<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>worek &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/worek/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "worek"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 20:30:57 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Październik?]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=93</link>
<pubDate>Wed, 01 Oct 2008 10:50:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/10/01/pazdziernik/</guid>
<description><![CDATA[Siemka,
chwilę mnie nie było, bo troszkę spraw miałem. Karolinka i Marcin się ochajtali (tak to]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Siemka,<br />
chwilę mnie nie było, bo troszkę spraw miałem. Karolinka i Marcin się ochajtali (tak to się pisze?), więc i nasze przygotowania dostały kopa. Wszystko zaklepane, teraz tylko trzeba zaczekać do przyszłego roku ;).</p>
<p>W ogóle to w sobotę śmigam do Izraela (!), więc materiał fotograficzny będzie na 100%.</p>
<p>A propos fotografii, polecam nowe fotki mojej koleżanki Ani (pozdrawiam), bo chciała mieć coś do folio. I takie coś wyszło. Kolejno, Ania raz:</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/tomekl/tags/aniawakademii2008/" target="_blank"><img class="alignnone size-full wp-image-99" title="_dsc0272s" src="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/10/_dsc0272s.jpg" alt="" width="499" height="750" /></a></p>
<p>Reszta fotek: <a href="http://www.flickr.com/photos/tomekl/tags/aniawakademii2008/" target="_blank">http://www.flickr.com/photos/tomekl/tags/aniawakademii2008/</a></p>
<p>Jeszcze jest parę fotek ze ślubu K&#38;M, ale chyba nie wolno mi ich pokazywać ;b</p>
<p>Tyle na razie. Tymczasem.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jazda!]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=89</link>
<pubDate>Fri, 08 Aug 2008 07:52:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/08/08/jazda/</guid>
<description><![CDATA[Haghahahaha, ruszyło się coś ze zdjęciami. Założyłem se flikra  
Oto i on: www.flickr.com/pho]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Haghahahaha, ruszyło się coś ze zdjęciami. Założyłem se flikra ;)</p>
<p>Oto i on: <a href="http://www.flickr.com/photos/tomekl/">www.flickr.com/photos/tomekl</a></p>
<p>Zapraszam. Postaram się tego nie zaniedbać :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zmianny]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=86</link>
<pubDate>Wed, 06 Aug 2008 09:11:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/08/06/zmianny/</guid>
<description><![CDATA[Oj, miesiąc mnie nie było  
Ale lipa. No nic. Generalnie się troszkę dzieje. Zareklamowałbym m]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Oj, miesiąc mnie nie było ;)</p>
<p>Ale lipa. No nic. Generalnie się troszkę dzieje. Zareklamowałbym mój nowy pomysł (choć trochę mi wstyd, bo to lipa może być): <a href="http://www.najtlajf.pl" target="_blank">www.najtlajf.pl</a>. Taki dziwny myk, że robię imprezowe fotki. Dajcie mi więcej czasu to to rozkręcę...</p>
<p>W ogóle wielki mi się szykuje powrót do fotografii, nadeszła fascynacja strobistami (<a href="http://www.strobist.com">www.strobist.com</a>), nałogowe czytanie Zacka Ariasa (<a href="http://www.zarias.com">www.zarias.com</a>) i różne próby. Błyskam, strzelam i takie tam.</p>
<p>I pięknie to wygląda (wyglądałoby), gdyby nie fakt, że brakuje czasu. Ale nic to. Zbliża się weekend, coś się może podzieje, a potem tylko szybko 4- (a może 3-dniowy) tydzien pracy i hop nad morze. Może...</p>
<p>A, zapomniałbym. Dieta prawie ukończona :D</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ważne ogłoszenie]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=85</link>
<pubDate>Thu, 03 Jul 2008 14:54:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/07/03/wazne-ogloszenie/</guid>
<description><![CDATA[Przykro mi o tym pisać, ale proszę odwiedzenie tej strony: psy.leskier.com
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Przykro mi o tym pisać, ale proszę odwiedzenie tej strony: <a href="http://psy.leskier.com" target="_blank">psy.leskier.com</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[The Police]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=79</link>
<pubDate>Fri, 27 Jun 2008 11:33:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/06/27/the-police/</guid>
<description><![CDATA[Nie będę dużo pisał. Wiadomo było, że będzie mega. Ale po kolei:

Najpierw, wiadomo, coś dla]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie będę dużo pisał. Wiadomo było, że będzie mega. Ale po kolei:</p>
<p><a href="http://leskieira.files.wordpress.com/2008/06/dc080626001.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-80" src="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/06/dc080626001.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Najpierw, wiadomo, coś dla ciała...</p>
<p>Następnie powoli zaatakowaliśmy stadion</p>
<p><a href="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/06/dc080626002.jpg"></a></p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/06/dc080626002.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-82" src="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/06/dc080626002.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align:left;">...na którym początkowo było raczej pusto, ale ludzie powolutku sie schodzili</p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/06/dc080626004.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-83" src="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/06/dc080626004.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align:left;">...aż w końcu zebrał się pokaźny tłumek</p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/06/dc080626007.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-84" src="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/06/dc080626007.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align:left;">Po supporcie, na temat którego opinie są podzielone ;), weszli bohaterowie wieczoru i się zaczęło</p>
<p style="text-align:left;"><a href="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/06/dc080626009.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-81" src="http://leskieira.wordpress.com/files/2008/06/dc080626009.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align:left;">Z uwagi na gónianą jakość czegoś co marketingowcy nazywają aparatem w moim telefonie, fotki są jakby ich nie było. Ale co tam. Jeszcze bonusik (tym razem nie mój)</p>
<p style="text-align:left;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/yco_kOCXPP0'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/yco_kOCXPP0&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[P...P.... Police !!!!!]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=77</link>
<pubDate>Wed, 25 Jun 2008 17:07:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/06/25/pp-police/</guid>
<description><![CDATA[Dzień dobry. Mamy pikny dzien, jest środa chyba&#8230; Zara meczysko będzie, trzymamy kciuki za T]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień dobry. Mamy pikny dzien, jest środa chyba... Zara meczysko będzie, trzymamy kciuki za Turków, nasi sąsiedzi z zachodu za to powinni już chyba do domu pojechać. I tyle jeśli chodzi o Euro ;)</p>
<p>A, jednak nie wszystko, jeszcze jedna sprawa mi została. Brawo Boruc (a może Borubar?)!!!</p>
<p>No i to koniec o piłce chyba serio.</p>
<p>Dziś nie będzie o gotowaniu, bo mi się nie chce.</p>
<p>Dziś nie będzie o studiach, bo mi pawiowo na samą myśl.</p>
<p>Mogłoby być o samochodzie, ale nie będzie bo za często zmieniam podjęte już decyzję i to co myślę o nim teraz będzie pewnie zupełnie odwrotne w stosunku do tego, co będę myślał, jak kliknę 'publikuj' :)</p>
<p>Nie będzie o ślubie? No, troszkę będzie. W piątek gadamy z fotografem, którego z tego miejsca pragnę serdecznie pozdrowić :)</p>
<p>Nie będzie o pracy, bo po co.</p>
<p>Będzie o jutrze. Jutro w Chorzowie. Stadion Śląski. Gordon, Andy i Stewart. Gordon ma taką nienajmądrzejszą ksywę - Sting, ale co tam. Ważne, że grają we trzech. Znowu. Jak 20 lat temu. Wtedy byłem za młody, teraz jest akurat. Później pewnie okazji już nie będzie, bo to zgredy są i pokończą kariery ;)</p>
<p>Czyli jedziemy na POLISÓW !!! Muahahahahahahahhahahaa!</p>
<p>Napiszę coś potem.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Środa]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=76</link>
<pubDate>Wed, 04 Jun 2008 06:57:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/06/04/sroda-2/</guid>
<description><![CDATA[Mam zakwasy. Głównie dlatego, że trzymam się planu. I jutro też!
No i pięknie. Mój organizm z]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Mam zakwasy. Głównie dlatego, że trzymam się planu. I jutro też!</p></blockquote>
<p>No i pięknie. Mój organizm zdecydował się wyspać, zamiast iść na siłkę. Nic to. W piątek nadrobię. W piątek, bo jutro mam kolokwium, więc raczej umysł będę wytężał, a nie muskuły.</p>
<p>Jutro w ogóle pierwszy mecz finałów NBA. My blood runs purple and gold. Będzie seria jak w latach 80tych. Miodzio. :)</p>
<p>Miłego dnia.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mixacja]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=75</link>
<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 15:29:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/06/03/mixacja/</guid>
<description><![CDATA[Haghahaarghh&#8230; Nie mamy kapeli na wesele&#8230; Wokalistka bierze ślub tego samego dnia co ja.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Haghahaarghh... Nie mamy kapeli na wesele... Wokalistka bierze ślub tego samego dnia co ja. Oto ja i mój talent. Przyciąganie pecha. Chyba zgłoszę się z nim do TVN'u i wygram <em>kupę kasy</em> w 'Got Talent'. Mieliśmy, a oni grają suuuuper, śpiewają suuuuper w ogóle są suuuuper :). Ale niestety nie wyszło. Poszukiwania od zera czas zacząć.</p>
<p>Nie no, okej, nie jest tak dramatycznie jak piszę. Przemiły pan z zespołu, który już prawie był dogadany udostępnił namiar na kapelę w podobnym klimacie. Teraz nerwowo obgryzam paznokcie czekając na mail. Wolny, zajęty, wolny, zajęty, wolny....? To jak z tym terminem?</p>
<p>A poza tym czerwiec idzie mi spoko. Mam zakwasy. Głównie dlatego, że trzymam się planu. I jutro też!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przedeurowo]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=74</link>
<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 08:36:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/06/02/przedeurowo/</guid>
<description><![CDATA[Zagraliśmy z Danią. 1:1. Żuraw karnego nie strzelił.  
Nasi średnio-różnie. Może jakoś to b]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zagraliśmy z Danią. 1:1. Żuraw karnego nie strzelił. :)</p>
<p>Nasi średnio-różnie. Może jakoś to będzie. Ja tam jestem optymistą. Przynajmniej Krzynek, Ebi i Roger okej. A reszta jakoś nadgoni...</p>
<p>Wczoraj było pekinowo mocno, bo i siatkarze i szczypiorniści wygrali turnieje kwalifikacyjne do igrzysk. Czyli w Pekinie będzie mocno jeśli chodzi o sporty drużynowe. :)</p>
<p>A w ogóle to w ramach czerwcowego planu pierwszy kroczek został zrobiony. Jeszcze zylion i będzie orajt ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Na straganie]]></title>
<link>http://bawidelka.wordpress.com/?p=680</link>
<pubDate>Fri, 30 May 2008 12:25:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mag</dc:creator>
<guid>http://bawidelka.pl.wordpress.com/2008/05/30/na-straganie/</guid>
<description><![CDATA[Dziadek Sęp zaczaił się na mnie przy stoisku z warzywami, po czym z miną napastliwą, a nienawis]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dziadek Sęp zaczaił się na mnie przy stoisku z warzywami, po czym z miną napastliwą, a nienawistną wepchnął się przed mój ogórek. Jako, że należę do dziewcząt odważnych i doraźnych ofuknęłam go namiętnie pretendując do roli pierwszoplanowej wśród selerów, koprów i bakłażanów. Dziadek Sęp nastroszył się, łypnął, wygiął brew - czyniąc swą aparycję podobną do malowideł ściennych plemion Majów, po czym burknął srogo: <em>- A pani co!</em><img class="alignleft size-full wp-image-683" src="http://bawidelka.wordpress.com/files/2008/05/il_430xn23746287.jpg" alt="" width="182" height="240" /></p>
<p>Na tak jawną zniewagę słowno-sytuacyjno obudził się we mnie zmysł utajony, acz fantazyjny, nie rzucający ziemi skąd nasz ród i nie dający pogrześć mowy. Zagrodziłam Dziadkowi Sępowi drogę do maszyny licząco-ważącej, którą już już obsługiwał ekspedient supermarketowy z miną wszystkomijedno, znaczoną flakiem i nieprzytomnym spojrzeniem. Sęp w wyniku takiej kumulacji sytuacji nastroszył się, zaparskał, obruszył i wymamrotał coś w stylu: <em>kolejkasrejkapanidobani</em>. Na co ja tonem podwyższenia ogólnego, w obliczu którego się nie fika, orzekłam, co następuje: - <em>Tutaj jest kolejka, prawda?</em>, wskazując przy tym na siebie, panią, co już za chwile będzie się z niemrawym ekspedientem wykłócać o woreczki foliowe; i mój koszyk nabrzmiały od twarożku i innych pyszności.</p>
<p>Dziadek Sęp przesztyletował mnie wzrokiem w obydwie strony i jeszcze raz przez szyję, marząc zapewne o tym, żeby mnie zdzielić swoją żylastą łapą po buziuni. Tymczasem do rozmowy włączył się półprzytomny ekspedient, z uśmiechem sennym, niemniej mimo tego obleśnym i paskudnym, zwiastującym jego prawo do orzekania oczywistego i rozstrzygającego w sprawach wszelakich na tym stoisku. -<em> Pani nie ma worka na ten ogórek.</em></p>
<p>Słyszę jak sęp triumfująco charczy.<br />
- <em>Proszę włożyć ten ogórek do worka</em> - ekspedient pastwi się nad moją genialnością, oczywistością, pierwszokolejkością. Tuż obok panirównieżbezworka zaczyna wykłócać się o jego totalną zbyteczność na co warzywniak reaguje nieprzytomnym uśmiechem i burknięciem.</p>
<p><em> - Widzi pani, jaki wiatr zrobiła! </em>- skrzeczy mi nad głową Dziadek Sęp - <em>Będzie duł z tydzień! </em><br />
Przez chwilę mam ochotę wpakować mu ten ogórek do nosa i patrzeć, jak się malowniczo wkręca w mózg, ale zamiast tego zwracam się do flegmatycznego warzywniaka głosem nie wróżącym niczego dobrego: - <em>Worek? </em></p>
<p>Po czym przechylam się przez jego stanowisko, wysupłuję z niego pakę worków, wyrywam jeden dla siebie, drugim chce przychlasnąć Sępowi, ale również się powstrzymuję i rzucając im obu wyzywające spojrzenie ładuję tego siermiężnego ogórasa w kapturek, po czym dobitnie kładę go na wadze i pytam! - <em>Jeszcze jakiś problem?!</em></p>
<p><em></em><em></em><br />
Warzywniak kasuje mi tego ogórka ruchem wolnowolniejszym, a ja w tym czasie rzucam w Sępa piorunem kulistym i mówię mu na to jego ducie: - <em>Straszne</em>.  On już powoli kapituluje, filuje i całą swoją sępowatą naturę zwraca z opierdzielem do ekspedienta: - <em>A pan to już wolniej tego nie może robić?! Trzy kokardki na<br />
jednym ogórku?!</em></p>
<p>Się uwziął dziad jeden. Być może warzywniak nie ma wprawy w nakładaniu kapturków. Z drugiej strony, spotkanie to przekłada mi się już na nieskończonośc, więc nie marzę o niczym innym, jak udaniu się w stronę półki z  ćipsami. Co po przytupie i zignorowaniu również jakichś sapań Sępa robię namiętnie i<br />
ostatecznie.</p>
<p>***</p>
<p>Jeszcze przy kasie widzę jak ten padlinożerca wstrętny lawiruje wśród papryk i pomidorów w celu capnięcia kolejnej ofiary, i przed oczyma duszy mojej jawi mi się jego napad na warzywniaka, za potrójne kokardki ogórkowe.</p>
<p><em>A to feler! </em>- ja pierdzielę.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czerwcowy...]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=72</link>
<pubDate>Tue, 27 May 2008 06:46:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/05/27/czerwcowy/</guid>
<description><![CDATA[&#8230;plan jest prosty:
* odkurzyć bergamonta (http://miniurl.pl/40953)
* dokończyć temat parkin]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>...plan jest prosty:</p>
<p>* odkurzyć bergamonta (<a title="Bergamont Fluxus Sport" href="http://miniurl.pl/40953" target="_blank">http://miniurl.pl/40953</a>)<br />
* dokończyć temat parkingu na rowery w pracy<br />
* dokończyć badziewia związane z dyplomem<br />
* nosić i pokazywać kartę multisportu - czyli basen + siłka<br />
* zakładać asicsy (<a title="Asics Gel 1120" href="http://miniurl.pl/40954" target="_blank">http://miniurl.pl/40954</a>)<br />
* dalej grać w siatę i piłkę ;)<br />
* bloga pisać :D</p>
<p>i tyle. Sporo obowiązków, ale damy radę.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kolejny powrót]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=71</link>
<pubDate>Wed, 23 Apr 2008 07:00:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/04/23/kolejny-powrot/</guid>
<description><![CDATA[Witam.
Znowu chwilę nie patrzyłem i uciekły 2 tygodnie niepisania. Jeśli ktokolwiek jest ciekaw ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.</p>
<p>Znowu chwilę nie patrzyłem i uciekły 2 tygodnie niepisania. Jeśli ktokolwiek jest ciekaw co się dzieje, to muszę tę osobę lekko zmartwić, bo właściwie niewiele.</p>
<p><strong>Z przedwczoraj: </strong><strong>Gotujemy! Pieczona papryka nadziana brokułami</strong></p>
<p>Prosta sprawa, potrzebujemy papryki (kilka sztuk), jeden brokuł, szczypior, ser topiony i ostrą paprykę w torebce. Brokuła trzeba obgotować, wyjąć z wody, pokroić na drobne (ok. 1-2cm) kawałki. Tę drobnicę mieszamy z posiekanym szczypiorem i doprawiamy papryką ostrrrą.<br />
Zwykłą paprykę robimy tak, że odcinamy górną część i drążymy - w ten sposób mamy elegancki, paprykowy pojemnik. Wbijamy mieszankę brokułową do papryki, na wierzch ser i zamykamy paprykowy pojemnik paprykowym wieczkiem. Do piekarnika 180st. 20 minut. I smacznego.</p>
<p><strong>Z wczoraj: </strong>graliśmy znowu w czwórkach siatkarskich na ursynowie, troszkę wygraliśmy, troszkę łomotu zebraliśmy, a w efekcie zagramy w finale grupy E. Nie pytajcie mnie która to grupa w hierarchii rozgrywek ;)</p>
<p><strong>Znowu z wczoraj: </strong>kolosy się przekładają, prezentacje też, czyli pewnie będę miał przyszły tydzień wolny od uczelni :)</p>
<p><strong>Z dziś rano: </strong>waga mi chyba się popsuła ;)</p>
<p>Tyle niusów póki co, jak to się mówi u mnie na osiedlu, w taczu ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ach, ależ drgawki, ależ stres]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=70</link>
<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 19:50:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/04/08/ach-alez-drgawki-alez-stres/</guid>
<description><![CDATA[Brrr&#8230; Jutro seminarium dyplomowe i tak się nieszczęśliwie składa, że moja kolej na przeds]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Brrr... Jutro seminarium dyplomowe i tak się nieszczęśliwie składa, że moja kolej na przedstawienie swojej pracy dyplomowej. Jako, że wiąże się to z koniecznością wystąpienia przed ok. 30 osobami, nie skaczę z radości. Niby jestem w tych tematach oblatany, niby mało kto mnie może zagiąć z czegoś co sam pisałem, ale jakiś niepokój zawsze jest. Ehh. Nawet dłuuugie leżenie w wannie nie pomogło. Nawet super mecz w tv. :/</p>
<p>A propos meczu, Arsenal gra w LM z Liverpoolem. I gra pięknie. Tyle, że to nie jest &#38;^%&#38; konkurs piękności i paskudny Liverpool remisuje. Jest 1-1, w dwumeczu 2-2, czyli póki co dogrywka i karne, ale każda bramka daje przewagę Arsenalowi. I dobrze.</p>
<p>Później się kiedyś odezwę. Stay tuned.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przyzwoitość...]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=69</link>
<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 08:55:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/04/08/przyzwoitosc/</guid>
<description><![CDATA[&#8230;nakazuje napisać cokolwiek choć raz w tygodniu  
Eee tam, przyzwoitość. W końcu się trz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>...nakazuje napisać cokolwiek choć raz w tygodniu ;)</p>
<p>Eee tam, przyzwoitość. W końcu się trzeba ogarnąć i coś stworzyć. Powiem tak, wczoraj wena przyszła, praca dyplomowa się ruszyła kawałek znowu, a i prezentację na semianrium przygotowałem. Zostało kilka poprawek, ale to pip bo już wieczorkiem sobie to obskoczę elegancko.</p>
<p>Tak poza tym nudy, bo full roboty i nic nowego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Haha]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=67</link>
<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 08:29:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/03/26/haha/</guid>
<description><![CDATA[Śmiesznie. Co post się odgrażam, że będzie regularniej, a tu proszę, miesiąc prawie przerwy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Śmiesznie. Co post się odgrażam, że będzie regularniej, a tu proszę, miesiąc prawie przerwy...</p>
<p>Lipa.</p>
<p>Cóż, przez ten miesiąc się trochę wydarzyło. Zabukowaliśmy z Asią salę weselną, data ślubu jest, więc ten temat został ruszony bardzo intensywnie.</p>
<p>Byłem też na urlopie :). Wyśmigałem się tydzień po tyrolskich stokach - Kirchberg, Kitzbuehel - polecam :). Trochę odpocząłem, nie przytyłem, nabrałem sił i takie tam...</p>
<p>Na uczelni nic ciekawego, seminarium powoli rusza, równie powoli rusza moja działalność w zakresie pisania pracy magisterskiej.</p>
<p>Czyli niby nuda, ale kilka rzeczy się jednak w tle dzieje. Fajowo.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wielki powrót]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=66</link>
<pubDate>Thu, 28 Feb 2008 06:58:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/02/28/wielki-powrot/</guid>
<description><![CDATA[Kurczę. Ostatnio właściwie wszystkie moje posty wyglądają tak, że mnie długo nie ma, a potem ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kurczę. Ostatnio właściwie wszystkie moje posty wyglądają tak, że mnie długo nie ma, a potem coś piszę, jednocześnie odgrażając się, że dalej to już będzie regularnie i w ogóle. Tak to jakoś działa, że czasu brak, a i po całych dniach roboty/szkoły/czegokolwiek innego nieraz brakuje motywacji, żeby coś skrobnąć.</p>
<p>Tak więc, oto jest krótki raport z ostatnich dni. Nie działo się właściwie nic ciekawego, uczelnia zaczęła się dość litościwie, zabierając mi z tygodnia pracy jedynie półtora dnia, resztę tygodnia, jak łatwo można się domyśleć, spędzam w pracy. Poza tym delikatnie planujemy weselne przymiarki i, co nastąpi szybciej, wyjazd na urlop. Póki co nagrane są śnieżne szaleństwa w Kirchbergu in Tirol, czyli Austria. A potem zobaczymy. A i dieta... Powoli idzie... Bardzo powoli. ;)</p>
<p>No i jeszcze wypada się pochwalić nowymi nabytkami. Udało mi się wczoraj do cudownego wzmacniacza NADa podłączyć kilka sprzętów. Tuż przed NADem znalazło się magiczne czarne pudełko</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://leskier.com/img/hifi/nad1.gif" height="168" width="347" /></div>
<p>Tuż przed czarnym magicznym pudełkiem, biorąc pod uwagę tor audio, znalazł się niemalże kultowy system</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://leskier.com/img/hifi/shure.jpg" height="173" width="173" /></div>
<p>A tenże system wbity jest w ramię takiego oto czegoś</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://leskier.com/img/hifi/reloop.jpg" height="299" width="419" /></div>
<p>I gra analogowa muzyka. Piknie :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[All Star Weekend]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=65</link>
<pubDate>Sun, 17 Feb 2008 00:00:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/02/17/all-star-weekend/</guid>
<description><![CDATA[Czyli, jak to mówią, oglądanie spoconych murzynów w telewizji. Dziś zarywam drugą noc pod rzą]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli, jak to mówią, oglądanie spoconych murzynów w telewizji. Dziś zarywam drugą noc pod rząd... Nie moja wina, że tamci kolesie pocą się w innej strefie czasowej. :)</p>
<p>Zaraz przyjdą ludzie, z których co najmniej jeden pasjonuje się koszykówką w wydaniu amerykańskim tak jak ja, więc nie będę się czuł wyalieniowany. Póki co popijam sobie czerwone wytrawne i słucham Jamiroquai. A do transmisji zostało 47 minut...</p>
<p>Hmm, w ogóle to strasznie śmiesznie się dzieje. W robocie znowu sporo ruchu, bo nagle wynikło kilka pilnych zadań, uczelnia odpuściła, ale jak ją znam to tylko chwilowe zjawisko, a w obozie rodziców trwa gorączkowe kombinowanie... Dlaczego kombinowanie, spytacie zapewne. Otóż na któryś z późnoletnich miesięcy przyszłego roku jest koncept, cobym stracił kawalerski status. Więc rodzice w panice, a przygotowania się niebawem rozpoczną.</p>
<p>Dziś z Asią byliśmy na filmie. 'Lejdis' się to arcydzieło nazywało, a ja stwierdziłem, że opłaca się chodzić do kina z nastawieniem, że film, na który ma się bilety to będzie gniot i lipa. Tak właśnie dziś myślałem, a tu proszę, może nieco wstyd przyznać, ale film mnie dość mocno rozbawił.  Jak ktoś chce się pośmiać, to polecam (tylko uwaga na wulgaryzmy i alkohol).</p>
<p>Dietowo jest ok, bo waga nie rośnie, a nawet wręcz odwrotnie, aczkolwiek powoli. Czyli sukces. W mocnym postanowieniu i ryzach trwam ciągle, czekając aż ziszczą się marzenia i waga pokaże 75kg.</p>
<p>I to tyle, tytułem nadrabiania blogowych zaległości. Bawcie się dobrze, bo jeszcze weekend, a monopole ciągle otwarte. Odezwę się niebawem. Być może.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ogólnie to fajnie jest]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=64</link>
<pubDate>Mon, 11 Feb 2008 14:02:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/02/11/ogolnie-to-fajnie-jest/</guid>
<description><![CDATA[Hm. Sesja dobiegła końca. Udało się zwyciężyć ze wszystkimi przedmiotami (nawet z KODĄ!). Br]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Hm. Sesja dobiegła końca. Udało się zwyciężyć ze wszystkimi przedmiotami (nawet z KODĄ!). Brakuje trzech przedmiotów i będzie absolutorium i wtedy już tylko obrona. Czyli uczelnia git.</p>
<p>Dieta powoli idzie, zdarzają się  wpadki dietetyczne, ale ogólnie dobrze to wygląda. Wagi powoli spada i forma wraca.</p>
<p>Na nic nie miałem czasu ostatnio, więc blog nieco pokrył się kurzem, ale nadrabiamy. I tak moje zaległości blogowe to pikuś w porównaniu z innymi ;)</p>
<p>I tyle. Jak coś się wydarzy - dam znać. Póki co można paść na pysk.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szaleństwo]]></title>
<link>http://blog.leskier.com/2008/02/06/szalenstwo/</link>
<pubDate>Wed, 06 Feb 2008 08:39:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/02/06/szalenstwo/</guid>
<description><![CDATA[Amoku ciąg dalszy. Sesja powoli dobiega końca, a stresu wcale nie ubywa. Jeszcze jeden egzamin w p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Amoku ciąg dalszy. Sesja powoli dobiega końca, a stresu wcale nie ubywa. Jeszcze jeden egzamin w piątek i powinno być po wszystkim. Dieta ciągle trwa, miałem lekkie zatrzymanie wagi, ale znowu powolutku zaczyna spadać. Źle nie jest w każdym razie, tylko czasu brak. Jak będzie więcej to napiszę coś bardziej. A tak, do roboty...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Australian Open...]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/?p=61</link>
<pubDate>Sun, 27 Jan 2008 12:37:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/01/27/australian-open/</guid>
<description><![CDATA[No się skończyło. Piękny czas, w którym się zarywa noce, żeby oglądać mecze.
A najfajniejsz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>No się skończyło. Piękny czas, w którym się zarywa noce, żeby oglądać mecze.</p>
<p>A najfajniejszy jest wynik! W finale, jakby ktoś nie wiedział, spotkali się Novak Djoković z Serbii i Jo-Wilfried Tsonga z Francji (sic!). Obaj wcześniej sprawili w turnieju spore niespodzianki. Novak w półfinale wysłał do domu Rogera 'jestem bogiem tenisa' Federera, a Tsonga, hmm, tych niespodzianek zafundował widzom więcej. Najpierw poległ Andy Murray (rozstawiony z 9.), a w półfinale padł Rafael Nadal (nr 2) i to w trzech setach. Po meczu Nadal powiedział, że Tsongo zagrał dobry mecz, jednak w finale dostanie łomot, niezależnie kto tam zagra.</p>
<p>Część słów Nadala się sprawdziła, jednak dopiero od drugiego seta finału. Bo pierwszego seta wygrał Francuzik. Walka była dość mocna, a potem Djoko pokazał, że z numerem 3. rankingu ATP nie należy fikać. Dwa sety z walką, jednak o jednoznacznym wyniku. W czwartym secie nie było przełamań, obaj gracze wygrywali swoje podania, a w pewnej chwili to Tsonga miał szansę odwrócić wynik meczu, bo Novaka złapała jakaś kontuzja. Jednak obaj dali radę dograć do tie-breaka, w którym Serb dał prawdziwy koncert. 7-2 w tie-breaku, 3-1 w całym meczu i koniec turnieju.</p>
<p>Powodów do radości jest kilka, bo, po pierwsze wygrał Novak, któremu kibicowałem, a po drugie Federer wreszcie przegrał coś w Wielkim Szlemie na twardych kortach. Czyżby koniec dominacji? Oby... :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[14.50]]></title>
<link>http://blog.leskier.com/2008/01/16/1450/</link>
<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 13:52:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2008/01/16/1450/</guid>
<description><![CDATA[Co robi człowiek o 14.50? Pewnie znajduje takie coś:

Duża moc.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Co robi człowiek o 14.50? Pewnie znajduje takie coś:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/qLa4jjEG_74'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/qLa4jjEG_74&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Duża moc.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Taki sobie strzał...]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/2007/12/19/taki-sobie-strzal/</link>
<pubDate>Wed, 19 Dec 2007 12:37:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2007/12/19/taki-sobie-strzal/</guid>
<description><![CDATA[&#8230;sponsorowany przez U2 i Wima Wendersa. Ostatnio sobie znowu obejrzałem Million Dollar Hotel]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>...sponsorowany przez U2 i Wima Wendersa. Ostatnio sobie znowu obejrzałem <span style="font-style:italic;">Million Dollar Hotel</span>... Co by ludzie nie mówili, to jest murowane miejsce na podium w mojej osobistej czołówce filmów ever. Nawet mimo, że go nie rozumiem. To po prostu jeszcze jeden obraz, który się ogląda i chłonie bez zwracania uwagi na zbędne niuanse i duperele. A dziś soundtrack...</p>
<p><span style="font-style:italic;">Wow. after I jumped, it ocurred to me. life is perfect. life is the best, full of magic, beauty, opportunity, and television. and surprises...lots of surprises, yeah. and then theres the best</span><br /><span style="font-style:italic;">, of course. better than anything anyone ever made up, cause its real.</span></p>
<div style="text-align:center;"><span style="font-style:italic;">You take a stranger by the hand</span><br /><span style="font-style:italic;">A man who doesnt understand</span><br /><span style="font-style:italic;">His wildest dreams</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">You walk across the dirty sand</span><br /><span style="font-style:italic;">And offer him an ocean</span><br /><span style="font-style:italic;">Of what hes never seen</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">Maybe I was blind</span><br /><span style="font-style:italic;">Or i, I might have closed my eyes</span><br /><span style="font-style:italic;">Maybe I was dumb</span><br /><span style="font-style:italic;">But what I forgot to say</span><br /><span style="font-style:italic;">If you didnt know</span><br /><span style="font-style:italic;">Is never let me go</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">Never let me go</span><br /><span style="font-style:italic;">Never let me go</span><br /><span style="font-style:italic;">Never let me go</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">You run from love and dont believe</span><br /><span style="font-style:italic;">Unless it catches you by the heel</span><br /><span style="font-style:italic;">That even then, you struggle</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">From red I learned to cross the strand</span><br /><span style="font-style:italic;">Your footprints still there in the sand</span><br /><span style="font-style:italic;">Everything else, washed away</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">I may not be alone</span><br /><span style="font-style:italic;">Oh i, I may have found my home</span><br /><span style="font-style:italic;">I may have lost my way</span><br /><span style="font-style:italic;">But what I forgot to say</span><br /><span style="font-style:italic;">If you didnt know</span><br /><span style="font-style:italic;">Is never let me go</span></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jeszcze taki jeden...]]></title>
<link>http://leskieira.wordpress.com/2007/12/18/jeszcze-taki-jeden/</link>
<pubDate>Tue, 18 Dec 2007 11:27:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek</dc:creator>
<guid>http://leskieira.pl.wordpress.com/2007/12/18/jeszcze-taki-jeden/</guid>
<description><![CDATA[
Wiesz doskonale, że to do Ciebie. Adresat jest jeden. Szerokiej drogi. Nie wiem czy lubisz Johnneg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;">
<div style="text-align:left;"><span>Wiesz doskonale, że to do Ciebie. Adresat jest jeden. Szerokiej drogi. Nie wiem czy lubisz Johnnego Casha, bo U2 to raczej nie, ale trudno. To dla Ciebie. Żegnaj i do zobaczenia kiedyś.</span><span style="font-style:italic;"><span style="font-style:italic;"></p>
<p></span></span></div>
<p><span style="font-style:italic;">I went out walking</span><br /><span style="font-style:italic;">Through streets paved with gold</span><br /><span style="font-style:italic;">Lifted some stones</span><br /><span style="font-style:italic;">Saw the skin and bones</span><br /><span style="font-style:italic;">Of a city without a soul</span><br /><span style="font-style:italic;">I went out walking</span><br /><span style="font-style:italic;">Under an atomic sky</span><br /><span style="font-style:italic;">Where the ground won't turn</span><br /><span style="font-style:italic;">And the rain it burns</span><br /><span style="font-style:italic;">Like the tears when I said goodbye</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">Yeah I went with nothing</span><br /><span style="font-style:italic;">Nothing but the thought of you</span><br /><span style="font-style:italic;">I went wandering</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">I went drifting</span><br /><span style="font-style:italic;">Through the capitals of tin</span><br /><span style="font-style:italic;">Where men can't walk</span><br /><span style="font-style:italic;">Or freely talk</span><br /><span style="font-style:italic;">And sons turn their fathers in</span><br /><span style="font-style:italic;">I stopped outside a church house</span><br /><span style="font-style:italic;">Where the citizens like to sit</span><br /><span style="font-style:italic;">They say they want the kingdom</span><br /><span style="font-style:italic;">But they don't want God in it</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">I went out riding</span><br /><span style="font-style:italic;">Down that old eight lane</span><br /><span style="font-style:italic;">I passed by a thousand signs</span><br /><span style="font-style:italic;">Looking for my own name</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">I went with nothing</span><br /><span style="font-style:italic;">But the thought you'd be there too</span><br /><span style="font-style:italic;">Looking for you</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">I went out there</span><br /><span style="font-style:italic;">In search of experience</span><br /><span style="font-style:italic;">To taste and to touch</span><br /><span style="font-style:italic;">And to feel as much</span><br /><span style="font-style:italic;">As a man can</span><br /><span style="font-style:italic;">Before he repents</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">I went out searching</span><br /><span style="font-style:italic;">Looking for one good man</span><br /><span style="font-style:italic;">A spirit who would not bend or break</span><br /><span style="font-style:italic;">Who would sit at his father's right hand</span><br /><span style="font-style:italic;">I went out walking</span><br /><span style="font-style:italic;">With a bible and a gun</span><br /><span style="font-style:italic;">The word of God lay heavy on my heart</span><br /><span style="font-style:italic;">I was sure I was the one</span><br /><span style="font-style:italic;">Now Jesus, don't you wait up</span><br /><span style="font-style:italic;">Jesus, I'll be home soon</span><br /><span style="font-style:italic;">Yeah I went out for the papers</span><br /><span style="font-style:italic;">Told her I'd be back by noon</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">Yeah I left with nothing</span><br /><span style="font-style:italic;">But the thought you'd be there too</span><br /><span style="font-style:italic;">Looking for you</span></p>
<p><span style="font-style:italic;">Yeah I left with nothing</span><br /><span style="font-style:italic;">Nothing but the thought of you</span><br /><span style="font-style:italic;">I went wandering</span></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[lekcja polskiego]]></title>
<link>http://transatlantyk.wordpress.com/2007/02/20/lekcja-polskiego/</link>
<pubDate>Tue, 20 Feb 2007 16:22:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>dziabber</dc:creator>
<guid>http://transatlantyk.pl.wordpress.com/2007/02/20/lekcja-polskiego/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;wybierz sentencję i napisz coś o niej&#8221;
&#8220;Być albo nie być, oto jest pytanie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"wybierz sentencję i napisz coś o niej"</p>
<p align="center"><strong>"Być albo nie być, oto jest pytanie..."</strong></p>
<p align="left"> Ludzie od wieków zadają sobie to pytanie, mając nadzieję na odpowiedź. Nadzieja rzeczą ułudną, toteż nie znajdują odpowiedzi. To przykre.  Zaskakująca jest skala wieku, w którym zadajemy to arcyważne zapytanie. Każdemu, dziecku czy starcowi, zdarza się moment, gdy stoi przed lustrem i z desperacją pyta</p>
<p align="left">"być albo nie być?"</p>
<p align="left">Pytanie retoryczne, bo odpowiedzi nie udzieli ani szczotka do zębów, ani tubka pasty.  Ale nie tylko współcześni mają taki problem.</p>
<p align="left">Już Adolf Hitler wstając rano, wyglądając przez okno bunkra i widząc radzieckie czołgi, popadał w zadumę nad sensem życia. Już papież Marcin V, którego szlag trafiał na samą myśl, że jest 3cim papieżem, myślał że może śmierć to jest wyjście.</p>
<p align="left">Już Juliusz Cezar wstając z rana i potykając się o walające się po komnacie ciała (ach ta impreza!), jęcząc po łacinie "kurvash!", zastanawiał się co by było, gdyby go nie było. (potem szukał czegoś na kaca).</p>
<p align="left">A właśnie "kurvash!". Pamiętacie Vonnegutowskie "Gdze-my-kurva-jesteshmy?". Toż odpowiedź na to słynne pytanie jest prostsza niż odpowiedź na pytanie o sens życia.</p>
<p align="left">Lecz dziś właśnie oświeciła mnie moja polonistka (ukłony, ukłony) i na postawione przeze mnie pytanie "być czy nie być" ze stanowczością odrzekła</p>
<p align="left"><strong>MIEĆ! </strong></p>
<p align="left"> ...czego i Wam życzę z całego serca.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
