<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>torrell-martin &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/torrell-martin/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "torrell-martin"</description>
	<pubDate>Fri, 05 Sep 2008 07:40:06 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Torrell Martin wyjeżdża do Turcji]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=420</link>
<pubDate>Thu, 31 Jul 2008 22:22:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=420</guid>
<description><![CDATA[Torrell Martin, jeden z czołowych zawodników Śląska w zeszłym sezonie podpisał kontrakt z ture]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img style="float:left;" src="http://img98.imageshack.us/img98/6184/martinnewsly4.jpg" alt="torrell martin" hspace="5" />Torrell Martin, jeden z czołowych zawodników Śląska w zeszłym sezonie podpisał kontrakt z tureckim outsiderem - Kepezem Antalya. Nowa umowa obowiązywać będzie Martina przez najbliższy rok. Przejście czarnoskórego obrońcy do tak odległych krain to pierwsze negatywne rokowania transferowe ponad miesięcznego zamieszania, które trwało i nadal trwa wewnątrz klubu. Torrell Martin odszedł bowiem z ekipy brązowego medalisty mistrzostw Polski to drużyny, która w minionym sezonie zajęła 11. miejsce w tureckiej ekstraklasie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zdjęcia z ostatniego meczu Śląsk - Polpak]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=254</link>
<pubDate>Sun, 25 May 2008 18:25:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=254</guid>
<description><![CDATA[O to linki do galerii z meczu nr 3, pomiędzy  Śląskiem, a Polpakiem:
Galeria Ziółkowskich 1
Gal]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img143.imageshack.us/img143/4903/polpaknewsea6.gif" alt="" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img139.imageshack.us/img139/7717/lsknewssg9.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img114.imageshack.us/img114/3311/fotonewscd9.gif" alt="" width="78" height="75" />O to linki do galerii z meczu nr 3, pomiędzy  Śląskiem, a Polpakiem:</p>
<p><strong><a href="http://foto.ziolo.eu/?page=1&#38;dao=4&#38;id=591">Galeria Ziółkowskich 1</a></strong><br />
<strong><a href="http://foto.ziolo.eu/?page=1&#38;dao=4&#38;id=592">Galeria Ziółkowskich 2</a></strong><br />
<strong><a href="http://www.mediafoto.org/galeria/category.php?cat=211">Mediafoto</a></strong> <strong><br />
<a href="http://www.sebafoto.com/557/slask-polpak-o-3-miejsce-mecz-3/">Sebafoto</a></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Śląsk trzeci w Polsce]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=253</link>
<pubDate>Fri, 23 May 2008 19:01:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=253</guid>
<description><![CDATA[Śląsk Wrocław po koncertowym pojedynku z Polpakiem Świecie zdobył brązowy medal mistrzostw Pol]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img513.imageshack.us/img513/5933/polpaknewsxs7.gif" alt="" width="85" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img139.imageshack.us/img139/7717/lsknewssg9.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" />Śląsk Wrocław po koncertowym pojedynku z Polpakiem Świecie zdobył brązowy medal mistrzostw Polski. Wrocławianie wygrali 87:67 deklasując swojego rywala. Błyskotliwym liderem Wojskowych okazał się być Dawan Robinson, który praktycznie w pojedynkę przesądził w I kwarcie o triumfie gospodarzy.</p>
<p>Od samego początku koszykarze Rimasa Kurtinaitisa przeważali na boisku narzucając swój styl i tempo gry. Dawan Robinson niczym generał prowadził zespół ku zwycięstwu notując punkt za punktem na swoim koncie. Dzięki znakomitej postawie Amerykanina, Śląsk wygrał I kwartę aż 14-toma punktami (27:13) i z czasem tą przewagę powiększał.</p>
<p>Gdy do pomocy świetnie dysponowanemu Robinsonowi zaczęli włączać się inni zawodnicy - Stević, Kiausas, Tomczyk - to przyjezdny Polpak rzeczywiście mógł tylko próbować desperackich rzutów. Na koniec I połowy wrocławianie wypracowali 17-punktową przewagę i świeckie oddziały mogły liczyć tylko na rozluźnienie w szeregach Trójkolorowych.</p>
<p>Na ich nieszczęście nic podobnego się nie stało, a sami Wojskowi pokazali, że naprawdę zależy im na tym zwycięstwie. W III kwarcie Kanarki jakby poderwały się resztkami chęci do walki, ale pomimo to przegrali kolejną ćwiartkę.</p>
<p>Na start ostatniej odsłony spotkania, Robinson z kolegami mieli bagaż przewagi aż 23-punktowej(!) i nikt chyba nie wątpił w to, że brąz zostaje w stolicy Dolnego Śląska. I rzeczywiście nic wrocławian z równowagi nie wytrąciło, a ostatnie kilka minut obie ekipy rozegrały koszykarzami "z zaplecza". Na boisku, po raz pierwszy od bardzo dawna, pojawił się w koszulce WKS-u Jacek Krzykała, witany gromkimi brawami. Udało mu się nawet zdobyć 2 punkty z linii rzutów osobistych i było to symboliczne przypieczętowanie sukcesu Śląska w tegorocznej walce o brąz.</p>
<p>Tym samym koszykarze Kurtinaitisa pokazali, że Jared Homan i Rashid Atkins rzeczywiście byli ciężką przypadłością dla drużyny, która była systematycznie przez nich niszczona.</p>
<p>Zapraszamy do czytania Śląsk Press.<br />
www.slaskpress.wordpress.com</p>
<h3 style="text-align:center;">Śląsk Wrocław 87:67 Polpak Świecie</h3>
<p><strong>(27:13, 20:17, 25:19, 15:18)</strong></p>
<p><strong>Punkty dla </strong><strong>Śląska:</strong> Robinson 25 (3), Stević 14, Kiausas 11, Tomczyk 10 (1),Martin 8 (2), Mróz 6, Hyży 5, Chanas 5 (1), Krzykała 2, Jancikin 1, Diduszko 0, Giedraitis 0</p>
<p><strong>Punkty dla Polpaku:</strong> Lepojević 22 (6), Hicks 13, Sulović 7, Harris 6 (1), Kikowski 5 (1), Garner 4, Dixon 3, Tica 3, Ratajczak 2, Brkić 2, Seweryn 0, Mielnik 0</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Początek dla nas]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=245</link>
<pubDate>Sun, 18 May 2008 00:01:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=245</guid>
<description><![CDATA[Koszykarze Asco Śląska udanie rozpoczęli walkę o brązowy medal.„Gospodarze” zwyciężyli pi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img513.imageshack.us/img513/5933/polpaknewsxs7.gif" alt="" width="84" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img139.imageshack.us/img139/7717/lsknewssg9.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" /><strong>Koszykarze Asco Śląska udanie rozpoczęli walkę o brązowy medal.„Gospodarze” zwyciężyli pierwszy mecz o trzecie miejsce z Polpakiem Świecie 91:81.</strong></p>
<p>Początek spotkania to bardzo wyrównane widowisko. Akcje toczyły się praktycznie punkt za punkt i dopiero po 5 minutach gry podopieczni pana Kurtinaitisa zaczęli systematycznie uciekać rywalom. Rywale, jakby zlekceważyli w drugiej połowie tej kwarty naszych graczy, pozwalając nam spokojnie rozgrywać piłkę. W tym elemencie bezkonkurencyjny był Dewan Robinson, który bardzo dobrze prowadziło grę świetnie obsługując partnerów. Tomczyk, Kiausas, a przede wszystkim Giedraitis doskonale wykorzystywali świetne asysty Amerykanina. Ten oprócz dobrej gry w ataku, nie pozwolił na rozegranie się Bobby’emu Dixonowi. Gwiazdor gości był bezradny w starciach z Robinsonem i dopiero, kiedy ten lądował na ławce, mógł w pełni ciągnąć grę swojego zespołu. Na koniec jeszcze, Paweł Mróz dwoma celnymi rzutami wolnymi ustalił wynik tej kwarty na 31:14 dla swojego zespołu.</p>
<p>Druga kwarta to diametralnie inna odsłona spotkania. Oba zespoły praktycznie zamieniły się rolami, bowiem Polpak z dużą agresywnością gonił Śląsk. Wykorzystywali większość błędów Trójkolorowych i fakt, że zmęczonego Robinsona na rozegraniu zastępował Bartosz Diduszko. Młody zawodnik miał problemy z upilnowaniem Dixona, który rozstrzelał się zza linii 6,25. W sumie, goście do przerwy oddali, aż 8 takich celnych rzutów, co w głównej mierze pomagało w doskoczeniu do wrocławian. Przez chwilę Śląsk prowadził już tylko jednym punktem, ale celna trójka Chanasa z czystej pozycji pozwoliła na odskoczenie rywalom. Po chwili, na parkiecie pojawił się długo wyczekiwany przez kibiców ze stolicy Dolnego Śląska – Radek Hyży. Niestety, po dwóch szybkich faulach musiał opuścić parkiet, nie wyróżniając się niczym specjalnym. Na zakończenie z bardzo trudnej pozycji z rogu boiska i to równo z syreną końcową, swoją kolejną trójkę dorzucił popularny „Chasan”. Na przerwę więc, nasi zawodnicy schodzili przy stanie 49:42.</p>
<p>Po przerwie mecz bardzo się wyrównał. Koszykarze obu zespołów bardzo zdeterminowani wyszli na parkiet, nie ustępując rywalowi. Śląsk miał spore problemy ze skutecznymi atakami, bowiem Polpak bardzo ostro krył w obronie, nie ułatwiając życia rywalowi. Świetnie spisywał się Oliver Strevic, który oprócz wielu cennych oczek dla swojego zespołu, dorzucił również mnóstwo ważnych zbiórek na obu tablicach. Dalej doskonałą dyspozycję, udowadniał również Giedraitis, między innymi akcjami 2+1. Śląsk grał od drugiej połowy tej kwarty bardzo konsekwentnie. Wrocławianie zdobywali ważne punkty po prostych akcjach, nie bawiąc się w widowiskową koszykówkę, lecz stawiając na efektywność. Doskonała obrona spowodowała, że nasi koszykarze na końcu tej kwarty prowadzili już 74:59.</p>
<p>Ostatnia kwarta miała wiele przygód poza boiskowych, niż tych stricte sportowych. Żywiołowo reagujący trener gości pan Uvalina, wielokrotnie nie zgadzał się z decyzjami arbitrów. Wynikiem takiego postępowania były faule techniczne i kiedy nawet to nie skutkowało, sędziowie byli zmuszeni do wyrzucenia trenera na trybuny. Ta sytuacja podziałała bardzo mobilizująco dla świecian, gdyż doganiali systematycznie Wojskowych. Na szczęście nasz zespół, który lekceważąco podszedł do tego stanu rzeczy, nie pozwolił sobie na wydarcia zwycięstwa i pierwsza wygrana padła naszym łupem.</p>
<p>Skuteczna gra w ataku oraz determinacja w poczynaniach defensywnych spowodowały, że Asco Śląsk pokonał w pierwszym meczu Polpak Świecie 91:81. Następny mecz już w najbliższy wtorek.</p>
<p><strong>ASCO Śląsk Wrocław - Polpak Świecie 91:81</strong> (31:14, 18:28, 25:17, 17:22)</p>
<p><strong>Śląsk:</strong> Giedraitis 18 (1x3), Stević 16, Tomczyk 14 (2), Kiausas 13 (2), Robinson 11, Martin 9, Chanas 6 (2), Mróz 4, Diduszko 0, Hyży 0.</p>
<p><strong>Polpak:</strong> Dixon 19 (5), Lepojević 17 (4), Brkić 13 (3), Garner 10 (2), Hicks 9, Tica 8, Kikowski 3, Ratajczak 2, Harris 0.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zapowiedź meczu Śląsk - Polpak]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=244</link>
<pubDate>Fri, 16 May 2008 20:41:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=244</guid>
<description><![CDATA[Czas na przedstawienie ostatniego rywala Asco Śląska Wrocław w sezonie 2007/2008. Żałujemy, że]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img513.imageshack.us/img513/5933/polpaknewsxs7.gif" alt="" width="84" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img139.imageshack.us/img139/7717/lsknewssg9.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" /><strong>Czas na przedstawienie ostatniego rywala Asco Śląska Wrocław w sezonie 2007/2008. Żałujemy, że ta zapowiedz nie będzie dotyczyć finału, ale nas zespół z obecną formą na finał nie zasłużył. Pozostaje tylko walka o brązowy medal...</strong></p>
<p>Z Polpakiem spotkaliśmy się już na samym początku rundy zasadniczej. Na własnym parkiecie ulegliśmy koszykarzom ze Świecia 70:83. Jak pamiętamy, nasz zespół start do rozgrywek miał po prostu fatalny i w rewanżu to Wojskowi wyszli zwycięsko z tej potyczki, pokonując na wyjeździe rywala 65:79. Stan rywalizacji przed rywalizacją o brązowy medal remisowy, więc jak na razie trudno wskazać faworyta.</p>
<p>Polpak przegrał po fascynującej rywalizacji półfinał z Prokomem 2:4. Podopieczni Mihailo Uvalina napsuli sporo krwi utytułowanemu rywalowi. O ostatecznym sukcesie sopocian, zadecydowała dopiero dogrywka w emocjonującym meczu w Świeciu. Prokom wygrał co prawda 96:94, ale w bardzo kontrowersyjnym stylu. Przysłużył się im sędzia, który nie zauważył przekroczenia linii końcowej przez Shakura. Stojąc na aucie podał piłkę do niepilnowanego Dylewicza i tak na 2 sek. przed końcem goście prowadzili dwoma punktami i dowieźli prowadzenie do końca. Polpak co prawda, przegrał tę rywalizację, ale paru grajków udowodniło, że w koszykówkę grać potrafi i to na wysokim poziomie. Mowa przede wszystkim o Bobby Dixonie, który bardzo dobrze prowadzi grę naszego następnego rywala. Takiego zawodnika brakuje właśnie w Śląsku - grającego w każdym meczu na wysokim poziomie. Na niego będziemy musieli szczególnie uważać, bowiem w ostatnim meczu rzucił, aż 31 pkt. notując do tego 6 asyst, 3 zbiórki i 3 przechwyty. Za zbiórki odpowiada w tym zespole Eric Hicks i to ,o dziwo, przy wzroście 198 cm! Do dorobku punktowego dużo oczek dorzucają również: Kikowski, Brkić, Lepojević i to na tych zawodników trener Rimas Kurtinaitis musi zwrócić szczególną uwagę, ustalając swoją taktykę.</p>
<p>Śląsk w walce o finał przegrał 1-4 z Turowem Zgorzelec. Śląsk nie zachwycił w tym pojedynku, chociaż po drugim meczu Trójkolorowi rozbudzili nasze nadzieje. Zwyciężyli w Zgorzelcu 72:78 i stali przed wielką szansą wykorzystania atutu parkietu. Niestety siła Turów była wyższa i to oni wygrali kolejne spotkania, awansując do finału play-off DBE. W ostatnim meczu w Zgorzelcu, Śląsk grał już bez Atkinsa i Homana, ale roszady kadrowe mało wpłynęły na poziom gry wrocławian. Ulegli co prawda 70:83, ale pokazali charakter i profesjonalizm walcząc do końca. Zabrakło jednak umiejętności i pozostaje nam jedynie walka o brązowy medal.</p>
<p>Pierwszy mecz 17 maja o godz. 19:00 w Brzegu Dolnym. Przypominamy, że Śląsk w tym spotkaniu będzie występował w roli gospodarza.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Na Śląsk do Brzegu!]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=242</link>
<pubDate>Wed, 14 May 2008 19:20:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=242</guid>
<description><![CDATA[Sensacyjną wiadomość otrzymali dzisiaj kibice koszykarskiego Śląska. Ustalony przez władze DBE]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img513.imageshack.us/img513/5933/polpaknewsxs7.gif" alt="" width="84" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img139.imageshack.us/img139/7717/lsknewssg9.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" /><strong>Sensacyjną wiadomość otrzymali dzisiaj kibice koszykarskiego Śląska. Ustalony przez władze DBE pierwszy mecz w rywalizacji półfinałowej z Polpakiem Świecie, nie zostanie rozegrany planowo we Wrocławiu! Dnia 17 maja (tj. sobota) hala Orbita zarezerwowana jest dla fanów taekwondo, gdzie będą rozgrywane mistrzostwa europy w tej specjalności.</strong></p>
<p>Rozegranie meczu w hali ludowej również nie jest możliwe, gdyż hala nie została zgłoszona do rozgrywek. Jedynym wyjściem okazało się przeniesienie meczu do Brzegu Dolnego i to właśnie tam nasi koszykarze wystąpią w roli gospodarza. Szefowie rozgrywek nie chcą dopuścić do zmiany napiętego grafiku, ponieważ przy jednostronnym spotkaniu finałowym, może dojść do sytuacji, że wcześniej poznamy mistrza, niż brązowego medalistę.</p>
<p>Pierwsze spotkanie walki o trzecie miejsce pomiędzy Śląskiem i Polpakiem, rozegrane zostanie 17 maja o godz. 19:00 w hali w Brzegu Dolnym. Wkrótce zapraszamy do przeczytania zapowiedzi tego meczu na Śląskpress.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wypowiedzi pomeczowe ]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=238</link>
<pubDate>Thu, 08 May 2008 20:35:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=238</guid>
<description><![CDATA[Rimas Kurtinaitis, trener Śląska: - Chciałbym pogratulować trenerowi Saso Filipovskiemu i jego z]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://i298.photobucket.com/albums/mm277/slaskpress/medianews.jpg" alt="" width="35" height="75" /><strong>Rimas Kurtinaitis,</strong> trener Śląska: - Chciałbym pogratulować trenerowi Saso Filipovskiemu i jego zawodnikom awansu do finału. Było mi niezmiernie miło grać przeciwko takiemu zespołowi zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Mieliśmy przygotowaną taktykę na te półfinały, lecz personalnie nie okazaliśmy się na tyle mocni, by nawiązać rywalizację. Bardzo chciałbym podziękować wszystkim młodym zawodnikom z drużyny, którzy starali się podczas meczu. Oczywiście życzę szczęścia w finale. Moim zdaniem w tym sezonie jest to najlepszy zespół w lidze.</p>
<p><strong>Saso Filipovski, </strong> trener Turowa: - Pragnę pogratulować koszykarzom Śląska i ich szkoleniowcowi, którzy nie odpuszczali do końca. Każdy mecz był bardzo ciężki. Wiedzieliśmy, że przeciwnicy mają dużo kontuzji. Sądzę, że gdyby wrocławianie byli w pełni zdrowi, rezultat byłby inny. Śląsk grał dobrą koszykówkę, w składzie są nieźli zawodnicy, ale zabrakło zdrowia. Z drugiej strony muszę pochwalić moich podopiecznych. Ostatnie spotkanie było ciężkie pod względem psychologicznym. Walczyliśmy 40 minut, a dzięki dobrej obronie i mądremu atakowi znów jesteśmy w finale. Dziękuję tez kibicom, którzy w każdym pojedynku są naszym szóstym zawodnikiem na parkiecie. Jestem bardzo zadowolony. Nie mieliśmy kontuzji i w następnych potyczkach damy z siebie wszystko.</p>
<p>czytaj resztę wywiadów na: <strong><a href="http://www.szlachta.wroclaw.pl/news-1862.html">Szlachta Wrocław</a></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Galeria Zdjęć z V meczu Turów - Śląsk]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=237</link>
<pubDate>Thu, 08 May 2008 20:30:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=237</guid>
<description><![CDATA[Przedstawiamy linki do galerii z ostatniego meczu rywalizacji Turów - Śląsk:

Galeria Ziółkowsk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" />Przedstawiamy linki do galerii z ostatniego meczu rywalizacji Turów - Śląsk:<br />
<strong><a href="http://foto.ziolo.eu/?page=1&#38;dao=4&#38;id=580"></a></strong></p>
<p><strong><a href="http://foto.ziolo.eu/?page=1&#38;dao=4&#38;id=580">Galeria Ziółkowskich</a></strong><br />
<strong><a href="http://www.ksturow.pl/galeria.php?a=39">KS Turów</a></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ostatni mecz Turów - Śląsk okiem mediów]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=236</link>
<pubDate>Thu, 08 May 2008 20:07:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=236</guid>
<description><![CDATA[Przedstawiamy relacje z piątego meczu naszych koszykarz z Turowem, okiem innych mediów.
Plk.pl
Dav]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" />Przedstawiamy relacje z piątego meczu naszych koszykarz z Turowem, okiem innych mediów.</p>
<h3 style="text-align:center;"><strong>Plk.pl</strong></h3>
<p><strong>David Logan zagrał w końcu tak jak w sezonie zasadniczym, a PGE Turów pokonał Asco Śląsk 83:70 i awansował do finału DBE.</strong></p>
<p>To goście zdobyli pierwsze punkty w meczu ale PGE Turów szybko odpowiedział serią trafień Andresa Rodrigueza, Roberta Witki i Davida Logana i było 9:3. Wydawało się, że zgorzelczanie przejmą kontrolę nad meczem z mocno osłabionym rywalem, bowiem wrocławianie przyjechali do Zgorzelca bez zwolnionych dzień wcześniej Rashida Atkinsa i Jareda Homana i kontuzjowanego Dawana Robinsona.  Nic bardziej mylnego. Koszykarze Asco Śląska nie rezygnowali z walki i to oni, po punktach Kamila Chanasa, zakończyli zwycięsko pierwszą kwartę.</p>
<p>- Nie chciałbym komentować decyzji zarządu. Pracuję w Śląsku i wykonuję polecenia władz klubu – mówił zapytany o zwolnienia we wrocławskiej drużynie, trener Rimas Kurtinaitis. – Wiem w jakiej sytuacji zostałem postawiony. Zabrakło tych zawodników i siły, by realnie walczyć z Turowem – dodał szkoleniowiec Asco Śląska.</p>
<p>Świetnie grał Torrell Martin, który był w tym meczu liderem Asco Śląska. Amerykanin nie tylko punktował, ale także asystował i zbierał. Po chwili, gdy za trzy trafił Iwo Kitzinger, a rzut wolny wykorzystał Vjeko Petrović, to Turów zaczął przejmować inicjatywę, chociaż wrocławian w grze starał się utrzymywać dobrze dysponowany Kamil Chanas. Obie drużyny walczyły kosz za kosza, ale po indywidualnej akcji Thomasa Kelatiego to gospodarze wygrywali 33:32 po pierwszych dwudziestu minutach.</p>
<p>- Zaryzykowaliśmy dużo w pierwszej połowie i postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Udało się, a w przerwie trener powiedział nam, abyśmy kontynuowali to w drugiej połowie – komentował David Logan, który wrócił do formy sprzed kontuzji i zdobył 26 punktów.</p>
<p>O Turowie mówi się często, że zgorzelecka drużyna była zespołem trzeciej kwarty, kiedy to potrafi zagrać znakomicie. Mimo wszystko to goście lepiej zaczęli grać i prowadzili 36:33. W końcu jednak wstrzelił się David Logan i wicemistrzom Polski grało się o wiele łatwiej, przez co w drugiej połowie przewaga Turowa wynosiła już osiem punktów (53:45), ale po raz drugi w tym meczu za trzy trafił Aivaras Kiausas i wrocławianie znów zbliżyli się do przeciwnika.</p>
<p>Na początku ostatniej kwarty koszykarze urządzili sobie festiwal rzutów z dystansu - kolejno trafiali Kamil Chanas, Dragisa Drobnjak i Branislav Jancikin, ale to PGE Turów prowadził 60:55. Gdy na niespełna cztery minuty przed końcem mecz trójkę trafił David Logan przewaga wicemistrzów Polski wzrosła do dziesięciu punktów i było wiadomo, że bardzo trudno będzie graczom Asco Śląska wygrać to spotkanie. W końcówce zgorzelczanie wykorzystywali rzuty wolne i powiększyli rozmiary zwycięstwa, wygrywając ostatecznie 83:70. Zgorzelczanie w serii do czterech zwycięstw zwyciężyli 4:1 i jako pierwsi awansowali do finału Dominet Bank Ekstraligi.</p>
<p>W protokole meczowym i na ławce rezerwowych pojawił się Radosław Hyży. Zawodnik brał udział w przedmeczowej rozgrzewce, ale ostatecznie na boisku się nie pojawił.</p>
<p>- Walczyliśmy do końca, chociaż nie byliśmy w stanie dotrzymać kroku Turowowi w tej rywalizacji, ale mieliśmy zbyt mało możliwości, by podjąć walkę – mówił po meczu Torrell Martin, autor 16 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst dla Śląska.</p>
<h3 style="text-align:center;"><strong>naszemiasto.pl</strong></h3>
<p><strong>Wrocławianie pokazali zęby, ale przegrali 70:83<br />
Turów, jak rok temu, wygrał ze Śląskiem 4:1</strong></p>
<p>Przed piątym spotkaniem panowało przekonanie, że nie trzeba być ani wytrawnym wróżbitą, ani rasowym hazardzistą, by wytypować zwycięzcę. Śląsk przystąpił do meczu bez zwolnionych Rashida Atkinsa i Jareda Homana oraz kontuzjowanego Dewana Robinsona. Na ławce usiadł Radosław Hyży, jednak wyłącznie dla uzupełnienia dwunastki. Stąd podopieczni Rimasa Kurtinaitisa byli skazywani na pożarcie. Nic bardziej mylnego.</p>
<p>Skuteczną trójką rozpoczął Torrell Martin. Jednak potem do głosu doszedł Turów. Po trafieniach Davida Logana wysforował się na 9:3. Tyle że Śląsk nie zamierzał składać broni. Spod kosza przymierzył Olivier Stević, swoje dodali Giedraitis i Tomczyk. Mieliśmy remis 9:9. Po pierwszej kwarcie Śląsk prowadził nawet 18:16 po koszu Chanasa.<br />
Właśnie Chanas wraz z Martinem grali pierwszoplanowe role w II kwarcie. Po rzutach zza linii 6,25 m w 14. minucie ASCO Śląsk objął czteropunktowe prowadzenie 26:22. Przez całą kwartę trwała wymiana cios za cios.</p>
<p>Piętą achillesową podopiecznych Kurtinaitisa w meczu nr 4 były zbiórki. Po połowie meczu wśród wrocławian nie było z tym problemu. A prym wiódł, o dziwo, Martin (4 zbiórki).<br />
Trzecią kwartę można podsumować krótko - Logan Show. Dwie kapitalne trójki, efektowna dwupunktowa dobitka Amerykanina pozwoliły zespołowi Saso Filipovskiego odskoczyć na 6 punktów w 26. minucie. - Zagrał na stuprocentowej skuteczności za dwa, dorzucił wolne, ciężko zatrzymać go w takim gazie - ocenił II trener ASCO Śląska Andrzej Adamek.</p>
<p>U wrocławian brakło takich armat. Odgryzał dobrze dysponowany Martin. Ale nie popisał się 1,5 sek. przed końcem trzeciej odsłony. Bezmyślnie sfaulował Dragisę Drobnjaka, prokurując tym samym akcję 2+1. Turów wyszedł na 55:48.<br />
Początek czwartej kwarty to festiwal trójek. Trafiali Chanas i Jancikin, ripostował Drobnjak. Zgorzelczanie trzymali rękę na pulsie. Zwycięstwo 83:70 przypieczętowały wolne Rodrigueza. - Nareszcie Śląsk był drużyną. Zestawienie był nieco wymuszone, starczyło sił i umiejętności na 25 minut męskiej gry w Zgorzelcu, ale wielkie brawa za walkę dla chłopaków - zakończył Adamek.<br />
Turów, jak przed rokiem, pokonał w półfinale Śląsk 4:1 i po raz drugi zagra o złoto.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Turów - Śląsk: 18-stka przełożona]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=234</link>
<pubDate>Wed, 07 May 2008 18:18:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=234</guid>
<description><![CDATA[Śląsk Wrocław przegrał decydujący mecz o awans do finału z Turowem Zgorzelec 70:83. W piątym ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" /><strong>Śląsk Wrocław przegrał decydujący mecz o awans do finału z Turowem Zgorzelec 70:83. W piątym spotkaniu Trójkolorowi zagrali już bez zwolnionego Atkinsa i Homana oraz kontuzjowanego Robinsona. Ładnie za to zaprezentował się Torrell Martin, a wśród Polaków wyróżnił się Kamil Chanas.</strong></p>
<p>Dzisiejszym zwycięstwem zgorzelczanie zapewnili sobie już drugi występ w finale polskiej ekstraklasy. Z kolei Wojskowi swoją "osiemnastkę", czyli osiemnasty tytuł mistrza Polski przekładają nie pierwszy raz.</p>
<p>Mecz zaczął się dla przyjezdnych całkiem nieźle. Pierwsza kwarta zakończyła się zwycięstwem koszykarzy Rimasa Kurtinaitsa, ale jasne było, że dwa "oczka" przewagi to tylko iluzoryczna wyższość nad rywalem. W Śląsku od samego początku grę ciągneli Martin, Chanas i Stević i też oni chyba najlepiej rozpoczęli to spotkanie. Wśród gospodarzy zaś trudno jeszcze było wyróżnić lidera dzisiejszego pojedynku, bowiem ekipa z przygranicznego miasteczka skupiła się na zespołowej grze.</p>
<p>Drugie dziesięć minut meczu nie różniło się specjalnie od poprzedniej ćwiartki. Zmuszeni do większego zaangażowania zawodnicy Turowa zaczęli jednak grać nieco lepiej po obu stronach boiska, a David Logan - chyba pierwszy raz w tych półfinałach - grał na odpowiednim dla siebie poziomie. Trener Kurtinaitis zaś nie bał się operowania rotacją głębszymi rezerwami i sięgał nawet po Branislava Jancikina. Mimo wszystko gospodarze w niewielkim stopniu przeważali w drugiej kwarcie nad wrocławskimi rywalami, dlatego też tą odsłonę wygrali różnicą trzech punktów. Tak też po pierwszej połowie Turów niespodziewanie prowadził różnicą tylko jednego punktu.</p>
<p>O trzeciej ćwiartce Trójkolorowych chciałoby się napisać coś nowego, ale nie ma co. Pomimo usilnych starań całej drużyny, po raz kolejny w tej odsłonie wrocławianie ponieśli największe straty. Logan zaczął trafiać regularnie, a Kurtinaitis nie miał na to specjalnie odpowiedzi (choć czapki z głów za stuprocentową skuteczność Chanasa zza linii 6,25m). Śląsk przedostatnią kwartę przegrał różnicą sześciu punktów i wyższość gospodarzy nad przyjezdnymi ze stolicy Dolnego Śląska stawała się coraz wyraźniejsza.</p>
<p>Ostatnie dziesięć minut meczu to już tylko puenta całej półfinałowej rywalizacji. Turów przestał grać nerwowo, wprowadził swoje tempo i powoli lecz pewnie dociągnął do końca spotkania. Przewaga Czarno-Zielonych, z jaką zakończyła się czwarta kwarta, również wyniosła sześć "oczek", jednak wynikała ona bardziej z desperackich prób pogoni Śląska za przeciwnikiem, niż ze skuteczniejszej gry Turowa.</p>
<p>To, że Śląsk Wrocław przegra dzisiejszy pojedynek było wiadomo od początku. Warto jednak zauważyć, że wrocławski zespół grający z takim zaangażowaniem poważnie zagroził dzisiejszej pozycji zgorzelczan. Trudno jest więc nie zapytać się - dlaczego z takim poświęceniem i sercem nie mógł grać zwolniony Homan, czy Atkins?</p>
<p>Uznanie należy się wszystkim, którzy w drużynie gości wybiegli dziś na parkiet. Kamil Chanas pokazał, że ze Śląskiem łączą go nie tylko pieniądze i zasługuje na więcej minut na boisku, Torrell Martin udowodnił, że Amerykanin jest w stanie zagrać z pełnym poświęceniem, a Branislav Jancikin przypomniał, że jego status rezerwowego wynika nie z małych umiejętności, a trenerskiego widzimisie.</p>
<p>Teraz wrocławianie czekają na rywala w walce o brązowy medal mistrzostw Polski - najwcześniej poznają go w niedziele. Trzecie miejsce w DBE premiowane jest grą w rozgrywkach pucharu ULEB, dlatego nie będzie to walka o przysłowiową pietruszkę.</p>
<h3 style="text-align:center;">Turów Zgorzelec 83:70 Śląsk Wrocław</h3>
<p style="text-align:center;">(16:18, 17:14, 22:16, 28:22)</p>
<p><strong>Punkty dla Śląska:</strong> Martin 16 (4x3), Chanas 14 (3), Stević 12, Tomczyk 8, Kiausas 7 (2), Jancikin 7 (1), Giedraitis 4, Prostak 2, Mróz 0, Diduszko 0.</p>
<p><strong>Punkty dla Turowa:</strong> Logan 26 (3x3), Drobnjak 17 (1), Kitzinger 14 (2), Rodriguez 9, Kelati 6 (1), Witka 5 (1), Ljubotina 5, Petrović 1, Scekic 0, Skibniewski 0, Bochno 0.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kurtinaitis: są mocniejsi]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=230</link>
<pubDate>Tue, 06 May 2008 20:12:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=230</guid>
<description><![CDATA[Z pewnością są w tym momencie mocniejsi. Pomaga im wynik - mówi w wywiadzie dla e-basketu trener]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://i298.photobucket.com/albums/mm277/slaskpress/kurtinaitisnews.jpg" alt="" width="55" height="75" />Z pewnością są w tym momencie mocniejsi. Pomaga im wynik - mówi w wywiadzie dla e-basketu trener Śląska, Rimas Kurtinaitis. Piątkowe spotkanie miało ogromne znaczenie - dodaje Litwin. Rozmowa ta została przeprowadzona jeszcze przed zwolnieniami Rashida Atkinsa i Jareda Homana.</p>
<p><strong>Czy to znaczy, że trener Saso Filipovski ma po prostu graczy silniejszych psychicznie?</strong></p>
<p>Z pewnością w tym momencie są mocniejsi. Pomaga im ten komfort psychiczny, który mają, prowadząc 3:1.</p>
<p><strong>Czego możemy spodziewać się po meczu w Zgorzelcu?</strong></p>
<p>Spróbujemy wygrać. Ja z pewnością pojadę tam z takim nastawieniem. Mam nadzieję, że moi zawodnicy również.</p>
<p><strong>czytaj więcej: e-basket.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Śląsk - Turów: tragedia po raz drugi]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=226</link>
<pubDate>Mon, 05 May 2008 19:51:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=226</guid>
<description><![CDATA[Śląsk Wrocław przegrał IV mecz półfinałowy z Turowem Zgorzelec aż 57:73. Zgorzelczanie odsł]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" /><strong>Śląsk Wrocław przegrał IV mecz półfinałowy z Turowem Zgorzelec aż 57:73. Zgorzelczanie odsłonili przepaść dzielącą poziom ich obecnej formy i poziom formy wrocławian. Trener gospodarzy - Rimas Kurtinaitis sprawiał dziś wrażenie człowieka, który nie tylko nie wyciągnął wniosków z III spotkania, ale i trenera dosadnie pokonanego. Turów w rywalizacji ze Śląskiem prowadzi już 3:1 i brakuje im tylko jednego zwycięstwa do awansu do finału rozgrywek.</strong></p>
<p>Nie pomogły rozdawane wszystkim kibicom zielone koszulki. Nie pomógł doping i nie pomogło kilka dni przerwy pomiędzy pojedynkami we Wrocławiu. Oliver Stević otworzył wynik rzutem spod kosza i tak zaczęła się przysłowiowa rzeź Wojskowych. Z minuty na minutę, z kwarty na kwartę podopieczni Filipovskiego uciekali coraz dalej i dalej, aż w III ćwiartce spotkania przewaga sięgnęła czternastu punktów! Wówczas nastąpił mały kryzys w zgorzeleckiej ekipie i Trójkolorowi zaczęli odrabiać straty. Na nic to jednak, bo głupie błędy mnożyły się same, faul w ataku popełnił Rashid Atkins i więcej realnych szans na zrównanie wyniku w tym spotkaniu nie było.</p>
<p>Cały mecz toczył się praktycznie tym samym tempem. Rimas Kurtinaitis obiecywał wyciągnięcie wniosków po trzecim pojedynku, ale najwięcej szkód wyrządzili dziś ci sami, co w piątek. Kilka celnych rzutów na start Kelatiego, znowu wysoka skuteczność z dystansu Witki i można było jedynie rozkładać ręce. Homan, którego Kurtinaitis darzy chyba największym zaufaniem spośród wszystkich graczy wysokich w swojej drużynie, po raz kolejny rozegrał fatalne zawody, nie radząc sobie zupełnie w walce na deskach. Niezwykle wyraźna była też niemoc rozgrywających. Robinsonowi piłka wylatywała z rąk, jak mydło, a do Atkinsa spora część publiczności miała pretensje odnośnie jego zaangażowania. Trudno jednak określić czy fatalna forma Amerykanina, który grozi przecież i świetnym podaniem, i rzutem wynika z braku odpowiednich rozwiązań taktycznych, czy też ze słabego umotywowania. Brak podań od playmakerów przełożył się na chaotyczną ofensywę gospodarzy, która przy dobrej przecież obronie Turowa nie mogła spełnić oczekiwań. Pytania można jak zwykle mnożyć - chociażby dlaczego Martin, który wydaje się być jednym z największych walczaków Śląska, spędza większość czasu na ławce? Mnożyć pytań jednak nie warto, bo i tak pozostaną one bez odpowiedzi.</p>
<p>Żaden zawodnik nie zagrał rewelacyjnie, więc trudno kogoś wyróżnić. Tym bardziej to boli, gdy zauważymy, że zgorzelczanie nadal nie pokazują koszykówki na arcywysokim poziomie, grając dość przewidywalnie pod trójkę swoich liderów - Kelatiego, Logana i Witkę. Dobrze jest jednak podkreślić, że ładnie zaprezentowali się kibice z sektora B, którzy dopingowali swój zespół do ostatniej minuty, przez chwilę nawet tańcząc i podskakując, gdy na tablicy widniał fatalny dla wrocławskich kibiców wynik. Pytanie tylko "co z tego?", skoro część osób postanowiła opuścić halę jeszcze przed końcem spotkania.</p>
<p>Następny mecz półfinałowy odbędzie się w Zgorzelcu, w środę, 7 maja.</p>
<h3 style="text-align:center;"><strong>Śląsk Wrocław 57: 73 Turów Zgorzelec</strong></h3>
<p style="text-align:center;"><strong>(12:18, 12:18, 19:22, 14:15) </strong></p>
<div style="margin:20px 0 5px;"><strong>Punkty dla Śląska:</strong> Mróz 12 (1), Atkins 9, Stević 8, Giedraitis 7, Robinson 6, Chanas 6 (2), Homan 3, Diduszko 2, Martin 2, Tomczyk 2, Jancikin 0, Kiausas 0</p>
<p><strong>Punkty dla Turówa:</strong> Drobnjak 22, Witka 11 (3), Kelati 10 (1), Logan 9 (2), Petrović 6, Scekic 4, Kitzinger 6, Rodriguez 3 (1), Ljubotina 2, Skibniewski 0, Nana 0, Bochno 0</p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Martin pełen optymizmu]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=213</link>
<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 20:44:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=213</guid>
<description><![CDATA[Długo kazałeś na siebie czekać kibicom Śląska&#8230; 
Niestety. Cieszę się, że znów jestem]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img98.imageshack.us/img98/6184/martinnewsly4.jpg" alt="" /><strong>Długo kazałeś na siebie czekać kibicom Śląska... </strong></p>
<p>Niestety. Cieszę się, że znów jestem w drużynie. Czuję się już dobrze, ale to decyzja trenera, żeby stopniowo wprowadzać mnie do gry. Taki powrót nie jest łatwy. To trudne przyglądać się grze z ławki.</p>
<p><strong>Jednak drużyna radziła sobie całkiem nieźle bez Ciebie. Doszliście do finału Pucharu Polski i pokonaliście Stal Ostrów w ćwierćfinałach.</strong></p>
<p>Tak, to prawda. Chłopaki wykonali kawał dobrej roboty. My po prostu jesteśmy dobrą drużyną. Jeśli ktoś nie może grać, mamy w zanadrzu inne rozwiązania. Inni zawodnicy dostają swoją szansę i tak się właśnie stało tym razem. To wyróżnia dobre kluby, że kontuzja jednego gracza nie wpływa na postawę całego zespołu.</p>
<p>czytaj więcej: <strong><a href="http://e-basket.pl/News__Torrell_Martin_We_wtorek_ich_pokonamy__45678">e-basket</a></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Galeria zdjęć z IV meczu Stal-Śląsk]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=196</link>
<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 19:29:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=196</guid>
<description><![CDATA[Odnaleźliśmy fotografie z ostatniego meczu ćwierćfinałowego na czterech różnych stronach. Zap]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img240.imageshack.us/img240/200/atlasnewsqq7.gif" alt="" width="74" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img114.imageshack.us/img114/3311/fotonewscd9.gif" alt="" width="78" height="75" />Odnaleźliśmy fotografie z ostatniego meczu ćwierćfinałowego na czterech różnych stronach. Zapraszamy do oglądania i przeżywania awansu Śląska jeszcze raz.</p>
<p><strong><a href="http://foto.ziolo.eu/?page=1&#38;dao=4&#38;id=570">Galeria Ziółkowskich</a><a href="http://www.zizufoto.hekko.pl/index.php?go=stal/0708/2104"> &#124; Zizufoto</a><a href="http://www.szlachta.wroclaw.pl/test/galeria/fotoreportaz.php?f_id=139"><br />
Szlachta Wrocław</a><a href="http://fot24.pl/category.php?cat=194"> &#124; Mediafoto&#38;Fot24</a></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zapowiedz rywalizacji: Śląsk - Stal]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=172</link>
<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 12:41:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=172</guid>
<description><![CDATA[Już w najbliższą środę i czwartek rywalizacja w rundzie play-off rozgorzeje na dobre! Śląsk W]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img240.imageshack.us/img240/200/atlasnewsqq7.gif" alt="" width="74" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" /><strong>Już w najbliższą środę i czwartek rywalizacja w rundzie play-off rozgorzeje na dobre! Śląsk Wrocław będzie w pierwszej konfrontacji ze Stalą Ostrów w uprzywilejowanej pozycji, bowiem dwa pierwsze mecze rozegra u siebie, w Hali Orbita. Możliwe, że to będzie ostatnia szansa obejrzenia naszych koszykarzy w akcji, dlatego serdecznie zapraszamy do czynnego wspomagania poczynań naszych koszykarzy i nabywania biletów na te spotkania!</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p style="text-align:justify;">W rundzie zasadniczej konfrontacja obu zespołów zakończyła się remisem, z lekkim wskazaniem na Trójkolorowych, dzięki rozgromieniu rywali u siebie 94:62. To zwycięstwo okrzyknięto sensacją w tamtym okresie, bowiem Stal królowała w tabeli DBE, a Śląsk przeżywał kryzys i włodarze klubu zwolnili nawet trenera Andreja Urlepa. Pod nieobecność Słoweńca na ławce usiadł Andrzej Adamek i pod jego wodzą nasi koszykarze pokazali, że nie zapomnieli, jak się wygrywa, zwyciężając u siebie lidera polskiej ligi. W tamtym spotkaniu bardzo dobrze zagrała cała drużyna. Nie pozwalaliśmy przyjezdnym na spokojną ofensywną koszykówkę, sami udzielając im pokazu dynamicznej i skutecznej gry w ataku. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Jared Homan, który zanotował 14 pkt. i 7 zbiórek, ale również wracający do pełni formy po kontuzji Kamil Chanas. Wyszedł w pierwszym składzie i odwdzięczył się trenerowi Adamkowi tak dużą dozą zaufania, poprzez świetną postawę, dorzucając do końcowego wyniku 10 pkt. i prezentując świetną grę defensywną. W rozbitych szeregach gości tylko Ruben Boykin zasługiwał na słowa pochwały notując 15 pkt. oraz 7 zbiórek. W rewanżu wszyscy myśleli, że role się odwrócą i Ostrowianie „przejadą” po Śląsku, biorąc odwet po wcześniejszym pogromie. Początek spotkania długo na to wskazywał, gdyż Wojskowi nie potrafili rzucić choćby punktu! Pierwsze trafienia zanotował dopiero Homan i to aż po 8 minutach gry. Bohater pierwszego spotkania został powstrzymany przez gospodarzy i to w głównej mierze zadecydowało o końcowym wyniku 73:64 dla Stali. Kolejnym czynnikiem, który przychylił szale zwycięstwa w końcówce spotkania był Wojciech Szawarski. Jego nieprawdopodobne rzuty zza lini 6,25 powaliły naszych koszykarzy na kolana i do Wrocławia nasza ekipa wracała ze spuszczonymi głowami. Dla Śląska najwięcej punktów nazbierał Robinson (19 przy 3 zbiórkach. i 2 asystach), dla rywali nie kto inny, jak Szawarski – 28 oczek przy niebywałej celności za 3 pkt (5/6).</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p style="text-align:justify;">Śląsk dzięki zajęciu miejsca w pierwszej czwórce po rundzie zasadniczej, mógł spokojnie przygotowywać się do rundy play-off. Podopieczni Kurtinaitisa wzięli udział w walce o puchar Polski na sopockiej ziemi. Zagrali dobry turniej, eliminując piekielnie silny w tym sezonie Turów, jednak gospodarze okazali się za mocni i do stolicy Dolnego Śląska wrocławianie wracali ze srebrnymi medalami. Nasz przyszły rywal miał o wiele cięższe zadanie, bowiem rozegranie meczu ze Śląskiem było możliwe tylko dzięki zwycięstwie w fazie pre-playoff z Górnikiem Wałbrzych. Biało-niebiescy napsuli sporo krwi Ostrowianom, ponieważ walka toczyła się do ostatniego spotkania. W pierwszym meczu obyło się bez niespodzianek i podopieczni Andrzeja Kowalczyka łatwo uporali się z rywalem 87:63. Zwycięstwo nad Górnikiem to w głównej mierze zasługa Dawida Przybyszewskiego, zdobywcy 26 punktów w tym spotkaniu. Rewanż na Dolnym Śląsku był szalenie ekscytujący, aż do ostatnich sekund. Oba zespoły prowadziły męską, wyrównaną grę, nie pozwalając rywalowi na odskoczenie, choćby na kilka punktów. Po trójkach Adamsa w końcówce meczu, goście prowadzili 4 punktami na 56 sekund przed końcem spotkania. Wtedy do głosu doszli gospodarze, a właściwie Markus Carr, który znakomicie prowadził grę ofensywną beniaminka DBE zapewniając mu wygraną 94:92. Ostanie, decydujące spotkanie nie było już tak ekscytujące, gdyż Ostrowianie osiągnęli w drugiej kwarcie sporą przewagę, kontrolując do końca przebieg spotkania. Mecz zakończył się wynikiem 89:80 i było jasne, że ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego będzie rywalem Śląska w pierwszej rundzie play-off.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p>Rywalizacja ze Stalą będzie się toczyć do trzech wygranych. Dzięki wyższej lokacie w tabeli, będziemy mieli okazję ujrzeć oba zespoły aż dwukrotnie na parkiecie w hali Orbita. Rywal bardzo wymagający, przez co nasi koszykarze będą musieli mocno się napracować, aby przejść do kolejnej rundy. Pierwsze spotkanie już w najbliższą środę o godzinie 19:00. Apelujemy po raz kolejny do kibiców, aby tłumnie przychodzili na te, jak i czwartkowe spotkanie wspierając dopingiem zmierzającego do 18-tego tytułu mistrza kraju, Śląska Wrocław.<span style="font-size:12pt;"> </span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O półfinał ze Stalą!]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=167</link>
<pubDate>Wed, 09 Apr 2008 18:05:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=167</guid>
<description><![CDATA[Poznaliśmy już ćwierćfinałowego rywala Śląska Wrocław w tegorocznych play-offach. Będzie ni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img240.imageshack.us/img240/200/atlasnewsqq7.gif" alt="" width="74" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img138.imageshack.us/img138/8807/lsknewshs5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" />Poznaliśmy już ćwierćfinałowego rywala Śląska Wrocław w tegorocznych play-offach. Będzie nim drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego - Stal, która zajęła w rundzie zasadniczej 5. lokatę w tabeli. W fazie pre-playoff ostrowianie uporali się z Górnikiem Wałbrzych, zwyciężając rywalizację 2:1. Zapowiada się ciekawa konfrontacja, chociażby ze względu na świetny ostrowski doping.</p>
<p>Wkrótce więcej.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Puchar Polski: faworyci ośmieszeni!]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=156</link>
<pubDate>Sat, 05 Apr 2008 15:55:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=156</guid>
<description><![CDATA[Ogromną niespodziankę sprawili koszykarze Śląska Wrocław wygrywając w półfinale Pucharu Pols]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img397.imageshack.us/img397/549/pucharpolskinews1py4.gif" alt="" /><strong>Ogromną niespodziankę sprawili koszykarze Śląska Wrocław wygrywając w półfinale Pucharu Polski z Turowem Zgorzelec. Jak się okazało, zgorzelczanie nie są drużyną za mocną na Trójkolorowych i po 40 minutach gry to zespół Saso Filipovskiego schodził z boiska z nietęgimi minami na twarzy po porażce 70:78!</strong></p>
<p>Wiele celnych trójek i imponująca gra lidera - Davida Logana nie wystarczyła na pokonanie brązowych medalistów Mistrzostw Polski z zeszłego roku.  Zwycięstwo Śląska jest tym bardziej imponujące, jeśli by zauważyć, że drużyna Kurtinaitisa występowała w mocno osłabionym składzie. Zabrakło Torrella Martina, Aivarasa Kiausasa, Dominika Tomczyka, oraz Radosława Hyżego, który do gry w tym sezonie ma już nie powrócić.</p>
<p>Prezes Turowa, Piotr Waśniewski zapowiadał walkę o puchar bez żadnego odpuszczania. I rzeczywiście - do Sopotu przyjechał wicemistrz Polski w pełnej krasie, bo w akcji można było dziś zobaczyć m.in. Logana, Kelatiego, Drobnjaka, Rodrigueza, Witkę, Ljubotinę czy Kitzingera. To jednak okazało się być tylko połową sukcesu, gdyż klub z przygranicznego miasta sprawiał wrażenie zupełnie niegotowego na grę obronną przeciwko bardzo szybkim kontrom Atkinsa czy też Robinsona.</p>
<p>Tylko początek meczu wskazywał na wygraną zgorzelczan. Trójkolorowi sprawiali wrażenie rozbitych problemami kadrowymi i nie byli w stanie grać ani skutecznie w ataku, ani twardo w defensywie, o czym świadczy chociażby wynik 5:15 w pierwszych minutach gry. Jednak z biegiem czasu to ekipa Filipovskiego grała coraz gorzej i Śląsk zaczął ich dochodzić. Problemy z faulami mieli Polacy po stronie czarno-zielonych i kolejno po trzy przewinienia zbierali Witka, Kitzinger, Skibniewski. Wobec nieudolności tych dwóch pierwszych, to Skibniewski musiał ciągnąć "polski" ciężar Turowa. To znakomicie wykorzystywał dużo mniej doświadczony Diduszko, któremu udało się nawet raz ośmieszyć Skibę wybijając mu piłkę z rąk. Lepsza postawa naszych rodaków we wrocławskim zespole była wyraźnym "plusem" na korzyść koszykarzy Kurtinaitisa, bo cała trójka: Diduszko, Chanas, Mróz dobrze się zaprezentowała.</p>
<p>W 24. minucie dowodzeni przez Atkinsa i Robinsona wrocławianie doprowadzili do remisu. Wtedy Kamil Chanas wystrzelił zza linii 6,25 i jego rzut okazał się celny. Kolejne minuty to już bardziej desperacka misja ratowania meczu w wykonaniu Logana, niż sprawna walka o zwycięstwo całej drużyny Turowa. Amerykanin biegał w tą i z powrotem dając z siebie wszystko tak w obronie, jak i w ataku. Jaśniej próbowali zaświecić Scekić i Ljubotina, ale zawodzili w najważniejszych momentach.</p>
<p>4. kwarta to moment sądu, bowiem Trójkolorowi przegrywając jeszcze na parę minut przed końcem meczu zdołali się podnieść i wykrzesać z siebie wszystkie siły. Za moment przełomowy można uznać techniczny faul Kelatiego, który w tym meczu kompletnie zawiódł. Wrocławski zespół nie rzucał na świetnej skuteczności z linii rzutów osobistych, ale bardzo dobra walka na tablicach praktycznie całego zespołu (pomagał nawet Robinson) przyczyniła się do zbudowania 8-punktowej przewagi jeszcze na 50 sekund przed końcem spotkania. Tej różnicy punktów zgorzelczanom nie udało się zniwelować i musieli się pogodzić z fatalną porażką z dużo niżej notowanym rywalem.</p>
<p style="text-align:center;"><strong>Asco Śląsk Wrocław 78:70 PGE Turów Zgorzelec</strong></p>
<p style="text-align:center;">78:70 (18:24, 21:17, 17:12, 22:17)</p>
<p><strong>Punkty dla Śląska</strong>: Robinson 22, Mróz 13 (1x3), Stević 12, Homan 10, Chanas 9 (3), Atkins 7, Giedraitis 5 (1)</p>
<p><strong>Punkty dla Turowa</strong>: Logan 27 (5), Scekic 12 (1), Witka 11 (2), Ljubotina 7 (1), Drobnjak 5, Rodriguez 3 (1), Petrović 3 (1), Skibniewski 2, Kelati 0, Kitzinger 0</p>
<p><strong>Śląsk zagra w finale Pucharu Polski jutro (tj. 6 kwietnia) z Prokomem Trefl Sopot o godzinie 17:30. Transmisja na żywo w Polsacie Sport.</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Martin wróci, Gai nie]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=148</link>
<pubDate>Sat, 29 Mar 2008 20:45:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=148</guid>
<description><![CDATA[Torrell Martin niedawno wyjechał z Wrocławia na operację kolana w szpitalu w Głuchołazach. Wiad]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" align="right" height="75" width="72" /><img src="http://img238.imageshack.us/img238/4546/gainewsis2.jpg" align="right" height="75" width="71" /><img src="http://img98.imageshack.us/img98/6184/martinnewsly4.jpg" align="right" height="75" width="63" />Torrell Martin niedawno wyjechał z Wrocławia na operację kolana w szpitalu w Głuchołazach. Wiadomo już, że przeszedł ją pomyślnie i wkrótce ma wrócić do gry. Najprawdopodobniej wystąpi już w Pucharze Polski. Natomiast Deng Gai, który miał powrócić do Śląska, najprawdopodobniej ostatecznie nie dotrze do stolicy Dolnego Śląska. Nie jest to chyba jednak w obliczu obecnej sytuacji kadrowej konieczne. Pod koszem są Homan, Stević, Tomczyk, a ostatnio coraz więcej minut dostaje Mróz. Czas pokaże, czy i kiedy obydwaj panowie pojawią się we Wrocławiu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[BASKETMANIA, czyli trening z ulubieńcami]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=122</link>
<pubDate>Wed, 12 Mar 2008 13:00:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=122</guid>
<description><![CDATA[Sekcja Koszykówki Wojskowego Klubu Sportowego &#8220;Śląsk&#8221; zaprasza w dniu 20 marca 2008 (]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" align="right" height="75" width="72" />Sekcja Koszykówki Wojskowego Klubu Sportowego "Śląsk" zaprasza w dniu <b>20 marca 2008 (czwartek) od godziny 15.30</b> do hali sportowej "Orbita" przy ul. Wejherowskiej <b>uczniów Szkół Podstawowych</b> na spotkanie - wspólny trening w ramach programu "BASKETMANIA".</p>
<p>Zajęcia prowadzić będą trenerzy Śląska, a nad poprawnością wykonywanych ćwiczeń czuwać będą koszykarze ASCO Śląska Wrocław: Rashid Atkins, Dewan Robinson, Bartosz Diduszko, Torrell Martin, Kamil Chanas, Dominik Tomczyk, Tomasz Prostak.</p>
<p><b>Terminarz treningów: </b><br />
15.30 - 16.45 klasy 1-2<br />
16.45 - 18.00 klasy 3-4<br />
18.00 - 19.30 klasy 5-6</p>
<p>Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału we wspólnym treningu.</p>
<p>Źródło: slask.polskikosz.pl</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koniec z kontuzją Martina]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=121</link>
<pubDate>Wed, 12 Mar 2008 12:38:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=121</guid>
<description><![CDATA[Niestety dopiero za jakiś czas. &#8220;Jakiś&#8221;, bo nie wiadomo ile sam zawodnik będzie musia]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" align="right" height="75" width="72" /><img src="http://img98.imageshack.us/img98/6184/martinnewsly4.jpg" align="right" height="75" width="63" />Niestety dopiero za jakiś czas. "Jakiś", bo nie wiadomo ile sam zawodnik będzie musiał czekać na powrót do treningów. Wszystko uzależnione jest od wyników badań, na które dziś do Opola udał się koszykarz. Źródłem problemów Martina z kolanami ma być kawałek łękotki, który sprawia problemy od jednego z treningów. Po każdym wysiłku wywołuje duży ból i  czarnoskóry obrońca nie może grać  "na pełnych obrotach".</p>
<p>Teraz wszyscy niecierpliwie czekają na diagnozę opolskich lekarzy. Łękotka może okazać się na tyle mała, że Torrell będzie zmuszony zostawić treningi jedynie na kilka dni. Jednak jeśli okaże się, że trzeba przeprowadzić zabieg, to nie zobaczymy ulubieńca wrocławskiej publiczności na parkiecie przez około trzy tygodnie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[FOTO z Wieczoru Gwiazd!]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=100</link>
<pubDate>Sun, 02 Mar 2008 21:16:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=100</guid>
<description><![CDATA[Zapraszamy do oglądania zdjęć z dzisiejszej imprezy odbywającej się we Wrocławiu. Poniżej pre]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img512.imageshack.us/img512/2536/meczgwiazdnewseh4.gif" align="right" height="75" width="72" /><img src="http://img114.imageshack.us/img114/3311/fotonewscd9.gif" align="right" height="75" width="78" />Zapraszamy do oglądania zdjęć z dzisiejszej imprezy odbywającej się we Wrocławiu. Poniżej prezentujemy linki do już opublikowanych fotografii:<br />
<b><br />
<a href="http://foto.ziolo.eu/?page=1&#38;dao=4&#38;id=545">Galeria Ziółkowskich</a></b></p>
<p><b><a href="http://www.szlachta.wroclaw.pl/test/galeria/fotoreportaz.php?f_id=113&#38;z=1">szlachta.wroclaw.pl</a></b></p>
<p><b><a href="http://fot24.pl/category.php?cat=162">fot24.pl</a></b></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Magiczne show podczas meczu gwiazd!]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=99</link>
<pubDate>Sun, 02 Mar 2008 17:26:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=99</guid>
<description><![CDATA[Reprezentacja Południa pokonała po raz piąty w historii meczów gwiazd polskiej ekstraklasy repre]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><img src="http://img512.imageshack.us/img512/2536/meczgwiazdnewseh4.gif" align="right" height="75" width="72" />Reprezentacja Południa pokonała po raz piąty w historii meczów gwiazd polskiej ekstraklasy reprezentacje Północy 114:112. Ten przepiękny spektakl, odbywający się w hali ludowej, zainicjowany został przez oryginalne i nowatorskie wykonanie piosenki „We are the Champions”. Nastepnie na parkiet wybiegły urodziwe wrocławskie cheerleaderki wraz z oficjalną piłką DBE i wiedzieliśmy, że od rozpoczęcia show dzielą nas już tylko sekundy. Po występie tancerek nadszedł czas na prezentację gwiazd, a zawodników wybiegających po czerwonym dywanie zapowiadali Skiba i Koniu.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoBodyText">Przed meczem rozegrano finał konkursu rzutów za 3 pkt. Wystąpiło w nim dwóch zawodników: Andrzej Pluta i Thomas Kelati, którzy przebrnęli przez eliminację z wysokimi wynikami. Zawodnik ze Zgorzelca zanotował 18 oczek, a polski rozgrywający z Włocławka zdobył fantastyczną ilość punktów - 25. Eliminacji nie przebrnął obrońca tytułu Kitzingier oraz faworyt gospodarzy <b>Torrell Martin</b>. Ten konkurs trzymał w napięciu do ostatniego rzutu. Najpierw zaprezentował się Kelati, który powtórzył wynik z eliminacji. Doświadczony Pluta stanął na wysokości zadania, choć dwa rzuty przed końcem próby przegrywał z rywalem, to jednak jego doskonała skuteczność w końcówce konkurencji zadecydowała o jego sukcesie z wynikiem 21 pkt. Telewizja Polsat w fatalny sposób pokazała ten konkurs. Momentalnie nie wiedziałem czy piłka wpada do kosza, a nawet czy koszykarz wykonuje rzut. Do tego zabrakło jakiejkolwiek grafiki, która pomogłaby w naliczaniu punktów. Krótko mówiąc - żenada.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Następnie nadszedł czas na prawdziwe koszykarskie emocje. Honorowym wznowieniem gry prezes DBE rozpoczął spotkanie, które miało trwać 4x15 minut, bez zatrzymywania czasu gry, a sędzią spotkania był legendarny pan Wiesław Zych. Pierwsze<span>  </span>punkty, rzutem za 3 pkt. zdobył Logan, a później Daniels udowodnił, że miejsce w konkursie wsadów absolutnie mu się należy. Po kilku minutach wynik na tablicy świetlnej widniał 5-12 dla Południa, po trójce Kelathiego. Alan Daniels w dalszym ciągu popisywał się dunkami, jednak bardzo skuteczny w dzisiejszym spotkaniu Thomas utrzymywał dla Północy bliski kontakt z Południem. Pluta rozgrzany po konkursie rzutów za 3 pkt. wrzucił dwie trójki drużynie północy i trener Saso Filipovski został zmuszony do wzięcia czasu. Po tej krótkiej przerwie kibice zgromadzeni w hali Ludowej omal nie rozsadzili hali z emocji, jakie dostarczył im Thomas i Burns. Ten pierwszy w doskonały sposób asystował od tablicy i jego partner na pełnej szybkości omal nie połamał obręczy od dynamicznego wsadu. Burnsowi było mało i po alley-oppie od Pawła Kikowskiego zapakował piłkę z góry. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 41-39 dla Południa.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Druga kwartę od znakomitego wsadu rozpoczął Filip Dylewicz, jednak <b>Kamil Chanas</b> szybko nadrobił tę stratę punktową z nawiązką po rzucie zza lini 6,25. Następnie Krzysztof Roszyk rzucając przez ręce <b>Atkinsa</b> doprowadził do wyrównania po 44. Południowcy wzięli się do pracy i po fantastycznym podaniu <b>Chanasa</b>, który markując rzut w błyskawiczny sposób oddał piłkę wprost do Alexa Dunna, a ten uroczył nas wykwintnym wsadem. Potem <b>Homan </b>skarcił efektowną „czapą” Hicksa, gdyż ten myślał, że w banalny sposób umieści piłkę w koszu. Pod koniec kwarty zapierającego dech w piersi alley-oppa zaprezentował nam Logan po asyście Koszarka, a ostanie punkty równo z syreną dorzucili gracze z południa i w ten sposób zeszli na przerwę przy jednopunktowej przewadze.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">W przerwie po występie artystycznym pana Stachurskiego, rozegrano prestiżowy konkurs wsadów. Telewizja Polsat<span>  </span>nie popisała się po raz kolejny. O punktach dowiadywaliśmy się od komentatorów, bo realizator nie przewidział żadnej grafiki, a do tego przy próbie Krisa Clarksona, wolał uroczyć nas kolejną powtórką poprzedniego wsadu. Trudno się dziwić, że Polska koszykówka przeżywa kryzys skoro telewizja Polsat w amatorski sposób podchodzi do tak wspaniałej imprezy. Konkurs ten, wygrał <b>Aivaras Kiausas ze Śląska, </b>który notabene miał w tej imprezie w ogóle nie startować, ale wymusiła to kontuzja Martina. Wcześniej pisaliśmy o sukcesach w meczu gwiazd ligi litewskiej naszego koszykarza, jednak władzą DBE to nie wystarczyło. <b>Kiausas</b> zagrał im na nosie udowadniając fantastycznymi wsadami swój dunkowy potencjał. W pierwszej próbie przy asyście <b>Kamila Chanasa</b> od boku tablicy z pełny impetem zapakował piłkę, a następnie zapewnił sobie finał 360-tką, w którym zaszokował wszystkich. Stojąc za linią 6,25 odbił piłkę od parkietu w stronę kosza, by w trakcie tej czynności ściągnąć but umieszczając go w koszu, a następnie w locie zapakować piłkę, która został w siatce zablokowana obuwiem koszykarza! Genialny wsad, wielkie brawa, NBA wysiada!</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Thomson i Hicks alley-oppem rozpoczęli II połowę meczu. Logan jednak im nie ustępował i rozkręcił show swoimi doskonałymi zagraniami. Świetnie asystując na czysty kosz partnerom, którzy nie marnowali takich prezentów. Przebudzenia w tym fragmencie gry doznał Michael Ansley. Przy pomocy celnych rzutów za trzy doprowadził do wyrównania po 84, co potwierdziło o wyrównanym przebiegu gry. Grę Południa świetnie prowadził Pluta raz po raz niczym automat zdobywając punkty zza lini 6,25. Po III kwarcie Południe wygrywało tylko 100-99.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Od początku IV kwarty lekką przewagę osiągnęli Południowcy, dając sygnał do gry na serio. Oglądaliśmy od tego momentu prawdziwą koszykówkę, ale wciąż bardzo efektowną. Thompson i Hicks świetnymi zagraniem wzbudzali podziw wśród kibiców, a Południe wspaniałymi kontrami kontrolowało przebieg spotkania. Każdemu zawodnikowi zależało na pokazaniu się, bowiem na koniec spotkania czekała nagroda dla najlepszego koszykarza i rywalizacja rozgorzała na dobre. Na 0,4 sek. przed końcem spotkania przy dwu punktowym prowadzeniu Południa, sfaulowany został Hicks. Zawodnik stał przed wielką szansą wyrównania stanu gry,bowiem wykonywał rzuty wolne, lecz pomylił się już przy pierwszej próbie.<span>  </span>W drugiej próbował odbić w sprytny sposób piłkę od obręczy, ale podopieczni Saso Filipovskiego nie dali się nabrać i dowieźli zwycięstwo do końca wygrywając to spotkanie 114:112. MVP tego ciekawego i trzymającego w napięciu do ostatnich sekund pojedynku, został wybrany Andrzej Pluta.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Efektowne zagrania, piękne wsady i walka do ostatnich sekund to, to co tygryski lubią najbardziej. Dla tego fani basketu w Polsce nie mogą być zawiedzeni poziomem gry i widowiska w tym spotkaniu. Kto tego nie widział niech żałuje i naprawi swój błąd już za rok w 17 meczu gwiazd DBE. Czy to show odbędzie się ponownie we Wrocławiu? Tego nie wiemy, ale uważam, że to godne miejsce do promowanie polskiej koszykówki.</p>
<p class="MsoNormal"><!--[if !supportEmptyParas]--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal"><b>Południe - Północ 114:112 (41:39, 32:33, 27:21, 14:19).</b></p>
<p><b><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';">Południe:</span></b><span style="font-size:12pt;font-family:'Times New Roman';"> Clarkson 25 (4), Pluta 21 (5), <b>Homa</b>n 19, Daniels 14, Logan 10 (2), <b>Chanas</b> 8 (2), Dunn 6, <b>Atkins</b> 4, Kelati 3 (1), Koszarek 2, Rodriguez 2, Szawarski 0</span></p>
<p><b>Północ:</b> Ansley 23 (3), Thompson 18 (3), Copeland 15 (1), Hicks 15, Kikowski 10 (2), Daniels 10, Burns 10, Roszyk 4, Frasunkiewicz 3 (1), Dylewicz 2, Gurović 2, Slanina 0</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kiausas we wsadach, Chanas w meczu gwiazd!]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=93</link>
<pubDate>Thu, 28 Feb 2008 19:42:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=93</guid>
<description><![CDATA[Dobrze widać, że władze polskiej ligi zauważyły niedobór Polaków w meczu gwiazd. Najpierw Prz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img512.imageshack.us/img512/2536/meczgwiazdnewseh4.gif" align="right" height="75" width="72" /><img src="http://img502.imageshack.us/img502/8695/kiausasnewsxi1.jpg" align="right" height="75" width="67" /><img src="http://img145.imageshack.us/img145/5979/chanasnewsqx0.jpg" align="right" height="75" width="62" />Dobrze widać, że władze polskiej ligi zauważyły niedobór Polaków w meczu gwiazd. Najpierw Przemysław Fransunkiewicz został wydelegowany do zastąpienia Bobby'ego Dixona, a dziś postanowiono do składu Południa dodać Kamila Chanasa ze Śląska Wrocław. Torrell Martin ze względu na problemy z kolanami nie wystąpi w konkursie wsadów, ale zastąpi go Aivaras Kiausas, a więc inny zawodnik trójkolorowych. Problemy ze zdrowiem nie wykluczają jednak Martina z konkursu rzutów za "trzy", toteż Amerykanin weźmie w nim udział.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
