<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>rajdy-przygodowe &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/rajdy-przygodowe/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "rajdy-przygodowe"</description>
	<pubDate>Sun, 12 Oct 2008 01:03:43 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Harpagan - po co to komu?]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/?p=137</link>
<pubDate>Wed, 09 Apr 2008 13:16:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2008/04/09/harpagan-po-co-to-komu/</guid>
<description><![CDATA[No właśnie, co właściwie ciągnie ludzi na Harpagany i inne tego rodzaju imprezy? Sławy z tego ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie, co właściwie ciągnie ludzi na <a href="http://www.harpagan.gda.pl/rajd/aktualnosci.php">Harpagany</a> i inne tego rodzaju imprezy? Sławy z tego nie ma, nawet jeżeli sie pobije rekord Polski to i tak pies z kulawą nogą o tym nie wspomni a 99,9 % populacji nie ma pojęcia o co chodzi (a gdyby mieli, to pewnie by z politowaniem wzruszyli ramionami). Pieniędzy też się na tym żadnych nie zrobi bo poziom zainteresowania jest tak niski, że nawet wioskowy sklep z  mięsem niczego nie zasponsoruje, nie mówiąc już o większych firmach.</p>
<p>Tak sobie rozmyślałem siedząc ostatnio w domu i kurując kontuzjowaną po półmaratonie nogę (bo w końcu do Harpa tylko 9 dni!) i przyszło mi do głowy kilka powodów, dla których normalni z pozoru ludzie wybierają się ganiać przez 24 godziny po lesie.</p>
<ul>
<li><strong>Powód statusowo - hierarchiczny. </strong>Istnieją wśród ludzi działania "niejawne", które jednak zajmują im wiele czasu i energii. Jednym z nich, jeżeli nie najważniejszym, jest konkurencja o pozycję w tzw. stadzie i próby poprawy swojego statusu w zestawieniu z innymi. Przyczyny tego są oczywiście czysto ewolucyjne i sprowadzają się do lepszego dostępu do zasobów (materialnych i nie) i partnerów jaki wiąże się z wyższym statusem. W naszym "cywilizowanym" społeczeństwie przyjęło się mierzyć miejsce w hierarchii takimi wskaźnikami jak wykształcenie, dochody, sława, pozycja społeczna. Wszystko to bardzo piękne, ale nie zapominajmy, że przed tysiącami lat najważniejsze były raczej  siła i odporność fizyczna, dobre zdrowie i kondycja, odwaga, inteligencja i upór. Osobnik, który wykazał się tymi cechami i jeszcze udowodnił, że potrafi bez szwanku wyjść z trudnych/niebezpiecznych sytuacji poprawiał w sposób znaczny swoje szanse na zwycięstwo w wyścigu ewolucyjnym. Sądzę, że nawet i w naszych czasach te lekcje nie poszły w niepamięć. Być może w sposób nieświadomy, ale   w dalszym ciągu cenimy sobie osoby sprawne, silne, konsekwentne, potrafiące stawiać czoła wyzwaniom. A takim jest bez wątpienia np. rajd w rodzaju Harpagana. Być może więc ci, którzy stają na starcie tej i innych "ekstremalnych" imprez chcą po prostu (podświadomie) pokazać światu swoją siłę, sprawności i odporność?</li>
<li><strong>Powód "narcystyczny". </strong>Innymi słowy - a co to nie ja! Nie da się ukryć, Harpagan i inne podobne zabawy to nie jest bułka z masłem. Ukończenie takiego rajdu wymaga mocnej psychy, dobrej kondycji, odporności na ból, zmęczenie i brak snu, żelaznej konsekwencji i porządnej nawigacji. Nie mówiąc już o łamaniu konkretnych czasów, wykręcaniu rekordów itd. Co więcej - to nawet nie jest przyjemne! Każdy, kto miał okazję znaleźć się w środku lasu, nad ranem, w deszczu, przemarznięty, głodny, po 30 godzinach bez snu, z odparzonymi stopami i ze świadomością, że nie ma pojęcia gdzie jest a do końca rajdu jeszcze 20 kilosów i trzeba zaliczyć trzy punkty kontrolne po drodze, może potwierdzić, że nic miłego w tym doświadczeniu nie ma!  A jednak z roku na rok na rajdy zgłasza się więcej i więcej ludzi, a niektórzy - o dziwo - robią to nawet po kilka razy z rzędu!  Masochiści jacyś czy co? Żeby z własnej woli wystawiać się na podobne katusze i to bez nadziei na jakąkolwiek konkretną nagrodę? Powoli - jak wiadomo, jedną z najważniejszych <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb">potrzeb psychologicznych</a> człowieka jest potrzeba posiadania dobrego mniemania o sobie czy też tzw. samorealizacji. Tę potrzebę zaspokaja się przez różnego rodzaju osiągnięcia i wyczyny a także używanie i rozwijanie do maksimum posiadanych zdolności i umiejętności. I tu cały klucz do zagadki rajdów (czy może jeden z kluczy). O ile większość ludzi realizuje te potrzeby przez osiągnięcia "zwykłe" - szkolne, zawodowe itd. (a część, niestety, w ogóle ich nie realizuje) o tyle niektórym potrzeba wyzwań nieco bardziej "ekstremalnych", pojmowanych w myśl zasady - im gorzej, tym lepiej. Przecież wiadomo, że nikt na rajdy nie jeździ dla przyjemności, prawda;-)? Rzeczy łatwe i przyjemne są niewarte zachodu i nie stanowią żadnych tak naprawdę osiągnięć! W końcu to nie sztuka zabić kruka albo sowę trafić w głowę... Ale ukończyć 100-kilometrowy rajd na orientację ( a jeszcze w deszczu, mrozie i po ciemku, hmmm...) - to jest coś! Nawet jeżeli nie ma z tego kasy ani zaproszeń do tokszołów, to sama świadomość, że byłem w stanie stawić czoła wyzwaniu wystarcza, żeby poprawić mniemanie o sobie i podnieść poziom "samorealizacji" - a to jest być może ważniejsze niż wszystkie pieniądze i nagrody świata...</li>
<li><strong>Powód "powrót do przeszłości".</strong> Podobno natura ciągnie <a href="http://www.wilq.pl/">wilqa</a> do lasu, prawda? Zdaje mi się, że ta odwieczna prawda ma zastosowanie też w przypadku Naczelnych, włącznie z ludźmi. Nawiązuję tu oczywiście do mojego ostatniego konika, czyli szeroko pojętej "<a href="http://wloczykij.wordpress.com/2008/01/19/silny-i-zdrowy-jak-jaskiniowiec-czyli-wstep-do-paleo-logii/">paleo-logii</a>" - opartej na założeniu, że współcześni ludzie dużo bardziej przypominają naszych jaskiniowych/paleolitycznych przodków niż sie to na pozór wydaje. Każdy gatunek wyewoluował w jakichś warunkach i do tychże jest najlepiej przyzwyczajony. Co za tym idzie w tych warunkach będzie szczęśliwy, a w innych - zdołowany. <em>Vide</em> dzikie zwierzęta trzymane w ZOO itd..  Jak pokazują badania archeologiczne i antropologiczne, gatunek ludzki w stanie pierwotnym (tzn. przed rewolucją rolniczą) egzystował (przez dziesiątki tysięcy lat) na poziomie plemion zbieracko - łowieckich. Takie plemię żyło w sposób nomadyczny, przemieszczając się z miejsca na miejsce w poszukiwaniu jedzenia, wody itd. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że większość życia upływała tym ludziom w sposób niewiele różniący się od takiego np. rajdu Harpagana! Innymi słowy - całymi dniami zasuwali po lesie tropiąc zwierzynę lub rozglądając się za grzybami czy innym jadalnym zielskiem. A potem jeszcze musieli te łupy zanieść na własnym grzbiecie do obozowiska, nie zgubić sie po drodze (orientacja!), nie dać się ograbić konkurencyjnemu plemieniu ani lokalnym drapieżnikom itd. I tak przez setki pokoleń i tysiące lat. Jak wiadomo, w ewolucji wygrywa najlepiej przystosowany, co znaczy, że po jakimś czasie przy życiu pozostali (i wydali na świat potomstwo) tylko ci, którzy w takim tropieniu/zbieraniu/nawigowaniu byli najlepsi i najefektywniejsi. A my wszyscy, jak tu żyjemy, jesteśmy tych  prehistorycznych napieraczy potomkami. Z tym, że nie mamy już gdzie ani po co napierać. Dla większości ludzi największy las to lokalny park miejski a po jedzenie wystarczy wyjść do osiedlowego sklepu (pamiętacie co napisałem o zwierzętach trzymanych w sztucznych warunkach?). Niby znakomita sytuacja, co? Nie trzeba się męczyć, narażać życia, wszystko mamy podane na tacy. A jednak wiele osób z własnej woli wybiera się na wariackie, bezcelowe wyrypy na 100 km, rajdy przygodowe, trekkingi w zapomnianych przez Boga i ludzi górach itp. Dziwni jacyś, nie? A właśnie, że niekoniecznie. Powiedziałbym nawet, że najzupełniej normalni! Po prostu, są  ludzie, którzy nie czują się do końca dobrze w sztucznym, cywilizowanym swiecie, który sami sobie wybudowaliśmy i raz na jakiś czas odzywa się w nich "<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zew_krwi">zew krwi</a>" - jakiś nie do końca sprecyzowany głos, który sprawia, że na kilka dni opuszczają ciepłe mieszkania z bieżącą wodą i ogrzewaniem po to, żeby w deszczu, wietrze i egipskich ciemnościach ganiać z mapami po lesie. I być może wtedy mogą poczuć się przez chwilę jak ich pra-pra-pra(...)dziadkowie 30 tys. lat temu, czyli -  jak prawdziwi ludzie. Nie będę tu wpuszczał się w rozważania czy istnieje coś takiego jak pamięć gatunkowa/genetyczna, ale myślę, że większość z nas, na jakimś pierwotnym, instynktownym poziomie czułaby się dobrze, mogąc na jakiś czas wyrwać się ze sztucznego świata, który otacza nas na co dzień i poczuć się jak pradawni napieracze, od których się wywodzimy;-).</li>
</ul>
<p>No i tak by to wyglądało. Wymaga to wszystko dwóch niewielkich sprostowań/uściśleń. Po pierwsze, wymienione powyżej mechanizmy są w przeważającej większości (może oprócz drugiego) podświadome i pewnie większość ludzi nie zdaje sobie z ich działania sprawy, chyba że są na wysokim poziomie rozwoju duchowego i opanowali sztukę introspekcji... Ja na przykład nie byłbym w stanie dokładnie określić, co mnie tak naprawdę goni do udziału w Harpaganach itp. Po drugie zaś, żaden z tych powodów nie wyklucza w jakikolwiek sposób pozostałych i motywacja u większości zawodników jest jakąś mieszanką wszystkich trzech albo i jeszcze innych, które mi nawet nie przyszły do głowy.</p>
<p>W każdym razie, do najbliższego Harpagana pozostało już tylko 9 dni! Kto się wybiera?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Anglojęzyczna blogosfera rajdowa - wybrane przykłady]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/12/27/anglojezyczna-blogosfera-rajdowa-wybrane-przyklady/</link>
<pubDate>Thu, 27 Dec 2007 19:34:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/12/27/anglojezyczna-blogosfera-rajdowa-wybrane-przyklady/</guid>
<description><![CDATA[

 
autor fotki: Soctech
&nbsp;
Kuerti opublikował jakiś czas temu artykuł o rajdowej blogosferze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div align="left">
<div align="center"></div>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;" align="center"> <img src="http://wloczykij.wordpress.com/files/2007/12/eng_maly.jpg" height="160" width="420" /></p>
<p class="MsoNormal" align="center"><i><span style="font-size:8pt;">autor fotki: <a href="http://www.flickr.com/photos/soctech/">Soctech</a></span></i></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;" align="center">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">Kuerti opublikował jakiś czas temu <a href="http://grzegorz-luczko.pl/?p=286">artykuł o rajdowej blogosferze w Polsce</a>. Można tam znaleźć kilka słów o blogach i ich popularności w Internecie, poparte liczbą wyników, wypluwanych przez Google na hasło „blog”. Główna treśc wpisu to prezentacja pisanych po polsku blogów poświęconych tematyce (mniej lub bardziej) związanej z Rajdami Przygodowymi i pokrewnymi dziedzinami. Bardzo dobry punkt wyjścia dla kogoś, kto chciałby dowiedzieć się więcej na ten temat a nie ma czasu/ochoty na samodzielne przekopywanie się przez tony informacji dostępnych w sieci (mój skromny blog też się tam znalazł).</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">O ile obecność tematyki AR w polskiej blogosferze to na pewno rzecz godna pochwały i rozwijania, o tyle nie da się nie zauważyć, iż dominującym językiem Internetu jest angielski, a liczba polskich blogów w ogóle jest o kilka rzędów wielkości mniejsza od liczby tych anglojęzycznych. Co za tym idzie, istnieje też odpowiednio więcej stron poświęconych napieraniu i rajdom przygodowym napisanych w mowie Szekspira. Z różnych przyczyn są też one przeważnie bogatsze treściowo i bardziej rozbudowane niż rodzime odpowiedniki. Tak się składa, że od dłuższego czasu staram się śledzić (z różnym powodzeniem) kilka takich stron i po przeczytaniu wpisu Kuertiego pomyślałem sobie, że mógłbym zrobić coś podobnego i zmontować listę anglojęzycznych blogów poświęconych rajdom przygodowym i pokrewnym tematom.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">Z pewnością nie jest to lista kompletna, bo blogosfera rozrasta się w zastraszającym tempie, ale myślę, że jako punkt wyjścia wystarczy. Nawet te dziesięć witryn zawiera już sporą ilość informacji, a dla ciekawych są zawsze linki i rozmaite blogrolle. Lista nie jest też w stu procentach poświęcona AR ale zawiera tematy pokrewne i zbliżone do tych czysto rajdowych.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">OK., to po tym przydługim wstępie pozwolę sobie przedstawić – wybrana reprezentacja anglojęzycznej blogosfery rajdowej:</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://www.zdap.com/racereports/">Adventure Race Reports</a> </b>– Jak sama nazwa wskazuje, jest to składnica relacji i raportów z zawodów AR, przesyłanych przez uczestników i czytelników strony</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://www.wwadventurerace.com/">The Weekend Warrior’s Guide to Adventure Racing</a></b> – Obszerny blog z poradami, przewodnikami i informacjami o wszystkich dyscyplinach związanych z AR. Jak sama nazwa wskazuje, dobre miejsce dla początkujących i osób nie do końca zorientowanych<span>  </span>o co w AR chodzi.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://eaglinar.blogspot.com/">Eaglin Adventure Racing</a></b> – Blog pewnego amatora AR z USA, poświęcony jego osiągnięciom rajdowym.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://www.triangle-ar-team.com/">Triangle Adventure Racing Team</a></b> – Blog teamu Triangle, poświęcony osiągnięciom zespołu, wydarzeniom na lokalnej i światowej scenie AR i innym około rajdowym sprawom</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://pqteamblue.blogspot.com/">Primal Quest Team Blue</a></b> – Młody blog, prowadzony przez ekipę z Team Blue, szykującą się do przyszłorocznego Primal Quest i poświęcony tymże przygotowaniom.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://blog.teamgearedup.com/">Team Geared Up Blog</a></b> – Bardzo międzynarodowy blog, prowadzony przez ekipę autorów z różnych krajów i traktujący o rajdach i innych, pokrewnych dyscyplinach,</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://theadventureblog.blogspot.com/">The Adventure Blog</a></b> – Blog nie tylko AR-owy, ale poświęcony szeroko pojętym sportom i wyczynom outdoorowym. Newsy, recenzje, opisy itd. Całkiem ciekawe, czasami służy mi za źródło inspiracji;-)</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://runtrails.blogspot.com/">A Trail Runner’s Blog</a></b> – osobisty blog ultramaratończyna z USA, opowiadający o jego karierze w ultra-długich biegach terenowych. Bardzo ciekawe relacje, można się naprawdę wczuć w klimat stukilometrowych i dłuższych przebieżek<span style="font-family:Wingdings;"><span>J</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://www.checkpointzero.com/">Checkpoint Zero</a></b> – Największy amerykański blog poświęcony tylko i wyłącznie rajdom przygodowym. Jest tam wszystko - newsy, relacje z zawodów, porady sprzętowe, treningowe itd.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;"><b><a href="http://coachingendurance.com/blog/blog.shtml">Tales of Endurance</a> </b>– blog zawodnika i trenera sportów wytrzymałościowych, opowiadający o jego startach, treningu, sprzęcie i innych ciekawostkach.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">To by było tyle. Mam nadzieję, że się spodoba i znajdziecie na tych blogach coś ciekawego dla siebie. A może traficie za ich pośrednictwem na inne, nie mniej ciekawe strony? Jeżeli tak, to podzielcie się znaleziskami w komentarzach<span style="font-family:Wingdings;"><span></span></span>. No i jeżeli uważacie, że pominąłem jakiś niezwykle istotny blog to dajcie znać.</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="line-height:150%;">Na razie!</p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pierwszy rajd przygodowy - z której to strony ugryźć]]></title>
<link>http://wloczykij.wordpress.com/2007/11/28/pierwszy-rajd-przygodowy-z-ktorej-to-strony-ugryzc/</link>
<pubDate>Wed, 28 Nov 2007 19:26:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>konradkosecki</dc:creator>
<guid>http://wloczykij.pl.wordpress.com/2007/11/28/pierwszy-rajd-przygodowy-z-ktorej-to-strony-ugryzc/</guid>
<description><![CDATA[Ależ jestem nakręcony, ledwo dziś mogłem w robocie wysiedzieć;-) A dlaczego? Ponieważ właśni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:150%;">Ależ jestem nakręcony, ledwo dziś mogłem w robocie wysiedzieć;-) A dlaczego? Ponieważ właśnie się okazało, że jest duża szansa na utworzenie (nareszcie) porządnego składu AR-owego z moim udziałem! A konkretnie – znalazłem bardzo prawdopodobną kandydatkę (ależ to głupio zabrzmi) na „dziewczynę do składu”. Jak wiadomo, rady przygodowe, zwłaszcza te duże (fajne) mają to do siebie, że bardzo często (praktycznie zawsze) wymagają udziału zawodników obu płci w startującej drużynie, lub też - formułując nieco inaczej - minimum jednej kobiety. Ten wymóg (który skądinąd stanowi o niepowtarzalnej naturze i uroku AR) sprawia, że czasami dość trudno jest skompletować pełny, czteroosobowy zespół, a największą przeszkodą jest właśnie znalezienie odpowiedniej zawodniczki. Z najrozmaitszych przyczyn, nie będę wnikał, czy wrodzonych, czy wyuczonych, większość dziewczyn nie wykazuje entuzjazmu do wielogodzinnego zapieprzania po zimnym, mokrym lesie lub górach, w nocy i jeszcze na głodniaka. I o to też rozbijają się ambicje wielu napaleńców, którzy chcieliby spróbować swoich sił na trasie rajdów, ale nie mogą przekroczyć bariery formalnej – wymaganego składu zespołu..</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:150%;">I ja do niedawna byłem w tej samej sytuacji, ale teraz wiatr się odwrócił. Niedawno poznana koleżanka (tak jak i ja odbywająca tu w Brukseli staż) wyraziła chęć wystartowania na wiosnę w którymś z rajdów organizowanych w naszym pięknym kraju a nawet podjęcia w tym celu stosownego treningu.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:150%;">A to oznacza, iż są duże szanse, że autor niniejszego bloga znajdzie się najbliższej wiosny na liście startowej imprezy w rodzaju <a href="http://nonstop.podgore.pl/">ZHP Nonstop Adventure</a> czy może <a href="http://www.adventuretrophy.pl/">TNFAT</a>. I tu rodzą się pytania. Mianowicie tak się składa, że do tej pory w czymś takim udziału nie brałem. Moje doświadczenie „napieracza” ogranicza się do imprez czysto pieszych, bez elementu drużynowego (<a href="http://www.gezno.pl/">GEZnO</a>, <a href="http://www.harpagan.pl/rajd/aktualnosci.php">Harpagan</a> itp.). A tu trzeba się liczyć z całą masą nowych czynników. Ale nie wszystko stracone – osobistego doświadczenia nie mam, ale za to mam nieco wiedzy zebranej z różnych źródeł, jak relacje z rajdów, blogi, filmy itd. Na tej podstawie pozwoliłem sobie przygotować szkielet listy niezbędnych elementów, o których każdy początkujący rajdowiec powinien pomyśleć przed swoim pierwszym startem. Lista ułożona jest w hierarchii ważności, poczynając od aspektu, który wydaje mi się najistotniejszy:</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;"><strong>1. Ekipa</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:150%;">Rajdy są sportem z założenia drużynowym, więc znalezienie odpowiedniego składu jest moim zdaniem najważniejszą, podstawową sprawą, jeśli chce się myśleć o startach na serio. Czasami na różnych forach internetowych widzi się wpisy ludzi, szukających <em>ad hoc</em> partnerów/partnerek do drużyny. Takie łapanki to moim zdaniem ostateczność i powinny być stosowane tylko w ostatecznej desperacji. Nie, drużyna rajdowa musi się znać, przynajmniej z kilku wspólnych treningów, jeżeli nie lepiej. Co za tym przemawia?</p>
<ul>
<li>Wiadomo, kto jest w czym dobry, a co za tym idzie – jak rozłożyć zadania miedzy członków ekipy,</li>
</ul>
<ul>
<li>Wszyscy znają swoje możliwości i ograniczenia, co zapobiega nieporozumieniom, kłótniom itp. kryzysom wewnętrznym,</li>
</ul>
<ul>
<li>Łatwiej jest opracować strategię, ułożyć sensowny plan itd.,</li>
</ul>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;"><strong>2. Umiejętności/wiedza</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:150%;">Druga co do ważności kategoria. Rajdy jak żadna inna chyba dyscyplina łączą w sobie różne rodzaje sportu i aktywności a przy tym wymagają podejmowania decyzji w warunkach stresu, zmęczenia, w pospiechu itd.. Dlatego trzeba tu opanować dużo bardzo różnorodnych umiejętności i technik a przy tym umieć je zastosować w ciężkich warunkach. Jakie są te najważniejsze umiejętności napieracza?</p>
<ul>
<li>Nawigacja – co tu dużo mówić, absolutna podstawa. Bez choćby elementarnego obeznania z mapą i kompasem nie ma co myśleć o powodzeniu w rajdach (chyba, że mamy w drużynie świetnego nawigatora i zgadzamy się ślepo za nim podążać, ale taka sytuacja nie zawsze musi się powtórzyć),</li>
</ul>
<ul>
<li>Rower – obsługa i drobne naprawy. Większość dużych rajdów zawiera odcinki rowerowe, na których nie można nie umieć np. załatać przebitej dętki czy naprawić pękniętego łańcucha (wstyd powiedzieć, ale w tej dziedzinie mam straszne tyły… jacyś chętni do udzielenia kilku lekcji?)</li>
</ul>
<ul>
<li>Techniki linowe – bardzo częste podczas zadań specjalnych – podchodzenie na linie, zjazdy, tyrolki itp. cuda</li>
</ul>
<ul>
<li>Wiosłowanie/kajak – wbrew pozorom nie jest to tylko kwestia pary w łapach, trzeba wiedzieć jak sterować, jak trzymać rytm itd.</li>
</ul>
<ul>
<li>Pływanie – odcinki pływackie są raczej rzadkością na rajdach, ale co jeżeli się przypadkiem trafią? Nie trzeba tu bić rekordów świata, ale jakie-takie opanowanie choćby jednego stylu jest wskazane.</li>
</ul>
<ul>
<li>Jazda na rolkach – kolejna marginalna konkurencja, ale czasami się trafia a wtedy lepiej umieć przejechać te kilka kilometrów bez wywracania się na każdym zakręcie</li>
</ul>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;"><strong>3. Przygotowanie fizyczne</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:150%;">Bardzo popularna kategoria i przy tym ta, której napieracze i kandydaci na napieraczy poświęcają mnóstwo uwagi. Czy słusznie? Osobiście, śmiem wątpić. Z tego, co do tej pory widziałem, rajdów nie wygrywają zespoły najlepszych atletów, triatlonistow itd. Raczej robią to drużyny najlepiej zgrane i wykazujące się bezbłędną strategią i umiejętnościami nawigacyjnymi. Oczywiście nie znaczy to, że przygotowanie fizyczne nie jest istotne. Co powinno takie przygotowanie zawierać?</p>
<ul>
<li>Trening wytrzymałościowy – dość oczywista kwestia, prawda? Rajdy to sport <em>par exellance</em> długodystansowy, więc wytrzymałość tlenowa i przygotowanie do długotrwałych wysiłków o niskiej intensywności są tu kluczowe</li>
</ul>
<ul>
<li>Trening poszczególnych dyscyplin – przystosowanie organizmu (mięśni, ścięgien itd.) do specyficznych rodzajów wysiłku związanych z bieganiem, jazdą na rowerze, trekkingiem itd.</li>
</ul>
<ul>
<li>Trening siłowy/ogólnorozwojowy – niezbędny by zrównoważyć efekty długotrwałego, jednostajnego treningu w strefie tlenowej, skorygować brak równowagi pomiędzy grupami mięśni, poprawić sprawność ogólną, siłę i odporność na kontuzje</li>
</ul>
<ul>
<li>Trening "na zewnątrz" – czyli w otoczeniu możliwie podobnym do warunków na rajdzie – w lesie, w górach, w nocy itd.</li>
</ul>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;"><strong>4. Sprzęt</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:150%;">Kategoria moim zdaniem najmniej istotna a jednocześnie chyba najpopularniejsza w rajdowym światku. Nowe modele butów, ciuchow, czołówek, super materiały itd. wydaja się absorbować wielu bardziej niż poprawa formy czy szkolenie nawigacji. Cóż, takie czasy, sprawny marketing potrafi trafić do każdego… Osobiście sadze, ze lista naprawdę niezbędnego wyposażenia nie jest taka znów długa i zawiera</p>
<ul>
<li>Sprzęt do nawigacji – czytaj kompas plus zegarek i coś do zabezpieczenia mapy (mapnik albo po prostu foliowa koszulka A3),</li>
</ul>
<ul>
<li>Czołówkę + baterie na zmianę,</li>
</ul>
<ul>
<li>Rower + sprzęt z nim bezpośrednio związany – kask, oświetlenie, zestaw do naprawy drobnych usterek itd.,</li>
</ul>
<ul>
<li>Ubrania – Dobrane zależnie od warunków atmosferycznych, pory roku i zasobności portfela. Osobiście uważam, ze większość rajdów, zwłaszcza tych w sezonie wiosenno – letnim, można spokojnie ukończyć w trampkach i bawełnianym dresie. Oczywiście w najnowszych Salomonach i oddychających ciuchach będzie to dużo przyjemniejsze, ale tu już wchodzimy w strefę zbytku i luksusu<span style="font-family:Wingdings;"><span>J</span></span>.</li>
</ul>
<ul>
<li>Reszta – zależy od wymagań rajdu. Kajaki, wiosła, rolki, sprzęt wspinaczkowy, mniejsze i większe plecaki, śpiwory, sprzęt biwakowy itd. – można by wyliczać bez końca, ale nie są to rzeczy niezbędnie potrzebne, zwłaszcza na początku kariery rajdowej.</li>
</ul>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:150%;">Tak się w skrócie przedstawia moja osobista lista najważniejszych aspektów rajdowego przygotowania. W najbliższych miesiącach postaram sie do niej regularnie wracać i sprawdzać, jakie też postępy poczyniłem w każdej z ww. kategorii. Byłbym bardzo zadowolony, mogąc na początku sezonu wiosennego stwierdzić, że zanotowałem nie tylko przyrost formy w bieganiu czy gimnastyce siłowej;) ale też poprawiłem nieco nawigację, zebrałem do kupy kilka osób chętnych do wspólnych startów, przećwiczyłem techniki linowe, dowiedziałem się trochę więcej o prawidłowym odżywianiu no i – najważniejsze! – nauczyłem się wreszcie jak załatać przebitą dętkę w rowerze :-D.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;">I tym optymistycznym akcentem…</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:150%;">A wy, szanowni czytelnicy? Na co waszym zdaniem powinien zwrócić największą uwagę początkujący adept Adventure Racing? Wszelkie komentarze i wskazówki mile widziane.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;"> Pozdrav!</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:0;text-align:justify;line-height:115%;">&#160;</p>
<p><em>jeżeli Ci się spodobało, wrzuć ten wpis na:</em> <a href="http://www.technorati.com/faves?add=http%3A%2F%2wloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F28%2FPierwszy%20rajd%20przygodowy%20-%20z%20kt%C3%B3rej%20to%20strony%20ugry%C5%BA%C4%87/%%3Cbr%3E%3C/a%3E2F" title="technorati"><img src="http://img113.imageshack.us/img113/6899/technoratiaz4.png" /> &#124; </a><a href="http://digg.com/submit?phase=2&#38;url=http%3A%2F%2wloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F28%2FPierwszy%20rajd%20przygodowy%20-%20z%20kt%C3%B3rej%20to%20strony%20ugry%C5%BA%C4%87/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="Digg this!"><img src="http://img337.imageshack.us/img337/11/diggdh1.png" /></a> &#124; <a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://wloczykij.wordpress.com/2007/10/28/Pierwszy%20rajd%20przygodowy%20-%20z%20kt%C3%B3rej%20to%20strony%20ugry%C5%BA%C4%87/" title="wykop to!"><img src="http://img507.imageshack.us/img507/2738/wykopay0.gif" /></a> &#124; <a href="http://www.stumbleupon.com/submit?url=http%3A%2F%2Fwloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F28%2FPierwszy%20rajd%20przygodowy%20-%20z%20kt%C3%B3rej%20to%20strony%20ugry%C5%BA%C4%87/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="Stumble Upon it!"><img src="http://img299.imageshack.us/img299/2889/stumbleou5.gif" /></a> &#124; <a href="http://del.icio.us/post?url=http%3A%2F%2Fwloczykij.wordpress.com%2F2007%2F10%2F28%2FPierwszy%20rajd%20przygodowy%20-%20z%20kt%C3%B3rej%20to%20strony%20ugry%C5%BA%C4%87/%2F&#38;title=POST%20NAME" title="del.icio.us"><img src="http://img206.imageshack.us/img206/5381/deliciouszs5.png" /></a></p>
<p><em>albo dodaj go do <a href="http://tuts.pl/home/">Zrób To Sam</a> - sieciowego zbioru poradników</em></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
