<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>swiatowa-organizacja-zdrowia &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/swiatowa-organizacja-zdrowia/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "swiatowa-organizacja-zdrowia"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 16:36:40 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Homoseksualizm nie jest chorobą - kto o tym zdecydował]]></title>
<link>http://7dni.wordpress.com/?p=356</link>
<pubDate>Tue, 13 May 2008 12:50:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>Huzarus</dc:creator>
<guid>http://7dni.pl.wordpress.com/2008/05/13/homoseksualizm-nie-jest-choroba-kto-o-tym-zdecydowal/</guid>
<description><![CDATA[W konkursie na najbardziej skuteczny lobbing XX wieku na podium z pewnością stanęłyby środowisk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W konkursie na najbardziej skuteczny lobbing XX wieku na podium z pewnością stanęłyby środowiska gejowskie. Ofiarami tego konkursu są… sami homoseksualiści.<br />
Pierwszym znaczącym sukcesem lobby gejowskiego było <strong>skreślenie homoseksualizmu z listy chorób psychicznych przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne</strong> w latach 70. Dwadzieścia lat później Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poszła w ślady Amerykanów. <strong>Pierwszy raz w historii o skreśleniu czegoś z listy chorób zadecydowały nie badania naukowe, a referendum przeprowadzone wśród psychiatrów i psychologów. Dobór osób głosujących nie był, zresztą, reprezentatywny. Celowo nie zapytano o zdanie dość licznej grupy specjalistów o odmiennych poglądach.</strong></p>
<p>Jest droga wyjścia<br />
Nawet francuska feministka Elizabeth Badinter nie kryła oburzenia, kiedy pisała o decyzji WHO: „Nie można godzić się na to, by nauka rozstrzygała o fałszu i prawdzie na drodze nacisków grup społecznych, czy (…) referendum”. Nie tylko Badinter wiedziała, że to wpływ lobby homoseksualnego, a nie rzetelna wiedza naukowa, zdecydował o zwrocie w psychiatrii. Intencja była czytelna: jeśli coś nie jest chorobą, jest normalne. I nie można już wmawiać gejom, że „mogą z tego wyjść”. Tymczasem sam <strong><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Spitzer_(psychiatrist)">dr Robert Spitzer</a> (obecnie profesor), który doprowadził do skreślenia homoseksualizmu z listy zaburzeń w 1973 r., po latach przyznał się do pomyłki.</strong> Przeprowadził serię badań wśród osób homoseksualnych, które poddały się terapii (wyniki badań opisał w raporcie <a href="http://www.springerlink.com/content/rk67865783602411/?p=3ab4b3359c2141599db9ee729d401be8&#38;pi=1">Can Some Gay Men and Lesbians Change Their Sexual Orientation? 200 Participants Reporting a Change from Homosexual to Heterosexual Orientation</a>).</p>
<p><strong>Okazało się, że przed jej rozpoczęciem tylko 2 proc. gejów uważało, że „spełnia” się w relacji heteroseksualnej (u kobiet – 0 proc.!). Po terapii już 66 proc. mężczyzn i 44 proc. kobiet uważało się za zdolne do trwania w związku z osobą płci przeciwnej. Dr Spitzer powiedział wtedy: „Jestem przekonany, że wielu ludzi dokonało poważnych zmian w kierunku stania się heteroseksualistami. Podchodziłem do tych badań sceptycznie. Teraz twierdzę, że te zmiany mogą być trwałe”.</strong> Tego oczywiście nie chciały uznać organizacje gejów i lesbijek. A za nimi posłusznie podążyły najważniejsze światowe media.</p>
<p>Homo-plan<br />
Wprawdzie spiskowe teorie dziejów są skompromitowaną próbą tłumaczenia rzeczywistości (choć nadal mają wzięcie), jednak równie absurdalne jest odrzucanie możliwości sterowania zbiorową świadomością przez wpływowe grupy nacisku. W przypadku inwazji lobby homoseksualnego argumenty cisną się właściwie same. W 1987 roku w USA gejowskie pismo „Guide Magazine” opublikowało artykuł Marshalla Kirka, który był wyrażonym wprost programem oswajania społeczeństwa z „równouprawnioną” orientacją seksualną. Aż dziwne, że w Polsce przez całe lata nikt nie przedrukował tego znamiennego tekstu. Tylko „Rzeczpospolita” zdobyła się na to w ubiegłym roku („<a href="http://7dni.wordpress.com/2007/06/20/propaganda-homoseksualna-jak-to-sie-robi/">Przerobić heteroseksualną Amerykę</a>”, nr 139/2007).</p>
<p>„Krok 1: Mówcie o homoseksualistach i homoseksualizmie tak często i tak głośno, jak to możliwe. Stoi za tym prosta zasada: niemal każde zachowanie zaczyna wyglądać normalnie, jeśli stykasz się z nim dość często w swoim bliskim otoczeniu (…).</p>
<p>Krok 2: Przedstawiajcie gejów jako ofiary, nie jako agresywnych rywali (…).W tym celu osoby występujące w kampanii powinny być prawe i przyzwoite, miłe w obyciu i godne uznania wedle zwyczajnych standardów, całkowicie niewyróżniające się wyglądem – jednym słowem, nierozróżnialne od heteroseksualistów, do których chcemy dotrzeć (…).</p>
<p>Krok 3: Nasza kampania nie może domagać się bezpośredniego wsparcia dla praktyk homoseksualnych; powinna natomiast obrać za główny wątek walkę z dyskryminacją. Wolność słowa, wolność wyznania, wolność zrzeszania się, prawo do sprawiedliwego procesu i powszechna ochrona prawna – takie problemy powinna uwypuklać nasza kampania.</p>
<p>Krok 4: Zadbajcie, żeby geje dobrze wypadali (…). W krótkim czasie zręczna i bystra kampania medialna może przemienić wspólnotę gejowską w matkę chrzestną cywilizacji zachodniej. Równolegle nie powinniśmy zapominać o poparciu ze strony gwiazd.</p>
<p>Krok 5: Sprawcie, aby wrogowie wypadli źle. Na późniejszym etapie kampanii, kiedy już reklamy gejowskie spowszednieją, nadejdzie czas rozprawić się z pozostającymi nadal przeciwnikami. Mówiąc bez ogródek – trzeba ich zmieszać z błotem. Mamy przy tym dwojakie cele. Po pierwsze chcemy zastąpić pewną siebie homofobię ogółu wstydem i poczuciem winy. Po drugie chcemy sprawić, by wrogowie gejów wyglądali tak paskudnie, że przeciętny Amerykanin będzie chciał się od nich trzymać z daleka”.</p>
<p>Owoce tak zakrojonego planu działania widać gołym okiem. Autor artykułu pisze także, że podjęcie tych działań jest pilne ze względu na „dobro każdej osoby homoseksualnej”. Z pewnością nie pytał o zdanie tych homoseksualistów, którzy czują się źle ze swoimi skłonnościami (które, przypomnijmy, nie są grzechem! grzechem są dopiero czyny homoseksualne) i próbują wyjść na prostą.<br />
 Jacek Dziedzina</p>
<p>Źródło: Gość Niedzielny: <a href="http://goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&#38;art=1210587531&#38;dzi=1207812935&#38;idnumeru=1210309707">Homo-lobby nr 1</a><br />
artykuł z numeru 19/2008 11-05-2008</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Polskie nastolatki wstydzą się swoich ciał]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=89</link>
<pubDate>Thu, 06 Mar 2008 10:19:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.pl.wordpress.com/2008/03/06/polskie-nastolatki-wstydza-sie-swoich-cial/</guid>
<description><![CDATA[Z Dziennika:
Polskie nastolatki wstydzą się swoich ciał
Aż 30 procent polskich gimnazjalistek oc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <strong>Dziennika</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.dziennik.pl/kobieta/babskiesprawy/article134638/Polskie_nastolatki_wstydza_sie_swoich_cial.html" title="Polskie nastolatki wstydzą się swoich ciał" rel="nofollow" target="_blank">Polskie nastolatki wstydzą się swoich ciał</a></strong></p>
<p>Aż 30 procent polskich gimnazjalistek ocenia się bardzo negatywnie. Młode dziewczyny nie akceptują swojego wyglądu i nie lubią siebie - alarmuje DZIENNIK. Jak wynika z najnowszego raportu Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Ponad połowa podejmuje desperackie próby przywrócenia dobrego wyglądu poprzez głodówki i drakońskie diety.</p>
<p>Polscy psychologowie na zlecenie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przebadali nastolatki w wieku od 15 do 17 lat z ponad 400 gimnazjów w całym kraju. Eksperyment przeprowadzono równolegle jeszcze w dziewięciu innych krajach świata. WHO chciała zbadać, w jakim stopniu nastolatki akceptują same siebie. Wyniki raportu są niepokojące.</p>
<p>Co piąta ankietowana dziewczyna przyznała, że nie akceptuje swojego wyglądu. Prawie każda chciałaby go zmienić. Natomiast ponad połowa była w trakcie intensywnego odchudzania, chociaż nie było ku temu żadnych medycznych wskazań. Efekt? U co dziesiątej badanej nastolatki psychologowie odkryli objawy bulimii lub anoreksji.</p>
<p>Dlaczego młode Polki aż tak bardzo źle się czują w swoim ciele? Pytani przez nas eksperci nie mają wątpliwości: to wina naszego wychowania.</p>
<p>W Polsce rodzice unikają mówienia dziewczynkom, że są piękne i podziwiane. Dlaczego? Według większości społeczeństwa dziewczynki mają być przede wszystkim skromne. Efekt jest taki, że rzadko która nastolatka potrafi samodzielnie i obiektywnie ocenić swoją atrakcyjność fizyczną.</p>
<p>"Jeśli rodzice nie mówią córkom, że kochają je takimi, jakie są, to dziewczyny szukają potwierdzenia swojej atrakcyjności poza domem. Zwykle oceniają je inne nastolatki, które są mało życzliwe i niedojrzałe" - ostrzega Anna Sasin, psycholog kobieca, członek jury reality show "Chcę być piękna”. Terapeutka dodaje, że skutek ten jest bardzo niebezpieczny, ponieważ dziewczyny w wieku 15-17 lat są bardzo podatne na opinie swoich rówieśników. Wszelkie uwagi i uszczypliwości przyjmują bezkrytycznie. "A powodów do szyderstw nie brakuje. Ciało nastolatek przechodzi w tym okresie spore przeobrażenia. Towarzysząca dojrzewaniu huśtawka hormonalna powoduje, że dziewczyny narażone są na spore wahnięcia wagi i zmiany proporcji ciała" - ostrzega Anna Sasin i dodaje, że bez pomocy życzliwej matki czy ojca krucha dziewczęca psychika siada.</p>
<p>Wtedy nastolatki sięgają po najbardziej drastyczne metody polepszenia wyglądu, czyli głodzą się. "Bulimia czy anoreksja to typowe reakcje nerwicowe. Głodząc się, dziewczynki wysyłają sygnał, że czują się osamotnione i odrzucone" - mówi dr Mariola Bieńko, socjolog obyczajów z Uniwersytetu Warszawskiego. Zwraca też uwagę, że kłopoty z samoakceptacją to głównie problem dziewcząt.</p>
<p>Według dr Bieńko chłopcy pomimo otyłości czy trądziku nie przejmują się tak bardzo reakcją otoczenia. "To również zasługa wychowania. W naszej kulturze utrzymuje się przekonanie, że mężczyzna powinien być bardzo pewny siebie. To, jak wygląda, ma drugorzędne znaczenie. Efekt jest taki, że każdy, nawet tylko trochę ładniejszy od diabła facet jest przekonany o swojej zniewalającej atrakcyjności" - kwituje z uśmiechem socjolog.<br />
Katarzyna Bartman</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
