<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>uluda &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/uluda/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "uluda"</description>
	<pubDate>Mon, 06 Oct 2008 23:11:04 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Oświecenie - wielki mit.]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=1117</link>
<pubDate>Tue, 02 Sep 2008 07:11:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2008/09/02/oswiecenie-wielki-mit/</guid>
<description><![CDATA[
Człowiek wstępując na drogę rozwoju duchowego tworzy nowe wyobrażenia.
Ludzie rozwijający si]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/09/oswiecenie_budda.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1118" src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/09/oswiecenie_budda.jpg" alt="" width="481" height="139" /></a></p>
<p>Człowiek wstępując na drogę rozwoju duchowego tworzy nowe wyobrażenia.<br />
Ludzie rozwijający się duchowo tworzą się sobie cele, pragnienia.<br />
Od mistrzów przejmuje się wyobrażenia o oświeceniu, mistrzostwie, radości, miłości, jedności.<br />
Wtedy zaczyna się pewien proces gonitwy.<br />
Chęci osiągnięcia czegoś, co realnie nie istnieje i jest wyobrażeniem.<br />
Tymczasem...Oświecenie nie istnieje.<br />
<strong><br />
Ten stan, który nazywa się oświeceniem jest wyobrażeniem w umyśle.</strong></p>
<p>Na podstawie słów innych, umysł stworzył mentalny obraz oświecenia, czyli stanu, który rzekomo się kiedyś przytrafi i <strong>zakończy wszelkie problemy</strong>.</p>
<p>Oświecenie może być też próbą "bycia lepszym od innych".<br />
Czyli korzystaniem z boskich mocy, które rzekomo kiedyś staną się „<strong>moją własnością</strong>”.</p>
<p>Jest to bardzo interesujące dla umysłu, który lubi wyzwania.<br />
Oczywiście można trwać w tych myślach o spełnieniu w przyszłości. Oczywiście można próbować się rozwijać, medytować, afirmować.<br />
To wszystko oczywiście także tworzy ruch w przestrzeni, który zmienia istotę ludzką.<br />
Jest to ruch naturalny, tak jak naturalny jest rozwój całego wszechświata.</p>
<p>Nie ma nic złego w intencjonalnym staraniu się i dążeniu do swego celu. Cała kwestia w tym, że <strong>już teraz rozwój trwa w Tobie naturalnie</strong>.<br />
Czy z tym walczysz czy nie, naturalny rozwój jest faktem.<br />
Już teraz wszystko dzieje się w kierunku nadanym przez boskość natury.<br />
Już w tym uczestniczysz, po co przyśpieszać i walczyć o coś, co i tak jest nieuniknione.<br />
Zaakceptuj więc, że jesteś już na swoim miejscu w rozwoju.<br />
<strong>Opadną wszelkie napięcia. </strong><br />
Oświecenia nie da się wymedytować ani wyafirmować.</p>
<p>Ego pragnie "<strong>kupić oświecenie</strong>" używając jednego z dostępnych znanych mu środków - medytacje, afirmacje, modlitwy, oddanie się Bogu.<br />
Próbuje za wszelką cenę, jednak nadal "coś jest nie tak". Nadal jest jakiś problem.<br />
Ego nie wie, że tak naprawdę ono samo jest tym problemem.</p>
<p>Wszelkie próby ego to tylko złudna gra umysłu, która nijak do oświecenia nie doprowadzi.<br />
Oczywiście zmienia energetyczne pole człowieka, nadaje kierunek.  Jest to pewien ruch i jest on naturalny.</p>
<p><strong>Czym więc jest oświecenie? </strong><br />
Dla każdego może być czym innym.<br />
Właściwie jest <strong>tylko słowem</strong>, które wzbudza określone reakcje.<br />
Tylko od Ciebie zależy, czym jest Twoje oświecenie.<br />
Od Ciebie i od ludzi Cię oceniających. Takie oświecenie jest w sumie niewarte, jeśli zależy od oceny umysłów.</p>
<p>Umysł wyróżnia różne stany świadomości.<br />
Wydziela z całego pola wibracji i swoich doświadczeń najróżniejsze stany świadomości i <strong>ocenia je</strong>. <strong>Porównuje ze sobą</strong> czy z wyobrażeniami o stanach świadomości innych ludzi.<br />
Z całego swego doświadczenia wydziela stany <strong>niskiej świadomości i wysokiej świadomośc</strong>i.<br />
- Stany wysokiej świadomości utożsamia z oświeceniem.<br />
Na zasadzie porównania stwierdza też, że aktualnie nie znajduje się w upragnionym stanie. Dlatego twierdzi, że oświecony nie jest. To również jest zależne od subiektywnej oceny.</p>
<p>Oświecenie według większości ludzi jest pewnym "wysokowibracyjnym" stanem, który się po postu przydarza.<br />
Jest to w pełni świadoma akceptacja tego, co jest.<br />
Ten stan powstaje naturalnie i spontanicznie. Można powiedzieć, że nie masz na to wpływu. Po prostu może nagle się zdarzyć, że obudzisz się oświecony.<br />
Czyli taki, jaki <strong>zawsze chciałeś być</strong>.</p>
<p>Zamiast czekać na przyszłe zdarzenie, można też spróbować czego innego.<br />
Wystarczy <strong>wyjść ponad wszelką wiedzę</strong> o oświeceniu. Ponad wszelkie oceny i uwarunkowania względem rzeczywistości. Nawet jeśli tego nie doświadczasz - nie musisz.<br />
Jesteś jaki jesteś.<br />
Doświadczasz własnego subiektywnego wszechświata. Doświadczaj więc świadomie, sprawdzaj, działaj, istniej… Bez przywiązania i celu.<br />
Doznawaj piękna teraźniejszości w pełni.<br />
Oświecony nic innego nie robi.<br />
Jesteś otoczony. Kwiaty kwitną, chmury przesuwają się po błękitnym niebie.<br />
Wszechświat jest doświadczeniem harmonii.<br />
Każdy stan, który istnieje w tej chwili jest doskonały.<br />
Nie ma innego.</p>
<p>Tylko <strong>ego</strong>, na podstawie przeżytych zdarzeń (czyli na podstawie myśli o przeszłości), określa że <strong>teraźniejszy stan świadomości doskonały nie jest</strong>.<br />
A przecież już istniejesz i jesteś świadomy.<br />
Już w tej chwili doświadczasz istnienia, cokolwiek byś nie zrobił. Doświadczasz go na różne sposoby, żaden sposób doświadczenia nie jest gorszy czy lepszy. Wszystko znajduje się w polu doświadczenia i jest dokładnie na swoim miejscu.</p>
<p>Porzucając wszelkie oceny wszystkie stany świadomości będą same w sobie doskonałe. Nie trzeba już szukać czy utrzymywać niespełnienie z powodu danego stanu. Kiedy przyjdzie odpowiedni moment wibracyjny, stan świadomości się zmieni.<br />
To będzie również w porządku.<br />
Będzie zupełnie naturalne.<br />
<strong>Nie ma takiej zasady w naturze, która twierdzi, że nie jesteś oświecony. We wszechświecie nie ma nic świadczącego o tym, że nie jesteś oświecony</strong>.<br />
Więc może jesteś?<br />
Wszystko zależy od tego, jak Ty to czujesz. Jeśli czujesz, że jesteś - Twój subiektywny wszechświat przybiera formę oświecenia. Jeśli czujesz, że nie jesteś - po prostu nie jesteś. Nadal masz pewne pragnienia, nadal coś jest nie tak.<br />
Nadal dążysz do celu w przyszłości. Cały czas brak akceptacji Aktualnej Rzeczywistości.<br />
Taka jest natura umysłu.<br />
Warto to zauważyć.</p>
<p>Twoje postrzeganie zależy tylko od Ciebie. Nikt Ci nie każe być oświeconym, nikt też nie każe być nieoświeconym. <strong>To tylko pojęcia, które przyjął umysł</strong>. Układy odniesień.<br />
Uwikłał się w nie i uzależnił od nich.</p>
<p>Dzięki temu mamy na świecie miliony nieoświeconych, którzy błądzą szukając tego, czego nie ma. Uganiają się za wyobrażeniami, negując podświadomie chwilę obecną.<br />
Można tak w nieskończoność.</p>
<p>Jedyną rzeczywistością jest teraźniejszość.<br />
Jeśli tu i teraz nie ma oświecenia, to gdzie ono jest?<br />
Może zaistnieć tylko w umyśle.<br />
Na jakiej podstawie twierdzisz, że oświecenie istnieje poza Tobą? Na podstawie usłyszanych informacji i ocen własnego umysłu. Jeśli Cię to satysfakcjonuje, to jesteś na miejscu. Warto jednak samemu sprawdzić, czy jest taki stan.<br />
Jeśli nie ma go w teraźniejszości, to po cóż zajmować się iluzją?<br />
Moment całkowitej akceptacji przyjdzie wraz z uświadomieniem sobie, że innej rzeczywistości nie ma. Jest tylko ta, którą postrzegasz, która jest Tu i Teraz. Nie ma niczego innego. I tylko w tym aktualnym stanie jest doświadczenie.<br />
Tylko teraz są też wszelkie wyobrażenia i mentalne zasłony, które oddzielają od czystego postrzegania. Wszystko zależy od tego, jak umysł oceni doświadczenie.<br />
Może powiedzieć, że jesteś lub nie jesteś oświecony. Może powiedzieć wszystko. Warto spróbować zaprzestać wszelkiej oceny.  Spojrzeć na Aktualną Rzeczywistość tak jak małe dziecko, zupełnie na czysto.</p>
<p>Gdy byłeś dzieckiem nie było problemów, nie było oświecenia, nie było celów w przyszłości. Wszystko było takie żywe i teraźniejsze. Otaczało Cię światło. To doświadczenie trwało z tą specyficzną jasnością i niewinnością. Nie było żadnych myśli i uwarunkowań.<br />
Możesz tu i teraz przejść do tego stanu. Kiedy to się  stanie nagle jesteś otoczony światłem i miłością - istniejesz.<br />
Uczestniczysz w cudzie.<br />
Czy trzeba czegoś więcej?<br />
Ostatnie co może w tej chwili zrobić umysł, to pomyśleć o jakimś oświeceniu i stworzyć w sobie negację Aktualnej Rzeczywistości. Niepotrzebną rzeczą jest tworzenie myśli, że ta rzeczywistość to w sumie nic nie warta w porównaniu z Rzeczywistością oświeconego.<br />
Są to tylko subiektywne wyobrażenia.</p>
<p><strong>Nie trzeba mieć ponadnaturalnych mocy, aby być szczęśliwym</strong>. Nie trzeba mieć świadomości totalnej, by się zaakceptować. Nie trzeba być kimś innym, by znaleźć wewnętrzny spokój i spełnienie.</p>
<p>Istota ludzka ma prawo intencjonalnie się zmieniać. Zmieni się na tyle, na ile jest w stanie.. Jednak nie osiągnie idealnie tego samego co inni. Ponieważ każdy jest inny.<br />
Budda Gautama urodził się w swoich warunkach. Jego ciało było takie, a nie inne. Jego pogląd na świat był taki, a nie inny. Jego oświecenie było takie, a nie inne. Każde oświecenie jest indywidualne i jedyne w swoim rodzaju.<br />
<strong>Nie trzeba walczyć, czy starać się osiągać czegokolwiek w przyszłości.<br />
To co ma być przyjdzie naturalnie</strong>.<br />
Wystarczy zaakceptować teraźniejszy moment ruchu boskości. <strong>Ten ruch sam trwa</strong>. Można znaleźć w tym spokój. Puścić i unosić się na fali procesu rozwoju.</p>
<p>Wszechświat już jest doskonały, rzeczywistość istnieje - nie potrzeba jej niczego więcej.<br />
Wystarczy, że umysł to zaakceptuje.<br />
Przychodzi przebudzenie.<br />
To na co patrzysz jest boskie. To co słyszysz jest boskie. To co czujesz, jest stworzone przez boskość.</p>
<p>Jesteś totalnie zanurzony w istnieniu. Nie ma nic innego. Akceptując Aktualną Rzeczywistość Twoja istota zakwita. Powstaje w końcu spokój. To już jest koniec. Nie musisz iść nigdzie dalej. Co będzie to będzie, natura sama idzie. Powstaje otwarcie na tą boskość, którą jesteś.</p>
<p><em>Paweł Godlewski, Moment boskości</em></p>
<p><strong>Powiązane posty</strong></p>
<p>• <a href="../2008/06/07/byc-zorba-czybudda/">Być Zorbą czy…Buddą?</a></p>
<p>• <a href="../2008/02/25/przebudzenie/">Przebudzenie.</a></p>
<p>• <a href="../2008/07/24/najpierw-pozwol-sobie-umrzec/">Pozwól sobie umrzeć</a></p>
<p>• <a href="../2008/06/16/historia-pewnego-przebudzenia/">Historia pewnego przebudzenia</a></p>
<p>• <a href="../2008/02/07/najwlasciwszy-moment/">Najwłaściwszy moment</a></p>
<p>• <a href="../2008/04/25/a-mistrz-mu-odpowiedzial/">A mistrz mu odpowiedział…</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odchodząc zabierz mnie]]></title>
<link>http://alternatywa.wordpress.com/?p=33</link>
<pubDate>Thu, 14 Aug 2008 15:44:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>alternatywa</dc:creator>
<guid>http://alternatywa.pl.wordpress.com/2008/08/14/odchodzac-zabierz-mnie/</guid>
<description><![CDATA[Sama&#8230; Sama&#8230; W zamkniętej klatce z mgły. I choć trzymam w ręku klucz, nie mogę się ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;">Sama... Sama... W zamkniętej klatce z mgły. I choć trzymam w ręku klucz, nie mogę się wydostać, bo nie sięgam zamka. Ty przechodzisz obojętnie mniej lub bardziej. Blask Twoich oczu przyćmiewa Słońce w upalny dzień, a uśmiech topi smutki. Tak Cię widzę oczyma duszy. I chociaż bardzo chcę podążać śladami Twoich stóp, nie mogę. Dostrzeż to wreszcie, że wołam za Tobą. Wołam całą moją duszą. Ufając Ci bezpodstawnie, zatracam się w instynktach, którymi gardzę. "Esse est percipi", a ja dla Ciebie nie istnieję. A Ty nie widzisz. Ty nie wiesz. Twoja dusza ma zamknięte oczy. Ale przecież "Esse est percipere"... Więc czy Ty istniejesz? A może jesteś tylko mirażem na zamglonej pustyni ułudy...</span></p>
<p><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;">Ale ja nadal wołam pod wiatr. Usłysz i odpowiedz. Uwolnij mnie z mgły i podaj rękę, bo nie chcę Cię zgubić wśród mlecznych chmur. Nie pytam o nic. Nie wymagam wiele. Po prostu bądź, podaj mi rękę i pomóż odnaleźć mi się we mgle, kiedy tego potrzebuję. Na mlecznym obłoku, ramię w ramię ponad światem, niesieni siłą instynktów, będziemy krążyć wokół ułudy i fałszywej szczerości. Na przekór konwenansom, nie dbając co ludzie powiedzą. I nie odchodź beze mnie już nigdzie.</span></p>
<p><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;">Odchodząc, zabierz mnie ze sobą. </span></p>
<p><span style="font-family:arial,helvetica,sans-serif;">Na białym obłoku utkanym z pajęczą precyzją, będziemy śnić na jawie białe sny.</span></p>
<p><em><span style="font-family:courier new,courier;">'Możesz zabrać co chcesz, najlepiej zabierz mnie (...) W nowym życiu znajdziesz mi miejsce gdzieś na półce czy parapecie, raz na miesiąc kurz ze mnie zetrzesz... Odchodząc zabierz mnie... Proszę weź mnie też...'</span></em></p>
<p><em><span style="font-family:courier new,courier;">Republika</span></em></p>
<p><a href="http://alternatywa.files.wordpress.com/2008/08/blog.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-34" src="http://alternatywa.wordpress.com/files/2008/08/blog.jpg?w=300" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>wtorek, 06 listopada 2007  (23:23)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Więzień]]></title>
<link>http://wydrylowanyhazardius.wordpress.com/?p=31</link>
<pubDate>Fri, 29 Feb 2008 00:11:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>Hazardius</dc:creator>
<guid>http://wydrylowanyhazardius.pl.wordpress.com/2008/02/29/wiezien/</guid>
<description><![CDATA[Trzymasz nade mną pieczę
Pieczę władzy nad mym umysłem
Umysłem i ciałem, całym mną
Mną tak]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Trzymasz nade mną pieczę<br />
Pieczę władzy nad mym umysłem<br />
Umysłem i ciałem, całym mną<br />
Mną tak Tobie oddanym<br />
Oddanym!</p>
<p>Jak z takiej władzy skorzystasz?<br />
Skorzystasz budując nasz związek?<br />
Skorzystasz mnie wykorzystując?<br />
Skorzystasz kłamiąc, że budujemy?<br />
Skorzystasz by mnie zniszczyć?<br />
Skorzystasz?</p>
<p>Lecz wierzę w dobre Twych zamierzeń cele,<br />
dążenia, pragnienia, stanowiące mą celę.<br />
Aczkolwiek nie pragnę ucieczki.<br />
Cela ta pełna błogiego spokoju<br />
lub jego ułudy,<br />
daje mi pewność, radość,<br />
rosnące pragnienie...<br />
Pragnienie<br />
by budować to dalej!<br />
by pomagać Tobie!<br />
Cokolwiek zamierzasz ze mną<br />
zrobić!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Trawa po drugiej stronie brzegu zawsze wydaje się zieleńsza]]></title>
<link>http://mojetermopile.wordpress.com/2008/01/11/trawa-po-drugiej-stronie-brzegu-zawsze-wydaje-sie-zielensza/</link>
<pubDate>Thu, 10 Jan 2008 23:17:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>boyzelenski</dc:creator>
<guid>http://mojetermopile.pl.wordpress.com/2008/01/11/trawa-po-drugiej-stronie-brzegu-zawsze-wydaje-sie-zielensza/</guid>
<description><![CDATA[Pisać każdy może, trochę lepiej trochę gorzej. Gorzej jak pisze się coś co było, albo odpowi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Pisać każdy może, trochę lepiej trochę gorzej. Gorzej jak pisze się coś co było, albo odpowiada na pytania w sposób oryginalny, na tyle na ile nie zna się historii. <i>Wszystko już w historii było</i> - ano nie wszystko. Lecz wiele rzeczy jest powtórzeniem, odkryciem na nowo. Trochę wyabstrachowałem to wszystko, powrócę do kontekstu. Gdy przeglądam strony autorskie, blogi mam dziwną myśl, że to już było. Chodzi o treść. Autorzy powołują się na coś <img src="http://img235.imageshack.us/img235/6315/cosug2.jpg" alt="http://www.wrotapodlasia.pl/NR/rdonlyres/425E8B5E-F75F-45C9-9C60-D6C1987C6506/24384/cos.jpg" style="border-color:#ffffff;" align="right" border="8" />zupełnie innego niż było do tej pory, novum w Europie. Coś co jest lepsze od naszych klasycznych postaci pewnych rzeczy. Bo <i>tamto</i> jest obce, nieznane, tajemnicze i niezrozumiałe. Jest przez to czarujące... A dla mnie nudne i wtórne. Też taki byłem. Gdy dorwałem jakiś rzadki egzemplarz książki, artykułu o którym się nie mówiło głośno, byłem orędownikiem tego. Dziwiłem się, że te lekarstwo na wszelkie choroby i zło nie jest popularyzowane. Odpowiedź przyszła z czasem. Wystarczyło sięgnąć po podręczniki historii z różnych dziedzin jak i powszechną. Literatura, malarstwo, filozofia, fizyka, biologia, chemia - poznajemy ich historię i otwieramy oczy. To już było, na to już odpowiedziano, z tym już sie uporano, te czyny już zrobiono. Może to śmierdzieć pewnym akademicyzmem, ale bez podstawowej wiedzy będziemy złudzeni oryginalnością, prawdziwością pewnych teorii. Zwłaszcza tych <i>przekraczających</i> rozum. Paranauk. Odrzucenie logicznego, racjonalnego myślenia prowadzi do wciśnięcia ludziom wszelakiej ściemy. Bo przecież rozum nie jest instancją oceniającą. Wmawiają, że to trzeba czuć, wyzbyć się myślenia, przepełnić się duchem czegoś tam. Tacy głosiciele <i>prawd objawionych</i> niszczą umysły chłonne, nieoczytane. Jeżeli większość dnia siedzisz przed monitorem to jesteś celem idealnym. Nie chce Ci się sięgnąć po literaturę fachową w celu znalezienia odpowiedzi na dręczące Cię pytania. Wolisz wystukać je w Googlach. I znajdujesz to co było, co jest ułudą prawdy. Myślisz, że będziesz oryginalny? Nie, to już było.</p>
<p align="right"><a href="http://mojetermopile.wordpress.com">boyzelenski</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Istotne? Nie.]]></title>
<link>http://anomandaris.wordpress.com/2007/10/23/istotne-nie/</link>
<pubDate>Tue, 23 Oct 2007 18:55:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>Anomandaris</dc:creator>
<guid>http://anomandaris.pl.wordpress.com/2007/10/23/istotne-nie/</guid>
<description><![CDATA[Ile?
&nbsp;
Ile mam lat?
&nbsp;
Dwadzieścia i cztery miesiące? Sześciedziesiąt osiem i szesnaśc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Ile?</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Ile mam lat?</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Dwadzieścia i cztery miesiące? Sześciedziesiąt osiem i szesnaście dni? Osiemnaście miesięcy i cztery dni? Niedorzeczne. Absurd. Nie byłbym w stanie o tym nawet myśleć. Nieistotne.</p>
<p class="MsoNormal">Ile więc?</p>
<p class="MsoNormal">ILE MASZ LAT?</p>
<p class="MsoNormal">Nie wiem, sam nie wiem, nie mam pojęcia. Uchowaj mnie, Boże! Nie wiem ile mam lat! Naprawdę, nie krzycz na mnie! Nie wiem, nie wiem!</p>
<p class="MsoNormal">Więc ile?</p>
<p class="MsoNormal">WIĘC ILE MASZ LAT?!</p>
<p class="MsoNormal">Nie wiem, Boże, proszę! Nie pamiętam! Mam dużo chyba, ponad dwadzieścia trzy (sześćdziesiąt osiem, debilu!, falsetem zakrzyczał), nie wiem ile dokładnie! Nie mam! Wiedzy jak to powiedzieć! Nie mam! Wiedzy jak to odrzec! Nie mam wiedzy ile mam lat!</p>
<p class="MsoNormal">ILE DO KURWY!</p>
<p class="MsoNormal">Boże, nie wiem ile! Proszę, Boże, nie krzycz na mnie tak nieczule i straszliwie(śmiesznie, rzekł falsetem)… Proszę… Błagam, nie karz mnie więcej… Będę dobry, zawsze dobry!</p>
<p class="MsoNormal">RODZINĘ MASZ, ŚMIECIU?!</p>
<p class="MsoNormal">Matuś umarła, matuś zginęła. Dwa razy, po trzykroć chowana z mgieł odstępów! Trzy śmierci, dwa zgony! Boże, proszę, nie pytaj, nie pytaj mnie o to! To oni, nie ja, oni, oni, oni, oni, oni (my, krzyknęli), my, już oni, oni jeszcze, teraz my, już oni! JUŻ MY!</p>
<p class="MsoNormal">OJCIEC!</p>
<p class="MsoNormal">Głoszący prawdy! O wielki skurwielu ponad innymi! My nie sądzimy, że źle mówiłeś. Mówimy, że źle sądziłeś. I osądzałeś. INNYCH. JUŻ NAS. Prałeś. Wielokrotnie.</p>
<p class="MsoNormal">Prałeś. Mnie.</p>
<p class="MsoNormal"><em>I MAMĘ, KURWO!</em></p>
<p class="MsoNormal">Prałeś wielokrotnie, zakichaną szmato. Nie pieprzyłeś się z nami, tylko prałeś. Nie rozmawiałeś, a prałeś. Nie miałeś za co prać, też prałeś. Wreszcie Cię wyprałem ja. <em>NIE</em>! My Cię wypraliśmy. Teraz śmierdzisz trupem w schowku na trzecim piętrze!</p>
<p class="MsoNormal">[kroki w tle]</p>
<p class="MsoNormal">Zabiliśmy Cię. Dwa razy. Za MAMĘ! Dwa. Chcieliśmy Cię odkopać spod tych mopów i pudeł na środki czyszczące… <em>WYPRALIŚMY CIĘ</em>! Żeby mścić trzecią śmierć. Twój był trzeci zgon.</p>
<p class="MsoNormal">DLACZEGO…?</p>
<p class="MsoNormal">Byłeś skurwielem! Byłeś łajzą! Byłeś pierdolonym psem ogrodnika! Byłeś zakłamanym kutafonem! Byłeś śmierdzielem i kurwiarzem! Byłeś wiecznie nieobecnym gospodarzem! Byłeś jebanym sadystą! Byłeś <em>okropnym tatusiem…</em>Dlatego! Dlatego! Należało Ci się, Ty w rzyć jebany pedale!</p>
<p class="MsoNormal">DLACZEGO TAK…?</p>
<p class="MsoNormal">A czemu inaczej? Czemu? Czemu?! Należało się Tobie. Należy się i mnie, ale mnie inaczej nie spotkasz w niebie! HA! Bo ja pójdę do piekła! HAHAHAHAHA! I będę się smażył w piekle! Aniołki-jajcarze niebo obiecują, a wieczorami kutasami w dupę Cię kłują! HAHAHAHAAAA!</p>
<p class="MsoNormal">MILCZ.</p>
<p class="MsoNormal">Wybacz, Boże, wybacz, nie przejmuj się nimi, oni są źli, oni zabrali braciszka i zabrali matule. Oni zabrali ojczulka. Szybko zabrali. Kablem zabrali. Duszą jego ciało. Dusza odleciała. Do nieba, Boże, do Ciebie, Boże, zaopiekuje się nią, Boże, do Ciebie, do niego, do nieba, do…, Boże, ssij mi pałę.</p>
<p class="MsoNormal">ZABIERZCIE TO ŚCIERWO!</p>
<p class="MsoNormal">[kroki w tle]</p>
<p class="MsoNormal"><em>I CO NAM ZROBISZ, GABRIELU? CO NAM ZROBISZ? MIEĆ GO MAMY, CIEBIE TEŻ DOSTANIEMY, ZAFAJDANY OBKURWIĘŃCU! </em>Myślisz, że może mnie i moim przyjaciołom coś zrobić, kurewko? Możesz nam possać. Tylko i wyłącznie. Daruj sobie gadkę. Po co to? Zostaw mnie, kurwa! Zostaw, zostaw! Zostaw te rękawy, (kropeczki w rękawiczki, rękawiczki w kropeczki, zakrzyczeli falsetami) kretynie!</p>
<p class="MsoNormal">POŚPIESZCIE SIĘ!</p>
<p class="MsoNormal">Boże, nie, Boże, nie zostawiaj mnie, oni coś mi robią, robią mi oni coś. Coś mi wstrzyknęli. Boże, uratuj mnie od tego. Zabierz, zabierz, zabierz go, zabierz to ze mnie. Oni coś mi odbierają. Kryją, szykują by zbić. AAAAAAaaaaa! Zostawcie mnie! Boże, czemuś mnie opuścił! Boże, daruj im te winy!</p>
<p class="MsoNormal">(ból, jasność, ciemność…)</p>
<p class="MsoNormal">(zakrzyczeli falsetem)</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Wypierdalaj. Wypierdalaj. Wypierdalaj.</p>
<p class="MsoNormal">Wynoś się, idź stąd, spadaj gnoju, wywal go stamtąd. Zostaw mnie, już proszę, zostaw, nie dotykaj, zostaw.</p>
<p class="MsoNormal">WYPIERDOLĘ CIĘ!</p>
<p class="MsoNormal">Zostaw go, nie tarmoś, to boli, nie widzisz moich łez? Ty jebany pedale! Ty jebany pedale! Zostaw mój odbyt! Zostaw go! Masz swój! Boże, dlaczego tak mnie doświadczasz, nawet przez księży… Oni powinni dobrzy być, Boże, słuchasz mnie? Wypierdalaj! Wypierdalaj! Odejdź od mojego odbytu, ty pieprzony klecho! Boże, powiedz mu, żeby przestał… Boże to Ty? Ssij.</p>
<p class="MsoNormal">AAUCCH! ACCUHH! ŁADNA DUPKA MI SIĘ TRAFIŁA…</p>
<p class="MsoNormal">Boże, <em>NIE! NIE! TY KURWO! </em>Zostaw go, zostaw mnie. Zostawcie nas! Zobacz, to przyjemność. Weź ją. Dotknij, poliż, zobacz, dotknij, poliż, dotknij, zobacz, poczuj ją w sobie. Nie daj się prosić, to jest takie przyjemne, Boże, wybacz mi grzeszne myśli. Zobacz, przyjemne. Poczuj, przyjemne. Nie, zobacz, jak wchodzi i wychodzi. Tak samo, jak z córami Ewy. Inny otwór. Co za problem. Coś nowego, coś nowego. Przyjemnie nowego. Zostaw go.</p>
<p class="MsoNormal">AAAAA! AAAAA! AAAAAAA!</p>
<p class="MsoNormal">Obojętność moim wybawieniem. Bądź twardy. Nie uda im się Ciebie złamać.</p>
<p class="MsoNormal">[trzeszczenie]</p>
<p class="MsoNormal">Nie uda. To nic. To naturalna(nienaturalna, podpowiedzieli falsetem) kolej rzeczy. Każdy może. Każdy każdego. Obojętność. Stagnacja. Zatracenie w sobie. Wielki bezmiar obojętności. Ciemności, wzywam Cię, pochłoń swe dziecko i odstaw mnie. Od piersi bezbrzeżnej męki i tortur.</p>
<p class="MsoNormal">odbytu…</p>
<p class="MsoNormal">NIEZŁY MASZ TYŁECZEK… JESZCZE SIĘ SPOTKAMY…</p>
<p class="MsoNormal">Wyszedł? Nie. Jeszcze jest. Cały czas jest. Boli. Boże, daruj mi moje winy i nie skazuj jeszcze raz na te cierpienia. Zamknij się, Sługo Boży. To nic nie da. Boga nie ma! Nigdy nie było! Nie istniał! To wrażenie! Subiektywne czysto, maleńko niedowierzające ziarenko wątpliwości w Twoich sercach! Naszych! Naszych sercach!</p>
<p class="MsoNormal">Poszedł. Stary, głupi klecha. Kutasa też ma chujowego. Ahahaahahahahahahaha! Masło maślane! Słoniowaty słoń! Porcelanowa porcelana! Głupi głupek! Kretyński kretyn!</p>
<p class="MsoNormal">„Kajak i kretyn”</p>
<p class="MsoNormal">Wspomnienie. Aj, śmiech!!!!!!!! Huauhauhauhhuauha! Wielki śmiech! Wielka niedola! Tak dawno. Nie zabierajcie mnie, nie teraz, nie teraz. Mamusia czeka. Obiad czeka.</p>
<p class="MsoNormal">Łóżeczko! Wielkie i cudowne! Miłość ma tam leżała.</p>
<p class="MsoNormal">Opowiedz.</p>
<p class="MsoNormal">Leżała i czekała. Na co czekała, nie wiem. Czekała więc i czekała. I była tam potem od zawsze. Każdy, zawsze, wszędzie tam była. Jej zapach, jej wielkich monstrualny kolos zapachu, tak wnikający w gardło.</p>
<p class="MsoNormal">Kochałeś ją.</p>
<p class="MsoNormal">Nie. Ona mnie kochała. Ja ją pokochałem. Ona mnie znalazła i pokochała. Ja ją później. Nie, kochałem ją do szaleństwa. Była niesamowita. Niesamowita, rozumiesz? Taka niewinna i słodka, a taka strasznie smuta i nieobecna. Taka miła i grzeczna, a takie grzeszne myśli miała. Czytałem jej w myślach!</p>
<p class="MsoNormal">Pieprzysz.</p>
<p class="MsoNormal">Czytałem! Naprawdę! Nieprawda, że to nieprawda! Daruj mi… Czytałem i koniec. Była tam cały czas, na łóżku, na podłodze, w czymkolwiek czego się dotknąłem. Czułem ją. Była ciepła, a to ciepło parzyło i drażniło palce, była kobieca, a ta kobiecość przenikała i raniła jak grot. Tak, kochałem ją.</p>
<p class="MsoNormal">Nie kochasz?</p>
<p class="MsoNormal">Nie, już nie. Jebał mnie ksiądz, nie?</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Dzień. Noc. Noc. Dzień. Dzień. Noc. Nienoc. Niedzień. Noc niedzienna. Dzień nienocny. Nocna niedzienna noc. Dzienny niedzienny dzień. HA! Cykl przemijania trwa. Och, Mephistofelesie! Kolejny raz przegrałeś! To cały czas trwa!</p>
<p class="MsoNormal">Ty już nie trwasz…</p>
<p class="MsoNormal">Trwam! Ha! Na wieki wieków, oj, cholera, się jebłem w ramię. Tym dzikim gównem, co tu leży. Ej, Mefku, zobacz sobie. Jak to lśni swym popiołem brązowym, jak zajeżdża odorem Hadesowym. Ha!</p>
<p class="MsoNormal"><em>ZOBACZ, TO NASZE GÓWNO!</em></p>
<p class="MsoNormal">Ono też zgnije, zgniłku, Chodzący w Zastoju Świata, sługusie naiwny, nie wiesz co robisz i komu służysz. Rozkład nie powoduje zastoju. Brak rozkładu go powoduje. Nieśmiertelność mi daj, a będę Twoim. Twoim Faustem. Uda Ci się wtedy, uda Ci się.</p>
<p class="MsoNormal">[głos w tle, spokojny]</p>
<p class="MsoNormal">No, wypierdalaj, stara kurwo. Co z tego, że nasrałem na podłogę? Chcę być blisko natury. Blisko natury, cały czas jesteś, głupi debilu. Oksymoron. Po co? Nieistotne.</p>
<p class="MsoNormal">Nie daj się podejść, nie daj się jej podejść. Nie pozwól obetrzeć sobie tyłka. Może dostaniesz to coś na sny. Na różne, ciekawe sny. <em>NIE</em>! Wtedy dopadnie mnie ksiądz i nic nie zrobię. Nic, a nic. Nic, nie będę nic mógł zrobić, nic, nic, nic. A dupa będzie bolała.</p>
<p class="MsoNormal">Nie będzie bolała. Będzie przyjemnie. Zawsze było przyjemnie. Zapomniałeś?</p>
<p class="MsoNormal">Nie było przyjemnie! Wcale nie było przyjemnie! Zostaw mnie, Ty ruda zdziro! Wsadź sobie tą czuprynę do dupy i podpal. Będziesz wreszcie jakoś wyglądała.</p>
<p class="MsoNormal">Masz <em>CIPĘ?!</em></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
