<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>sily &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/sily/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "sily"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 18:36:55 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Bumper Stickers.]]></title>
<link>http://nectarfizz.wordpress.com/?p=1301</link>
<pubDate>Mon, 19 May 2008 05:24:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>nectarfizz</dc:creator>
<guid>http://nectarfizz.wordpress.com/?p=1301</guid>
<description><![CDATA[Bumper Stickers Sayings I Adore:
If you don&#8217;t talk to your cat about catnip, who else will?
Sa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Bumper Stickers Sayings I Adore:</p>
<p>If you don't talk to your cat about catnip, who else will?</p>
<p>Save The Earth: It's the only planet with chocolate!</p>
<p>W.W.S.D. : What would Scooby-Doo</p>
<p>What if the Hokey Pokey really is what it's all about?</p>
<p>The Dyslexic cow says: OOM.</p>
<p>What Would Jesus Do, for a Klondike Bar?</p>
<p>There is no spoon.</p>
<p>Tv is Gooder then books.</p>
<p>Some mistakes are too much fun to make only once.</p>
<p>Someday we will look back on this, laugh nervously, and change the subject.</p>
<p>Give Peas A Chance.</p>
<p>I tried being normal once, it didn't work out.</p>
<p>If Christ is your co-pilot, change seats!</p>
<p>Do not anger the Dragon, for you are crunchy and tasty with ketchup!</p>
<p>Spooning leads to forking.</p>
<p>Come to the dark side, we have cookies!</p>
<p>What if I am the stupid I am with?</p>
<p> </p>
<p> </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak sprawić by inni uwierzyli we własne siły?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=564</link>
<pubDate>Mon, 12 May 2008 22:43:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=564</guid>
<description><![CDATA[
ZASADA:  Zachęcaj innych do poprawy. Spraw, aby uwierzyli, że mogą się zmienić.
Jeden z moich ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/05/1help.jpg" alt="" /></p>
<p><em>ZASADA:  Zachęcaj innych do poprawy. Spraw, aby uwierzyli, że mogą się zmienić.</em></p>
<p>Jeden z moich przyjaciół, kawaler zbliżający się do czterdziestki, zaręczył się i narzeczona namówiła go na lekcje tańca. Lepiej późno niż wcale. „Mój Boże, naprawdę potrzebowałem lekcji tańca, bo tańczyłem dokładnie tak jak wtedy, gdy zaczynałem 20 lat temu. Nauczycielka, do której najpierw poszedłem, pewnie powiedziała mi prawdę. Stwierdziła, że wszystko robię źle.<br />
Musiałbym po prostu zapomnieć wszystko, co umiem, i zacząć jeszcze raz od początku.<br />
Ale to odebrało mi chęć do nauki. Nie dała mi bodźca do dalszych lekcji, więc zrezygnowałem z niej — opowiadał mi później;<br />
— Możliwe, że kolejna nauczycielka kłamała, ale tym mnie kupiła. Powiedziała szarmancko, że tańczę może trochę staroświecko, ale podstawy mam dobre i nie będę miał żadnych trudności z nauczeniem się nowych kroków.<br />
Ta nowa nauczycielka zrobiła więc coś zupełnie odwrotnego.<br />
Chwaliła to, co robiłem dobrze, i lekceważyła moje błędy. «Ma pan naturalne poczucie rytmu. Naprawdę jest pan urodzonym tancerzem» — zapewniała mnie. Zdrowy rozsądek podpowiada mi, że zawsze byłem i będę kiepskim tancerzem.<br />
A mimo to, gdzieś w głębi serca, lubię czasem pomyśleć, że może mówiła prawdę.<br />
Wiem przecież, że płaciłem jej za lekcje, a więc również i za to, co podczas nich mówiła. Ale czy muszę o tym pamiętać?<br />
Tak czy owak, tańczę lepiej, niż tańczyłbym, gdyby mi nie powiedziała, że mam naturalne wyczucie rytmu. To mnie zachęciło. To dało mi nadzieję. To sprawiło, że postanowiłem się podciągnąć."</p>
<p>Powiedz dziecku, małżonkowi albo pracownikowi, że jest głupi, tępy i nie potrafi czegoś robić, a na pewno nie zachęcisz go do lepszego działania.<br />
Ale spróbuj odwrotnej metody — zastosuj umiarkowaną zachętę, spraw, aby rzecz wydawała się łatwa do zrobienia, daj do zrozumienia, że wierzysz w jego umiejętności, okaż wiarę w jego naturalne zdolności, smykałkę do robienia czegoś — a będzie ćwiczyć, aż zmierzch zajrzy do okna.</p>
<p>Lowell Thomas, prawdziwy artysta w kontaktach z ludźmi, stosował tę technikę. Dawał d pewność, inspirował do działania.<br />
Spędziłem kiedyś weekend z nim i jego żoną. W sobotę wieczorem poproszono mnie, abym zasiadł do stołu brydżowego na przyjadelską partyjkę przy kominku. Brydż? O, nie. Nie! Nie! Beze mnie! Nie mam o tym pojęcia. Ta gra zawsze była dla mnie czarną magią. Nie! To niemożliwe!<br />
„Ależ, Dale, to nie jest żadna magia! Brydż to nic innego jak dobra pamięć i ocena sytuacji. Sam pisałeś przecież artykuły o ćwiczeniu pamięd. Poradzisz sobie, zobaczysz! To dla dębie pestka" —powiedział Lowell.<br />
Zanim się zorientowałem, siedziałem już przy stoliku brydżowym. Tylko dlatego, że powiedziano mi, iż mam do tego smykałkę i jest to całkiem łatwe.</p>
<p>Brydż przypomina mi o Elym Cułbertsonie, którego książki o tej grze przetłumaczono na dziesiątki języków i sprzedano ich ponad milion. On właśnie powiedział mi, że nigdy nie zostałby zawodowcem, gdyby pewna młoda kobieta nie zapewniła go, że ma do brydża naturalny talent.</p>
<p>Kiedy przybył do Ameryki w 1922 roku, starał się o pracę nauczyciela filozofii i socjologu, ale mu nie wyszło. Potem próbował sprzedawać węgiel, ale skończyło się to fiaskiem. Jeszcze później zajął się handlem kawą, ale i tym razem była klapa.<br />
Grywał w brydża, ale wówczas nie przyszło mu nawet do głowy, że może tego uczyć. Nie tylko był kiepskim graczem, lecz był też bardzo uparty. Tak szczegółowo analizował każdą skończoną partię, że nikt nie chciał z nim grać.</p>
<p>Potem spotkał piękną nauczycielkę brydża, Josephine Diiion, zakochał się w niej i pojął ją za żonę. Zauważyła, jak dokładnie analizuje on swoje karty, i przekonała go, że jest potencjalnym geniuszem karcianego stołu. Cułbertson powiedział mi, że to właśnie skłoniło go, aby potraktować grę w brydża zawodowo.</p>
<p>Cłarence M. Jones, jeden z wykładowców naszego kursu w Cindnnati w Ohio, opowiadał, jak zachęta i wiara, że błędy można naprawić, całkowicie zmieniły żyde jego syna.<br />
„W 1970 roku mój syn David, który miał wtedy 15 lat, zamieszkał ze mną w Cindnnati. Nie miał łatwego żyda. W 1958 roku jako dziecko uczestniczył w wypadku samochodowym i na czole pozostała mu straszna blizna. W 1960 roku rozwiodłem się z jego matką i razem przenieśli się do Dallas w Teksasie. Do piętnastego roku życia uczył się głównie w specjalnych klasach dla dzieci z problemami w nauce w okręgu szkolnym w Dallas.<br />
Możliwe, że z powodu blizny władze szkolne stwierdziły, że ma uszkodzony mózg i nie może funkcjonować normalnie. Miał dwa lata opóźnienia w nauce w stosunku do rówieśników, chodził więc dopiero do siódmej klasy. I będąc w siódmej klasie znał tylko tabliczkę mnożenia, potrafił dodawać na palcach i ledwie czytał.</p>
<p>Jedno w tym wszystkim napawało optymizmem.<br />
Uwielbiał bawić się odbiornikami radiowymi i telewizyjnymi.<br />
Chciał w przyszłości zostać mechanikiem telewizyjnym. Zachęcałem go do tego i powtarzałem, że potrzebna mu do tego matematyka. Postanowiłem pomóc mu w opanowaniu tego przedmiotu. Kupiłem zestaw kart do gry, które uczyły mnożenia, dzielenia, dodawania i odejmowania.<br />
Gra polegała na odrzucaniu kart na kupkę po poprawnej odpowiedzi. Podpowiadałem mu poprawną odpowiedź, jeśli nie wiedział, i wkładaliśmy taką kartę z powrotem do talii. Powtarzaliśmy tak długo, aż wszystkie karty zostały odłożone.<br />
Za każdym razem, kiedy odpowiedział poprawnie, robiłem z tego wielką sprawę, zwłaszcza jeśli poprzednio nie wiedział. Każdego wieczoru graliśmy ze stoperem. Obiecałem mu, że jeśli potrafi skończyć grę w 8 minut bezbłędnie, będzie mógł zająć się czymś innym. Ale wydawało się to dla Davida nie do osiągnięcia. Pierwszy raz test zajął mu 52 minuty, potem 48, 45, 44, wreszcie 41 i 40 minut.<br />
Świętowaliśmy każdy lepszy wynik.<br />
Wołałem żonę, obydwoje ściskaliśmy go i wszyscy razem odstawialiśmy taniec radości. Pod koniec miesiąca bezbłędnie radził sobie ze wszystkimi kartami w czasie krótszym niż 8 minut. A jeśli postępy były małe, sam chciał robić wszystko jeszcze raz.<br />
Odkrył, że nauka może być przyjemna i wesoła.</p>
<p>Oczywiście, podskoczyły w górę jego oceny z algebry. O ile łatwiejsza jest algebra, jeśli zna się tabliczkę mnożenia. Był bardzo zaskoczony, kiedy po raz pierwszy przyniósł do domu czwórkę z matematyki. To nie zdarzyło się nigdy przedtem.<br />
W niewiarygodnym wręcz tempie nastąpiły inne zmiany. Znacznie lepiej czytał i okazało się, że ma naturalne zdolności do rysunku. Podczas kolejnego roku szkolnego nauczyciel matematyki polecił mu przygotowanie gazetki. David postanowił opracować skomplikowaną serię modeli demonstrujących działanie dźwigni. A to wymagało nie tylko umiejętności rysunku i wykonania modeli, ale również znajomości matematyki.<br />
Jego modele zajęły pierwsze miejsce w konkursie szkolnym, zakwalifikowały się do konkursu międzystanowego i otrzymały trzecią nagrodę w całym Cincinnati.<br />
I to pomogło.<br />
Dzieciak, który stracił dwie klasy, któremu mówiono, że ma «uszkodzony mózg», którego koledzy z klasy nazywali Frankensteinem i dokuczali mu, że mózg wyciekł mu na pewno przez dziurę w głowie, odkrywa nagle, że naprawdę coś potrafi. Skutek?<br />
Od ostatniego semestru w ósmej klasie przez całą szkołę średnią nigdy nie otrzymał świadectwa bez wyróżnienia. W szkole średniej wybrano go do stowarzyszenia najzdolniejszych uczniów w kraju. Kiedy odkrył, że nauka może być przyjemna, zmieniło się całe jego życie.</p>
<p>Jeśli chcesz innym pomóc w osiągnięciu sukcesu, pamiętaj o tej regule:<br />
<em>Zachęcaj innych do poprawy. Spraw, aby uwierzyli, że mogą się zmienić.</em></p>
<p><strong><em>Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi - DALE CARNAGIE</p>
<p></em>Powiązane posty:<em></p>
<p></em></strong><a href="../2008/01/07/nie-istnieja-bledy-tylko-lekcje/"></a>• <a href="../2008/02/09/czy-warto-sie-klocic/">Czy warto się kłócić?</a><br />
• <a href="../2008/02/20/usmiechaj-sie-przelamuj-schematy/">Uśmiechaj się, przełamuj schematy!</a><br />
• <a href="../2007/10/29/koniec-walki-oznacza-zwyciestwo/">Koniec walki oznacza zwycięstwo</a><br />
• <a href="../2008/01/28/jak-przejsc-przez-zycie-nie-majac-wrogow/">Jak nie mieć wrogów?</a><br />
• <a href="../2007/11/18/czy-umiesz-wybaczyc-calkowicie/">Czy umiesz wybaczać?</a><br />
• <a href="../2008/01/07/nie-istnieja-bledy-tylko-lekcje/">Nie istnieją błędy - tylko lekcje</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nie chcę już wierzyć w cud.]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/?p=163</link>
<pubDate>Thu, 01 May 2008 17:49:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/?p=163</guid>
<description><![CDATA[Nie znam już takich słów, aby móc być z Tobą znów,
 Nie chcę już wierzyć w cud,
 Mówią m]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie znam już takich słów, aby móc być z Tobą znów,<br />
<strong> Nie chcę już wierzyć w cud</strong>,<br />
<strong> Mówią mi: nie trać sił, bo z tego już nie będzie nic,</strong><br />
bo z tego już nie będzie nic, nie będzie nic już więcej...</p>
<p>Uczucia zagubiłam, utraciłam to, co piękne<br />
Może na szczęście nigdy nie było wieczne<br />
Nigdy nie będę już śnić o tym, by ponaprawiać błędy<br />
Nie będę szukać chwil - tych, które odeszły<br />
Teraz wiem, że nigdy się nie złamię już więcej<br />
<strong> Smutek to szczęście, gdy z kamienia mam serce</strong><br />
Nagle zawiodła pamięć, zgubiłem gdzieś wspomnienia<br />
<strong> Miłość to piękne uczucie - zwłaszcza gdy jej nie ma</strong><br />
Od teraz muszę iść, muszę żyć bez uczuć dalej<br />
<strong> To, co jest popiołem kiedyś było żarem</strong> i niech to już tak zostanie<br />
Niech to już zostanie, bo tak lepiej<br />
<strong> Mam już święty spokój, wolę żyć bez Ciebie</strong><br />
Teraz telefon milczy, skasowane wiadomości<br />
<strong> Nie uwierzę już nigdy nawet szczerej miłości</strong><br />
Jestem sama i tylko jedna myśl porusza<br />
- jak zaufać teraz komuś, skoro anioł mnie oszukał?</p>
<p>Stoję samotnie pośród tłumu, zostałam z niczym, bez uczuć<br />
<strong> Jak coś poczuć, gdy serce milczy?</strong><br />
Dziś widziałam zbyt wiele, o jeden obraz za dużo<br />
<strong> Dla Ciebie nie mam już miejsca, gdy marzenia się kruszą</strong><br />
Wiesz, stoję <strong>sama między szeptem a ciszą</strong><br />
Wiesz jak to jest gdy się myśli kołyszą w głowie, która nie chce już tego, co było<br />
Jesteś nie wywołaną kliszą dla mnie, jesteś ciszą, która <strong>usypia mnie, gdy próbuję powstać</strong>, męczy mnie, <strong>zabija, gdy nie zamierzam poddać się</strong><br />
Stoisz obok, ale jakby Cię nie było,<br />
zapomniałam o tobie, nawet jeśli byłaś słodką chwilą<br />
<strong> Stoję sama, tak bez uczuć</strong>, wiesz<br />
Które zgasiłam właśnie, ugasiłam wszystkie je<br />
Może łatwiej będzie po prostu nie rozmawiać,<br />
<strong> zamykam rozdział ten</strong>, z mego życia spadaj...</p>
<pre style="text-align:right;"><span style="color:#202020;">Verba "Nic więcej"</span></pre>
<p><a href="http://qualite.wrzuta.pl/audio/dK475k4ix6/verba_-_nie_wiecej_remix" target="_blank"><img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio.gif" border="0" alt="Verba -  Nie Wiecej (Remix)" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dlaczego wiosną rośnie apetyt na seks?]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=97</link>
<pubDate>Sun, 16 Mar 2008 11:04:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=97</guid>
<description><![CDATA[Z Dziennika:
Dlaczego wiosną rośnie apetyt na seks?
Według szkockich naukowców pary, które upra]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <strong>Dziennika</strong>:</p>
<blockquote><p><a href="http://www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article132880/Dlaczego_wiosna_rosnie_apetyt_na_seks_.html" title="Dlaczego wiosną rośnie apetyt na seks?" target="_blank" rel="nofollow"><strong>Dlaczego wiosną rośnie apetyt na seks?</a></strong></p>
<p>Według szkockich naukowców pary, które uprawiają seks trzy lub więcej razy w tygodniu, wyglądają o 10 lat młodziej - i tak się czują. Wiosna sprzyja aktywności, mamy bowiem więcej energii, chce nam się poruszać. Zaczynamy jeździć na rowerze, chodzić do siłowni, poważnie myślimy o odchudzaniu. Seks wpisuje się idealnie w ten cykl aktywności.</p>
<p>Aktywność w czasie zbliżenia powoduje zwiększone spalanie kalorii, a więc chudnięcie. Długotrwały seks ze zmianami pozycji oznacza spalenie około 600 kcal, a więc tyle co godzinna jazda rowerem w terenie albo wspinaczka. Już jeden pocałunek oznacza utratę 12 kalorii, zaś kwadrans pieszczot to 70 kcal. Dzięki samemu stosunkowi możemy spalić - zależnie od tego, jak długo trwa - od 200 do 400 kcal.</p>
<p>Podczas miłosnych uniesień tętno podskakuje do 180, krew niesie aż o 40 proc. więcej tlenu. Wiosną, gdy nasze organizmy są niedotlenione po zimowym siedzeniu za biurkiem, zadymione i rozleniwione wylegiwaniem się przed telewizorem, przyda nam się to dla zdrowia.</p>
<p>Dzięki radosnemu seksowi mijają bóle głowy, a skóra staje się różowa, gładka, jędrna.</p>
<p>Seks wiosenny jest bardziej dynamiczny, szczęśliwy, innowacyjny, kolorowy. Wszystko się budzi do życia, więc i emocji więcej. Seks zimowy jest megaprzeżyciem, a nie zimową rutyną, która ma na celu ogrzanie się pod kołdrą, gdy na dworze mróz.</p>
<p>Pamiętajmy, że wiosenny seks poranny działa jak środek pobudzający. Dodaje sił i pewności siebie. Gruczoły wydzielania wewnętrznego produkują naturalny "hormon szczęścia", endorfinę, zwalczającą ból, kojącą stresy. Seks poranny dodaje sił, pewności siebie, obniża napięcia psychiczne, zapewnia ostry start do aktywnego, udanego dnia. Wieczorny, wiosenny seks, dla odmiany, wycisza, rozluźnia i usypia równie skutecznie jak tabletka nasenna. Sen po kochaniu się jest głębszy i dłuższy o jedną trzecią niż sen seksualnych abstynentów, zapewnia lepszy wypoczynek.</p>
<p>Miłosne zmagania pobudzają do aktywności cały organizm, tak jak w czasie intensywnego treningu na siłowni. Udane i urozmaicone życie intymne podnosi wydolność organizmu. Gdy się często kochamy (przynajmniej cztery razy w tygodniu przez pół godziny), mamy więcej energii, sprężyste ruchy i na pewno szybciej dobiegniemy do autobusu niż nasi rówieśnicy, którzy lekceważą seks lub z jakichś niezrozumiałych względów go nie lubią..</p>
<p>U mężczyzn w czasie stosunku podnosi się poziom testosteronu (zwanego również hormonem pożądania), który korzystnie wpływa na rozwój kości i mięśni. Co więcej w miłosną, łóżkową walkę ciał są zaangażowane są wszystkie mięśnie. Prosty wydawałoby się pocałunek na przykład angażuje aż 32 mięśnie, a więc żaden masaż ani zalecane przez kosmetyczki ćwiczenia przeciwzmarszczkowe nie są w stanie dorównać mu skutecznością w wygładzaniu twarzy.</p>
<p>A poza tym, bądźmy szczerzy: kobieta nigdy nie wygląda tak pięknie jak w czasie aktu seksualnego - szczególnie wiosną radosną.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Siły gasną.]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/2008/01/13/sily-gasna/</link>
<pubDate>Sun, 13 Jan 2008 00:50:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/2008/01/13/sily-gasna/</guid>
<description><![CDATA[Gdy mi zimno Ciebie nie ma by ogrzać mnie
teraz mówię, Ty nie słuchasz, nie obchodzę Cię
Kiedy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><i>Gdy mi zimno <b>Ciebie nie ma</b> by ogrzać mnie<br />
teraz mówię, <b>Ty</b> nie słuchasz, <b>nie</b> obchodzę <b>Cię</b><br />
Kiedy <b>pragnę</b>, kiedy wołam, uciekasz gdzieś<br />
Kiedy proszę nie ma Cię przy mnie<br />
Kiedy pragnę, kiedy wołam, uciekasz gdzieś<br />
Kiedy proszę <b>nie ma Cię</b> przy mnie</p>
<p>Nie mogę wierzyć w to co obiecałeś mi<br />
każde <b>słowo</b> zamienia się w <b>pył</b><br />
Nie mogę liczyć choć kiedyś <b>powiedziałeś</b> mi<br />
że w każdej chwili mogę podnieść krzyk<br />
Wtedy przybędziesz, obietnice spełnisz<br />
Wymażesz żal, pustkę mą wypełnisz<br />
A teraz <b>Ty widzisz</b> moje <b>łzy</b><br />
zapominasz że kiedyś z <b>dna</b> wyciągnęłam <b>Cię</b><br />
A teraz <b>dziką satysfakcje czujesz</b><br />
że <b>moje serce zazdrością trujesz</b><br />
zdeptałeś dawno całe <b>zaufanie</b><br />
to dla mnie znaczy jedno Kochanie</p>
<p>Gdy mi zimno <b>Ciebie nie ma</b> by ogrzać mnie<br />
teraz mówię, <b>Ty</b> nie słuchasz, <b>nie obchodzę Cię</b><br />
Kiedy pragnę, kiedy wołam, uciekasz gdzieś<br />
Kiedy proszę nie ma Cię przy mnie<br />
Kiedy <b>pragnę</b>, kiedy wołam, uciekasz gdzieś<br />
Kiedy proszę nie ma Cię przy mnie</p>
<p>Jak to zrobić żebyś <b>zmienił sie</b>,<br />
ze wszystkich sił tak <b>powstrzymać</b> ten bieg<br />
Kiedy pragnę, kiedy wołam, uciekasz gdzieś<br />
Kiedy proszę <b>nie ma Cię</b> przy mnie</p>
<p><b>Siły gasną</b> już <b>nie myślę</b> jasno<br />
<b>zatracam</b> Cię, <b>uwięziłeś</b> mnie<br />
Już nie pojmuję po co <b>prowokujesz</b><br />
Zatrzymaj się, przeżyj taki stres<br />
<b>Myślę</b>, czuje, wszystko tu jest<br />
Myślę, <b>czuje</b>, wszystko na <b>nie</b></p>
<p>(...)</i></p>
<p><i>Nie zdołasz mnie <b>powstrzymać</b> trzaskam drzwiami, już mnie <b>nie ma</b>   </i></p>
<p><i>(...)</i></p>
<p><i>Przy mnie dziś przyjaciele, lecz wesoło mi z tym <b>nie jest</b><br />
Nie jestem prorokiem lecz <b>wiem</b>, że pójdziesz bokiem<br />
Znów <b>mijam Cię</b> pod blokiem gdy obcinasz mnie z okien<br />
<b>Niszczyliśmy</b> to sprawnie ale wszystko ma być na mnie<br />
Dziś recenzje twą garnę, notowania me marne<br />
A <b>gdzie ja w tym wszystkim jestem</b>, gdzie na me <b>uczucia</b> miejsce?<br />
Znów <b>ponoszę klęskę</b>, widząc <b>łzy</b>, <b>drżące ręce</b><br />
Takiego <b>piekła nie chce</b>, nie chce <b>życia</b> w udręce<br />
Ja też mam przecież <b>serce</b>, którego często <b>nie chcesz</b>   </i></p>
<p><i>(...)</i></p>
<p><i>Wychodzę czy wrócę? Nie słucha, powtórzę<br />
Nie tchórzę, się wkurzę, <b>odurzę</b>, <b>zyskam</b> spokój<br />
Tym bardziej <b>niepokój</b>, <b>bilans życia</b> we dwoje<br />
U <b>mego boku</b> niepałań <b>zmienne nastroje</b><br />
Ja wcale <b>nie uciekam</b>, po prostu duszę się<br />
Wychodzę by gdzie indziej wyładować swój <b>gniew</b><br />
<b>Chciałabym</b> móc <b>Cię tulić</b>, wysłuchać i przeprosić,<br />
lecz słowa które padły w tym domu - to mi szkodzi<br />
<b>Urażona duma</b>,<b> złość</b> - to nie rozczula<br />
<b>Ty</b> też nie chciałeś słuchać, tym jadem <b>sie zatrułeś</b><br />
I <b>jeszcze raz</b> mnie uraź </i></p>
<p>...</p>
<div align="right">
<pre><font color="#333333"> <b>Peja "Kiedy proszę"</b></font></pre>
</div>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
