<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>uzywki &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/uzywki/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "uzywki"</description>
	<pubDate>Sun, 12 Oct 2008 21:27:33 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[ALKOHOLIZM]]></title>
<link>http://mojzeszbg.wordpress.com/?p=202</link>
<pubDate>Wed, 03 Sep 2008 18:00:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>mojzeszbg</dc:creator>
<guid>http://mojzeszbg.pl.wordpress.com/2008/09/03/alkoholizm/</guid>
<description><![CDATA[
ALKOHOLIZM
90.
Alkoholizm to choroba trawiąca nie jedno społeczeństwo.
Najbardziej cieszą się ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<h3>
<p class="MsoNormal"><span>ALKOHOLIZM</span></p>
<p class="MsoNormal" align="right"><strong><span>90.</span></strong></p>
<p class="MsoNormal"><span>Alkoholizm to choroba trawiąca nie jedno społeczeństwo.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Najbardziej cieszą się z tego producenci różnego rodzaju alkoholu.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Do alkoholi dodawane są różnego rodzaju uzależniacze i też inne środki chemiczne.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>W alkoholizm wpadają ludzie z tak zwanych wyższych sfer i marginesu społecznego.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Medycyna nie potrafi skutecznie poradzić sobie z wyleczeniem tej przypadłości.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Nie potrafią medycy określić przyczyny w jakim stanie znajduje się ludzki twór.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Tradycyjne terapie nie przynosi pożądanych efektów leczenia.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Jedną z przyczyn takiego stanu ludzkiego twora może być opętanie lub nawiedzenie przez ducha, który pozostał na Ziemi po śmierci ziemskiego ciała, a w trakcie swojego pobytu był alkoholikiem. W takim przypadku należy wykonać egzorcyzmy, aby uwolnić opętanego od innych duchów i wskazać, odprowadzić je w kierunku do Światła.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Musi to być świadome działanie ludzkiego twora, bo przez jakąś skłonność może poprzyciągać sobie wszystko z powrotem.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Wszystko dzieje się zgodnie z prawami Stworzyciela i nikomu nie wolno ich łamać bo wtedy jesteśmy pozbawieni energii życiowej, która jest nam bardzo potrzebna do funkcjonowania.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Przy współpracy osoby nawiedzonej z uzdrowicielem można pozbyć się nałogu bezpowrotnie.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>W ogóle nadużywanie alkoholu jest bardzo niekorzystne dla ludzkiego twora, ponieważ w stanie upojenia alkoholowego tracimy naszą naturalną ochronne i wtedy jest dużo większa możliwość, że w takie ciało pozbawione ochrony coś wniknie.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Ludzkie twory dbajcie o swoje otoczki ochronne, abyście nie musieli korzystać z usług egzorcysty.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Poddana osoba terapii, jest oczyszczona z bytów i może zacząć normalnie funkcjonować i nie powinna wyciągać ręki do ciemnych nurtów.</span></p>
</h3>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Peru(ka) dla każdego!]]></title>
<link>http://analogicznie.wordpress.com/?p=366</link>
<pubDate>Mon, 26 May 2008 11:53:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>analog</dc:creator>
<guid>http://analogicznie.pl.wordpress.com/2008/05/26/peruka-dla-kazdego/</guid>
<description><![CDATA[
by latało się lepiej. wszystkim.
Zawistna PiSowszczyzna próbuje zdyskredytować &#8220;podróż ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://arbiter.pl/zdjecie/11243.Tupolew.Tu-154"><img style="vertical-align:text-bottom;" src="http://arbiter.pl/files/g/2_315551046_IMG_8950_.jpg" alt="" width="480" /></a></p>
<p><strong><em>by latało się lepiej. wszystkim.</em></strong></p>
<p>Zawistna PiSowszczyzna próbuje zdyskredytować "podróż życia" miłościwie nam premierującego Donalda Tuska. Ci mali (nomen omen) ludzie będą jednak musieli ugiąć się pod powalającą konkretnością planu tego rządu. Mamy analogiczną wiedzę z kół zbliżonych do <strong><a href="http://www.po.org.pl/" target="_blank">Sił Światłości,</a></strong><strong> </strong>że te <strong><em>mityczne miliony </em></strong>wydane na przelot za ocean i z powrotem nie pójdą na marne. Rząd w ramach realizacji <strong><a href="http://www.platformaglogow.pl/obrazki/byzylo.jpg" target="_blank">przedwyborczych obietnic</a></strong> planuje, by każdy obywatel, niezależnie od zawartości teczki w IPN, mógł polecieć na tydzień do Ameryki Południowej i <em><strong>zażyć</strong></em> tej samej przyjemności, która była udziałem PanaPremiera (wraz z małżonką). Ponieważ Siłom Światłości bliska jest idea Taniego Państwa, PanPremier użyczy  rządowego samolotu, a do Gdańska na weekend będzie jeździł rowerem. W tej chwili koalicjanci spierają się jedynie o liczbę <strong>miejsc dla rolników</strong> na pokładzie rządowego samolotu.</p>
<p>Finansowanie tego programu ma zapewnić sprzedaż archiwum i publikacji "naukowych" IPN w punkcie skupu makulatury.</p>
<p>Niech Moc z  Wami będzie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nagie zdjęcia z Lindsay Lohan]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/nagie-zdjecia-z-lindsay-lohan/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:37:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/31/nagie-zdjecia-z-lindsay-lohan/</guid>
<description><![CDATA[Okrutne. Finansowe problemy Lindsay są na tyle poważne, że pożyczyła pieniądze od swojego był]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Okrutne. Finansowe problemy <b>Lindsay</b> są na tyle poważne, że pożyczyła pieniądze od swojego byłego chłopaka<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.org/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> Jednak to nie wszystko<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.info/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a> Lindsay nie nagra płyty?!<br />
Bóg ukaże tego handlującego kokainą grzesznika<a href="http://ireneusz.s.wierzejski.com.pl/" title="Ireneusz S. Wierzejski">.</a><br />
Jej majątek oceniano na 7 milionów dolarów.<br />
Doprowadziła do szału mnóstwo ludzi. Borykająca się z nałogami gwiazdka wydała astronomiczne sumy na markowe ciuchy i luksusowe dodatki.<br />
<b>Lindsay</b> błaga znajomych o pożyczki! <b>Lindsay</b> <i>zaliczyła</i> aż trzech przystojnych Włochów w ciągu doby.<br />
Wielokrotnie pisaliśmy o jej ekstrawaganckich wydatkach. Na dodatek <b>Lohan</b> po raz kolejny zagrała w swoją ulubioną grę, czyli odbijanego. Uszczęśliwiona <b>Lindsay</b> poleciała na <b>Capri</b>, żeby odebrać nagrodę.<br />
<b>Giles</b> szuka nabywcy zainteresowanego prywatnymi zdjęciami <b>Lindsay</b>, zrobionymi podczas ich krótkiego związku. Specjalne czujniki zablokowały kółka i wózek nie dał się ruszyć z miejsca. Parę dni wcześniej <b>Lohan</b> odrzuciła jego propozycję wspólnego spędzenia weekendu stwierdzając, że prezenter <b>MTV</b> <i>chce ją tylko zaciągnąć do łóżka</i>. <b>Lindsay</b> odsiedziała już jeden dzień w więzieniu i odrobiła nakazane jej prace społeczne. Byłoby wspaniale, gdyby zdecydowali się związać na dłużej.<br />
Jednak jej znajomi z grupy stwierdzili, że aktorka nudziła się na spotkaniu i poszła tam tylko na pokaz. <b>Lindsay</b> <i>zaliczyła</i> aż trzech przystojnych Włochów w ciągu doby. Następnego dnia widziano ją już z innym włoskim przystojniakiem. No chyba, że mowa o imprezach, alkoholu, narkotykach i kolejnych romansach.<br />
Straciła również wiele tysięcy na opłaty prawne, kary i grzywny za swoje wykroczenia i wybryki drogowe popełniane w stanie nietrzeźwym. Jednak media donoszą, że romans <b>Lindsay</b> i <b>Jennera</b> rozwija się w najlepsze. <b>Lohan</b> nie chciała, aby paparazzi uwiecznili na zdjęciu jej potajemną schadzkę z <b>Brodym</b>. Aktorka i <b>Tony Allen</b> świetnie się rozumieli i miło spędzali ze sobą czas.<br />
Jednak na zdjęciach z sylwestrowej imprezy widać, jak ochoczo pije szampana, prosto z butelki. Jurorzy docenili jej pracę i przyznali wyróżnienie <i>za całokształt twórczości</i>! Byłem zszokowany, ze to ona zrobiła pierwszy krok - dopiero po chwili zrozumiałem, że ja też mam się rozebrać. Niedawno pisaliśmy, że <b>Lindsay Lohan</b> odwiedziła wyspę <b>Capri</b>. To był dobry seks, ale nie sadzę, żebyśmy się jeszcze spotkali.<br />
Bliski przyjaciel <b>Lindsay</b> w wywiadzie dla amerykańskiej gazety powiedział, że <i>ona bardzo żałuje wyrzuconych w błoto pieniędzy</i> i <i>teraz musi poukładać sobie życie od nowa</i>. Ani kawałka piosenki. Miała niedopasowaną bieliznę: czarny stanik i szmaragdowe majteczki. Jakie są szanse, że tak skończy <b>Lindsay</b>?<br />
Krytycy podejrzewają, że organizatorom festiwalu po prostu zależało na obecności jakichkolwiek popularnych osób. <b>Lindsay</b> wybrała dwie wieczorowe suknie i poprosiła, aby sprzedawczyni odłożyła je dla niej. Aktorka zaliczyła wiele ośrodków odwykowych i uczęszczała na spotkania Anonimowych Alkoholików, lecz mimo tego nadal gustuje we wszelkiego rodzaju używkach.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lindsay - seks, alkohol i narkotyki]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/31/lindsay-seks-alkohol-i-narkotyki/</link>
<pubDate>Thu, 31 Jan 2008 14:36:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/31/lindsay-seks-alkohol-i-narkotyki/</guid>
<description><![CDATA[Najwyraźniej to nie pomogło; źródła donoszą, że Lindsay zaczęła błagać przyjaciół o po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Najwyraźniej to nie pomogło; źródła donoszą, że <b>Lindsay</b> zaczęła błagać przyjaciół o pożyczki<a href="http://black-wordpress.m8m.pl/" title="Black-Wordpress">.</a> <b>Lindsay</b> raczej nie zdoła nikogo przekonać, że do niczego między nimi nie doszło<a href="http://red-wordpress.m8m.pl/" title="Red-Wordpress">.</a> Aktorka przepuściła mnóstwo pieniędzy na hotele - jeden z jej rachunków wynosił aż milion dolarów!<br />
Poznajemy coraz to nowe szczegóły włoskich wakacji <b>Lindsay Lohan</b><a href="http://orange-wordpress.m8m.pl/" title="Orange-Wordpress">.</a> Mimo to <b>Lindsay</b> dalej go szarpała. Powiedział, że się z nią nie spotka, bo dopiero niedawno wyszła z odwyku. Rozebrała się przede mną. Niedawno pisaliśmy o jej erotycznych podbojach.<br />
<b>Lindsay</b> błaga znajomych o pożyczki! Ona też mi się podobała, szczególnie jej inteligencja. Do tego stopnia, że obsługa przyłapała ich, gdy uprawiali seks w ubikacji. Uczestnicy głosowania stwierdzili, że film <b>Lindsay</b> <b>Twarda sztuka</b> nie był absolutnie wart ich uwagi. Natomiast postronni świadkowie twierdzą, że pijana gwiazdka zaatakowała stojących wokół jej samochodu fotoreporterów.<br />
Jesienią zakończyła leczenie odwykowe i obiecywała, że od tej pory będzie się trzymać z daleka od używek. <b>Lindsay Lohan</b> przepuściła swoją milionową fortunę na narkotyki, alkohol i luksusowe ośrodki odwykowe.<br />
Poszukuje człowieka, którzy sprzedawał narkotyki mojej córce. Leczenie odwykowe, sprawy karne i rozpadające się związki na długo pozostaną w jej pamięci. Teraz <b>Lohan</b> nie ma żadnego z nich: musiała je sprzedać, bo nie była w stanie spłacać hipotek. Byłem onieśmielony - w końcu byłem z <b>Lindsay Lohan</b>. No chyba, że mowa o imprezach, alkoholu, narkotykach i kolejnych romansach. Sprzedaje swoje prywatne zdjęcia, ubrania i podobno zagra w każdej szmirze, byle zarobić kilka dolarów...<br />
Nas jednak interesuje nie tyle jej droga na szczyt, co upadek. Były chłopak <b>Lindsay</b> sprzedaje jej nagie zdjęcia! Zażądała, żeby <b>Lindsay</b> zrekompensowała jej utracone dochody. Cały czas mówiła, że podobam jej się, bo jestem <i>grzecznym chłopcem</i> - nie palę i nie zażywam narkotyków.<br />
Przez ostatnich kilka miesięcy znana z szalonych ekscesów <b>Lindsay Lohan<b> starała się poprawić swój wizerunek. Poszukuje człowieka, którzy sprzedawał narkotyki mojej córce. Analogia jest jasna. Niedawno pisaliśmy, że zaczęła wyprzedawać swoje używane ubrania.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Erotyczne wybryki Lindsay]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/erotyczne-wybryki-lindsay/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 16:53:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/erotyczne-wybryki-lindsay/</guid>
<description><![CDATA[Do tego stopnia, że obsługa przyłapała ich, gdy uprawiali seks w ubikacji. Lindsay została zapr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Do tego stopnia, że obsługa przyłapała ich, gdy uprawiali seks w ubikacji. <b>Lindsay</b> została zaproszona na festiwal odbywający się na włoskiej wyspie <b>Capri</b>. Aktorka spędziła z nim cały wieczór. O mało nie zemdlałem.<br />
Do tych zaświadczeń załączyła rachunek od kręgarza opiewający na prawie 150 dolarów i kilkanaście innych, potwierdzających że poniosła rozmaite koszta w czasie całego procesu rehabilitacji.<br />
Przypomnieli również, że <b>Lindsay</b> nigdy nie była zaangażowana w tę formę terapii; już jesienią zdarzało jej się opuszczać spotkania.<br />
Jedno ze źródeł dokładnie wylicza wydatki <b>Lindsay</b>. Aktorka zaliczyła wiele ośrodków odwykowych i uczęszczała na spotkania Anonimowych Alkoholików, lecz mimo tego nadal gustuje we wszelkiego rodzaju używkach. <b>Lindsay</b> została zaproszona na festiwal odbywający się na włoskiej wyspie <b>Capri</b>. <b>Lindsay</b> dowiodła, że gdy chodzi o romanse ma bardzo krótką pamięć i preferuje młodszych partnerów.<br />
<b>Lindsay</b> otwarcie prosiła swoich znajomych, żeby pożyczyli jej pieniądze. Ale szybko zdjęła i to. Nie oduczyła się także podrywać zajętych facetów i ponownie przyłapano ją na randce z uczestnikiem amerykańskich reality show - <b>Brodym Jennerem</b>, który oficjalnie jest związany z modelką - <b>Corą Skinner</b>. <b>Lindsay</b> naprawdę nad sobą pracuje i stara się wyjść z uzależnienia.<br />
Te rachunki będą kosztować <b>Lindsay</b> kolejne 2 tysiące. Nawet <b>Justin Timberlake</b> powiedział, że nagra z nią piosenkę. Zapowiedziała, że <b>Lindsay</b> stanie przed sądem. <b>Lindsay</b> w kostnicy! Byłem zszokowany, ze to ona zrobiła pierwszy krok - dopiero po chwili zrozumiałem, że ja też mam się rozebrać.<br />
Do tych zaświadczeń załączyła rachunek od kręgarza opiewający na prawie 150 dolarów i kilkanaście innych, potwierdzających że poniosła rozmaite koszta w czasie całego procesu rehabilitacji. <b>Lindsay Lohan</b> słono zapłaci za swoje, nazwijmy to delikatnie, <i>wybryki</i>. <b>Lindsay Lohan</b> jest w dramatycznej sytuacji finansowej. Zapytamy retorycznie: czy to mogłoby jej w jakikolwiek sposób zaszkodzić?<br />
Miarą popularności danej gwiazdki jest liczba zabawnych parodii pojawiających się w sieci. Oszacowała, że w wyniku wypadku utraciła zarobki w kwocie pomiędzy 60 a 75 tysiącami dolarów rocznie. Najbardziej niefortunne jest to, że cały świat śledzi jej mozolną drogę.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lindsay Lohan i dziennikarze]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/lindsay-lohan-i-dziennikarze/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 16:48:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/lindsay-lohan-i-dziennikarze/</guid>
<description><![CDATA[Dziennikarze z uporem przypominają, że aktorka ma dopiero 21 lat, a jej kariera była raz po raz p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dziennikarze z uporem przypominają, że aktorka ma dopiero 21 lat, a jej kariera była raz po raz przerywana przez leczenie odwykowe. Jednak to nie wszystko. Nas jednak interesuje nie tyle jej droga na szczyt, co upadek. <b>Lindsay Lohan</b> otrzyma niepowtarzalną okazję do refleksji nad kruchością życia. <b>Rice</b> napisała w pozwie, że w wyniku wypadku straciła pracę i od tej pory pozostaje bez źródła utrzymania.<br />
Miarą popularności danej gwiazdki jest liczba zabawnych parodii pojawiających się w sieci. Świadkowie twierdzą, że wstawiona <b>Lindsay</b> siedziała na kolanach <b>Brody'ego</b>. Poszukuje człowieka, którzy sprzedawał narkotyki mojej córce.<br />
<b>Michael Lohan</b>, który niegdyś sam borykał się z uzależnieniem od narkotyków, zapowiedział, że nie spocznie dopóki nie dopadnie <i>tego śmiecia, który zdeprawował jego córkę</i>. Jemu również nie szczędziła czułości. Jemu również nie szczędziła czułości. Kupiła trochę jedzenia. Jesienią zakończyła leczenie odwykowe i obiecywała, że od tej pory będzie się trzymać z daleka od używek. Niedawno pisaliśmy o szalonych wybrykach <b>Lindsay Lohan</b> na <b>Capri</b>, gdzie aktorka zaliczyła trzech facetów w ciągu doby.<br />
<b>Lohan</b> nie chciała, aby paparazzi uwiecznili na zdjęciu jej potajemną schadzkę z <b>Brodym</b>. Uzależniona od narkotyków, alkoholu, seksu i zakupów aktorka ma kolejny problem. <b>Lindsay Lohan</b> słono zapłaci za swoje, nazwijmy to delikatnie, <i>wybryki</i>.<br />
Jedno ze źródeł dokładnie wylicza wydatki <b>Lindsay</b>. <b>Lohan</b> zdobyła również wysokie miejsce w zestawieniu najgorszych filmów. <b>Lindsay Lohan</b> uwielbia kłopoty. Jeszcze tego samego dnia pozwoliła się zaprosić do restauracji.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Na, na, na, naaaa..."]]></title>
<link>http://epulsthetruth.wordpress.com/2008/01/22/na-na-na-naaaa/</link>
<pubDate>Tue, 22 Jan 2008 01:43:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>epulsthetruth</dc:creator>
<guid>http://epulsthetruth.pl.wordpress.com/2008/01/22/na-na-na-naaaa/</guid>
<description><![CDATA[
Zastanawiamy się nad tym czy takie osoby powinny mieć plakietkę.
Trochę dziwne, że niektóre o]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://img297.imageshack.us/img297/4662/roxyrl9.jpg" title="http://img297.imageshack.us/img297/4662/roxyrl9.jpg"><img src="http://img297.imageshack.us/img297/4662/roxyrl9.jpg" alt="http://img297.imageshack.us/img297/4662/roxyrl9.jpg" height="397" width="478" /></a></p>
<p>Zastanawiamy się nad tym czy takie osoby powinny mieć plakietkę.</p>
<p>Trochę dziwne, że niektóre osoby wola drogę <b>epulsowa</b>, niż trochę bardziej prywatna, na przykład <b>telefoniczna</b>.</p>
<p>Współczujemy...</p>
<p>P.S.</p>
<p>Z tego co widzimy to <b><a href="http://www.epuls.pl/frameset.php?/profile.php?strUserName=spitfire" title="spitfire">spitfire</a></b> dalej ma plakietkę, no, ale to już sprawa Pani <b>Customer Support Manager</b>.</p>
<p>Polecamy poczytać o:  "<i>cymbalta</i>" oraz o "<i>stesolid</i>", ciekawa lektura, musimy przyznać.</p>
<p>Nie wiedzieliśmy, iż rozmowa na temat <b>samobójstwa</b> może być <b>pełna uśmiechów</b> :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ Dlaczego powinniśmy bać się listonoszy]]></title>
<link>http://rewers.wordpress.com/2007/12/27/dlaczego-powinnismy-bac-sie-listonoszy/</link>
<pubDate>Thu, 27 Dec 2007 11:54:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>sypee</dc:creator>
<guid>http://rewers.pl.wordpress.com/2007/12/27/dlaczego-powinnismy-bac-sie-listonoszy/</guid>
<description><![CDATA[(&#8230;)         wtedy możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych         wy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><i><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">(...)         wtedy możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych         wyrazić jasno nie umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie         zasługują na to, by się silić na ich odgadywanie.</font></span></i></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">                  </font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">Jeden         z moich znajomych uratował kiedyś tonącego chłopca. Gdyby pozwolono         mi powiązać jego bohaterską postawę z faktem wcześniejszego spożycia         czterech piw, to oznajmiłbym, że wszelkie upadlające zwyczaje są w         pełni pożyteczne, bo wyostrzają zbawczą zdolność poznawania. Więc         jeśli </font></span><!--more--><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">błękit nieba zmieni się nagle w dyskretny fiolet pachnącego         wrzosami zmierzchu, jeśli słońce rozlewając się w pomarańczowy obłok,         schowa się za horyzontem, to wtedy, spokojnie idąc wybrzeżem,         spostrzeżemy kolejnego tonącego dzieciaka. Powiem wtedy spokojnie do         mojego towarzysza "zaczekaj, pobiegnę do pobliskiego sklepu i kupię         ci kratę piwa".</font></span><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma"> Po kilku minutach będziemy siedzieli na plaży,         wpatrując się w wodę. W pewnym momencie rzuci pustą butelkę,         wskoczy do zimnego jeziora, wyłowi nie oddychające już dziecko i kładąc         je delikatnie na piasku, zrobi reanimację. Zrobi reanimację         najbardziej genialną, bo dzieciak, po otrzymaniu dawki chmielowego </font></span><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">powietrza, otworzy oczy i wstając, oznajmi podniosłym głosem „niech         żyją! Niech żyją ludzie częstujący młodzież alkoholem! Chwała         dealerom narkotykowym i niewiastom, które robią to za pieniądze!”         Potem znowu upadnie na ziemię.</font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">I         wtedy cichy szum zabarwionej wieczornym niebem wody zacznie eskalować w         ogłuszające dudnienie wodospadu</font></span><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma"> Dettifoss. Wtulając się w muszlę         klozetową, zaczniemy wszyscy żałować, powątpiewać. Wtedy otworzę         oczy, ale pewnie będę się patrzył bezradnie, szkliście i płaczliwie,         bo nie zauważę nic co mogłoby poprawić moją sytuację.                  </font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">Jeśli         malarstwo ubarwione narkotycznym dymem otwiera serca odbiorców, oddam         cały swój dobytek, żeby wspomóc zrozpaczonych artystów. Gdyby zubożały         muzyk powoli tracąc swoją homeostazę, błagalnie pociągnął za         nogawkę moich spodni, to spojrzałbym na niego miłosiernie i mówiąc         "zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, wstań", wcisnąłbym w         jego dłoń zwitek banknotów. Gdyby jego twarz zapłonęła niewyobrażalnie         świetlistym uśmiechem, rzekłbym jeszcze "naspeeduj się i         zacznij tworzyć". Potem wdrapię się na dach najbliższego         monopolowego i krzyknę- „Każdemu błądzącemu! Każdemu, kto szuka         spełnienia pod sklepem! [w tym momencie podniosę triumfalnie rękę]         Każdemu kolejka, każdemu pergamin i pióro! [tutaj trochę bardziej         patetycznie] Czyż nie słyszeliście słów proroków? Proście o 50         groszy na bilet, na chleb i szczerze błagajcie o 50 groszy na wino!” </font><font face="Tahoma">                   </font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><font face="Tahoma"><span style="font-size:11pt;">Znasz         to uczucie, kiedy schodząc w dół po ciemku nie natrafiasz na ostatni         stopień? Gdyby połączyć wszelkie dziecięce koszmary na temat gęstego         mroku, gdyby dodać pustkę w brzuchu tuż przed upadkiem i niewyraźne         kontury skrzynki pocztowej, moglibyśmy uznać, że każda podróż po         schodach jest morderczą walką. Jeśli dorzucimy jeszcze palący ból,         jeśli dodamy suche szczypanie na czole, jeśli dotkniemy głowy i spoglądając         na zakrwawione pace, zdamy sobie sprawę, że świat zaczyna pędzić w         górę, to otrzymamy naprawdę żywiołowy wieczór- kilka szwów, zdjęć         rentgenowskich i masę mglistych, płomiennie zniekształconych wyobrażeń         na temat swojego upadku.                   Najpierw jednak przez twój mózg prześlizgnie się głupia myśl.         Najpierw porazi cię uczucie bezradności, pomyślisz, że coś zgubiłeś,         że przed chwilą straciłeś coś bardzo ważnego. Wtedy, czując         policzkiem zimno podłogi, zechcesz zasnąć. Zobaczysz światełko w         tunelu oraz chmarę niesionych wiatrem listów, mozaiki kolorowych pocztówek,         obłoki podstemplowanych znaczków. Potem zmrużysz oczy. Obojętnie,         trupio... Nawet nie poczujesz, jak listonosz o znajomej twarzy pomoże         ci wstać- ockniesz się dopiero w aucie i uświadamiając sobie, że         ktoś wyjął z twoich ust garść oboli, głęboko odetchniesz.                  </span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma"><i>Miałem         wtedy chyba dwanaście lat. Pamiętam, że deszcz stukał w okno.         Odrabiałem lekcje przy biurku. Drzwi do mojego pokoju były zamknięte,         ale słyszałem, że rodzice się kłócą. Niektóre słowa         wykrzykiwane przez matkę były nadzwyczaj wyraźne, stabilne, tak jakby         chciała je wyszeptać. Dlaczego, po co, ile, kiedy, dlaczego? W jednej         chwili ojciec wszedł do pokoju, chwycił mnie za włosy i zaczął         uderzać głową o blat biurka. Niechlujnie krzyknął, że jeśli matka         nie przestanie, to zrobi mi krzywdę. To naprawdę zabawne, kiedy człowiek         interpretuje skrzywdzenie kogoś jedynie jako trwałe uszkodzenie jego         ciała. Ja i tak przecież wiem, że chodziło o to wypracowanie z         polskiego.</i></font><font face="Tahoma">                   </font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">Podobno         majaczyłem, jestem jednak pewien, że chciałem coś powiedzieć. Chyba         to nawet dobrze, że moje wspomnienia i najświeższe myśli wiązały         się w niezrozumiały bełkot. Ojciec powiedział, że chociaż był         bardzo przejęty całą sytuacją, to nie mógł powstrzymać śmiechu,         słysząc moje bezkształtne zdania...                  </font> <font face="Tahoma">Uciekł. Rankiem galilejski płomyk         niepoczytalności rozmył się- pozostał jedynie szum.                   </font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">                   </font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">Najbardziej         denerwujące były te grube książki. Te zupełnie cieniutkie także         strasznie mnie irytowały, tylko że patrząc na dwustustronicową książkę         nie czułem tej przepaści. Nie bałem się także słowników, nie bałem         się ogromnych leksykonów ani albumów. Jestem jednak pewien, że gdyby         ktoś wręczyłby mi nawet grafomańskie wypociny, ale nie jakieś tam         normalne, tylko wypociny grube i w postaci dwóch ryz zadrukowanego         papieru, to na pewno zapragnąłbym odlecieć gdzieś daleko. Bo gdybym         akurat wtedy zaczął czytać książkę, niezależnie od tego, czy byłaby         pisana słodką krwią czy taż cuchnącą ropą, to musiałbym ją         zamknąć, musiałbym wziąć zamach i cisnąć tę książkę w przepaść.         Albo jeszcze lepiej... Mógłbym przecież usunąć wszystkie strony i         podrzeć je na niepodzielnie małe strzępki. Tylko że wtedy wielka         skrzynka pocztowa myśląc, że są to znaczki, wyłoniłaby się z         czeluści mojej pisarskiej kacheksji.</font><font face="Tahoma"> <i>                  </i></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma"><i>Wiedziałem,         że tym razem to moja ciocia odbierze mnie z przedszkola. Przyszła         gdzieś po dwunastej. Samemu założyłem buty, kurtkę, niezgrabnie         zawiązałem szalik, nawet udało mi się założyć rękawiczki. Ciocia         jednak patrząc na mnie, załamała ręce i powiedziała, że jeśli         nadal będę wiązał szalik w taki sposób, to w końcu się przeziębię.         Schylając się, westchnęła z manierą znużonego gangstera i dotknęła         szalika zawiązanego wokół mojej szyi. Byłem pewien, że zdejmie go i         zawiąże od nowa, jednak po prostu pewnie pociągnęła za obydwa końce.         Pociągnęła w taki sposób, że poczułem ściskający ból w gardle i         na chwilę zatrzymałem swój oddech. Spojrzałem jej w oczy i powiedziałem         stłumionym głosem, że zawiązała za ciasno. W tej samej chwili na         twarzy cioci pojawił się szaleńczy grymas. Poczułem jeszcze większy         ścisk, zdałem sobie sprawę z tego, że moje stopy odrywają się od         podłogi. Wyciągnęła końce szalika ponad swoją głowę, wznosząc         moją małą postać w górę. Jestem pewien, że w tym momencie, gdy         zaczynałem widzieć żółte światełka wypełniające całą szatnie,         ciocia krzyknęła ‘nie umiesz pisać!!!’ </i>                  </font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">Kilka         zgrywnych dźwięków, garść śnieżnego puchu, zimny wiatr- tyle         wystarczy, żeby mnie oszukać. Tyle wystarczy, żeby pokierować człowiekiem.         Kiedy siedzę przed komputerem, a za oknem zaczyna padać śnieg, to         zaczynam przypominać sobie wszystkie wydarzenia, które kojarzą mi się         z porą zimową. Przed oczami przetaczają się gigantyczne kule śniegowe,         które po chwili układają się w wielkiego bałwana. Przez ułamek         sekundy czekam, aż z moich ust wyleci para, przez chwilę czuję, że         jest zimno, że potrzebuję czegoś, co pomogłoby mi się ogrzać.         Dopiero potem zauważam, że żadnego śniegu nie było- jedynie ziarenka styropianu         spadające z góry. Nawet nie jestem zły na bandę dziadków mrozów         ocieplających blok, nie jestem zły za to, że mnie oszukują. Zima prędzej         czy później i tak nadejdzie.                  </font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">Potrafię         przypomnieć sobie wiele sytuacji, w których starałem się         usprawiedliwiać swoje słabości. Dziwne jest to, że wszelkie niemądre         zdania, niestosowne gesty i bezczelne spojrzenia były tak śmiesznie         marne, tak kapilarne, że powinienem o nich zapomnieć. Więc jeśli         chciałbym mówić o rzeczach nieskalanych, zupełnie przeźroczystych i         stabilnych; gdybym chciał mieć czyste sumienie; gdybym chciał rozdawać         rady dotyczące prostych spraw, to musiałbym uspokoić także swoje życie.         Więc jeśli znowu spojrzę w górę, jeśli chmury zasłonią         bursztynowe niebo i uzmysłowię sobie, że nie mam nic do powiedzenia,         a co więcej, do napisania, to poczekam. Chwycę milczenie najmocniej         jak potrafię i patrząc w dal, wstanę i pójdę w stronę cynamonowych         kapsli, słomek, szklanek... </font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><span style="font-size:11pt;"><font face="Tahoma">I pomyśleć,         że kiedyś będę się chwalił tymi znaczkami.</font></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lustracja]]></title>
<link>http://chors.wordpress.com/2007/12/22/lustracja/</link>
<pubDate>Sat, 22 Dec 2007 18:49:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>chors</dc:creator>
<guid>http://chors.pl.wordpress.com/2007/12/22/lustracja/</guid>
<description><![CDATA[Wbrew pozorom to nie będzie notka o lustracji. P**rdolić lustrację. Spalić IPN.
Na początek tro]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wbrew pozorom to nie będzie notka o lustracji. P**rdolić lustrację. Spalić IPN.</p>
<p>Na początek trochę moich poglądów na temat używek, bo to mi akurat przyszło na myśl. Papierosy. Śmierdzą. W miejscach ogólnego dostępu powinien być zakaz palenia; mam dość wdychania dymu na przystankach. Alkohol. Tylko z umiarem; żadna to dla mnie przyjemność schlać się aż do porzygania. Narkotyki. Te naturalne powinny być legalne. Wszystko co naturalne jest dobre. Reszta - na pohybel. Pamiętać trzeba, że używki (legalne) są obłożone akcyzą i kupując je wspiera się władzę - taką jaka jest.</p>
<p>Teraz krótki wywód o sądownictwie w państwie socjalistycznym. To powinno rządzić się własnymi prawami, poprzez Senat, będący reprezentacją profesorów i studentów wszystkich uczelni prawnych. To właśnie Senat decydowałby o tym, kto zostaje sędzią, prokuratorem, adwokatem czy radcą (kwestia egzaminów). Oczywiście, o przyjęciu na uczelnię prawną decydowałyby jedynie wyniki kandydata. W ten sposób kliki zostają zlikwidowane przy zachowaniu zasad praworządności. Precz z korporacjami!</p>
<p>Wczoraj miałem wigilię klasową, parę zdjęć jest na blogu Biszkopta. W sumie to nic się nie działo, potem poszedłem z Gibonem i Michasiem do Żeanta - też się nic nie działo, a potem poszedłem do domu, usiłowałem zdobyć klucze, zdobyłem je, zjadłem obiad, pojechałem na miasto gdzieś (tu tajemniczy uśmiech), wróciłem i tyle.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/FO6QuM2q5-w'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/FO6QuM2q5-w&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Satan Claus!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wirus wśród młodzieży.]]></title>
<link>http://epulsthetruth.wordpress.com/2007/11/17/wirus-wsrod-mlodziezy/</link>
<pubDate>Sat, 17 Nov 2007 01:10:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>epulsthetruth</dc:creator>
<guid>http://epulsthetruth.pl.wordpress.com/2007/11/17/wirus-wsrod-mlodziezy/</guid>
<description><![CDATA[O pornografii na portalu epuls.pl już wiemy dobrze, ale dzisiaj chcielibyśmy zająć się, oraz wz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>O pornografii na portalu <a href="http://www.epuls.pl" title="www.epuls.pl">epuls.pl</a> już wiemy dobrze, ale dzisiaj chcielibyśmy zająć się, oraz wziąć pod przysłowiową lupę <strong>alkohol</strong>, oraz <strong>tytoń</strong>, czyli codziennie używki wielu ludzi.</p>
<p>Na wielu profilach na portalu możemy znaleźć zdjęcia <strong>dzieci</strong> palących <strong>papierosy</strong>, oraz pijących <strong>alkohol</strong> i gdy piszemy o <strong>dzieciach</strong> nie chodzi nam za bardzo o <strong>dzieci</strong>, a raczej o "<em>dzieci</em>", czyli osoby poniżej osiemnastego roku życia, osoby niepełnoletnie.</p>
<p>Z jednej strony nie dziwimy się "<em>dzieciakom</em>", gdy w tym samym czasie <strong>załoga</strong>, która jest przedstawicielami portalu, osoby których profile odwiedzają setki (tysiące?) osób tygodniowo propagują (naszym zdaniem) tego rodzaju używki zachęcając (również naszym zdaniem) w ten sposób  wielu małoletnich użytkowników portalu.</p>
<p>Panie <a href="http://www.epuls.pl/?/profile.php?lngUID=647761" title="ViruS">Piotrze</a>, czy Pan nie wie, ze umieszczając zdjęcie na którym to Pan wręcz zachwyca się smakiem <strong>papierosa</strong> daje Pan zły przykład dzieciom, które to zakładają konta na Waszym portalu?</p>
<p>Co sadzi Pan o <a href="http://img.epuls.pl//members/pictures/14807/14807078_l.jpg" title="ViruS">tym</a> zdjęciu i zrzutach ekranu poniżej nadesłanych przez osoby nas odwiedzające?</p>
<p><a href="http://img256.imageshack.us/img256/9793/virus2mx2.jpg" title="ViruS"><img src="http://img256.imageshack.us/img256/9793/virus2mx2.jpg" alt="ViruS" height="130" width="216" /></a></p>
<p><a href="http://img413.imageshack.us/img413/8114/virus3qz2.jpg" title="ViruS"><img src="http://img413.imageshack.us/img413/8114/virus3qz2.jpg" alt="ViruS" height="130" width="216" /></a></p>
<p>Panie <a href="http://www.epuls.pl/?/profile.php?lngUID=647761" title="ViruS">ViruS</a>, wydaje nam się, ze nie tedy droga do edukowania młodych ludzi, Oni przecież biorą z Pana przykład.</p>
<p>Jak się Pan z tym czuje?</p>
<p>P.S. Proponujemy podciągnąć spodnie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Booz2Go - ku pijącej młodzieży.]]></title>
<link>http://juneja.wordpress.com/2007/06/08/booz2go-ku-pijacej-mlodziezy/</link>
<pubDate>Fri, 08 Jun 2007 12:22:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arvind Juneja</dc:creator>
<guid>http://juneja.pl.wordpress.com/2007/06/08/booz2go-ku-pijacej-mlodziezy/</guid>
<description><![CDATA[No i proszę, ja tu się głowię z czego inżynierkę robić i co z magistrem będzie a tu widzę n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>No i proszę, ja tu się głowię z czego inżynierkę robić i co z magistrem będzie a tu widzę niektórzy mają pomysły "<strong>takie że weź</strong>". Jakie? no np. 5  dwudziestoletnich studentów z <span class="tresc">Helicon Vocational Institute (holandia) </span> wykobinowało w ramach pracy dyplomowej ... alkohol w proszku. Piliście kiedyś plusza? To teraz sobie wyobraźcie że zamiast pigułki która daje troche szumu i działa jak placebo dostajecie 20 gramową paczuszkę ( 20g = ~1.5 euro ) która po rozpuszczeniu daje nam 3% limonkowy soczek...</p>
<p>Z racji tego że twórcy są ambitni (a Polacy lubią kombinować)  zgaduję ze te 3% to tak na start.. a co na to sami twórcy?</p>
<p>"<span class="tresc"><em>Celujemy w rynek młodzieżowy. Będziemy konkurencją dla drinków Bacardii</em>" - Harm van Elderen<br />
"<em>Ponieważ nie jest to alkohol w postaci płynnej, <strong>możemy sprzedawać go młodzieży poniżej 16 roku życia</strong></em>" - Martyn van Nierop. </span></p>
<p>no i panowie nie próżnują i jak twierdzą mieli już oferty od dużych komercyjnych firm...ciekawe, kiedy ten specyfik przyjdzie do kraju..a tak przy okazji, ja wytrwałem bez łyka alkoholu do 18. A Ty? I pomyśleć że jeszcze nie dawno mówiono o tym że imprezy bez alkoholowe stają się trendy....</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Legalize it, ale...]]></title>
<link>http://impliciteexplicite.wordpress.com/2006/12/29/legalize-it-ale/</link>
<pubDate>Fri, 29 Dec 2006 22:42:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Belizariusz</dc:creator>
<guid>http://impliciteexplicite.pl.wordpress.com/2006/12/29/legalize-it-ale/</guid>
<description><![CDATA[Jestem za legalizacją marihuany, bo skoro Bóg dał człowiekowi wolność, to niech człowiek ma w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem za legalizacją marihuany, bo skoro Bóg dał człowiekowi wolność, to niech człowiek ma wolność. Należałoby tylko wprowadzić ograniczenie sprzedaży do specjalnie określonych miejsc, gdzie wstęp byłby od 18 czy 21 lat, zakaz palenia w miejscach publicznych, no i może ograniczenie posiadania tychże liści tylko do określonej, niewielkiej ilości, albo nawet tylko w tych miejscach tudzież "palarniach", o których w tym zdaniu wspomiałem. Rozwiązania mogą być różne, pewnie doskonalsze od tych zaproponowanych przeze mnie. Chcę zwrócić uwagę na to, jaki cel przyświeca mi w tych obwarowaniach. Chodzi o to, żeby zminimalizować szanse dotarcia tak zwanego siuwaksu (po co mam pisać "marihuany", skoro to słowo ma tyle synonimów, ile przekleństw ma polski język) do osób, do których nie powinien dotrzeć - czyli do tych, za których myślą jeszcze inni, czyli do dzieci. Myślę, że to, co zastosował wobec nas Bóg, czyli wolną wolę bez ograniczeń, można nazwać liberalizmem liberalizmów. Jednak człowiek żyje w społeczeństwie, które organizuje się tak, by człowiek był nie tylko wolny, ale i bezpieczny. A to w parze nie idzie. Społeczeństwo ogranicza wolność człowieka po to, by zwiększyć bezpieczeństwo jego bliźnich. Jest to pewnego rodzaju umowa społeczna, której brak spowodowałby wysoce negatywne skutki. Wolność bez ogranczeń to brak bezpieczeństwa. Dobro jednostki często stoi w sprzeczności z dobrem ogółu. Zdaje się, że społeczeństwo, by utrzymać porządek społeczny i względne bezpieczeństwo, musi ograniczać ten Boży liberalizm, by prawidłowo funkcjonować. Jednakże, zalegalizowanie giboniwa [marihuany - przyp. autora] na ściśle określonych zasadach uwzględniających cel, o którym była mowa, to rzecz, którą jesteśmy smakoszom bata [marihuany - przyp. autora] winni.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
