<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>swiadczenia &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/swiadczenia/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "swiadczenia"</description>
	<pubDate>Tue, 07 Oct 2008 04:52:17 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Czym nie jest koszyk, czyli socjalistycznej utopii ciąg dalszy]]></title>
<link>http://polarwombat.wordpress.com/?p=87</link>
<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 15:15:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
<guid>http://polarwombat.pl.wordpress.com/2008/04/22/czym-nie-jest-koszyk-czyli-socjalistycznej-utopii-ciag-dalszy/</guid>
<description><![CDATA[Straciłem ostatnio serce do pisania na temat ochrony zdrowia, ponieważ wypowiedzi minister Ewy Kop]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" /><strong>Straciłem ostatnio serce do pisania na temat ochrony zdrowia, ponieważ wypowiedzi minister Ewy Kopacz na temat metod reformowania systemu noszą znamiona dramatycznej indolencji. Jeszcze bardziej tragiczne jest, że premier reaguje na nie jedynie zapowiedziami podniesienia składki zdrowotnej, a na tle konfliktu o metody reformy odchodzi z rządu Stanisław Gomułka.</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><!--more-->Ktoś pamięta epizod Mariana Czakańskiego na stanowisku ministra zdrowia? Skończył się fiaskiem, głównie ze względu na skrajnie negatywną reakcję środowiska, niemniej jednak to tandem Leszek Miller-Jerzy Hausner miał jako jedyny w historii III RP odwagę, aby na czele resortu nie postawić lekarza. Jestem gotów zagłosować na każdego, kto ten krok powtórzy.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie wdając się w szczegóły, poniżej zamieszczam wypowiedź pewnego cenionego eksperta (dziękuję przy okazji za zgodę na jego wykorzystanie) na forum dyskusyjnym CI:</p>
<blockquote>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Ostatnie wypowiedzi Pani Minister uwidoczniły mi kilka faktów, które pozwolę sobie dla „forumowiczów CI” skomentować:</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-right:0;margin-bottom:6pt;margin-left:0.25in;text-indent:-0.25in;text-align:justify;"><!--[if !supportLists]--><strong><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;font-weight:bold;"><span>1.<span style="font-family:Times New Roman;font-size:xx-small;"><span style="font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;"> </span></span></span></span></span></strong><!--[endif]--><strong><span style="font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;font-weight:bold;">Obecna ekipa MZ <span style="text-decoration:underline;"><span style="color:red;"><span style="color:red;">nie</span></span></span> stworzy żadnego koszyka i <span style="text-decoration:underline;"><span style="color:red;"><span style="color:red;">nie</span></span></span> wprowadzi ubezpieczeń dodatkowych konkurujących świadczeniami wykluczonymi z koszyka gwarantowanego – koniec złudzeń, „królowa” (i jej doradcy) jest po prostu naga.</span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Po ostatnich akcjach i wypowiedziach jasne jest, że w MZ nie mają zielonego pojęcia ani o koszyku, ani o HTA. Co prawda jestem pewny, że nie zostaną zrealizowane hasła „nie będziemy brali pod uwagę kosztów, a tylko skuteczność” oraz „wszystkie leki, które wydłużają życie choćby o tydzień będą finansowane”, ale jak to utrudni oparcie polityki zdrowotnej na racjonalnych podstawach – nie tylko tej ekipie, ale również następnej! W oczywisty sposób obnaża to nie tylko brak wiedzy, ale również kompletny brak zrozumienia istotny koszyka! Dlaczego obnaża? Wystarczy zadać sobie pytanie, co by się stało gdybyśmy w systemie zaczęli finansować wszystkie technologie o udowodnionej skuteczności (na finansowaniu wszystkiego co skuteczne tylko w onkologii NA PEWNO się NIE skończy – byłoby to nierówne traktowanie i pogwałcenie praw konstytucyjnych obywateli)? Już dziś nie stać nas na to co w koszyku dziś „obowiązującym” jest zamieszczone – są 3 objawy dysproporcji pomiędzy „ofertą” w dziesiejszym koszyku gwarantowanym a ilością dostępnych środków finansowych:</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;padding-left:30px;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;"> 1. łapownictwo względem lekarzy (śmieszy mnie jak znachorzy systemu walczą z korupcją przez sadzanie ludzi do więzienia, to jak walka z objawami, a nie z przyczyną choroby – vide inkwizytorzy z PiSu), </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;padding-left:30px;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">2. korzystanie z przywilejów / znajomości, oraz </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;padding-left:30px;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">3. kolejki o udowodnionej szkodliwości. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Jeśli przyjmie się tylko jedno kryterium udowodnionej skuteczności w koszyku (żadnego kraju na świecie dziś na to nie stać), to szybko wejdą do niego bardzo drogie technologie, które skonsumują środki, których już dziś brak na technologie opłacalne a niedofinansowane (sic!) oraz na płace dla personelu – to byłby oczywisty i potężny krach, gdyby literalnie trzymać się zasady skuteczności. Obawiam się też, że MZ zupełnie nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji takiego kroku ani nie wie, że taka zasada może z łatwością wydrenować CAŁY budżet naszego państwa. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-right:0;margin-bottom:6pt;margin-left:0.25in;text-indent:-0.25in;text-align:justify;"><!--[if !supportLists]--><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;"><span><strong>2.</strong><span style="font-family:Times New Roman;font-size:xx-small;"><span style="font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;"> </span></span></span></span></span><!--[endif]--><strong><span style="font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Równość dostępu, spełnienie wymagań konstytucyjnych, rola Agencji Oceny Technologii Medycznych, wymagania UE.</span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Rzeczywiście liczyłem na PO i miałem nadzieję, że będzie chciała wprowadzić racjonalne zasady. Niestety dzieje sie odwrotnie (te drobne pozytywne zmiany, zostały rozpoczęte de facto przez ekipę PiSu, np. kryteria refundacji, kryteria cenowe, projekt twinningowy, mapowanie zadań DPL na ilość pracowników tego departamentu – niestety na  podstawie wypowiedzi MZ można wątpić czy zmiany zostaną dokonane). Zamiast zapewnić wymaganą konstytucją równość dostępu do określonej liczby świadczeń z ograniczonego koszyka gwarantowanego, deklaruje się napompowanie tego koszyka, wszystkim co jest najbardziej skuteczne w danym wskazaniu (tym właśnie jest przyjęcie zasady oceny skuteczności – przy czym trzeba podkreślić, że decyzja o stosowaniu leków o udowodnionej skuteczności bez względu na koszty z całą pewnością JEST decyzją refundacyjną!). </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><strong><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;font-weight:bold;">Ostatnio naukowo udowodniono, że loty w kosmos i tydzień na orbicie wydłużają życie pacjentów onkologicznie chorych o 1-3 tygodnie. NASA już szykuje się do podpisania kontraktu z NFZ na loty w kosmos polskich pacjentów w ramach programu terapeutycznego lub w ramach niestandardówek (w końcu dziś na jedno wychodzi). Amerykańscy podatnicy chcieliby podziękować pani minister za wkład Polski w rozwój kosmonautyki Stanów Zjednoczonych – być może dzięki hojności pani minister będą mogli ściągnąć i zatrudnić w USA najzdolniejszych polskich naukowców i wkrótce zaproponować znacznie droższe, ale skuteczniejsze loty wokół orbity Marsa, które przeciętnie wydłużają życie o 1,5-3,5 tygodnia! </span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Sprowadzenie działalności AOTM do roli oceniacza skuteczności spowodowałoby 2 rzeczy. Po pierwsze pewne nałożenie kompetencji 2 urzędów: AOTM i Urzędu Rejestracji – wyniknęłyby stąd konflikty. Po drugie Agencja Oceny Technologii Medycznych <strong><span style="font-weight:bold;">nie</span></strong> zajmowałaby się oceną technologii medycznych – kuriozum i śmiech na świecie!</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-right:0;margin-bottom:6pt;margin-left:0.25in;text-indent:-0.25in;text-align:justify;"><!--[if !supportLists]--><strong><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;"><span>3.<span style="font-family:Times New Roman;font-size:xx-small;"><span style="font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;"> </span></span></span></span></span><span style="font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Papierek lakmusowy</span></span></strong><!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Dla mnie papierkiem lakmusowym dla tej ekipy w MZ była lista leków refundowanych i dotrzymanie buńczucznych obietnic zerwania z szemranymi praktykami przy układaniu list, co miało miejsce tuż  po objęciu urzędu przez nową ekipę. Pamiętam to oburzenie na brak przejrzystości względem „leku na samogłoskę” oraz że „nie możemy usunąć leku na samogłoskę już teraz [11.2007], gdyż żeby nie było opóźnień z wejściem nowej listy pani Min. powinna złożyć podpis już teraz lub całą procedurę trzeba zaczynać od nowa, a to by trwało kolejne 2 miesiące, ale naprawimy „wszelkie zło” przy okazji opracowywania następnych list”. Minęły miesiące i tera ogłoszono, że lek na samogłoskę zostaje – znajomi królika mają się dobrze ;) jednak mylą się, że nikt tego nie widzi. Obrzydliwe ... straciłem smak. Papierek lakmusowy pokazuje, że ta ekipa nie zerwie z dawnymi praktykami – nic lub niewiele się zmieni. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-right:0;margin-bottom:6pt;margin-left:0.25in;text-indent:-0.25in;text-align:justify;"><!--[if !supportLists]--><strong><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;font-weight:bold;"><span>4.<span style="font-family:Times New Roman;font-size:xx-small;"><span style="font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;"> </span></span></span></span></span></strong><!--[endif]--><strong><span style="font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;font-weight:bold;">Uszczelnienie systemu przez jego ..... rozszczelnienie (absurd - sic!?)</span></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Tu 2 przykłady. Po pierwsze o niekompetencji ekipy MZ świadczy deklaracja szerokiego refundowania niezwykle drogich leków sierocych w chorobach metabolicznych i innych. Nie chcę tego tematu rozwijać, bo dyskusji na ten tematy było ostatnio wiele (szkoda, że ta ekipa niestety w nich nie uczestniczyła – nie mieli czasu ...)  – szkoda też, że ta ekipa nie umie liczyć i przewidywać wydatków oraz że nie potrafi wskazać jakiej grupie pacjentów odbierze środki finansowe na leczenie, ustawiając ich w wydłużających się kolejkach (def.: kolejka, czyli socjalistyczny wymysł o udownionej szkodliwości). Trzeba finansować niektóre z tych leków, ale <span style="text-decoration:underline;">wyłącznie</span> te o udowodnionej efektywności klinicznej (o tym pan Min. nie mówi ani słowa) oraz z wydzielonych z budżetu państwa środków, a NIE z pieniędzy NFZ. Dziś obietnice bez pokrycia, a jutro narzekania na NFZ, że źle gospodaruje środkami i ma deficyt – skąd my to znamy, NFZ jako kozioł ofiarny zaprogramowany ustawowo. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Niestandardówki. Źle się stało, że NFZ opublikował niewłaściwe i nierealistyczne (moim zdaniem) zarządzenie 20. Ale w odpowiedzi na nieskuteczne i nierealistyczne działania NFZ, pani minister w oczywisty sposób przegina w drugą stronę, obnażając niekompetencję swoich doradców. <strong><span style="font-weight:bold;">Pewnie nie policzyli w MZ, ile to będzie teraz kosztować i niewielu zdaje sobie sprawę, że już oddziały zaczęły podpisywać wnioski na terapię niestandardową „jak leci”, czyli lekką ręką.</span></strong> W efekcie akcji NFZ oraz odwetowej akcji MZ można oczekiwać dużego wzrostu kosztów niestandardówek w Polsce – ciekaw jestem kosztem czego i jak załatany zostanie ten deficyt? Czekam teraz na ogłoszenie „nowych” pomysłów obecnej ekipy MZ, by zrobić to, co „z dobrego serca i szczerze radził” Religa – podnieść podatki, a to już mi pachnie brzydko dla PO.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-right:0;margin-bottom:6pt;margin-left:0.25in;text-indent:-0.25in;text-align:justify;"><!--[if !supportLists]--><strong><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;"><span>5.<span style="font-family:Times New Roman;font-size:xx-small;"><span style="font-style:normal;font-variant:normal;font-weight:normal;font-size:7pt;line-height:normal;"> </span></span></span></span></span><span style="font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Naprawianie i uszczelnianie przez wpompowanie w dziurę bez dna – tylko jeden przykład: onkologia</span></span></strong><!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">W onkologii istotnym problemem jest dostęp do leków, ale <strong><span style="text-decoration:underline;"><span style="font-weight:bold;">daleko bardziej istotnym problemem jest w ogóle dostęp do lekarza onkologa oraz dostęp do szybkiej diagnostyki z następową interwencją terapeutyczną bez zbędnej zwłoki</span></span></strong> (w tej chwili czeka się nawet 3 czy 6 miesięcy od momentu postawienia diagnozy do interwencji, np. chirurgicznego usunięcia guza; dziwnym trafem panowie profesorowie onkolodzy [ale też pani minister] nie widzą w tym podstawowego i zasadniczego problemu, że <strong><span style="text-decoration:underline;"><span style="font-weight:bold;">kolejka skraca życie chorych o wiele miesięcy</span></span></strong>, gdyż guz sie rozwija i może dać w tym okresie przerzuty, a walczą o horrendalnie drogie leki, które z istotnymi wątpliwościami wydłużają życie o 1 czy kilka tygodni!]. <strong><span style="font-weight:bold;">Dopóki są horrendalne kolejki, żeby się dostać do onkologa </span></strong>(często w uwłaczających godności ludzkiej warunkach – takie są fakty, zachęcam do odwiedzenia przychodni przyszpitalnych!)<strong><span style="font-weight:bold;">, dopóki NIEDOFINANSOWANE są radioterapia, podstawowa chirurgia onkologiczna, czy podstawowa chemioterapia </span></strong>– przypomnę, że o niedofinansowaniu świadczą kolejki, korzystanie z przywileju (znajomości) i mniej bądź bardziej zawoalowana korupcja –<strong><span style="font-weight:bold;"> dopóty dyskusje dotyczące najdroższych leków w programach terapeutycznych czy niestandardówce NIE POWINNA MIEĆ W OGÓLE miejsca, jako <span style="color:red;"><span style="color:red;">nieetyczna</span></span>! Nóż sie w kieszeniu otwiera jak kolejny decydent wysokiego szczebla „wyrzuca” setki milionów złotych na „nowoczesne” leki onokologiczne czy 55-ty PET we Włoszczowej, a nie zajmuje się rozładowaniem kolejek do najprostszych świadczeń onkologicznych, co do których NIE MA NAJMNIEJSZEJ WĄTPLIWOŚCI, że są to technologie WYJĄTKOWO opłacalne i po prostu ludziom potrzebne.</span></strong> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Przepraszam za tak długą wypowiedź, ale definitywnie pozbyłem się nadziei związanych z tą ekipą – ręce opadają!</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:6pt;text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">Obyśmy zdrowi byli,</span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Arial;font-size:x-small;"><span style="font-size:10pt;">(źródło do mojej wiadomości - pw)</span></span></p>
</blockquote>
<p align="justify"><a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://polarwombat.wordpress.com/2008/04/22/czym-nie-jest-…ii-ciag-dalszyczym-nie-jest-koszyk-czyli-socjalistycznej-utopii-ciag-dalszy/"><img class="alignnone" src="http://www.wykop.pl/imgtools/wykop_middle.gif" alt="wykop.pl" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dodatkowe formy zatrudnienia]]></title>
<link>http://livepad.wordpress.com/?p=30</link>
<pubDate>Fri, 15 Feb 2008 04:59:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>SkazZ</dc:creator>
<guid>http://livepad.pl.wordpress.com/2008/02/15/dodatkowa-praca/</guid>
<description><![CDATA[W ostatnim okresie zdecydowanie zmalało bezrobocie, co wpływa na poprawę warunków pracy. Niestet]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W ostatnim okresie zdecydowanie zmalało bezrobocie, co wpływa na poprawę warunków pracy. Niestety, nie oznacza to w każdym przypadku wzrostu wynagrodzenia, wielu pracowników wciąż zmuszonych jest poszukiwać dodatkowej pracy, aby podreperować budżet rodzinny. Jak znaleźć dodatkową pracę?</p>
<p><!--more--></p>
<p>Wiele osób podkreśla, że z chęcią podjęłoby dodatkową pracę, gdyby była to praca w domu. Mimo niskich wynagrodzeń, które nie pozwalają na utrzymanie rodziny bez wyrzekania się podstawowych przecież dóbr, jak choćby wyjście do kina czy teatru, wiele osób pozostałą część dnia woli spędzić w domu, aby poświęcić czas rodzinie. Osoby te podkreślają jednak, że mogłyby pracować właśnie w domu, aby dorobić troszkę pieniędzy.</p>
<p><strong>Chałupnictwo</strong><br />
<a href="http://praca.odkryjsekret.pl/">Chałupnictwo</a> znane jest praktycznie od zawsze. Bardziej zaradne gospodynie domowe już lata temu zajmowały się szyciem, a nie tak dawno, osoby posiadające komputery przepisywaniem tekstów. Dzisiaj, kiedy każdy ma komputer ta forma zarobkowania jest mało popularna, jednak wciąż można podejmować się innych dodatkowych zajęć. <a href="http://www.koszekase.pl/">Praca w domu</a>, poprzez przyjmowanie różnych zleceń jest możliwa, powiedziałbym nawet, że w dużo większym zakresie niż było to kiedyś. Należy skupić się na znalezieniu odpowiednich ofert, a te znaleźć można np. w internecie. Z pewnością większe możliwości mają osoby, które dysponują odpowiednim wykształceniem, bądź posiadając specjalistyczne umiejętności.<br />
Dla przykładu wiele jest zleceń dotyczących tłumaczenia tekstów, osoby znające języki obce z pewnością znajdą pracę dla siebie, właśnie w domu.</p>
<p><strong>Telepraca</strong><br />
Telepraca często jest mylona i przedstawiana w błędny sposób. Telepraca jest zatrudnieniem na podstawie umowy o pracę, a pracownik posiada takie same uprawnienia jak zwykły pracownik, jak choćby prawo do urlopu, czy inne świadczenia.</p>
<p>Telepraca została wprowadzona do Kodeksu pracy w październiku tego roku, a jej szczególne warunki określone zostały ustawie zmieniającej Kodeks pracy.</p>
<p>Warto o tym wiedzieć, dlatego że praca na umowę zlecenie nie może być traktowana jako telepraca, pomimo iż łączy je wiele cech wspólnych. Podczas zatrudnienia na zasadzie telepracy, pracownik co prawda pracuje w domu, a efekty pracy przekazuje przez <a href="http://livepad.wordpress.com/tag/internet/">internet</a> (upraszczając),  ale pracodawca ma prawo kontrolować pracownika w miejscu pracy - domu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koszyk niezgody]]></title>
<link>http://polarwombat.wordpress.com/2008/01/24/koszyk-niezgody/</link>
<pubDate>Thu, 24 Jan 2008 13:28:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
<guid>http://polarwombat.pl.wordpress.com/2008/01/24/koszyk-niezgody/</guid>
<description><![CDATA[Platforma Obywatelska zapowiadając pakiet ustaw zmierzających do poprawy sytuacji w systemie ochro]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" height="58" width="100" /><b>Platforma Obywatelska zapowiadając pakiet ustaw zmierzających do poprawy sytuacji w systemie ochrony zdrowia, wyeksponowała m.in. konieczność "błyskawicznego" przygotowania koszyka świadczeń niegwarantowanych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. 11.01 minister Twardowski podczas Zjazdu Krajowego Lekarzy, że do końca miesiąca koszyk zostanie przedstawiony. Słuchając jednak latających we wszystkie strony komunikatów mam wrażenie, że ponownie do tematu zabrano się od tyłu.</b></p>
<p><!--more--></p>
<p align="justify"><i>Dziennik </i>17 stycznia opublikował <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article109754/Zobacz_za_co_szpital_kaze_zaplacic.html">fragmentaryczną listę świadczeń</a>, jakie Ministerstwo Zdrowia nieoficjalnie jeszcze planowało zakwalifikować do grupy częściowo lub całkowicie odpłatnych. Nie zamierzam wchodzić w szczegóły, choć w niektórych punktach wydała mi się ona dyskusyjna, natomiast warto zauważyć erupcję oburzenia jaką wywołała publikacja. Konsultanci medyczni nie zostawili na propozycji suchej nitki, a resort rakiem wycofał się na z góry upatrzone pozycje. 21 stycznia <i>Gazeta Wyborcza </i>wydrukowała <a href="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4853971.html">wywiad</a> z Rafałem Niżankowskim, byłym wiceministrem zdrowia, który w dość nieszczęśliwych okolicznościach został odwołany w grudniu 2004 r., obecnie szefem rady konsultacyjnej Agencji Oceny Technologii Medycznych. Prof. Niżankowski krytykuje marny poziom zaawansowania prac nad koszykiem za Religi (słusznie) i wskazuje konieczność parlamentarnej dyskusji nad jego kształtem. Mówi:</p>
<blockquote><p>Decyzja o koszykach świadczeń medycznych to jedna z najbardziej politycznych decyzji tego roku. I politycy muszą w tym dziele brać aktywny udział i nie mogą tego zlecić wyłącznie "fachowcom".</p></blockquote>
<p align="justify">W tym momencie byłbym ostrożny - jeśli prof. Niżankowski mówi o kryteriach konstrukcji koszyka (tj. włączenia i wyłączenia świadczeń na listę), zgoda. Jeśli natomiast chodzi mu o parlamentarną debatę nad listą procedur, to jestem święcie przekonany, że nic dobrego by z niej nie wynikło. Żaden poseł nie zgodzi się na wyłączenie z koszyka świadczeń gwarantowanych pozycji, które przyniosłyby mu utratę głosu elektoratu. W ten sposób debata taka skończyłaby się okrojeniem koszyka negatywnego do jednej strony zawierającej świadczenia stomatologiczne i zbędne ze zdrowotnego punktu widzenia operacje plastyczne, i tak obecnie płatne, co nie miałoby najmniejszego sensu.</p>
<p align="justify">Pozwolę sobie przytoczyć argumenty Krzysztofa Łandy, niewątpliwie jednego z najlepszych w kraju ekspertów w dziedzinie oceny technologii medycznych, zawarte w korespondencji na jednej z branżowych grup dyskusyjnych (mam nadzieję, że Krzysztof się nie obrazi za popularyzację jego poglądów, z którymi w ogromnym stopniu się zgadzam).</p>
<p align="justify">Decyzja o wprowadzeniu koszyka świadczeń (niezależnie, czy ma on charakter pozytywny, czy negatywny), jest trudnym posunięciem politycznym, zmierzającym do koniecznego uszczelnienia systemu. Trudnym, bo mały koszyk negatywny (bądź rozdęty pozytywny) nie będzie miał najmniejszego znaczenia dla finansów ochrony zdrowia, nie mówiąc już o tym, że nie stanowiłby on dla prywatnych ubezpieczycieli wystarczającej przesłanki do zaoferowania polisy o adekwatnym zasięgu. Zanim jednak eksperci, o których mówi prof. Niżankowski, zaproponują koszyk, politycy muszą na możliwie najwyższym szczeblu uzgodnić kryteria włączenia i wykluczenia świadczeń z takiego koszyka, a więc zestaw twardych przesłanek, które będą determinować, czy każde z rozpatrywanych świadczeń powinno, czy nie powinno być finansowane w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Te kryteria mogą być zdefiniowane w różny sposób, ich zakres może być w pewnym stopniu przesuwany na etapie debaty politycznej, ale gdy zostaną już uzgodnione, <b>muszą </b>być w restrykcyjny sposób przestrzegane na etapie eksperckich prac nad koszykiem. Więcej np. w <a href="http://polarwombat.wordpress.com/files/2008/01/kryteria_wlaczania.ppt">dokumencie</a> Magdy Blicharz przygotowanym dla <a href="http://www.ceestahc.org/">CEESTAHC</a> i opublikowanym na stronach <a href="http://www.aotm.gov.pl/">AOTM</a>.</p>
<p align="justify">Na poziomie systemowym nie mają znaczenia świadczenia tanie, skuteczne świadczenia realizowane w prostych wskazaniach, jak przysłowiowe już leczenie kurzajek. Cały problem (również społeczny) w świadczeniach drogich, w przypadku których nie ma jasności, czy są skuteczniejsze od powszechniej stosowanych tańszych procedur, brakuje dowodów skuteczności, o kwestionowanej skuteczności lub powodujących ryzyko zdrowotne przewyższające oczekiwane efekty zdrowotne, a także skutecznych, ale niepomiernie drogich. Technologie te stosowane są zazwyczaj u bardzo ograniczonej grupy chorych, ale generują nieproporcjonalnie duży koszt po stronie płatnika. Właśnie w ich przypadku konieczne jest określenie kryteriów włączenia.</p>
<p align="justify">Właściwym podejściem do problemu koszyka wg Łandy byłoby określenie barier wejścia dla nowych technologii. Chodzi zatem o przyjęcie kryteriów, przez które będą musiały przejść niefinansowane jeszcze w Polsce przez NFZ metody leczenia, aby dostać zgodę na sfinansowanie ich w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Gdy taki system będzie gotowy, można go będzie stopniowo używać do weryfikowania świadczeń już w Polsce stosowanych, nie zawsze z korzyścią dla pacjenta i płatnika.</p>
<p align="justify">Pamiętam powszechne niezrozumienie dla takiej kolei rzeczy wyrażane za Balickiego. Za Religi nie było lepiej - zabrano się koszyk bez określenia kryteriów, czyli fundamentu koncepcji. Wygląda na to, że także Ewa Kopacz powiela błędy poprzedników. Nie kwestionuję jej dobrych intencji, ale wiadomo, że właśnie nimi jest piekło wybrukowane.</p>
<p align="justify">PS. Przeczytałem dzisiaj w<i> Gazecie Prawnej</i>, że Ministerstwo Zdrowia chce uzależnić możliwość przekształcenia SP ZOZ w spółkę prawa handlowego od wyniku tajnego głosowania załogi. Krótko mówiąc, ustawodawca znowu się cofnął z obawy, żeby nie zarzucono mu realizacji "planu Sawickiej". Pomysł wydaje mi się na pierwszy rzut oka kuriozalny, ale ustawy jeszcze nie miałem możliwości przeczytać.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szlachetne zdrowie, klejnocie drogi]]></title>
<link>http://polarwombat.wordpress.com/2007/11/21/szlachetne-zdrowie-klejnocie-drogi/</link>
<pubDate>Wed, 21 Nov 2007 11:12:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
<guid>http://polarwombat.pl.wordpress.com/2007/11/21/szlachetne-zdrowie-klejnocie-drogi/</guid>
<description><![CDATA[Rozkład systemu opieki zdrowotnej (pokutuje u nas zbitka &#8220;służba zdrowia&#8221;, ale od cza]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" /><strong>Rozkład systemu opieki zdrowotnej (pokutuje u nas zbitka "służba zdrowia", ale od czasu wprowadzenia w Polsce systemu ubezpieczeniowego przez rząd Buzka o "służbie" mówić nie można - służbą jest np. policja) jest faktem. Jak napisałem <a href="http://polarwombat.wordpress.com/2007/11/11/kredyt-zaufania-to-zobowiazanie-dlugoterminowe/">wcześniej</a>, znane są problemy, znane jest i wiele wariantów działań. Zagrożeniem, jak zawsze, jest brak woli politycznej do ich wdrożenia, bo za reformę wdrożoną bez właściwie przeprowadzonych konsultacji społecznych można ciężko zapłacić w akcie wyborczym (tym bardziej trzeba ją wdrożyć szybko, aby jej efekty były widoczne przed 2011 rokiem).</strong></p>
<p align="justify"><strong> W oczekiwaniu na piątkowe <em>exposé </em>premiera, zastanawiam się nad problemem prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych.</strong></p>
<p><!--more--></p>
<p align="justify">Powiedzieć, że prywatne ubezpieczenia zdrowotne są nam konieczne, to czysty truizm - i kompletnie nic nie pomoże dalsze śrubowanie składki, co proponował Zbigniew Religa. Wystarczy spojrzeć na skalę prywatnych wydatków Polaków w sektorze zdrowia. Przy budżecie NFZ rzędu ok. 42 mld PLN, szacuję całkowite nakłady na ochronę zdrowia w Polsce na 60-65 mld PLN. Spora część tej różnicy wynika z gotówkowych płatności uiszczanych każdorazowo przy "prywatnej wizycie". Rząd PO odrzuca koncepcję współpłacenia, swego czasu proponowaną przez Jerzego Hausnera, więc siłą rzeczy ubezpieczenia będą głównym lansowanym pomysłem. Jest z nimi trochę problemów, które trzeba zdefiniować i zaadresować.</p>
<p align="justify">Po pierwsze, wyłączywszy powszechne ubezpieczenie zdrowotne w NFZ, nie ma w polskim systemie legislacyjnym pojęcia ubezpieczenia zdrowotnego. Ubezpieczenia zdrowotne oferowane są tedy w jednej z dwóch form - albo jako forma ubezpieczeń majątkowych (coś w tym jest - odsyłam do <a href="http://www.poezja.org/index.php?akcja=wierszeznanych&#38;ude=9646">Kochanowskiego</a>), albo jako forma ubezpieczeń na życie, szczególnie jako produkt towarzyszący podstawowym ubezpieczeniom życiowym. Tymczasem ubezpieczenia zdrowotne mają swoje cechy szczególne wynikające ze specyfiki przedmiotu ubezpieczenia, plasujące je gdzieś pomiędzy ubezpieczeniami majątkowymi a życiowymi, więc brak uregulowania tej kwestii, np. w ramach prawa ubezpieczeniowego, jest utrudnieniem dla funkcjonowania rynku.</p>
<p align="justify">Po drugie, na dobrą sprawę ubezpieczyciele z konieczności poruszają się we mgle. Nie wiadomo nie tylko czym ubezpieczenie zdrowotne miało by być, ale i co może obejmować. Funkcjonują modele teoretyczne, ekonomiści spierają się o nomenklaturę - czym są ubezpieczenia substytucyjne, czym komplementarne, a czym suplementarne, ale tak długo, jak długo nie istnieje koszyk świadczeń zdrowotnych, będą to rozważania akademickie. Agencja Oceny Technologii Medycznych przygotowała, co prawda, katalog świadczeń, ale nijak się to ma do rzeczywistego zapotrzebowania rynku na informację. Im mniej pieniędzy, tym mniej świadczeń w koszyku - jeżeli trafia do niego 95% procedur, co tu dodatkowo ubezpieczać? Rzetelny koszyk trzeba przygotować jak najszybciej, a nie będzie to proste zadanie ze względu na piekielnie mocne naciski poszczególnych specjalności lekarskich i żałośnie słabą legitymację funkcjonowania Agencji (zarządzenie ministra zdrowia...).</p>
<p align="justify">Po trzecie, publiczne ZOZy są upośledzone, nie mogąc w praktyce przyjmować prywatnych pacjentów. W 2004 r. powstała koncepcja przekształcania ich w tzw. SUPy (spółki użyteczności publicznej), ale została źle przyjęta przez menedżerów samych ZOZów, więc pozostaje na dzień dzisiejszy tylko przekształcenie ich w spółki prawa handlowego - co, zaimprowizowanymi niekiedy metodami, stopniowo się dzieje. Ministerstwo Zdrowia starało się zaproponować tzw. drugi filar ubezpieczeń zdrowotnych, gdzie za drobną miesięczną opłatą chory miałby prawo do lepszych warunków pobytowych. Jest małe "ale". Proponowane ubezpieczenie nie dawało by prawa do przeskoczenia kolejki oczekujących, czyli nawet po wykupieniu takiego produktu na tę przykładową operację zaćmy trzeba by te 900 dni odczekać. Ministerstwo Zdrowia argumentuje, że w świetle Art. 68 <a href="http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm">Konstytucji RP</a> nie można w przypadku publicznych placówek opieki zdrowotnej zastosować mechanizmu przeskakiwania kolejki. To chyba już lepiej iść prywatnie...</p>
<p align="justify">Po czwarte, na rynku funkcjonują dwie grupy podmiotów, które są ze sobą w konflikcie - firmy medyczne (abonamentowe) i ubezpieczyciele. Obie grupy mają swoje racjonalne argumenty. Z punktu widzenia pacjenta, ich produkt jest w dużym stopniu homogeniczny - inaczej jest z punktu widzenia świadczeniodawcy. Abonamentowcy przekonują, że ich zadaniem jest zapewnienie klientom korporacyjnym opieki zdrowotnej na podstawowym poziomie ambulatoryjnym, a ubezpieczyciele skarżą się, że pomimo oferowania usług, które wedle prawa europejskiego kwalifikują się jako ubezpieczeniowe, firmy medyczne nie są zobowiązane do utrzymywania rezerw, co uderza w konkurencję na rynku. Spór jest dość skomplikowany, więc nie będę zbyt weń wnikał, jednak konkluzja wydaje się oczywista: bez podjęcia w tej sprawie inicjatywy ustawodawczej jeszcze przez lata spory będą hamowały rozwój rynku; tymczasem obie grupy są wobec siebie komplementarne i nie sposób wyobrazić sobie ubezpieczyciela oferującego polisy zdrowotne, który działa bez zaplecza w postaci porozumienia ze świadczeniodawcą.</p>
<p align="justify">Po piąte, jest sprawa podziału Narodowego Funduszu Zdrowia, co mocno forsuje Ewa Kopacz, argumentując, że to wprowadzi element konkurencji na rynku. Mam co do tego postulatu nieco mieszane uczucia, bowiem o ile zasadniczo uważam go za słuszny, o tyle, cóż, od samego mieszania herbata nie robi się słodka. Poza tym, po takiej decyzji od razu wybuchnie medialna wrzawa, że rosną koszty administracyjne. A pewnie, że wzrosną. Obecnie stanowią w budżecie NFZ ok. 1,6% (a nie 60%, do czego kiedyś próbował przekonywać Janusz Korwin-Mikke), i m.in. dlatego nikt nie jest zadowolony z kontaktów z Funduszem. Po jego podziale sumaryczne koszty administracyjne muszą wzrosnąć, ale jeśli za takim krokiem nie pójdą działania zmierzające do określenia nieszczęsnego koszyka świadczeń, nie sądzę, żeby dał on odczuwalne korzyści pacjentom. Na marginesie, Andrzej Sośnierz postulował wprowadzenie jako nowego algorytmu kontraktowania usług ze środków publicznych systemu opartego na tzw. grupach zróżnicowanych diagnostycznie. Jeśli powiąże się go z koszykiem, ruch ten ma duży sens i mam nadzieję, że nie zostanie całkowicie wyrzucony do kosza.</p>
<p align="justify">Last but not least, konieczność osiągnięcia porozumienia społecznego. Sprawa tak społecznie wrażliwa jak rezygnacja z mirażu bezpłatnej opieki zdrowotnej dla każdego wymaga osiągnięcia porozumienia wszystkich stron debaty publicznej. Nie tylko środowisk lekarskich, które potrzebę takich działań zwykle rozumieją, ale i organizacji pacjentów czy związkowców (rewitalizacja Komisji Trójstronnej byłaby bardzo pożądana!). Nie wierzę, że jest to sprawa nie do przeprowadzenia - udało się z OFE, może się udać i z ubezpieczeniami prywatnymi. Byłyby konieczne ustępstwa obu stron - być może okresy przejściowe, zapewne zachowanie bezpłatnej opieki dla emerytów i rencistów - ale czym innym jest kompromis, jeśli nie podstawowym instrumentem uprawiania polityki? Zawsze istnieje luka między tym, co społecznie konieczne a tym, co politycznie możliwe. Poprzedni rząd miał niejakie kłopoty z identyfikowaniem istotnych celów długookresowych, w przeciwieństwie do doraźnych celów politycznych. Nie wierzę, co prawda, że politycy nagle zaczną myśleć w perspektywie dłuższej, niż długość kadencji, ale mam szczerą nadzieję, że wreszcie teraz, po wyborach, znajdą się ludzie, którzy im w tym pomogą.</p>
<p align="justify">Powyższy tekst zawiera kilka głównych wątków związanych z tematem ubezpieczeń prywatnych. Z pewnością można rozszerzyć go o wiele innych aspektów, ale moim celem było przedstawienie problemu w miarę przystępnie.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
