<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>wyczyn &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/wyczyn/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "wyczyn"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 20:41:05 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[w pustej szklance pomarańcze]]></title>
<link>http://colourek.wordpress.com/?p=22</link>
<pubDate>Sat, 17 May 2008 22:19:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>Color</dc:creator>
<guid>http://colourek.pl.wordpress.com/2008/05/18/w-pustej-szklance-pomarancze/</guid>
<description><![CDATA[Dokonałam wielkiej rzeczy i muszę się tym moim wyczynem  z Wami podzielić. Otóż zapragnęłam ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dokonałam wielkiej rzeczy i muszę się tym moim wyczynem  z Wami podzielić. Otóż zapragnęłam zrozumieć, co tak naprawdę tyle osób dostrzega w piosenkach zespołu Feel, dlatego któregoś dnia, jak oszalała włączyłam i słuchałam piosenek właśnie ich, chciałam to poczuć, tę magię, którą większość czuje, po prostu zakumać czaczę tej piosenki mi się zamarzyło. Jednak zdawałam sobie sprawę z tego, że może mi się to nie udać, wszak do tej pory krzywiłam się okrutnie na twórczość tych 'artystów', wiedziałam, że moja przenikliwość może nie dać rady odkryć tego sensu, że moja wraźliwość jest za mała, że nie jestem zbytnio czuła, że za dużo przeczytałam mądrych książek i mam spaczony gust literacki i przez to wszystko moje zrozumienie ich piosnek może polecieć na łeb, na szyję, ale wiecie co? Odkryłam! Odkryłam o co tak naprawdę chodzi w tych utworach, poważnie, już wiem o co chodzi! Czar jest ukryty w tekstach, które niosą szczególne przesłanie - nawet rzec bym mogła, że wartości  chrześcijańskie są przekazywane w tych piosenkach.</p>
<p>"Jak anioła głos" - ostatnio  jest non stop puszczany w radio, aż do znudzenia, ale czy zdajecie sobie sprawę, że w tej piosence facet zakochał się w zakonnicy? I tu jest ukryty tragizm, rozdarcie wewnętrzne! Otóż facet śpiewa:    "<span style="color:#ff0000;"><strong>jak anioła głos, usłyszałem ją</strong></span>" - porównuje głos kobiety do anioła, czegoś boskiego, dobrego, nieskalanego, a następnie śpiewa: "<strong><span style="color:#ff0000;">powiedziała patrz…  Tak, to On</span></strong>". Sprawa wygląda następująco, on ją kocha, chce ją zdobyć, chce się z nią spotykać, ale ona pokazuje mu Boga, że wybrała tego, który stoi na rozstaju dróg i wskazuje tę właściwą, dobrą drogę, ona nie będzie z młodzieńcem, niestety... (<span style="color:#ff0000;"><strong>"na rozstaju dróg,  stoi dobry Bóg, on wskaże Ci drogę"</strong></span>) - ona jest zakonnicą, rozdartą między służbą Bogu, a tym młodzieńcem, który do niej śpiewa, ale ona tylko będzie mu wskazywała Boga, będzie starała się młodzieńca nawrócić, będzie marzyć o tym, by o niej zapomniał. Ale on chyba jest w niej tak zakochany, że słucha się jej i dostrzega obecność Najwyższego - widzi Jego obraz (<strong><span style="color:#ff0000;">"</span><span style="color:#ff0000;">już pod koniec dnia, widzę obraz Twój, widzę miejsca w których byłem, widzę ludzi tłum</span><span style="color:#ff0000;">"</span></strong>) - on już widzi Boga, to dzięki niej, wszak mu go wskazała, wskazała mu jego miejsce pobytu, czy to nie jest piękne? I jaki z niego poeta: <strong><span style="color:#ff0000;">"Już pod koniec dnia, pustej szklanki dźwięk, to chyba sen"</span></strong>! - też bym myślała, że śnię, skoro raptem był sok, a potem go nie ma, hmm, może zapomniał, że go wypił? Zdarza się, naprawdę! <strong><span style="color:#ff0000;">"Już pod koniec dnia, widzę obraz Twój.  W pustej szklance pomarańcze, to dobytek mój" </span></strong>- a to moja perełka, czarodziej!! W pustej szklance ma pomarańcze! Jak ktoś mi to wyjaśni, to podziękuję za to - czyżby to był cud i to na skalę światową? Pusta szklanka i niewidzialne pomarańcze? A może pomarańcze były, a potem się zmyły? <strong><span style="color:#ff0000;">"Już pod koniec dnia,  pustej szklanki dźwięk,  to chyba sen"</span></strong> - czyżby już swoje wszystkie pomarańcze zjadł i nie może uwierzyć, że sam nie podzieliwszy się z nikim je opędzlował? Tja, ja też bym myślała, że śnie - wszak zjeść pomarańcze z pustej szklanki tak by została pusta szklanka to wyczyn niesłychany!! A potem śpiewak nasz powtarza w kółko to samo.</p>
<p>Cuda cuda, miłość, miłość! A jednak mamy rząd cudów! Szukajcie od dziś w pustych szklankach pomarańczy - fala cudów musi i do Was dojść!! Kurczę, a w mojej jak była pustka, tak nadal jest. Chyba mam wybrakowaną pustą szklankę!</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
