<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>wszystkie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/wszystkie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "wszystkie"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 18:05:25 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Jak poznać, że się komuś podobamy]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/07/10/jak-poznac-ze-sie-komus-podobamy/</link>
<pubDate>Thu, 10 Jul 2008 16:26:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/07/10/jak-poznac-ze-sie-komus-podobamy/</guid>
<description><![CDATA[Jak poznać, że się komuś podobamy?
Poznamy po bardzo szybkim skurczu brwi trwającym zaledwie je]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jak poznać, że się komuś podobamy?</p>
<p>Poznamy po bardzo szybkim skurczu brwi trwającym zaledwie jedną piątą sekundy.</p>
<p>Każdemu człowiekowi, bez względu na pochodzenie rasowe lub kulturalne, drgnie brew na widok osoby, która mu się podoba. Jest to odruch niekontrolowany<a href="http://www.spywriter.com">,</a> tzw mikro ekspresja (której różne formy rozpoznawania uczą adeptów szkół szpiegowskich), tak błyskawiczny, że nawet osoba nagle porażona namiętnością nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawę.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Latarnia]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/07/10/latarnia/</link>
<pubDate>Thu, 10 Jul 2008 15:15:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/07/10/latarnia/</guid>
<description><![CDATA[Latarnia: 
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="center">Latarnia: <br /><img src="http://spywriter.files.wordpress.com/2008/07/lantern.jpg" /></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czemu, ach czemu muszę pisać?!]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/07/09/czemu-ach-czemu-musze-pisac/</link>
<pubDate>Wed, 09 Jul 2008 22:36:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/07/09/czemu-ach-czemu-musze-pisac/</guid>
<description><![CDATA[Nad miastem przeszedł silny sztorm. Na mojej ulicy padło drzewo, wielki wiąz, który zerwał lini]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nad miastem przeszedł silny sztorm. Na mojej ulicy padło drzewo, wielki wiąz, który zerwał linię elektryczną. Ponad 24 godziny nie mieliśmy prądu. Skorzystałem z okazji aby odłożyć pracę i oddać się lekturze. Przeczytałem dwie książki. Jedną z nich była Popol Vuh, fascynująca księga przypowieści Majów, z jakiegoś powodu, zapewne w swej poetyczności, przypominająca mi ulubioną książkę dzieciństwa (i nie tylko!): Przygody Sindbada Żeglarza, Bolesława Leśmiana.</p>
<p>Drugą z przeczytanych książek była Wojna i Pokój, pierwszy tom.</p>
<p>Ileż to można osiągnąć w jeden dzień gdy nic nie ciąży nad umysłem!</p>
<p>Wojna i Pokój okazała się bardziej nęcąca niż za pierwszym czytaniem, a miałem wówczas –naście lat. Był to wiek w którym czytałem jedenaście książek jednocześnie, kilka stron, rozdział, i następna. Głodny byłem książek. Pożerałem je. Czytałem w szkole pod ławką, w tramwaju, na wagarach, w łóżku, pod namiotem, przed randką, po randce, spacerując z psem, sypiałem z książkami pod poduszką, budziłem się w nocy aby przeczytać kilka stron...</p>
<p>Nigdy nie byłem syty książek, zawsze chętnie wybierałem lekturę, kosztem np. TV. Nadszedł jednak taki dzień gdy nie budziłem się już w środku nocy nęcony kartami powieści. Przestałem czytać spacerując z psem. Pasja zwiędła. Może zabrakło książek, które by ją podsycały? Chyba nie to. Raczej zaszło coś znacznie gorszego – mojej głowie ubrdało się, że sam mógłbym pisać. Od tego czasu każda minuta dnia, każda myśl poświęcone są pisaniu. Tym bardziej więc uszczęśliwił mnie brak prądu – pożywienia laptopa, a tym samym spokój duszy i czas na lekturę. Eh, do takiego życia jestem stworzony – do wylegiwania się pod gołym niebem i czytania książek. Czemu, ach czemu muszę pisać!?</p>
<p>DOPISEK:</p>
<p>Do notki <em>Eh, do takiego życia jestem stworzony – do wylegiwania się pod gołym niebem i czytania książek, </em>zostawiła czytelniczka taki <a href="http://spywriter.blox.pl/2008/07/Czemu-ach-czemu-musze-pisac.html">komentarz</a>:</p>
<p><em>Mimo wszystko uwazam, ze praca i obowiazki jakos sa potrzebne, sprowadzaja nas na ziemie?</em></p>
<p>Odpowiedziałem:</p>
<p>Praca, etos pracy - jeden z głównych mitów naszych czasów - podobnie jak sympatie polityczne należy do sfery psychicznej.</p>
<p>Niedawno rozmawiałem z sąsiadem. Wyjawiłem, że gotów jestem przejść na emeryturę choćby dziś, przenieść się gdzieś do ciepłych krajów, i leżeć w cieniu czytając książki.</p>
<p>Sąsiad pokiwał głową i zapytał: Ale czym byś się zajmował?</p>
<p>Powtórzyłem - Czytaniem.</p>
<p>Spojrzał w oczy w oczekiwaniu kpiny. Nie znalazł, więc znów zapytał - Dobrze, ale czym byś się zajmował?</p>
<p>Wiedziałem już wtedy, że nie zrozumiemy się. Powiedziałem więc - ogródkiem. Zasadziłbym rośliny wymagające opieki i zajmowałbym się ich pielęgnacją. W przerwach czytałbym książki.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jagódy, jagóódy, jagóóóód!]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/07/09/jagody-jagoody-jagooood/</link>
<pubDate>Wed, 09 Jul 2008 16:03:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/07/09/jagody-jagoody-jagooood/</guid>
<description><![CDATA[Doskonały sezon jagodowy w tym roku:Pamiętam jeszcze czasy, a stary nie jestem, gdy kobiety zjeżd]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="center">Doskonały sezon jagodowy w tym roku:<br /><img src="http://spywriter.files.wordpress.com/2008/07/blueberry.jpg" /><br />Pamiętam jeszcze czasy, a stary nie jestem, gdy kobiety zjeżdżały ze wsi z koszami jagód, chodziły od podwórka do podwórka z charakterystyczną pieśnią:<br />Jagódy, jagóódy, jagóóóód...!</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Znajome Godło]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/07/09/znajome-godlo/</link>
<pubDate>Wed, 09 Jul 2008 15:55:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/07/09/znajome-godlo/</guid>
<description><![CDATA[Znajome godło: Znalezione w The New Yorker z grudnia 1964 roku.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="center">Znajome godło:<br /> <img src="http://jackking.files.wordpress.com/2008/07/godlo.jpg" /><br />Znalezione w The New Yorker z grudnia 1964 roku.</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Alternatywa mięsa]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/07/09/alternatywa-miesa/</link>
<pubDate>Wed, 09 Jul 2008 15:47:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/07/09/alternatywa-miesa/</guid>
<description><![CDATA[Hitler wierzy że spożywanie mięsa nie jest zdrowe. … Może I ma rację. … Prawdą jest iż wi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><em>Hitler wierzy że spożywanie mięsa nie jest zdrowe. … Może I ma rację. … Prawdą jest iż większa część ludzkości jest jaroszami, a zwierzęta żywiące się roślinami są odporniejsze od tych, które żywią się mięsem.</em> Joseph Goebbel, Dzienik, 26 IV 1942.</p></blockquote>
<p>Taaa… Hitlerowi być może śnił się Aryjski siłacz wyhodowany na warzywach, niemniej dobrze główkował iż konsumpcja mięsa to nie najlepszy sposób odżywiania się. Dziś należy dodać iż hodowla zwierząt jest jednym z głównych źródeł zanieczyszczeń środowiska, a zatem jest współwinnym negatywnych zmian klimatycznych. Warto również spojrzeć na mięso z punktu widzenia rosnących mas głodujących na świecie: ze spożywanego przez bydło ziarna tylko 4% przetwarzane jest w masę ciała.</p>
<p>Często spotykam się z pytaniem: Co jadasz, czym zastępujesz mięso?</p>
<p>Jest alternatywa dla mięsa: smaczne i pożywne owady.</p>
<p>Dla przykładu: 100g wołowiny to 27g protein, podczas gdy 100g koników polnych to 21g protein, a termity zawierają nawet więcej protein niż wołowina. Koniki polne to duża zawartość wapnia, świerszcze to ryboflawina, a owady wodne zawierają 13 mg żelaza, podczas gdy analogiczna ilość wołowiny tylko 3,5!</p>
<p>Przykłady można mnożyć, ale pozostaną one suche bez skosztowania smakołyków jakimi są insekty. Polecam nie uchylać się przed skosztowaniem lokalnej kuchni gdy odwiedzamy <em>egzotyczne </em>kraje. Do dziś w moich uszach brzmi głos Polaka najgłośniej wybrzydzającego na bazarze w Taxco w Meksyku na widok pojemnika z jumilami – smacznymi żuczkami będącymi przysmakiem lokalnej kuchni, zjadanymi jako dodatek, lub główne danie.</p>
<p>Gdzie jeszcze używa się owady w codziennym jadłospisie?</p>
<p>W Kolumbii smażone mrówki podawane są w kinach zamiast prażonej kukurydzy. W Chinach przysmakiem są smażone skorpiony. Na Filipinach, w Tajlandii przysmakiem są smażone<a href="http://www.spywriter.com">,</a> suszone, duszone lub polane czekoladą koniki polne, podobnie jak w Meksyku. W Japonii zajadają się gotowaną larwą osy. W Nigerii gąsienice są składnikiem zupy jarzynowej a w Meksyku połykane są wraz Mezcalem.</p>
<p>Na koniec jeszcze jedna myśl,  którą warto wziąć pod uwagę: gdybyśmy zjadali więcej insektów to nie byłoby potrzeby spryskiwać środki owadobójcze trujące nie tylko owady lecz i nas gdy wdychamy zatrute powietrze i spożywamy zatrute herbicydami produkty żywnościowe.</p>
<p>zainteresowanym ograniczeniem spozycia miesa polecam doskonala prace o niezbednych czlowiekowi aminokwasach pochodzenia roslinnego / owadziego w kontekscie kulinarnej historii ludzkosci:<br />
www.beyondveg.com/billings-t/comp-anat/comp-anat-1a.shtml</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czas na obiad]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/07/04/czas-na-obiad/</link>
<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 15:14:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/07/04/czas-na-obiad/</guid>
<description><![CDATA[Czas na obiad:
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="center">Czas na obiad:<br /><img src="http://spywriter.files.wordpress.com/2008/07/dinner2.jpg" /></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odgłosy nocy]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/07/04/odglosy-nocy/</link>
<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 14:28:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/07/04/odglosy-nocy/</guid>
<description><![CDATA[Kiepsko sypiam gdy pracuję. To zdanie tylko z pozoru nie ma sensu, bo jakże to? Albo się śpi, al]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kiepsko sypiam gdy pracuję. To zdanie tylko z pozoru nie ma sensu, bo jakże to? Albo się śpi, albo pracuje. A jednak! Rzeczywiście słabo sypiam gdy pracuję na powieścią. Jestem wówczas tak pochłonięty pracą, że nie potrafię znaleźć odpoczynku, lub choćby chwilowego odprężenia. Każdą komórką i każdym zmysłem pracuję, każdą chwilę spędzam, jeśli nie stukając w klawiaturę, to myśląc o tym co i jak napisać, poruszam się w myślach moich bohaterów, i choć na jawie to istnieję niczym we śnie – staję się moimi bohaterami wraz z ich wewnętrznym światem, ich słabostkami, uczuciami, bólami i radościami. Piszę nawet we śnie. Budzę się w nocy by zapisać myśl. Potem leżę. Tak jak ubiegłej nocy. Obudziłem się za kwadrans trzecia aby koniecznie zapisać myśl, którą wiem, że zgubiłbym bez umieszczenia na papierze. Potem nie mogłem już spać. Wołała mnie powieść. Udało mi się jednak zwrócić uwagę gdzie indziej. Za szeroko otwartym oknem kwitło życie. Niby cisza, jak to w lesie, a jednak. Leżąc w ciemności wsłuchiwałem się w odgłosy nocy. Mysie szmery w leśnym poszyciu. Jeżozwierz rozpychający się wśród jakichś rupieci w poszukiwaniu soli, zapewne pozostawionej wraz z potem na narzędziach. Potem szop siłujący się z kubłem na śmieci. Nury wyjące przeciągle na jeziorze. Od kilku nocy, za kwadrans czwarta, jak w zegarku, sowa przysiada gdzieś w pobliżu, huczy. Hu-huu---hu-huu. Milkną mysie szmery w poszyciu. Potem pierwsze ćwierkanie ptaków. Zapewne rozpoczęłoby się wcześniej, gdyby nie sowa. O piątej do zawieszonego w oknie karmnika zlatują się kolibry. Chwile przed wzejściem słońca stają się chłodne. W dole, na jeziorze pojawia się mgła. Gęstnieje. O piątej trzydzieści pierwszy gwizd drozda, który zbudował sobie gniazdo pod rynną, w pobliżu okna. Coraz trudniej odróżnić poszczególne dźwięki w rozśpiewanym trelu. Ptaki w tym roku szczególnie liczne – wyjątkowo dużo komarów – więc chłonę te wszystkie dźwięki całym sobą. Do czasu. Do czasu gdy pies zaczyna się niepokoić, staje się zazdrosny, że tak intensywnie staram się nie poświęcać jemu uwagę. </p>
<p>Czas wstawać.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Praca na lato]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/07/04/praca-na-lato/</link>
<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 14:23:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/07/04/praca-na-lato/</guid>
<description><![CDATA[Praca przyjemna i pożyteczna:
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="center">Praca przyjemna i pożyteczna:<br /><img src="http://spywriter.files.wordpress.com/2008/07/powdery-substance2.jpg" /></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Książki na lato]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/07/02/ksiazki-na-lato/</link>
<pubDate>Wed, 02 Jul 2008 15:09:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/07/02/ksiazki-na-lato/</guid>
<description><![CDATA[Pytali mnie czytelnicy o letnie sugestie w wyborze najlepszych powieści kanadyjskich autorów. Powi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Pytali mnie czytelnicy o letnie sugestie w wyborze najlepszych powieści kanadyjskich autorów. Powieści lepsze lub gorsze, jest to tak subiektywne iż nie poczuwam się w stanie sugerować cokolwiek, zresztą nie jest pewien czy którekolwiek z powieści, które mógłbym polecić były przełożone na język polski. Ograniczam się więc do wymienienia tuzina popularnych kanadyjskich powieściopisarzy:</p>
<ul>
<li>Margaret Atwood</li>
<li>Sinclair Ross</li>
<li>Michael Ondaatje</li>
<li>Robertson Davies</li>
<li>Timothy Findley</li>
<li>Morley Callaghan</li>
<li>Mordecai Richler</li>
<li>Gabrielle Roy</li>
<li>Margaret Laurence</li>
<li>W.O. Mitchell</li>
<li>Farley Mowat</li>
</ul>
<p>Ulubieni wśród dzieci i młodzieży:
<ul>
<li>Robert Munsch</li>
<li>Lucy Maud Montgomery</li>
</ul>
<p>
<div align="center">Ela i Robert Munsch:<br /><img style="max-width:800px;" src="http://spywriter.files.wordpress.com/2008/07/robert-munsch.jpg" /></div>
<p></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Głowa czy dusza - co czyni pisarzem?]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/27/glowa-czy-dusza-co-czyni-pisarzem/</link>
<pubDate>Fri, 27 Jun 2008 16:36:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/27/glowa-czy-dusza-co-czyni-pisarzem/</guid>
<description><![CDATA[Zaproszono mnie do udziału w osiedlowym klubie czytelniczym. Od czasu do czasu spotykamy się z są]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zaproszono mnie do udziału w osiedlowym klubie czytelniczym. Od czasu do czasu spotykamy się z sąsiadami na pogawędkę o książkach, wypić wino I poplotkować. Tym razem ktoś rzucił temat: <i>Creative writing</i>, czyli twórcze pisanie, i zaproponowano abym wziął udział nie jako jeden z nich - czytelników, lecz jako autor.</p>
<p>Padły pytania: Jak powstaje powieść? Co czyni, że jeden człowiek potrafi pisać a inny nie?</p>
<p>Większość rozmówców sądzi iż najtrudniejszym jest znalezienie pomysłu. Nie zgadzam się. Pomysły są na kopy. Podejrzewam, że każdy z rozmówców posiada równie wiele o ile nie więcej pomysłów niż ja. </p>
<p>Najtrudniejszym jest samo pisanie. </p>
<p>I tak - różnica między mną a moimi rozmówcami nie polega na tym iż ja posiadam więcej lub lepsze pomysły, nie polega nawet na tym, że ja potrafię pisać lepiej. Różnica polega na tym, że ja nie posiadam zahamowań, nie wstydzę się napisać czegoś co wydaje się niedobre, dlatego, że wiem jak powstaje powieść: pierwszy szkic jest paskudztwem, którego wstyd pokazać najbliższym. W przeciwieństwie do moich rozmówców – ja w tym momencie nie rezygnuję, lecz zawijam rękawy i tworzę drugą wersję, potem trzecią i czwartą, i dalej jeśli tego wymaga dzieło.  Tak tworzona jest powieść – na rozpisywaniu szkicu i każdej kolejnej jego wersji. Praca nad książką toczy się niczym koło młyńskie, za każdym obrotem czerpiące świeżą wodę.</p>
<p>Powiadają, że każdy człowiek nosi w sobie książkę. Sztuka polega na tym aby owa książka zawierała człowieka. Tu jest właśnie różnica między autorem publikowanym a tym co tylko do szuflady: ten pierwszy nie obawia się rzucić na karty to co w najgłębszych zakamarkach duszy. W pisarstwie głowa jest tylko kotwicą.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dźwięki nocy]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/25/dzwieki-nocy/</link>
<pubDate>Wed, 25 Jun 2008 22:32:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/25/dzwieki-nocy/</guid>
<description><![CDATA[Joe Bushkin - Nighsounds / Dźwięki nocy:

Joe Bushkin napisał m.inn. Oh, look at me know, który ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="center">Joe Bushkin - Nighsounds / Dźwięki nocy:</p>
<p><img style="max-width:800px;" src="http://spywriter.files.wordpress.com/2008/06/joe-bushkin.jpg" /></p>
<p>Joe Bushkin napisał m.inn. <i>Oh, look at me know</i>, który stał się pierwszym przebojem młodego Franka Sinatry.</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kobieta, która rządziła Kościołem]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/25/kobieta-ktora-rzadzila-kosciolem/</link>
<pubDate>Wed, 25 Jun 2008 17:23:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/25/kobieta-ktora-rzadzila-kosciolem/</guid>
<description><![CDATA[Z artykułu Ojca Johna Padberga, Jezuity:
W 1552 roku, 17letnia księżniczka Juana z Habsburgów wy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <a href="http://www.companymagazine.org/v171/secret.html" target="_blank">artykułu </a>Ojca Johna Padberga, Jezuity:</p>
<blockquote><p>W 1552 roku, 17letnia księżniczka Juana z Habsburgów wyszła za mąż za portugalskiego następcę tronu. Dwa lata później, po śmierci męża wróciła do rodzimej Hiszpanii.</p>
<p>Młoda, piękna i zdająca sobie sprawę z własnej pozycji i potęgi, Juana posiadała talent rządzenia. Pod nieobecność brata, Filipa Drugiego, Juana była regentką, właściwą władczynią Hiszpanii.</p>
<p>Ambicją Juany było zostać Jezuitką. Nie mówiąc o niczym członkom rodziny, Juana poinformowała Francisa Borgię, Jezuitę, iż chce wstąpić to Towarzystwa Jezusowego.</p>
<p>Ponieważ sprawa była niezwykle delikatna, korespondencja nie wymieniała Juany z nazwiska lecz pod pseudonimem Mateo Sanchez, Montoya. Juanę przyjęto do zakonu, choć fakt ten utrzymywano w sekrecie.</p>
<p>Będąc władczynią z urodzenia i z natury, Juana rozsyłała listy z rozkazami do Ignacego Loyoli, założyciela Zakonu.</p>
<p>Juana zmarła młodo bo w wieku 38 lat i pozostaje jedyną kobietą Jezuitką.</p></blockquote>
<p>Ojciec Padberg nie podaje czy rozkazy Juany były spełniane przez Ignacego Loyolę<a href="http://www.spywriter.com/pl/">.</a> Jeśli były to oznaczałoby, iż Juana de facto prowadziła zakon Jezuitów. Przysłowie powiada iż "Za każdym wielkim mężczyzną stoi wielka kobieta". Historia Juany pokazuje jednak, iż może być na odwrót.</p>
<p style="text-align:center;">Juana:</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" src="http://www.companymagazine.org/v171/juana.jpg" alt="juana" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jezuicki humor]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/25/jezuicki-humor/</link>
<pubDate>Wed, 25 Jun 2008 16:26:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/25/jezuicki-humor/</guid>
<description><![CDATA[Pracowity Jezuita:Jezuita, Dominikanin i Franciszkanin prowadzili dyskusję, która przeciągnęła ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Pracowity Jezuita:<br />Jezuita, Dominikanin i Franciszkanin prowadzili dyskusję, która przeciągnęła się do późnej nocy. Nagle zgasły wszystkie światła. Franciszkanin wyciągnął więc gitarę i zaczął śpiewać, Dominikanin począł głosić kazania, a Jezuita zszedł do piwnicy i włączył korki.</p>
<p>Towarzystwo Jezusowe (Jezuici):<br />Pewnej zimowej nocy, nowo narodzony Jezus spał w stajence w Betlejem. Nagle zbudził się, i zobaczywszy woła i osła pomyślał - Więc to jest Towarzystwo Jezusowe!</p>
<p><a target="_blank" href="http://catholic-resources.org/JesuitJokes.htm">Źródło</a></p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Prawdziwe niebezpieczeństwo]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/22/prawdziwe-niebezpieczenstwo/</link>
<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 14:17:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/22/prawdziwe-niebezpieczenstwo/</guid>
<description><![CDATA[Ciekawa książka:
W latach 80tych i 90tych, amerykański wywiad wojskowy uznał, że największym n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="center">Ciekawa książka:</p>
<p><i>W latach 80tych i 90tych, amerykański wywiad wojskowy uznał, że największym niebezpieczeństwem dla amerykańskich interesów nie był Marksizm-Leninizm, lub związki robotnicze, lecz teologia wyzwolenia.</i></p>
<p>Autor Peter Hallward w <a target="_blank" href="http://www.amazon.com/Damming-Flood-Aristide-Politics-Containment/dp/1844671062/ref=pd_bbs_2?ie=UTF8&#38;s=books&#38;qid=1214143081&#38;sr=1-2">książce</a>:</p>
<p><img style="max-width:800px;" src="http://ecx.images-amazon.com/images/I/51jys0IY8wL._SL500_AA240_.jpg" /></p>
<p></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ksiądz Prezydentem]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/22/ksiadz-prezydentem/</link>
<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 13:48:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/22/ksiadz-prezydentem/</guid>
<description><![CDATA[We wrześniu fotel prezydencki Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych obejmie Mig]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>We wrześniu fotel prezydencki Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych obejmie Miguel D'Escoto Brockmann. To niezwykle kolorowa postać: katolicki ksiądz, głośny adwokat teologii wyzwolenia, zawieszony w święceniach przez Watykan po tym jak przyłączył się do rewolucjonistów sandinistowskich, został Ministrem Spraw Zagranicznych (patrz również - bracia Ernesto i Fernando Cardenal). </p>
<p>Brockmann pozostaje głośnym krytykiem niesprawiedliwości społecznej, w bliskich stosunkach z obecnym prezydentem Nikaraguy, krytyk panujących w ONZ układów, zwłaszcza prawa weta członków Rady Bezpieczeństwa ONZ (tuszę iż szkody wyrządzone przez pojedynczych członków korzystających z weta powinny być bliskie każdemu Polakowi zorientowanemu w historii swego kraju). </p>
<p>Brockmann nazwał Ronalda Reagana <i>rzeźnikiem moich ludzi</i> a Georga Busha kontynuatorem polityki Reagana: <i>Z powodu Reagana i jego naśladowcy Georga W Busha, świat jest mniej bezpieczny niż kiedykolwiek.</i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pierwsza kąpiel]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/21/pierwsza-kapiel/</link>
<pubDate>Sat, 21 Jun 2008 13:13:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/21/pierwsza-kapiel/</guid>
<description><![CDATA[Pierwszy spacer na wodzie:Obserwowałem tę parę łabędzi jak przez kilka tygodni wysiadywały jaj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="center">Pierwszy spacer na wodzie:<br /><img style="max-width:800px;" src="http://spywriter.files.wordpress.com/2008/06/swans.jpg" /><br />Obserwowałem tę parę łabędzi jak przez kilka tygodni wysiadywały jaja. <br />To jest pierwsza kąpiel maluchów.</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pozew o rozwód]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/21/pozew-o-rozwod/</link>
<pubDate>Sat, 21 Jun 2008 12:13:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/21/pozew-o-rozwod/</guid>
<description><![CDATA[Koleżanka rozwodzi się po trzech latach małżeństwa. Powód: Odkąd mąż sprawił sobie Harleya]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Koleżanka rozwodzi się po trzech latach małżeństwa. Powód: Odkąd mąż sprawił sobie Harleya tak woli ujeżdżać motocykl niż zajmować się żoną. Frywolny powód? Nie mnie decydować. Każdemu inne bóle, troski i radości.</p>
<p>Znalazłem jeszcze i takie, autentyczne, powody rozwodów, który udowodniają iż życie może być dziwniejsze od fikcji. Nawet autorowi o najbujniejszej wyobraźni trudno byłoby wymyślić co następuje:</p>
<ul>
<li>W stanie New Mexico kobieta rozwiodła się z mężem ponieważ za każdym razem gdy przechodził kazał jej salutować i nazywać się Majorem.</li>
<li>W Pensylwanii kobieta złożyła pozew o rozwód ponieważ mąż ustawiał jaj na głowie puszki i strzelał do nich z procy.</li>
<li>W Connecticut mężczyzn złożył pozew o rozwód gdy po powrocie z pracy znalazł notatkę: Nie będzie mnie w domu bo poszłam grać w brydża<a href="http://www.spywriter.com/pl/">.</a> Przepis na obiad znajdziesz o 19, na kanale 2.</li>
<li>W stanie Maine, mężczyzna rozwiódł się ponieważ żona zatykała sobie uszy korkami podczas wizyt teściowej.</li>
<li>W stanie Delaware kobieta złożyła pozew o rozwód ponieważ mąż wsypywał jej do majtek swędzący proszek.</li>
<li>W stanie Idaho mężczyzna rozwiódł się ponieważ żona próbowała wypędzić z domu jego staruszkę matkę przebierając się za ducha.</li>
<li>Na Hawajach mężczyzna złożył pozew o rozwód ponieważ żona podawała zupę z zielonego groszku, na śniadanie i na obiad, a na lunch robiła mu kanapki ze zmielonym groszkiem.</li>
<li>W Colorado kobieta rozwiodła się ponieważ mąż kazał jej chować się gdy przejeżdżali samochodem koło domu jego byłej dziewczyny.</li>
<li>Mężczyzna z Kentucky rozwiódł się ponieważ żona biła go gdy usuwał cebulę z kanapek nie pytając ją o pozwolenie.</li>
<li>Kobieta z Georgii rozwiodła się ponieważ mąż spędzał zbyt wiele czasu w domu i okazywał jej zbyt wiele afektu.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Węgorz w wywarze warzywnym]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/20/wegorz-w-wywarze-warzywnym/</link>
<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 15:46:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/20/wegorz-w-wywarze-warzywnym/</guid>
<description><![CDATA[Smaczny obiad dla dwojga: węgorz w wywarze z warzyw.
Składniki:

Węgorz - oczyszczony i pokrojony]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Smaczny obiad dla dwojga: węgorz w wywarze z warzyw.</p>
<p>Składniki:</p>
<ul>
<li>Węgorz - oczyszczony i pokrojony na 5cm kawałki</li>
<li>Warzywa - poszatkowane 2 marchewki, zielona papryka, 2 łodygi selera</li>
<li>Czosnek - 3 ząbki, poszatkowane</li>
<li>Imbir - łyżka świeżo utartego</li>
<li>Oliwa</li>
<li>Zioła do smaku - gorczyca, kolendra, bazylia, natka pietruszki, tymianek, korzeń lubczyka</li>
<li>Sól i pieprz do smaku</li>
</ul>
<p>Sposób przyrządzenia:</p>
<p>W 1L wody zagotować wywar z włoszczyzny. </p>
<p>Usunąć cebulę, dodać oczyszczonego i pokrojonego węgorza, lekko gotować jakieś 10 minut</p>
<p>Na dużej głębokiej patelni podgrzać oliwę, smażyć poszatkowaną cebulę aż się ozłoci, dodać czosnek i smażyć 2 minuty. Dodać węgorza z wywaru i paprykę<a href="http://www.spywriter.com">,</a> po minucie dodać pozostałe warzywa. Można dodać wywar z warzyw jeśli za sucho. Smażyć aż papryka zmięknie. Przyprawić ziołami. Odstawić na parę minut.</p>
<p>Podawać z dobrym brązowym ryżem.</p>
<p>Smacznego!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czarny Papież]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/19/czarny-papiez/</link>
<pubDate>Thu, 19 Jun 2008 22:47:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/19/czarny-papiez/</guid>
<description><![CDATA[Otrzymałem zaproszenie do udzielenia wywiadu radiowego. Prezenterka, charyzmatyczna Christie Czajko]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Otrzymałem zaproszenie do udzielenia wywiadu radiowego. Prezenterka, charyzmatyczna Christie Czajkowski, poszukiwała „autorytetów” na temat Jezuitów. Traf chciał, że zajrzała na moją stronę internetową. Zaintrygowana zaprosiła do dwu-godzinnej rozmowy na żywo.</p>
<p>Czytelnika korci pytanie - Jakiż to ze mnie autorytet? Dwu-letnie badanie źródeł do powieści pozwala mi uważać<a href="http://www.spywriter.com">,</a> iż poznałem temat, który mnie interesuje, i w tym zakresie mogę perorować swobodnie. „Autorytet” natomiast jest przesadą. </p>
<p>O czym chce rozmawiać Christie? O tym co najbardziej pobudza zainteresowanie słuchaczy. A więc nie Jezuici-uczeni, lecz ciemne typy dolewający truciznę monarchom, chętniej posługujący się sztyletem niż krucyfiksem. Szczególnym konikiem słuchaczy radia, w którym częstym gościem jest Alex Jones, jest Czarny Papież, a więc, jak chcą adoratorzy teorii spiskowych – Generał zakonu Jezuitów będący de facto papieżem.</p>
<p>Wprawdzie moja powieść rozprawia się z owym wyświechtanym obrazem Jezuitów, ale traktuje o autentycznych wydarzeniach, w których owszem – Jezuici posługują się bronią, AK-47, ale w dobrej sprawie (patrz wydarzenia w Ameryce Łacińskiej – El Salvador, itp). </p>
<p>Dlaczego bardziej interesującym jest ów negatywny obraz Jezuitów? Ha, to chyba oczywiste – bardziej łechta wyobraźnię niż kleryk ślęczący na nudnymi księgami. Winni temu są sami Jezuici, a może raczej Watykan zabraniający strzępić języka na tematy wykraczające poza powierzony Jezuitom zakres działań. Winni również są autorzy tych wszystkich kolorowych historyjek, w których Jezuita to przekleństwo (czy pamiętacie jeszcze owe czasy gdy na kogoś złego wołano Jezuita, względnie Kalwin?). Jezuita – skryty zabójca wrósł w pop-kulturę i jako taki stał się łatwo przyswajalnym tematem. </p>
<p>Jako autor sądzę, że nie musi tak być. Obraz Jezuity z karabinem w ręku nie musi być negatywny. Czy uda mi się pokazać alternatywny obraz? Czas pokaże.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mexico: lindo y querido]]></title>
<link>http://jackking.wordpress.com/2008/06/18/mexico-lindo-y-querido/</link>
<pubDate>Wed, 18 Jun 2008 22:56:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jack</dc:creator>
<guid>http://jackking.wordpress.com/2008/06/18/mexico-lindo-y-querido/</guid>
<description><![CDATA[Od paru dni nęka mnie nostalgia. Przeszukiwałem Facebook i przypadkiem trafiłem na grupę &#8216;]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Od paru dni nęka mnie nostalgia. Przeszukiwałem Facebook i przypadkiem trafiłem na grupę 'Tęskniących do Meksyku'. Głośno wyrażane żale setek zakochanych w tym kraju i mnie się udzieliły. Wyciągnąłem więc swój zbiór meksykańskich MP3 i leczę się.</p>
<p>Czego mi najbardziej brak? Długa to lista, ale chyba najbardziej wieczorów na zocalo, pod fiskusami, przy muzyce ulicznych grajków, otoczony donikąd nie śpieszącymi mieszkańcami. Brak tu w Kanadzie miejsc publicznych, w których można przysiąść i pogadać, albo tylko przyjrzeć się przechodniom, i smakować spokój wieczora. Owszem są miejsca publiczne w Kanadzie, ale służą wyścigom i przepychaniu, nie mówiąc już o obrzucaniu się krzywym spojrzeniem. Ale, i tak jest lepiej niż za południową granicą, gdzie sobkostwo i mury międzyludzkie jakich nigdzie indziej. Jaka jest różnica między Kanadyjczykiem a Amerykaninem? Kanadyjczyk to Amerykanin o lepszych manierach i bardziej rozwiniętym poczuciu przynależności społecznej.</p>
<p>Narzekam, ale jak widać nie tylko ja, gdyż od pewnego czasu słyszymy o planach przebudowy naszych miast. Powężane są ulice, poszerzane chodniki, coraz więcej osób zostawia samochód w domu, korzysta z komunikacji miejskiej a przy okazji wymienia parę słów z bliźnim, tworzone skwery osiedlowe gdzie mieszkańcy mogą spotkać się, wychylić wreszcie nosa z twierdz swoich domów. Daleko jeszcze do tego co w Meksyku, trudno z dnia na dzień zmienić mentalność tworzoną przez pokolenia, ale jestem dobrej myśli. Nie miejsce czyni człowieka jakim jest, lecz na odwrót.</p>
<p>Wieczór na zocalo w San Miguel de Allende:</p>
<p style="text-align:center;">
<div><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/k1cTPpzGWrI'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/k1cTPpzGWrI&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></div>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
