwie chętnie by go zmienił, gdyby starczyło mu odwagi. Człowiekowi przy­trafia się zawsze tylko to, czego naprawdę chce. Nie­świadome rozwiązania są wprawdzie skuteczne, ale posiada­ją tę wadę, że nie rozwiązują problemu do końca. <b>Wynika to z tego, że problem- można rozwiązać ostatecznie tylko postępując świadomie, natomiast nieświadome rozwiązy­wanie jest jedynie materializacją problemu.</b> Urzeczywist­nienie może dać impuls, może informować, ale nie jest w stanie całkowicie rozwiązać konfliktu.</span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:12pt;"><font color="#000000"><span style="font-size:11pt;">W naszym przykładzie wypadek samochodowy prowa­dzi wprawdzie do wyzwolenia się z toru, do którego przywykliśmy, ale równocześnie rodzi nową, większą niewolę - unieruchomienie w samochodzie. Ta nowa, niespodzie­wana sytuacja jest wyrazem nieświadomości zajścia, ale równocześnie może być rozumiana jako ostrzeżenie, iż opuszczenie dotychczasowego toru nie przyniesie wytęsk­nionej wolności, lecz jedynie nową niewolę. Wołanie o po­moc osób uwięzionych w samochodzie zostało nieomal zagłuszone przez muzykę dochodzącą z samochodowego radia. Każdy, kto przywykł do dostrzegania analogii, również w tym szczególe dostrzeże przejaw próby od­wrócenia uwagi od swego konfliktu czynnikami zewnętrz­nymi. Muzyka radiowa zagłusza głos wewnętrzny, który woła o pomoc i pragnie być wysłuchany przez świadomość. Świadomość jednak odwraca się, nie chce słuchać, a więc ten konflikt wewnętrzny i pragnienie swobody pozostają za­mknięte w nieświadomości. Nie mogą się same uwolnić, muszą czekać, aż wyswobodzą je wydarzenia zewnętrzne. Takim „wydarzeniem zewnętrznym" otwierającym nieświa­domym problemom kanał, przez który będą mogły się wydostać, jest wypadek.<br />
<b> Wołania duszy o pomoc dotarły do obszaru, na którym są słyszalne.<br />
Człowiek staje się uczciwy.</b></span></font></p>
<p><i>Dethlefsen</i><font color="#000000"><i> T-1. - Poprzez chorobe do samopoznania</i></font></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Krótkie wypady na narty szkodzą kolanom]]></title>
<link>http://wypadkinastoku.wordpress.com/2008/01/19/krotkie-wypady-na-narty-szkodza-kolanom/</link>
<pubDate>Sat, 19 Jan 2008 00:52:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>wypadkinastoku</dc:creator>
<guid>http://wypadkinastoku.wordpress.com/2008/01/19/krotkie-wypady-na-narty-szkodza-kolanom/</guid>
<description><![CDATA[ Moda na krótkie wypady na narty skutkuje  gwałtownym zwiększeniem liczby kontuzji kolan, zwłasz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span><b><i> Moda na krótkie wypady na <a href="http://www.skiforum.pl/forumdisplay.php?f=3">narty</a> skutkuje  gwałtownym zwiększeniem liczby kontuzji kolan, zwłaszcza u kobiet -  twierdzi znany brytyjski chirurg ortopeda. </i></b></p>
<p>Prezes British Orthopaedic Sports Trauma Association, Steve  Bollen, winą obarcza za ten fakt kiepskie przygotowanie fizyczne  amatorów - donosi serwis BBC.</p>
<p>W Wielkiej Brytanii rośnie liczba miłośników sportów zimowych - w  2007 roku na nartach czy desce snowboardowej jeździło ponad 1,3  mln osób.</p>
<p>Razem z liczbą entuzjastów rośnie liczba m.in. kontuzji wiązadeł  w kolanach, które mogą wymagać operacji, a nieleczone - powodują  nieodwracalne uszkodzenia stawów. Jest to jedna z  najpopularniejszych narciarskich kontuzji wywołana przez upadki.  Po części odpowiedzialne są za to też nowoczesne buty narciarskie -  dodaje Bollen.</p>
<p>"Kiedy się upada, a wiązania narciarskie się nie odepną, sztywne  buty sprawiają, że cała siła idzie w kolana, co może być bardzo  niebezpieczne" - uważa Bollen.</p>
<p>Bollen przeprowadził badania wśród 200 pacjentów z uszkodzeniami  wiązadeł kolanowych. Większość z nich to nadal ofiary rugby i  piłki nożnej, ale wielu z nich to amatorzy sportów zimowych. Jak  zauważył Bollen, odsetek osób z narciarskimi urazami wzrósł z  9  do 28 proc. od 1994 do 2004 roku.</p>
<p>Ponad 9 na 10 narciarzy z urazami kolan to kobiety w wieku  średnio 40 lat. "Narciarstwo to dziwny sport, który nie wymaga  specjalnej siły czy umiejętności - każdy może wypożyczyć deski i  pójść na stok. Potem jedzie na dół i jeśli coś idzie nie tak, nie  ma siły czy sprawności, aby coś zrobić" - powiedział Bollen.</p>
<p>"Ja zawsze staram się poprawić moją kondycję na kilka tygodni  przed wyjazdem" - przekonuje.</p>
<p>Statystyki pokazują, że wycieczki Brytyjczyków  na narty w  większości trwają siedem lub mniej dni, a 28 proc. narciarzy  określa siebie jako "początkujących". </span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zabawne sytuacje w kościele]]></title>
<link>http://sawka.wordpress.com/2007/12/26/zabawne-sytuacje-w-kosciele/</link>
<pubDate>Wed, 26 Dec 2007 18:07:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>sawka</dc:creator>
<guid>http://sawka.wordpress.com/2007/12/26/zabawne-sytuacje-w-kosciele/</guid>
<description><![CDATA[Nie szukałam niczego ciekawego, a samo mi wpadło &#8216;w ręce&#8217; . Składanka najciekawszych]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie szukałam niczego ciekawego, a samo mi wpadło 'w ręce' . Składanka najciekawszych, śmiesznych sytuacji w kościele. Warto poświęcić te 1,5 minuty , bo dobry humor trzyma przez cały dzień :D</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/qLKXAFcHuh4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/qLKXAFcHuh4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tutorial: jak skutecznie zabijać na drodze]]></title>
<link>http://grevil.wordpress.com/2007/12/16/tutorial-jak-skutecznie-zabijac-na-drodze/</link>
<pubDate>Sun, 16 Dec 2007 22:19:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>grevil</dc:creator>
<guid>http://grevil.wordpress.com/2007/12/16/tutorial-jak-skutecznie-zabijac-na-drodze/</guid>
<description><![CDATA[
Seria kilku 40 sekundowych spotów - jak skutecznie zabijać za kierownicą. Mocne, drastyczne ale ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://grevil.wordpress.com/files/2007/12/crash.png" height="221" width="448" /></p>
<p>Seria kilku 40 sekundowych spotów - jak skutecznie zabijać za kierownicą. Mocne, drastyczne ale przemawiające do wyobraźni.  Filmiki co prawda angielskie, ale na polskich drogach jest jeszcze gorzej...</p>
<p><!--more--> <strong>Piwko i jazdaaa...<br />
</strong></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/jdRhHOhTgm4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/jdRhHOhTgm4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><strong>Pasy uwierają </strong></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/v_DeSlLCSSE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/v_DeSlLCSSE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><strong>Przerwany podryw</strong></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/38vO_8lyZug'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/38vO_8lyZug&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><strong>Popisy rajdowe</strong></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Yrm7nwBpziA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Yrm7nwBpziA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kolejny materiał z cyklu nie śmiej się......]]></title>
<link>http://wypadek.wordpress.com/2007/12/07/kolejny-material-z-cyklu-nie-smiej-sie/</link>
<pubDate>Fri, 07 Dec 2007 22:14:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>wypadek</dc:creator>
<guid>http://wypadek.wordpress.com/2007/12/07/kolejny-material-z-cyklu-nie-smiej-sie/</guid>
<description><![CDATA[ Tym razem troszkę sportu&#8230;.

]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p> Tym razem troszkę sportu....</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/9vxMQJhtHAM'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/9vxMQJhtHAM&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wypadki na weselu ]]></title>
<link>http://wypadek.wordpress.com/2007/11/22/wypadki-na-weselu/</link>
<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 18:03:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>wypadek</dc:creator>
<guid>http://wypadek.wordpress.com/2007/11/22/wypadki-na-weselu/</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/fhTHiRk5V68'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/fhTHiRk5V68&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zabójcze fajerwerki]]></title>
<link>http://fajerwerki.wordpress.com/2007/11/08/zabojcze-fajerwerki/</link>
<pubDate>Thu, 08 Nov 2007 22:41:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>ekomputery</dc:creator>
<guid>http://fajerwerki.wordpress.com/2007/11/08/zabojcze-fajerwerki/</guid>
<description><![CDATA[W sylwestra 2002/2003 fajerwerki zarówno cieszyły, jak i zabijały. Co najmniej 37 osób zginęło]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W sylwestra 2002/2003 fajerwerki zarówno cieszyły, jak i zabijały. Co najmniej 37 osób zginęło, a 70 zostało rannych, kiedy na zatłoczonym targowisku w meksykańskim mieście Veracruz eksplodowały fajerwerki na nielegalnym stoisku. Władze przypuszczają, że przyczyną tragedii był niedopałek rzucony przez jednego z przechodniów.</p>
<p><!--more-->Tymczasem w Sydney około miliona osób oglądało wspaniały pokaz sztucznych ogni (na zdjęciu). Zdaniem organizatorów był to najbardziej skomplikowany i największy taki pokaz na świecie. Prawie milion ludzi przyszło również na Time Square w Nowym Jorku. Podobnie jak w ubiegłym roku zastosowano szczególne środki bezpieczeństwa. Bezpieczeństwa świętujących pilnowały tysiące policjantów oraz rozlokowani na dachach snajperzy.</p>
<p>Gazeta.pl</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Niebezpieczne fajerwerki]]></title>
<link>http://fajerwerki.wordpress.com/2007/11/08/niebezpieczne-fajerwerki/</link>
<pubDate>Thu, 08 Nov 2007 22:38:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>ekomputery</dc:creator>
<guid>http://fajerwerki.wordpress.com/2007/11/08/niebezpieczne-fajerwerki/</guid>
<description><![CDATA[6- i 17-latek, mieszkańcy Skowieszyna w gminie Końskowola w środę samodzielnie skonstruowali faj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>6- i 17-latek, mieszkańcy Skowieszyna w gminie Końskowola w środę samodzielnie skonstruowali fajerwerki. Po podpaleniu lontu nie zdążyli uciec na bezpieczną odległość. Jeden z chłopców ma poparzoną prawą dłoń i złamany palec.</p>
<p><!--more--></p>
<h6 class="date">2004-01-16, ostatnia aktualizacja 2004-01-16 11:21</h6>
<p>Gazeta.pl</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
