<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>urzednicy &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/urzednicy/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "urzednicy"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 06:17:14 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Urzędnicy jak wszy]]></title>
<link>http://andhy.wordpress.com/?p=511</link>
<pubDate>Sat, 13 Sep 2008 19:11:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>andhy</dc:creator>
<guid>http://andhy.com/2008/09/13/urzednicy-jak-wszy/</guid>
<description><![CDATA[Kiedy po raz pierwszy zetknąłem się w książkach Andrzeja Pilipiuka ze słowami stanowiącymi ty]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy po raz pierwszy zetknąłem się w książkach Andrzeja Pilipiuka ze słowami stanowiącymi tytuł wpisu poczułem się dziwnie. Uznałem, iż autor przesadził z kategorycznością osądu. Dzisiaj zapoznałem się z taką oto informacją: </p>
<blockquote><p>W Warszawie zaczęła się kontrrewolucja - alarmuje "Puls Biznesu". Urzędnicy niemal wszystkich ministerstw i instytucji kontrolujących firmy zmobilizowali się do ataku na projekt zmian w ustawie o swobodzie gospodarczej. Nie zostawili suchej nitki na filarze tzw. pakietu Adama Szejnfelda, wiceministra gospodarki.</p>
<p><strong>Prym w walce z korzystnymi dla firm propozycjami tradycyjnie wiedzie Ministerstwo Finansów (MF). Nie ustępują mu resorty: spraw wewnętrznych, infrastruktury, pracy i polityki społecznej oraz rolnictwa. Swoje dorzuciły UOKiK, Centralne Biuro Antykorupcyjne, ZUS, NIK, a nawet... Forum Związków Zawodowych.</strong></p>
<p><!--more--></p>
<p>Wszystkie te ministerstwa i instytucje nie zgadzają się na ograniczenie liczby i czasu trwania kontroli w firmach. Twierdzą, że propozycje Szejnfelda sparaliżują działanie kontrolerów, umożliwiając nieuczciwym przedsiębiorcom dokonywanie oszustw, nadużyć i innych przestępstw gospodarczych.</p>
<p>Co na to wiceminister Adam Szejnfeld? Nie wiadomo. Wyjechał za granicę.</p>
<p>Dziś, 12 września, rozpocznie się prawdziwa batalia o realne uwolnienie przedsiębiorców z biurokratycznych pęt. W Ministerstwie Gospodarki (MG) odbędzie się tzw. konferencja uzgodnieniowa projektu nowelizacji ustawy o swobodzie gospodarczej. Na to spotkanie zjadą przedstawiciele ministerstw, instytucji kontrolnych oraz największych organizacji pracodawców. Będzie gorąco.</p>
<p>"PB" dotarł do zestawu uwag zgłoszonych do projektu. Konkluzja jest jednoznaczna — <strong>dzieło Szejnfelda będzie ostro blokowane przez lobby urzędnicze</strong>.</p>
<p>— Gdy dotarliśmy do zestawu wszystkich zastrzeżeń, złapaliśmy się za głowę. To naprawdę barykada sprzeciwu. Zastrzeżenia tylko do przepisów ograniczających kontrole firm zajmują 600 stron. Wiele instytucji kontrolnych nie ma zamiaru zgodzić się na ograniczenie kompetencji. Trudno powiedzieć, co będzie dalej z tym projektem — mówi prosząca o anonimowość osoba z kręgu autorów projektu.</p>
<p>Podobna sytuacja była na początku roku. Do pierwszego etapu zmian w ustawie o swobodzie, liczącego kilkanaście stron, urzędnicy zgłosili około 300 stron zastrzeżeń. W rezultacie w projekcie ostały się praktycznie tylko dwie istotne dla firm korzyści: możliwość zawieszania działalności gospodarczej oraz wiążące interpretacje w sprawach zusowskich.</p>
<p>Tym razem urzędnicy zwiększyli siłę rażenia. Tak jak wtedy, <strong>głównym hamulcowym jest fiskus</strong>. Ma silne wsparcie innych resortów. Czego najbardziej obawiają się biurokraci?</p>
<p>Przede wszystkim <strong>są przeciwni wprowadzaniu majątkowej odpowiedzialności kontrolerów za działania niezgodne z prawem, które wyrządziły szkody przedsiębiorcom</strong>.</p>
<p>MF uważa, że doprowadziłoby to odpływu pracowników organów kontrolnych. Resort wskazuje też na znaczne obciążenia dla budżetu państwa. "Trzeba by wykupywać OC dla kontrolerów. A skąd wziąć na to środki?" — czytamy w oświadczeniu resortu finansów.</p>
<p>Wtóruje mu Inspekcja Handlowa: "Kontrolerzy odpowiadaliby finansowo za fortele i przebiegłość firm. To ochrona dla łamiących prawo". Podobnie wypowiadają się: MSWiA, resort infrastruktury, CBA i Rządowe Centrum Legislacji.</p>
<p>Sprzeciw biurokratów budzą: zakaz prowadzenia więcej niż jednej kontroli w tym samym czasie u jednego przedsiębiorcy, ograniczenie czasu trwania kontroli w małych firmach i mikrofirmach, zakaz kontroli bez upoważnienia, zasady prowadzenia kontroli w dniach i godzinach pracy przedsiębiorcy oraz niezakłócania normalnej pracy firm, prawo firm do sprzeciwu wobec działań naruszających ustawę.</p>
<p>MF twierdzi, że proponowane przez resort gospodarki regulacje utrudnią, a nawet uniemożliwią skuteczne prowadzenie kontroli skarbowych i zwalczanie oszustw podatkowych. Fiskus uważa, że mogą one wręcz zachęcać do przestępstw.</p>
<p>Inspekcja Handlowa zaś obawia się, że propozycje Szejnfelda uniemożliwią kontrolę jakości paliw oraz eliminację z rynku produktów niebezpiecznych. CBA wskazuje na to, że nowe regulacje są zbyt radykalne i nieuzasadnione.</p>
<p><strong>Siła biurokratów</strong></p>
<p><em>Katarzyna Urbańska z PKPP Lewiatan martwi się o los projektu.</em></p>
<p>— Wynik uzgodnień jest w tej sytuacji wielką niewiadomą. Nie jestem zaskoczona, ale przecież od lat rozmawia się w Polsce o konieczności ograniczenia kontroli firm — twierdzi, ekspertka Lewiatana.</p>
<p><em>Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, mówi wprost:</em></p>
<p>— <strong>Biurokraci walczą o utrzymanie swojej władzy</strong>. Premier Donald Tusk powinien uderzyć w stół i okiełznać urzędasów. Tyle mówił o zaufaniu wobec przedsiębiorców — uważa Andrzej Malinowski.</p>
<p><em>źródło: <a href="http://www.wnp.pl/wiadomosci/59646.html">wnp.pl</a></em></p></blockquote>
<p>Wiadomość ta sprawiła, że zgadzam się z tezą, iż biurokratów, którzy zapominają o tym, iż są tylko urzędnikami w służbie społeczeństwa, a wydaje im się, że są lokalnymi emanacjami bóstw wszelakich, powinno się bezwzględnie tępić. Na wszystkie możliwe sposoby. Zwłaszcza, gdy jedynym argumentem urzędników wydaje się ich niechęć do ponoszenia odpowiedzialności za wykonywaną pracę i podejmowane (czasami niezgodnie z prawem i na szkodę obywatela) decyzje.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Unter(UE)mensch...]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=545</link>
<pubDate>Thu, 08 May 2008 21:12:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.pl.wordpress.com/2008/05/08/unteruemensch/</guid>
<description><![CDATA[(bibula.com)




Polacy skarżą się na dyskryminację w konkursach na urzędników europejskich


]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(bibula.com)</p>
<table border="0" cellspacing="0" cellpadding="4" width="100%" bgcolor="White">
<tbody>
<tr>
<td class="title" colspan="2" width="99%">
<h3><strong>Polacy skarżą się na dyskryminację w konkursach na urzędników europejskich</strong></h3>
</td>
</tr>
<tr>
<td class="subtitle" colspan="2" width="99%">
<h3>"Będziemy mieli równe szanse..."</h3>
</td>
<td width="1%"></td>
</tr>
<tr>
<td class="biggerstyle" colspan="2" width="99%">
<h3>30 Polaków, którzy nie zdali ostatniego etapu konkursu na unijnych urzędników, złożyło skargę do unijnego biura rekrutacyjnego EPSO oraz Komisji Europejskiej. Protestują przeciwko dyskryminacji Polaków.</h3>
<h3>W skardze Polacy wskazują na zaskakująco słabe wyniki, jakie osiągnęli w ostatnim konkursie na urzędników (kategorii A5) w dziedzinie publicznej administracji i zasobów ludzkich. Według obliczeń sygnatariuszy skargi, mniej niż 50 proc. Polaków, którzy przeszli do ostatniego, ustnego etapu, zdało pomyślnie egzamin, co jest "zaskakująco niskim odsetkiem".</h3>
<h3>"Jako że Polacy byli w konkursie oddzieleni od innych narodowości, rodzi się pytanie, czy wszystkim kandydatom podczas egzaminu postawiono tę samą poprzeczkę. Polscy kandydaci byli egzaminowani przez inną komisję egzaminacyjną niż kandydaci innych narodowości i otrzymali inny zestaw pytań" - czytamy w skardze.</h3>
<h3>Polacy żalą się, że około 75 proc. pytań, jakie zadano im podczas konkursu, dotyczyło technicznych spraw związanych z dziedziną zasobów ludzkich. Tymczasem - przekonują w skardze - kandydaci z innych państw byli odpytywani głównie z wiedzy o unijnych politykach.</h3>
<h3>Stąd słabe wyniki Polaków w porównaniu z innymi i wyeliminowanie ich z konkursu, który otwiera drogę do kariery w unijnych instytucjach. Skarżący podkreślają, że trudno zrozumieć takie podejście egzaminatorów w świetle danych, że Polska na tle nowych krajów członkowskich ma najniższy procentowy wskaźnik wypełnienia kwot przyznanych w instytucjach europejskich dla urzędników danego obywatelstwa.</h3>
<h3>Polacy, licząc na pomoc, swą skargę przesłali do wiadomości polskich władz, polskich europarlamentarzystów oraz europejskiego rzecznika praw obywatelskich.</h3>
<h3>Według najnowszych danych z kwietnia tego roku, w Komisji Europejskiej pracuje 994 polskich urzędników. Polska tylko w 76 proc. wypełniła przyznaną jej w 2004 roku pulę stanowisk (1341). To najgorszy wynik spośród wszystkich państw, które wstąpiły do UE przed czterema laty. Ponadto aż połowa z zatrudnionych Polaków pracuje na najniższych w unijnej hierarchii stanowiskach asystenckich.</h3>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wrażenia z RP]]></title>
<link>http://obczyzna.wordpress.com/?p=1562</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 01:31:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>Polander</dc:creator>
<guid>http://obczyzna.pl.wordpress.com/2008/04/26/wrazenia-z-rp/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;ano stalo sie bylem znow pare dni w Polsce&#8230;.
mozna to okreslic krotko zimno ciemno i do]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"ano stalo sie bylem znow pare dni w Polsce....</p>
<p>mozna to okreslic krotko zimno ciemno i do domu daleko.... ale aby byc konkretnym</p>
<p>1. drogo... ale to w Polsce normalka, paliwo mniej od 4.34 za litr (95), ropa mniej wiecej tak samo</p>
<p>2. w sklepach tak jakos dziwnie, niby jest duzo rzeczy ale jakosc pozostawia wiele do zyczenia, tylko mi nie wyjezdzajcie z Galeria w W-wie bo ona jest jedna...</p>
<p>3. drogi... albo moze tak brak autostrad... drogi w fatalnym stanie (koleiny, dziury, itd), brak drogowskazow, wszedzie idiotyczne ronda i jakies wysepki niby "junijny" wymog</p>
<p>4. drogi to jednak pikus, jazda "tirow" po nich to normalnie horror, wyprzedzanie na trzeciego to normalka, na czwartego tez widzialem...</p>
<p><!--more-->5. samochody, w wiekszych miastach widac czasami cos dobrego, wiekszosc to male renaulty, peugeoty, kia-e, hyundaye, male ople, fiaty, itd... duzo leciwych samochodow, gdzie na 2-3 letnie samochody mowi sie nowe. widzialem tez maluchy, wartburgi, polonezy...</p>
<p>6. o ile mlode pokolenie sprzedawcow juz sie nauczylo byc milym i to jest autentyczne, o tyl zdarzalo mi sie ze mialem nie przyjemna obsluge w niby dobrej restauracji bo przyszlo nas wiecej osob niz panienka myslal... ale to jest jeden przypadek, a wiec mozna powiedziec na plus ze obsluga w Polsce sie poprawia</p>
<p>7. o tym jak jest w urzedach to mozna duzo, w jeden dzien dokumenty ktore mialem byly nie wystarczajace na drugi dzien te same dokumenty i moja znajoma jako dodatek wystarczyly na to aby zalatwic sprawe, jak widac urzedasy kreuja sobie przepisy, nadinterpretacja przepisow jest masowa i to jest tragiczne.</p>
<p>8. szaro buro i ponuro... mowiac krotko niestety brudno nie tylko na wsiach ale i w W-wie, nie wiem jak czesto sprzada sie ulice ale to niw wygladalo zbyt dobrze</p>
<p>9. nadal duzo smutasow na ulicach, malo usmiechnietych twarzy... na moja usmiechnieta gebe (przyzwyczajenie amerykanskie) ktos mi walnal "a co sie chu...ju cieszysz", zmienil zdanie jak powiedzialem mu ze moge zmienic jego swiatopoglad wysiadajac z samochodu...</p>
<p>10. budynki - poza kilkoma nowymi tu i owdzie, nadal to samo, te same obdrapane budynki co byl w tamtym roku..., styl budowania nowego troche sie zmienil, ale nie zbyt duzo</p>
<p>11. fajcie sie patrzy na roboty drogowe, kilka osob podpartych na lopatach, a wiec tutaj nic sie nie zmienilo.</p>
<p>12. kazdy milioner - no nadal ludzie "marza" o wielkich pieniadzach ktore "powinni" (bo im sie niby nalezy) zarabiac.....</p>
<p>13. wszechwiedzacy - "a co tam ty wiesz" o ameryce, "my ci to wszystko wytlumaczymy" bo czytalismy w gazecie lub slyszeli w dzienniku...hehehe, rozbawilo mnie to strasznie...</p>
<p>14. dokladnie poinformowani - oni mniej wiecej wiedza ile np ja zarabiam, jakim mniej wiecej samochodem jezdze, w jakim mniej wiecej domu mieszkam... kluczowymi slowami sa tutaj "mniej wiecej"... a raczej "mniej"</p>
<p>15. wyladowalem na nowym terminalu... male to jest, smiesznie wyglada, jakos tak wyglada jakby nie dokonczone bylo...</p>
<p>16. woda butelkowa i maly lunch na lotnisku 62 zl. (30 U$D) ale to juz bylo jak wracalem do USA wiec mnie to nie zdziwilo</p>
<p>17. samolot stary, ale obsluga i w jedna i druga strone nie byla zla, to nie jest nadal standard amerykanski czy np niemiecki czy austriacki, ale juz nie bangladesz, byl nawet usmiech, jezyk angielski nadal kiepski, ale rosyjski byl niezly (slyszalem rozmowe z rosjaninem), ten sam bagaz w jedna strone byl zbyt duzy aby byc podreczny, w druga byl podrecznym bagazem... paranoja.</p>
<p>18. oczywiscie wszyscy sa znawcami ekonomii i gospodarki, kazdy jest zachwycony wysoko stojaca zlotowka a nisko stojacym dolarem, ale nikt nie wie dlaczego....</p>
<p>i to na tyl teraz.... "<br />
<a href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&#38;w=78833798">z podrozy po Polsce..... - Polonia - Forum dyskusyjne &#124; Gazeta.pl</a></p>
<ul>
<li><strong>Konsul Zb.Augustyn informuje na temat polskich paszportow cz.1. :</strong> 15.6.2007 <a href="http://203.15.102.140/elg/53b47475-725c-4f4a-b656-8881a864370b.mp3">Play MP3</a> &#124; <a href="http://203.15.102.143:8080/ramgen/radio/53b47475-725c-4f4a-b656-8881a864370b.rm">Play Real</a> 12 min.</li>
<li><a href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&#38;w=77931960&#38;a=77953508" target="_blank">"i tak powstają kawały o polskich łodziach podwodnych ze screen doors, he he he"</a></li>
<li><strong>Konsul Zb.Augustyn informuje na temat polskich paszportow cz.2.  :</strong> 26.6.2007 <a href="http://203.15.102.140/elg/e460fe96-c8ea-46ee-af20-c2f283711366.mp3">Play MP3</a> &#124; <a href="http://203.15.102.143:8080/ramgen/radio/e460fe96-c8ea-46ee-af20-c2f283711366.rm">Play Real</a> 10:55 min.</li>
<li><a href="http://obczyzna.wordpress.com/2008/04/11/stachanczyk/">Stachańczyk o dowodach i paszportach « Wychodźstwo</a></li>
<li><a href="http://obczyzna.wordpress.com/2008/04/10/turystyka-do-kanady/">Turystyka do Kanady « Wychodźstwo</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O arogancji]]></title>
<link>http://opiekunogrodow.wordpress.com/?p=17</link>
<pubDate>Fri, 25 Apr 2008 08:40:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>opiekun ogrodów</dc:creator>
<guid>http://opiekunogrodow.pl.wordpress.com/2008/04/25/o-arogancji/</guid>
<description><![CDATA[Nie wywarły na mnie większego wrażenia przeprosiny posła Kalisza skierowane do rodziny Olewnikó]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wywarły na mnie większego wrażenia przeprosiny posła Kalisza skierowane do rodziny Olewników, we fleszach lamp, w obecności licznych kamer nie mogły wyglądać na szczere, włącznie z wymuszonym podaniem ręki Włodzimierzowi Olewnikowi. Po pierwsze - koś kto chce szczerze przeprosić znajdzie na to sposób, by uczynić ten gest w warunkach dużo bardziej kameralnych. Po drugie - należało to zrobić dużo wcześniej. Nie jest to odkrywcze stwierdzenie, ale owe farsowe przeprosiny to nic innego, jak polityczny marketing, razem ze wczorajszym emocjonalnym apelem do generała Rapackiego, by poświadczył, że pan Kalisz, jako minister zaangażował się całym swoim sercem i całą duszą swoją w wyjaśnienie tej bulwersującej sprawy. Rodzina Olewników twierdzi coś zupełnie przeciwnego. Pan Kalisz miał być wobec nich arogancki, ironiczny i usiłował - mówiąc wprost - jak najszybciej ich się pozbyć ze swego biura. Nie spodziewał się, że cała sprawa wyjdzie na jaw, że zostanie nagłośniona, i że ktoś będzie szargał jego dobre imię, jego - "jednej z najsympatyczniejszych twarzy lewicy", "człowieka z klasą" (takimi duserami określali posła Kalisza niektórzy dziennikarze i różni specjaliści po mianowaniu owego na szefa sejmowej komisji zajmującej się wyjaśnieniem okoliczności śmierci Barbary Blidy).</p>
<p>Jestem w stanie wyobrazić sobie arogancję pana Kalisza. Miałem niestety wiele razy wątpliwą przyjemność kontaktu z urzędnikami szczebla samorządowego, państwowego, mniej i bardziej ważnymi, u których arogancja stanowiła cechę niemal wrodzoną.</p>
<p>Arogancja stała się w Polsce w ostatnim czasie nieodłączną cechą sporej części naszego społeczeństwa, sposobem na życie, filozofią życia. Jest ona bez wątpienia podszyta lękiem, nadwrażliwością wobec własnej osoby, własnego ego; wynika też z pewnością z nieumiejętności utrzymania zdrowego, mądrego, kulturalnego dystansu w relacjach międzyludzkich, a czasami z czystej "potrzeby serca", wówczas jest bezinteresowna, wypływa ze złego wychowania lub wrodzonego chamstwa. Ale czy jej źródła mają jakieś znaczenie? Próba ich dochodzenia sprawia wrażenie lichego usprawiedliwiania.</p>
<p>Zabawne są tłumaczenia posła Kalisza, że był podczas spotkania z rzeczoną rodziną zmęczony. Kiedyś już podobne tłumaczenia gdzieś słyszałem. Zmęczenie zwalnia człowieka z kultury osobistej, z konieczności panowania nad sobą? Poza tym czy korelatem zmęczenia jest chamstwo i arogancja? To oczywiście próby taniego usprawiedliwiania się. Wątpię jednak byśmy jako społeczeństwo wyciągnęli jakiekolwiek wnioski z tej lekcji; odnoszę wrażenie, że stajemy się coraz bardziej bezwolną, bezrefleksyjną masą, dla której arogancja, cynizm, nieufność, zarozumialstwo stają się jedynie prawdziwą i w subiektywnym odczuciu głęboką filozofią życia.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Krakowscy urzędnicy dyskryminują trzylatki...]]></title>
<link>http://goldenrose2.wordpress.com/?p=51</link>
<pubDate>Fri, 11 Apr 2008 12:49:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>goldenrose2</dc:creator>
<guid>http://goldenrose2.pl.wordpress.com/2008/04/11/krakowscy-urzednicy-dyskryminuja-trzylatki/</guid>
<description><![CDATA[O tym, że krakowscy urzędnicy zdecydowali, że miejsce w najmłodszej grupie w przedszkolu należy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>O tym, że krakowscy urzędnicy zdecydowali, że miejsce w najmłodszej grupie w przedszkolu należy się tylko dzieciom, które najpóźniej 31 sierpnia ukończą 3 lata wiedziałam od koleżanki. Nie miałam jednak pojęcia, że jest ich to widzimisię.</p>
<p>Wczoraj, przez Skype przesłałam jej <a href="http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,5105536.html">artykuł</a>, że Ministerstwo Edukacji sprzeciwiło się takiej praktyce i że taka rekrutacja jest nieważna, należy ją przeprowadzić ponownie. CO prawda wypowiadał się tam p. Żądło (wicedyrektor wydziału edukacji), że rekrutacja nie może być powtórzona, itp., ale sama wiem jak to jest - dziś kogoś złapie dziennikarz, ten się wypowie, a jutro się wszystko odwołuje. I naprawdę wierzyłam w to, że rekrutacja będzie powtórzona.</p>
<p>Do dzisiaj, gdy zobaczyłam <a href="http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35803,5109442.html">to</a> - jak to możliwe, że przepis jest jawnie łamany, że przychodzi intepretacja "z góry", że został popełniony błąd, że jest w sprzeczności z ustawą, a urzędnicy idą w zaparte i mówią "nie"?? Gdyby pracowali w korporacji, wylecieliby na bruk, ale w urzędzie im wolno??</p>
<p>Gdyby jeszcze miała rację <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&#38;w=78163770&#38;a=78172497">jedna z pań wypowiadających się na forum</a>, to nie byłoby problemu - pewnie niejedna mama, szczególnie tych młodszych dzieci (urodzonych listopad/grudzień), ucieszyłaby się, że jej dziecko ma rok dłużej na to, żeby dojrzeć do pójścia do szkoły. Tylko, że tak nie jest - <strong>ustawa nakłada obowiązek szkolny na wszystkie dzieci z danego rocznika, bez względu na miesiąc urodzenia</strong>. To oznacza, że te dzieci, które urodziły się między 1 września, a 31 grudnia, będą musiały iść do szkoły za 3 lata, a nie 4. Znajdą się w klasie razem z tymi samymi dziećmi, które urodziły się w styczniu, marcu, czy lipcu i już w tym roku trafią do przedszkola. Znajdą się obok tych samych dzieci, mimo, że ich edukacja przedszkolna będzie o rok krótsza. Znajdą się w sytuacji, w której z dzieci najstarszych w grupie, nagle staną się dziećmi najmłodszymi. Być może z dzieci najbardziej rozwiniętych w grupie (ze względu na wiek), dziećmi rozwiniętymi tak samo lub słabiej (oby nie) jak ich koledzy - dwa miesiące wcześniej traktowani jako starsi o rok, nagle posadzeni w jednej ławce jako rówieśnicy.</p>
<p>Nie jestem psychologiem, tym bardziej psychologiem dziecięcym, ale gdzieś w głębi duszy mam mocne przekonanie, że nie chciałabym (w wieku dziecięcym) nagle zostać wciśnięta w ramy rówieśnictwa z kimś, kto do niedawna był ponoć starszy ode mnie o rok.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Morgendliche Ablaufanomalie]]></title>
<link>http://zeroterm.wordpress.com/2007/11/05/241/</link>
<pubDate>Mon, 05 Nov 2007 08:42:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>zeroterm</dc:creator>
<guid>http://zeroterm.pl.wordpress.com/2007/11/05/morgendliche-ablaufanomalie/</guid>
<description><![CDATA[Da heute morgen aus noch nicht geklärten Gründen die Blackmetalfahrgemeinschaft zum Zug in die Sta]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Da heute morgen aus noch nicht geklärten Gründen die Blackmetalfahrgemeinschaft zum Zug in die Stadt ausgefallen und so der Zug-in-einer-Stunde zum Ziel erklärt wurde, war noch Zeit mein Mobile Telefonzelle zu betanken, eine Bank mit einem kleinem Plastikkärtchen bewaffnet auszurauben und den Weg zum Großstreckenwurm mittels biochemischer Energieumwandlung in Form eines kleines Fußmarsches zurückzulegen.</p>
<p>Im Wurminneren ein paar Seiten vom &#8220;Restaurant am Ende des Universums&#8221; gelesen &#8212; Hunger bekommen. Kaffee bei Yormas gekauft. Einen Abstecher in den Baumfriedhof gemacht, um ein Buch zu bestellen. Erstmal gewundert wie freundlich die Totengräberin war, zweitmal gewundert wie schnell die von ihr durchgeführte Bestellung bereitliegen soll (24 Stunden).<br />
<!--more--><br />
Mit zweitem Kaffee in der Hand auf dem Weg zur FH gemacht, um mich dort an einen Projektrechner zu setzen und einen Baumfreundlichen Eintrag über meine Erlebnisse von Heute 6:40 Uhr bis 9:10 Uhr zu verfassen, in dem klar ausgedrückt wird, dass die montagmorgenliche Blackmetalfahrgemeinschaft aus nicht bekannten Gründen einen der Mitlglieder nicht mit eingelesen hat, was zu einer <a href="http://zeroterm.wordpress.com/2007/05/27/zu-viel-zeit-bring-auch-nur-probleme/">Zu viel Zeit bring auch nur Probleme</a>-Situation geführt hat, in der er sein Überalltelefon mit Credits an einem Automaten aufladen und dananch in einem kleinen Laden, welches als Logo ein rotes S mit Punkt drüber besitzt, Angst und Schrecken verbreiten konnte. Was aber zeitlich anscheindend noch nicht die zusätzliche Pre-Zug-Zeit von einer Stunde ausfüllte und deshalb ein durchschreiten des <del>Dorfes</del> <ins>Marktes</ins> bis zum Bahnhof ermöglichte. Nach einigen Zeilen Douglas Adams und ungefähr ner Million Millisekunden Bewegung ohne sich zu bewegen, orderte er im Buchhandel ein <del>Exemplar gedanklichen Meisterwerks</del> <ins>Geschenk</ins> für jemanden, dem er die nötige Geisteskränke zutraut es tiefgehend zu verschlingen.</p>
<p>Allerdings vor dem Eintrag in der Mensa erstmal einen <a href="http://zeroterm.wordpress.com/2007/09/20/4-2-1/">4-2-1</a> rausgelassen und langsam fängts an zu wirken. Trortzdem auf Eintrag <em>veröffentlichen</em> gedrückt.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
