I przyszedł dzień kiedy przestałem rozpoznawać wokół kolory. Wszystko spowite całunem łez miało teraz szary odcień i kontury rozmyte. I ja też i moje dłonie rozmyte i drżące. Rzeka smoły w mojej głowi… więcej →
Terrorist.plinstynkt wrote 3 weeks ago: Siedzę na najwyższym drzewie. Mam zmęczone oczy. Prawie już nie widzę, ale w dni takie jak ten, z le … more →
marsilka wrote 2 months ago: Z galerii Jacka Dehnela Dałam się jednak ponieść trochę i otworzyłam wczoraj drzwi Nieszuflady.pl Pa … more →
terroristpl wrote 1 year ago: I przyszedł dzień kiedy przestałem rozpoznawać wokół kolory. Wszystko spowite całunem łez miało tera … more →
terroristpl wrote 1 year ago: Daleko wciąż po swoich orbitach nieubłaganie płyną planety, światy inne niż ten. Mój krzyk, mój płac … more →
terroristpl wrote 1 year ago: Podnoszę swoją prawą dłoń. Ciepłe promienie porannego Słońca rozszerzają lekko moje powieki. Jest ju … more →