<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>tchorek &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/tchorek/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "tchorek"</description>
	<pubDate>Fri, 10 Oct 2008 22:48:56 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Inicjalna inspiracja]]></title>
<link>http://harpokrates.wordpress.com/?p=7</link>
<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 20:42:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>Fimbulwinter</dc:creator>
<guid>http://harpokrates.pl.wordpress.com/2008/04/01/inicjalna-inspiracja/</guid>
<description><![CDATA[Mariusz Tchorek w liście do Andrzeja Urbanowicza:
Jeszcze o ciszy, mieszając porridge na śniadani]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b>Mariusz Tchorek</b> w liście do <b>Andrzeja Urbanowicza</b>:</p>
<blockquote><p>Jeszcze o ciszy, mieszając porridge na śniadanie, przed świtem. Czym grudy w porridge'u, które na próżno staram się rozprowadzić drewnianą łyżką, tym na  świecie 'grupy'. Grupy artystów, mistyków, paranoików, muzyków, rodziny, sekty, grupy takich, co zawsze chcą być razem, i takich, co zawsze chcą być oddzielnie. Grupy, czyli grudy. Dlaczego nie znosimy grup, dlaczego nie znosimy być w grupie, zawsze będąc w takiej czy innej? Z tego samego powodu, dla którego nie cierpimy grud w naszej porannej owsiance. Jeżeli owsianka, tak jak dzisiaj, będzie z grudami, jedni będą zadowoleni, drudzy zrobią piekło, trzeci zdecydują się głodować. Dlaczego? Oto stoimy na progu metafizyki jedności i wielości, znów na tym samym progu stworzenia istniejącego świata w nieistniejącym Bogu oraz stworzenia istniejącego Boga w piegowatym nieistniejącym sobie samym. Stworzyć coś z niczego można tylko niechcący, co nie znaczy, że chcący niechcący. Jak się robią grudy w owsiance? Naprawdę nie wiadomo, ale bardzo niewielka mniejszość lubi grudy i dla nich to jest cud, cud udanej medytacji, coś, co wiadomo na pewno, że jest, coś, co smakuje, ale co to jest, tego nie wiadomo, gdyby było wiadomo, gdyby się okazało, że to są po prostu grudy, przestałoby smakować, bo porridge z grudami? To się nie godzi.</p>
<p>Więc jak się lepiej przyjrzeć, wśród tych wszystkich grup, które mają swoje świątynie albo nie, swoje godła, albo nie, swoje sutanny mundurki, albo nie, jest jedna grupa, która nie jest grudą, braterstwo tych, co nie przestając mówić, zaczęli milczeć. Co nie przestając milczeć, zaczęli mówić... Czy między ciszą a mową nie ma nic? Między owsianką z grudami i bez grud? Tak, tam jest JEST. Tam jest nic...</p></blockquote>
<p>(z albumu <i>Oneiron</i>, KOS 2006, s. 147)</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
