Półmetek tego całego rabanu zwanego maturą właśnie obściskuje mnie z każdej strony. Bo chciało by się powiedzieć: “uff, połowa już odwalona”, ale zaraz wrodzony pesymizm karze myśleć, że t… więcej →
Ania i PawełAnia wrote 1 month ago: Półmetek tego całego rabanu zwanego maturą właśnie obściskuje mnie z każdej strony. Bo chciało by si … more →
Ania wrote 2 months ago: Podobno… Bo jak się można dowiedzieć w trakcie nauki w liceum dwujęzycznym o profilu francuski … more →
Ania wrote 3 months ago: A niechże ta wiosna trwa wiecznie! – a może i banalnie, może nieoryginalnie, bo w ostatnich dn … more →
Ania wrote 4 months ago: Czas wolny chyba dla każdego jest zawsze polem do popisu, by trochę pofilozofować. “Pofilozofo … more →
Ania wrote 6 months ago: Święta, święta i po świętach. Po szampańskim ( albo i nie ) Sylwestrze też niewiele pozostało. Opróc … more →
Ania wrote 7 months ago: Kilka dni temu miałam okazję pozwiedzać naszą stoliczynę. “Stoliczynę” mówię, bo szarość … more →
Ania wrote 7 months ago: Paweł siedzi przy stole, nieuważnie studiuje książkę z origami, i zagina w dłoniach biały, nierówno … more →
Ania wrote 8 months ago: Co z tym światem? Wielcy mędrcy wysnuwają swoje teorie, męczą się elaboratami, referatami, rozprawam … more →
Ania wrote 8 months ago: Nadal pozostając w niemalże grobowym nastroju, chyba adekwatnie do świąt, spod palców wymykają mi si … more →
Ania wrote 8 months ago: Wszystkich Świętych. W autobusach miejskich, na wyświetlaczach przesuwa się ospale informacja: … more →
Ania wrote 8 months ago: Nie ma jak to wpływanie zagranicznych kultur na Polaków. Dynie w google ( to wybaczam, bo w końcu to … more →
Ania wrote 8 months ago: Wiersz o pewnej dziewczynce. Bynajmniej nie o mnie, choć momentami mógłby takowym być. “Adresa … more →
Ania wrote 8 months ago: Spacerując chodnikiem z moim przyjacielem o czterech łapkach – Puckiem, prawie, że wdepnęłam w … more →
Ania wrote 8 months ago: Pisać o życiu nie jest trudno. Wypuścić z ust kilka oklepanych banałów, co jak chmurka ciepłego powi … more →
Ania wrote 9 months ago: I minęło. Kilkadziesiąt godzin przypadkiem wyrwanych złośliwemu losowi z rąk. Kilkadziesiąt godzin, … more →
Ania wrote 9 months ago: W końcu się zobaczymy. Po drodze do tego spotkania zdążyliśmy się sobie napłakać, wyżalić, pomarudzi … more →
Ania wrote 9 months ago: Smutne refleksje. “Jabłko” Upadło jabłko z drzewa w trawę jesienną, zmokniętą Tam w dole … more →
Ania wrote 9 months ago: Tytuł niejednoznaczny…a może i tak? Może każdemu oczywisty jest fakt, że ten koniec, ten marny … more →
Ania wrote 9 months ago: Jak zwykle kiedy wstukuję tu jakiś wpis, bierze mnie na jakieś refleksje, wspomnienia, smutki… … more →