<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>saso-filipovski &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/saso-filipovski/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "saso-filipovski"</description>
	<pubDate>Sun, 12 Oct 2008 04:52:21 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Dolny Śląsk górą]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=249</link>
<pubDate>Sun, 18 May 2008 16:06:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/05/18/dolny-slask-gora/</guid>
<description><![CDATA[Turów Zgorzelec - wbrew opinii wielu sceptyków - zdołał dwukrotnie pokonać na własnym parkieci]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img212.imageshack.us/img212/6835/prokomnewswx8.gif" alt="" width="77" height="77" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" />Turów Zgorzelec - wbrew opinii wielu sceptyków - zdołał dwukrotnie pokonać na własnym parkiecie Prokom Trefl Sopot w finale DBE. W dzisiejszym, drugim pojedynku zgorzelczanie całkowicie zdominowali grę i rozbili aktualnych mistrzów Polski. Rywale zza miedzy Trójkolorowych zagrali prawdziwy koszykarski koncert. Gratulacje.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wypowiedzi pomeczowe ]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=238</link>
<pubDate>Thu, 08 May 2008 20:35:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/05/08/wypowiedzi-po-meczowe-2/</guid>
<description><![CDATA[Rimas Kurtinaitis, trener Śląska: - Chciałbym pogratulować trenerowi Saso Filipovskiemu i jego z]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://i298.photobucket.com/albums/mm277/slaskpress/medianews.jpg" alt="" width="35" height="75" /><strong>Rimas Kurtinaitis,</strong> trener Śląska: - Chciałbym pogratulować trenerowi Saso Filipovskiemu i jego zawodnikom awansu do finału. Było mi niezmiernie miło grać przeciwko takiemu zespołowi zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Mieliśmy przygotowaną taktykę na te półfinały, lecz personalnie nie okazaliśmy się na tyle mocni, by nawiązać rywalizację. Bardzo chciałbym podziękować wszystkim młodym zawodnikom z drużyny, którzy starali się podczas meczu. Oczywiście życzę szczęścia w finale. Moim zdaniem w tym sezonie jest to najlepszy zespół w lidze.</p>
<p><strong>Saso Filipovski, </strong> trener Turowa: - Pragnę pogratulować koszykarzom Śląska i ich szkoleniowcowi, którzy nie odpuszczali do końca. Każdy mecz był bardzo ciężki. Wiedzieliśmy, że przeciwnicy mają dużo kontuzji. Sądzę, że gdyby wrocławianie byli w pełni zdrowi, rezultat byłby inny. Śląsk grał dobrą koszykówkę, w składzie są nieźli zawodnicy, ale zabrakło zdrowia. Z drugiej strony muszę pochwalić moich podopiecznych. Ostatnie spotkanie było ciężkie pod względem psychologicznym. Walczyliśmy 40 minut, a dzięki dobrej obronie i mądremu atakowi znów jesteśmy w finale. Dziękuję tez kibicom, którzy w każdym pojedynku są naszym szóstym zawodnikiem na parkiecie. Jestem bardzo zadowolony. Nie mieliśmy kontuzji i w następnych potyczkach damy z siebie wszystko.</p>
<p>czytaj resztę wywiadów na: <strong><a href="http://www.szlachta.wroclaw.pl/news-1862.html">Szlachta Wrocław</a></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[IV mecz Śląsk - Turów: wypowiedzi pomeczowe]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=233</link>
<pubDate>Tue, 06 May 2008 20:59:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/05/06/iv-mecz-slask-turow-wypowiedzi-pomeczowe/</guid>
<description><![CDATA[Slobodan Ljubotina: To był dla nas ważny mecz. Cieszy fakt, że juz na początku meczu graliśmy d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://i298.photobucket.com/albums/mm277/slaskpress/medianews.jpg" alt="" width="35" height="75" /><strong>Slobodan Ljubotina:</strong> To był dla nas ważny mecz. Cieszy fakt, że juz na początku meczu graliśmy dobrze i osiągnęliśmy przewagę, co nie udawało nam sie w pierwszych trzech meczach. Wtedy, to Śląsk dobrze zaczynał, a my musieliśmy nadrabiać straty. Teraz najważniejsze dla nas jest, abyśmy utrzymali, tak dobra defensywę jaką dzisiaj zaprezentowaliśmy i abyśmy zbyt wcześnie nie zaczęli fetować zwycięstwa. Następny mecz jest w Zgorzelcu i z pewnością nie będzie to dla nas łatwa potyczka.</p>
<p><strong>czytaj więcej: szlachta.wroclaw.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Filipovski: nie wierzę, że odpuszczą]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=232</link>
<pubDate>Tue, 06 May 2008 20:52:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/05/06/filipovski-nie-wierze-ze-odpuszcza/</guid>
<description><![CDATA[Śląsk pokazał w tym sezonie, że gra dobrą koszykówkę, ma dobrych zawodników. Nie sądzę, ż]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://i298.photobucket.com/albums/mm277/slaskpress/filipovskinews.jpg" alt="" width="54" height="75" />Śląsk pokazał w tym sezonie, że gra dobrą koszykówkę, ma dobrych zawodników. Nie sądzę, żeby poddali się bez walki, ale mam nadzieję, że to my zagramy, jak trzeba - wypowiada się przed nadchodzącym środowym spotkaniem w Zgorzelcu trener Turowa Zgorzelec, Saso Filipovski.</p>
<p><strong>Tymi dwoma zwycięstwami zapewniliście sobie duży komfort psychiczny przed meczem numer pięć.</strong></p>
<p>W mojej głowie wciąż jest 0:0. W swojej karierze nauczyłem się już, że w koszykówce wszystko jest możliwe. Anwil prowadził z Polpakiem 2:0, a potem przegrał 2:3. Dlatego nie ma co myśleć, o tej przewadze. Tak też będę przygotowywał moich zawodników. Nie mogą pozwolić sobie na jakiekolwiek rozprężenie. Muszą podejść to tego spotkania maksymalnie skoncentrowani. Mam nadzieję, że zagramy tak samo dobrze, jak w drugim meczu we Wrocławiu.</p>
<p><strong>czytaj więcej: e-basket.pl</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Śląsk - Turów: tragedia po raz drugi]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=226</link>
<pubDate>Mon, 05 May 2008 19:51:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip Stańczyk</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.pl.wordpress.com/2008/05/05/slask-turow-tragedia-po-raz-drugi/</guid>
<description><![CDATA[Śląsk Wrocław przegrał IV mecz półfinałowy z Turowem Zgorzelec aż 57:73. Zgorzelczanie odsł]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" /><strong>Śląsk Wrocław przegrał IV mecz półfinałowy z Turowem Zgorzelec aż 57:73. Zgorzelczanie odsłonili przepaść dzielącą poziom ich obecnej formy i poziom formy wrocławian. Trener gospodarzy - Rimas Kurtinaitis sprawiał dziś wrażenie człowieka, który nie tylko nie wyciągnął wniosków z III spotkania, ale i trenera dosadnie pokonanego. Turów w rywalizacji ze Śląskiem prowadzi już 3:1 i brakuje im tylko jednego zwycięstwa do awansu do finału rozgrywek.</strong></p>
<p>Nie pomogły rozdawane wszystkim kibicom zielone koszulki. Nie pomógł doping i nie pomogło kilka dni przerwy pomiędzy pojedynkami we Wrocławiu. Oliver Stević otworzył wynik rzutem spod kosza i tak zaczęła się przysłowiowa rzeź Wojskowych. Z minuty na minutę, z kwarty na kwartę podopieczni Filipovskiego uciekali coraz dalej i dalej, aż w III ćwiartce spotkania przewaga sięgnęła czternastu punktów! Wówczas nastąpił mały kryzys w zgorzeleckiej ekipie i Trójkolorowi zaczęli odrabiać straty. Na nic to jednak, bo głupie błędy mnożyły się same, faul w ataku popełnił Rashid Atkins i więcej realnych szans na zrównanie wyniku w tym spotkaniu nie było.</p>
<p>Cały mecz toczył się praktycznie tym samym tempem. Rimas Kurtinaitis obiecywał wyciągnięcie wniosków po trzecim pojedynku, ale najwięcej szkód wyrządzili dziś ci sami, co w piątek. Kilka celnych rzutów na start Kelatiego, znowu wysoka skuteczność z dystansu Witki i można było jedynie rozkładać ręce. Homan, którego Kurtinaitis darzy chyba największym zaufaniem spośród wszystkich graczy wysokich w swojej drużynie, po raz kolejny rozegrał fatalne zawody, nie radząc sobie zupełnie w walce na deskach. Niezwykle wyraźna była też niemoc rozgrywających. Robinsonowi piłka wylatywała z rąk, jak mydło, a do Atkinsa spora część publiczności miała pretensje odnośnie jego zaangażowania. Trudno jednak określić czy fatalna forma Amerykanina, który grozi przecież i świetnym podaniem, i rzutem wynika z braku odpowiednich rozwiązań taktycznych, czy też ze słabego umotywowania. Brak podań od playmakerów przełożył się na chaotyczną ofensywę gospodarzy, która przy dobrej przecież obronie Turowa nie mogła spełnić oczekiwań. Pytania można jak zwykle mnożyć - chociażby dlaczego Martin, który wydaje się być jednym z największych walczaków Śląska, spędza większość czasu na ławce? Mnożyć pytań jednak nie warto, bo i tak pozostaną one bez odpowiedzi.</p>
<p>Żaden zawodnik nie zagrał rewelacyjnie, więc trudno kogoś wyróżnić. Tym bardziej to boli, gdy zauważymy, że zgorzelczanie nadal nie pokazują koszykówki na arcywysokim poziomie, grając dość przewidywalnie pod trójkę swoich liderów - Kelatiego, Logana i Witkę. Dobrze jest jednak podkreślić, że ładnie zaprezentowali się kibice z sektora B, którzy dopingowali swój zespół do ostatniej minuty, przez chwilę nawet tańcząc i podskakując, gdy na tablicy widniał fatalny dla wrocławskich kibiców wynik. Pytanie tylko "co z tego?", skoro część osób postanowiła opuścić halę jeszcze przed końcem spotkania.</p>
<p>Następny mecz półfinałowy odbędzie się w Zgorzelcu, w środę, 7 maja.</p>
<h3 style="text-align:center;"><strong>Śląsk Wrocław 57: 73 Turów Zgorzelec</strong></h3>
<p style="text-align:center;"><strong>(12:18, 12:18, 19:22, 14:15) </strong></p>
<div style="margin:20px 0 5px;"><strong>Punkty dla Śląska:</strong> Mróz 12 (1), Atkins 9, Stević 8, Giedraitis 7, Robinson 6, Chanas 6 (2), Homan 3, Diduszko 2, Martin 2, Tomczyk 2, Jancikin 0, Kiausas 0</p>
<p><strong>Punkty dla Turówa:</strong> Drobnjak 22, Witka 11 (3), Kelati 10 (1), Logan 9 (2), Petrović 6, Scekic 4, Kitzinger 6, Rodriguez 3 (1), Ljubotina 2, Skibniewski 0, Nana 0, Bochno 0</p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
