<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>taniec-z-gwiazdami &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/taniec-z-gwiazdami/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "taniec-z-gwiazdami"</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 12:58:10 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Skrzynecka vs. Foremniak]]></title>
<link>http://nagiegwiazdy.wordpress.com/?p=12</link>
<pubDate>Thu, 24 Apr 2008 16:56:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Znane Nago</dc:creator>
<guid>http://nagiegwiazdy.wordpress.com/?p=12</guid>
<description><![CDATA[

Która piękniejsza?
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://bi.gazeta.pl/im/1/5152/z5152941X.jpg" alt="" width="488" height="480" /></p>
<p><img src="http://bi.gazeta.pl/im/8/4671/z4671018M.jpg" alt="" width="296" height="252" /></p>
<p>Która piękniejsza?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szkolna twórczość. Vol. 2]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/?p=157</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 20:09:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/?p=157</guid>
<description><![CDATA[Dobra. Wiem, że ostatnio trochę się opuściłam nic nie pisząc na tym blogu, ale cóż. Bywa. Tf]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dobra. Wiem, że ostatnio trochę się opuściłam nic nie pisząc na tym blogu, ale cóż. Bywa. Tfu! Zdarza się. Agnieszka, miałaś pilnować, żebym nie mówiła "bywa" ;-)</p>
<p>W przygotowaniu są dwa wpisy... w sumie to nawet trzy, ale jakoś nie mogę ich nigdy dokończyć. Tak to jest jak ja coś zacznę tworzyć, a dzieci neostrady nagle wołają mnie na gg, bo mają mega ważną sprawę. No dobra, dobra. Żartuję sobie tylko. Mam dziś wyjątkowo dobry humor, bo był to baaardzo fajny i bardzo szalony dzień. Takie fajne spotkanka rzadko się zdarzają. Może ktoś sprawić, żeby każdy dzień tak wyglądał?? :D Będę wdzięczna ;-)</p>
<p>No ale dobra, teraz do rzeczy. Dzisiaj wpisik z cytatami z lekcji. Co prawda to nie to samo co być tam na żywo i w tym uczestniczyć, ale może chociaż odrobina atmosfery sie udzieli ;]</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="text-decoration:underline;">Na religii:</span></p>
<p style="text-align:left;"><em>Czarek</em>: Kurwa! Pasuje! (Chodziło o hasło do krzyżówki właśnie przez niego rozwiązywanej)</p>
<p style="text-align:left;"><em>Ksiądz</em>: Czarku, Ty chyba zapominasz gdzie jesteś. To nie kościół, tylko lekcja religii.</p>
<p style="text-align:center;">
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="text-decoration:underline;">Na religii po raz drugi:</span></p>
<p style="text-align:left;"><em>Ksiądz</em>: Przestańcie mi tutaj bzykać! (szkoda, że nie dodał, że się)</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="text-decoration:underline;">Na religii po raz trzeci:</span></p>
<p style="text-align:left;"><em>Ksiądz</em>: Są plusy dodatnie i ujemne.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Zuzia</em>: Dlaczego?</p>
<p style="text-align:left;"><em>Ksiądz</em>: Musicie zapytać Lecha Wałęsę.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Ja</em>: Załatwi mi ksiądz spotkanie z nim, żebym mogła zapytać?</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p><span style="text-decoration:underline;">Na religii again:</span></p>
<p><em>Iza</em>: A gdzie jest przebaczenie?</p>
<p><em>Ksiądz</em>: Za takie błędy nie ma przebaczenia.</p>
<p><em>Apan</em>: A sprawiedliwością jestem JA!</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"> Na religii po raz enty:</span></p>
<p><em>Klasa (te słowa akurat należą do Agnieszki)</em>: Prosimy, my chcemy na wycieczkę, taką po Piotrkowie... żeby było inaczej...</p>
<p><em>Ksiądz</em>: Oj dzieci, dzieci... (z jakim westchnieniem to powiedział.. ach... xD)</p>
<p><em>Ja</em>: Oj księdzu, ksiedzu...</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"> Na polskim:</span></p>
<p><em>Prof.</em>: Jak można ocenić tą sytuację?</p>
<p><em>Edyta</em>: Że na tańcu by się pewnie nie skończyło.</p>
<p><em>Prof.</em>: No "<em>Taniec z gwiazdami</em>" to by to raczej nie był...</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p><em> Prof.</em>: Uśmiech na twarzy Jarka świadczy, że już po wszystkim. (Kojarzy ktoś tę sytuację? Bo ja tylko śmieszne sytuacje zapisuję, tą zapisałam, ale nie mogę skojarzyć a propos czego to było...)</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="text-decoration:underline;">Matematyka:</span></p>
<p style="text-align:left;"><em>Prof.</em>: Gdzie byłeś?</p>
<p style="text-align:left;"><em>Marek</em>: No w tym konkursie co tam jest...</p>
<p style="text-align:left;"><em>Prof.</em>: Przecież Ty nie bierzesz w tym udziału.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Marek</em>: No jak nie?? Biorę.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Prof.</em>: To po co przyszedłeś?</p>
<p style="text-align:left;"><em>Marek</em>: Chciałem przyjść zobaczyć co tu się dzieje.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Prof.</em>: Co tu się dzieje... kankana tańczymy.</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"> I wracamy do religii:</span></p>
<p><em>Apan (zgłasza się i mówi)</em>: Ale ja mam tutaj bajkę.</p>
<p><em>Ksiądz</em>: Ale co to ma wspólnego?</p>
<p><em>Apan</em>: No... ale... ale jest bajka.</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czy można tańczyć w trampkach]]></title>
<link>http://taneczny.wordpress.com/?p=17</link>
<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 20:08:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>taneczny</dc:creator>
<guid>http://taneczny.wordpress.com/?p=17</guid>
<description><![CDATA[Kiedy zaczynasz uczyć się tańczyć w szkole tańca, to na początku nie jest tak ważne w jakich ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy zaczynasz uczyć się tańczyć w szkole tańca, to na początku nie jest tak ważne w jakich butach będziesz tańczyć. Ważne tylko aby mieć specjalną parę na zmianę.</p>
<p>Jeżeli po kilku lekcjach taniec spodobał Ci się i chcesz kontynuować naukę, to radzę Ci zaopatrzyć się w buty z miękką podeszwą. Mogą to być nawet trampki. Jednak to też tylko na początek.</p>
<p><!--more--><br />
Trampki najbardziej nadają się do takich tańców jak jive i rock'n'roll. Do innych tańców przede wszystkim nie pasują swoim wyglądem. Jednak to tych właśnie tańców mogą być bardzo dobre.</p>
<p>Co prawda na turniejach tańca jive tańczy się w tych samych butach co tańce latynoskie, w butach ze skóry (trampki jak wiadomo są z materiału i gumy). Jednak na pokazach często też tańczy sie w trampkach. Mieliśmy ostatnio okazję zobaczyć takiego <a href="http://tanieczgwiazdami.plejada.pl/529,wideo,1,12618,,,odcinki_detal.html">jive'a w Tańcu z Gwiazdami w wykonaniu Łukasza Zagrobelnego i Anny Głogowskiej</a>.</p>
<p>Ostatecznie proponuję więc trampki zostawić tylko do rock'n'rolla i ewentualnie okazjonalnie do jive'a.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Foremniak i Maserak: razem, czy osobno?]]></title>
<link>http://gwiazdki.wordpress.com/?p=21</link>
<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 18:01:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>gwiazdka</dc:creator>
<guid>http://gwiazdki.wordpress.com/?p=21</guid>
<description><![CDATA[Prasa kolorowa nie zamierza dać spokoju Małgorzacie Foremniak i Rafałowi Maserakowi. Aktorka i ta]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Prasa kolorowa nie zamierza dać spokoju Małgorzacie Foremniak i Rafałowi Maserakowi. Aktorka i tancerz są w jednym tygodniu łączeni w szczęśliwą parę, w drugim - rozdzielani. Raz się kochają, raz się rozstają. Nie pokazali się razem na imprezie: jak nic koniec miłości. Maserak odwiedził Foremniak w trakcie sesji zdjęciowej: jak nic, miłość kwitnie. No tak, a biznes się kręci.</p>
<p>Foremniak i Maserak poznali się dzięki show "Taniec z gwiazdami". Przez wiele miesięcy zaprzeczali, jakoby łączyło ich coś więcej niż przyjaźń, ale bulwarówki nie dały się zwieść. Gwiazdy w końcu się przyznały, że są razem. Najnowszych doniesień nie komentują. Pozostawiają je plotkarzom, więc skorzystaliśmy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zatańcz na Pudziana]]></title>
<link>http://taneczny.wordpress.com/?p=16</link>
<pubDate>Mon, 03 Mar 2008 21:22:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>taneczny</dc:creator>
<guid>http://taneczny.wordpress.com/?p=16</guid>
<description><![CDATA[W siódmej edycji programu „Taniec z gwaizdami” tańczy między innymi najsilniejszy człowiek ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W siódmej edycji programu „Taniec z gwaizdami” tańczy między innymi najsilniejszy człowiek świata, Mariusz Pudzianowski. Z punktu widzenia umiejętności tanecznych jest najsłabszy ze wszystkich gwiazd biorących udział w programie. Dają temu wyraz sędziowie. Jednak telewidzowie w pierwszym odcinku przyznali mu najwięcej głosów.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/lD7Rs36fu6Q'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/lD7Rs36fu6Q&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><!--more-->Tak już jest urok takich programów, że telewidzowie głosują nie na umiejętności taneczne, tylko na swoich ulubieńców. Ulubieńców każdy bowiem jakiś ma, a na tańcu większość się nie zna. Możesz z tego wyciągnąć wniosek, że większość osób, które będą widzieć jak tańczysz, nie będą wiedzieć czy ty na pewno umiesz tańczyć, czy też nie.</p>
<p>Zobacz jak <a href="http://tanieczgwiazdami.onet.pl/287,wideo,1,8109,,,odcinki_detal.html" title="Mariusz Pudzianowski tańczy cha-chę" target="_blank">Mariusz Pudzianowski zatańczył całą cza-czę</a>.  Większość czasu stanowił oparcie dla swojej partnerki Magdaleny Soszyńskiej-Michno. Jeżeli dopiero zaczynasz przygodę z tańcem, to z tego prostego układu można się jednak dużo nauczyć. Są w nim bardzo proste elementy.</p>
<p>Na przykład kiedy zaczynasz naukę cza czy, to jedną z podstawowych figur jest tzw. „New York”.  Możesz ją właśnie zobaczyć na prezentowanym tutaj filmie. Mariusz tańczy najpierw jeden "New York" w prawo. Później wprowadza Magdę, również w tę samą stronę, w tzw. szybki New York. Jest to szybko wykonany dwukrotny New York. Na końcu wchodzą jeszcze raz razem w New York w prawo.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[I polały się łzy]]></title>
<link>http://gwiazdki.wordpress.com/?p=4</link>
<pubDate>Mon, 03 Mar 2008 11:07:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>gwiazdka</dc:creator>
<guid>http://gwiazdki.wordpress.com/?p=4</guid>
<description><![CDATA[I wystartował - oglądalnościowy hit telewizji TVN: 7. edycja &#8220;Tańca z gwiazdami&#8221;. A ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>I wystartował - oglądalnościowy hit telewizji TVN: 7. edycja "Tańca z gwiazdami". A miało skończyć się na 6. edycji, ale przecież dyrektor Miszczak nie zabije kury, która znosi złote jaja. Regularnie to powtarza.</p>
<p>14 par, właściwie jeszcze tylko 13, bo Michał Lesień, pomimo swej modnej metrofryzury i poczucia jestem najprzystojniejszym facetem w tym klubie, odpadł,  będzie przelewało przez najbliższych kilka tygodni pot, obcierało gwiazdorskie lub pseudogwiazdorskie stópki, przyklejało plastry i pryskało się przeciwbólowymi sprayami.</p>
<p>W niedzielę obyło się bez większych zaskoczeń. Może poza nowym lookiem Ivony Pavlović, która z czarnej mamby zamieniła się w mambę białą. A w dodatku płakała! Bo było wzruszająco. W końcu na parkiet wkroczył syn jej byłego partnera tanecznego - Wojtek Łozowski. W reportażu przedstawiającym gwiazdy edycji Wojtek i jego mama też ze wzruszeniem wspominali ojca i męża. Jak to tato uczył rytmu, jak zdobywał kolejne mistrzostwa.</p>
<p>Swoją drogą taki reportaż prezentujący "gwiazdy" nie był złym pomysłem ze strony producentów stacji. Bo te gwiazdy to takie trochę niezbyt znane, poza kilkoma nazwiskami. Bo o Figurze, to wiadomo, wszyscy słyszeli. Jeszcze Robert Janowski i Pudzian. A reszta? Może Tamara Arciuch i Tomasz Schimsheiner, którego kocha cały Kraków i wszyscy fani "Na Wspólnej". Ale nie oszukujmy się - Łukasz Zagrobelny mógłby dalej śpiewać w chórkach u Kukulskiej. Przeżylibyśmy bez jego solowej kariery. A pani prezenterka, która marzy o karierze i kończy studia... Tak też można, ciągnąć do edycji 80.</p>
<p>Tak czy siak, pewnie będą tłumy oglądać, "Super Express", "Fakt" i Pudelek.pl oraz Plotek.pl dzielnie informować kto z kim i dlaczego nie tańczy, a romansuje. A łzy znowu się poleją.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mroczek zapada, czyli o gangrenie popkultury. Część druga.]]></title>
<link>http://podciety.wordpress.com/2008/01/22/mroczek-zapada-czyli-o-gangrenie-popkultury-czesc-druga/</link>
<pubDate>Tue, 22 Jan 2008 13:00:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>andrew</dc:creator>
<guid>http://podciety.wordpress.com/2008/01/22/mroczek-zapada-czyli-o-gangrenie-popkultury-czesc-druga/</guid>
<description><![CDATA[Zgodnie z obietnicą, dzisiaj ciąg dalszy badania Mroczków. Mamy nadzieję, że bliźniaki, jako s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.mroczek.pl/entityfiles/pictures/cms_gallery/picture/45.jpg" align="left" height="167" hspace="2" width="223" />Zgodnie z obietnicą, dzisiaj ciąg dalszy badania Mroczków. Mamy nadzieję, że bliźniaki, jako sztandarowy przykład "gwiazdek" kreowanych przez seriale drugiego sortu i denne widowiska telewizyjne, pomogą nam odpowiedzieć na pytania: skąd tacy ludzie się biorą i w czym, do jasnej cholery, tkwi ich popularność? Czy naprawdę reprezentują sobą coś nadzwyczajnego? Cóż... zdaje się, że jednak tak.<!--more--></p>
<p>Wczoraj PodCięty dowodził ich... nazwijmy to "wyjątkowości" skupiając się na wnikliwej analizie ich oficjalnej strony internetowej. Dzisiaj postanowiliśmy sięgnąć jeszcze głębiej... mianowicie do zapisów dwóch czatów z fanami, w których wzięli udział (<a href="http://www.ifilm.pl/index.php?option=com_czasnaczat&#38;akc=showzapis&#38;id=65">czat z Marcinem</a> i <a href="http://www.ifilm.pl/index.php?option=com_czasnaczat&#38;akc=showzapis&#38;id=39">czat z Rafałem</a>). Notabene, warto również zwrócić uwagę na pytania fanów, bo przecież są oni ważnym elementem tej układanki. Przed lekturą proponuję strzelić sobie herbatkę z melisy.</p>
<blockquote>
<ul>
<li class="pyt"><b>mlecyk1988</b>: czy biegle poslugujesz                        sie jezykiem angielskim??</li>
<li class="odp"><b>Marcin Mroczek</b>: Niestety, mam z tym                        problem. Jestem umysłem ścisłym, co sprawia,                        że w opanowaniu języka angielskiego, jak i polskiej                        ortografii, mam problem. Ale uczę się cały                        czas - w końcu dojdę do perfekcji :)</li>
</ul>
</blockquote>
<p>No tak, Marcin szachuje pojęciem "umysłu ścisłego" jak dziecko z podstawówki. Jeżeli Marcin byłby <i>stricte</i> umysłem ścisłym to oznaczałoby to, że nie ma problemu z kreowaniem subiektywnych ciągów logicznych, łączeniem faktów i budowaniu zwięzłej całości z przyswajanych informacji, a to jest niezwykle pomocne w nauce języków obcych. Ponadto podział na umysły ścisłe i humanistyczne to myślenie stereotypowe, którego jak wiadomo należy się wystrzegać.</p>
<blockquote>
<ul>
<li class="pyt"><b>Nataliaa</b>: Myślisz że nawet nieśmiałe                          osoby mogą spróbowac aktorstwa??</li>
<li class="odp"><b>Rafał Mroczek</b>: Myślę, że tak. Na                          początku na pewno będzie ciężko. Ale z czasem człowiek                          po prostu odcina się od rzeczywistości i próbuje się wcielić                          w graną przez siebie postać. Wyzbywa się wtedy takiej                          życiowej nieśmiałości i nabiera pewności siebie.</li>
</ul>
</blockquote>
<p>Rafał wręcz kipi profesjonalizmem. Te rady, których nie powstydziliby się Stuhr czy Seweryn, to doświadczenie... Mimo to, pozwolę sobie sam odpowiedzieć Nataliii: Jeżeli Mroczkowie mogli spróbować (przepraszam za nadużycie) aktorstwa, to może go spróbować nawet <a href="http://www.alon.hu/blogs/media/Suricate_band2_kicsi.jpg">surykatka</a>.</p>
<blockquote>
<ul>
<li class="pyt"><b>Szmiddtt</b>: Czy coś kolekcjonujesz                          ?</li>
<li class="odp"><b>Rafał Mroczek</b>: Jak byłem mały, to                          kolekcjonowałem monety i znaczki. Później identyfikatory                          z wyjazdów z zespołem tanecznym. Teraz w swoim humidorze                          mam trochę cygar. Ale nie nazwałbym tego dużą kolekcją.                          Brat kolekjcjonuje monety dwuzłotowe.</li>
</ul>
</blockquote>
<p>Przyznam, to mnie rozbiło. Zwłaszcza fragment o upodobaniach kolekcjonerskich Marcina. Właśnie wyobraziłem go sobie idącego do sklepu po pieczywo, płacącego dwudziestozłotówką i mówiącego do sprzedawczyni: <i>"Pani w dwuzłotówkach wyda, bo zbieram..."</i>. Tak, wiem o specjalnych seriach monet dwuzłotowych emitowanych przez mennicę państwową, ale po Mroczkach wszystkiego można by się spodziewać.</p>
<blockquote>
<ul>
<li class="pyt"><b>monika_129</b>: ahas......mam pytanie                          jaki sport lubisz uprawiać , i czy wogle uprawiiasz jakiś                          sport .. ?</li>
<li class="odp"><b>Rafał Mroczek</b>: Aktualnie, gram w                          reprezentacji artystów polskich w piłkę nożną.</li>
</ul>
</blockquote>
<p>Jakich artystów!?</p>
<blockquote>
<ul>
<li class="pyt"><b>Nikaaa</b>: Najtrudniejsza scena w której                        grałeś??</li>
<li class="odp"><b>Marcin Mroczek</b>: Chyba samobójstwo                        Rafała. Nie tylko dlatego, że nagrywaliśmy                        ją o trzeciej w nocy, ale też dlatego, że                        wyobraziłem sobie, że mogłaby to być                        prawda, której się boję. Drugą sceną,                        która sprawiła mi duży problem, był                        ślub cywilny. Wtedy nie mogłem powstrzymać                        się od śmiechu, składając przysięgę                        przed urzędnikiem państwowym. Tej prawdy też                        się boję - że na własnym ślubie                        będę się śmiach, tak, jak to często                        mam okazję oglądać w Śmiechu Warte.</li>
</ul>
</blockquote>
<p>I po raz kolejny nie potrafiłem zapanować nad swoją wyobraźnią. Przed oczyma stanął mi Mroczek jako szekspirowski Król Lir, mówiący <i>"O niewdzięczności, czarna diablico z marmurowym sercem... Tyś ohydniejsza od morskiej potwory, kiedy jawisz się w dziecku!"</i>. Nie wytrzymałem, musiałem schłodzić twarz wodą...</p>
<blockquote>
<ul>
<li class="pyt"><b>foffy_mjm</b>: Nie jestes zawodowym aktorem.                        Czy praca na planie serialu nie jest dla ciebie trudna??</li>
<li class="odp"><b>Marcin Mroczek</b>: Jest, jak najbardziej.                        Studenci szkół aktorskich muszę się                        przygotowywać pięć lat do tego, żeby zostać                        aktorem. Ja z Rafałem trafiliśmy na plan i od                        razu musieliśmy wcielić się w rolę Piotra                        i Pawła. Było i jest to ciężkie i trudne.</li>
</ul>
</blockquote>
<p>Rzeczywiście, zawodowi aktorzy to frajerzy, a Mroczkowie to naturszczyki.</p>
<blockquote>
<ul>
<li class="pyt"><b>agunia1991</b>: Czy praca aktora daje                          Ci satysfakcję??</li>
<li class="odp"><b>Rafał Mroczek</b>: Aktor powinien być                          taki, żeby go widz "kupował". Żeby go mógł oglądać                          miło, z satysfakcją. I żeby się z nim w jakiś sposób identyfikował.                          Nie zawsze tak jest, że praca na planie daje mi satysfakcję.                          A wynika to z tego, że nie zawsze jestem zadowolony z                          zagranych przez siebie scen. Czasami bym coś zmienił.                          Ale niestety, no, przychodzi mi to dopiero po zagranej                          scenie, kiedy jest już po akcji. Zmieniłbym też czasami                          sceny po obejrzeniu ich na ekranie. Ale ogólnie praca                          na planie daje mi dużą satysfakcję.</li>
</ul>
</blockquote>
<p><i>Aktor powinien być taki, żeby go widz "kupował".</i> Śp. Tadeusz Łomnicki chyba przewraca się w grobie. Mądrości życiowe Mroczków i ich podejście do "aktorstwa" to po prostu, ośmielę się użyć tego sformułowania, czysta herezja.</p>
<p>Zatem, w czym tkwi problem? To oczywiste, że w Mroczkach i wodzie sodowej. Ale także w fanach, którzy w znanych ludziach pokroju Mroczków odnajdują przeciętniaków, ludzi takich, jak oni sami. Przypinają im etykietkę gwiazdy, polskiej wersji amerykańskiego snu "od pucybuta do milionera". Interesują się nimi, chcą wiedzieć w czym tkwi tajemnica ich sukcesu, tym samym pozwalając im utrzymywać się na piedestale. <i>Circulus vitiosus.</i></p>
<p>Na szczęście, Mroczki, Muchy, Cypryańscy i inne Cichopki to jedynie okresowe gwiazdki, które w końcu się znudzą ich fanom. Zgasną, i tyle. A gwiazdy prawdziwych polskich aktorów i artystów będą świecić na długo po ich śmierci. Dlatego proponuję teraz każdemu iść np. do teatru i rozkoszować się sztuką wysoką. Póki jeszcze na widowni nie sprzedają pop-cornu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mroczek zapada, czyli o gangrenie popkultury. Część pierwsza.]]></title>
<link>http://podciety.wordpress.com/2008/01/21/mroczek-zapada-czyli-o-gangrenie-popkultury-czesc-pierwsza/</link>
<pubDate>Sun, 20 Jan 2008 22:55:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>podciety</dc:creator>
<guid>http://podciety.wordpress.com/2008/01/21/mroczek-zapada-czyli-o-gangrenie-popkultury-czesc-pierwsza/</guid>
<description><![CDATA[Drodzy czytelnicy. Jest niedziela wieczór, właśnie obejrzałem Milionerów&#8230; Miałem napisa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.mroczek.pl/entityfiles/pictures/cms_gallery/picture/med_48.jpg" align="left" border="1" height="121" hspace="2" vspace="0" width="180" />Drodzy czytelnicy. Jest niedziela wieczór, właśnie obejrzałem Milionerów... Miałem napisać o poziomie programu, głupich pytaniach, głupszych odpowiedziach, jednak stwierdziłem, że to wymagałoby za dużo wysiłku. Postanowiłem więc pojechać po braciach Mroczek.<!--more--><br />
Przyznaję, że jestem średnio inteligentny i chcąc nie chcąc narażony na działanie kultury masowej. Dlatego też wiem, kim są bracia Mroczek. Niestety, za cholerę nie wiem który jest który. Bliźniaki są charakterystyczne i rozpoznawalne - conajmniej jak Jarosław i Lech Kaczyńscy. Jednak o ile polityczny tandem różnił się sposobem bycia, charakterem i przekornością, tutaj mamy do czynienia z atakiem klonów. Kto wygrał Taniec z gwiazdami? Wiesz, że Mroczek. Kto wygrał cośtam na lodzie? Wiesz, że Mroczek. Ale czy to ten sam, czy inny - kogo to obchodzi?</p>
<p>Można by długo traktować o naszych idolach, przytaczając słowa Andrzeja Grabowskiego, czy Jana Nowickiego. Można by wyśmiewać ich zapatrzenie w siebie i permanentnie przecenianie własnej osoby (pozdrawiam Piotra Rubika). Tylko że to wymagałoby grzebania w  internecie, wertowania serwisów pokroju Pudelka, co mogłoby niekorzystnie odbić się na moim i tak skrzywionym umyśle. Znalazłem jednak wyborne źródło, które po odpowiednim przetworzeniu znakomicie odda to, co bracia sobą reprezentują - ich własną stronę <a href="http://www.mroczek.pl/" target="_blank">www.mroczek.pl</a>.</p>
<p>Co nas wita po wklepaniu adresu? Zobaczcie sami, bo ciężko to opisać słowami (właściwie łatwo, ale sformułowanie to gości na stronie Braci tak często, że aż mi się udzieliło). Gdyby Al Pacino i Marlon Brando przed kręceniem pierwszej części "Ojca Chrzestnego" zobaczyli tę fotkę, z miejsca zapisaliby się na konsultacje. Testosteron aż kipi, zostawiając ślady na makijażu chłopaków.<br />
W bocznym menu mieszczą się 2 miejsca na reklamę dla wybrańców. Póki co nie ma żadnej, ale chodzą słuchy, że Londyński dom aukcyjny Christie's dopiero przygotowuje licytację.<br />
Przeglądając nagłówki działów mroczkowego portalu szczególnie zaciekawił mnie jeden odnośnik - "<a href="http://www.mroczek.pl/kino.html" target="_blank">Kino</a>". Pomyślałem sobie, że podobnie jak na wszystkich innych podstronach dostanę po prostu porcję zdjęć z rodzinnych wypraw do kina.</p>
<blockquote><p><i>"Postanowiliśmy, że dział filmowy będzie stworzony w postaci linków do stron gdzie możecie znaleźć materiały z programów, w których braliśmy udział. Podzieliliśmy go narazie na dwie kategorie: Marcinos i Rafcio.".</i></p></blockquote>
<p>Moim zdaniem Marcinos i Rafcio to dobre imiona dla żółwi błotnych. Poznajemy też całkiem nowe znaczenie słów "kino" i "film".  Zagłębiając się bowiem w ten dział dotrzemy do linków do "Tańca z gwiazdami", "Tańca z Zirkami", "Gwiazd tańczących na lodzie"... Nie chcę zagłębiać się w semantyczne detale, jednakże, jakby to rzekł znajomy Podkręconego: <i>"Jeżeli to jest kino, to ja jestem Jeżozwierz Marcyś"</i>.</p>
<p>Bardzo ciekawych rzeczy można dopatrzeć się w dziale "O nas":</p>
<blockquote><p> <i>"Był 18 lipca 1982 roku, wschodziło przepiękne słońce i natura budziła się do życia by stawić czoła letnim upałom. Od dawna nie padało i susza dawała się we znaki tak jak trwający już od roku stan wojenny."</i></p></blockquote>
<p>13 grudnia 1981 od 18 lipca 1982 dzieli rok? No chyba, że na planecie Mroczków rok ma 217 dni.</p>
<blockquote><p> "Zaczęło brakować nam miejsca w ciepłym brzuchu mamy i ciągnęło nas na świat, chociaż sam nie wiem dlaczego. "</p></blockquote>
<p>To są właśnie rozważania Mroczków na temat genezy ludzkiego bytu.  Rzeczywiście, takiego ujęcia nie powstydziliby się najwybitniejsi poeci. Drodzy bracia Mroczek! Nie martwcie się! My też nie możemy pojąć, czemu przyszliście na świat. Mamy pewną hipotezę związaną z działalnością loży masońskiej i interpretacją przepowiedni Nostradamusa, ale zachowamy ją dla siebie. Zaraz potem czytamy:</p>
<blockquote><p>"Bynajmniej nie po to by stać w kolejce po boczek, którego w każdej chwili mogło zabraknąć."</p></blockquote>
<p>Rzeczywiście, komunizm miał to do siebie, że czasem brakowało boczku. Cytując Adasia Miauczyńskiego: <i>"Dżizas, kurwa, ja pierdolę!"</i>, no po prostu nie wierzę... Odnoszę wrażenie, że w tym zdaniu chodziło jedynie o użycie słowa "bynajmniej".</p>
<blockquote><p>"Bliźniaki, ma Pan bliźniaki - tak usłyszał tata przez okienne kraty od pielęgniarki."</p></blockquote>
<p>A co miał, do cholery, usłyszeć? Hymn Etiopii? I poza tym, jakie okienne kraty? W szpitalach raczej nie ma zbyt dużo okratowanych okien, a ojcowie nie czekają na informację o wyczynach rodzącej żony patrząc na porodówkę z dworu. No chyba, że poród odbywa się w więzieniu. Albo w zoo.</p>
<blockquote><p> "Rafał i Marcin bliźniacy, którzy nie dość, że mają jednego dnia urodziny, to z tego całego zamieszania nawet imieniny wypadają im tego samego dnia, 24 października."</p></blockquote>
<p>A to dopiero zbieg okoliczności! Bliźniacy mający tego samego dnia urodziny! Ponadto, nie widzę związku przyczynowo-skutkowego zawartego we fragmencie <i>"z tego całego zamieszania nawet imieniny wypadają im tego samego dnia"</i>. Ośmielę się stwierdzić, że to był celowy zabieg  i jest to mniej więcej tak nadzwyczajne, jak fakt, że w nocy jest ciemno...</p>
<p>Na koniec przytoczyć chcę wzruszającą historię o trudnych <a href="http://www.mroczek.pl/3.jak_to_sie_zaczelo.html" target="_blank">początkach kariery</a>.</p>
<blockquote><p><i>No trudno, scenka do odegrania fajna, więc można pojechać. Pokłócimy się przed kamerą, poszarpiemy, żadna nowość po 18 latach praktyki. Chyba się w końcu na coś to przydało, <b>bo za kilka dni byliśmy już aktorami</b> najpopularniejszego serialu telewizyjnego wszechczasów "M JAK MIŁOŚĆ". </i></p></blockquote>
<p>"Byliśmy już aktorami" - to dość odważne i nieskromne stwierdzenie. Niestety, odmienne zdanie mam ja, odmienne zdanie ma Podkręcony (któremu przy lekturze, ze śmiechu prawie pękł pęcherz), odmienne zdanie mają prawdziwi polscy aktorzy, odmienne zdanie mają nawet Wikipedyści (znajdźcie mi <a href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Kategoria:Polscy_aktorzy&#38;from=M" target="_blank">tu</a> Mroczków!). Amen.</p>
<p>Jutro część druga badania najjaskrawszych komórek rakowych polskiej popkultury. Czatom z Mroczkami przypatrzy się Podkręcony.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[The show must go on.]]></title>
<link>http://mojstary.wordpress.com/2008/01/01/the-show-must-go-on/</link>
<pubDate>Tue, 01 Jan 2008 21:51:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>mojstary</dc:creator>
<guid>http://mojstary.wordpress.com/2008/01/01/the-show-must-go-on/</guid>
<description><![CDATA[Gwiazdy tańczą na wodzie (prowadzący Jezus z Nazaretu),
Gwiazdy tańczą pod wodą,
Gwiazdy tańc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Gwiazdy tańczą na wodzie (prowadzący Jezus z Nazaretu),<br />
Gwiazdy tańczą pod wodą,<br />
Gwiazdy tańczą w budyniu (prowadzący dr. Oetker),<br />
Jak Oni jodłują (prowadzący: gruba i brzydka Bawarka),<br />
Po prostu stepowanie!</p>
<p>czyli coś czym karmi się dzisiaj publikę. Zanim to zobaczyłem pierwszy raz to myślałem, że nie ma większej nędzy niż Hitler.</p>
<p><b>Tytułowe gwiazdy</b> - Gąsowski? Moreno? Tusk? Bosak? Gee? Kawalec? Saleta? bynajmniej nie gwiazdy z gwiazdorstwa, filmów, telewizji i seriali a sławni z bycia sławnym, emerytowane gwiazdy o których świat dawno temu zapomniał albo ich kariera nigdy nie osiągnęła rozmachu i blasku. Potomstwo polityków których raczej bym gwiazdami nie nazwał którym towarzyszy jakaś namiastka sławy ale wszystko dzięki temu, że ich ojczulek siedzi przy korycie. Sportowcy którzy wegetują i z roku na rok są coraz mniej pamiętani. Wszyscy dla których szansa na bycie sławnym w show-biznesie, sporcie, kulturze i etc. skończyła się, zanim się zaczęła a ten czy inny program jest ostatnią szansą na przypomnienie się ludziom i wkupienie się znowu w łaski. Chociaż chwilowo...</p>
<p>Anna Guzik nadaje się do tańca i porsche jak wół do karety. Kobieta o 100 twarzach i wszystkie brzydkie.</p>
<p>Mroczki, na chuj ich tam cisnąć? Przecież taniec to nie jest "M jak miłość" w dodatku nie wiadomo który jest który.</p>
<p>Bryndal – niech zostanie przy pisaniu i dziennikarstwie bo gracji i wyglądu to on za chuja nie ma.</p>
<p><b>Juri.</b><br />
Każda wypowiedź Dody powinna być kwitowana „Wspaniale! A teraz poprosimy o odpowiedź kogoś kto nie jest upośledzony.” której teksty pozbawione są - generalnie rzecz biorąc - tekstu, a nawet jak nie tekstu w sensie ścisłym, to tekstu logicznego, spójnego i sensownego. Rany boskie... mogliby tam wsadzić w tą całą loże jury szefa partii ekologów i naprawiaczy pralek i byłby tak samo profesjonalny jak ona.</p>
<p>Wodecki? O ile wiem to nie za bardzo u niego z tańcem, z śpiewaniem lepiej i nie mam pojęcia dlaczego go wzięli do tej komisji – chcieli chyba wkręcić kogoś starszego z autorytetem bez względu na to czy zna się na tym czy nie?</p>
<p>Tyszkiewicz...</p>
<p>Te „półprofesionalne” juri ma tylko na celu podbicie średniej dla par, jeśliby siedziało tam „pełnoprofesionalne” raczej udupiliby wszystkich w pierwszym odcinku a oglądalność by spadała na łeb, na szyje bo nikt by nie znał tych skurwieli co niszczą waszych idoli.</p>
<p><b>No i prowadzący,</b> nasi drodzy prowadzący ileż to twórczej energii trzeba, żeby wymyślać takie piękne gadki włazi-dupskiem poganiane „To moi ulubieni...”, czasami jak na nich patrzę to się zastanawiam czy od tego sztucznego uśmiechania nie odczuwają drgania mięśni twarzy albo paraliżu – dla mnie mordercze jest uśmiechanie się przez 30 sekund kiedy fotograf (ewentualnie debil z aparatem) nie potrafi nacisnąć w miarę szybko przycisku aparatu. Skrzynecka i Urbański powinni się domagać na to jakiejś renty.</p>
<p><b>Ocena w rękach telewidzów.</b>Woda na młyn dla smsowych-fanatyków, dla swoich idoli wyślą pół-miliona smsów, każdy po 9,98 z vat. Byle żeby wygrał, jebać, że rusza się jak żelbetonowy kloc ale zagrał w jakimś durnym serialu „Umierające dziecko chore na raka”. Ocenianie przez pryzmat postaci jakie grali w tandetnych serialach. Sława ponad umiejętnościami.</p>
<p>To nie big brother tylko konkurs tańca i przy ocenianiu trzeba mieć głęboko w dupie charakter i osobowość a trzeba się skupić na występie. Mezopotamia kurwa :/</p>
<p>Najlepszym przykładem tego jest wynik ostatniego finału, wygrała “swojska” pucułowatość i prostota niesiona na plecach pulchnych gospodyń domowych uciekających do zdebilniałych serialów w których zauważają swoje kompleksy, przegrała z talentem, umiejętnościami, gracją i wyglądem tylko i wyłącznie, że nie wystąpiła w żadnym głupawym sitcom’ie pokonując przeciwniczkę na wszystkich możliwych pułapach.</p>
<p>Przecież to aż śmiesznie wygląda – gospodyni domowa w czerwonym Porsche.</p>
<p><b>Uśmiech roku</b><br />
Tancerze i tancerki z prawdziwego zdarzenia, z predyspozycjami jak najbardziej do takiego programu no ale... jak widzę Hakiela to mi się nóż w kieszeni otwiera, sztuczny i przedłużany skalpelem uśmiech i do tego wygolona klata nikt o nim nigdy nie słyszał a nagle stał się wielką-mega-wielką gwiazdą która chce podbić świat.</p>
<p><b>Męskość</b><br />
Można gadać, że człowiek który czyta babskie pisma to pedał, można gadać, że człowiek który ogląda seriale to pedał, można powiedzieć, że człowiek który ogląda Taniec z gwiazdami to pedał i jest to całkowita prawda ale... jeśli robi to z penisem w ręce można sie zgodzić, że jest tylko napaleńcem.<br />
Nie rozumie jak można zwracać uwagę na te ruchy, ten taniec i cały bardziew związany z choreografią kiedy na całym ekranie wije się kobieta z ogromnymi, jędrnymi cyckami i nogami pod brodę. Jak to widzę to mam ochotę wymierzyć jej kilka klapsów bynajmniej nie z nienawiści, w momencie kiedy na ekranie pojawia się Herbuś albo Głogowską to czuję, że wszystko we mnę krzyczy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Polska tańczy...]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/2007/12/10/polska-tanczy/</link>
<pubDate>Mon, 10 Dec 2007 15:15:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.wordpress.com/2007/12/10/polska-tanczy/</guid>
<description><![CDATA[No właśnie&#8230; 
Polska zakochała się w tańcu.
 A wszystko zaczęło się w 2005 roku za spra]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><font COLOR="#000000">No właśnie... </font></p>
<p><font COLOR="#000000">Polska zakochała się w tańcu.</font><font COLOR="#000000"><br />
</font><font COLOR="#000000"> A wszystko zaczęło się w 2005 roku za sprawą stacji TVN i programu, który zrobił furorę, oczywiście wszyscy wiedzą, o jaki program mi chodzi – „Taniec z gwiazdami”. Pierwsza edycja tego jakby nie było „świeżego” programu w polskiej telewizji sprawiła, że stacja nabijała sobie konto i szła za ciosem... Niedawno zakończyła się 6 edycja tego programu. W międzyczasie TVN emitował polską edycję programu „You can dance”, a TVP2 nie mogła zostać w tyle i wymyśliła, że też będzie mieć program o tańcu, ale na lodzie. – „Gwiazdy tańczą na lodzie”.</font><!--more--></p>
<p><font COLOR="#000000">„Taniec z gwiazdami” pokazał, że nawet totalne drewno może nauczyć się tańczyć. Obejrzałem większość odcinków tych 6 edycji. I podobało mi się. Podobały mi się choreografie, tancerki, układy itd. Jedynie drętwi prowadzący nadawali się do wymiany...</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Ostatnio miałem okazję obejrzeć kilka odcinków „You can dance” i stwierdziłem, że „taniec z gwiazdami” może się schować. Bo dopiero w tym programie zobaczyłem, co można wyprawiać na parkiecie. Jakby było tego mało tam wystepowali „amatorzy”, co jeszcze bardziej mi się podobało. No i pokazywali tańce nowoczesne, co już w ogóle mi się podobało.</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Ostatni z programów to „Gwiazdy tańczą na lodzie” – od czasu do czasu to oglądałem. W jury była Doda. I to tyle. Jakie jury taki program...</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Początkowo miałem zamiar napisać o tych programach negatywnie, miał być beszt...</font><font COLOR="#000000"><br />
</font><font COLOR="#000000"> Ale po zastanowieniu się stwierdziłem, że nie ma, czego krytykować. Programy są fajne, wniosły coś nowego, świeżego. </font></p>
<p><font COLOR="#000000">Jestem pewien, że zaraz będą mnie besztać Ci, którzy ani razu nie zobaczyli tych programów. Którzy mają wbity w łeb stereotyp – taniec jest la pedałów. Oglądanie czegoś takiego jest zbrodnią dla faceta....</font></p>
<p>Jeśli tak mylicie - to żal mi Was...</p>
<p><font COLOR="#000000">No to jedziecie... :)</font></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
