<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>pustaki &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/pustaki/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "pustaki"</description>
	<pubDate>Wed, 08 Oct 2008 04:05:02 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Google prawdę ci powie. Debilne problemy, bezmózgich kreatur.]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/?p=128</link>
<pubDate>Tue, 09 Sep 2008 19:10:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2008/09/09/google-prawde-ci-powie-debilne-problemy-bezmozgich-kreatur/</guid>
<description><![CDATA[Tak sobie pisze te notki, przy okazji patrząc na to, co ludzie wpisali w wyszukiwarce trafiając w ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tak sobie pisze te notki, przy okazji patrząc na to, co ludzie wpisali w wyszukiwarce trafiając w moje jakże skromne progi. Nie wiem czy robią sobie żarty (napisałem to tylko dla dodania pewnej niepewności dla was, bo tak faktycznie ja w to nie wierzę), czy też są kompletnymi debilami, które zostały poczęte w wyniku nieudanego skrzyżowania żaby z jeleniem (brzmi dziwnie, ale to jest bliższe prawdy). Stawiam na to, że w większości jesteście istotami rozumnymi, które potrafią poradzić sobie z większością problemów. Wierzę, dlatego też nie będzie o was, a o tych, którzy sobie nie radzą. A jak sobie nie radzą, to albo zamykają się w sobie i udają w kącie, że mają padaczkę, albo pytają się matki, ojca, kuzyna, kolegi, najlepszej „psiapsiółki” jak wybrnąć z kłopotu. Ale życie lubi zaskakiwać. Dlatego jest jeszcze jedna grupa. Należą do niej ci wszyscy, którzy na pytanie, „jaka pogoda za oknem” zaczynają gorączkowo wyszukiwać danych w wyszukiwarce Google.<!--more--></p>
<p>Startujemy.</p>
<p>Kilka z moich tekstów dotyczy w pewnym sensie zagadnień z tematyki miłość. Niestety wiele osób nie rozumie tych tekstów i pisze swoje smętne wywody w ogóle nie na temat. Ale nie ważne. Ważne jest to, że przy okazji pojawienia się tekstu np. „Dlaczego nie mam dziewczyny, dlaczego jestem sam? Bo, bo, bo…” wordpressowe frazy wyszukiwarek pokazały mi mnóstwo haseł, które ludzie wpisywali w Google. W większości przypadków były to pytania (czujecie ten klimat? Zadawać pytanie wyszukiwarce…) np.:, „dlaczego nie mam dziewczyny”, „jak powiedziec drugiej osobie ze ja kocham”, „dlaczego nikogo nie mam”, „dlaczego jesteś chujem”, „czy dziewczyna moze isc sama na impreze”, „dlaczego chce mi sie walic konia”. Ale były także stwierdzenia, np.: „"jestem gejem ale kocham dziewczynę”, „mam 24 lata nie mam dziewczyny”. Od razu piszę, że składnia, język są oryginalne. Więcej fraz wam nie zdradzę, będzie o tym inna notka.</p>
<p>Już nawet nie czytam tych haseł na bieżąco. Co jakiś czas pisząc ze znajomymi z braku laku wchodzę w te statystyki i wklejam im te złote myśli. Moja samoocena powiększa się i staje dęba jak kutas murzyna w filmie pornograficznym. Po chwili dzikiego śmiechu następuje chwila refleksji… Czy ja śnię? Czy ludzie do tego stopni skretyniali, że pytają się „komputera” jak mają znaleźć miłość swojego życia? Czy w XXI wieku ludzie w swoich mózgach nie posiadają żadnej wiedzy, a jedyne informacje, jakie czerpią to te, z Internetu, „prasy” (celowo, w „”, bo możecie się domyśleć, o jakie pisma mi chodzi) etc? Czasami idąc na przystanek mam wrażenie, że każdy, kto mnie mija jest potencjalnym debilem,. Który spytał się „gugli” jak radzić sobie w życiu. Patrzę na tą ofiarę i lewym okiem widzę scenę morderstwa takiego osobnika, a prawym okiem widzę tego kretyna siedzącego w swoim pokoju z drżeniem w rękach wpisującego takie rzeczy w necie. Chciałbym być duszkiem, który niezauważalnie wchodzi do pokoju takiego stwora i obserwuje jego zachowanie. </p>
<p>Ręce człowiekowi opadają. Nachodzi mnie pytanie: Jak żyli ludzie powiedzmy 50 lat temu, kiedy nie mieli komputera, kiedy jedyną gazetą, którą mogli przeczytać to szara kartka z nikomu niepotrzebnymi informacjami, kiedy Internet pojawiał się jedynie w książkach fantasty? No jak oni kurna żyli?<br />
Nie potrafię wczuć się w osobę, która ma 24 lata, wracając z pracy siada do swojego „blaszaka”, klika 2 razy lewym klawiszem myszy na ikonę z niebieskim „E”, w pośpiechu wklepuje „www.google.pl” i wpisuje nurtujące go zdanie „mam 24 lata nie mam dziewczyny”. Kim jest taka osoba, jak wygląda, co je na śniadanie, jakiego wyznania? Cholera, interesuje mnie to strasznie. Spotkać debila XXI wieku. Byłby inspiracją do moich dalszych tekstów.</p>
<p>Jeżeli jesteś jednym z dziesiątek tych, którzy poprzez Internet próbują znaleźć swoją dziewczynę, laski z dużymi cyckami na fotka.pl, (takich rzeczy też szukają), zdjęcia kobiet, które palą itd., jeżeli swoją wyszukiwarkę traktujesz jak przyjaciela, jeżeli myślisz, że odpowie ci dlaczego nie masz laski mając 24 lata, to kurwa ogarnij się baranie. Wyłącz monitor i wyjdź na dwór. Weź sobie zimny prysznic, spójrz w lustro i znajdź, chociaż zalążek inteligencji, której jesteś pozbawiony. A jak nie możesz żyć bez „gugli” to wpisz tam „poradnia psychiatryczna”, znajdź numer telefonu i umów się na spotkanie. Chociaż wątpię w to, że ktoś ci pomoże…</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Fotka.pl - Twórcom gratuluję pomysłu ;)]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/?p=84</link>
<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 14:32:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2008/03/26/fotkapl-tworcom-gratuluje-pomyslu/</guid>
<description><![CDATA[Fotka.pl. Strona internetowa, która stała się stałym elementem życia wielu „Trendi Bejbi”. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Fotka.pl. Strona internetowa, która stała się stałym elementem życia wielu „Trendi Bejbi”. Dzień bez kOm3ntAsHa i dania najlepszej psiapsiułce „dyszki” jest dniem straconym… Miliony dziewczyn i chłopców stworzyło nową grupę, nową społeczność. Społeczność „fotki pe el”. Prostota strony przyniosła jej twórcom sukces przez duże „S”.<!--more--></p>
<p>Ludzie, nie wiadomo, czemu, rejestrują się tam i umieszczają swoje fotki robione zazwyczaj aparatem, który mają w swoich komórkach. Zdjęcia w 99,9% przypadków nie posiadają żadnych walorów estetycznych. Najśmieszniejszy jest fakt, że osoby, które wrzucają tam swoje facjaty, robią to według czytelnych schematów. Oto i one:</p>
<p><strong>Obiektywem w twarz.</strong><br />
Zdjęcie robione przez osobę, która chce je umieścić na swoim profilu. Wiadomo, że typowa przebojowa „bejbi” nie ma jakiejkolwiek wiedzy teoretycznej o fotografowaniu, o kadrze, o proporcjach itd. Typowa „bejbi” nie wie też (o ile ma w miarę nowy aparat cyfrowy) o tym, że jest coś takiego jak samowyzwalacz. Dlatego też najpopularniejszym sposobem cykania fotek jest cykanie ich na „wyciągniętych” maksymalnie do przodu rękach. Są to fotki robione metodą prób i błędów „na oko”. Bo przecież robiąc sobie samemu zdjęcie nie ma możliwości idealnego objęcia twarzy przez obiektyw. Powiedziałem „twarzy”? Ano właśnie.</p>
<p><strong>Od góry.</strong><br />
Nieco sprytniejsze stworzonka, wpadły na pomysł zrobienia sobie fotki od góry, po skosie. Schemat jest ten sam: Ręce wyciągnięte maksymalnie do przodu, z tym, że nie trzymamy aparatu naprzeciwko twarzy, a podnosimy go jak najwyżej tylko potrafimy. Przy wyciągniętych rękach, podnosimy także swoją buzię, tak wysoko, aby objął ją obiektyw. Fotka wychodzi przekomicznie śmieszna. Wyobraźcie sobie to: stoicie wyprostowani, Wasze ręce są wyciągnięte pod kątem do góry, Wasza twarz podąża za rękoma…To nie jest naturalna pozycja. Żeby było zabawniej do takiego ujęcia trzeba zrobić ustami „dziwny dziobek” i wyraz twarzy. Parodia, mówię Wam parodia.</p>
<p>Powyższa poza jest idealną do pokazania swoich piersi. Takich fotek jest na fotka.pl najwięcej.</p>
<p><strong>Lustereczko powiedz przecie…</strong><br />
Każdy w domu ma lustro, każdy wie, do czego służy. Aparat + lustro + obiekt do fotografowania = kiepska fotka…<br />
Nie umiem pojąć cóż pięknego jest w robieniu zdjęcia „do lustra”. Słyszałem o piciu do lustra, ale o robieniu fotek? Zdjęcie wygląda słabo, ale za to czasami tło jest ciekawe…Wersja z lustrem ma także swoją odmianę. Obok lustra stoją zapalone świeczki. Szukałem w internecie jakiegoś punktu odniesienia, ale nie znalazłem. Chyba do końca życia palące się świeczki przy lustrze będą dla mnie tajemnicą…</p>
<p><strong>Wakacje, znów będą wakacje, wakacje będą znów…</strong><br />
Fotki z wakacji są chyba jedynymi, które prezentują sobą jakikolwiek poziom. Zazwyczaj ładne tło, naturalna poza, w większości zdjęcie robi ktoś inny niż obiekt, który chce być sfotografowany. Ot, co, takie „albumowe zdjęcie”.</p>
<p><strong>Wyginaj śmiało ciało.</strong><br />
Pole do popisu ogromne. Na łóżku, (o czym napiszę w kolejnym schemacie), na huśtawce, w kuchni, na stołku itd. Nie ważne, gdzie, ważne, żeby nie mieć naturalnej sylwetki.<br />
Na kucaka, z powyginanymi nogami, na brzuchu, na plecach, w pół skłonie. Chodzi o pochwalenie się jędrnym biustem, pupą, brzuchem, nogami. Chodzi, ale nie wychodzi ;)</p>
<p><strong>Łóżko, moje królestwo.</strong><br />
Sypialniane łóżko, na którym znajduje się kobieta, osłonięta pościelą pobudza zmysły. Takiej fotki na „Fotce” nie znalazłem. Były podobne…<br />
W stroju kąpielowym. Dziwna poza, opalenizna z solarium i różowy kostium kąpielowy. Żal.<br />
W kozaczkach. Różne rzeczy ludzi kręcą; w sypialni pewnie też. Ale ja bym nie chciał, aby obcas z zimowego buta zahaczył o moje przyrodzenie.</p>
<p><strong>Pokaż mi dom, czyli rodziców nie ma, córeczki harcują.</strong><br />
Biały top i króciutkie szorty, a to wszystko na tle salonowego barku, wypełnionego po brzegi tanimi winami rodziców ;) Barkowe tło ma na celu dodanie „imprezowego stylu bycia”, albo pokazania życia w luksusach. Jeśli o luksusy chodzi to możemy zaprezentować telewizor, komputer, nową lodówkę w kuchni, albo samochód ojca.</p>
<p><strong>Szalona noc.</strong><br />
Nie ważnie gdzie, nie ważne, z kim. Ważne, żeby w ręce mieć butelkę jakiegokolwiek alkoholu. Jeśli w dłoniach trzyma więcej butelek niż zdoła unieść żul w swoim wózku, laska jest pro.</p>
<p><strong>Moje kochanie, na wieki wieków. Amen.</strong><br />
Zdjęcie z ukochanym. Fotografuje osoba trzecia, bo para się właśnie całuje. Miłość na pokaz. I tyle w tym temacie.</p>
<p>Opisałem najpopularniejsze schematy zdjęć, z jakimi można się spotkać na tej stronie. Zdjęcia pozbawione jakiejkolwiek wartości, celu. Robione po to, by pokazać „siebie” w sposób nienaturalny.</p>
<p>Każda osoba ma także możliwość napisania kilku słów o sobie. Osoby, lubiące specyficzne poczucie humoru zapraszam do czytania tego działu. Wykluczające się nawzajem cechy charakteru to chyba jedna z podstawowych głupot, które Fotkowicz popełnia. Na przykład: cichy/głośny, nieśmiały/śmiały itd. Można także wybrać ulubione sporty. Znam przypadek, gdzie osoba wybrała chyba wszystkie możliwe. Z tego, co wiem, zupełnie się nim nie interesuje i nie ma o nich pojęcia. Po co więc taki zabieg? Nie wiem…</p>
<p><strong>Komentarze.</strong><br />
Szczyt, szczytów. Daj mi 10, ja dam tobie. Oceniają się głównie na zasadzie: Psiapsiułka-psiapsiułce, chłopak-dziewczynie. Koło wzajemnej adoracji. Gdy ktoś dla zabawy, da „jedynkę” wyzywany jest od zakompleksionych itd. Po co są inne oceny niż 10? Chyba tylko po to, aby się dowartościować. „Patrz, mam same dziesiątki, a przecież mogli mi dać 8…”</p>
<p><strong>Klany!!</strong><br />
Grupa, do której może się wpisać każdy Fotkowicz. „Zboczuszki”, „Prison Break” itd.</p>
<p>Opisałem z grubsza całą stronę.<br />
Użytkownikom strony „fotka.pl” współczuję.<br />
Twórcom strony „fotka.pl” gratuluje pomysłu i wykonania go. Dla mnie są geniuszami. Zgromadzić tylu debili w jednym miejscu i mieć z tego pieniądze…<br />
Biję pokłony.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przebudzenie...]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/?p=78</link>
<pubDate>Sat, 15 Mar 2008 12:27:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2008/03/15/przebudzenie/</guid>
<description><![CDATA[Po długiej przerwie (ponad miesiąc temu ukazała się moja ostatnia notka) wracam do pisania. Nie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Po długiej przerwie (ponad miesiąc temu ukazała się moja ostatnia notka) wracam do pisania. Nie wiem, co sprawiło tak długo zastój. Może pogoda, może brak weny, a może lenistwo...<br />
Swoją drogą nic ciekawego w moim życiu się nie wydarzyło żeby to opisać...<!--more--></p>
<p>Zientarski rozpieprzył auto, na które mój ojciec nie zarobiłby przez całe swoje życie, PZN na zbity pysk wywalił trenera polskiej kadry w skokach narciarskich. Emma, ale nie Watson przeleciała Polskę (sąsiedzi z niższych pięter w moim bloku truchleli, bo talerz satelitarny przed moim oknem o mało, co nie wyleciał...), Rozpoczyna się nowy sezon Formuły 1, który Kubica zaczyna od drugiego miejsca w kwalifikacjach…</p>
<p>Za niedługo Wielkanoc. Z dnia na dzień coraz więcej bloków w mojej dzielnicy ma popisane mury napisami GKS, albo jebać Ruch. Dzisiaj patrząc przez okno zobaczyłem nowy napis na ścianie sąsiedniego bloku – „KURWY” – chodzi rzecz jasna o te chorzowskie…Nie licząc marca zostały mi trzy miesiące uczęszczania do szkoły, potem wakacje i klasa maturalna.</p>
<p>Na mojej Konnektowej liście kontaktów zawitał kolejny EMO, którego dodałem tylko po to, aby w te szare dni móc się z czegoś pośmiać. Mój mózg nie pojmuje jak DZIEWIĘTNASTO letni mężczyzna może użalać się w opisach na wszystko, co może…Na tą chwilę tj. 13:06 owy emo ma nas wszystkich gdzieś i życzy nam porażenia piorunem. Przy okazji życzy też tego sobie…</p>
<p>„Frazy wyszukiwarek” na moim $w33t bl0gA$Q (jakby to napisała pusta blond cipka z kosmiczną próżnią w główce) wyłapały ciekawe zwroty. Jakiś człowiek chciał „wyruchać własną mamę”, inny zaś (pewno jakiś inżynier) poszukiwał „zdalnie sterowanej dupy”. Kolejny stanowczo twierdził, że „Adolf jest Polakiem”.</p>
<p>Idzie wiosna, statystyki tematu <a HREF="http://stuq.wordpress.com/2007/11/04/kocham-cie-jak-to-latwo-napisac/">„» Kocham Cię - jak to łatwo napisać...”</a> idą w górę. „Frazy wyszukwarek” z dnia na dzień wyłapują teksty typu „słodki i milutki opis dla chłopaka”, „on mnie kocha”, „miłosna prowokacja”…</p>
<p>Euro 2012 coraz bliżej… Projekty stadionów są, ale zrealizują je chyba jedynie graficy z EA SPORTS, tworząc specjalną edycję gry FIFA EURO 2012…</p>
<p>Coraz bardziej żałuję pewnych życiowych błędów, które popełniłem. Są na tyle paskudne, że nie da się ich cofnąć. Mówi się trudno, żyje się dalej…</p>
<p>Ludzie wchodzący do autobusów stosują coraz to nowsze techniki, aby wyprzedzić konkurencję w drodze do siedzenia. Niestety tak się składa, że ukradłem teamowi F1 Ferrari sekretne plany konstrukcyjne bolidów i wykorzystuje je na własne potrzeby wyprzedzając konkurencję w drodze na posadzenie swych 4 liter…Stójcie sobie chamy, za te 39 zł należy mi się wygodna podróż…</p>
<p>Ocieplenie klimatu ma negatywny wpływ na nauczycieli w mojej szkole. Odjebało im już tak bardzo, że boję się, co będzie dalej…<br />
Pierwszy przypadek łysego emo, albo jak wolicie emo bez grzywki – jest nim mój ksiądz katecheta…</p>
<p>Kończąc.</p>
<p>Z braku laku zacząłem kombinować z wyglądem tej strony. Jak Żyd pod górkę kombinuję ale chyba wrócę do zielonego szablonu.</p>
<p>Koniec i kropka.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Debiu(s)ty ;)]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/?p=71</link>
<pubDate>Tue, 05 Feb 2008 13:05:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2008/02/05/debiusty/</guid>
<description><![CDATA[Jędrne, opalone, nie za duże, nie za małe, kształtne. Na ich widok każdy normalny facet wariuje]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jędrne, opalone, nie za duże, nie za małe, kształtne. Na ich widok każdy normalny facet wariuje, wpatruje się, wzrokiem wręcz skanuje ich powierzchnie, milimetr po milimetrze…<br />
Damskie piersi, bo o nich mowa od kilku lat znalazły dla siebie nowe zastosowanie. To już nie tylko wabik na facetów...<br />
<!--more--><br />
Duży, poprawiony operacyjnie biust jest obecnie chyba największym elementem promującym większość ówczesnych pseudo gwiazdek…<br />
Popatrzmy wstecz, kilkanaście lat w tył. Irena Santor, Ewa Demarczyk, Maryla Rodowicz, Krystyna Feldman, Beata Tyszkiewicz – to tylko UŁAMEK piosenkarek, aktorek, kobiet estrady, które kilkanaście lat temu były na topie, przetrwały do dzisiaj i nadal „udzielają się” czy to w filmie, czy polskiej piosence. Kilkanaście lat temu jak każda „gwiazda” musiały mieć swój debiut. Świat jakoś musiał o nich usłyszeć.</p>
<p>Lecz czy ich debiut sprowadzał się do pokazania całej Polsce swoich piersi? Czy jakiś chirurg plastyczny przyczynił się do sukcesu wyżej wymienionych i nie tylko pań?. Z tego, co mi wiadomo to NIE.</p>
<p>No to teraz zadajmy sobie pytanie? Co, jeśli nie sztuczne, wielkie piersi sprawiło, że paniom udało się „przebić” i utrzymać na „rynku”? Układ planet? Temperatura, mniejsze zanieczyszczenie środowiska? Raczej nie… A może po prostu TALENT?</p>
<p>Talent, upór, ciężka praca sprawiły, że „gwiazdy” minionych lat dalej błyszczą…Tylko tyle, a raczej aż tyle. Bo obecnie te 3 rzeczy można przypisać garstce ówczesnych piosenkarek, aktorek, artystek,…No, bo, po co kilka lat uczyć się powiedzmy aktorstwa, po co kolejne kilka lat występować w teatrach, o których nikt nie słyszy, po co zaczynać od zera, targać własne nerwy, wydawać własne ciężko zarobione pieniądze, na jakieś przedsięwzięcia związane z zawodem skoro można bez problemu wsadzić sobie silikon, poleżeć te 2 dni w szpitalu, wrócić do domu, pójść na solarium, zrobić sobie sesje zdjęciową i w mgnieniu oka zostać gwiazdą?</p>
<p>Duże cycki + tekst o miłości = kariera/sława/kasa/skandale/afery/medialny szum.<br />
Ależ genialny wzór. Nic dodać, nic ująć. Czegoż taka gwiazdka by mogła więcej chcieć? Dzięki chirurgowi zapewniła sobie dogodne życie do końca swych dni. Zero artystycznych wartości, zero przekazu, zero zmysłu estetyczności, – ale w TV „sprzedaje się” świetnie. A tępy odbiorca z chęcią na nią patrzy, nie daj Boże – z chęcią jej słucha…</p>
<p>Jak nisko upadł ten świat, jak nisko upadł człowiek? Gorzej chyba być nie może, jeśli włączając telewizję w reklamach, teledyskach widać tylko i wyłącznie gołe laski, które są tam tylko po to, aby odbiorca zwrócił na nie uwagę…Słowa są nie ważne, ważny jest rozmiar „D” albo i lepiej bez żadnego wstydu eksponowany światu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Trendi bejbi ;)]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/2007/11/16/trendi-bejbi/</link>
<pubDate>Fri, 16 Nov 2007 15:58:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2007/11/16/trendi-bejbi/</guid>
<description><![CDATA[„Witam państwa w ometkowanym świecie
Ona czuje się w nim jak WC-Picker w toalecie,
Bo ona ma st]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Witam państwa w ometkowanym świecie<br />
Ona czuje się w nim jak WC-Picker w toalecie,<br />
Bo ona ma style jak TVN<br />
W jednym palcu każdy trend,<br />
Co otwiera drzwi na salony typom typu młody wilk.<br />
Chwyta metki, ogląda czy w kółku ma 'R'<br />
Nieważne czy wygodne czy ciśnie jak cierń,<br />
Ważne czy sprzedaje się jak prostytutka<br />
Czy jest to bestseller?<br />
Logotypy zbiera jak znaczki w klaserze,<br />
Logotypy ciągną jak magnes,<br />
Bo to ważne, żeby mieć logo...”</strong><!--more--></p>
<p>Witam, wstęp wyjaśnił wszystko, tematem dzisiejszego kazania będzie MODA i wszystko, co z nią związane.</p>
<p>Zaczniemy od gazet i czasopism, które powodują, że młodym damom (panom coraz częściej też) w mózgach robią się dziury...</p>
<p><strong>Avanti, Joy</strong> i inne tego typu śmiecie powodują, że większość obecnych nastolatek nie potrafi ubrać się normalnie. Wystarczy, że w jednym z owych czasopism zobaczą temat „modne lato” i już wszystkie z portfelem wypełnionym kasą od rodziców lecą do swoich modnych sklepików i butików w poszukiwaniu modnych ciuszków...</p>
<p>Żadna z tych osób nie ma własnego stylu ubierania się, nie ma własnego zdania na to, co lubi mieć na sobie – zdanie to podsuwa im kilkudziesięciu stronicowy kolorowy szmatławiec. To on dyktuje im to, w co mają się ubierać, co mają nosić, czym mają się malować itd...</p>
<p>Wyobraźmy sobie, że w jednej z tych gazet napisali „dzisiejszej jesieni modna jest sukienka w gówna” – po kilku dniach - szkoły, licea, technika będą pełne od PUSTAKÓW ubranych w te jakże modne sukienki...Gdy spytasz się takiej dziewczyny, dlaczego musi mieć akurat tą sukienkę, skoro takie same lub podobne ma reszta dziewczyn w szkole ona ci odpowie, – bo mi się to podoba. Ale czy na pewno? Nie wierzę w zbiegi okoliczności, nie wierzę, więc, że 99% dziewczyn w szkole ma podobny gust. Każda z nich powie, że ma tą sukienkę, bo się jej podoba, – ale taka odpowiedź to zwykła ucieczka, ucieczka od powiedzenia prawdy, a jaka jest prawda? Prawda jest taka, że sukienkę tą masz dziewczynko tylko, dlatego, że w gazecie napisali, że jest ona modna.</p>
<p>Ja się pytam: czy naprawdę te wszystkie młode oszołomy nie potrafią iść do sklepu i kupić tego, co im się podoba, a nie tego, co podsuwa jakaś dziana pani redaktor, która nigdy w życiu takiego gówna na siebie nie ubierze, bo wie, że jest po prostu brzydkie i „oklepane”?</p>
<p>Myślicie, że bredzę? No to popatrzcie, dookoła – dlaczego mijacie setki młodych ludzi, którzy wyglądają tak samo? Dlaczego każda z tych osób ma kurtkę taką samą lub podobną do osoby idącej obok niej? Dlaczego widzieliście tą kurtkę w reklamie jakiejś gazety, która była puszczana w TV?</p>
<p>Osobiście preferuję luźne ubrania. Najczęściej na sobie mam jeansy, jakiś t-shirt i bluzę z kapturem, skate buty, gdy trzeba założę koszulę z kołnierzykiem, garnitur...</p>
<p>Zauważyłem, że mój styl ubierania zmienił się radykalnie wtedy, kiedy zacząłem interesować się hip-hopem. Nie potrzebowałem jakiejś głupiej gazety, nie potrzebowałem nikogo, kto by mi powiedział, co mam na sobie mieć ubrane...Ubieram się tak, bo w tym jest mi najwygodniej, w takich ciuchach czuje się najlepiej...I nigdy żadna gazeta nie przekona mnie do czegoś tylko, dlatego, że to jest modne...</p>
<p><strong>„Logotypy zbiera jak znaczki w klaserze,<br />
Logotypy ciągną jak magnes,<br />
Bo to ważne, żeby mieć logo<br />
Stać dumnie wyprostowany,<br />
A nie garbić się jak Quasi Modo.<br />
Oto nowy model, co jak partytura rodzi się w bólach<br />
Dbać o niego, pieścić, karmić jak Tamagotchi<br />
Węszy, szuka tego, co trendy,<br />
A nie tego, co przeminęło jak Jarocin.<br />
I kiedy on sznuruje swe buty, ona zerka na metkę,<br />
Prześwietla ją jak roentgen,<br />
Bo najgorsze zło na świecie to tanie imitacje,<br />
Kreacje bez logo,”</strong></p>
<p>Kolejna sprawa:</p>
<p>- jeeee, masz nową bluzę, a z CZEGO??<br />
- z bawełny :/</p>
<p>Krew mnie zalewa, gdy przychodzę np. do szkoły w jakiejś nowej bluzie i pierwsze, co słyszę to nie „elo Tomek” tylko – ej gdzie kupiłeś bluzę, za ile?</p>
<p>Litości – czy to ważne czy na 2/3 powierzchni bluzy mam wielką łyżwę albo 3 paski? Nienawidzę ubrań od takich firm jak Nike, Adidas – po prostu są brzydkie, w ogóle nie w moim stylu, z cenami, które dochodzą do kosmicznie śmiesznych za to, co sobą oferują...</p>
<p>Za porównywalne pieniądze wolę iść do skate shopu i kupić sobie bluzę, która;</p>
<p>1. Podoba mi się<br />
2. Jest w moim stylu<br />
3. Jest lepsza gatunkowo niż to, co oferuje np. Adidas...<br />
To samo tyczy się t-shirtów, spodni, butów...</p>
<p>A, że nie mam tych 3 pasków, no cóż, naprawdę nie cierpię takich emblematów na swoim ubraniu mieć...</p>
<p><strong>„Ona ma złote te serce,<br />
Które ma logo na metce,<br />
Imitacji ona nie zeche,<br />
Ona ma złote te serce.<br />
Trzyma je w portmone netce,<br />
Imitacji ona nie zechce,<br />
Ona ma złote te serce,<br />
Które ma logo na metce.<br />
Imitacji ona nie zechce”</strong></p>
<p>Wiele razy argumenty, które padały za tym, aby mundurki weszły do szkół mówiły o tym, że wkońcu wszyscy będą równi...<br />
Sprawę mundurków mam gdzieś. Raz, że mnie to nie dotyczy, dwa, że nawet, jeśli miałbym je nosić to bym nosił. Nie przez to, że czuję się gorszy, bo nie mam łyżwy na bluzie tylko, dlatego, że wkońcu większość głupich pustych osób skończyłoby popisywać się tym, co na sobie ma. Taki mały sadyzm z mojej strony – nie ma firmowych ubrań, nie ma tematów do rozmów :D ...</p>
<p>To tyle z mojej strony, a tu kilka słów od Łukasza – pisał notkę na podobny temat, ale nie skończył, był tak dobry, że dał mi ją i pozwolił z niej skorzystać, lecz nie wycinałem nic z jego słów, wkleję je w całości, bo też mądrze prawi...:</p>
<p><strong>„Jak być fajnym?</strong></p>
<p>Wygląd:<br />
-Musisz nosić fryzury, które są modne w tym sezonie (pseudo irokezy, opadające na oczy grzywki, włosy postawione na żel), musisz wystrzegać się czapek i rzeczy, które mogą zaburzyć doskonały wygląd twojej fryzury.<br />
-Obowiązkiem są różowe ubrania z New Yorker'a: obcisłe polówki, longsleev'y, swetry w romby.<br />
-Buty najlepiej białe, zapinane na rzepy. 3 paski albo łyżwa z boku.<br />
-Torba zarzucana na ramie.<br />
-Skóra musi być bez względu na porę roku opalona. Nie zależnie czy na dworze jest -40 musisz być brązowy, jeśli opalenizna już nie pomaga musisz zacząć korzystać z pudru i samoopalacza.<br />
-Kolczyki: brew, nos, język, warga. Nie zastanawiaj się nad tym, że na lotnisku nie przepuszczą Cię przez bramkę.<br />
-Owłosienie: musisz golić klatkę piersiową, nogi oraz obowiązkowo co 2 dni skubać sobie brwi.<br />
-Biżuteria: srebrne, grubości palca bransolety i łańcuchy.<br />
-Spodnie muszą być podwinięte do kolan, wytarte i postrzępione, najlepiej na całej długości, tak żeby przez dziury było widać opalone i wydepilowane łydki. Spięte paskiem z ogromną klamrą.<br />
-Na łydce lub łopatce musisz mieć tatuaż- tribal.”</p>
<p><strong>Podsumowując:</strong></p>
<p>Nie chodzi nam o to, aby każdy miał na sobie coś, co go wyróżnia z tłumu, nie o to chodzi. Chodzi o to, aby każdy miał własny gust, własny rozum, a nie sugerował się tym, co sprytnie podsuwają gazety dla idiotów, telewizja itd.</p>
<p>Bo każda „Joyowa” moda mija, następuje inna, nowsza, jeszcze bardziej absurdalna. Chodzi o to, aby tej głupiej modzie się nie poddać, a wręcz przeciwnie, przeciwstawić...Bo jeśli ktoś ich oleje, to im się znudzi, bo nie będą mieli zysków – a co im po wymyślaniu czegoś głupiego skoro się nie sprzedaje? Oni nie działają charytatywnie, oni czerpią z tego ogromne zyski, a wy głupiutkie dziewczynki i chłopcy dajecie im zarobić – często za swoje ostatnie pieniądze kupujecie coś, co za 2 miesiące porzucacie, bo to już nie jest modne...</p>
<p><strong>PS:</strong><br />
Notka ta skupiła się w głównej mierze na ubraniach, nie chciało mi się już opisywać mody na głupie powiedzenia, mody na jakieś z dupy wzięte subkultury, – pozdrowienia środkowym palcem dla wszystkich Emo. I tak pewnie emo tego nie czyta, bo siedzi w kącie i płacze wtulone w poduszkę naszpikowaną żyletkami...: (</p>
<p><strong>PS 2:</strong></p>
<p>Cytaty skopiowane z:<br />
<strong>Fisz - Imitacje</strong></p>
<p>Amen.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kocham Cię - jak to łatwo napisać...]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/2007/11/04/kocham-cie-jak-to-latwo-napisac/</link>
<pubDate>Sun, 04 Nov 2007 20:26:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2007/11/04/kocham-cie-jak-to-latwo-napisac/</guid>
<description><![CDATA[No właśnie, jak to łatwo powiedzieć, ewentualnie napisać – i właśnie przy wersji pisanej te]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><font COLOR="#000000">No właśnie, jak to łatwo powiedzieć, ewentualnie napisać – i właśnie przy wersji pisanej tego wyrażenia zostaniemy. Na pewno każdy z Was ma na swojej liście kontaktów GG osoby, które mają opis w stylu „kocham cie”.</font><!--more--></p>
<p><font COLOR="#000000">Nie będę uogólniać – są na tym świecie jeszcze ludzie normalni, którzy potrafią rozróżnić świat realny od tego wirtualnego, którym „spływa” to, co kto ma na opisie ustawione. Sprawa tych miłosnych opisów dotyczy w głównej mierze pustaków, które wraz z „moim starym” opisałem na Jego wordpressie ;) </font><a HREF="http://mojstary.wordpress.com"><font COLOR="#000000">Klik</font></a></p>
<p><font COLOR="#000000">Kiedyś miłość wyznawało się w parkach, na kolacji w restauracji, bądź też innych romantycznych miejscach – teraz wyznanie miłości przeszło na opis GG…Związek kobiety i mężczyzny w dzisiejszych czasach opiera się w głównej mierze na opisie ustawionym w GG, – jeśli jedna z kochających osób nie ma tych banalnych słów na opisie to znaczy tylko jedno – ich związek przechodzi poważny kryzys, który w większości sytuacji kończy się zerwaniem znajomości..</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Kolejną z żałosnych sytuacji związanych z GG jest dzielenie opisu – tzn. pierwsza część opisu skierowana do ukochanego/nej a druga część oddzielona „&#124;” skierowana w stronę czegokolwiek – nie raz miałem okazję widzieć opis w stylu „kocham cie &#124; cos tam robie”, „kocham cie &#124; w dupie” – naprawdę – nie ściemniam;)</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Inny przykład tego żałosnego zjawiska to robienie sobie wzajemnie opisów „prowokacyjnych”, czyli, - w związku nie najlepiej się dzieje – przeważnie, dlatego, że jedna osoba nie miała ustawionego miłosnego opisu. Prowokacja ta polega na tym, że jeden z kochanków celowo ustawia opis miłosny skierowany w stronę innego chłopaka/dziewczyny w celu wzbudzenia zazdrości u tej drugiej połówki – w 99% przypadków skuteczne.</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Ale na gg oprócz miłości idzie się również rozstać, albo przynajmniej „udać” rozstanie – coś w formie wyżej wymienionej prowokacji, – ale chodzi o zupełnie coś innego. Mianowicie chodzi o to, aby zmiękczyć drugą połówkę tak, aby ta myślała, że osoba pierwsza żyć bez niej nie może – coś w stylu szantażu emocjonalnego,…Więc w większości przypadków po „udanym” rozstaniu, następuje „udany” powrót – oczywiście skomentowany opisem w stylu „kocham cie jeszcze mocniej, jak mogliśmy być tak głupi…”.</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Na GG można oznajmić światu, że dzisiejszego wieczoru będzie się uprawiać sex, – tzn. następuje to najczęściej po udanej prowokacji, albo po fikcyjnym rozstaniu się…Osoba, która została wystawiona na próbę postanawia, że da dupy swojemu ukochanemu, w dowód wielkiej miłości – i wtedy ustawia opis „kocham cie, zapowiada się ciekawy wieczor :D :D :D”. Możecie być pewni, w 100%, że jeśli zobaczycie na swojej liście taki opis – będzie on właśnie uświadamiać Was, że dziś dani kochankowie będą uprawiać sex.</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Inną sprawą jest związek opierający się tylko i wyłącznie na „dawaniu dupy” polega to w skrócie na tym, że chłopak olewa swoją ukochaną, po czym jak najdzie go chcica, pisze kilka miłych słów do swojej „pięknej”. Ona oczywiście, jako, że poza nim świata nie widzi – zaślepiona tymi 2-3 miłymi zdaniami napisanymi na gg – zgadza się, bo przecież jak da się przeruchać będzie to znaczyło tylko jedno – „on na pewno mnie kocha”. Przed udanym bądź nie sexem – koniecznie ustawia sobie opis, który wypisałem wyżej.</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Ostatnim przykładem wyznawania miłości przez GG jest zwykły opis „kocham cie”. Jednak opisu tego nie widzi osoba, do której opis ten skierowany jest – z prostego powodu – ta osoba nie posiada dostępu do Internetu. Takie przypadki też znam…Nasuwa się pytanie:, po co ustawiać opis „kocham cie” jeśli wiemy, że druga osoba, go nie zobaczy, bo nie ma jak? No chyba, że chcemy pokazać światu, że kogoś mamy i kochamy…ale po co? Czy naprawdę jakiegoś Tomka, Edka, Fredka obchodzi to kogo Ty chłopczyku/dziewczynko kochasz??  Naprawdę tak uważasz? No to musisz iść do psychologa, bo na gg nikt Cię z tego nie wyleczy…</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Podsumowując – na GG da się załatwić wszystko – da się zapoczątkować miłość, zakończyć ją, umówić się na sex, wzbudzić zazdrość, a czasami nawet nienawiść…Pytanie tylko, po co?</font><font COLOR="#000000"><br />
</font><font COLOR="#000000"> Czy naprawdę jesteście, aż tak bardzo pozbawieni prawdziwego życia, że musicie tworzyć je sobie na gg i opisach? Czy naprawdę uważacie, że nas interesuje to, kiedy, co, z kim i po co robicie??</font></p>
<p><font COLOR="#000000">Sądzę, że nie…</font></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wreszcie tanie mieszkania]]></title>
<link>http://precel.wordpress.com/2007/10/15/wreszcie-tanie-mieszkania/</link>
<pubDate>Mon, 15 Oct 2007 11:38:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>reklama</dc:creator>
<guid>http://precel.pl.wordpress.com/2007/10/15/wreszcie-tanie-mieszkania/</guid>
<description><![CDATA[Politycy wciąż obiecują: będą tanie mieszkania, niskie kredyty, dogodne spłaty rat dla młodyc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Politycy wciąż obiecują: będą tanie mieszkania, niskie kredyty, dogodne spłaty rat dla młodych małżeństw. Mieszkania własnościowe będzie można wykupić na własność. Zmaleje czynsz. Mówią i mówią, ale czy widzimy te efekty. Oczywiście proces oczekiwania na nowe mieszkanie z roku na rok będzie się skracał, nic w gospodarce bowiem nie dzieje się tak nagle. Każda agencja nieruchomości monitoruje ceny mieszkań. Materiały budowlane były drogie, bo zaskoczyła nas ciepła zima. Firmy budowlane pracowały pełną parą wykańczając w ten sposób surowiec. Nic więc dziwnego, że cegły, dachówki, pustaki, okna, rury poszły w górę. Nie może to trwać wiecznie, dlatego już na dniach ceny spadną i tegoroczna zima będzie najlepszym okresem, aby przeprowadzić inwestycje w budownictwie. Mieszkania znów będą tanie. <!--more--></p>
<p>Na stronach www posiadanych przez różne biura nieruchomości można znaleźć wiele atrakcyjnych ofert. <strong><a href="http://www.anzi.pl/" title="agencja nieruchomości">Agencja nieruchomości</a></strong> pomaga w wyszukaniu mieszkań po wskazaniu jej wymaganych przez nas kryteriów: cena, lokalizacja, powierzchnia mieszkania. Jeśli z kolei posiadasz mieszkanie na sprzedaż interesowała Cię będzie <a href="http://www.anzi.pl/wycena-nieruchomosci/" title="wycena nieruchomości"><strong>wycena nieruchomości</strong></a>, tak, by sprzedać je po korzystnej cenie i szybko dokonać transakcji. Natomiast jeśli jako wielki końcem budowlany szukasz dogodnej oferty zarządców nieruchomości - <a href="http://www.anzi.pl/administracja-zasobami-mieszkaniowymi/" title="zarządzanie nieruchomościami"><strong>zarządzanie zasobami mieszkaniowymi</strong></a> przez eksploatorów, firmy utrzymujące właściwy stan techniczny budynków, administratorów odpowiedzialnych za kontakty z lokatorami - to agencja nieruchomości pomoże Ci wybrać odpowiedniego zarządcę budynku.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pustaki(rodzaj męski) Część 2- Podsumowanie.]]></title>
<link>http://mojstary.wordpress.com/2007/09/29/pustakirodzaj-meski-czesc-2-podsumowanie/</link>
<pubDate>Sat, 29 Sep 2007 14:18:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>mojstary</dc:creator>
<guid>http://mojstary.pl.wordpress.com/2007/09/29/pustakirodzaj-meski-czesc-2-podsumowanie/</guid>
<description><![CDATA[W zasadzie taką osobę można nazwać jednym słowem, pedał albo gej. Nie ma sensu rozdrabniać si]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W zasadzie taką osobę można nazwać jednym słowem, pedał albo gej. Nie ma sensu rozdrabniać się nad jego seksualnością, nawet jeśli ma dziewczynę, otoczenia w których się nie obraca jest uznany za homoseksualistę, lubi pedałować i tyle. Dziewczyny, ekhem pustaczki uważają, że jest słodki, fajny i kochany. Nie dziwię się, że potrafi znaleźć z nimi wspólne tematy skoro czyta te same różowe gazety, słucha tej samej cukierkowej muzyki, chodzi do tego samego solarium i używa tych samych kosmetyków. Zazwyczaj szczyt jego ambicji to bycie barmanem w pobliskiej dyskotece, przy czym studiując na jakimś kierunku który jest w stanie zdać nawet najgłupsza blondynka. Nie, to nie oznacza, że jest obyty i wykształcony.<!--more--></p>
<p>Miałem w planie przestawić krótką charakterystykę takiej osoby, ale po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że nie będę przepisywał tego co napisał Stuq wczoraj... otóż pustak płci męskiej, jest w 80% tym samym co pustak płci żeńskiej. Z tymi różnicami, że:<br />
-goli, depiluje, wyrywa sobie włosy z klatki piersiowej, okolic dupy i pleców,<br />
-nie wie jak się nazywa jego matka, ale zna wszystkie osoby biorące udział w tańcu z gwiazdami w kolejności alfabetycznej,<br />
-najchętniej przespałby się z Marcinem Hakielem(ten koleś który ma uśmiech przedłużany nożem),<br />
-nosi srebrne łańcuszki z bazaru grubości palca i różniste koralik na szyi,<br />
-włosy obowiązkowo pofarbowane na czarno, postawione na żel, ewentualnie posiada grzywkę zachodzącą na oczy,<br />
-wśród ubrań w szafie musi znaleźć się różowa koszulka, dopuszczalna polówka,<br />
-ubrania często są za ciasne, kupowane w sklepie z premedytacją parę rozmiarów mniejsze,<br />
-w lato obowiązkowym obuwiem są japonki, a w pozostałe pory roku- puma ferrari f1,<br />
-masa mięśniowa w zasadzie jest równa 0,<br />
-tatuaż na łydce,<br />
-ma psa rasy york,<br />
-jest przesadnie zniewieściały,<br />
to by było na tyle...</p>
<p><strong>Dzień typowego pustaka wygląda następująco:</strong><br />
1. Wstać mniej-więcej 3 godziny przed wyjściem do szkoły, rozpocząć poranną toaletę: stawianie włosów na żel, prostowanie włosów(chodzenie w zimowej czapce), umycie się, pokrycie balsamami, kremami brązującymi, błyszczykami, perfumami, tanimi wodami po goleniu itd.<br />
2. Oczywiście wszelki posiłek jest pomijany dla utrzymania linii.<br />
3. Szkoła, ulokowanie się w swoim towarzystwie, przywitanie buzi-buzi z wszystkimi dziewczynami, rozmowa o najbliższej imprezie( nawet jeśli jest poniedziałek, a impreza jest w sobotę), najnowszym kawałku Dj Tiesto. Nic ambitnego. Zazwyczaj taka osoba stara się ukrywać przez cały dzień za plecami kolegów, koleżanek także! żeby tylko nie zostać zapytanym przez nauczyciela. Rzecz jasna nic nie potrafi, bo poprzedniego dnia było tyle ciekawych rzeczy do roboty, kto by znalazł czas na naukę. Pod koniec roku, rozpoczyna się gorączkowe poprawianie wszystkiego co się da i walka o dopa.<br />
4. Szybki powrót do domu, zalogowanie się na fotkę, e-puls, sympatię itd poprzeglądanie profili osób i budowanie swojego e-wizerunku w serwisie. Komentarzyki i ocenki.<br />
5. Po tym rytuale, pora wyjść wraz z "znajomymi" do fajnego miejsca jakim jest SCC, bo przecież tylko tam można spotkać osoby podobne do siebie. Posiedzieć przy coli w jakimś ruchliwym miejscu, obserwować lachony przewijające się obok. Miejsce te jest dla mnie cały czas zagadką, dlaczego tak intensywnie przyciąga osoby o nie do końca ustatkowanej seksualności.<br />
6. Powrót do domu, kolejne przejrzenia e-serwisów dla różowych frajerów w poszukiwaniu lachonów które dzisiaj zauważono w scc. Słuchanie muzyczki, obowiązkowo w opisie na gg musi znaleźć się tytuł piosenki której obecnie słucha.<br />
7. Kąpiel, nałożenie samoopalacza. W przerwie pomiędzy tym szybkie napisanie kilku smsków.<br />
8. Przygotowanie włosów.<br />
9. Sen</p>
<p>Generalnie to by było na tyle, a teraz moje przemyślenia i małe przesłanie do dziewczyn jarających się takimi ludźmi oraz do chłopaków zakochujących się w pustych laskach.</p>
<p>To nie są mężczyźni, to pizdy! O ile przywykłem już do tego "elo", "hejka", "buziaczki" czy to w opisach na gadu czy w rozmowach, to w dalszym czasie nie mogę przywyknąć do wszem i wobec obowiązującego idiotycznego sposobu bycia, toku myślenia i piramidy wartości którą ślepo się kierujecie. Nie winię za to co się dzieje Billa z Tokio Hotel bo to byłoby głupotą, bo jest tylko muzykiem, chociaż jego męskości też nie jestem pewien, ale jestem pewien, że kiedy zaczynał swoją karierę był oryginalny, chociaż nie mam pojęcia o czym śpiewał- no kurwa nie znam niemieckiego, oczywiście systematycznie krytykowałem jego muzykę i wygląd sceniczny dające dość niespotykany, ogólne wrażenie, ale patrząc na to co było wtedy zauważyłem, że Bill, tak jak reszta nowatorskich artystów, muzyków, aktorów została zjedzona i przerośnięta przez mało ambitnych fanów.</p>
<p>Za całą sytuację winię rodziców tych różowych ciuli, jestem pewien, że jeśli ubrałbym różową koszulkę, zrobiłbym sobie milion kolczyków rodzice by mnie wyśmiali i kazali tego pozbyć, nawet jeśli byłoby to moje decyzje, nie nauczyli swoich potomków czym jest dobry gust. <strong>Zainteresujcie się swoimi dziećmi, w tym przypadku młodymi ludźmi, jak wyglądają i kim są.</strong><br />
"Mam swój styl"- tłumaczcie sobie to tak idioci, gówno prawda! Kiedy widzę 100 osobę na ulicy w tej samej koszulce, z tym samym kolczykiem w brwi, w tych samych butach, w tej samej fryzury- gdzie tutaj oryginalność w stylu? W większej części jest to spowodowane chłonięciem mody która przyszła z USA, absorbowaniem plastikowego świata z MTV i internetu. Nie czując potrzeby wewnętrznego rozwoju, jedyne co się liczy to wygląd, karmiąc się płytkimi rozmowami i telewizją, która jak rak toczy ich mózgi. NIE! to nie rak, oni są w stanie śmierci klinicznej, ograniczając funkcje umysłowe do zera. Nie są wyjątkowi. Jeśli idziesz z modą, nigdy nie będziesz oryginalny, jeśli kreuje się modę i trendy możesz powiedzieć, że jesteś oryginalny.</p>
<p>Jeśli chcecie egzystować obok normalnych ludzi, nie starajcie się ich zarazić swoją kolorową modą, trzymajcie się od nich z daleka.</p>
<p>Dla ambitnych osób:<br />
Pamiętajcie, że wygląd to nie wszystko, zazwyczaj takie osoby chuja wiedza o prawdziwym życiu, ich kontakt z rzeczywistością jest równy temu co pokazuje szklany ekran. Jeśli wybieracie sobie partnera z niepełnym wykształceniem podstawowym, ponadto wasz związek opiera się na zauroczeniu, jego inteligencja kończy się wraz z długością nażelowanych końcówek włosów, nie myślcie, że się zmieni, będzie w stanie podejmować świadome decyzje w odpowiedzialnym życiu i będzie mógł być ojcem dla waszych dzieci, nie zarobi także na życie dzięki setką znajomych w profilu na fotce. Prawda jest taka, że jedyne co możecie usłyszeć od nich to(kierowane do dziewczyn) "Jesteś jebaną księżniczką". Inteligencja i prawdziwa wartość człowieka nie przemija tak jak wygląd, nie kończy się jak żel w tubce czy samoopalacz w butelce. Jeśli wiążecie z swoim partnerem lub partnerką wielkie plany, to myślcie przyszłościowo, a jeśli wiążecie się tylko dla seksu jesteście kurwami i prędzej czy później zapłacicie za to.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pustaki(rodzaj żeński) Część 1- Wprowadzenie.]]></title>
<link>http://mojstary.wordpress.com/2007/09/28/pustakirodzaj-zenski-czesc-1-wprowadzenie/</link>
<pubDate>Fri, 28 Sep 2007 18:16:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>mojstary</dc:creator>
<guid>http://mojstary.pl.wordpress.com/2007/09/28/pustakirodzaj-zenski-czesc-1-wprowadzenie/</guid>
<description><![CDATA[Czym jest pustak każdy wie– duża cegła z dziurami do zadań budowlanych. Jednak słowo to ma te]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czym jest pustak każdy wie– duża cegła z dziurami do zadań budowlanych. Jednak słowo to ma też inne znaczenie: otóż w kręgu młodych ludzi ów pustak to pozbawiona wartości osoba płci żeńskiej jak i męskiej. Jako, że jestem facetem pozwolę sobie na mały szowinizm i w większym stopniu opiszę płeć piękną…<!--more--></p>
<p>Każdy z nas na pewno miał od czynienia z ładną dziewczyną, której wyraz twarzy wskazuje nam na to, że jest słodką idiotką. Gdy poznamy bliżej ową dziewczynę przekonamy się, że nadaje się tylko do jednego celu– prosto z mostu:– do przeruchania, dla osób wrażliwych: na zaspokojenie swoich potrzeb seksualnych.<br />
Szczerze mówiąc ostatnimi czasy mam wrażenie, że osoby inteligentne, błyskotliwe, pomysłowe, itd prostu wyginęły…</p>
<p>Mam wrażenie, że żyję w czasach, kiedy ładna buzia załatwia całą sprawę– nie trzeba już mieć czegoś więcej w głowie niż nazwy znanych firm produkujących ubrania, perfumy, no i oczywiście gazety, które jak na złość z „pustaków” wysysają resztki rozumu. (joy, bravo girl, avanti itd…)</p>
<p><b>Dzień typowego pustaka wygląda następująco:</b><br />
<b> 1.</b> Wstać<br />
<b> 2.</b> Zjeść, umyć się, ubrać, umalować – ubranie się i pomalowanie zajmuje mu najwięcej czasu, – bo przecież wygląd liczy się najbardziej; makijaż jest obowiązkiem, wręcz rytuałem – bez kilograma tapety wyjść na dwór nie wolno, a nóż widelec na drodze naszego pustaka znajdzie się pustak płci przeciwnej…<br />
<b> 3.</b> Szkoła – Pustak może nawiązać kontakt z innymi pustakami. Może porozmawiać o nowych ubraniach, wymienić się numerami gg, loginami na Fotka.pl itd.<br />
<b> 4.</b> Po szkole czas na włączenie komputera. Po kilku minutach od włączenia maszyny pustak znajduje się w ojczyźnie ludzi pozbawionych inteligencji– mianowicie chodzi o portal Fotka.pl. Tutaj pustak może wystawić swoją fotkę na forum publicznym– każdy może go zobaczyć, poczytać o zainteresowaniach itd. W większości przypadków pustak ma tzw. Dyszkę. No, bo trudno o to, aby inny pustak, który zna tego pierwszego dał mu inną ocenę niż 10. No chyba, że pustak zdradzi pustaka – wtedy jest 1 i psucie wizerunku Fotkowicza….Ale to nie temat o fotka.pl.<br />
Gdy już fotka zostanie zaliczona, nadchodzi czas na gg – kilkugodzinne rozmowy pozbawione sensu – w każdym zdaniu pojawiają się dziesiątki emotikonek – te ulubione to „:*” „;)”, „;(”, „przytul” itp.<br />
Rozmowa opiera się na krótkich zdaniach typu:, „co porabiasz”, „nudzi mi się, więc piszę” itd. Często w formie odpowiedzi na wiadomość od innego pustaka, osoba odpowiada „nio”, „cio” itd.<br />
<b> 5.</b> Gdy pustak już ledwo widzi na oczy od 60Herzów swojego monitora wychodzi na dwór– często z innym pustakiem– najczęściej idą do sklepów, aby zobaczyć czy, aby wymarzona kurteczka nie została przeceniona z 30 zł na 29.99zł. Jeśli pustak ma szczęście to na taką, MEGA okazję trafia- koniecznie ją kupuje– bo przecież nie można przejść obok takiej okazji bez reakcji…Inną zajęciem pustaków, którzy znajdują się na dworze jest wypatrywanie pustaka płci przeciwnej– koniecznie musi mieć kolczyk we brwi(na to lecą pustaki płci pięknej), musi wyglądać na napakowanego no i musi mieć te 3 paski na spodniach dresowych…Gdy już takiego napotka w większości przypadków zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Te odważniejsze przypadki od razu zaczynają podryw, te mniej zdecydowane przez długie tygodnie katują nas opisami na gg w stylu „ach ten misiaczek z parku:*:*:*:*, gdyby tylko był mój…”<br />
<b> 6.</b> Po udanym wyjściu z domu, następuje powrót do niego. No i oczywiście trzeba włączyć gg– pochwalić się kurtką i ustawić opis o wyżej wspomnianym miśku. Jeśli to już pustak wykonał koniecznie musi wejść na fotka.pl i sprawdzić czy, aby nie dostał nowej „dyszki” od kogoś…<br />
<b> 7.</b> Komputer zostaje wyłączony, pustak włącza telewizor, aby obejrzeć swojego idola w ulubionym serialu– Mroczki, Małaszyński, Wesołowski– święta trójca w życiu pustaka– moda się zmienia, więc owe 3 nazwiska możecie zastąpić aktualnie modnymi…<br />
<b> 8.</b> Pustak idzie spać, przed snem musi się wykąpać– jednak przed tym musi włączyć swój komputer i zmienić opis na „myję się, kąpie się, depiluje się i śpię…” Fotka.pl kusi tak mocno, że bez wejścia na nią przed snem dalsze funkcjonowanie sensu nie ma…<br />
<b> 9.</b> Pustak zasypia, rano budzi się i wracamy do Pkt1….</p>
<p>Kończąc ten „referat” mam jedno marzenie– mianowicie: moda na bycie pustym przeminie i na naszym świecie znowu w większości będą występować ludzie mądrzy, dowcipni, fajni, posiadający zainteresowania inne niż fotka.pl, gazetki dla debili itd.<br />
Tego życzę Wam i sobie.</p>
<p>-----------------------------------------------------------------<br />
<b> Tekst w całości napisany przez Tomka, jutro zapraszam na 2 część ale tym razem mojego autorstwa. <a href="http://mojstary.wordpress.com/2007/09/29/pustakirodzaj-meski-czesc-2-podsumowanie/"></a><br />
Pozdrawiamy ;)</b></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
