<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>rozwoj &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/rozwoj/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "rozwoj"</description>
	<pubDate>Sat, 19 Jul 2008 17:54:44 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Czy dobrze rozwijasz swój biznes?]]></title>
<link>http://wiejak.wordpress.com/?p=7</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 11:00:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>wiejak</dc:creator>
<guid>http://wiejak.wordpress.com/?p=7</guid>
<description><![CDATA[Inwestuj w dobrze rokujące biznesy
Jeśli prowadzisz firmę i poważnie myślisz o wprowadzeniu now]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="left"><span style="font-size:x-small;font-family:Arial;"><strong>Inwestuj w dobrze rokujące biznesy</strong></span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><span><span style="font-size:x-small;font-family:Arial;">Jeśli prowadzisz firmę i poważnie myślisz o wprowadzeniu nowych produktów, poszerzeniu rynków zbytu i nadaniu jej mocnych podstaw do trwałego rozwoju, koniecznie musisz zaznaczyć w kalendarzu </span><a class="ge_a" href="http://finanse-firmy.pl/?tra=blogonet" target="_blank"><span style="font-size:x-small;color:#000000;font-family:Arial;">ten termin</span></a><span style="font-size:x-small;font-family:Arial;">. </span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><span style="font-size:x-small;font-family:Arial;"><span>W tych dniach, w Warszawie odbędzie się niezwykle efektywne szkolenia dla menedżerów, przedsiębiorców oraz właścicieli małych i średnich biznesów: </span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><span style="font-size:x-small;font-family:Arial;"><span>„Jak skutecznie obniżać koszty i podatki, ustalać ceny i marże, tworzyć dźwignie finansowe, podnoszące efektywność biznesu oraz zwiększać zyski Twojej firmy?”. </span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><span style="font-family:Arial;"><span style="font-size:x-small;"><span>Zastanów się, czy nie powinieneś uczestniczyć w takim kursie</span><span>. </span></span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><span><a class="ge_a" href="http://finanse-firmy.pl/?tra=blogonet" target="_blank"><span style="font-size:x-small;color:#000000;font-family:Arial;"><span>Zapraszam</span></span></a></span><span style="font-size:x-small;font-family:Arial;"><span>. </span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><span style="font-size:x-small;font-family:Arial;"><span>To sposób na chwilę przemyślenia dokąd zmierzasz w biznesie i nawiązania wartościowych znajomości, które przez wiele lat będą procentować wsparciem i współpracą w życiu i biznesie.</span></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bóg jest Tobą]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=758</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 05:04:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=758</guid>
<description><![CDATA[
Jest taka stara indyjska opowieść o Brahmie, który był bardzo samotny. Nie istniało nic prócz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/god.jpg" /></p>
<p>Jest taka stara indyjska opowieść o Brahmie, który był bardzo samotny. Nie istniało nic prócz Brahmy i dlatego bardzo się nudził. Postanowił zagrać w jakąś grę, ale nie było nikogo, z kim mógłby zagrać. Stworzył więc piękną boginię, Maję, tylko po to, by mieć z kim się bawić. Ledwie powstała, Brahma powiedział jej, dlaczego powołał ją do życia. I bogini rzekła: „Dobrze, zabawmy się w najpiękniejszą grę, ale musisz robić, co ci powiem". Brahma zgodził się i wypełniając polecenia Mai, stworzył cały wszechświat, słońce i gwiazdy, księżyc i planety. Potem stworzył życie na ziemi: zwierzęta, oceany, powietrze, wszystko.</p>
<p>Wtedy Maja powiedziała: „Jakże piękny jest ten świat iluzji, który stworzyłeś. Teraz chciałabym, abyś stworzył takie zwierzę, które byłoby dostatecznie mądre, by podziwiać twoje dzieło". Wtedy Brahma stworzył ludzi, a kiedy skończył, spytał Maję, kiedy zaczną się bawić.<br />
„Zaraz zaczniemy" - odparła i porąbała Brahmę na tysiące maluteńkich kawałeczków. Włożyła po jednej cząstce w każdego człowieka i powiedziała: „Teraz zaczyna się gra! W chowanego. Mam zamiar sprawić, byś zapomniał, kim jesteś, a ty będziesz próbował odnaleźć siebie". Maja stworzyła Sen, ale nawet dzisiaj Brahma próbuje pamiętać, kim jest. Brahma jest w każdym z nas, a Maja nie pozwala nam przypomnieć sobie, kim jesteśmy.</p>
<p>Kiedy obudzisz się ze Snu, znów staniesz się Brahma i odzyskasz swoją boskość. Potem, jeśli Brahma w tobie powie: „Wspaniale, obudziłem się, lecz gdzie jest reszta mojego ciała?", zrozumiesz sztuczkę Mai i podzielisz się prawdą z innymi, którzy też pragną się obudzić. Dwoje trzeźwych na przyjęciu bawi się o wiele lepiej. Troje - jeszcze lepiej. Zacznij od siebie. Za twoim przykładem inni też zaczną się zmieniać, aż cały sen, całe przyjęcie wytrzeźwieje.</p>
<p>*</p>
<p>Nauki indyjskie, tolteckie, chrześcijańskie czy starożytnych Greków - narodów całego świata - wypływają z tego samego źródła prawdy. Mówią one o przywróceniu boskości i odnalezieniu Boga w sobie.<br />
Wszystkie zachęcają do otwarcia serca i zdobycia mądrości.<br />
Każdy może to zrobić po swojemu. Nie chodzi o podążanie za tą czy inną ideą. Chodzi o odnalezienie i wyrażenie siebie w swój własny niepowtarzalny sposób.<br />
To dlatego twoje życie jest sztuką.</p>
<p>Żyjesz dzięki boskiej sile, czyli sile Życia.<br />
Ty sam jesteś siłą, która zwie się Życiem, ale ponieważ masz zdolność myślenia na poziomie racjonalnego rozumu, zapominasz, kim jesteś naprawdę.<br />
Poza tym o wiele łatwiej żyć, wmawiając sobie:<br />
„Oto Bóg. On za wszystko odpowiada. Bóg uratuje mnie i zbawi".<br />
Nie.<br />
Bóg właśnie przyszedł ci powiedzieć - powiedzieć Bogu, który jest w tobie - żebyś był świadomy, żebyś podejmował decyzje, żebyś miał odwagę przedrzeć się przez wszystkie lęki, żebyś je odmienił i przestał się bać miłości.<br />
Lęk przed miłością jest jednym z największych, najstraszniejszych ludzkich lęków.</p>
<p>Pewnie jesteś ciekaw, dlaczego, skoro jesteśmy Życiem /albo Bogiem/, nic o tym nie wiemy.</p>
<p>Dlatego, że zostaliśmy tak wychowani, abyśmy tego nie wiedzieli.<br />
Zaprogramowano nam: „Jesteś człowiekiem i masz określone ograniczenia".<br />
A potem już sami ze strachu ograniczamy swoje możliwości.</p>
<p><strong>Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś.</strong><br />
Ludzie mają potężną moc. Kiedy wierzysz, że jesteś tym czy tamtym, to właśnie tym jesteś.<br />
Potrafisz to, bo jesteś Życiem, Bogiem, Determinacją.<br />
Masz siłę, by w każdej chwili stać się tym wszystkim. Ale to nie twój rozważny umysł jest tym, co włada tą siłą. Jest nim to, w co wierzysz.</p>
<p>Wszystko bowiem obraca się wokół wiary.<br />
<strong>W cokolwiek wierzymy, rządzi ono naszym istnieniem</strong>, naszym życiem.<br />
<strong>System wierzeń i przekonań, który sobie tworzymy, jest jak maleńkie pudełko, które sami sobie zbudowaliśmy; nie możemy uciec, ponieważ wierzymy, że nie możemy.</strong><br />
Tak wygląda nasza sytuacja. Ludzie sami tworzą swoje ograniczenia. Wiemy, co jest dla człowieka możliwe, a co nie. A potem tylko dlatego, że w to wierzymy, staje się to dla nas prawdą.</p>
<p>Nadchodzi czas, kiedy staniesz się swoim własnym guru. Nie potrzebujesz innych ludzi, aby ci mówili, jaka jest Wola Boża.<br />
Teraz możesz stanąć twarzą w twarz z Bogiem bez żadnych pośredników.<br />
Szukałeś Boga i znalazłeś Go w sobie.<br />
Bóg nie jest już gdzieś w niebie.</p>
<p>Jeśli wiesz, że siła stanowiąca Życie jest w tobie, zaakceptujesz swoją własną boskość.<br />
<strong>Mimo to pozostaniesz skromny, ponieważ taką samą boskość dostrzeżesz we wszystkich. </strong><br />
Zobaczysz, jak łatwo zrozumieć Boga, ponieważ wszystko jest Jego przejawem. Ciało umrze, umysł się rozsypie, ale ty nie. Ty jesteś nieśmiertelny. Istniejesz od milionów lat w najprzeróżniejszych postaciach, bo ty jesteś Życiem.<br />
A Życie nie umiera.</p>
<p>Jesteś w drzewach, motylach, rybach, powietrzu, księżycu, słońcu. Gdziekolwiek pójdziesz, już tam jesteś, czekający na siebie samego.</p>
<p>Twoje ciało jest świątynią, żywą świątynią, w której mieszka Bóg.<br />
Twój umysł jest żywą świątynią, gdzie mieszka Bóg.<br />
Bóg mieszka w tobie jako Życie.<br />
Dowodem na istnienie Boga w tobie jest to, że żyjesz.<br />
Twoje życie jest dowodem.<br />
Oczywiście w twoim umyśle pełno różnego śmiecia i emocjonalnej trucizny, ale i Bóg tam jest.<br />
Nie muszę niczego robić, aby sięgnąć Boga, oświecenia, aby się obudzić.<br />
<strong>Nie ma nikogo, kto zaprowadzi mnie czy ciebie do Boga. Ktokolwiek mówi, że to potrafi, jest kłamcą, bo ty już tam jesteś</strong>. Istnieje tylko jedna żyjąca istota i czy chcesz tego, czy nie, zgadzasz się z tym czy nie, bez najmniejszego wysiłku jesteś już z Bogiem.<br />
Jedno, co zostaje, to cieszyć się życiem, leczyć swoje emocje, tak abyś tworzył życie, w którym otwarcie będziesz się dzielił radością tkwiącą w tobie.</p>
<p><em>Cały świat może cię kochać, ale ta miłość nie uczyni cię szczęśliwym.<br />
Szczęście da ci miłość wychodząca z twego wnętrza.</em></p>
<p>- To duża różnica.<br />
Twoja miłość jest twoją połową zadania. Drugą połową może być drzewo, pies, obłok. Ty jesteś jedną połową, a drugą jest to, co widzisz.<br />
Ty jesteś jedną połową jako śniący, a sen jest drugą połową.</p>
<p>Wróć do miłości do samego siebie. Możesz być tak silny i wszechwładny, że dzięki miłości do własnej osoby przemienisz swój osobisty sen z lęku w miłość i z cierpienia w szczęście. Potem niczym słońce przez cały czas będziesz dawać światło, ciepło i miłość, <strong>nie stawiając żadnych warunków</strong>.<br />
Kiedy kochasz bezwarunkowo, jesteś człowiekiem, jesteś Bogiem, zjednoczonym z migocącym w tobie Duchem Życia.</p>
<p>Cześć pierwsza artykułu : <a href="http://zenforest.wordpress.com/2008/07/16/przestac-zyc-we-wladzy-demona/">Przestać żyć we władzy demona</a></p>
<p><em>Ruiz Don Miguel “Ścieżka miłości”</em></p>
<p><em><strong>Powiązane posty:</strong></em></p>
<p>• <a href="../2007/12/26/rozmowy-z-bogiem/">Rozmowy z Bogiem</a></p>
<p>• <a href="../2007/12/30/szatan-nie-zyje-bog-nie-zyje-punkt-widzenia-osho/">Bóg nie żyje? Szatan nie żyje?</a></p>
<p>• <a href="../2008/03/09/benedyktyn-demony-i-zen/">Benedyktyn, demony i Zen</a></p>
<p>• <a href="../2007/12/08/jestesmy-bogiem/">Jesteśmy Bogiem</a></p>
<p>• <a href="../2007/11/24/zycie-to-jedyna-religia/">Życie - to jedyna religia</a></p>
<p>• <a href="../2008/04/26/bog-jest-tancerzem-i-tancem/">Bóg jest tancerzem i tańcem</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przestać żyć we władzy Demona]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=757</link>
<pubDate>Wed, 16 Jul 2008 19:49:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=757</guid>
<description><![CDATA[
Urodziliśmy się z prawem do szczęścia, prawem do radości życia.
Nie jesteśmy tu po to, by ci]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/demon.jpg" alt="" /></p>
<p>Urodziliśmy się z prawem do szczęścia, prawem do radości życia.<br />
<strong>Nie jesteśmy tu po to, by cierpieć.</strong><br />
Jeśli ktoś pragnie cierpieć, proszę bardzo, jednak <strong>nie jest to nasz obowiązek - nie musimy cierpieć</strong>.</p>
<p>Dlaczego więc cierpimy?<br />
Ponieważ cały świat cierpi, więc <strong>zakładamy, że cierpienie jest normą. </strong></p>
<p>Potem tworzymy sobie cały demoniczny* system przekonań, który utwierdza nas w tej „prawdzie".</p>
<p>Nasze religie głoszą, że przybyliśmy tu, by cierpieć, że życie jest padołem łez.<br />
Męcz się dzisiaj, wykaż cierpliwość i pokorę, a kiedy umrzesz, zostanie ci to wynagrodzone.<br />
Brzmi ładnie, tyle że to nieprawda.<br />
Wybraliśmy cierpienie, ponieważ nauczono nas cierpieć.<br />
Jeśli nadal będziemy dokonywać takich samych wyborów, nigdy nie przestaniemy cierpieć.</p>
<p>Sen Planety zawiera w sobie historię ludzkości, ewolucję rodzaju ludzkiego, a cierpienie jest rezultatem ewolucji. Człowiek cierpi, bo wie.<br />
Wiemy to, w co wierzymy.<br />
Słyszymy rożne kłamstwa dotyczące tego jak powinno się żyć, a ponieważ nie możemy ich spełnić, cierpimy.</p>
<p>To nieprawda, że kiedy umrzesz, pójdziesz do piekła albo do nieba.<br />
<strong>Żyjesz w piekle albo żyjesz w niebie, ale teraz. </strong><br />
<strong>Piekło i niebo istnieją wyłącznie na poziomie umysłu. </strong></p>
<p>Raj lub piekło są tu i teraz. Nie musisz czekać, aż umrzesz.<br />
Jeśli weźmiesz odpowiedzialność za swoje życie, za swoje postępowanie, przyszłość będzie w twoich rękach i możesz żyć w raju, dopóki twoje ciało żyje.</p>
<p><strong>Sen, jaki większość ludzi śni na tej planecie, jest oczywiście piekłem. </strong><br />
To nie jest ani słuszne, ani niesłuszne, ani dobre, ani złe, i nikt nie jest temu winien.<br />
Czy możemy obwiniać rodziców?<br />
Nie.<br />
Chcieli jak najlepiej, kiedy jeszcze w dzieciństwie cię wychowywali. Ich rodzice robili to samo: też starali się ze wszystkich sił. Jeśli masz dzieci, też nie wiesz, jak mógłbyś je inaczej wychować. Stać się świadomym nie oznacza, że trzeba kogoś winić albo dręczyć się poczuciem winy za to, co sam zrobiłeś.<br />
Dlaczego mamy się poczuwać do winy za chorobę umysłu, która jest jak epidemia?</p>
<p>Już wiesz, że wszystko, co istnieje, jest doskonałe. Jesteś doskonały taki, jaki jesteś.<br />
To prawda.<br />
Jesteś mistrzem.<br />
Nawet kiedy ćwiczysz gniew i zazdrość, twój gniew i twoja zazdrość <strong>są doskonałe.</strong><br />
Nawet jeśli przeżywasz wielki dramat, jest on doskonały, jest piękny.<br />
Czemu by nie? Kto powiedział że nie miałby być doskonałym dramatem?</p>
<p>Kiedy oglądasz film w rodzaju „Przeminęło z wiatrem", potrafisz płakać nad losem jego bohaterów.<br />
Kto powiedział, że piekło nie jest piękne?<br />
Piekło może być inspirujące.<br />
Jest doskonałe, ponieważ <strong>wszystko jest doskonałe</strong>.<br />
Nawet jeśli śnisz w swoim życiu sen o piekle, jesteś doskonały taki, jaki jesteś.</p>
<p><strong>To wiedza każe nam wierzyć, że jesteśmy niedoskonali.</strong> Wiedza jest tylko opisem snu. Sen nie jest rzeczywisty, więc i wiedza jest nierzeczywista. Skądkolwiek wiedza pochodzi, zawsze jest <strong>prawdziwa tylko z jednego punktu widzenia</strong>.</p>
<p>Jeśli podniesiesz percepcję i zrozumienie na wyższy poziom, stara wiedza przestaje być prawdziwa.<br />
Patrząc z bliska można postrzegać las jako ciemną, chaotyczną gęstwinę której kresu i celu nie widać, w której szamoczesz się bez nadziei wyjścia.<br />
Patrząc z wyższej perspektywy dostrzegasz czym jest las, jego rozległość, piękno, sensowność, jego skomplikowany ale harmonijnie współistniejący ekosystem. Wszystko staje się jasne i zrozumiałe. Widzisz też ścieżki które pozwalają się po nim bezpiecznie poruszać, nie tracąc przy tym nic z jego piękna.<br />
Podobnie jest z naszym życiem.</p>
<p>Nie potrafimy odnaleźć się w naszej wiedzy i z naszą wiedzą.<br />
Bo czego w końcu szukamy? Tego, jak odnaleźć siebie, jak być ze sobą.<br />
Szukamy dróg - jak żyć swoim własnym życiem, a nie życiem Demona*, sztucznym życiem, na jakie nas zaprogramowano.<br />
To nie wiedza prowadzi nas do nas samych. To mądrość.</p>
<p>Należy rozróżniać wiedzę i mądrość, ponieważ nie są tym samym.<br />
Główny sposób posługiwania się wiedzą polega na porozumiewaniu się z innymi, na pogodzeniu się z tym, co widzimy. Wiedza jest jedynym narzędziem komunikacji, bo ludzie nie potrafią przekazywać informacji z serca do serca. Ważne jest, w jaki sposób korzystamy ze swej wiedzy, bowiem stajemy się niewolnikami wiedzy i tracimy w ten sposób wolność.</p>
<p>Mądrość nie ma nic wspólnego z wiedzą.<br />
Ma natomiast wiele wspólnego z wolnością.<br />
Kiedy jesteś mądry, masz wolność swobodnego używania swego umysłu i prowadzenia własnego życia.<br />
Zdrowy umysł jest wolny od Demona*, jest wolny w taki sposób, jak wolnym jest się przed udomowieniem, przed wpasowaniem w schematy.</p>
<p>Kiedy uzdrowisz swój umysł, kiedy wyzwolisz się ze Snu, stracisz niewinność, ale zyskasz mądrość.<br />
Pod wieloma względami staniesz się znowu dzieckiem, z jedną różnicą: dziecko jest niewinne i dlatego może bezwiednie pogrążyć się w cierpieniu lub nieszczęściu.<br />
Ten, kto wychodzi ze Snu, jest mądry, bo teraz wie. Posiadł też wiedzę o Śnie.</p>
<p>Nie musisz gromadzić wiedzy, aby stać się mądry. Każdy, absolutnie każdy, może być mądry. <strong>Kiedy jesteś mądry, życie jest łatwe, ponieważ stałeś się tym, kim naprawdę jesteś</strong>.<br />
Trudno być kimś, kim się nie jest, stale przekonywać siebie i innych, że jesteś taki, jaki nie jesteś.</p>
<p>Starania, aby być kimś, kim się nie jest, pochłaniają całą twoją energię.<br />
Bycie sobą nie wymaga żadnego wysiłku.<br />
Kiedy stajesz się mądry, nie musisz już przywdziewać tych wszystkich wizerunków, przyjmować tych wszystkich masek, które stworzyłeś.<br />
Nie musisz udawać, że jesteś jakiś inny.<br />
Przybierać ról i utożsamiać się z nimi.<br />
Odnoszący sukcesy biznesmen, autorytet naukowy, wyrozumiały ojciec i poświęcająca się matka.</p>
<p>Akceptujesz siebie takim, jaki jesteś, a całkowita akceptacja własnej osoby przenosi się także na innych. Nie próbujesz już zmieniać innych ludzi ani narzucać im swego punktu widzenia.<br />
Szanujesz cudze przekonania. Przestajesz nieświadomie prowokować innych.  A ludzie rozluźniają się przy tobie i zwracają Ci wolność. Bo wiedzą że nie muszą już z Tobą walczyć.</p>
<p>Akceptujesz swoje ciało i własne człowieczeństwo wraz ze wszystkimi instynktami twego ciała. Nie ma nic nagannego w tym, że się jest zwierzęciem. Tak stworzyła nas natura.<br />
Jesteśmy zwierzętami, a zwierzę zawsze kieruje się instynktem. Jesteśmy ludźmi, a ponieważ staliśmy się inteligentni, nauczyliśmy się tłumić w sobie instynkty, nie słuchamy tego, co płynie z serca.<br />
Dlatego występujemy przeciw naszemu ciału, próbujemy zdusić potrzeby ciała albo ignorować ich istnienie.<br />
To nie jest mądre, ani korzystne.</p>
<p>Kiedy zyskujesz mądrość, zaczynasz szanować swoje ciało, swój umysł i duszę. <strong>Kiedy stajesz się mądry, twoim życiem kieruje serce, nie głowa. </strong><br />
Już nie działasz wbrew sobie, wbrew swemu szczęściu, wbrew miłości.<br />
J<strong>uż nie dźwigasz brzemienia winy i samooskarżeń,</strong> już nie sądzisz ani siebie, ani nikogo innego. Od tego momentu wszystkie przekonania, które powodują, że jesteś nieszczęśliwy, które każą ci zmagać się z życiem, a jednocześnie ci je utrudniają, po prostu znikają.</p>
<p>Zwalcz wszystkie pokusy, żeby być tym, kim nie jesteś. Aby na siłę dopasować się do tego czego oczekują inni.<br />
Stań się tym, czym jesteś naprawdę.<br />
Kiedy się poddasz swojej naturze, temu, czym jesteś naprawdę, przestaniesz cierpieć.<br />
Kiedy poddasz się swej prawdziwej istocie, poddasz się Życiu, poddasz się Bogu.<br />
Poddanie kończy walkę, kończy opór i cierpienie.</p>
<p>Mądry zawsze wybiera prostą drogę, a to oznacza bycie sobą, kimkolwiek jesteś.<br />
Cierpienie to sprzeciwianie się samemu sobie, swej wewnętrznej, czystej naturze.<br />
Im bardziej się sprzeciwiasz, tym bardziej cierpisz. To proste.</p>
<p>Wyobraź sobie, że z dnia na dzień budzisz się ze Snu i jesteś zupełnie zdrowy. Nie masz ran ani emocjonalnej trucizny. Wyobraź sobie to poczucie wolności! Wszystko cię uszczęśliwia, nawet tak prosty fakt, że żyjesz.</p>
<p>Dlaczego?<br />
Dlatego że zdrowa istota ludzka nie obwinia się za doznawanie bezwarunkowego szczęścia i nie obawia się wyrażania miłości.<br />
Nie boisz się żyć, nie boisz się kochać. Wyobraź sobie, jakie byłoby twoje życie, jak traktowałbyś bliskich, gdyby twoje emocje nie były już tak poranione!?</p>
<p>Szkoły mistyczne całego świata nazywają to przebudzeniem.<br />
To tak, jakbyś się obudził pewnego dnia bez emocjonalnych okaleczeń.<br />
Kiedy nie masz ran, znikają ograniczenia, zaczynasz widzieć to, co jest, a nie to, co ci mówi twój Demon, twój system przekonań.</p>
<p>Kiedy się obudzisz, przekraczasz granicę i nie ma odwrotu.<br />
Już nigdy nie będziesz patrzył na świat jak dawniej. Nadal śnisz, bo nie możesz tego uniknąć, ponieważ sen jest funkcją umysłu. Różnica polega na tym, że teraz wiesz, iż to tylko sen. Wiedząc o tym, możesz się nim cieszyć albo martwić. To zależy od ciebie.<br />
Przebudzenie jest jak prywatka na tysiąc osób, gdzie wszyscy z wyjątkiem ciebie są pijani. Tylko ty jesteś trzeźwy na tej imprezie.<br />
To jest przebudzenie.<br />
Większość ludzi patrzy na świat poprzez swe emocjonalne rany sączące truciznę.<br />
Są nieświadomi, że żyją we śnie o piekle, tak jak ryba nie ma świadomości, że żyje w wodzie.</p>
<p>Kiedy się przebudzimy i zobaczymy, że jesteśmy jedyną trzeźwą osobą na przyjęciu, gdzie wszyscy są pijani, poczujemy współczucie, ponieważ też byliśmy kiedyś odurzeni. <strong>Nie możemy nikogo oceniać</strong> ani potępiać, nawet ludzi w piekle, ponieważ sami też tam byliśmy. To naturalny etap rozwoju.<br />
-------------------------------------------</p>
<p><span style="color:#808080;"><strong>Demon*</strong><br />
De­monem Toltekowie nazywają wszystkie wierzenia i przekonania, które sprawiają, że cierpimy. Ludzki umysł jest cho­ry, ponieważ zagnieździł się w nim Demon, który wysysa zeń energię życiową i okrada z radości. Wierzenia te są tak silne, że po wielu latach, kiedy poznamy nowe koncepcje i chcemy podejmować własne decyzje, okazuje się to niemożliwe, ponieważ nadal sprawują kontrolę nad naszym życiem.<br />
</span></p>
<p>Część II - <a href="http://zenforest.wordpress.com/2008/07/18/bog-jest-toba/">"Bóg jest Tobą"</a></p>
<p><em>Ruiz Don Miguel "Ścieżka miłości"</em></p>
<p><strong>Powiązane posty :</strong></p>
<p>• <a href="../2008/03/09/benedyktyn-demony-i-zen/">Benedyktyn, demony i Zen</a></p>
<p>• <a href="../2008/05/03/koniec-cierpienia-inspirujace-cytaty-z-thich-nhat-hanh/">Koniec cierpienia - inspirujące cytaty z Thich Nhat Hanh</a></p>
<p>• <a href="../2008/02/10/badz-wolny-inspirujace-cytaty-e-tolle/">Bądź wolny! - inspirujące cytaty E. Tolle</a></p>
<p>• <a href="../2008/01/04/seks-demon-z-piekla-rodem/">Seks - demon z piekła rodem</a></p>
<p>• <a href="../2007/10/09/przyczyny-cierpienia-i-smuk%3Cbr%20%3E%3C/a%3E%20tu/">Przyczyny cierpienia wg filozofii hinduskiej</a></p>
<p>• <a href="../2008/02/02/czy-wiesz-dlaczego-cierpisz/">Czy wiesz dlaczego cierpisz?</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Uczeń i mistrz: Czy taka relacja wciąż ma sens?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=744</link>
<pubDate>Sun, 13 Jul 2008 22:01:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=744</guid>
<description><![CDATA[
Na ścieżce rozwoju duchowego od niepamiętnych czasów była znana relacja mistrz-uczeń.
Zawsze,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/master1.jpg" /></p>
<p>Na ścieżce rozwoju duchowego od niepamiętnych czasów była znana relacja mistrz-uczeń.<br />
Zawsze, kiedy chodziło o jakikolwiek rozwój czy naukę, występował mistrz i jego uczeń. Mistrz miał wiedze i doświadczenie, uczeń miał chęć nauki i ufność.<br />
Dzięki takiej relacji uczeń miał niemal zagwarantowany szybki postęp na swojej ścieżce. Był prowadzony wręcz indywidualnie.<br />
Był Jezus i 12 apostołów, Budda i 5000 mnichów, Jogin i grono małych joginków, Krishna i Arjuna, Ali Baba i 40 rozbójników, Karate Kid i Miyagi…nawet Batman i Robin.<br />
Każdy mistrz miał swojego ucznia.<br />
Każdy uczeń miał swojego mistrza.</p>
<p>Relacja między mistrzem a uczniem była bardzo osobista.<br />
Wręcz intymna. Między nimi było głębokie zrozumienie, była bardzo bliska relacja. Szczególnie się tyczy uczniów oddanych za młodu pod opiekę mistrza.<br />
Nauki przekazywane w ten sposób, były pełne i kompletne.<br />
Nie było mowy o przypadkowej czy błędnej interpretacji tego czego nauczał mistrz. Nauki te były skierowane konkretnie do ucznia, a ten je doskonale rozumiał.<br />
Można powiedzieć, ze uczeń stawał się „kopią mistrza”.<br />
Otrzymywał jego pogląd na świat, jego doświadczenie.<br />
Doskonale się rozumieli.<br />
Mistrz prowadził ucznia, a uczeń miał do mistrza bezgraniczne zaufanie. Był w stanie oddać swojemu guru wszystko. Całe swoje życie, totalnie poświęcał mistrzowi. Było to głębokie zaufanie. Taka relacja była korzystna ze względu przekazania wiedzy i wskazania drogi duchowej.<br />
Czasem jednak uczeń zbyt <strong>uzależniał się od mistrza</strong>, a mistrz od ucznia (szczególnie wtedy, gdy mistrz nie był urzeczywistniony), co powodowało różne niekorzystne skutki.<br />
Jednak jeśli chodzi sam system prowadzenia - bliska relacja z mistrzem zwykle bywała bardzo korzystna.</p>
<p>Jeśli Ty sam zastanawiasz się czy warto wejść w taką relację, najpierw powinieneś spróbować wejrzeć w swoje motywy i oczyścić intencje.<br />
Na samym początku drogi rozwoju duchowego, ludzie często poszukują osoby obdarzonej autorytetem, aby ułatwiła im wybór, pomogła i doradziła.<br />
Zanim do tego dojdzie - warto jest zrobić jedną rzecz -  pomodlić o znalezienie właściwiej drogi. Akt modlitwy jest dla podświadomości aktem otwarcia i gotowości - pomaga w sprostaniu sprawie. Umacnia wewnętrzne przekonanie o realności obranego celu, dodaje sił. Jeśli robisz to z ufnością, prędzej czy później trafisz na odpowiednią dla siebie drogę.<br />
Nie jest ważne do kogo się modlisz.<br />
Nie musisz tego także nazywać modlitwą. Chodzi o przygotowanie Twojej psychiki na zmiany.<br />
Może to być po prostu głośne wyrażenie życzenia i puszczenie go z ufnością w przestrzeń.</p>
<p>Wielu ludzi rozwijających się duchowo w „społeczeństwie zachodu” nie ma właściwego autorytetu. Nikt nie ma tak bliskiego stosunku z mistrzem, jaki mieli jogini. Dlatego powstają zupełnie nowe problemy. Rozwój duchowy przyjmuje trochę<strong> inny wymiar i staje się, chcąc nie chcąc, trudniejszy</strong>.<br />
Choć daje też większe możliwości dla tych, którzy umieją z nich skorzystać.</p>
<p>Po pierwsze nie mając mistrza, człowiek musi wybierać sam.<br />
Nikt za rękę nie prowadzi. Nikt nie mówi: zrób to, a potem zrób tamto.<br />
Właściwie na początku - każdy człowiek rozwijający się duchowo - błądzi.<br />
Nie dość, że nie wie skąd zacząć, to jeszcze nie wie gdzie dojdzie.<br />
Będzie błądził tak długo, póki nie zyska głębszego wglądu, pełniejszej świadomości istnienia. Zanim to nie nastąpi - pozostanie uwikłany w iluzje umysłu i schematy myślowe.<br />
Jest to w naszej społeczności całkiem normalna ścieżka.<br />
Nie warto się tym zrażać.<br />
Warto jednak pamiętać, że zawsze jest możliwość wyjścia poza dotychczasowe, ograniczające wyobrażenia.<br />
Nie musisz w to wierzyć. Jeśli nie wierzysz, i myślisz, że Twoja rzeczywistość jest jedynie prawdziwa i jest ci z nią dobrze - to też w porządku.<br />
Możesz w niej trwać.<br />
Nie musisz zmieniać punktu postrzegania.<br />
Jeśli jednak ta rzeczywistość zaczyna Ci przeszkadzać, być może nadszedł czas by coś z tym zrobić.</p>
<h3>Samodzielnie</h3>
<p>Na samym początku ważna jest ufność do siebie samego. <strong>Nie ufając sobie człowiek prowadzi wewnętrzną walkę.</strong> Wszystko jest sprzeczne. Wszechświat jawi się jako miejsce pełne sprzeczności.<br />
Jeśli nie ufa się swojej intuicji, trwa się w chaosie.<br />
Nie wierzy sobie, nie wierzy w siebie. Taka walka nie pozwala wykonać kroku na przód.<br />
Warto dojść do ładu z samym sobą.<br />
Brzmi to dość absurdalnie, jednak wielu ludzi jest wewnętrznie skłóconych, a ich rozterki skutecznie blokują wszelkie próby rozwoju.<br />
Rozwijając się duchowo człowiek czyta wiele książek, interesuje się tematem, słucha różnych źródeł.<br />
Gdzieś coś usłyszał, gdzieś przeczytał, coś zrozumiał, czegoś nie.<br />
Droga jest niepewna a on sam często ma mgliste pojęcie o celu.</p>
<p>Przecież tak wiele jest religii i każda oferuje co innego!<br />
Prawda, religie są do siebie podobne, jednak każda czymś się różni. A jeśli droga się różni, to zgodnie z prawem przyczynowo-skutkowym, prowadzi do innego celu. <strong><br />
Na dodatek każdy mówi, że jego droga jest prawdziwsza niż inne</strong>. Powstaje natłok informacji, z którego nie wiadomo co wybrać.<br />
Większości ludziom wydaje się że najprościej jest żyć tak - jak nas wychowano.<br />
To wydaje się bezpiecznym i sprawdzonym rozwiązaniem.<br />
Żyć w takiej religii, w której są rodzice i w której wyrośliśmy. Iść posłusznie nie zadając niewygodnych pytań. Tak wydaje się najprościej - dla obu stron (owieczek i duszpasterzy).<br />
<strong>Najprościej, ale czy najkorzystniej? </strong><br />
W wielu wypadkach pewnie tak, jednak u większości ludzi poszukujących stare rozwiązania po prostu przestają się sprawdzać.<br />
Ludzie tacy dostrzegają, że coś w ich życiu jest nie tak, że to usłyszeli do tej pory o świecie, okazuje się niepełne.<br />
I właśnie oni najczęściej poszukują rozwiązań w duchowości.<br />
Chcąc poprawić swój byt, czy znaleźć sens życia - zaczynają intensywniej szukać.<br />
Szukać w innych religiach w innych filozofiach.<br />
Wtedy właśnie, zwykle zaraz na początku - natrafiają na ogromny <strong>świat sprzecznych, duchowych informacji</strong>, w których trudno się odnaleźć.<br />
To może być moment decydujący :  pełna frustracji rezygnacja, lub powrót do poprzednich przekonań.</p>
<h3>Jak się nie pogubić</h3>
<p>- Pierwsza ważna wskazówka dla poszukiwaczy:<br />
Warto zauważyć, że wiele z nauk mistrzów jest podobnych.<br />
Tak jakby pochodziły z jednego źródła, są tylko inaczej są opowiadane.<br />
Wskazują one na jeden cel, o którym mówi większość mistrzów.<br />
Tak naprawdę większość mówi o oświeceniu, osiągnięciu nirwany, mokszy, czy jedności z Bogiem. Cel jest ten sam, tylko inaczej nazywany.<br />
Warto sobie to uświadomić.</p>
<p><strong>- Druga ważna wskazówka:<br />
Właściwie im bardziej urzeczywistniony mistrz, tym bardziej celnie i trafnie potrafi ukazać prawdę. Jego nauki są przejrzyste i jasne. </strong><br />
Wręcz dziecinnie proste i piękne. Nie stosuje ozdobników, nie zaciemnia niepotrzebnie. Nie buduje sztucznej aury magii i tajemnicy wokół swojego przekazu.<br />
To powinna być kolejna wskazówka. Boskość jest prosta.<br />
Nie ma w sobie pomieszania umysłowego i wielkiej filozofii, której mało kto rozumie.<br />
Boskość to czysta prostota. Tylko umysł ubiera ją w skomplikowane teorie i słowa.Z niego powstają różne nauki i interpretacje, dla mniej i bardziej wtajemniczonych.</p>
<p>- Trzecia wskazówka : Doświadczenie<br />
Mając już jakiś zarys nauk o „prawdzie”, uczeń może skonfrontować te nauki z własnym doświadczeniem. To ostateczny i konieczny sprawdzian wyboru drogi.<br />
Jeśli jakaś nauka nie pokrywa się z Twym doświadczeniem oraz intuicyjnym odczuciem - nie ufaj jej.<br />
Nie ufaj do czasu, aż sam nie doświadczysz.<br />
Możesz wierzyć w prawdziwość słów jakiegoś mistrza, jednak powinieneś zostawić sobie pewien margines, pewien dystans, póki sam nie doświadczysz.<br />
Gdy mistrz uczy jakiejś techniki, sprawdź czy daje ona oczekiwane rezultaty.<br />
Gdy mówi że coś jest korzystne, sprawdź czy faktycznie takie jest dla Ciebie, dla Twego życia.<br />
Jak się  z tym czujesz?</p>
<p>- Ostatnia wskazówka: Odczucia<br />
Czy odbierasz nauki mistrza na trzeźwo czy jesteś pod jego urokiem, który przesłania ci prawdziwą wartość przekazu?<br />
Jeśli nie do końca ufasz swojej intuicji - opowiedz o swoich spostrzeżeniach - kilku niezwiązanym ze sobą znajomym, takim którzy obdarzeni są zdrowym rozsądkiem a zarazem posiadają wystarczająco otwarty umysł. Co oni myślą o tych naukach?<br />
Jaką osobą jest mistrz - jakie wzbudza w Tobie emocje?<br />
Czy są one pozytywne i ciepłe - czy też budzi lęk, lub tworzy dokoła siebie atmosferę tajemnicy i niedomówień? Czy jego życie i postawa - oddaje jego nauki? Czy mówi zawsze otwarcie i jasno, bez unikania trudnych tematów?</p>
<p>Oczywiście zawsze można znaleźć inspiracje w osobie, która nie spełnia powyższych kryteriów, wszak wiele osób niesie wartościowy przekaz, ale niekoniecznie musimy wybierać ją bezkrytycznie - na swój autorytet.</p>
<p>Tak naprawdę warto słuchać wielu mistrzów i wielu religii.<br />
<strong>Słuchać - w sensie zapoznać się z nimi, a nie oddać się im</strong>.</p>
<p>Warto wiedzieć jak inni ludzie postrzegają sprawy duchowe, zdobyć dzieki ich naukom szersze odniesienie. Wtedy można wybrać właściwie. Ucząc się patrzeć z nowego punktu widzenia, człowiek wyłamuje się ze starych i sztywnych ram umysłu i dotychczasowej wiedzy.<br />
Staje się elastyczny i otwarty - a to jest zawsze korzystna postawa dla rozwoju.</p>
<p><em>Fragmenty : Moment boskosci - Pawel Godlewski</em></p>
<p><strong>Powiązane posty :</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jakie dzieci wychowasz?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=739</link>
<pubDate>Fri, 11 Jul 2008 23:13:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=739</guid>
<description><![CDATA[
Dziecko nosi w sobie zarodek przyszłości i natura jest żywotnie zainteresowana tym, by bezpieczn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/dziecko1.jpg" /></p>
<p>Dziecko nosi w sobie zarodek przyszłości i natura jest żywotnie zainteresowana tym, by bezpiecznie dojrzało i dało początek nowemu pokoleniu, rodząc swoje dzieci.<br />
Natura zabezpieczyła nasze dzieci nie tylko pod względem fizycznym — umieralność dzieci w okresie poprzedzającym dojrzewanie płciowe kształtuje się na najniższym poziomie wśród wszystkich klas wieku — ale również pod względem psychicznym, wyposażając je w wielkie zasoby irracjonalnej nadziei.</p>
<p>Jednakże mimo tego zabezpieczenia przed bezradnością, nie które dzieci są bardziej skłonne do pesymizmu i depresji niż inne. Test CASQ<span style="color:#808080;">(test badający nastawienie u dzieci)</span><em> </em>dokładnie wskazuje na to, które dzieci są podatne na pesymizm, a które nie.</p>
<p>Te, które osiągają wyniki plasujące je w optymistycznej połowie — chłopcy powyżej 5,5 punktu, dziewczynki powyżej 7,5 punktu — będą większymi optymistami jako nastolatki i dorośli niż ich rówieśnicy plasujący się w połowie pesymistycznej.<br />
Ogólnie biorąc, będą rzadziej ulegać depresji, osiągną więcej i będą zdrowsze niż dzieci, których suma punktów w teście jest niższa od tej przeciętnej.</p>
<h3>Styl wyjaśniania rzeczywistości</h3>
<p>Styl wyjaśniania zaczyna się formować we wczesnym wieku.<br />
U ośmiolatków jest on już prawie w pełni ukształtowany. Skoro twoje dziecko ma już w trzeciej klasie optymistyczny lub pesymistyczny pogląd na świat i skoro jest to tak ważne dla jego przyszłości, to zapewne zastanawiasz się, skąd się on bierze i jak możesz go zmienić.<br />
Spośród różnych hipotez na temat genezy stylu wyjaśniania na szczególną uwagę zasługuje:</p>
<p>- Styl wyjaśniania matki<br />
Oto jak w obecności ośmioletniej Marjorie, reaguje na niepomyślne wydarzenie jej matka, Sylvia.<br />
Scenka ta ma miejsce podczas wsiadania do samochodu na parkingu koło centrum handlowego.</p>
<p>Czytając ten dialog, postaraj się zidentyfikować styl wyjaśniania Sylvii.:</p>
<p>Marjorie: <em> Mamo, z mojej strony samochód ma wgnieciony bok.</em><br />
Sylvia: <em> Jasna cholera, Bob mnie zabije! </em><br />
Marjorie:     <em>Tata mówił ci, żebyś zawsze parkowała z dala od innych samochodów. </em><br />
Sylvia:         <em>Cholera, zawsze mi się przytrafia coś takiego. Jestem taka leniwa, nie chce mi się nieść zakupów sto metrów, tylko parę kroków. Co za idiotka ze mnie. </em></p>
<p>Sylvia mówi o sobie bardzo nieprzyjemne rzeczy, a Marjorie uważnie tego słucha.<br />
Nieprzyjemna jest nie tylko treść, ale i forma jej wypowiedzi.<br />
Jeśli chodzi o treść, to <strong>Marjorie słyszy, że matka ma zmartwienie i że jest głupia, leniwa i nigdy się jej nie wiedzie.</strong><br />
Jest to wystarczająco złe, ale forma, w jakiej przedstawia to Sylvia, jest jeszcze gorsza.<br />
Marjorie słucha, w jaki sposób matka wyjaśnia przykre wydarzenie.<br />
I tak (zupełnie bezwiednie) Sylvia przedstawia córce cztery wyjaśnienia:</p>
<p>1. „Zawsze mi się przytrafia coś takiego". Jest to wyjaśnienie o <strong>charakterze stałym</strong>, bo Sylvia użyła słowa zawsze. Ma ono przy tym zasięg uniwersalny, ponieważ Sylvia nie mówi o „wgnieceniu karoserii", lecz o „czymś takim". Nie ogranicza ona zatem swego niepowodzenia do jakiejś określonej kategorii przypadków ani nie zakreśla żadnych granic swoich kłopotów. Na koniec personalizuje wewnętrznie to niepowodzenie, mówiąc: „przytrafia się mnie". W ten sposób sama kreuje się na <strong>ofiarę</strong>.</p>
<p>2. „Jestem taka leniwa". W ujęciu Sylvii lenistwo jest <strong>stałą cechą</strong> charakteru. (Wystarczy porównać jej wyjaśnienie z takim choćby tłumaczeniem: „Ogarnęło mnie lenistwo".) Lenistwo przejawia się w różnych sytuacjach, a zatem ma zasięg uniwersalny. W dodatku Sylvia przypisała je sobie.</p>
<p>3. „Nie chce mi się nieść zakupów sto metrów". Przyczyna niepowodzenia wewnętrzna, o charakterze stałym (Sylvia nie powiedziała: „Nie chciało mi się", lecz „Nie chce mi się"), ale niezbyt uniwersalna, gdyż odnosi się tylko do wysiłki fizycznego.</p>
<p>4. „Co za idiotka ze mnie!" Wyjaśnienie o charakterze stałym, zasięgu uniwersalnym i zinternalizowane. Nie tylko ty przeanalizowałeś to, co mówiła Sylvia.<br />
Zrobiła to też Marjorie.<br />
Słyszała, jak matka wyjaśnia niepowodzenie, podając jego cztery, bardzo pesymistycznie ujęte, przyczyny. Słyszała też, że zdaniem matki niepowodzenia mają charakter stały, dotyczą wszystkich dziedzin życia i wynikają z jej winy.<br />
<strong>W ten sposób dowiedziała się, na jakich zasadach zorganizowany jest świat</strong>. Marjorie codziennie słyszy, jak matka analizuje różne niepo myślne, związane ze sprawami domowymi sytuacje, uważając, że <strong>wynikają one z jej winy, mają stały charakter i uniwersalny zasięg</strong>.<br />
Tak oto dowiaduje się ona od osoby, która ma na nią największy wpływ, że:</p>
<p>- niepowodzeniom nigdy nie będzie końca,<br />
- będą się one kłaść cieniem na wszystko<br />
- wynikają w niesprawiedliwy sposób - z winy osoby, której się zdarzają.</p>
<p>Marjorie <strong>tworzy sobie wizję świata</strong>, w której niepomyślne wydarzenia mają stałe, uniwersalne i personalne przyczyny.</p>
<p>Dzieci wyczulone są na sposób, w jaki ich rodzice, szczególnie matki, mówią o przyczynach niosących ze sobą duży ładunek emocjonalny wydarzeń.<br />
Nie jest przypadkiem, że „dlaczego?" jest jednym z pierwszych i najczęściej powtarzanych pytań, które zadają małe dzieci.<br />
<strong>Zdobywanie wyjaśnień</strong> na temat otaczającego ich świata, szczególnie świata stosunków społecznych, jest głównym zadaniem intelektualnym w okresie dorastania.</p>
<p>Kiedy rodzice tracą cierpliwość i przestają odpowiadać na to nie kończące się „dlaczego?", dzieci uzyskują odpowiedzi w inny sposób.<br />
Przeważnie przysłuchują się uważnie, kiedy dorośli spontanicznie wyjaśniają przyczyny zaistnienia różnych wydarzeń, co — z czego nie wszyscy zdają sobie sprawę — zdarza się przeciętnie raz na minutę pod- czas każdej rozmowy.</p>
<p>Dzieci nie uronią ani słowa z takiego wyjaśniania, szczególnie wtedy, kiedy dzieje się coś niedobrego.<br />
Nie tylko przysłuchują się szczegółom tego, co mówimy, ale zwracają również baczną uwagę na cechy formalne naszych wyjaśnień, na to, czy przyczyna, którą podajemy, jest stała, czy chwilowa, czy ma zasięg uniwersalny, czy ograniczony, czy wypływa z naszej winy, czy też z winy innej osoby.</p>
<p>Sposób, w jaki matka opowiadała ci o świecie, kiedy byłeś dzieckiem, miał przemożny wpływ na twój styl wyjaśniania.</p>
<p>Stwierdziliśmy to na podstawie kwestionariuszy stylu wyjaśniania wypełnionych przez setkę dzieci i ich rodziców.<br />
<strong>Poziom optymizmu matek i poziom optymizmu ich dzieci był bardzo podobny</strong>.<br />
Dotyczyło to zarówno córek, jak i synów.<br />
Zaskoczyło nas, że ani styl wyjaśniania dzieci, ani styl wyjaśniania matek w ogóle nie przypominał stylu wyjaśniania ojców. Świadczy to o tym, że małe dzieci słuchają tego, co osoba, która głównie się nimi zajmuje (zazwyczaj matka), mówi o przyczynach wydarzeń, i starają się przyswoić sobie jej styl wyjaśniania.</p>
<p>Jeśli matka jest optymistką, to wspaniale, ale jeśli jest pesymistką, to może to być prawdziwym nieszczęściem dla dziecka.<br />
<em><br />
Seligman Martin - Optymizmu można się nauczyć</em></p>
<p><strong>Powiązane posty</strong>:</p>
<p>• <a href="../2008/03/29/moc-tworzenia-i-moc-niszczenia-przekonania/">Moc tworzenia i moc niszczenia - nasze przekonania</a></p>
<p>• <a href="../2008/06/21/zranione-czy-radosne-dzieci/">Zranione czy radosne dzieci?</a></p>
<p>• <a href="../2008/01/20/utrata-niewinnosci-czyli-jak-zabijamy-wewnetrzne-dziecko/">Wewnętrzne dziecko</a></p>
<p>• <a href="../2008/02/14/uwazaj-co-mowisz/">Uważaj, co mówisz…</a></p>
<p>• <a href="../2008/04/27/kiedy-klamstwo-staje-sie-prawda/">Kiedy kłamstwo staje się prawdą</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nasze Życie]]></title>
<link>http://arkadiuss.wordpress.com/?p=42</link>
<pubDate>Thu, 10 Jul 2008 19:57:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadius</dc:creator>
<guid>http://arkadiuss.wordpress.com/?p=42</guid>
<description><![CDATA[Prawdopodobnie jak każdy człowiek masz mnóstwo problemów, targają Tobą emocję. Często do tyc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Prawdopodobnie jak każdy człowiek masz mnóstwo problemów, targają Tobą emocję. Często do tych problemów sięga się po alkohol środki odurzające- odrzucające na chwilę od swojej żeczywistości. Jednak ani w jednym ani w drugim przypadku nie korzystamy z naszej wiedzy. Emocje decydują o naszym życiu, tak fajnie jest jeżeli szalejemy z miłości. Gorzej jednak gdy mamy problem, problemy nie mogą być rozwiązywane emocjonalnie, na razię widzę tylko taką drogę. Emocje będą zawsze i wszędzie nie wyzbędziemy się nich, trzeba nimi jednak umieć sterować.[link do szkoły ŻYCIA]<br />
Jest tak dużo motywatorów pięknych tekstów i emocji które one wytwarzają na krótko. Na krótko jesteśmy dobrzy, uroczy i tacy trochę inni.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Eksperyment: Pozytywne nastawienie - kontra negatywne. ]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=732</link>
<pubDate>Tue, 08 Jul 2008 21:13:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=732</guid>
<description><![CDATA[
Jack Canfield, prezes SelfEsteem Seminars, nauczył mnie cudownego dowodu na wyższość pozytywneg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/optymista.jpg" /></p>
<p>Jack Canfield, prezes SelfEsteem Seminars, nauczył mnie cudownego dowodu na wyższość pozytywnego nastawienia nad nastawieniem negatywnym.<br />
Stosuję go podczas moich warsztatów.<br />
Zapraszam na środek jedną z kobiet i proszę, by stanęła twarzą do grupy.<br />
Upewniwszy się, że ma zdrowe ramiona, proszę moją ochotniczkę, by zacisnęła pięści i wyciągnęła ramiona w bok. Staję naprzeciw niej, wyciągam rękę i próbuję jej ramię zepchnąć w dół, prosząc jednocześnie, by opierała się co sił.<br />
Jeszcze nigdy nie udało mi się zepchnąć jej ramienia w dół za pierwszym razem.<br />
Proszę następnie o opuszczenie ramion, zamknięcie oczu i powtórzenie dziesięć razy następującego zdania: „Jestem słaba i niegodna szacunku”.<br />
Proszę moją ochotniczkę, by <strong>naprawdę wczuła się w te słowa</strong>. Kiedy powtórzy zdanie dziesięć razy, proszę, by otworzyła oczy i ponownie wyciągnęła ramiona, dokładnie tak samo jak poprzednio. Przypominam, by opierała się jak tylko może.<br />
Natychmiast udaje mi się zepchnąć jej ramię w dół, jak gdyby cała siła z niej uszła.</p>
<p>Szkoda, że nie możesz zobaczyć min moich ochotniczek, kiedy nie udaje im się oprzeć mojemu naciskowi. Kilka osób prosiło mnie o powtórzenie próby. „Nie byłam jeszcze gotowa!”  błagają.<br />
Ale, jak amen w pacierzu, i za drugim razem dzieje się to samo  przy niewielkim nacisku z mojej strony, ramię opada w dół.<br />
Stoją oniemiałe.</p>
<p>Pewnego razu poprosiłam jedną z ochotniczek, by jeszcze raz zamknęła oczy i powtórzyła dziesięć razy następujące zdanie pozytywne: „Jestem silna i godna szacunku”. I tym razem prosiłam, by naprawdę wczuła się w te słowa.<br />
Po raz kolejny poprosiłam o wyciągnięcie ramion i stawienie oporu mojemu naciskowi.  Ku jej zdumieniu (i wszystkich na sali) ramię ani drgnęło.<br />
Co więcej, opór był jeszcze silniejszy niż za pierwszym razem.  Kiedy dalej naprzemiennie proszę o nastawienie pozytywne i negatywne, wynik jest zawsze ten sam. Po zdaniu negatywnym ramię idzie w dół, po pozytywnym nie udaje mi się go zepchnąć.<br />
Powtórzyłam też eksperyment nie wiedząc, jakie zdanie wypowiada ochotniczka. Wyszłam z sali i grupa sama ustaliła, czy ma to być zdanie pozytywne czy negatywne.<br />
Nie było żadnej różnicy. Słabe słowa to słaba ręka, mocne słowa  mocna ręka.  Jest to spektakularny dowód na to, jaka siła kryje się w słowach, które wypowiadamy.<br />
Słowa pozytywne powodują, że jesteśmy silni fizycznie, słowa negatywne nas fizycznie osłabiają.</p>
<p>A najbardziej zdumiewające w tym wszystkim jest to, że nieważne czy tym słowom wierzymy czy nie.</p>
<p>Wystarczy je wypowiedzieć, a nasze wewnętrzne Ja daje im wiarę.</p>
<p>Jakby nie umiało odróżnić prawdy od fałszu.<br />
Ja wewnętrzne dokonuje oceny.<br />
Reaguje jedynie na to, czym się je karmi.<br />
<strong>Kiedy docierają do niego słowa „Jestem słaby”, poucza całą naszą resztę: „On chce być dzisiaj słaby”. Kiedy docierają słowa „Jestem silny”, do ciała płynie instrukcja: „On chce być dzisiaj silny”.</strong><br />
Jaki z tego płynie wniosek?<br />
PRZESTAŃ SIEBIE KARMIĆ NEGATYWNYMI MYŚLAMI.</p>
<p><strong>Negatywne myśli okradają nas z sił...  i powodują, że strach paraliżuje jeszcze bardziej. </strong></p>
<p>Koncepcja pozytywnego myślenia nie jest nowa.</p>
<p>„Nie bądź taką Pollyanną! <em><span style="color:#808080;">(Pollyanna to cudowna opowieść o dziewczynce, która bawiła się w wyszukiwanie w przeciwnościach losu „czegoś, z czego można byłoby się cieszyć”.  „Pollyanna”, „Pollyanna dorasta”  cykl powieści autorstwa Eleanor H. Porter, Nasza Księgarnia, Warszawa))</span></em><br />
Zapewne wiele razy ktoś podobnymi słowami sprowadzał Cię na ziemię, kiedy próbowałeś na coś spojrzeć z pozytywnej strony. Ja sama przez wiele lat nie miałam wątpliwości, że to źle być Pollyanną.<br />
Podświadomie wbijano mi to do głowy.<br />
Któregoś wieczoru przy kolacji, z uporem maniaka próbowałam zmusić przyjaciółkę, by dostrzegła dobre strony czegoś, co ona szczerze odżegnywała od czci i wiary.<br />
W końcu rzuciła pogardliwie: „Zaczynasz mówić jak Pollyanna”.<br />
„A cóż w tym złego?”  palnęłam ku jej, i własnemu, zdumieniu.<br />
„Cóż złego widzisz w tym, aby mieć pozytywny stosunek do życia, nawet jeśli rzuca Ci kłody pod nogi? Cóż złego w tym, że zwracasz wzrok w kierunku słońca, zamiast dostrzegać tylko nędzę i rozpacz?<br />
Cóż złego w tym, że starasz się odnaleźć dobre strony każdej sytuacji?<br />
Nic!” - powiedziałam stanowczo.<br />
„Nie rozumiem”  dodałam, nie dowierzając sama sobie  „skąd takie opory przed tego typu myśleniem”.<br />
A przecież opór mamy!<br />
Jakże trudno przekonać ludzi do idei pozytywnego myślenia. Ilekroć podczas warsztatów i zajęć przedstawiam swoje poglądy na ten temat, słuchacze natychmiast ripostują:<br />
„Przecież to takie nierealistyczne!”.<br />
A kiedy ich pytam dlaczego myślenie negatywne miałoby być bardziej realistyczne, nie potrafią odpowiedzieć.<br />
Ludzie automatycznie zakładają, że to co złe jest realistyczne, a to co dobre  nie.<br />
Przy bliższym zastanowieniu się widać, że to kompletny absurd.<br />
Podobno ponad 90% naszych obaw nigdy się nie spełnia.<br />
Czyli nasze negatywne troski mają około 10% szansy, że się sprawdzą.<br />
Jeśli tak jest rzeczywiście, to czy myślenie pozytywne nie jest bardziej realistyczne od myślenia negatywnego?<br />
Pomyśl, jak to jest w Twoim przypadku.<br />
Dam głowę, że większość Twoich obaw nigdy się nie sprawdza.<br />
Więc czy naprawdę jesteś takim realistą, martwiąc się bez przerwy? Nie!</p>
<p>Zastanów się, a dojdziesz do wniosku, że nie chodzi o to, która z tych postaw jest bardziej realistyczna, tylko o to po co się zadręczać, kiedy można być szczęśliwym?<br />
Oprócz Pollyanny, głosili ją wiele lat temu Norman Vincent Peale, Napoleon Hill, Maxwell Maltz i inni. Jeszcze dzisiaj można kupić ich książki.</p>
<p>Więc dlaczego ludzie nie myślą bardziej pozytywnie?<br />
Chyba nie wiedzą, jakie w tym celu trzeba spełnić wymagania. Pozytywne myślenie wymaga wielkiego zaangażowania i bardzo wielu ćwiczeń. A kiedy już tę umiejętność doskonale opanujesz, będziesz musiał ją koniecznie podtrzymywać.<br />
Nie znam nikogo, komu udałoby się bez ciągłego ćwiczenia uczynić z pozytywnego myślenia trwały nawyk. Może tacy gdzieś są, ale ja ich nie spotkałam.<br />
Z moich doświadczeń wynika, że bez ćwiczenia ta umiejętność zanika.<br />
Tego większość ludzi nie rozumie.  Wiem, że to niesprawiedliwe, że kiedy tylko człowiek przestaje myśleć pozytywnie, automatycznie włącza się myślenie negatywne.<br />
Ale to jak z ćwiczeniami fizycznymi.<br />
Kiedy już nabierzesz kondycji fizycznej, nie możesz przestać ćwiczyć, bo mięśnie szybko zwiotczeją i zamiast pięćdziesięciu siadów z pozycji leżącej, zrobisz maksimum dwadzieścia. Musisz stale ćwiczyć.  Tak samo jest z umysłem. Dopóki codziennie rozwiązujesz problemy, uczestniczysz w ożywczych dyskusjach, czytasz, umysł zachowuje bystrość. Natomiast po dwóch tygodniach wakacji, wylegiwania się na plaży, umysł rozmięka. Dopiero po kilku dniach wraca do formy.</p>
<p>Niektóre sfery naszej psychiki wymagają ciągłych wzmocnień, a jedną z nich jest pozytywne nastawienie psychiczne.<br />
Więc siedzisz przede mną, jak kupka nieszczęścia. Jak się w ogóle zabrać do odwrócenia kierunku nędznych myśli, które odzierają Cię z sił?  Aby to zrobić, musisz zacząć działać...</p>
<p><em>Więcej w: Jeffers Susan - Nie bój się bać</em></p>
<p><strong>Powiązane posty:</strong></p>
<p>• <a href="../2008/02/14/uwazaj-co-mowisz/">Uważaj, co mówisz…</a></p>
<p>• <a href="../2008/05/27/rezygnacja-i-bezradnosc-w-obliczu-trudnosci-jak-pokonac-pesymizm/">Rezygnacja i bezradność w obliczu trudności - jak pokonać pesymizm?</a></p>
<p>• <a href="../2008/06/05/tak-mocno-pragniesz-oto-przyczyna-dlaczego-nie-otrzymujesz/">Tak mocno pragniesz…? Oto przyczyna dlaczego nie otrzymujesz.</a></p>
<p>• <a href="../2008/01/07/nie-istnieja-bledy-tylko-lekcje/">Nie istnieją błędy - tylko lekcje</a></p>
<p>• <a href="../2008/05/11/pozytywne-myslenie-nie-wystarczy/">Pozytywne myślenie nie wystarczy!</a></p>
<p>• <a href="../2008/05/13/jak-sprawic-by-inni-uwierzyli-we-wlasne-sily/">Jak sprawić by inni uwierzyli we własne siły?</a></p>
<p>• <a href="../2008/06/01/porazka-jest-matka-sukcesu/">Porażka jest matką sukcesu</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak nauczyć się spokojnie reagować na krytykę]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=728</link>
<pubDate>Mon, 07 Jul 2008 21:51:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=728</guid>
<description><![CDATA[


Obawa przed krytyką
Dla większości ludzi jedną z największych przeszkód uniemożliwiającyc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/krytyka2.jpg" alt="" /><br />
<span style="color:#808080;"><br />
</span></p>
<h3><span style="color:#000000;">Obawa przed krytyką</span></h3>
<p>Dla większości ludzi jedną z największych przeszkód uniemożliwiających bycie sobą jest obawa przed  krytyką. Ponieważ nasze relacje z innymi są źródłem największych radości (a także źródłem innych ważnych rzeczy, takich jak pożywienie albo praca), wszyscy odczuwamy potrzebę wpasowania się w krąg innych ludzi i nawiązania z nimi dobrych kontaktów. <strong>Krytyka ze strony innych często postrzegana jest jako groźna i niebezpieczna.</strong><br />
Aby chronić się przed taką krytyką, często ostrzegamy lub krytykujemy samych siebie. Czy kiedykolwiek słyszałeś w umyśle głos, który mówił Ci, że nie możesz wykonać jakiegoś zadania, albo że nie uda Ci się wykonać go tak dobrze, jakbyś chciał, bądź też że jesteś po prostu głupi lub niekompetentny? Wszyscy z nas czasami słuchają takiego głosu.</p>
<h3><span style="color:#000000;">Pozbycie się nieśmiałości...</span></h3>
<p>Bardzo zbliżonym nietwórczym stanem umysłu jest bolesna nieśmiałość, która zwykle wiąże się z tym, że czujemy się krytykowani lub deprecjonowani przez innych, a nie przez wewnętrzny krytyczny głos. Wiele osób odczuwa nieśmiałość, gdy odkryje, że jest przedmiotem krytyki. Wiele jednak odczuwa nieśmiałość nawet w samotności.<br />
To, że ktoś, kto jest zupełnie sam, może czuć się „krytykowany", a co za tym idzie, odczuwać nieśmiałość, jest doskonałym przykładem tego, że to nasze myślenie (a nie czynniki zewnętrzne) wpływa na wiarę w siebie.<br />
Właśnie teraz poświęć chwilę, aby wykonać pewien eksperyment myślowy.</p>
<p>Pomyśl o czasie, kiedy czułeś się szczególnie nieśmiały.<br />
Może to być niedawne doświadczenie nieśmiałości — możliwe też, że sytuacja taka miała miejsce dawno temu.<br />
Tak czy inaczej, pomyśl o takim okresie — zobacz to, co wtedy widziałeś, usłysz to, co wtedy słyszałeś, i poczuj to, co wtedy czułeś.<br />
Jeżeli w pełni odtworzyłeś doświadczenie bycia nieśmiałym, prawdopodobnie czujesz się trochę nieśmiały właśnie teraz.<br />
Wykorzystajmy to uczucie, aby wprowadzić nieco zmian.<br />
W której części Twojego ciała najbardziej odczuwasz nieśmiałość?<br />
Poświęć chwilę i zwróć na to uwagę.<br />
Następnie odpręż się i pozwól, aby poczucie nieśmiałości stało się trochę intensywniejsze. Spraw, aby stało się ono tak silne, że będziesz mógł je zobaczyć jako obraz widziany oczami umysłu.<br />
Teraz weź taki obraz (niezależnie od tego, jak właściwie będzie wyglądać) i spraw, aby stał się mniejszy, ciemniejszy i czarno--biały, a następnie odsuń go daleko od siebie.<br />
Czy nadal czujesz to samo?<br />
Czy czujesz się inaczej?<br />
To ważne, abyś w tej chwili nie oceniał wartości swoich uczuć — po prostu zwróć uwagę na to, jak się czujesz.<br />
Teraz powiększ ten sam obraz, pokoloruj oraz przybliż.<br />
Jak się teraz czujesz?<br />
Zwykle osoby, które próbują wykonać ten eksperyment myślowy, mówią o potężnej zmianie związanej z fizycznym sposobem odczuwania nieśmiałości. Następnie spraw, aby taki obraz ponownie stał się mniejszy, ciemniejszy, czarno-biały i oddalony, tak abyś mógł poczuć się bardziej komfortowo. Zmieniając intensywność obrazu poprzez inteligentne wykorzystanie submodalności, możesz poczuć się bardziej lub mniej nieśmiały. Który sposób myślenia o tym doświadczeniu wolałbyś zapamiętać?</p>
<h3>Jak łatwo wykorzystać krytykę?</h3>
<p>Kolejnym ważnym etapem jest nauczenie się, jak radzić sobie z krytyką innych ludzi, ponieważ może ona być równie niszczycielska — jest też poważnym problemem zarówno w pracy, jak i w domu.<br />
Tom, kierownik działu szkolenia i rozwoju organizacji w dużym<br />
banku, czuł się dość kiepsko z powodu tego, co działo się w pracy. Jego szef, prezes banku, był wobec niego krytycznie nastawiony, a on nie wiedział, jak na to reagować, nie przyjmując przesadnie obronnej postawy. Bolał go brzuch, gdy musiał wysłuchiwać krytycznych uwag szefa. Przyjmował wówczas postawę obronną, czuł się przygnębiony i nie był w stanie nic zrobić przez resztę dnia.<br />
Aby rozwiązać swój problem, wypróbował opartą na perspektywie technikę obserwatora .<br />
Wyobraził sobie, że cofa się i widzi siebie oraz szefa, a następnie ogląda film o tym, jak szef go krytykuje. Umożliwiło mu to wsłuchanie się w to, co mówi szef, bez nieprzyjemnych wrażeń i przyjmowania postawy obronnej. Następnie porównał słowa szefa ze swoimi działaniami, które zapamiętał. Szef mówił, że nie jest graczem zespołowym, ponieważ nie zawsze uczestniczy w zebraniach. Tom zastanowił się nad tym i powiedział sobie: „Ale ja opuszczam tylko te części zebrań, które nie są bezpośrednio związane z pracą mojego działu".<br />
Gdy zastanowił się nad tą kwestią jeszcze chwilę, przyjmując perspektywę obserwatora, zdał sobie sprawę, że „innym musi się wydawać, że ich nie wspieram — nie wiedzą, co robię, kiedy mnie tam nie ma". Zdał sobie sprawę, że przekazywana przez szefa krytyka była po części istotnymi informacjami zwrotnymi — wcześniej po prostu nie był w stanie ich usłyszeć, ponieważ tak szybko przyjmował postawę obronną.<br />
Tom zastanowił się wówczas, jak chciał odpowiedzieć szefowi.<br />
Zastanowił się nad właściwą odpowiedzią, a następnie obejrzał „film" przedstawiający scenę rozmowy z szefem, zwracając szczególną uwagę na jego reakcję. Wyobraził sobie również, że bierze udział w zebraniach lub wyjaśnia zespołowi kierowników, dlaczego go na nich nie będzie. Pomogło mu to zaprogramować umysł tak, aby wysłuchał i wykorzystał przekazane przez szefa informacje zwrotne. Gdy skończył, zdał sobie sprawę, że ma lepszy stosunek zarówno do szefa, jak i do siebie samego.</p>
<h3>Przeprogramowanie umysłu</h3>
<p>Tom nie zdał sobie jednak sprawy z tego, że zmieniając sposób myślenia o reakcji na krytykę w tym konkretnym przypadku, przeprogramował swój umysł tak, aby również w przyszłości, gdy tylko zostanie przez kogoś skrytykowany, cofnąć się, ocenić słuszność krytyki, pomyśleć o właściwej odpowiedzi, przekazać ją i zastanowić się, w jaki sposób można wykorzystać wszelkie użyteczne informacje zwrotne. Możesz przeprogramować swój umysł tak jak Tom, wykonując opisane poniżej ćwiczenie.</p>
<h3><span style="color:#808080;">ĆWICZENIE 37. ZRÓWNOWAŻONA REAKCJA NA KRYTYKĘ</span></h3>
<p><span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;">1. Krytyka. </span></span><br />
Zacznij od przypomnienia sobie ostatniej sytuacji, w której źle zareagowałeś na krytykę — gdy nie byłeś zadowolony z tego, jak na nią odpowiedziałeś. Wybierz umiarkowaną krytykę, aby łatwiej Ci było wykonać niniejsze ćwiczenie. Cofnij się do chwili, która miała miejsce zaraz przez rozpoczęciem przykrego doświadczenia.<br />
<span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;">2. Pozycja obserwatora. </span></span><br />
Zobacz siebie w sytuacji, w której za chwilę zostaniesz przez kogoś skrytykowany, a gdy tylko „inny Ty" rozpozna czyjeś słowa jako krytykę, zobacz, jak ten „drugi Ty" zdysocjuje się od zdarzenia. Gdy ów „drugi Ty" zacznie przyjmować krytykę, możesz wyobrazić sobie, jak wychodzi z ciała lub czuje się chroniony przez otaczającą go tarczę z pleksiglasu. Pomocne może okazać się zobaczenie słów krytyki napisanych drukowanymi literami w komiksowym „dymku".<br />
<span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;">3. Film o krytyce. </span></span><br />
Zobacz, jak „drugi Ty" kręci szczegółowy film przedstawiający znaczenie krytyki, tak by mógł zrozumieć, o co w niej chodzi. Jeżeli ów „drugi Ty" nie ma dość informacji, aby zrobić zrozumiały film, zobacz, jak prosi krytykującego o nie, dopóki dokładnie nie zrozumie, co ma on do powiedzenia.<br />
<span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;">4. Film o Twoim doświadczeniu. </span></span><br />
Teraz, gdy ów „drugi Ty" poznał już punkt widzenia krytykującego i zrozumiał, jak on postrzega całą sytuację, zobacz, jak „drugi Ty" kręci film o tym, co Ty pamiętasz z tej samej sytuacji, a następnie porównuje Twój film z tym, co zobaczył krytyk.<br />
<span style="text-decoration:underline;"><span style="color:#808080;">5. Porównaj filmy. </span></span><br />
Czy filmy przedstawiające interesujący Cię incydent pasują do siebie, czy są rozbieżne? Mogą mieć taką samą treść, pokrywać się jedynie częściowo lub zupełnie do siebie nie pasować. Pamiętaj, że zostały nakręcone z różnych pozycji percepcyjnych. Jeżeli do siebie nie pasują, zobacz, jak prosisz krytykującego o więcej informacji. Ów „drugi Ty" stara się wtedy zrozumieć krytykę.<br />
<span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;">6. Wybierz odpowiedź. </span></span><br />
Na podstawie dokonanego przez „drugiego Ciebie" porównania filmów zdecyduj, jaka reakcja byłaby najwłaściwsza.<br />
Istnieje wiele możliwych odpowiedzi — zależą one od okoliczności oraz stopnia zgodności (lub niezgodności) wspomnianych dwóch filmów.<br />
„Drugi Ty" mógłby powiedzieć „przepraszam" lub „chciałem tylko panu powiedzieć, że się martwię" bądź „z mojego punktu widzenia to wygląda zupełnie inaczej".<br />
Mógłby również odpowiedzieć: „to ciekawe spojrzenie na to, co się stało" lub „być może mogłem postąpić inaczej", a nawet „dziękuję panu za wyrażenie opinii". Zobacz, jak wybiera odpowiedź, która w danej sytuacji okaże się właściwa, i informuje drugą osobę, że stara się dokładnie zrozumieć, co ma ona na myśli. Gdy zobaczysz, jak będziesz odpowiadać na krytykę, zwróć uwagę na reakcję, z jaką spotka się taka odpowiedź. Możesz zmieniać to, co mówi „drugi Ty", a także jego sposób mówienia, dopóki nie będziesz zadowolony<br />
z rezultatów.<br />
<span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;">7. Planowanie przyszłości.</span></span><br />
Następnie zdecyduj, czy chcesz zmienić swoje zachowanie na podstawie informacji, które właśnie otrzymałeś.<br />
Jeżeli tak, zobacz, jak w podobnej sytuacji w przyszłości wykorzystujesz inne zachowania. Proces ten jest sposobem na przeprogramowanie umysłu tak, aby uzyskiwał automatyczny dostęp do takich nowych zachowań, gdy następnym razem znajdziesz się w tego rodzaju sytuacji.<br />
<span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;">8. Powtórz ćwiczenie.</span></span><br />
Aby Twoje odpowiedzi stały się jeszcze bardziej automatyczne, przeanalizuj dwie lub trzy przyszłe sytuacje, w których prawdopodobnie będziesz krytykowany — sytuacje, w których będziesz chciał wykorzystać poznany właśnie nowy sposób reagowania.<br />
Powtórz kroki 1-6 niniejszego ćwiczenia, zastanawiając się nad każdą z tych sytuacji, tak abyś mógł wykonywać kolejne czynności w sposób jeszcze bardziej automatyczny.<br />
<span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;">9. Integracja.</span></span><br />
Gdy skończysz, przybliż do siebie tę część Ciebie, która opanowała nową strategię, tak aby cały proces oceniania krytyki i odpowiadania na nią naprawdę stał się częścią Ciebie.<br />
Opisany proces zrównoważonego reagowania na krytykę pozwala skutecznie odcinać się od krytyki i odkrywać wszelkie dostępne informacje zwrotne — niezależnie od ich źródła. Możesz go również wykorzystać, gdy dopiero spodziewasz się krytyki z czyjejś strony, bądź w sytuacjach, w których sam siebie krytykujesz.<br />
Świadomość tego, że możesz wykorzystać ten proces, aby pozostać otwarty na komunikację i właściwie na nią reagować, może zdziałać cuda, jeśli chodzi o zwiększenie Twojej wiary w siebie.</p>
<h3>Wartość krytyki</h3>
<p>Gdybyś nie dysponował oferowaną przez NLP strategią zrównoważonego reagowania na krytykę, mógłbyś traktować krytykę tak, jakby stawiała Cię w sytuacji bez wyjścia. Jeżeli będziesz zmuszony przyjmować postawę obronną zawsze wtedy, gdy będziesz krytykowany, nie dostrzeżesz żadnych <strong>użytecznych informacji, które mogą być ukryte w słowach krytyki.</strong></p>
<p>Każde zachowanie jest użyteczne w jakimś kontekście.<br />
To bardzo ważne założenie NLP oznacza, że nawet krytyka ma wartość. W rzeczywistości każda krytyka zawiera przydatne informacje.<br />
Jeżeli zastosowałeś strategię zrównoważonego reagowania na krytykę i nie przyjąłeś postawy obronnej, gdy ktoś skrytykował Twoje przekonania, wartości lub zachowanie, będziesz w stanie uważnie wsłuchać się we wszystko, co zostało powiedziane, obiektywnie to ocenić i wykorzystać do swoich celów wszystko, czego się nauczysz.<br />
Jeżeli krytyka okaże się trafna, a Tobie uda się zachować obiektywizm, możesz odpowiedzieć, w sposób zrównoważony, zgadzając się z rozmówcą: „Rozumiem, co masz na myśli". Twoja zgoda nie musi jednak oznaczać, że zamierzasz cokolwiek w sobie zmieniać. Możesz się zmienić, ale wcale nie musisz.<br />
Wybór należy do Ciebie.<br />
Nauczyłeś się po prostu, że możesz nawiązać nić porozumienia z rozmówcą, a zawsze gdy będziesz się z nim komunikować, możesz podkreślać Wasze dążenie do zgody.<br />
Jeżeli zauważysz, że po prostu nie jesteś w stanie zrozumieć, o czym mówi druga osoba, możesz spokojnie powiedzieć: „Jeszcze nie do końca rozumiem, o co panu chodzi — czy mógłby pan podać nieco więcej konkretów?".<br />
Jeżeli poprosisz o obiektywne, bardziej szczegółowe informacje, zwiększysz szansę na to, że dowiesz się znacznie więcej zarówno o rozmówcy, jak i o sobie. Możesz po prostu porównać wszystko to, co mówi Ci druga osoba, z własnym doświadczeniem, i odkryć, gdzie dokładnie zgadzacie się, a gdzie macie odmienne zdanie.<br />
Jeśli jednak nie zgadzasz się z rozmówcą, możesz równie dobrze wyrazić swoje zdanie, w sposób obiektywny mówiąc: „Wie pan, mam na ten temat inne zdanie". Dowiesz się również, że Wasze sposoby widzenia świata znacząco się różnią, jeśli chodzi o pewne kwestie.<br />
Dzięki tym informacjom w przyszłości będziesz lepiej przygotowany do nawiązywania z tą osobą komunikacji w formie, która będzie jej bardziej odpowiadać.</p>
<p><em>Andreas Steve, Faulkner Charles - NLP Nowa Technologia Osiagania Sukcesów</em></p>
<p><strong>Zobacz także</strong></p>
<p>• <a href="../2008/03/13/badz-swoim-mistrzem-odpowiedzi-sa-w-tobie/">Bądź swoim mistrzem - odpowiedzi są w Tobie</a></p>
<p>• <a href="../2008/02/20/usmiechaj-sie-przelamuj-schematy/">Uśmiechaj się, przełamuj schematy!</a></p>
<p>• <a href="../2007/11/26/autentyczna-zmiana-myslenia/">Autentyczna zmiana myślenia</a></p>
<p>• <a href="../2008/01/18/przestan-sie-oklamywac/">Przestań się okłamywać</a></p>
<p>• <a href="../2008/03/03/poznawaj-siebie-podejscie-buddyzmu-zen/">Poznawaj siebie - podejście Zen</a></p>
<p>• <a href="../2008/02/29/kto-jest-premierem-w-twoim-rzadzie/">Kto jest premierem w Twoim rządzie?</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sztuka bycia opanowanym - Emocje pod kontrolą.]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=724</link>
<pubDate>Sun, 06 Jul 2008 20:54:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=724</guid>
<description><![CDATA[
Wykonajmy eksperyment.
Pomyśl o dwóch wspomnieniach
— jednym przyjemnym,
— drugim nieprzyjemn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/kontrola1.jpg" alt="" /><br />
Wykonajmy eksperyment.<br />
Pomyśl o dwóch wspomnieniach<br />
— jednym przyjemnym,<br />
— drugim nieprzyjemnym.<br />
Poświęć chwilę na to, aby ponownie przeżyć te sytuacje — tak jak zwykle robisz, gdy sobie coś przypominasz.<br />
Zwróć uwagę na to, w jaki sposób przywołujesz takie doświadczenia — na to, czy je <strong>ponownie przeżywasz</strong> (sposób zasocjowany) i angażujesz się, czy po prostu z dystansem <strong>obserwujesz swoje doświadczenia</strong> (sposób zdysocjowany), widząc siebie „na filmie" albo „na przeźroczu" z pewnej odległości.</p>
<p>Niezależnie od tego, w jaki sposób przywoływałeś takie przyjemne i nieprzyjemne doświadczenia, wróć i zamień je.<br />
Jeśli byłeś zdysocjowany w przypadku nieprzyjemnego doświadczenia, zaangażuj się w nie i zauważ, jak zmienią się Twoje odczucia.<br />
Jeżeli byłeś zasocjowany z tym wspomnieniem, „wyjdź" z ciała i spójrz na siebie w sposób zdysocjowany — zwróć również uwagę na to, jak zmieniają się emocje, które będziesz odczuwać.<br />
Teraz pomyśl o tym, jak przywoływałeś przyjemne wspomnienie.<br />
Jeśli byłeś wówczas zdysocjowany, zaangażuj się w nie i doświadcz go tak, jakby wszystko działo się właśnie teraz. Jeżeli byłeś zasocjowany z takim przyjemnym wspomnieniem, wycofaj się na chwilę i zobacz, jak to jest, gdy ogląda się je z dystansu.</p>
<p>Gdy jesteś zasocjowany ze wspomnieniem:<br />
- jesteś skłonny odczuwać wszystkie emocje, jakich doznawałeś w pierwotnej sytuacji — niezależnie od tego, czy były przyjemne, czy nieprzyjemne.<br />
Gdy jesteś zdysocjowany:<br />
- odczuwasz jedynie emocje zdystansowanego obserwatora.</p>
<p>Dzięki temu eksperymentowi wiesz już dobrze, w jaki sposób będziesz zapamiętywać zdarzenia.<br />
Doświadczenia pozytywne będziesz chciał zapamiętywać w sposób zasocjowany, negatywne zaś w sposób zdysocjowany.</p>
<p>Przykładem na to, jak nie należy wykorzystywać opisanych umiejętności, jest historia kobiety, która doskonale się bawiła na pewnym sylwestrowym przyjęciu. Przez wiele godzin była szczęśliwa, tańczyła... a nawet śpiewała dla przyjaciół — była duszą towarzystwa. Około drugiej w nocy, zaraz przed końcem zabawy, ktoś na nią wpadł, gdy piła kawę. Napój rozlał się, brudząc cały przód jej białej sukienki. Była tak przerażona, że aż podskoczyła, mówiąc: „Cały wieczór zmarnowany!".<br />
Kilka miesięcy później w sklepie spotkała kolegę, który był na tamtym przyjęciu. Gdy wspomniał o nim, przerwała mu, okazując zdenerwowanie:<br />
„Proszę, nie rozmawiajmy o tamtym przyjęciu — to była okropna noc!".<br />
Ta kobieta przez wiele godzin była duszą towarzystwa, a następnie <strong>pozwoliła, aby jedna nieprzyjemna chwila zrujnowała jej cały wieczór</strong>. Zamiast cieszyć się wszystkimi przyjemnymi wspomnieniami związanymi z miłym wieczorem, <strong>zasocjowała się z doświadczeniem rozlanej kawy pod koniec przyjęcia i zdystansowała się od wielu przyjemnych godzin, które spędziła z przyjaciółmi</strong>.<br />
To nie jest najmądrzejszy sposób na zapamiętanie przyjęcia — podobnie jak nie jest to dobry sposób na przejście przez życie.</p>
<p>Pomyśl o ludziach, którzy cierpią na depresję. Często są to osoby, które dysocjują się od pozytywnych doświadczeń i asocjują z negatywnymi. Następnie przypomnij sobie znajomych, którzy zwykle znajdują się na <strong>emocjonalnym roller coasterze</strong> — w jednej chwili są szczęśliwi, a w następnej przygnębieni.<br />
To osoby, które asocjują się z niemal wszystkimi doświadczeniami — zarówno przyjemnymi, jak i nieprzyjemnymi, rzadko osiągając stan dysocjacji.</p>
<p>Istnieją również ludzie, którzy najczęściej starają się doświadczać życia z pozycji obserwatora.<br />
Zwykle przyciągają ich zawody wymagające zdolności analitycznych, w tym takie nauki, jak inżynieria czy programowanie komputerów. Są oni często bardziej zorientowani na koncepcje, informacje i rzeczy niż na innych ludzi.</p>
<p>Jeżeli naprawdę pragniesz cieszyć się życiem, będziesz chciał asocjować się ze wspomnieniami, tak byś mógł odczuwać wszystkie te przyjemne emocje i wykorzystywać je jako dobre zasoby wspierające pozytywne nastawienie do przyszłych rezultatów.</p>
<p>Fizjologia przyjemnych emocji jest również znacznie zdrowsza dla organizmu niż stresująca fizjologia dyskomfortu. Fizjologiczną reakcją organizmu na nieprzyjemności jest zwykle strategia „uciekaj lub walcz".<br />
Taka taktyka przydaje się, gdy trzeba uniknąć naprawdę niebezpiecznej sytuacji, ale w przypadku typowych nieprzyjemności jej jedynymi skutkami są wzrost ciśnienia krwi oraz wszystkie pozostałe fizjologiczne reakcje na stres.<br />
W zupełności wystarczy, że musiałeś doświadczać wszystkich tych złych emocji w pierwotnych okolicznościach — <strong>dlaczego miałbyś przeżywać je od nowa?</strong></p>
<p>Gdy zdysocjujesz się od nieprzyjemnego wspomnienia, nadal będziesz widzieć, jaki byłeś wówczas nieszczęśliwy — tak byś nadal mógł być świadom tego, czego nie chcesz doświadczać w przyszłości. <strong>Nie tracisz żadnych wartościowych informacji i nadal pamiętasz ważne lekcje związane z takimi doświadczeniami.</strong></p>
<p><strong>Wszystko, co tracisz, to złe emocje, które często ograniczają Twoje horyzonty i kreatywność wtedy, gdy ich najbardziej potrzebujesz</strong>. Dysocjując się od nieprzyjemnych wspomnień, możesz pozostać pełen potencjału i pomysłów — lepiej radzić sobie z trudnościami, jakie niesie los.</p>
<p>Gdy nauczysz się wybierać między asocjacją a dysocjacją, zdobędziesz niezwykle skuteczne narzędzie, dzięki któremu zmienisz swoje życie. Następnym etapem jest rozpoczęcie treningu podświadomości, dzięki któremu będziesz mógł dokonywać wspomnianego wyboru w sposób automatyczny. Jeżeli już doświadczasz tego rodzaju mechanicznych wyborów, być może nie musisz wykonywać następnego ćwiczenia.<br />
Daje ono jednak wiele radości i mimo wszystko może sprawić, że Twoje życie zmieni się na lepsze.</p>
<h3>ĆWICZENIE. ASOCJACJA I DYSOCJACJA</h3>
<h3>
Asocjacja</h3>
<p><span style="text-decoration:underline;"><span style="color:#888888;">1. Fizjologia. </span></span><br />
Wykorzystaj fizjologię asocjacji. Pochyl się do przodu i rozejrzyj się na boki — poczuj wszystkie emocje, jakich teraz doświadczasz, a także gotowość ruchu, działania w reakcji na wszystko, co zdarzy się za chwilę.<br />
<span style="color:#888888;"><span style="text-decoration:underline;">2. Zasocjuj się z przyjemnym wspomnieniem. </span></span><br />
Pomyśl teraz o jakimś przyjemnym wspomnieniu i poświęć nieco czasu na całkowite zasocjowanie się z nim, tak byś ponownie znalazł się „wewnątrz" takiego doświadczenia, patrząc własnymi oczami, widząc to, co widziałeś wtedy i słysząc to, co wówczas słyszałeś — ciesz się, odczuwając wszystkie dobre emocje, których pierwotnie doświadczałeś<br />
w takiej sytuacji.<br />
<span style="text-decoration:underline;"><span style="color:#888888;">3. Powtórz krok drugi.</span></span> Posłuż się kilkoma innymi przyjemnymi wspomnieniami (po jednym na raz), utrzymując jednocześnie fizjologię asocjacji. Wybieraj przyjemne wspomnienia z bardzo zróżnicowanych kontekstów takich, jak praca, zabawa, dom, sport, zmysły, zadowolenie z siebie czy uznanie okazywane przez innych<br />
itp. Całkowicie asocjuj się z każdym z nich, tak byś mógł w pełni cieszyć się z odczuwania takich pozytywnych i dających poczucie zasobności doświadczeń.<br />
<span style="color:#888888;"><span style="text-decoration:underline;">4. Poproś umysł, aby asocjował się jedynie z pozytywnymi odczuciami.</span></span><br />
Teraz zamknij oczy i zapytaj podświadomości, czy zechciałaby zostać Twoim pozytywnym zasobem, automatycznie umożliwiając Ci asocjowanie się ze wszystkimi pozytywnymi wspomnieniami, gdy tylko je przywołasz. Uznaj, że niemal we wszystkich przypadkach będzie to mądry wybór, który pozwoli Ci cieszyć się życiem i być bardziej pomysłowym, gdy będziesz musiał stawić czoła nieuchronnym życiowym trudnościom.<br />
Poświęć nieco czasu, aby upewnić się, że taki wewnętrzny komunikat zostanie usłyszany — poczekaj na pozytywną odpowiedź podświadomości.</p>
<h3>Dysocjacja</h3>
<p><span style="color:#888888;"><span style="text-decoration:underline;">1. Fizjologia dysocjacji.</span></span><br />
Wykorzystaj fizjologię dysocjacji. Oprzyj się o krzesło i poczuj, jak Twoje barki cofają się nawet nieco bardziej. Pozwól, aby podbródek podniósł się nieco w górę, gdy głowa również będzie się cofać — uspokój całe ciało.<br />
<span style="color:#888888;"><span style="text-decoration:underline;">2. Zdysocjuj się od nieprzyjemnego wspomnienia.</span></span><br />
Teraz pomyśl o umiarkowanie nieprzyjemnym wspomnieniu i poświęć nieco czasu na całkowite zdysocjowanie się od niego. Wyobraź sobie siebie w tamtym wspomnieniu tak, jakbyś oglądał się w telewizorze.<br />
Być może warto wyobrazić sobie, że film jest czarno-biały albo trochę „odsunąć" telewizor — tak, aby film stał się ciemniejszy i bardziej niewyraźny. Jeżeli masz jakiś problem z dysocjowaniem się, wyobraź sobie, że oglądasz film przez szybę wykonaną z grubego pleksiglasu. Ciesz się z tego, że jesteś zdystansowanym obserwatorem — <strong>zdystansowanym, ale wnikliwym i zainteresowanym</strong>.<br />
<span style="text-decoration:underline;"><span style="color:#888888;">3. Powtórz krok 2.</span></span><br />
Wykorzystaj kilka innych umiarkowanie nieprzyjemnych wspomnień związanych z różnymi kontekstami — pomyśl o nieprzyjemnych doświadczeniach w pracy, w domu, gdy byłeś z innymi i gdy byłeś sam, o rozczarowaniach i pomyłkach itp. Zdysocjuj się całkowicie od każdego z nich po kolei, tak abyś mógł cieszyć się z tego, że jesteś obserwatorem — zdystansowanym, ale wnikliwym i zainteresowanym.<br />
<span style="color:#888888;"><span style="text-decoration:underline;">4. Poproś umysł, aby asocjował się jedynie z pozytywnymi wspomnieniami.</span></span><br />
Teraz zamknij oczy i poproś podświadomość, aby zechciała być dla Ciebie pozytywnym zasobem, umożliwiając Ci automatyczne dysocjowanie się od wszystkich nieprzyjemnych wspomnień, gdy tylko sobie o nich przypomnisz — aby uznała, że niemal we wszystkich przypadkach będzie to mądry wybór, który da Ci więcej radości z życia, a także pozwoli Ci na bycie bardziej pomysłowym, gdy napotkasz nieuniknione życiowe trudności.</p>
<p>Poświęć nieco czasu na upewnienie się, że tego rodzaju wewnętrzny komunikat został wysłuchany i zaakceptowany.<br />
Istnieje jeszcze jeden użyteczny sposób na przetwarzanie nieprzyjemnych wspomnień tak, aby stawały się pozytywnymi zasobami<br />
— należy je odtworzyć wstecz. Wykorzystaj następne ćwiczenie, aby dowiedzieć się, jak skuteczna może być ta technika.</p>
<h3>ĆWICZENIE. OGLĄDANIE FILMU OD KOŃCA</h3>
<p><span style="color:#888888;"><span style="text-decoration:underline;">1. Nieprzyjemne wspomnienie. </span></span><br />
Pomyśl o umiarkowanie nieprzyjemnym wspomnieniu i odtwórz je tak, jakby było filmem (niezależnie od tego, jak teraz o nim myślisz). Gdy będziesz oglądać taki film, zwróć uwagę na wszystkie nieprzyjemne emocje, które będziesz odczuwać. Obejrzyj go dokładnie od początku do końca.<br />
<span style="color:#888888;"><span style="text-decoration:underline;">2. Odtwórz film wstecz. </span></span><br />
Teraz postaraj się „zagrać" w takim filmie: włącz się pod koniec i odtwórz cały film wstecz — w kolorze i bardzo szybko, poświęcając na to zaledwie około półtorej sekundy.<br />
Będziesz się czuł tak, jak gdybyś uczestniczył w doświadczeniu, a czas bardzo szybko biegł wstecz. Jeżeli chcesz, posłuż się tą techniką dwa albo trzy razy.<br />
<span style="color:#888888;"><span style="text-decoration:underline;">3. Sprawdź się. </span></span><br />
Teraz odtwórz ten sam film co w kroku 1. i ponownie zwróć uwagę na emocje, jakie odczuwasz, gdy go oglądasz.<br />
W przypadku większości osób okaże się, że pierwotnie odczuwane nieprzyjemne emocje zostały zneutralizowane. Ponowne przeżycie jakiegoś doświadczenia „wspak" powoduje szybką zmianę zapisanej w mózgu kolejności doświadczeń w taki sposób, że lęk zostaje wyeliminowany. Po prostu nie możesz się już bać. To tak, jakby uruchamianie tego procesu w umyśle powodowało oddzielenie strachu od danej sytuacji. Uczestniczenie w sytuacji, w której zdarzenia dzieją się w odwrotnej kolejności, oznacza, że faktycznie możesz zacząć od końca i wyobrazić sobie, że wszystko robisz „wspak": chodzisz wstecz, mówisz wspak, poruszasz się do tyłu, wykonujesz cały proces wstecz — tak, jakbyś był postacią z filmu odtwarzanego na magnetowidzie zaprogramowanym na „szybkie przewijanie wstecz". Kończysz zaś na początku doświadczenia, a w zasadzie jeszcze zanim się ono zaczęło.</p>
<p>Jeśli opisany proces nie działa, przyczyną jest brak osobistego zaangażowana — ćwiczący wykonał film o tym, jak porusza się wstecz i obejrzał go, zamiast rzeczywiście się weń zaangażować, odczuwając to, co odczuwa osoba wykonująca czynności w odwrotnej kolejności. Musisz naprawdę ponownie przeżyć wszystkie etapy zdarzenia w odwrotnej kolejności. Być może łatwiej będzie Ci wyobrazić sobie taki proces, jeśli pomyślisz, że zostałeś wyrzucony przez olbrzymią procę i przeżywasz wszystko „od końca", wyraźnie czując, jak bardzo szybko „lecisz" w kierunku początku zdarzenia.</p>
<p>Połączenie dysocjacji z odtwarzaniem „filmu" wstecz to metoda, która jest efektywniejsza od każdej z tych technik z osobna — wystarczająco skuteczna, aby zneutralizować nawet najbardziej intensywne fobie lub traumatyczne wspomnienia. Metoda ta została opracowana przez Richarda Bandlera jako rozwinięcie metody opracowanej wcześniej przez Johna Grindera.</p>
<p>Pewien agent ubezpieczeniowy obawiał się wind. Jeżeli biuro klienta znajdowało się wyżej niż na trzecim lub czwartym piętrze,<br />
musiał korzystać ze schodów albo w ogóle unikał wizyty. Ten lęk naprawdę narażał go na straty — chociaż sporo ćwiczył, wspinając się po schodach. Gdy zapytano go, skąd wzięły się jego obawy, nie miał pojęcia, co odpowiedzieć. Nie mógł sobie przypomnieć pierwszego razu, ale powiedział, że o ile pamięta, całe życie bał się wind. Pamiętał, że jako dziecko bał się jeździć windą do gabinetu dentysty, który znajdował się na siódmym piętrze, i zamiast tego chodził po schodach. Nadal drżał na samo wspomnienie tamtych wizyt. Aby pomóc mu przezwyciężyć lęk, poproszono go, aby wyobraził sobie siebie w jadącej do góry windzie. „Oglądał" jakby z daleka czarno-biały film, który przedstawiał wspomnianego spanikowanego siedmioletniego chłopca jadącego windą w górę.<br />
To bardzo istotne, aby nie tylko zobaczył siebie w windzie, lecz również usłyszał, jak wspomniany zaniepokojony mały chłopiec płakał i szamotał się. Jego wewnętrzny dialog był charakterystyczny dla stanu dysocjacji — zdystansowania się od odczuwanego lęku.<br />
Wykorzystywał takie zdania, jak: „On jest przestraszony, tamten mały chłopiec jest przestraszony".<br />
Po obejrzeniu małego chłopca jadącego windą, a następnie wysiadającego na najwyższym piętrze ze świadomością, że jest znów bezpieczny, agent w szczególny sposób zasjocjował się z tą sytuacją: włączył się pod koniec sceny i odtworzył cały „film" wstecz bardzo szybko od końca do początku. Wszystkie zdarzenia widział w pełnych kolorach — zmieniały się jak w kalejdoskopie, ponieważ „przewinięcie" filmu od końca aż do początku trwało zaledwie około półtorej sekundy.<br />
Pod koniec odtwarzanego wstecz „filmu" znalazł się w sytuacji, która miała miejsce jeszcze, zanim całe zdarzenie w ogóle się rozpoczęło. Po sześciu latach nadal doskonale sobie radzi. Zaraz po wykonaniu ćwiczenia sprawdził swoją odporność, jadąc szklaną windą do znajdującej się na trzynastym piętrze restauracji, gdzie wypił kieliszek wina, aby uczcić swoje osiągnięcie.</p>
<h3>Ponowne przeżywanie traumatycznych doświadczeń dzięki wizualizacji</h3>
<p>Tę samą technikę można zastosować w przypadku dowolnego traumatycznego przeżycia, nawet jeśli nie stało się ono przyczyną lęków i fobii. Pewien mężczyzna miał szczególnie trudne doświadczenie życiowe. Pewnego dnia wrócił wcześniej z pracy, aby podzielić się z żoną wspaniałą nowiną — powiedzieć jej o awansie, którego się nie spodziewał. Gdy wrócił do domu, poszedł na podwórko, ponieważ wiedział, że żona zajmowała się o tej porze ogródkiem. Znalazł ją martwą — zmarła na zawał serca w wieku trzydziestu pięciu lat.<br />
Ta scena pozostała z nim na zawsze i bardzo wpływała na jego życie. Gdy tylko pomyślał o żonie, o dziesięciu latach ich małżeństwa, dokładnie wyobrażał sobie ją leżącą na podwórku i ponownie przeżywał szok, jaki wiązał się z całym doświadczeniem.</p>
<p>Aby pomóc mu zmienić naturę wspomnianego traumatycznego przeżycia, poproszono go, aby „obejrzał" tę sytuację tak, jakby oglądał ją z punktu znajdującego się trzydzieści metrów nad ziemią — obserwując, jak wchodzi na podwórko i znajduje żonę martwą. Pod koniec takiego filmu angażował się w sytuację i wyobrażał sobie, że jest „wsysany" i w ciągu półtorej sekundy przeżywa całe doświadczenie wstecz tak, jakby był wciągany przez olbrzymi odkurzacz. Metoda ta pozwoliła na odłączenie szoku i obaw od tego wspomnienia — mężczyzna był już w stanie wspominać życie z żoną w nieco spokojniejszy sposób.<br />
Dopiero wówczas zdobył umiejętność asocjowania się z wieloma przyjemnymi wspomnieniami związanymi z ich wspólnym życiem.</p>
<p>Ta sama technika sprawdza się również doskonale w przypadku zespołu stresu pourazowego (PTSD), na który cierpi wielu weteranów wojny w Wietnamie oraz policjantów. Proces ten może okazać się bardzo użyteczny wtedy, gdy jakaś osoba odczuwa intensywną, natychmiastową obawę lub wykazuje inne nieprzyjemne reakcje — niezależnie od tego, czy Twoim zdaniem chodzi o fobię, czy też nie.<em></em></p>
<p><em>Andreas Steve, Faulkner Charles - NLP Nowa Technologia Osiagania Sukcesów</em></p>
<p><strong>Powiązane posty:</strong></p>
<p>• <a href="../2008/04/08/zostan-mistrzem-swoich-emocji/">Zostań mistrzem swoich emocji</a></p>
<p>• <a href="../2008/05/20/reakcje-i-mowa-ciala-lustro-emocji/">Reakcje i mowa ciała = lustro emocji.</a></p>
<p>• <a href="../2008/05/18/mozg-ewolucja-emocji/">Jak rósł mózg człowieka: Ewolucja emocji.</a></p>
<p>• <a href="../2008/03/21/gniew-poczucie-winy-lek-i-samotnosc-czym-naprawde-sa/">Gniew, poczucie winy, lęk i samotność - czym naprawdę są?</a></p>
<p>• <a href="../2008/03/13/badz-swoim-mistrzem-odpowiedzi-sa-w-tobie/">Bądź swoim mistrzem - odpowiedzi są w Tobie</a></p>
<p>• <a href="../2008/06/30/ciemna-noc-duszy/">Ciemna noc duszy</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zintegruj w sobie męskość i kobiecość]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=721</link>
<pubDate>Sun, 06 Jul 2008 09:07:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=721</guid>
<description><![CDATA[
Każdy z nas rodzi się jako kobieta lub mężczyzna, jednak wszyscy mamy w sobie energię zarówno]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/man-woman.jpg" /></p>
<p>Każdy z nas rodzi się jako kobieta lub mężczyzna, jednak wszyscy mamy w sobie energię zarówno żeńską, jak i męską. Nie mówimy tutaj o energii kobiecej i męskiej w kategoriach płci, ale energii, która istnieje w nas niezależnie od płci.</p>
<p>W naszym społeczeństwie <strong>pomyliliśmy żeńską i męską energię z rolami społecznymi</strong> - istnieje na ich temat wiele błędnych informacji, będących przyczyną dysharmonii.</p>
<p>Jako dorastający młodzieniec zachęcany byłem do bycia „mężczyzną", niezgadzania się z niesprawiedliwością i walczenia o swoje prawa.<br />
Nawet dzisiaj, większość telewizyjnych bohaterów jest takim jednostronnym portretem mężczyzny. Uczono mnie też, że niedobrze jest, kiedy mężczyzna się boi.<br />
Natomiast dziewczętom nie wolno było się złościć, bo złość jest bardzo niekobieca, ale za to mogły się bać, bo kobiecie to uchodzi.</p>
<p>Wiele lat później brałem udział w zajęciach grupy wsparcia. W czasie zajęć mężczyźni mieli się połączyć ze swoimi uczuciami, a zwłaszcza lękiem. Kobiety zaś miały połączyć się z tłumioną wrogością, zwłaszcza wobec mężczyzn, i wyrazić ją.<br />
Pewnego wieczoru zdenerwowałem się na coś i od razu zarzucono mi agresywny szowinizm, z przewagą energii męskiej - co zresztą było prawdą. Innym razem okazało się, że kobietom nie wolno było wyrażać swoich lęków, ponieważ od razu oceniano je jako patetyczne ofiary.<br />
Zdałem sobie sprawę, że tutaj energia również była niezrównoważona, tak jak w społeczeństwie - zamieniliśmy się tylko rolami.</p>
<p><strong>Co to znaczy być kobietą, co to znaczy być mężczyzną? </strong><br />
Nie interesujmy się tym, ponieważ to utwierdza nas w stereotypowych rolach opartych na uwarunkowaniach z przeszłości. Przyjrzyjmy się raczej energiom, z którymi przyszliśmy na świat, i poszukajmy równowagi i harmonii.</p>
<p>Najogólniej mówiąc, energia męska związana jest ze świadomym umysłem, intelektem, logiką, strukturą<br />
i dynamiką.<br />
Według starożytnych mistyków, elementami męskimi są powietrze i ogień.</p>
<p>Energia żeńska związana jest z podświadomością, intuicją, emocjami i manifestacją nieświadomych wzorców na poziomie fizycznym.<br />
Żeńskie elementy to woda i ziemia (matka).</p>
<p>Równowaga i harmonia w każdym z nas powstają jako wynik integracji tych dwóch komplementarnych aspektów - żeńskiego i męskiego.</p>
<p>Przykładem uzupełniania się tych dwóch energii może być zależność pomiędzy świadomością i uwagą: świadomość to zdolność kierowania uwagi.<br />
Świadomość - to aspekt męski, a jego cechy to kontrola, kierowanie i d z i a ł a n i e.<br />
Natomiast uwaga - to stan bycia, czyli aspekt żeński.</p>
<h3>ENERGIA MĘSKA</h3>
<p>Energia męska przejawia się w następujących dziedzinach:<br />
1. Gotowość do tworzenia.<br />
2. Podejmowanie działań i dynamika.<br />
3. Moc realizowania planów.</p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><span style="color:#808080;">Gotowość do tworzenia </span></span><br />
Jest to motywacja do rozpoczynania nowych rzeczy. To chęć kształtowania, formowania i skupiania energii w celu tworzenia czegoś nowego. Jest to też odwaga do rozpoczynania nowych odkryć zewnętrznych, jak i wewnętrznych, w tym - co jest bardzo ważne - chęć poszukiwania prawdy i sensu życia oraz zrozumienia, kim jesteśmy i na czym polega tworzenie.<br />
<span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;"><br />
Podejmowanie działań i dynamika </span></span><br />
Jest to energia wprawiania w ruch.<br />
„Dosyć już rozprawiania o cudach l pięknie natury. Chodźmy i zobaczmy ją. Zróbmy to!"<br />
Jeżeli ta energia nie jest zrównoważona, staje się ślepym dążeniem „po trupach do celu".</p>
<p>Zrównoważona - jest dynamiczną mocą, która tworzy cuda.<br />
Nie ma zastanawiania się, czy coś powinno być zrobione, czy nie - niemal samo się robi.</p>
<p>Wszyscy, którzy osiągnęli w życiu coś wielkiego, mieli pod dostatkiem tej samo-napędzającej energii. Jest to również instynktowna i spontaniczna energia dawania i chronienia.<br />
Nie należy jej jednak mylić z żeńskim instynktem matki żywicielki.<br />
Bardzo często, kiedy ukochana osoba jest w niebezpieczeństwie, uaktywnia się ten męski instynkt zapewnienia jej ochrony. Mówienie, że dawanie, zapewnienie ochrony i schronienia to męskie cechy - nie jest stereotypowym przypisywaniem ról: jest to opis jednego z przejawów męskiej energii, a mianowicie dynamicznego tworzenia.<br />
Jeżeli ta energia nie jest zrównoważona, a towarzyszy jej lęk, staje się chciwością i gromadzeniem dla siebie kosztem innych.</p>
<p><span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;">Moc realizowania planów</span></span><br />
Jest to energia osiągania rezultatów, realizowania planów do końca. Mamy tę energię, jeżeli możemy policzyć swoje osiągnięcia, widzieć materializowanie się swoich planów, a nie tylko marzyć o ich spełnieniu. Słyszymy, jak ludzie mówią, że czegoś chcą. Jeżeli nie uda im się tego osiągnąć, oznacza to, że zabrakło im aspektu męskiej energii.</p>
<p>Ten aspekt zna swoją moc i doświadcza jej. Gotowość, działanie i realizowanie planów to męskie aspekty naszej osobowości.</p>
<p>Niektóre kobiety sądzą, że tylko przez mężczyznę mogą dotrzeć do swojej energii męskiej, tak samo jak wielu mężczyzn myśli, że potrzebują kobiety, aby skontaktować się ze swoją żeńską częścią.</p>
<p>To w pewien sposób prawda, gdy w związku ze sobą pozostają osoby w miarę wewnętrznie zrównoważone, uzupełniające się nawzajem i tworzące harmonię.<br />
<strong>Jednak równowaga jest przede wszystkim tworzona wewnątrz nas i </strong><strong>nie zależy od osoby, z którą dzielimy życie. </strong></p>
<p><span style="color:#0000ff;"><strong>Żeński i męski aspekt są zawsze obecne w każdym z nas. </strong></span></p>
<p>Naszym zadaniem jest je tylko zrównoważyć.</p>
<p>Kobiety muszą zrównoważyć nie tylko swoją energię męską, ale również żeńską.<br />
Kobieta, która nie ufa swojej kobiecości, może stać się, z jednej strony, tyranem pełnym złości, którą często kieruje na mężczyzn, a z drugiej strony, biernym męczennikiem.</p>
<p>Mężczyźni powinni również zrównoważyć swoją męską energię. Ileż to razy widzimy mężczyzn przepraszających za swoją męskość.<br />
Są biernymi mięczakami, którymi wszyscy rządzą i popychają, ponieważ zrezygnowali oni ze swojej dynamicznej mocy.<br />
Z drugiej strony, nierównowaga energii męskiej sprawia, że stają się okrutnymi ciemiężycielami, zwłaszcza dla kobiet, nad którymi mogą z łatwością dominować.</p>
<p>Mężczyźni szukają równowagi ze swoją wewnętrzną kobietą poprzez kobiety w swoim życiu - najpierw matkę, a potem inne, które napotykają po drodze - jednak jeżeli ktoś chce znaleźć brakującą część przez relacje  z płcią przeciwną, bez pracy wewnętrznej, nierównowaga może się nawet powiększyć.</p>
<p>Przywrócenie równowagi można zacząć od <strong>zaakceptowania siebie</strong> jako mężczyzny.<br />
Będzie to oznaczać cieszenie się swoją męskością, dostrzeżenie jej piękna, jej bezbronności l dynamicznej siły.<br />
Odrzucenie jakiejkolwiek części jedynie zwiększy nierównowagę.</p>
<h3><span style="color:#000000;">ENERGIA ŻEŃSKA </span></h3>
<p>Energia żeńska przejawia się w następujących dziedzinach:<br />
1. Wyobraźnia, uczucia, pragnienia.<br />
2. Zdolność do działania.<br />
3. Umiejętność bycia.</p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><span style="color:#808080;">Wyobraźnia, uczucia, pragnienia.</span></span><br />
Wyobrażenie sobie upragnionego rezultatu i odczuwanie jego istnienia to wielka moc, jaką daje tej planecie żeński aspekt energii. Ten rodzaj wyobraźni to nie logiczny, intelektualny proces, typowy dla energii męskiej, ale wyobraźnia połączona z odczuwaniem, pragnieniem spełnienia marzeń i aspiracji.<br />
Jest to podstawowe narzędzie manifestowania każdej części rzeczywistości.<br />
Jeżeli energia ta jest niezrównoważona, charakteryzuje się tendencją do odczuwania niepokoju i lęku. Postrzeganie rzeczywistości przez emocjonalny aspekt, w odróżnieniu od postrzegania zimnych, twardych faktów, łagodzi tę rzeczywistość.<br />
Odczuwanie to następny krok po myśleniu. Otwiera on mądrość intuicjyjną. Innymi słowy, intuicja zaczyna działać, kiedy - przez odczuwanie - „wyjdziemy" z intelektu.</p>
<p><strong>Brak emocjonalnej równowagi oznacza zagubienie się w negatywnych emocjach przez utożsamianie się z nimi. </strong></p>
<p>Pragnienie to kolejne narzędzie służące do tworzenia pozytywnej rzeczywistości.<br />
Marzenia, pragnienia i zdrowe potrzeby łączą nas z siłą życiową i stymulują naszą witalność.<br />
Kiedy ta energia jest w nierównowadze, popadamy w uzależnienia.</p>
<p>Kiedy wyobraźnia, odczuwanie i pragnienie współpracują ze sobą, stwarzają przestrzeń dla zamierzonego tworzenia w danej rzeczywistości.<br />
Innymi słowy, żeńska energia stwarza przestrzeń dla aspektu męskiego.</p>
<p><span style="text-decoration:underline;"><span style="color:#808080;">Zdolność do działania .</span></span><br />
Zdolność do działania, tworzenia i realizowania planów to cechy żeńskie. Samo działanie, tworzenie i realizowanie planów są męskimi aspektami energii, ale zdolność do wykonywania tych rzeczy jest wartością żeńską.<br />
Zanim męski czynnik zacznie działać, musi mieć żeńską zdolność do działania, choć nie musi jej demonstrować.<br />
Zdolność do tworzenia leży u początków całego Istnienia, co oznacza, że pierwszą energią była energia żeńska.<br />
W energii zdolności do działania kryje się energia dawania i otrzymywania; energia realizowania się i pozwalania sobie na realizację; energia opiekowania się i pozwalanie na troskę o siebie.</p>
<p><span style="color:#808080;"><span style="text-decoration:underline;">Umiejętność bycia </span></span><br />
Akceptacja, spokojne trwanie i bycie tym, kim jesteśmy, pozwala mądrości intuicyjnej wejść w nasze pole świadomości.</p>
<p>Wyobraźnia, odczuwanie, pragnienie, zdolność do tworzenia i bycie to żeńskie aspekty, które tworzą przestrzeń dla naszej męskiej energii i pozwalają jej działać i tworzyć.</p>
<h3>RÓWNOWAGA</h3>
<p>Te dwa aspekty energii nie mogą funkcjonować bez siebie nawzajem.</p>
<p>Kiedy męska energia chce tworzyć - żeńska wyobraża sobie, odczuwa i pragnie tego.<br />
Energia męska dynamicznie tworzy i działa -podczas gdy żeńska zdolność do tworzenia pozwala, aby działanie mogło nastąpić.<br />
Męski aspekt energii ma moc realizowania planów, natomiast żeński - intuicyjnie przyzwala na realizację.</p>
<h3>NIERÓWNOWAGA</h3>
<p>U wielu osób energia żeńska l męska są w nierównowadze.<br />
Nie wiedząc, co to znaczy być kobietą czy mężczyzną, myślimy o sobie tylko w kategoriach pici.<br />
Albo też zadowalamy się informacjami na temat roli kobiety i mężczyzny, przekazanymi nam przez naszych rodziców, których energie były także niezrównoważone.</p>
<p>Oznakami nierównowagi energii jest albo obrona męskości, albo wyparcie się jej i wręcz przepraszanie za bycie mężczyzną.</p>
<p>U kobiet objawem nierównowagi jest przesada w podkreślaniu swych cech kobiecych lub zaprzeczanie i odrzucanie swej kobiecości.<br />
Każda kobieta i każdy mężczyzna mogą nauczyć się rozumieć żeński i męski aspekt swojej wewnętrznej energii.<br />
Kiedy to się stanie, zaczniemy rozumieć nie tylko osoby pici przeciwnej, ale przede wszystkim zaczniemy rozumieć siebie. Jak często pozwalamy sobie na zaprzestanie poszukiwań i słuchanie intuicji?</p>
<p>Czy potrafimy być równocześnie delikatni i pełni mocy, czy też dominuje tylko jedna cecha - kosztem drugiej?</p>
<p>Jak udaje się nam zrównoważyć działanie z byciem?<br />
Iluż z nas potrafi kochać, ale nie pozwala sobie na przyjmowanie miłości; potrafi dawać, a nie pozwala sobie na przyjmowanie wsparcia i opieki od innych?</p>
<p>Wszyscy jesteśmy, w większym lub mniejszym stopniu, energetycznie niezrównoważeni.</p>
<p>Zbyt dużo energii męskiej wcale nie sprawi, że mężczyzna będzie bardziej męski. Podobnie, zbyt mało energii męskiej lub zbyt dużo żeńskiej nie oznacza, że mężczyzna będzie bardziej tolerancyjny czy kochający.<br />
Stanie się tylko bezsilną ofiarą.</p>
<p>Każda z ról ofiary jest wynikiem nierównowagi pomiędzy żeńskim i męskim aspektem energii.</p>
<p>Jeżeli aspekt żeński przeważa nad męskim, nierównowaga objawia się na różne sposoby. Przede wszystkim możemy utknąć w negatywnych emocjach.<br />
Przechowujemy w sobie urazy i oskarżenia, co prowadzi do chorób.</p>
<p>Nie możemy przebaczyć i zapomnieć urazów z przeszłości.<br />
Brakuje męskiej energii, która mogłaby przemienić ten zastój w integrację.</p>
<p>Jeżeli nierównowaga jest zbyt duża, złość może przekształcić się w potrzebę odwetu. Nawet jeśli zniszczymy w ten sposób siebie, to przecież zemsta jest „rozkoszą bogów".</p>
<p>Energia staje się wówczas destrukcyjna, co w końcu prowadzi do samozniszczenia.</p>
<p>Kiedy przeważa energia męska, kosztem żeńskiej, tłumimy emocje, zamiast w zdrowy sposób je wyrazić.<br />
Z przytłaczającą przewagą energii żeńskiej nigdy skutecznie nie spełnimy naszych marzeń ani nie osiągniemy celów.<br />
„Któregoś dnia to się stanie" - mówimy, ale ten dzień nigdy nie nadchodzi.<br />
Wypowiadamy tylko pobożne życzenia, które się nigdy nie spełniają.<br />
Mamy marzenia i plany, które by się spełniły, gdyby tylko było więcej pieniędzy; gdyby ktoś zaopiekował się dziećmi; gdyby była możliwość rozpoczęcia tego od nowa; gdybym tylko mógł zdobyć ten stopień naukowy; gdyby tylko, gdyby tylko... Jest to oznaka braku męskiej energii, która by dopełniła i zrealizowała plany; jest to życie możliwościami, ale nie rzeczywistością.</p>
<h3><strong>Aby osiągnąć harmonię, musimy zrozumieć żeński i męski aspekt energii oraz zobaczyć, gdzie istnieje nierównowaga. </strong></h3>
<p>Nie jest to takie łatwe, jak się może wydawać, ponieważ istnieje wiele różnych dziedzin w naszym życiu, w których <strong>wzmocniliśmy jeden aspekt kosztem drugiego</strong>.<br />
Na przykład, możemy się czuć zdominowani w życiu osobistym, w związku z drugą osobą, a doskonale funkcjonować w pracy zawodowej.<br />
U niektórych przewaga jednego aspektu może być widoczna we wszystkich dziedzinach.<br />
<strong><br />
Naszym zadaniem jest odkrycie, w jakich dziedzinach brakuje nam energii żeńskiej, a w jakich męskiej. </strong></p>
<p>Odkrycie i obserwowanie ich pozwoli nam odbudować brakującą energię.<br />
Kiedy w jakiejś dziedzinie odkryjemy nadmiar któregoś z aspektów, możemy odwołać się do energii przeciwnej, czyli naszej <strong>wewnętrznej kobiety</strong> lub <strong>wewnętrznego mężczyzny</strong>, aby współpracowali z nami w celu przywrócenia równowagi.</p>
<p>Pozwól im wejść, rozmawiaj z nimi, przestań traktować ich jak kogoś obcego.<br />
Aby przywrócić równowagę, kobieta musi poznać swoją kobiecość, ą mężczyzna zaprzyjaźnić się ze swoją męskością.<br />
Aby zrównoważyć kobiecość, rozmawiaj ze swoją wewnętrzną kobietą i zaprzyjaźnij się z nią.<br />
W celu zrównoważenia męskości trzeba zaprzyjaźnić się ze swoim wewnętrznym mężczyzną.</p>
<p><strong>Nie koncentruj się na wzmocnieniu tylko jednej części, ale na harmonii obydwu</strong>, na ich współpracy, wspólnym działaniu jako jednej siły, służącej do tworzenia rzeczywistości z mocą, elokwencją, majestatem i z miłością.</p>
<p>Kiedy te dwie magiczne części będą współpracować, powstanie w nas równowaga i harmonia, dzięki którym stworzymy pożądaną przez nas doskonałą rzeczywistość.<br />
Odkryjemy również pełnię siebie, swoje prawdziwe Ja, pełnię tego, kim jesteśmy i po co tu jesteśmy.</p>
<p><em>Colin Sisson, Podróż w głąb siebie</em><br />
<strong><br />
Zobacz także :</strong></p>
<p>• <a href="../2007/12/29/zycie-w-harmonii-receptura-wg-lazariewa/">Życie w harmonii</a></p>
<p>• <a href="../2008/04/13/umysl-kontra-cialo/">Umysł kontra ciało</a></p>
<p>• <a href="../2008/01/27/zaakceptuj-i-badz-wolny/">Zaakceptuj i bądź wolny…</a></p>
<p>• <a href="../2008/06/24/wewnetrznie-podzieleni/">Wewnetrznie podzieleni</a></p>
<p>• <a href="../2008/04/13/madrosc/">Mądrość</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ego, osobowość i polowanie na czarownice]]></title>
<link>http://pracownia4.wordpress.com/?p=161</link>
<pubDate>Sat, 05 Jul 2008 19:32:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>iza</dc:creator>
<guid>http://pracownia4.wordpress.com/?p=161</guid>
<description><![CDATA[Jak długo nie wiemy, jak narzędzia używać, tak długo narzędzie używa nas. (Ark)
Mieliśmy tu ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:right;"><em>Jak długo nie wiemy, jak narzędzia używać, tak długo narzędzie używa nas.</em> (Ark)</p>
<p>Mieliśmy tu ostatnio długą wymianę komentarzy, w której co i rusz pojawiał się termin "ego", czasem zastępowany terminem "umysł drapieżnika" albo "gadzi umysł". Dzienia zostawił w komentarzu fragment z Uspieńskiego o niemożliwości wzajemnego rozumienia się ludzi i różnych zakresach znaczeniowych słów dla różnych ludzi. Faktycznie, istna wieża Babel!</p>
<p>Nie mam się broń boże za żadnego nauczyciela i niech ręka broska broni wszystkich przed przyjmowaniem moich słów za prawdę ostateczną. Wydaje mi się jednak, że widzę, w czym tkwi problem i może komuś się to przyda do zrewidowania swoich przekonań, jako impuls do poczytania, pogrzebania w necie, poszukania innych materiałów i poszerzenia swojego zrozumienia. I mam tu na myśli szersze grono niż tylko ostatnio komentujących, bo z podobnym pomieszaniem pojęć spotykałam się już wcześniej i pewnie jeszcze będę się spotykać.</p>
<p>Najpierw uściślenie pojęć. Mamy więc coś, co Castaneda nazywa metaforycznie "umysłem drapieżnika", Gurdżijew "organem kundabuffer", co nazywane jest też "gadzim umysłem", "fałszywą osobowością", "licznymi 'ja'", "zderzakami" i czym tam jeszcze... Czym to jest i skąd się bierze? Tu po raz kolejny zachęcam zainteresowanych do uważnego przeczytania <a href="http://pracownia4.wordpress.com/2007/08/21/zderzaki-programy-umysl-drapieznika/">tego</a> wpisu. Zwróćcie uwagę na przykład na te akapity:<br />
<!--more--></p>
<blockquote><p>Okresy szczytowej afektywnej intensywności angażują rozwijające się dziecko w intensywne doświadczenia uczenia się stosunku do samego siebie i do innych (włącznie ze światem w ogólności) i są to doświadczenia, które składają się na obciążone silnymi emocjami obwody pamięci w rozwijającym się mózgu i mogą w późniejszym życiu stać się bardzo szkodliwymi „programami” czy przejawami „Umysłu drapieżnika”.</p>
<p>Owe struktury obciążonej silnymi emocjami pamięci utworzone w stanach szczytowej afektywności stanowią podstawę systemu motywacyjnego danej osoby – co uważa ona za niezbędne dla przetrwania, jak zdobyć to, czego potrzebuje i jak uniknąć tego, co bolesne czy zagrażające przeżyciu.</p></blockquote>
<p>Dziecko ma potrzeby i oczywiście usiłuje te potrzeby zaspokoić. Prosta droga rzadko prowadzi do celu, dziecko uczy się sztuczek, obchodzenia naokoło. Im staje się starsze, tym wymyślniejsze i bardziej skrystalizowane stają się jego metody. Jednocześnie wielokrotnie spotyka się z odmową zaspokojenia swoich potrzeb, w tym potrzeb emocjonalnych. Jego małe "ja" doznaje ran, nie rozumie tego, ale musi sobie z tym jakoś samo radzić. Więc gipsuje biedulina te rany. Ten gips na ranach to gurdżijewowskie bufory, w języku psychologii - prymitywne mechanizmy obronne. To sposób radzenia sobie ze światem, zdobywania tego co potrzebne czy chciane i unikania psychicznego bólu. Oczywiście wszystko dzieje się automatycznie, dziecko nie uświadamia sobie tego. Ale powoli rozwija i wzmacnia swoją fałszywą osobowość, a o innej, tej prawdziwej, nieukształtowej, malutkiej, stłamszonej, nie ma pojęcia. Im bardziej chore są układy w domu rodzinnym i najbliższym otoczeniu, tym więcej ran, więcej gipsu, tym dalej do prawdziwego Ja.</p>
<p>Młody człowiek dorasta i bierze siebie takim jakim się zna za coś prawdziwego, własnego i drogiego. Nie ma pojęcia o tym, że manipuluje, że daje sobą manipulować, że manipulacji wręcz szuka. Jeśli rodzice interesowali się nim tylko w negatywny sposób, czyli byli dla niego obecni tylko albo głównie po to, żeby skarcić, poniżyć, zbić - z tym będzie w przyszłości kojarzył miłość i tego będzie szukał w związkach. Niekoniecznie w dokładnie tym samym kostiumie, ale schematy będą identyczne.</p>
<p>Taki człowiek nie ma prawdziwego charakteru, nie kieruje swoim zachowaniem, jedynie reaguje. Jak wydaje mu się, że ktoś daje mu marchewkę - będzie się łasił, jak odbiera czyjeś zachowanie za agresywne - będzie gryzł. Jest jak chorągiewką na wietrze kierują nim impulsy, nieuświadomione emocje, wymyślone teorie. Emocje czują jedno, umysł myśli drugie, a ciało robi jeszcze coś innego. Stan taki opisuje dobrze pewnie znana przypowieść o zaprzęgu:</p>
<blockquote><p>
Obraz przedstawia cechy człowieka jako powóz. Ciało fizyczne wyobrażone jest przez sam powóz, konie reprezentują zmysły, uczucia i namiętności; woźnica to zespół możliwości intelektualnych włącznie z rozsądkiem, osoba siedząca w powozie jest mistrzem.</p>
<p>W swoim normalnym stanie cały system działa perfekcyjnie: woźnica mocno trzyma lejce i prowadzi konie w kierunku wskazanym przez mistrza. W przeważającej większości wypadków tak się jednak nie dzieje. Przede wszystkim nieobecny jest mistrz. Powóz musi go odnaleźć i czekać na jego dyspozycje. Wszystko jest w złym stanie: osie są nienasmarowane i skrzypią; koła są źle ustawione; dyszel niebezpiecznie wisi; konie, choć szlachetnej rasy, są brudne i niedożywione; uprząż jest zniszczona, a lejce słabe. Woźnica zasnął: ręce opuścił na kolana i z trudem trzyma lejce, które w każdej chwili mogą z nich wypaść.</p>
<p>Mimo to powóz wciąż jedzie, ale sposób, w jaki to robi, nie zapowiada powodzenia. Opuściwszy drogę stacza się ze zbocza tak, że powóz pcha teraz konie, które nie mogą go zatrzymać. Woźnica, pogrążony w głębokim śnie, kołysze się na siedzeniu i w każdej chwili może spaść. Taki powóz, rzecz jasna, czeka smutny los.</p>
<p>Obraz ten daje niezwykle trafną analogię dla stanu większości ludzi i warto go wziąć za przedmiot medytacji.</p></blockquote>
<p>Mimo że cytat pochodzi z <a href="http://www.quantumfuture.net/pl/gnoza1.htm">Murawiewa</a> i tej samej lub podobnej alegorii używali też inni nauczyciele duchowi, to tak naprawdę nie mówimy tu o ezoteryce, IV Drodze czy innych duchowych naukach, Do nich ciągle nam daleko. Dlaczego? Bo maszyna jest zepsuta, a w najlepszym wypadku bardzo rozregulowana. Nie nauki duchowe są na tym etapie potrzebne, a porządna praca psychologiczna, może i rozsądnie wybrana psychoterapia.</p>
<p>Uwspółcześniając powyższą alegorię: zanim będziemy mogli myśleć o Formule I, trzeba doskonale poznać budowę i zasady działania samochodu, nauczyć się wsłuchiwć w pracę podzespołów i wychwytywać wszystkie niepokojące dźwięki no i doskonale opanować kierowanie nim. W dorosłe życie nie wchodzimy jednak z nowiutkim samochodem prosto z salonu. Wnosimy w nie samochód zepsuty, w dodatku niełatwo dojść do tego, co mu dolega. Zachowuje się nieprzewidywalnie, a nawet te części, które w przeciętnych okolicznościach wydają się działać prawidłowo, zawodzą w krytycznych momentach i często udaje się auto zatrzymać dopiero na skraju przepaści. Nie mamy wyjścia, musimy tym autem jeździć - ale powinniśmy to robić ostrożnie, nie dowierzać mu, bacznie je obserwować i notować wszystko, co uda nam się zauważyć, Po dość długim czasie obserwacji tego, jak auto się zachowuje w rozmaitych sytuacjach, możemy zacząć analizowanie i wyciąganie wniosków. W międzyczasie - na przykład leżąc w gipsie po wypadku albo czekając na odbiór samochodu z warsztatu, gdzie prowizorycznie zostało coś załatane - mieliśmy okazję trochę się poduczyć z mądrych książek o tym, jakie awarie występują najczęściej, jakie bywają ich przyczyny i  jak sobie z nimi poradzić.</p>
<p>Z samochodem rzecz jasna sprawa jest znacznie prostsza niż z żywym organizmem - myślącym i czującym. Praca wstępna nad własną maszyną zajmuje więc lata. Na przeszkodzie staje mnóstwo czynników. Jeśli ktoś jest dostatecznie uparty, ma szansę w końcu swoją maszynę poznać i naprawić. Zna swój samochód jak własną kieszeń i wie, jak o niego zadbać, na ile można mu zaufać, na co uważać, czego się wystrzegać, a czemu zapobiegać. Umie nim kierować, i to nie tylko na pustych i gładkich szosach, ale w dużym ruchu, na wertepach, w deszczu i na lodzie. Stał się panem swojej maszyny. Ukształtował i wzmocnił swój charakter, swoją osobowość (tak, tak, swoje ego!). Ta osobowość to dalej maszyna, narzędzie, zasadnicza różnica polega jednak na tym, że to my jej używamy, a nie ona nas. Potrafimy świadomie wykorzystywać swoje atuty, wiemy kiedy swoją osobowość (albo uczucia) otwarcie ujawniać, a kiedy coś ukryć, wybieramy sposób reagowania na zachowania innych ludzi w zależności od tego, z kim mamy do czynienia i od sytuacji, panujemy nad szalejącymi czasem hormonami, potrafimy wytknąć sobie cel i do niego dążyć nie pobłażając sobie kiedy nie czas na to, potrafimy nie manipulować innymi i nie dawać manipulować sobą.</p>
<p>Więc nie wylewajmy dziecka z kąpielą, nie krzyczmy, że ego jest złe, że osobowość to wróg, nie krzyczmy na innych, że są tacy czy owacy, nie rzucajmy na lewo i prawo terminami, których znaczenia dobrze nie zrozumieliśmy, kochani, spójrzmy na siebie, a innym pozwólmy robić co chcą i być jakimi chcą, o ile nie próbują wyrządzić nam czy naszym bliskim krzywdy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak polubić...nielubianą pracę]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=710</link>
<pubDate>Fri, 04 Jul 2008 18:50:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=710</guid>
<description><![CDATA[

„Mam głębokie poczucie spełnienia dzięki temu wszystkiemu, co robię&#8221;.
Czy nie byłoby]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/bored1.jpg" /></p>
<p><span style="color:#808080;"><em><br />
„Mam głębokie poczucie spełnienia dzięki temu wszystkiemu, co robię".</em></span><br />
Czy nie byłoby wspaniale, aby powyższe twierdzenie stało się dla ciebie prawdziwe?<br />
Czy przypadkiem nie ograniczasz sam siebie myśląc:<br />
<em>Nie mogę znieść tej pracy.<br />
Nienawidzę szefa.<br />
Nie zarabiam wystarczająco dużo. Nie doceniają mnie w pracy.<br />
Nie mogę dogadać się z ludźmi w pracy. Nie wiem, co chciałbym robić.</em></p>
<p>To jest negatywne, obronne myślenie.<br />
Co dobrego z sobą niesie? Jest to podejście do zagadnienia od niewłaściwej strony.<br />
Jeśli macie zajęcie, na którym wam nie zależy, jeśli chcecie zmienić stanowisko, jeśli macie kłopoty w pracy lub ją straciliście - oto najlepszy sposób potraktowania problemu:<br />
Zacznijcie odnosić się życzliwie do swojej aktualnej pracy.<br />
Zrozumcie, że jest to tylko stopień na waszej ścieżce. Jesteście w tym właśnie punkcie, bo takie były wasze wzorce myślowe. Jeśli „oni" nie traktują was tak, jak chcielibyście być potraktowani, to w waszej świadomości jest jakiś wzorzec wywołujący takie właśnie zachowania. A więc zastanówcie się nad swoją aktualną pracą lub nad tą, jaką mieliście ostatnio, i zacznijcie życzliwie traktować wszystko - budynek, windę lub schody, pokoje, umeblowanie i urządzenia, ludzi, dla których pracujecie, i ludzi, z którymi pracujecie, oraz absolutnie każdego klienta.</p>
<p>Zacznijcie utwierdzać się w przekonaniu, że: „Zawsze pracuję dla wspaniałego szefa", „Mój szef traktuje mnie z szacunkiem i grzecznie" i „Mój szef jest wspaniałomyślny i łatwy we współpracy". To się przeniesie na całe wasze życie, a kiedy sami zajmiecie kierownicze stanowisko, będziecie także właśnie tacy.<br />
Pewien młody mężczyzna miał rozpocząć nową pracę i był zdenerwowany. Przypominam sobie, jak mówiłam: „Dlaczego miałoby ci się nie udać? Oczywiście odniesiesz sukces. Otwórz swoje serce i pozwól rozwinąć się twoim uzdolnieniom. Odnieś się życzliwie do układów, w jakich się znalazłeś, i ludzi, z którymi i dla których pracujesz, absolutnie każdego klienta, a wszystko pójdzie dobrze".<br />
Zrobił tak i odniósł sukces.</p>
<p>Jeśli chcesz opuścić swoje miejsce pracy, zacznij przekonywać się, że oddajesz swoją aktualną pracę z miłości osobie, która będzie zachwycona możnością przejęcia jej. Wiedzcie, że są ludzie czekający dokładnie na to, co ty masz do zaoferowania, i że spotykacie się na szachownicy życia na równych prawach.</p>
<h3>Afirmacja pracy</h3>
<p>„Jestem całkowicie otwarty i przygotowany do objęcia wspaniałe-go nowego stanowiska, na którym wykorzystam wszystkie moje uzdolnienia i możliwości. Pozwolą mi one na twórcze spełnienie. Pracuję dla ludzi i z ludźmi, których kocham i którzy mnie kochają i szanują, miejsce pracy mi odpowiada, a wynagrodzenie jest dobre".<br />
Jeśli jest w pracy ktoś, kto wam przeszkadza, potraktujcie go przyjaźnie, ilekroć o nim pomyślicie. W każdym z nas jest choćby jedna dobra cecha. I choć nie staniemy przed takim wyborem, każdy z nas mógłby zostać Hitlerem lub Matką Teresą. Jeśli osoba ta jest krytyczna, postarajcie się podkreślać, że jest ona miłym człowiekiem i dobrze jest z nią być. Jeśli są to ludzie zrzędliwi, podkreślajcie ich radosny i miły stosunek do wszystkich wokół. Jeśli są okrutni, podkreślajcie ich łagodność i współczucie. Jeśli w danej osobie zobaczy cię tylko dobre cechy, to cechy te zostaną wam przez nią okazane, bez względu na to, jaka będzie ona dla innych.</p>
<h3>Przykład</h3>
<p>Nowa praca mojego pacjenta polegała na grze na fortepianie w klubie, którego szef znany był z podłości i grubiaństwa. Pracownicy zwykli byli nazywać go za jego plecami „śmierć". Proszono mnie o pomoc w tej sytuacji.<br />
Odpowiedziałam: „We wnętrzu każdej bez wyjątku osoby są wszystkie dobre cechy charakteru. Bez względu na to, jak inni ludzie na niego reagują, nie ma to nić wspólnego z tobą. Ilekroć pomyślisz o tym człowieku, potraktuj go z miłością. Utwierdzaj się w przekonaniu, że zawsze pracujesz dla znakomitych szefów. Czyń to wielokrotnie".<br />
Przyjął moją radę i zastosował się do niej dokładnie.<br />
Mój pacjent zaczął otrzymywać ciepłe pozdrowienia i wkrótce szef zaczął wręczać mu premie i znalazł inne kluby, w których mógł on grywać. Inni pracownicy, którzy kontynuowali swoje negatywne myślenie o szefie, w dalszym ciągu byli źle traktowani.<br />
Jeśli lubisz swoją pracę, lecz masz poczucie, że nie płacą ci wystarczająco, zacznij przyjmować z wdzięcznością swoje dotychczasowe wynagrodzenie.<br />
Wyrażanie wdzięczności za to, co już mamy, pozwala temu wzrastać.<br />
Utwierdzaj się w wierze, że otwierasz teraz swoją świadomość na większą zamożność i że CZĘŚCIĄ tej zamożności jest wyższe wynagrodzenie.<br />
Utwierdzaj się w przekonaniu, że zasługujesz na podwyżkę nie z przyczyn negatywnych, lecz po prostu dlatego, że jesteś bardzo wartościowy dla firmy i firma chce się z tobą podzielić zyskami. Staraj się pracować jak najlepiej, wtedy Wszechświat będzie wiedział, że zasługujesz, aby awansować cię na inną i nawet lepszą pozycję.<br />
Twoje obecne miejsce wyznacza ci twoja świadomość. Świadomość albo zatrzyma cię w obecnym miejscu, albo wyniesie na lepsze stanowisko. To zależy od ciebie.</p>
<p><em>L. Hay "Możesz uzdrowić swoje życie"</em></p>
<p><strong>Poczytaj także:<br />
</strong></p>
<p>• <a href="../2008/01/09/podswiadomosc-kluczem-do-bogactwa/">Podświadomość - kluczem do bogactwa</a></p>
<p>• <a href="../2008/04/12/slownictwo-sukcesu/">Słownictwo sukcesu</a></p>
<p>• <a href="../2008/03/01/the-secret/">Tajemnica szczęścia, zdrowia i pomyślności - “The Secret”</a></p>
<p>• <a href="../2007/12/13/co-cie-powstrzymuje-przed-realizacja-marzen/">Co cię powstrzymuje przed realizacją marzeń?</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nowy stan świadomości]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=707</link>
<pubDate>Thu, 03 Jul 2008 17:43:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=707</guid>
<description><![CDATA[
Kilka technik - jak poszerzyć swoją świadomość:
STOP!
Zacznij wykonywać tę prostą metodę p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/openmind.jpg" /><br />
Kilka technik - jak poszerzyć swoją świadomość:</p>
<h3>STOP!</h3>
<p>Zacznij wykonywać tę prostą metodę przynajmniej sześć razy dziennie.<br />
Za każdym razem trwa ona tylko pół minuty, zatem całość zabierze ci trzy minuty dziennie To najkrótsza technika medytacji na świecie' Cała sprawa polega na tym, abyś robił to <strong>nagle</strong>.<br />
Idąc ulicą nagle przypominasz sobie o STOP. Zatrzymaj się, zatrzymaj się zupełnie, żadnego ruchu. Bądź obecny tu i teraz przez pół minuty. W jakiejkolwiek sytuacji się znajdziesz - zatrzymaj się kompletnie i <strong>bądź uważny wobec tego, co się dziej</strong>e. Po upływie pół minuty ruszaj znów i. powtarzaj tę metodę przynajmniej sześć razy dziennie.<br />
Jeśli nagle stajesz się obecny tu i teraz, cała energia ulega przemianie. Ciągłość twojego umysłu przerywa się. Jest to tak nagłe, ze umysł nie potrafi stworzyć nowej myśli tak szybko. Potrzebujesz nieco czasu, gdyż umysł został zaskoczony.<br />
Gdziekolwiek jesteś, w momencie, gdy będziesz o tym pamiętał, wyszarpnij się swojemu istnieniu i zatrzymaj się. Nie tylko ty staniesz się świadomy. Wkrótce także poczujesz, ze inni stają się świadomi twojej energii, świadomi ze coś się stało.<br />
- nieznane zapukało do ciebie.</p>
<h3>"NIE DWA"</h3>
<p>Jest to jedna z najstarszych mantr. Kiedykolwiek czujesz się podzielony, niezintegrowany - kiedykolwiek widzisz, że dwoistość wkrada się do twojego istnienia, powiedz sobie w duchu: "nie dwa". Ale powiedz to uważnie, nie powtarzaj w sposób mechaniczny.<br />
Kiedykolwiek czujesz przypływ miłości, powiedz: "nie dwa", <strong>w przeciwnym razie nienawiść już czeka,</strong> gdyż miłość i nienawiść są jak polówki jabłka. Gdy czujesz nienawiść, powiedz: "nie dwa".<br />
Kiedy jesteś przywiązany do życia, powiedz: "nie dwa". Kiedy czujesz lęk przed śmiercią, powiedz: "nie dwa".<br />
To powiedzenie powinno być twoim <strong>zrozumieniem</strong>. Powinno być wypełnione inteligencją, przejrzystością, a wtedy poczujesz głębokie wewnętrzne rozluźnienie, poczujesz poszerzenie świadomości.</p>
<h3>"JESTEŚ TU?"</h3>
<p>Wypowiadaj swoje własne imię, rano, wieczorem, po południu... Nie tylko wypowiadaj je, ale także odpowiadaj na nie. Czyń to głośno, nie obawiaj się reakcji ze strony innych ludzi. Jesteś wystarczająco przestraszony przez innych, tak naprawdę oni już zniszczyli cię lękiem.<br />
Nie obawiaj się, nawet w środku domu towarowego musisz pamiętać, aby wypowiedzieć głośno swoje imię:<br />
- "Zdzisiu, jesteś tu?"<br />
I równie głośno odpowiedz:<br />
- "Jestem, proszę pana!"</p>
<h3>TAK</h3>
<p>Przez jeden miesiąc podążaj drogą, która mówi TAK". Przez jeden miesiąc nie podążaj drogą, która mówi "NIE" Zacznij <strong>współpracować z TAK</strong> - jest to droga, dzięki której się zjednoczycie. Zintegrujecie.  NIE nigdy nie prowadzi do jedności. Natomiast TAK pomaga, gdyż TAK jest akceptacją, TAK jest ufnością, TAK jest modlitwą. Umieć powiedzieć TAK, jest religijne.<br />
Drugą rzeczą, o której musisz pamiętać to, że "NIE" nie może być wypierane, brutalnie zwalczane - Jeśli je wyprzesz, stanie się silniejsze, pewnego dnia eksploduje i zniszczy twoje TAK. Zatem nigdy nie wypieraj NIE, po prostuje ignoruj.<br />
Istnieje ogromna różnica pomiędzy wypieraniem a ignorowaniem. Ignorować znaczy rozpoznawać NIE i mówić "wiem, ze tu jesteś, ale ja będę podążał za TAK". W ten sposób nie wypierasz, nie mówisz "wynoś się, zjeżdżaj stąd, nie chcę mieć z tobą nic wspólnego" <strong>Nie mów nic w gniewie</strong>, nie staraj się wyrzucić NIE do swojego podświadomego umysłu.<br />
Po prostu rozpoznawaj NIE, ale podążaj za TAK - bez żalu, bez skargi, bez gniewu.</p>
<p>Ignorowanie to najlepszy sposób, aby uciszyć NIE Jeśli będziesz z nim walczył, staniesz się jego ofiarą, subtelną ofiarą, NIE już wygrało, Gdy walczysz z NIE, mówisz "nie" do NIE.</p>
<p>Przez jeden miesiąc podążaj za TAK i nie walcz z NIE.<br />
Będziesz zaskoczony widząc jak NIE z dnia na dzień staje się marne i chudziutkie, gdyż głoduje, a pewnego dnia zobaczysz, że NIE nie żyje. A gdy nie ma juz NIE, cała energia zaangażowana w NIE jest uwolniona. I ta energia uczyni twoje TAK  - wszechogarniającym.<br />
<em>Osho, Budda drzemie w Zorbie</em></p>
<p><strong>Powiązane posty:</strong></p>
<p>• <a href="../2008/02/27/dzien-uwagi/">Dzień Uwagi</a></p>
<p>• <a href="../2008/05/17/zrob-cos-inaczej-niz-dotychczas/">Zrób coś inaczej niż dotychczas !</a></p>
<p>• <a href="../2008/06/03/medytacja-chodzaca/">Medytacja chodząca</a></p>
<p>• <a href="../2008/02/23/palenie-papierosow-a-medytacja/">Medytacja a palenie papierosów</a></p>
<p>• <a href="../2007/11/23/tak-czy-nie/">Mówić: tak - czy nie?</a></p>
<p>• <a href="../2007/12/04/czy-jestes-podzielony-na-dobrego-i-zlego/">Czy jesteś podzielony na “dobrego” i “złego”?</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Filtry jeszcze raz filtry]]></title>
<link>http://arkadiuss.wordpress.com/?p=40</link>
<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 21:49:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>Arkadius</dc:creator>
<guid>http://arkadiuss.wordpress.com/?p=40</guid>
<description><![CDATA[Jak kojarzy Ci się Taniec ? Zapewne różnie może Ci się wydawać boski lub fajny gdy jesteś kob]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jak kojarzy Ci się Taniec ? Zapewne różnie może Ci się wydawać boski lub fajny gdy jesteś kobietą. Zarazem gdybym spytał się Ciebie czy lub