<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>ruch-drogowy &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/ruch-drogowy/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "ruch-drogowy"</description>
	<pubDate>Sun, 12 Oct 2008 22:38:55 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Jak przejechac Henryka Sienkiewicza?]]></title>
<link>http://brulionman.wordpress.com/?p=343</link>
<pubDate>Wed, 17 Sep 2008 19:41:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>brulionman</dc:creator>
<guid>http://brulionman.pl.wordpress.com/2008/09/17/jak-przejechac-henryka-sienkiewicza/</guid>
<description><![CDATA[Otoz doslownie przejechac sie go nie da gdyz odszedl byl na lono Abrahama. Nie wolno tez przejechac ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Otoz doslownie przejechac sie go nie da gdyz odszedl byl na lono Abrahama. Nie wolno tez przejechac rowerem (co prawem zabroniono) ulicy nazwanej jego imieniem a stanowiacej glowna arterie handlowo-spacerowa Kielc.</p>
<p>Lecz oto dzisiejszego poranka Kielczanie idac do pracy, maszerujac do szkoly, przeciskajac sie na randke ujrzeli, iz wszystkie znaki znajdujace sie na ulicy Sienkiewicza zostaly oklejone wydrukowanymi znakami "<a title="droga dla rowerow" href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/19/Znak_C13.svg" target="_blank">droga dla rowerow</a>"? Naklejki mialy rozmiary rzeczywistych znakow i zostaly naklejone na dlugosci calej "Sienkiewki" w nocy przez liczna grupe nieznanych i zamaskowanych (z powodu kamer) sprawcow.</p>
<p>Taki sen przysni mi sie gdy skoncze pisac ten post, lecz kto wie, moze pewnego dnia przysni sie on na raz duzej liczbie ludzi :) ... i w realu! :))</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Miasto ze snu / dream city]]></title>
<link>http://brulionman.wordpress.com/?p=226</link>
<pubDate>Sat, 30 Aug 2008 04:32:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>brulionman</dc:creator>
<guid>http://brulionman.pl.wordpress.com/2008/08/30/miasto-ze-snu-dream-city/</guid>
<description><![CDATA[A gdyby tak poszczescilo sie naprawde wyjatkowo po jakiejs kumulacji i w ktoras srode lub sobote los]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>A gdyby tak poszczescilo sie naprawde wyjatkowo po jakiejs kumulacji i w ktoras srode lub sobote los lut szczescia odmienilby los diametralnie, a jakby tak wziac te pieniadze (i pewnie jeszcze spory kredyt), kupic ziemie gdzies w Nieznanowie i zbudowac tam miasto z najlepszymi rozwiazaniami komunikacyjnymi tak by mogli sie wprowadzic pozniej do niego ludzie, roznica polegalaby na skali - nie tylko blok czy kilka blokow czy nawet osiedle, ot, male miasteczko zaprojektowane dla ludzi a nie wymagajace by ci sie dopasowali do jego niewygod. Olbrzymie to srodki ale same bezkolizyjne skrzyzowania, przestrzen zaprojektowana ze smakiem, z mysla o miejscach wypoczynku aktywnego, rekreacji, wszystko tak jak roi nam sie w glowach gdy odslaniamy okno i widzimy sciane okien przeciwleglego bloku w odleglosci kilku do kilkudziesieciu metrow zeby tylko na powierzchni dla 2 blokow upchnac ze 4 przynajmniej. Jakis taki duch sie we mnie uwolnil, jak to Karlos stwierdzil, zamarzylo mi sie Las vegas.</p>
<p>/ What if one wednesday or saturday I would win jackpot? I'd grab these money, get big loan, buy lots of ground near to Nobodyknowtown and start up build new town with best known traffic solutions, just to prepare it ready for people but the difference would be size of a site - not just a few block of apartments but town designed for comfortable living, space which doesn't make people forced to fit into new architecture, ways, solutions. Hudge money but then you'll get safety junctions, roundabouts, exits, space well designed for active leisure, for all these solutions which we invent every time when we open the window and we can see only a wall with windows our neighbours opposite and distance is just too small cause some designer on ground for two units tried to put at least four. It was just sudden and unecpected idea, like Carlos commented - little bit like Las Vegas :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Do 1,5 tys. zł za niebezpieczne parkowanie]]></title>
<link>http://cowpolscepiszczy.wordpress.com/?p=192</link>
<pubDate>Fri, 29 Aug 2008 08:27:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>cowpolscepiszczy</dc:creator>
<guid>http://cowpolscepiszczy.pl.wordpress.com/2008/08/29/do-15-tys-zl-za-niebezpieczne-parkowanie/</guid>
<description><![CDATA[ZMIANA PRAWA
Strażnicy miejscy będą mogli karać kierowców mandatami karnymi za jadę bez włąc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>ZMIANA PRAWA</p>
<p>Strażnicy miejscy będą mogli karać kierowców mandatami karnymi za jadę bez włączonych świateł mijania czy prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień. Rozwiązania takie zakłada przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz.U. z 2003 r. nr 208, poz. 2026 z późn. zm.). Grzywną lub naganą strażnicy będą mogli ukarać tych, którzy nie będą stosować się do sygnałów drogowych (np. świateł) lub poleceń osób uprawnionych do kierowania ruchem. Natomiast karę do 1,5 tys. zł nałożą na te osoby, które pozostawiają pojazd lub inną rzecz na drodze w taki sposób, że może spowodować to niebezpieczeństwo. Strażnicy będą mogli karać kierowców, którzy nie mają przy sobie dokumentów czy właścicieli pojazdu, którzy pozwalają prowadzić auto osobie nieposiadającej prawa jazdy.</p>
<p>Zmiany te są konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 marca 2007 r. Wówczas uchylono przepis jednego rozporządzenia, który dawał strażnikom możliwość karania za wykroczenia zarejestrowane fotoradarem. TK określił, że korzystanie z takich urządzeń musi być uregulowane w ustawie, a nie rozporządzeniu. Jednak przepis ten obejmował także inne uprawniania, które nie muszą być określone w ustawie. Dlatego MSWiA przywraca teraz uprawniania, które strażnicy mieli w przeszłości.<br />
WP.pl</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bezpieczny motocykl?]]></title>
<link>http://perpetka.wordpress.com/?p=149</link>
<pubDate>Wed, 27 Aug 2008 00:29:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>perpetka</dc:creator>
<guid>http://perpetka.pl.wordpress.com/2008/08/27/bezpieczny-motocykl/</guid>
<description><![CDATA[W ramach spierania się ze Słoneczkiem o jego plany zakupu motocykla, sięgnęliśmy do opracowania]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">W ramach spierania się ze Słoneczkiem o jego plany zakupu motocykla, sięgnęliśmy do opracowania Komendy Głównej Policji <a href="http://www.policja.pl/portal/pol/8/21830/Wypadki_drogowe_w_Polsce_w_2007_r.html">"Wypadki drogowe w Polsce w 2007 roku"</a>. Wnioski ze statystyk są ciekawe, choć brakuje mi jeszcze pewnych danych.</p>
<p style="text-align:justify;">Na stronie 34. jest tabela zestawiająca ofiary wypadków wg użytkowników dróg:<br />
Piesi - 1 951 zabitych, 14 798 rannych;<br />
Pasażerowie i kierowcy motocykli - 215 zabitych, 1 781 rannych;<br />
Pasażerowie i kierowcy samochodów osobowych - 2 582 zabitych, 36 080 rannych.
</p>
<p style="text-align:justify;">Z prostych rachunków wychodzi mi, że śmiertelność ofiar wypadków wynosi 6,69% w przypadku jazdy samochodem, 10,77% dla motocyklistów i 11,38% dla pieszych. To zadaje kłam twierdzeniom Słoneczka, że jazda na motocyklu jest prawie tak bezpieczna jak samochodem, ale i tak spodziewałam się większej różnicy.</p>
<p style="text-align:justify;">Czego brakuje mi w tym zestawieniu, to procentowego udziału poszczególnych rodzajów uczestników w ogólnym ruchu drogowym. Raport zdradza wprawdzie, że na 17 samochodów osobowych przypada jeden zarejestrowany motocykl, ale trudno oszacować, czy motor spędza na drodze tyle samo czasu, co samochód. Wydaje się, że raczej mniej, sezon motorowy jest od maja do września, no i jednak dla mało kogo motor to ten podstawowy środek lokomocji. Tym samym pozornie optymistyczna statystyka - na 19 poszkodowanych samochodziarzy tylko jeden poszkodowany motocyklista - wydaje się być niemiarodajna. Przydałoby się też zestawienie wypadków wg uczestników - sądzę, że wzmiankowana tabela pomija przypadki, gdy np. podczas zderzenia motocykla z samochodem obrażenia odniósł tylko jednośladowiec. A to by jeszcze obniżyło wyliczone wyżej współczynniki.</p>
<p>Ale ja to jeszcze jakoś wyestymuję do postaci "prawdopodobieństwo śmierci/obrażeń na 100km/1h przebytej drogi", uwielbiam numerki :)</p>
<p>Podsumowując: no way, nie wsiądę na motor!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[_______________________________________]]></title>
<link>http://oliwiadrozd.wordpress.com/2007/11/28/_______________________________________/</link>
<pubDate>Wed, 28 Nov 2007 16:36:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>oliwiadrozd</dc:creator>
<guid>http://oliwiadrozd.pl.wordpress.com/2007/11/28/_______________________________________/</guid>
<description><![CDATA[Dzisiaj jednym z puntkow wiadomosci radiowych jest&#8230; i tu uwaga, bo bedzie smieszne&#8230;Kazdy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj jednym z puntkow wiadomosci radiowych jest... i tu uwaga, bo bedzie smieszne...<!--more-->Kazdy wie jakis jest stan drog w Polsce, jedna dziura na drugiej, brak poboczy, o autostradach nie wspominajac... uwaga... "Stan drog we Flandrii wg jakiegos tam raportu, jest bardzo zly". A TO SIE USMIALAM!!! Chyba zaprosze ta komisje na wycieczke do Polski... Oni zlych drog nie widzieli.</p>
<p>Z mojego doswiadczenia wynika, ze wszedzie latwo i szybko mozna dojechac, z reguly 1/3 podrozy to  droga wojewodzka, potem 1/3 - po autostradzie, i znowu kawalek droga miejska. Jedyne dziury, jakie znam to zanizone deksle kanalowe, a stukanie na autostradzie wynika z ruchomych laczen na wiaduktach i mostach, ktorych przy takiej sieci drogowej, musi byc mnostwo. A do tego zdecydowana wiekszosc drog jest w nocy oswietlona i "wraca sie do domu" spokojnie. Doprawdy, to luksus! Fakt, ze luksus tn powoduje w Belgii tzw. zanieczyszczenie swietlne, ale to juz inny temat.</p>
<p>W nocy czlowiek, prowadzac samochod, nie musi pedzic po ciemku miedzy dwiema bialymi kreskami (jak ma fuksa, to sa dwie biale kreski, gorzej jak pechowiec), zakladajac, ze pomiedzy nim jest asfalt, albo wogole jakas nawierzchnia. A do tego niedajboze, jedzie przed nim jakis "maluch" z zawrotna predkoscia. I sie czlowiek troche musi nawyginac, zeby bezpiecznie ominac tego "zawalidroge", choc tak naprawde chcialby go po prostu zepchnac do rowu. Jedno jedynie przyswieca wtedy polskiemu kierowy: wyprzedzic, wyprzedzic, wyprzedzic!!! A im wczesniej, tym szybciej! I wszystko w tych miedzymiastowych ciemnosciach na wirazach. A zakretow u nas nie malo.</p>
<p>Zbaczam z tematu... Temat jak droga. Ale jak tu drogi moga byc w zlym stanie, skoro sa w dobrym stanie (!), bez dziur, o dobrych nowych nawierzchniach i jezdzi sie po nich tak dobrze, spokojnie i rozsadnie... ? Bo trzeba jeszcze dodac, ze tu ludzie nie wyprzedzaja sie jak wariaci, "bo akurat jest dobry kawalek", albo "bo tamten sie wlecze", albo "bo ja mu pokaze, ze mam szybsze auto", albo po prostu "bo czemu nie, taka tradycja", choc ograniczenie predkosci nakazuje 70.</p>
<p>Naprawde nie wiem, czego sie czepili. Gdyby jeszcze raport obejmowal Walonie, gdzie kasy mniej na wszystko, a przede wszystkim remonty drog (choc tam tez drogi sa dobre!!), to bym zrozumiala ta zanizona srednia, a tak... nie kapuje. Ni w zab.<br />
Dla ciekawostki: w samej Flandrii jest 5000km drog i 900km autostrad (HALO!!!!)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przepis na zakalec]]></title>
<link>http://oliwiadrozd.wordpress.com/2007/10/01/przepis-na-zakalec/</link>
<pubDate>Mon, 01 Oct 2007 15:28:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>oliwiadrozd</dc:creator>
<guid>http://oliwiadrozd.pl.wordpress.com/2007/10/01/przepis-na-zakalec/</guid>
<description><![CDATA[Od samiusienkiego bozego ranka leje jak z cebra. Nie przestalo nawet na minutke. Niebo jest zasnute ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Od samiusienkiego bozego ranka leje jak z cebra. Nie przestalo nawet na minutke. Niebo jest zasnute jakas szara mazia, a z niej sie leje... Nie ma tu tak, zeby spadlo, powialo i sie skonczylo. Jak sie w Belgii rozpada, to trzymajcie sie ludzie, moze po tygodniu sie skonczy. I tak siapi, i tak sie leje, <!--more-->i tak czlowieka cholera trafia. Ani to wyjsc, ani sie przejsc, ani przejechac, ani nie ma na co popatrzyc i czlowieka depresja  nachodzi, bo ciagle wszedzie SZAROoooooo......</p>
<p>Szaro, czarno, buro, nie buro, musialam sie wybrac na poczte. W zeszlym tygodniu odswiezylam oferty w sklepie <a href="http://stores.benl.ebay.be/Wool-it-be" target="_blank">Wool it be"</a>, a poza tym rok szkolno-akademicki sie zaczal, wiec i ludzie do swoich hobby wrocili i m.in.  zaczynaja z powrotem wiecej welny kupowac. To bardzo mile. Bylam na poczcie wyslac kilka takich welnianych paczek. Pojechalam samochodem, bo w taki deszcz to jedyna opcja, choc gdyby bylo cieplo i slonecznie, skusilabym sie na rowerek. W kazdym razie jade, z nieba sie leje, spadaja wielgasne krople, tak wielkie, ze jak sie jedna rozchlapnie, to pol szyby na te kilka sekund zasloni, niebo ciemno-szare, lekki polmrok, a wiekszosc Belgijskich kierowcow jedzie se w najlepsze... BEZ SWIATEL. Nie to, ze oni tak jada sobie spokojnie, a w miejscach po lampach  z przodu samochodu zieja takie przerazliwie puste oczodoly po wyrwanych galkach... Az tak strasznie nie jest, ale polski policjant to by sie za glowe zlapal, albo zaczal strzelac na oslep (ha, na oslep!!), radarem, jakby zobaczyl tyle samochodow jadacych w ulewe bez wlaczonych swiatel. Dramat przezylam (zreszta jak zwykle, na belgijskiej drodze w czasie deszczu), bo ja ich normalnie nie widze tych kierowcow. Przeciez tak bezmyslnie nie mozna, oni sa malo, wrecz slabo widoczni na jezdni!!!!!!!! Stanowia zagrozenie dlasiebie i dla innych. Nie bylby to zaden problem, a przy najmniej duzo mniejszy, gdyby wszystkie tutejsze auta byly w kolorze zotlo-kanarkowym we fluorescencyjne pomaranczowe kropki. A tu wiekszosc ma modne kolory: wszystkie odcienie szarosci, a dla odmiany czarny, jak jezdnia.  Zlewaja sie z asfaltem, z deszczowym niebem i ze soba dokumentnie. A juz nie wspomne o tych rzadkich przypadkach, kiedy to pada snieg, a przy tym  spada i widocznosc... Wlos sie na glowie jezy. Otoz <strong>wlaczone swiatla nie sa w Belgii obowiazkowe, nigdy</strong>. Co za szok dla polskich uszu (i oczu)! Poza malym wyjatkiem: w nocy tak. Zastanawiam sie, czy ludzie nie maja wyobrazni???????????</p>
<p>Ale jest taki jeden przepis drogowy w Belgii, ktory bije na glowe wszystkie inne: otoz ogolnie rzecz biorac obowiazuje  w ruchu drogowym <strong>zasada pierwszenstwa prawej reki</strong>. Nie byloby w tym nic dziwnego, bo w Polsce tez jest podobny przepis, ale w Belgii obowiazuje WSZEDZIE, chyba ze jest "zaznaczone inaczej".  Juz tlumacze. Moze wezmy za przyklad ulice Wroclawska w Walbrzychu, bo jest mi najlepiej znana. Jedziemy sobie spokojnie autem do centrum, a moze tylko na Satre Miasto, bo jak sie za chwile okaze, do centrum nie damy rady dojechac w ciagu jednego dnia. Zasada ogolnego pierwszenstwa prawej reki nakazywalaby nam zatrzymac sie przy kazdej (!) bocznej uliczce, dochodzacej do ulicy Wroclawskiej i dopuscic do ruchu nadjezdzajacy stamtad samochod, ktory dobrze znajac ta fajna zasade, nie przychamowalby nawet, tylko wprulby sie w nasza Wroclawska. My musimy uwazac ze wzgledu na wlasne interesy, bo jesli dojdzie do kolizji, to wina jest po naszej stronie. Czesto w ten sposob finguje sie uzyskanie odszkodowania powypadkowego. I nie powiem nikomu, obywatele ktorego zachodnio-afrykanskiego kraju sa najwieksza grupa reprezentujaca "takich poszkodowanych" w Brukseli. No wiec jadac ulica Wroclawska przychamowujemy co piecdziesiat metrow, bo uliczek dochodzacych z prawej strony jest bardzo duzo, szczegolnie bardzo malutkich, aby sprawdzic, czy przypadkiem nie nadjezdza jakis chetny z prawej strony. Uprzejmie wpuszczamy, jesli jest chetny, bo nawet jesli nie jest chetny, bo zachamowal(!!), to i tak musimy udzielic mu pierwszenstwa. Czyli przez kilkanascie sekund oba auta, czyli obie nitki ruchu, stoja nieruchomo i czekaja na to, kto kogo wpusci, kto komu zajedzie droge, albo kto w kogo przy...dzwoni. A nie daj boze, jak z prawej uliczki nadjezdza korowod samochodow stojacych uprzednio przed zamknietym przejazdem kolejowym!!!!</p>
<p>Cale szczescie, ze mozemy sie zatrzymac w Orbisie na noc!</p>
<p>Ps.: Znam jeszcze taki przepis drogowy w Belgii, gdzie pierwszenstwo prawej reki obowiazuje rowniez na.... rondzie!!!!!!!!! Nie na wszytskich, ale sa TAKIE RONDA.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
