<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>ruszaki &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/ruszaki/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "ruszaki"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 02:16:34 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Mirka Szychowiak "Dżudżudżudżu"]]></title>
<link>http://krotoszynski.wordpress.com/?p=187</link>
<pubDate>Sun, 16 Mar 2008 16:01:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>Michał Krotoszyński</dc:creator>
<guid>http://krotoszynski.pl.wordpress.com/2008/03/16/mirka-szychowiak-dzudzudzudzu/</guid>
<description><![CDATA[Wiersz do przeczytania TUTAJ.
Mirka Szychowiak - która, czym zawsze się chwalę, publikowała kied]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wiersz do przeczytania <a HREF="http://www.poezja-polska.art.pl/stary/new/debiuty.php?users_id=3760&#38;str=3">TUTAJ</a>.</p>
<p ALIGN="justify">Mirka Szychowiak - która, czym zawsze się chwalę, publikowała kiedyś także w Periodyku - ma już na swoim koncie debiutancki tomik i licznych czytelników, zwłaszcza w internetowym kręgach. Wiersz "Dżudżudżudżu" (link powyżej) ulubiłem sobie szczególnie; co mnie tu zachwyca, to język i tempo przekazu. Wiersz nie jest może pośpieszny, ale czuć w nim ciągły ruch, zmiany tempa, wicie się i kotłowanie; słowa kręcą się po kartce jak stado <i>ruszaków</i>. Zachwyca mnie też język, pozbawiony wzniosłości, przyziemny i codzienny - ale nie zwyczajny. Dzięki niemu przekaz jest autentyczny, nie widać też - tak częstej u innych autorów - pracy nad estetyką wiersza; tu swoiste piękno powstaje mimochodem i jest odmiennego rodzaju. Tu, pomiędzy <i>"Póki nie/ odkurwi się hotel nowy świat od strychu po piwnicę."</i> a <i>"z uwagi na gwałt zbiorowy, w którym przypadła mi/ rola ofiary"</i>, mamy jak na dłoni całe bogactwo słownictwa, całą rozmaitość językową, tak charakterystyczną dla autorki. Tak jak gleba jest pełna interesujących stworzeń, tak język Mirki Szychowiak bogaty jest w zdania ciekawe i cieszące oko.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
