<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>przesad &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/przesad/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "przesad"</description>
	<pubDate>Thu, 21 Aug 2008 01:14:35 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[To "przesądy światło ćmiące"...]]></title>
<link>http://defendo.wordpress.com/?p=74</link>
<pubDate>Wed, 07 May 2008 20:38:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>defendo</dc:creator>
<guid>http://defendo.wordpress.com/?p=74</guid>
<description><![CDATA[Tytuł jest cytatem, łatwo rozpoznawalnym, prawda? Autor tych słów sam był jednak człowiekiem p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tytuł jest cytatem, łatwo rozpoznawalnym, prawda? Autor tych słów sam był jednak człowiekiem przesądnym, skoro wdał się we flirt z Towiańskim, skoro ożenił się niechętnie, ulegając "przesądom towarzyskim". Miał do tego prawo - w końcu uważamy romantyków za irracjonalistów, to racjonaliści kierują się przekonaniami, nie przesądami. Tylko co różni przekonanie od przesądu? Jak się ma przesąd do wierzeń?<br />
Jeśli założymy, że "ogólnie dominujący pogląd wśród ludzi wykształconych i myślących" nie jest przesądem, to jak w tym kontekście wygląda religia? Jest przekonaniem, przesądem czy efektem racjonalnego myślenia? Nauka dostarcza dowodów. Jednak nie wszystko można empirycznie udowodnić. Kamień filozoficzny dziś jest tylko przedmiotem do rzucania (rzucać mogą niewinni, ale któż nie uważa się za niewinnego?), dawniej nikt nie wątpił w jego istnienie. Wyobrażam sobie, jaka burzę wywołałabym stwierdzeniem, że to, czego nie można dowieść, należy do sfery przesądów. Natychmiast znaleźliby się tacy, którzy dowodziliby istnienia Boga, Atlantydy i cywilizacji pozaziemskich. Słowo "przesąd" ma bowiem zabarwienie pejoratywne. I tu mam poważne wątpliwości, których nie potrafię rozstrzygnąć - wiara w Boga jest kwestią przekonania (przeświadczenia) o jego istnieniu. Więcej - najgorliwsi wyznawcy nie tylko wierzą - oni   w i e d z ą, że Bóg istnieje. Na to jestem gotowa przystać. Gorzej, jeśli zaczynają twierdzić, że ich wiedza ma cechy wiedzy naukowej i że są w stanie dowieść, że Bóg jest. I dowodzą, pytając, czy nie widzę wyraźnych znaków, które wszystkim daje. Nie widzę. Poza tym uważam takich wierzących za heretyków, bo tak jak nie można dowieść nieistnienia Najwyższego, tak nie można go również dowieść.<br />
Sądzę, że to jedno z pojęć relatywnych - zmienia się jego zakres w różnych epokach i kulturach. Kiedy odkryto kości prehistorycznych zwierząt, przeciwnicy ewolucjonizmu twierdzili, że Bóg specjalnie podrzuca te gnaty, żeby wypróbować wiarę ludzi. Dziś kreacjoniści używają całkiem innych argumentów - tamte byłyby zupełnie niestrawne dla współczesnego człowieka.<br />
Każde nowe odkrycie modyfikuje wcześniejsze sądy i przekonania. Czasem je potwierdza. Szczególna sytuacja kobiety ciężarnej obarczała ją odpowiedzialnością za płód - nie wolno jej było  patrzyć z upodobaniem na zwierzęta(bo dziecko urodzi się z ogonkiem), powinna była unikać sytuacji niebezpiecznych, sama była tabu - i wszystkie związane z nią bezpośrednio przedmioty itd. Lekarze uznali to za przesąd. Ale współczesna medycyna potrafi udowodnić, że zachowania i przeżycia matki wpływają na rozwój płodu. "Plotki starej ciotki" zawierają jednak ziarenko prawdy.<br />
Przekonania niekoniecznie racjonalne wpływają na rzeczywistość. Jeśli inwestorzy będą święcie przeświadczeni, że kurs złotówki spadnie, zaczną wycofywać się z naszego rynku, co spowoduje faktyczny spadek kursu waluty od niedawna wymienialnej. Ludzie nie chcą mieszkać na trzynastym piętrze, więc mnóstwo hoteli na Zachodzie "nie ma" tego piętra - po dwunastym jest czternaste. Nie tylko dlatego, że hotelarze są przesądni - dlatego że trzynaste piętro nie przyniosłoby im zysków..<br />
Przekonanie naszych mistrzów od oświaty spowodowało, że dzieci są wydane na pastwę testów. Skąd wzięło się mniemanie, że test skutecznie sprawdza, czy młody człowiek myśli i potrafi swoje myśli werbalizować? Z Zachodu się wzięło. Żal, że decydentom szkoda było zachodu, żeby dowiedzieć się, jakie są wady i zalety takiego probierza.<br />
Przesąd ma kolosalną przyszłość - rozwija się i kwitnie zwłaszcza w tych sferach życia, w których nie jesteśmy w stanie skutecznie kontrolować szans i okoliczności. Iluż z nas gra w totolotka, obstawiając liczbę oznaczającą  ich wiek, datę urodzenia lub tę, którą z jakichś powodów uważają za szczęśliwą? Kto ośmieliłby się zostawić w domu swój amulet, kiedy wybiera się na ważne spotkanie? Któż nie zapyta potencjalnego partnera o to, pod jakim znakiem zodiaku się urodził? Kto omija wzrokiem horoskopy w gazetach? Czasem udajemy tylko, że to wszystko nas nie dotyczy, że przecież my myślimy racjonalnie, przesądy są domeną dzikich. Akurat! Amulet, ściskany ukradkiem w garści, dodaje nam pewności siebie - a to może spodobać się naszemu ewentualnemu pracodawcy, Przeczytany  w kolorowym tygodniku pomyślny horoskop może nas zmobilizować do umówienia się na randkę - i rzeczywiście uda nam się wtedy znaleźć cudownego partnera. Tego rodzaju koincydencje są chętnie dostrzegane i nie tylko wzmacniają przesąd, ale są czynnikiem sprawczym - generują następne.</p>
<p>Uruchamiamy proces myślenia, żeby szukać ładu, znaczeń i sensów, jakiejś regularności w chaotycznym świecie. Przesąd i nauka mają więc wspólne korzenie - właśnie owe poszukiwania. Czarownica, spalająca woskową laleczkę, która wyobraża Ciebie i w której umieściła Twoje włosy czy obcięte paznokcie, wierzy, że palące bóle, które czujesz, bo akurat uaktywnił się Twój wrzód żołądka, są efektem jej działań. Widzi wyraźny i namacalny związek między Tobą i laleczką. Darwin, tworząc swoją teorię, najpierw obserwował działanie sztucznej selekcji prowadzonej przez hodowców bydła - potem przeniósł tę obserwację na cały świat zwierzęcy. Naukowiec nie poprzestaje jednak na dostrzeżeniu analogii - powinien jeszcze wyjaśnić taki związek - i zweryfikować swoją tezę. Powinien... nie zawsze jednak może(tak było z aseptyką - najpierw Semmelweis dostrzegł, że mycie rąk przez położników może zmniejszyć śmiertelność noworodków i ich matek, dopiero potem odkryto bakterie, odpowiedzialne za zakażenia). Człowiekowi przesądnemu za jedyny dowód służy Twój ból - i to mu wystarcza. Widziano też wyraźną korelację między stopą urodzeń w GB a produkcją żelaza w USA - zjawisko trwało ponad 45 lat na przełomie XIX i XX w. - im więcej Amerykanie produkowali surówki, tym mniej wyspiarze "produkowali " dzieci. Przesądnym to wystarczyło za jednoznaczny dowód wzajemnego powiązania obu tendencji.<br />
Przesąd jest reakcją warunkową. Często uruchamianą "na wszelki wypadek" - jakbyśmy się bali, że niedopełnienie jakiegoś elementu rytuału związanego z przesądem spowoduje ogromne perturbacje - nie tylko zresztą w naszym życiu.Kosmos może ucierpieć, jeśli przejdziemy pod drabiną, jeśli pierwszym gościem w nowym roku będzie kobieta itd.</p>
<p>Czasem znajduję czterolistną koniczynkę - tak się składa, że w takim dniu nigdy nie spotkało mnie nic złego, zawsze czekała mnie jakaś przyjemna niespodzianka. Na kilka dni przed nagłą śmiercią moich najbliższych przez otwarte okna mojego domu wlatywał ptak(gołąb lub wróbel) i trzeba było pomóc mu się wydostać.<br />
Jesteśmy racjonalni, sceptyczni, czasem nieco cyniczni - jak mniemamy - ale nosimy w sobie tę sferę psychiczną, która jest doskonale odporna na twierdzenia nauki i rygory myślenia. Dbam jednak, żeby moje poglądy miały dostateczne uzasadnienie, a tych spośród nich, którym go brak - nieco się lękam...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bogna z "Klanu": Nie zmieniam bielizny przed premierą]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/2008/01/20/bogna-z-klanu-nie-zmieniam-bielizny-przed-premiera/</link>
<pubDate>Sun, 20 Jan 2008 22:41:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/2008/01/20/bogna-z-klanu-nie-zmieniam-bielizny-przed-premiera/</guid>
<description><![CDATA[Ponownie za Dziennikiem:
Bogna z &#8220;Klanu&#8221;: Nie zmieniam bielizny przed premierą
Prawdziw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ponownie za <strong>Dziennikiem</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/article110719/Bogna_z_Klanu_Nie_zmieniam_bielizny_przed_premiera.html" rel="nofollow" target="_blank">Bogna z "Klanu": Nie zmieniam bielizny przed premierą</a></strong></p>
<p>Prawdziwy artysta zdolny jest do największych poświęceń dla sztuki. "Między próbą generalną a premierą nie zmieniam bielizny" - mówi "Faktowi" o swej pracy w teatrze Justyna Sieńczyłło, znana lepiej jako Bogna z "Klanu".<br />
Pani Justyna jest znakomitą aktorką, ale też osobą bardzo przesądną. Przez całe życie robi wszystko, by tylko nie przyczepiło się do niej jakieś trącące magią licho - pisze "Fakt". "Jak widzę czarnego kota, zawsze spluwam przez ramię. Kiedyś tego nie zrobiłam i chwilę później dostałam mandat od policjanta za brak świateł w samochodzie" - opowiada "Faktowi".<br />
Kiedy upadnie jej na ziemię tekst, którego się uczy, zanim go podniesie, zawsze przydeptuje go stopą. Robi to nawet wtedy, gdy znajduje się w zatłoczonym autobusie. To jednak nie wszystko. Przesądna aktorka zdradziła "Faktowi" jeszcze jedną metodę na odgonienie pecha. "Nigdy nie wchodzę na scenę w ubraniu, w którym przyszłam do teatru. Natomiast między próbą generalną a premierą nie zmieniam bielizny" - wyznała szczerze na łamach bulwarówki Bogna z "Klanu".</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mamy Cię! Nowy Roku.]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/2008/01/02/mamy-cie-nowy-roku/</link>
<pubDate>Wed, 02 Jan 2008 23:45:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/2008/01/02/mamy-cie-nowy-roku/</guid>
<description><![CDATA[Dowiedziałam się wczorajszym popołudniem, iż, istnieje przesąd mówiący o tym, że co w Sylwes]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dowiedziałam się wczorajszym popołudniem, iż, istnieje przesąd mówiący o tym, że co w Sylwestrową noc, to i cały rok. W przesądy to ja nie wierzę (ponoć trza mieć też nowe majtki wtedy? A po co, skoro i tak się je zdejmuje? :P ) , nie pamiętam, żebym ostatni rok siedziała non-stop przed telewizorem, a dwa lata temu przechorowała 12 miesięcy :) Ale nie zaprzeczę, że wejście w Nowy Rok miało dużo uroku, pomimo, że a także było nader przyjemne, chociaż oraz nie obrażę się, żeby zdarzało mi się w ciągu całego roku.</p>
<p>Nie podsumowuję działalności, nie stawiam noworocznych obietnic, ale kończę tym enigmatycznym nieco zakończeniem ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
