<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>wiersze-pawla &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/wiersze-pawla/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "wiersze-pawla"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 06:10:11 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Wierszyk na dobranoc.]]></title>
<link>http://aniaipawel.wordpress.com/?p=148</link>
<pubDate>Mon, 01 Sep 2008 08:37:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł</dc:creator>
<guid>http://aniaipawel.pl.wordpress.com/2008/09/01/wierszyk-na-dobranoc/</guid>
<description><![CDATA[Zmęczone oczy Twe
Odpocząć chcą we śnie
Więc nie daj czekać im
I do Krainy Snów płyń.
Niec]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zmęczone oczy Twe<br />
Odpocząć chcą we śnie<br />
Więc nie daj czekać im<br />
I do Krainy Snów płyń.<br />
Niech śnią Ci się same cuda<br />
Smoki, rycerze i małpa ruda<br />
A bardzo miło będzie<br />
Jeśli do mego snu przybędziesz<br />
Do pałacu z chmur wyruszymy<br />
I całą noc przetańczymy.<br />
A gdy Cię obudzi ranek biały<br />
I sen rozwieje się cały<br />
Proszę, niech na Twojej twarzy<br />
Przez właśnie utracone zapachy marzeń<br />
Smutek się nie pojawia, a miast niego<br />
Uśmiechnij się i pomyśl coś wesołego<br />
Na przykład, że już wieczorem<br />
Gdy wszyscy zasną przed telewizorem<br />
I ciemno już będzie dookoła<br />
Ty zasypiać będziesz wesoła<br />
Z myślą, się spotkamy że znów<br />
I zatańczymy w Krainie Snów.</p>
<p><span style="color:#ffffff;">.</span></p>
<p><a href="http://fc02.deviantart.com/fs21/f/2007/283/a/4/Rain_Dance_03_by_fbuk.jpg"><img class="alignnone" src="http://fc02.deviantart.com/fs21/f/2007/283/a/4/Rain_Dance_03_by_fbuk.jpg" alt="" width="495" height="336" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Na Osiedlowej.]]></title>
<link>http://aniaipawel.wordpress.com/?p=110</link>
<pubDate>Mon, 18 Aug 2008 23:09:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ania</dc:creator>
<guid>http://aniaipawel.pl.wordpress.com/2008/08/19/na-osiedlowej/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Jaskółki i jemioła&#8221;
A niech mnie-
to inny świat,
gdzie Cię porywa w tan
skrzydło ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align:left;"><strong>"Jaskółki i jemioła"</strong></p>
<p>A niech mnie-<br />
to inny świat,<br />
gdzie Cię porywa w tan<br />
skrzydło jaskółcze.</p>
<p>A ja się włóczę<br />
i nie wiem, że to już koniec,<br />
choć z góry to szepce<br />
jemioła.<br />
Choć z dołu to mówi<br />
i woła</p>
<p>znajomy głos.</p>
<p>To tu, to tu-<br />
jaskółka śpiewa do ucha<br />
To tu, to tu-<br />
trzeszczy gałąź sucha.</p>
<p>A obok Osiedlowa.</p>
<p>To tu ucieka serce,<br />
to tu serce się chowa.</p>
<p>I płacze, i się śmieje.</p>
<p>Jaskółko, co się dzieje?<br />
że lot swój zniżasz jeszcze...<br />
Już pod stopami ziemia,<br />
Już trawa pachnie blisko<br />
Czy ty sprowadzasz deszcze?<br />
Czyś ciepła, jak ognisko?</p>
<p>Jemioło, czemuś tutaj?<br />
tak się zadomowiła...<br />
Dlatego, że tu lasy?<br />
Tu spokój, tu zaskroniec?<br />
Czy tobie tutaj dobrze?<br />
Czy ja tu znajdę koniec?</p>
<p>A obok Osiedlowa.</p>
<p>To tu ucieka serce,<br />
to tu serce się chowa.</p>
<p>To tu spokojem lasu,<br />
to tu lotem jaskółki<br />
Myśli moje biegną.</p>
<p>To tutaj mieszkać będą<br />
z Tobą</p>
<p>nim polegną.<br />
<a href="http://fc05.deviantart.com/fs25/f/2008/041/e/6/Swallow_by_shabaevalena.jpg"><br />
<img class="aligncenter" src="http://fc05.deviantart.com/fs25/f/2008/041/e/6/Swallow_by_shabaevalena.jpg" alt="" width="578" height="231" /></a></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zranionej matce.]]></title>
<link>http://aniaipawel.wordpress.com/?p=53</link>
<pubDate>Mon, 12 May 2008 19:25:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>Ania</dc:creator>
<guid>http://aniaipawel.pl.wordpress.com/2008/05/12/zranionej-matce/</guid>
<description><![CDATA[Może dzisiejszy dzień to nie najlepszy moment na prowadzenie jakichś zbyt głębokich, a i w doda]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Może dzisiejszy dzień to nie najlepszy moment na prowadzenie jakichś zbyt głębokich, a i w dodatku bardzo osobistych wywodów ( jak zwykle - to już staje się nudne ) quasi filozoficznych. <strong>Może ja do tego nie mam ani kawałka myślącej głowy, może Ty wcale ( jestem tego pewna ) nie masz ochoty tego czytać.</strong> Bo kto dziś ma czas na poświęcenie większej ilości czasu sobie, a tym bardziej innym? ( nazwano by go egoistą albo -ironicznie- filantropem). Biegamy od miejsca do miejsca, ze szkoły do domu, z domu do pracy, ze sklepu na pocztę... Czasem okrutny ( jakże to oklepane ) los wyrzuca nas nagle do worka z zupełnie inną sytuacją, czasem też, choć chyba nieporównywalnie rzadziej ( pewnie pesymizuję...) wśród tego całego życiowego bałaganu jakiś przebłysk uśmiechu nieśmiało wyjrzy zza rogu. Efemera wodząca ludzi za nosy i zostawiająca samiuteńkich w szczerym polu, na pastwę samotności, na pożarcie tęsknocie, na miejsce do wykopania sobie łopatą smutku miejsca na wieczny odpoczynek. Więc i tak źle i tak niedobrze. <strong>Czasem kopiemy sobie ten dół na własne życzenie, może z lenistwa zapominając, że wyjść z niego można, że można, a nawet trzeba dostrzec w życiu coś więcej niż beznadzieję.</strong> Że mamy serce, które potrzebuje żyć. Że mamy parę oczu, które potrzebują dostrzegać to, co piękne, że nasze uszy są głodne czyjegoś ciepłego głosu, niczym usta słodyczy czekolady, a może i pocałunku...a może i bardziej tego pocałunku niż czekolady.</p>
<p>Więc, Kochani...nie wykopujmy sobie tego dołu przedwcześnie. Poruszmy serce, które chce, byśmy żyli, które czeka na kilka kropel krwi, którą mogło by przetłoczyć przez swoje zeschnięte komory. Serce to dziś najbardziej porządany, brzydko i kolokwialnie się wyrażę, towar, bo dziś niewiele ludzi go ma...</p>
<p><strong>"Zranionej matce"</p>
<p>Matka nauczyła mnie<br />
spijać krew<br />
z czyjegoś bólu<br />
bólu człowieczego</p>
<p>Matka wpoiła mi w usta<br />
aloes na cierpienie<br />
człowieka bliskiego<br />
obcego człowieka</p>
<p>Matka powiedziała:<br />
Stawiaj czoła<br />
Nie uciekaj.</p>
<p>Nie odwracaj wzroku<br />
od zakrzepniętej krwi</p>
<p>Nie oddalaj dłoni<br />
Od bolesnych blizn</p>
<p>Patrz, dotykaj<br />
Jak Twój ból, ból obcego</p>
<p>ja pytałam<br />
dlaczego? dlaczego?</p>
<p>Matce mówiłam<br />
ja mam ból swój<br />
Ty masz swój</p>
<p>Matce powtarzałam<br />
ja czuję swoje<br />
Ty swoje czuj</p>
<p>Matce szeptałam:<br />
po co cierpieć za drugiego?</p>
<p>Matka pytała:<br />
Dlaczego taka jesteś? Dlaczego?</p>
<p>Stawiłam więc czoła<br />
aloes<br />
na bliznę człowieka położyłam<br />
Trędowatego ujęłam za ręce</p>
<p>Spijam krew z obcych ran<br />
Ludzie pytają dlaczego?</p>
<p>Krew napędza serce<br />
Serce to jedyne,<br />
co naprawdę mam.</strong></p>
<p><img src="http://www.arirang.co.kr/A_UpFile/%5CBlog_Manage_Image%5Cheart_sky(4).jpg" alt="" width="490" height="408" /></p>
<p>Czasem warto, mimo męczących lektur, posłuchać naszych wieszczów:</p>
<p><strong>"Miej serce i patrzaj w serce".</strong></p>
<p>/Adam Mickiewicz/</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wyroby wierszopodobne Pawła]]></title>
<link>http://aniaipawel.wordpress.com/?p=11</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 19:41:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł</dc:creator>
<guid>http://aniaipawel.pl.wordpress.com/2008/04/07/wyroby-wierszopodobne-pawla/</guid>
<description><![CDATA[Kolejność od najnowszego do najstarszego.  
Jesteś&#8230;
Jesteś moim Szczęściem
Jesteś moją]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejność od najnowszego do najstarszego. :)</p>
<p><strong>Jesteś...</strong></p>
<p>Jesteś moim Szczęściem<br />
Jesteś moją Radością<br />
Jesteś mą Miłością<br />
I cierpienia odejściem</p>
<p>Jesteś moją Ślicznotką<br />
Jesteś moim Natchnieniem<br />
Jesteś największym Pragnieniem<br />
I pachnącą Stokrotką</p>
<p>Jesteś Bursztynkiem moim<br />
Jesteś serca waleniem<br />
Jesteś ciała drżeniem<br />
A ja marnym sługą Twoim</p>
<p><img src="http://www.wec.com.pl/repository/products/Bizuteria%20z%20brylantami/Pierscionki/1950l_1%20copy3.jpg" alt="Pierścionek" width="320" height="300" /></p>
<p>***</p>
<p><strong>Kocham</strong></p>
<p>Kocham...</p>
<p>Twoje włosy złote<br />
Które wiatr rozwiewa</p>
<p>Twoje oczy głębokie<br />
Błękitne niczym niebo</p>
<p>Twoje usta słodkie<br />
Chciałbym pić z nich...</p>
<p>Twoje ciało cudowne<br />
Pieścić pragnę je całe</p>
<p>Twoją dobroć, szczerość<br />
Mówiącą mi prawdę</p>
<p>Twoją Miłość do mnie<br />
Jej umysł nie ogarnie<br />
<img src="http://blercia.w.interia.pl/bo-kocham1.jpg" alt="Splecione dłonie" width="364" height="386" /><br />
***</p>
<p><strong>Twój</strong></p>
<p>Nie, nie boję się.</p>
<p>Ściągam skrzydła.<br />
Porzucam Niebo.<br />
Schodzę na Ziemię.<br />
Z Tobą.</p>
<p>Nie jestem już aniołem.<br />
Jestem Twój.<br />
Nie należę już do Nieba.<br />
Należę do Ciebie.</p>
<p>Nie, nie boję się.</p>
<p>Zabierz mnie ze sobą.<br />
Pokaż mi Ziemię.<br />
Pokaż mi swoje miejsca.<br />
Pokaż mi siebie.</p>
<p>Naucz mnie żyć.<br />
Naucz mnie podziwiać.<br />
Naucz mnie kochać.<br />
Naucz mnie siebie.</p>
<p>Nie, nie boję się.<br />
<img src="http://img519.imageshack.us/img519/8506/skrzydash8.jpg" alt="Skrzydła anioła na wieszaku" width="250" height="265" /><br />
***</p>
<p><strong>Uwertura Miłości</strong></p>
<p>Siedzę sam w ciemności, w pokoju moim<br />
Cztery jego ściany wokół, a na środku ja - monolit<br />
Czekam aż się pojawisz, lecz i tak już tu jesteś<br />
Bo choć ciało Twe daleko, to są tu Twa Dusza i Twe Serce.</p>
<p>Mój rozum krzyczy "Nie!", serce szepcze "Tak."<br />
Rozum nie ogarnie serca, choćby próbował na wspak<br />
I niech krzyczy, ile chce, nie zyska na tym nic<br />
Bo ja serca słucham, i gdy jest w nim Miłość to rozum śpi.</p>
<p>Zdjęcie Twoje trzymam w dłoni, a po policzku łzy gonią się<br />
Czy to łzy szczęścia, czy tęsknoty? I to i to siedzi w głębi mnie<br />
Ale ocieram łzy, bo wiem doskonale, że Ty i ja<br />
Jesteśmy jednością, nierozłączalną  częścią każdego dnia.</p>
<p>Wiem - boisz się, że to, co łączy nas to tylko etiuda<br />
Lecz niepotrzebny ten strach - to, co mówię  to nie złuda<br />
To, co między nami jest, to uwertura uczucia wielkiego<br />
Kocham Cię, Aniele, jestem więźniem Serca Twojego.</p>
<p><img src="http://fc02.deviantart.com/fs25/i/2008/081/1/a/Kiss_by_Nytrzanka.jpg" alt="Rysunek Ani" width="259" height="370" /></p>
<p>***</p>
<p><strong>Głód wampira</strong></p>
<p>Czerwona posoka spływa po mych ustach...<br />
Płyń!<br />
Płyń!<br />
Płyń!</p>
<p>Ich martwe ciała dygoczą w konwulsjach...<br />
Martwe!<br />
Martwe!<br />
Martwe!</p>
<p>Lecz wciąż mało mi, wciąż głód nie daje żyć...<br />
Głód!<br />
Głód!<br />
Głód!</p>
<p>Oddaj mi siebie, z Twych tętnic pragnę pić...<br />
Oddaj!<br />
Oddaj!<br />
Oddaj!</p>
<p>Ciebie, jedyną chcę mieć przy sobie...<br />
Chcę!<br />
Chcę!<br />
Chcę!</p>
<p>Swoje jarzmo dać chcę tej nocy Tobie...<br />
Dać!<br />
Dać!<br />
Dać!</p>
<p>Pragnę mieć Cię, jako wampirzycę przy swym boku...<br />
Mieć!<br />
Mieć!<br />
Mieć!</p>
<p>Jako mroczną Królową, nie odstępującą mi kroku...<br />
Mroczną!<br />
Mroczną!<br />
Mroczną!</p>
<p>Zamieszkaj w zamczysku moim, co na wzgórzu stoi...<br />
Zamieszkaj!<br />
Zamieszkaj!<br />
Zamieszkaj!</p>
<p>Tam jest wiele do zwiedzenia komnat i pokoi...<br />
Wiele!<br />
Wiele!<br />
Wiele!</p>
<p>Będziemy razem wyruszać na krwiste łowy...<br />
Krwiste!<br />
Krwiste!<br />
Krwiste!</p>
<p>Jako dwie nierozłączalne połowy...<br />
Tak!<br />
Tak!<br />
Tak!</p>
<p><img src="http://www.loadedshelf.com/e107_images/halloween-2006/nosferatu.jpg" alt="Nosferatu" width="405" height="277" /></p>
<p>***</p>
<p><strong>Deszczowe łzy</strong></p>
<p>Złoty talerz chowa się za szare chmury,<br />
Których łzy kwaśne moczą kamienic mury.<br />
Opodal kamienic, w parku chłopiec stoi,<br />
Na środku, w kałuży - on się deszczu nie boi.</p>
<p>W kałuży róża pływa, z koroną w czerwieni,<br />
Kontrastu i piękna dodaje Jesieni.<br />
Chłopiec klęka i ją podnosi, w ręce ściska<br />
mocno tak, że kałuża czerwieni wnet zyska.</p>
<p>I już pierwsza kropla krwi, leci ku ziemi,<br />
Leci wraz z kompanią - łzami deszczowymi,<br />
Wpada wnet i deszczówkę karminem zdobi,<br />
A woda krwi ulega i czerwona się robi.</p>
<p>Rusza chłopiec niepewnym krokiem, po woli,<br />
Znacząc drogę krwią, lecz to go nie boli,<br />
To boli serce poranione, spazmatycznie kołacze.<br />
Kruk usiadł na gałęzi i zwinąwszy skrzydła kracze,</p>
<p>Skrzekiem zdaje się chłopca chcieć zatrzymać,<br />
Lecz on tego nie słyszy i nogi jął rozpędzać,<br />
Bieg rozpoczął, oczy jego łzami się zamgliły,<br />
Nie widzi i nie słyszy - on pędzi do swej mogiły.</p>
<p>Wbiegł na ulicę, kruk z gałęzi się zerwał<br />
I pędząc, powietrze niczym strzała przerwał,<br />
Dopadł chłopca i uderzył skrzydłem w lico,<br />
Młodzieniec otrzeźwiał, lecz widział wciąż nicość.</p>
<p>Oczy przetarł dłońmi, światu ostrość przywrócił,<br />
Spojrzał w bok i zbladł, różę na asfalt rzucił,<br />
Światła dwa widział, zbliżały się, raziły,<br />
Słuch wrócił i uderzył hałasem zawiłym.</p>
<p>I nic już nie było, tylko ciemność hebanowa,<br />
Później światłość jaśniejsza niż Supernowa,<br />
Lecz nie raziła - była ciepła i pięknie pachnąca,<br />
Wiosną i kwiatami wiśni, rozgrzanymi od Słońca.<br />
<img src="http://blog.onet.pl/_d/sz/258763/deszcz_na_oknie.jpg" alt="Jesienny deszcz" width="560" height="370" /><br />
***</p>
<p><strong>Na przekór</strong></p>
<p>Chcę umrzeć, a żyję...<br />
Chcę dać życie, a zabiję...<br />
Chcę kochać, a nienawidzę...<br />
Chcę podziwiać, a się brzydzę...<br />
Chcę dawać, a wciąż zabieram...<br />
Chcę dotrzeć na miejsce, a nie docieram...<br />
Chcę płakać łzami słonymi, a mimo to się śmieję...<br />
Chcę wciąż wierzyć mocno, lecz już tracę nadzieję...</p>
<p>Chcę żyć, a Śmierć całuję...<br />
Chcę zabić, a życie ratuję...<br />
Chcę nienawidzić, a kocham...<br />
Chcę się śmiać, a słono szlocham...<br />
Chcę się brzydzić, a bardzo podziwiam...<br />
Chcę nie dotrzeć na miejsce, a docieram...<br />
Chcę zabierać, a daję, radując się szczerze...<br />
Chcę stracić nadzieję, lecz wciąż mocno wierzę...</p>
<p><img src="http://www.archiwum.gildia.pl/teksty/andrzej_palka/grafa/maski/*w/120/" alt="Maski z teatru" width="314" height="395" /></p>
<p>***</p>
<p><strong>Moje serce</strong></p>
<p>Moje serce - ranami poznaczone,<br />
Czerwienią razi lecz tylko dlatego,<br />
Ponieważ całe jest zakrwawione,<br />
Pod krwi czerwienią nie ma niczego.</p>
<p>Pod krwią jest lód i jest kamień,<br />
Jest ból, jest cierpienie, jest złość.<br />
Dlatego proszę Cię, Ty je zamień,<br />
Roztop je, bo zamarzło na kość.</p>
<p>Rozbij kamień, zniszcz go Miłością,<br />
Rozpal serce, niech znów zapłonie.<br />
Stań się, proszę znów jego radością,<br />
Bo bić tylko dla Ciebie chce, Kochanie.</p>
<p>Tęsknię i kocham, lecz wciąż szlocham,<br />
Smutek i ból ogarniają wciąż mnie całego,<br />
Bo ja Ciebie najbardziej w Świecie kocham,<br />
Lecz Ty, masz mnie tylko za przyjaciela swego.</p>
<p>Wciąż mam jednak nadzieję, że to zmieni się,<br />
Że pokochasz mnie, że nadejdzie ten dzień,<br />
W którym wrócisz do mnie i ocalisz duszę mą,<br />
Przed staniem się nicością, bo bez Ciebie jest nią.</p>
<p><img src="http://sedan.blox.pl/resource/knmvxz.jpg" alt="Zakrwawione pióro" width="360" height="315" /></p>
<p>To wszystko. :) Dziękuję tym, którzy dotrwali do końca. :)</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
