<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>wozek &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/wozek/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "wozek"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 13:35:54 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Instytut]]></title>
<link>http://fotokombinat.wordpress.com/?p=30</link>
<pubDate>Sun, 05 Oct 2008 20:36:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>fotokombinat</dc:creator>
<guid>http://fotokombinat.pl.wordpress.com/2008/10/05/instytut/</guid>
<description><![CDATA[W przeciągu dwóch miesięcy byłem w tzrech szpitalach. Oba miejsca przerażające, zresztą jak k]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-29" style="margin:0 8px;" title="Istytut" src="http://fotokombinat.wordpress.com/files/2008/10/2006a.jpg" alt="" width="375" height="250" />W przeciągu dwóch miesięcy byłem w tzrech szpitalach. Oba miejsca przerażające, zresztą jak każda placówka zdrowia. Nie cierpię tych miejsc. Pierwszy ze szpitali to placówka w Białej Podlaskiej, drugi to szpital chorób zakaźnych,  trzeci to Instytut Gruźlicy I Chorób Płuc. Trafił tam mój Dziadek. Szkoda mi go, mam nadzieję, że szybko opuści to miejsce. Zdrowy wróci do domu. Szpital to nie dobre miejsce by się spotykać.</p>
<p>Takie przestrzenie jak to ze zdjęcia, dają mi dużo do myślenia. Pierwsza moja myśl, to by nigdy w żadne z nich nie trafić jako pacjent. Nikomu nie życzę, być w pomieszczeniu z ludźmi, którzy przy następnej wizycie są wspomnieniem. Nie dla mnie takie klimaty. Zresztą boje się trochę fotografować tego miejsca. Czy będzie to Warszawa czy Poznań. Mam dziwne odczucie, że wkradam się z butami w dziwną energię. Wolę nie fotografować, ale chęć zarejestrowania tego miejsca jest silniejsza. Tyle tam elementów, które mam ochotę uwiecznić. Pytanie jednak zasadnicze: po co?</p>
<p>Miałem tylko chwile. Wyjąłem aparat, wybór nie był trudny, wyboru wszak dużego nie miałem. Wycelowałem w wózki. Element obcy, odstraszający. Wszystko przez to, że spraw medycznych się boję, jak dzieciak. Światło które wpadało przez okna, było pozytywną energią odmieniającą to miejsce. Innym razem jak tam byłem przy zapalonych światłach, było smutniej. Jakiś stary facet upadł, uderzył głową o szpitalne łóżko. Za mocne dla mnie rzeczy.</p>
<p>Dla chwil relaksu TV i mecz Lech - Legia w HD, potem makao i Pinacolada vol.5</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[z wizyta u starszej kolezanki w Pittsburghu]]></title>
<link>http://emmmka.wordpress.com/?p=496</link>
<pubDate>Thu, 11 Sep 2008 01:29:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>emmmka</dc:creator>
<guid>http://emmmka.pl.wordpress.com/2008/09/10/z-wizyta-u-starszej-kolezanki-w-pittsburghu/</guid>
<description><![CDATA[Antonia/Oliwia
Antonia/Milena/Oliwia
Milena/Oliwia/Antonia - Czas sie zwijac kolezanki....:)!
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[[caption id="attachment_501" align="alignnone" width="649" caption="Antonia/Oliwia"]<a href="http://emmmka.files.wordpress.com/2008/09/img_07141.jpg"><img class="size-full wp-image-501" title="img_07141" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/09/img_07141.jpg" alt="Antonia/Oliwia" width="649" height="432" /></a>[/caption]
[caption id="attachment_502" align="alignnone" width="400" caption="Antonia/Milena/Oliwia"]<a href="http://emmmka.files.wordpress.com/2008/09/img_07191.jpg"><img class="size-full wp-image-502" title="img_07191" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/09/img_07191.jpg" alt="Antonia/Milena/Oliwia" width="400" height="600" /></a>[/caption]
[caption id="attachment_504" align="alignnone" width="652" caption="Milena/Oliwia/Antonia - Czas sie zwijac kolezanki....:)!"]<a href="http://emmmka.files.wordpress.com/2008/09/img_07231.jpg"><img class="size-full wp-image-504" title="img_07231" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/09/img_07231.jpg" alt=")!" width="652" height="434" /></a>[/caption]
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ona Paparazzo!!!]]></title>
<link>http://emmmka.wordpress.com/?p=388</link>
<pubDate>Sat, 23 Aug 2008 01:03:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>emmmka</dc:creator>
<guid>http://emmmka.pl.wordpress.com/2008/08/22/ona-paparazzo/</guid>
<description><![CDATA[No i sasiadka znowu nas sfotografowala - no znowu, znaczy sie juz mozna by jak nazwac Paparazzi, o n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>No i sasiadka znowu nas sfotografowala - no znowu, znaczy sie juz mozna by jak nazwac Paparazzi, o nie, chyba Paparazzo (liczba pojedyncza bodajze):). Znaczy sie sfotogrfowala nie mnie, a dziewczyny moje.</p>
<p>Po drodze na spacer, wpadlismy jej dac pomidorow z naszego ogrodka, no i oczywiscie nie mogla przepuscic okazji i pobiegla po aparat i nastrzelala dziewczynom zdjec. :) Dzien pozniej, juz je wywolala i dala nam odbitki na papierze z karteczka ze to dla babci i dziadzia (bo wie ze do dziadkow sie wybieramy juz tuz tuz). Pomyslowa sasiadka-paparazzo, zrobila nam tez dysk ze zdjeciami, wiec pospiesznie co niekotre ze zdjec tu wrzucam. :) (pospiesznie, znaczy sie z poslizgiem jakims dwudniowym :)).</p>
[caption id="attachment_389" align="alignnone" width="750" caption="Antonia/Milena"]<img class="size-full wp-image-389" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/08/dsc00874.jpg" alt="Antonia/Milena" width="750" height="500" />[/caption]
[caption id="attachment_391" align="alignnone" width="749" caption="Milena"]<img class="size-full wp-image-391" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/08/dsc00878.jpg" alt="Milena" width="749" height="501" />[/caption]
[caption id="attachment_392" align="alignnone" width="751" caption="Antonia"]<img class="size-full wp-image-392" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/08/dsc00879.jpg" alt="Antonia" width="751" height="502" />[/caption]
<p>Zdjecia zrobione przez/Pictures: Ona Noble</p>
<p>dla wyjasnienia:</p>
<p>Ona - imie</p>
<p>Noble - nazwisko</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nowy pojazd]]></title>
<link>http://emmmka.wordpress.com/?p=404</link>
<pubDate>Wed, 20 Aug 2008 22:05:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>emmmka</dc:creator>
<guid>http://emmmka.pl.wordpress.com/2008/08/20/nowy-wozek/</guid>
<description><![CDATA[Dziewczyny testuja nowy pojazd.  
Antonia/Milena
Niestety, dziewczyny rosna szybko i wyrosly z siedz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dziewczyny testuja nowy pojazd. :)</p>
[caption id="attachment_409" align="alignnone" width="750" caption="Antonia/Milena"]<img class="size-full wp-image-409" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/08/img_04021.jpg" alt="Antonia/Milena" width="750" height="501" />[/caption]
<p>Niestety, dziewczyny rosna szybko i wyrosly z siedzonek samochodowych i z wozka/stelaza do tychze siedzonek. A taka szkoda, bo byl super wlasnie na takie wyjscia do sklepu i do lekarza. Ten nowy ma zastapic ten, z ktorego wlasnie wyrosly. Bedzie glownie wozony w samochodzie, bo sie skalda jak parasolka, jest maly i lekki i wygodny wlasnie na wyjscia do sklepu/lekarza czy jak bedziemy jechac gdzies w daleka podroz coby nie zajmowal duzo miejsca w samochodzie, no i owczywiscie mamy nadzieje ze sie przyda podczas latania samolotem. :) Smiesznie zabrzmialo, ale wszyscy przeciez wiedza o co chodzi, co nie? :)<br />
Jak widac, dziewczyny bardzo zaciekawione nowym pojazdem. :) Tatus tez bardzo ucieszony z nowego pojazdu... :) dla dzieci :).</p>
<p>Dla wyjasnienia, na stanie wozkow mielismy dwa (2). Ten duzy czerwony, ktory mial gondole, a przerobilismy go na spacerowy, ciagle jest na stanie i jest naszym ulubionym pojazdem. Jest duzy, ale sie miesci we wszystkie drzwi i jest lekki jak "piorko." Nikt, kto sie tego wozka dotknal, nie mogl uwierzyc jak sie go lekko prowadzi (mam duze, bardzo duze watpliwosci co do poprawnosci tego zdania, ale coz, przeciez nie twierdze ze pisac jeszcze umiem! A moze ktos mnie poprawi?)</p>
<p>No wiec ten wozek (ten czerwony/Mountain Buggy) jest i nie oddamy go za zadne skarby swiata (i niech zyja nam Babcia Kazia i Dziadzio Jerzyk co nam/dzieciom ten wozek raczyli zakupic!). No i ten drugi co byl na stanie to ten z ktorego dzieci wyrosly. Taki stelaz, do siedzionek samochodowych, co sie te siedzionka tylko wpinalo i wio! Super wozek! Zaraz tu wrzuce zdjecie obrazujace! Wozek obrazujace oczywiscie! Wiec ten wozek teraz na zbyciu, podobnie jak siedzionka, a ten ktory dziewczyny testuja wlasnie ma go zastapic. :)</p>
<p>Wyjasnilam wyczerpujaco! Chyba dosc wyczerpujaco, bo sie sama juz w tym opisie pogubilam. :)</p>
<p>Wozkow na stanie teraz trzy (3)! Ale mniejmy nadzieje ze juz niedlugo sie pozbedziemy tego co nam juz nie potrzebny! Chce go ktos? :) Jakies blizniaki sie szykuja? :)</p>
[caption id="attachment_410" align="alignnone" width="748" caption="Wozek na &#34;zbyciu&#34; (znaczy sie dzieci juz z niego wyrosly - Majowa wyprawa na msze do Bazyliki"]<img class="size-full wp-image-410" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/08/p5110028.jpg" alt="Wozek &#34;na zbyciu&#34; - Majowa wyprawa do Bazyliki" width="748" height="561" />[/caption]
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Moja zajebista była]]></title>
<link>http://fallen0ne.wordpress.com/?p=30</link>
<pubDate>Sun, 03 Aug 2008 14:27:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>fallen0ne</dc:creator>
<guid>http://fallen0ne.pl.wordpress.com/2008/08/03/moja-zajebista-byla/</guid>
<description><![CDATA[Spadówa se wpadła na weekend z Filipem. Zaczęło się od tego, że obudziłem się o wpół do je]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Spadówa se wpadła na weekend z Filipem. Zaczęło się od tego, że obudziłem się o wpół do jedenastej, popatrzyłem na chlew jaki miałem w pokoju, stwierdziłem, że muszę posprzątać, po czym włączyłem Prince of Persia i sobie przeszedłem drugie pół gry. W końcu 2 godziny przed planowanym opuszczeniem pokoju celem odebrania tych esioków z dworca wziąłem się za sprzątanie i nawet mi się udało. Natalia przywitała pokój stwierdzeniem (pełnym szoku) "jak tu czysto!". Filip okazał się świetnym kolesiem, z którym szybko znalazłem wspólny język. Pokazałem mu half life'a bo nie widział (jak on mógł!) i poszliśmy rozpalać grilla. Skończyło się na tym, że rzuciliśmy węgiel, podpałkę i poszliśmy grać w ping ponga. Jak w końcu przypomnieliśmy sobie o grillu był już prawidłowo rozpalony i można było kłaść na nim mięso. Położyliśmy i wróciliśmy do stołu grać dalej. Wypiliśmy szampana</p>
<blockquote><p>Za nowe życie. Moje bez pizdusia i wasze razem.</p></blockquote>
<p>I graliśmy. W miarę picia coraz większe matrixy odchodziły (nie chce mi się tłumaczyć na czym polegały matrixy, ale były fajne) ale nauczyliśmy się grać i nawet piłka czasem trafiała w stół. Wróciliśmy do grilla, zeżarliśmym, położyliśmy następne i poszedłem z Filipem na stację po szlugi. Pogadaliśmy sobie trochę po drodze, wróciliśmy, piliśmy, jedliśmy, paliliśmy i gadaliśmy jak jeszcze nigdy z nikim nie gadałem. Bardzo poważne tematy w bardzo luźnej atmosferze otwartości i zrozumienia. Coś wspaniałego. Tekst wieczoru</p>
<blockquote><p>Widziałem jak patrzysz na pizdusia!</p></blockquote>
<p>Dopiliśmy alko, Natalia zrobiła sobie drinka (znaczy wymieszała sok z wódą) i poszliśmy na fontannę. Po drodze znaleźliśmy wózek z carefourra, wsadziliśmy do niego Spadówę (właściwie sama wlazła) i ją woziliśmy. Niestety alkohol negatywnie wpływa na moją percepcję linii prostych i wózek z Natalią dachował na trawniku. Rano się pytała czemu ma takie brudne spodnie xD. Doszliśmy do fontanny, okazało się, że ta zajebista koło przyrodniczego po północy jest wyłączana i zobaczyliśmy tylko mokre płyty chodnikowe. Poszliśmy na fontanny politechniczne, stanęliśmy nad nimi, nabrałem sobie wody do kubka, wypiłem kilka łyków a resztę wylałem Natalii na głowę. Oczywiście nie pozostała mi dłużna i po chwili obytroje byliśmy cali mokrzy. Podczas jakiejś szarpaniny kubek się stłukł. Szkoda mi go, ale trudno - świat się nie skończył. Potem Filip postanowił zrobić coś szalonego i położył się centralnie na dyszach fontanny a Natalia na nim. Zrobiłem im kilka zdjęć i poszliśmy dalej schnąć. Przeszliśmy przez teren polibudy, nosiliśmy na zmianę Natalię na barana bo jej się nie chciało chodzić, potem jej się zachciało skakać po jakichś krawężnikach wystających. Byłem najbliżej i najprzytomniej więc ją asekurowałem co nie zmieniła faktu, że i tak się wyjebała. Doszliśmy do szczytnickiego, przeszliśmy przez otwarte ogrodzenie i przeszliśmy sobie zamkniętym mostem. Żadne powalające emocjami uczucie, w przeciwieństwie do przełażenia przez chybotliwy płot po drugiej stronie. Zrobiłem sobie na nim dziurkę w ręce i dzisiaj ganiam w plastrze. Wróciliśmy do domu, dopiliśmy resztkę wódki (znaczy ja dopiłem, oni już nie chcieli) pozbieraliśmy się, po drodze odkrywając, że zniknęła jedna tacka z karkówką (jak się okazało była to zorganizowana akcja pies - kot: kot zrzucił pies zeżarł (nie chce mi się wierzyć, żeby ten leniwiec był w stanie wskoczyć na stół, to musiał być kot)). Wróciliśmy do pokoju, ogarnęliśmy się z deka i Natalia poszła pod prysznic. Po chwili dołączył do niej Filip, po czym ona wróciła a on został. Usiedliśmy obok siebie i zaczęliśmy oglądać film. W pewnym momencie ona (obiecałem, że będę o niej mówił w trzeciej osobie w jej obecności) przytuliła się do mnie i podziękowała, cholera wie za co (tłumaczenie "za wszystko" jest dla mnie średnio wyjaśniające). Odwzajemniłem uścisk i przez jakieś 5 minut siedzieliśmy przytuleni i oglądaliśmy film. W pewnym momencie stwierdziłem</p>
<blockquote><p>- to chyba nie jest dobry pomysł<br />
- no chyba nie</p></blockquote>
<p>po czym odsunęliśmy się od siebie na kilka cm i oglądaliśmy film normalnie. Wrócił Filip, spać mu się chciało, onej też to wyłączyłem film i legliśmy. Oczywiście dopadła mnie bezsenność i o piątej książkę czytałem próbując się nie zakwiczeć z deszczu sardynek w puszkach (Pratchett rządzi). Z łóżek zwlekliśmy się o przerażającej godzinie ósmej rano i poszliśmy z Fi do sklepu. Kupiliśmy picie, podrzędne żarcie i przez kolejne 2 godziny próbowaliśmy znaleźć czynną knajpę z żarciem na telefon. W końcu się poddaliśmy i udaliśmy się do Bravo celem konsumpcji pizzy, która była zajebista. Na koniec wróciliśmy do domu, sprawdziliśmy połączenia i momentalnie zerwaliśmy się jechać na pkp. Dojechaliśmy, posiedzieliśmy na peronie, uściskaliśmy się na pożegnanie i tyle.</p>
<p>Ten wieczór przyniósł kilka refleksji i nowych dla mnie informacji. Nie mówię tu o dręczących mnie w bezsenne noce demonach przeszłości tylko o tym co mi Natalia powiedziała. Na dzień dzisiejszy mam tylko ją i miotłę (z zasady pisane z małej litery). Kasia się nie odzywa i pewnie jeśli w ogóle to szybko się nie odezwie, Fle jest praktycznie nieosiągalna, więc z przyjaciółmi idę zdecydowanie na jakość a nie na ilość. Zajebiście udany weekend. Tyle powiem.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Spacer. Bez wyjscia.]]></title>
<link>http://emmmka.wordpress.com/?p=298</link>
<pubDate>Sat, 02 Aug 2008 21:20:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>emmmka</dc:creator>
<guid>http://emmmka.pl.wordpress.com/2008/08/02/spacer-bez-wyjscia/</guid>
<description><![CDATA[Tatko sie uczy. Dobrze by bylo zeby mial troche spokoju w domu, wiec sie mialysmy zebrac na spacer. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tatko sie uczy. Dobrze by bylo zeby mial troche spokoju w domu, wiec sie mialysmy zebrac na spacer. Nic z tego - wyszlam na taras, a tu taka duchota, ze nie bylo sensu meczyc tym dzieci. Tatus madrze wpadl na pomysl i ustawil dzieci w wozku przy oknie. Mialy widzenie :) spacerowe. Rozgladaly sie, rozgladaly i usnely - jak to na spacerze. :)</p>
[caption id="attachment_299" align="alignnone" width="795" caption="Antonia/Milena"]<a href="http://emmmka.files.wordpress.com/2008/08/img_0153.jpg"><img class="size-full wp-image-299" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/08/img_0153.jpg" alt="" width="795" height="530" /></a>[/caption]
[caption id="attachment_301" align="alignnone" width="683" caption="Milena/Antonia"]<a href="http://emmmka.files.wordpress.com/2008/08/img_0149.jpg"><img class="size-full wp-image-301" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/08/img_0149.jpg" alt="Milena/Antonia" width="683" height="1024" /></a>[/caption]
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Spotkanie przy drodze]]></title>
<link>http://emmmka.wordpress.com/?p=238</link>
<pubDate>Wed, 30 Jul 2008 00:16:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>emmmka</dc:creator>
<guid>http://emmmka.pl.wordpress.com/2008/07/29/spotkanie-przy-drodze/</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://emmmka.files.wordpress.com/2008/07/img_0071.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-239" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/07/img_0071.jpg" alt="" width="720" height="480" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kabriolet]]></title>
<link>http://pl71.wordpress.com/?p=20</link>
<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 18:33:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>Szymon</dc:creator>
<guid>http://pl71.pl.wordpress.com/2008/07/25/kabriolet/</guid>
<description><![CDATA[Mieć kabriolet- to byłoby coś! Auto na swój sposób elitarne, podkreślające indywidualizm i st]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Mieć kabriolet- to byłoby coś! Auto na swój sposób elitarne, podkreślające indywidualizm i styl bycia właściciela. Mnie się jeszcze nie udało... Ale im- już TAK.</p>
[caption id="attachment_21" align="aligncenter" width="240" caption="Malacz cabrio- ujęcie przednio-boczne"]<a href="http://pl71.files.wordpress.com/2008/07/20080612001.jpg"><img class="size-medium wp-image-21 " src="http://pl71.wordpress.com/files/2008/07/20080612001.jpg?w=300" alt="" width="240" height="180" /></a>[/caption]
[caption id="attachment_22" align="aligncenter" width="240" caption="Malacz cabrio- ujęcie tylno-boczne"]<a href="http://pl71.wordpress.com/files/2008/07/20080612.jpg"><img class="size-medium wp-image-22" src="http://pl71.wordpress.com/files/2008/07/20080612.jpg?w=300" alt="" width="240" height="180" /></a>[/caption]
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Po spacerze]]></title>
<link>http://emmmka.wordpress.com/?p=167</link>
<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 14:51:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>emmmka</dc:creator>
<guid>http://emmmka.pl.wordpress.com/2008/07/25/po-spacerze/</guid>
<description><![CDATA[Zasnely. Po spacerze. Goraco bylo, oh bylo. (co ja mowie, przeciez ciagle goraco jest! :)).
Antonia/]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zasnely. Po spacerze. Goraco bylo, oh bylo. (co ja mowie, przeciez ciagle goraco jest! :)).</p>
<p>Antonia/Milena</p>
<p><a href="http://emmmka.files.wordpress.com/2008/07/img_0008_small1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-169" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/07/img_0008_small1.jpg" alt="" width="759" height="506" /></a></p>
<p>Milena</p>
<p><a href="http://emmmka.files.wordpress.com/2008/07/img_0006_small.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-168" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/07/img_0006_small.jpg" alt="" width="755" height="507" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Spacer #2]]></title>
<link>http://emmmka.wordpress.com/?p=153</link>
<pubDate>Wed, 05 Mar 2008 12:19:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>emmmka</dc:creator>
<guid>http://emmmka.pl.wordpress.com/2008/03/05/spacer-2/</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://emmmka.files.wordpress.com/2008/07/p3050307_small.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-154" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/07/p3050307_small.jpg" alt="" width="600" height="450" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pierwszy spacer]]></title>
<link>http://emmmka.wordpress.com/?p=83</link>
<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 20:26:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>emmmka</dc:creator>
<guid>http://emmmka.pl.wordpress.com/2008/03/01/pierwszy-spacer/</guid>
<description><![CDATA[
Wkoncu troche sie ocieplilo i wyszlismy na pierwszy spacer. Wzbudzilismy troche sensacji na osiedlu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://emmmka.files.wordpress.com/2008/07/dsc00994.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-84" src="http://emmmka.wordpress.com/files/2008/07/dsc00994.jpg" alt="" width="566" height="377" /></a></p>
<p>Wkoncu troche sie ocieplilo i wyszlismy na pierwszy spacer. Wzbudzilismy troche sensacji na osiedlu. Bo taki wielki wozek! No taki niespotykanie wielki z gondolami/budami! W Ameryce wszystko musi byc wygodne - dlatego duze wozki typu gondole sie tu nie sprawdzaja.</p>
<p>Sasiadka jechala sobie samochodem i nas ujrzala. Niespodziewanie zawrocila na drodze, wrocila sie do domu i wkrotce do nas znowu podjechala...wyskoczyla z samochodu i zrobila nam to zdjecie. :) A nie mowilam, ze byla sensacja. :)</p>
<p>Ci co nie przechodzili a z daleka widzieli nas spacerujacych ... zyczliwie krzyczeli z oddali ze mam super wozek! :) JA MAM? :) Dzieci maja! Innym musialam tlumaczyc czemu taki i jak ja go do domu wciagam. Do domu jak do domu, ale jak to sie miesci w samochodzie to juz nikt nie mogl zrozumiec. :)</p>
<p>Wozek za to superowy. Z Nowej Zelandii !!! :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lindsay Lohan i "grzeczni chłopcy"]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/lindsay-lohan-i-grzeczni-chlopcy/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:31:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/31/lindsay-lohan-i-grzeczni-chlopcy/</guid>
<description><![CDATA[Nawet Justin Timberlake powiedział, że nagra z nią piosenkę. Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nawet <b>Justin Timberlake</b> powiedział, że nagra z nią piosenkę. Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstrawaganckich wydatkach. Doprowadziła do szału mnóstwo ludzi. Postawiona pod ścianą aktorka żyje na kredyt. Zrozpaczeni menadżerowie aktorki zarządzili ścisły nadzór nad jej wydatkami.<br />
Jednak już wkrótce <b>Eduardo</b> miał przeżyć rozczarowanie. Mimo to chłopak zlitował się i dał jej 10 tysięcy dolarów... <b>Tracie Rice</b>, matka byłej asystentki <b>Lindsay</b>, doznała obrażeń ścigając się z pijaną <b>Lohan</b> (zobacz: <i>To był jeden z najbardziej przerażających momentów w moim życiu</i>).<br />
<b>Lindsay Lohan</b> otrzyma niepowtarzalną okazję do refleksji nad kruchością życia. <b>Lindsay</b> w kostnicy! Jednak jeden z jej ówczesnych partnerów (przypomnijmy, że aktorka zaliczyła aż trzech Włochów w ciągu doby) opowiedział mediom, że gwiazdka przez cały pobyt na wyspie nie stroniła od alkoholu i co wieczór piła drinki z wódką. I okazało się, że nic nie nagrała. <b>Lindsay</b> była bardzo wygimnastykowana i wręcz spragniona wrażeń. Cóż - tak po prostu jest z <b>Lindsay</b>.<br />
Nawet <b>Justin Timberlake</b> powiedział, że nagra z nią piosenkę. Aktorka przepuściła mnóstwo pieniędzy na hotele - jeden z jej rachunków wynosił aż milion dolarów! Para poszła najpierw do klubu, gdzie na kanapie coraz śmielej obłapiali się i całowali.<br />
Chciała ukraść sklepowy wózek! <b>Lindsay</b> wydała ponad milion dolarów na stroje, kolejne pół miliona na imprezy i zabawę w gronie znajomych. Lista została zatytułowana: <i>Największa strata pieniędzy wydanych na bilet</i>. Nie po tym, jak odkryłem, że w tym samym czasie umawiała się z innymi mężczyznami.<br />
Zapytamy retorycznie: czy to mogłoby jej w jakikolwiek sposób zaszkodzić? Bóg ukaże tego handlującego kokainą grzesznika. W wywiadzie dla amerykańskiej gazety ojciec <b>Lohan</b> wyznał. <b>Lohan</b> miała spore ambicje, a do mediów trafiały bardzo optymistyczne wieści: ponoć <b>Lindsay</b> zaczęła już nawet nagrywać pierwszy teledysk. Nie mogłem uwierzyć, kiedy później zaprosiła mnie na kolację.<br />
Nowy Rok nie przyniósł odmiany w rozpaczliwej sytuacji finansowej <b>Lindsay Lohan</b>. Nowym partnerem <b>Lohan</b> był aktor <b>Eduardo Costa</b>. Aktorka tuż po przybyciu na wyspę wymieniła z nim numery telefonów.<br />
Na dodatek <b>Lohan</b> po raz kolejny zagrała w swoją ulubioną grę, czyli odbijanego. Do tego stopnia, że obsługa przyłapała ich, gdy uprawiali seks w ubikacji. Byłoby wspaniale, gdyby zdecydowali się związać na dłużej. Te rachunki będą kosztować <b>Lindsay</b> kolejne 2 tysiące. Porzucony przez <b>Lindsay</b> <b>Riley Giles</b> natychmiast stracił zainteresowanie dziennikarzy. Krytycy podejrzewają, że organizatorom festiwalu po prostu zależało na obecności jakichkolwiek popularnych osób.<br />
Do tego topnia, że obsługa przyłapała ich, gdy uprawiali seks w ubikacji. Tym samym ustanowiła nowy rekord: w ciągu 24 godzin <i>zaliczyła</i> aż trzech partnerów. <b>Lindsay Lohan</b> próbuje wrócić do normalności.<br />
Cały czas mówiła, że podobam jej się, bo jestem <i>grzecznym chłopcem</i> - nie palę i nie zażywam narkotyków. Jednak nadal zdarzają się jej potknięcia. <b>Lindsay Lohan</b> jest w dramatycznej sytuacji finansowej. Zapowiedziała, że <b>Lindsay</b> stanie przed sądem.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Alkoholowe libacje Lindsay Lohan]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/alkoholowe-libacje-lindsay-lohan/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 16:49:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/alkoholowe-libacje-lindsay-lohan/</guid>
<description><![CDATA[Lindsay znowu pije! Niedawno próbowała ukraść wózek sklepowy. Za trzy pobyty w klinice odwykowe]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b>Lindsay</b> znowu pije! Niedawno próbowała ukraść wózek sklepowy. Za trzy pobyty w klinice odwykowej aktorka zapłaciła 137 tysięcy dolarów. <b>Lohan</b> może wydać <i>zaledwie</i> 1000 dolarów dziennie. Tak bywa, gdy rozbije się <b>Mercedesa SL 65</b> będąc pod wpływem narkotyków.<br />
Teraz <b>Lohan</b> nie ma żadnego z nich: musiała je sprzedać, bo nie była w stanie spłacać hipotek. Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstrawaganckich wydatkach. Teraz wydaje się się, że i z tego nic nie wyjdzie. W wywiadzie dla amerykańskiej gazety ojciec <b>Lohan</b> wyznał. Mimo to chłopak zlitował się i dał jej 10 tysięcy dolarów...<br />
<b>Dario Faiella</b> młodszy kolega <b>Costy</b>, bardzo łatwo nawiązał kontakt z <b>Lindsay</b>... Chciała ukraść sklepowy wózek! Diler, od którego <b>Lindsay Lohan</b> kupowała narkotyki, zapowiedział, że ujawni skandaliczne informacje dotyczące aktorki. Finansowe problemy <b>Lindsay</b> są na tyle poważne, że pożyczyła pieniądze od swojego byłego chłopaka. Lindsay wydaje autobiografię!<br />
<b>Michael Lohan</b>, który niegdyś sam borykał się z uzależnieniem od narkotyków, zapowiedział, że nie spocznie dopóki nie dopadnie <i>tego śmiecia, który zdeprawował jego córkę</i>. Jej kariera filmowa załamała się - aktorka po wyjściu z odwyku zagrała jedną rólkę, a później przestała otrzymywać propozycje.<br />
No chyba, że mowa o imprezach, alkoholu, narkotykach i kolejnych romansach. Ale w łóżku była taka słodka.<br />
Nie wytrzymała jednak długo. Uroki włoskiej wyspy musiały rozbudzić jej wyobraźnię: zanim wyjechała zdążyła nawiązać intymne relacje aż z trzema mężczyznami! Tak bywa, gdy rozbije się <b>Mercedesa SL 65</b> będąc pod wpływem narkotyków.<br />
Lindsay została okrzyknięta najgorszą aktorką. Dwa razy! Uznał jednak, że znacznie szybciej zarobi udzielając wywiadu. W ciągu jednej nocy para zaliczyła najważniejsze bary w mieście. Wszystkie wydatki pokrył <b>Brody</b>. Zupełnie nie przeszkasza jej to, że <b>Brody</b> od dawna jest związany z modelką - <b>Corą Skinner</b>. Mimo swoich niedawnych problemów piła alkohol - wódkę z sokiem żurawinowym, a później z wodą sodową.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Eliminacje ME 2007: zobacz jak walczyli szermierze na wózkach]]></title>
<link>http://fotograf67.wordpress.com/2007/07/15/eliminacje-me-2007-zobacz-jak-walczyli-szermierze-na-wozkach/</link>
<pubDate>Sun, 15 Jul 2007 17:52:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>fotograf67</dc:creator>
<guid>http://fotograf67.pl.wordpress.com/2007/07/15/eliminacje-me-2007-zobacz-jak-walczyli-szermierze-na-wozkach/</guid>
<description><![CDATA[14 Lipca 2007 w warszawskim hotelu Marriott odbyły się drużynowe eliminacje do finału mistrzostw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>14 Lipca 2007 w warszawskim hotelu Marriott odbyły się drużynowe eliminacje do finału mistrzostw Europy w szermierce na wózkach kobiet i mężczyzn. Niepełnosprawni sportowcy prowadzili zaciętą walkę aby zakwalifikować do grupy najlepszych. Więcej zdjęć mojego autorstwa z Mistrzostw Europy w szermierce na wózkach możesz zobaczyć w portalu <a target="_blank" href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/eliminacje_me_2007_zobacz_jak_walczyli_szermierze_na_wozkach_33729.html" title="Kliknij"><strong>Wiadomości24.pl</strong></a></p>
<p align="center"><strong><em><font color="#ff0000">Wszystkie zdjęcia prezentowane na tych stronach chronione są prawem autorskim. Ich kopiowanie, wykorzystywanie i publikowanie bez zgody autora jest zabronione.</font> </em></strong></p>
<p align="center"><a href="http://www.flickr.com/photos/jakubowicz/820368314/" title="Photo Sharing"><img width="500" src="http://farm2.static.flickr.com/1086/820368314_20f8166c9b.jpg" alt="Szermierka na wózkach" height="333" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
