<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>prezydent-kaczynski &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/prezydent-kaczynski/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "prezydent-kaczynski"</description>
	<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 20:12:34 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Reguła szuflady Ignacego Rzeckiego]]></title>
<link>http://amandaie.wordpress.com/?p=164</link>
<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 15:53:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>amandaie</dc:creator>
<guid>http://amandaie.pl.wordpress.com/2008/06/02/regula-szuflady-ignacego-rzeckiego/</guid>
<description><![CDATA[
Ignacy Rzecki (Lalka, Prus) chciał pomóc nieszczęśliwie zakochanemu w pannie Łęckiej Wokulski]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="border:medium medium 2.25pt none none double 0 0 windowtext;padding:0 0 1pt;">
<p class="date" style="border:medium none;padding:0;"><span style="font-size:small;">Ignacy Rzecki (<em>Lalka</em>, Prus) chciał pomóc nieszczęśliwie zakochanemu w pannie Łęckiej Wokulskiemu, swatając mu panią Stawską. Doktor Szlangbaum skrytykował jego zapędy: Jak masz, panie Ignacy, szufladę pełną krawatów,<span> </span>to już się tam nie zmieszczą portmonetki, bo Wokulski ma serce pełne panny Łęckiej. Otóż, rzekł Ignacy Rzecki, ja wyjmę z szuflady krawaty i włożę w ich miejsce portmonetki, doktorze Szlangbaum.<br />
</span></p>
<p class="date" style="border:medium none;padding:0;"><span style="font-size:small;">Reguła Rzeckiego – że w jednym miejscu może się znaleźć w danej chwili tylko jedna rzecz – znakomicie się sprawdziła, gdy jakiś czas temu LiD zapowiedział, chyba na godzinę 14, konferencję prasową o rozstaniu z Partią Demokratyczną. Włączyłam wtedy odbiornik TV i czekałam, bo byłam ciekawa tego wydarzenia, ale coś się konferencja SLD opóźniała. Po kilkunastu minutach wreszcie Olejniczak wszedł na wizję – ale trzeba trafu, że nic nie zdążył powiedzieć, bo w tej samej chwili kamery TV znalazły i pokazały premiera Tuska, który przemierzał nadbrzeże Bałtyku, za nim podążali podnieceni dziennikarze, a on, z mroczną i zatroskaną fizjonomią, tłumaczył<span> </span>długo i szczegółowo – może i 20 minut , a w każdym razie tyle, ile trwała konferencja Olejniczaka<span> </span>– <span> </span>że oto już za chwilę wypłynie w morze, bo wybiera się do prezydenta na Hel z pilną sprawą wagi państwowej. Mam w pamięci autentycznie przejęte lico premiera, dalekiego potomka Germanów, i jego zupełnie nieistotne wynurzenia, które jednak transmitowano na antenie.<br />
</span></p>
<p class="date" style="border:medium none;padding:0;"><span style="font-size:small;">Ktoś wyjął krawaty i włożył rękawiczki z bawolej skóry; szuflada czasu była pełna, ale czego innego.<br />
</span></p>
<p class="date" style="border:medium none;padding:0;"><span style="font-size:small;">Ach, gdybyż mógł to ujrzeć Rzecki!<br />
</span></p>
<p class="date" style="border:medium none;padding:0;"><span style="font-size:small;">Ostatni weekend nie byłby dla Rzeckiego tak satysfakcjonujący. Z nagrodami Wiktora było już gorzej: bo wprawdzie premier Tusk dostał Wiktora, ale Superwiktor poszedł do prezydentowej Kaczyńskiej jako żony swego męża!<br />
</span></p>
<p class="date" style="border:medium none;padding:0;"><span style="font-size:small;">W szufladzie były w połowie krawaty, w połowie rękawiczki. Rzecki nie popadłby w euforię.<br />
</span></p>
<p class="date" style="border:medium none;padding:0;"><span style="font-size:small;">Swoją drogą ciekawe, co by się działo, gdyby w roku 1987 Wiktory dla wybitnych osobistości telewizyjnych przydzielono według podobnego klucza, czyli<span> </span>(z zachowaniem wszelkich proporcji) jeden Wiktor zwykły dla ówczesnego sekretarza PZPR generała Jaruzelskiego, a Superwiktor dla żony ówczesnego premiera Messnera.<br />
</span></p>
<p class="date" style="border:medium none;padding:0;"><span style="font-size:small;">Nie wiem, czy TVN się tu trochę nie zagubiło w czasie.<br />
</span></p>
<p class="date" style="border:medium none;padding:0;"><span style="font-size:small;">Bardziej wyrównanie nie działała reguła szuflady Rzeckiego w weekend. Obaj panowie, premier i prezydent, promowali w okolicach Jasła (ustępuje urodą tylko Ustrzykom Dolnym i Dukli) kandydatów swoich partii, PiS i PO. Jeden przy grillu, drugi na boisku dzielili równo między siebie uwagę wyborców, pieniądze podatników i miejsce w szufladzie Rzeckiego.<span> </span><span> </span></span></p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Prezydenckie "nie" dla ustawy medialnej...]]></title>
<link>http://mewho.wordpress.com/?p=46</link>
<pubDate>Fri, 16 May 2008 14:35:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>mewho</dc:creator>
<guid>http://mewho.pl.wordpress.com/2008/05/16/prezydenckie-nie-dla-ustawy-medialnej/</guid>
<description><![CDATA[Pan Prezydent Kaczyński, musiał się dziś napracować niestety.
Brzydka i nie dobra koalicja rzą]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Pan Prezydent Kaczyński, musiał się dziś napracować niestety.</p>
<p>Brzydka i nie dobra koalicja rządząca, tych złych i nie dobrych ludzi co sprzedają "Polskie", uchwaliła  ustawę regulującą zasady rynku medialnego. A co najważniejsze dobierają się do przecież jedynie słusznego i poprawnego stanu rzeczy, który ustanowił brat Pana Prezydenta, Premier (na całe szczęście już były) Kaczyński.</p>
<p>Prawdopodobnie ustawa by przeszła, gdyby Premier Tusk nazywał się Premier Kaczyński, lub chociaż gdyby był przyrodnim bratem Pana Prezydenta.</p>
<p>I znów okazało się że w Polsce rodzina jest najważniejsza. :)</p>
<p>Swoją drogą może to i bubel był, ale kto to tam będzie pamiętał.</p>
<p>Pan Prezydent powiedział: "<span><span class="t2"><strong><em>Ustawa narusza zasadę równowagi medialnej i grozi komercjalizacją mediów publicznych".</em></strong></span></span></p>
<p>tiaaa</p>
<p>A komu są potrzebne te publiczne media?</p>
<p>Sorki narażam się wielomilionowej rzeszy ludzi oglądających misję mediów publicznych wyrażoną w takich produkcjach jak :</p>
<p>"M jak Miłość"</p>
<p>"Klan"</p>
<p>"Złotopolscy"</p>
<p>"Plebania"</p>
<p>"Gwiazdy tańczą na lodzie"</p>
<p>I moje ulubione: "Jak to leciało"</p>
<p>Jeśli tak mamy społeczeństwo uczyć kultury to lepiej sprywatyzować wszystko żeby jak to mówił Krzysztof Kononowicz i tu cytat "nie będzie nic".</p>
<p>A te niszowe programy które nadaje telewizja dla "nietoperzy" i chorych na insomnię o 1 czy 2 w nocy i tak nikt nie ogląda. Bo kogo w końcu interesują arcydzieła filmowe, albo filmy dokumentalne.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Połamali palce kardiochirurgowi, odrąbali ręce kardiochirurgowi, doktorowi Garlickiemu]]></title>
<link>http://amandaie.wordpress.com/2007/10/25/polamali-palce-kardiochirurgowi-odrabali-rece-kardiochirurgowi-doktorowi-garlickiemu/</link>
<pubDate>Thu, 25 Oct 2007 00:37:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>amandaie</dc:creator>
<guid>http://amandaie.pl.wordpress.com/2007/10/25/polamali-palce-kardiochirurgowi-odrabali-rece-kardiochirurgowi-doktorowi-garlickiemu/</guid>
<description><![CDATA[Kto? Minister Religa, premier Kaczyński, prezydent Kaczyński? Kto? Kto? Dlaczego?
Kto? Ten, kto zd]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span style="font-size:11pt;">Kto? Minister Religa, premier Kaczyński, prezydent Kaczyński? Kto? Kto? Dlaczego?</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:11pt;">Kto? Ten, kto zdecydował, by odebrać kardiochirurgowi warsztat jego pracy, by zniszczyć jego warsztat pracy, by lekarza zniesławić, zamknąć w więzieniu, zniszczyć jako osobę cieszącą się zaufaniem współobywateli i pożyteczną dla społeczności. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:11pt;">Moja mama, lekarz medycyny, twierdziła, że każdy dobry lekarz musi być trochę szamanem. Mój ojciec, lekarz medycyny, nic nie twierdził, po prostu </span><span style="font-size:11pt;">był</span><span style="font-size:11pt;"> szamanem. Ten szamański dar uzdrawiania to nie jest iskra boża w sensie wielkiej medycznej inteligencji albo wiedzy. Pacjenci po kuracji u szamana zdrowieją, choć wedle racjonalnych przesłanek powinni umrzeć, bo ich choroba jest śmiertelna. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:11pt;">Według mojej mamy profesja lekarza jest posłannictwem i misją dlatego, że nie sposób należycie opłacić tego „czegoś nadto”, tego daru leczenia, jaki mają niektórzy przedstawiciele tego zawodu: czasem są to lekarze wiejscy, czasem stołeczni profesorowie. Zwykle jednak do wyleczenia chorego wystarczają wiedza, rozum i zwykłe medyczne procedury, ale pracownicy służby zdrowia, nie obdarzeni darem szamaństwa, świecą jednak odbitym światłem tych z bożym darem leczenia, bosko, wyjątkowo uzdolnionych, jak księżyc świeci światłem słońca. <span class="newsheader"><span>Dziś, gdy tak ważna jest w medycynie technologia i działanie zespołowe, w magii leczenia uczestniczą również niezwykle skomplikowane urządzenia i zespół ludzi, działających wspólnie, zgodnie ze wskazaniami najnowszej wiedzy medycznej. </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span class="newsheader"><span style="font-size:11pt;">Ale stale jest potrzebny ten ktoś, kto będzie zszywał białe z białym, żółte z żółtym, czerwone z czerwonym; wielki krojczy ludzkiego ciała, wielki cerowacz, wielki uzdrawiacz. Dziecko boga Asklepiosa, ten, co złożył przysięgę Hipokratesa, ten, co chce i umie leczyć.</span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span class="newsheader"><span style="font-size:11pt;">Oczywiście jest możliwe, że chirurg, operując trzustkę, będzie doskonale świadomy, że operacja wyceniona na 10 000 PLN w Polsce, w Ameryce warta jest 25 000 dolarów, i nawet może liczyć, ile by zarobił gdzie indziej. Ale przy okazji może wymyślić niezwykle nowatorskie cięcie, niesłychanie skuteczną terapię. </span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span class="newsheader"><span style="font-size:11pt;">Artysta-krawiec ludzkiego ciała może mieć myśli z różnych poziomów. Wszystko jest w porządku, póki jest artystą – póki może leczyć, operować, uzdrawiać.<span>  </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span class="newsheader"><span style="font-size:11pt;">Ale oczywiście zdarza się, że najwybitniejszy lekarz może mieć nieznośny charakter, być karierowiczem, bezwzględnie niszczyć zdolniejszych od siebie kolegów. Alkoholizm, nędzny poziom moralny, brak wszelkich zainteresowań kulturalnych, demencja estetyczna, nadmierne ambicje polityczne <span> </span>– wszystko to zdarzyć się może uczniowi Hipokratesa. Może być chciwcem, idiotą, bezwzględnym sknerą.</span></span><span style="font-size:11pt;"> I jednocześnie - <span> </span>artystą o innowacyjnym umyśle, niezwykle zręcznych rękach, wynalazcą nowych terapii, nowych sposobów zszywania.<span class="newsheader"><span></span></span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span class="newsheader"><span style="font-size:11pt;">To jest kwestia dobrej organizacji państwa, by wszystkie istoty były w nim użyteczne; i by ograniczać złośliwość złośliwych. </span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span class="newsheader"><span style="font-size:11pt;">To jest kwestia należytych zarobków w publicznej służbie zdrowia, by ludzie inteligentni, pracowici i oddani bliźnim, którzy skończyli bardzo trudne studia medyczne, nie musieli zamieniać się w chytrusów i groszorobów. Przyjemnie jest leczyć, przyjemnie jest dostawać należytą zapłatę za leczenie, nieprzyjemnie jest być zmuszonym do uczestnictwa w zabobonnym i podejrzanym mechanizmie składania ofiar przez lękających się śmierci pacjentów, którzy chcą kupić życie i zdrowie. </span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:11pt;">To jest tak przykre jak artysta chirurg w kajdankach; zniszczone zaufanie, zniszczone nadzieje pacjentów.<br />
</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:11pt;">Co to za rząd, który niszczy swoich najlepszych, najbardziej uzdolnionych obywateli? Co to za minister zdrowia, który dopuszcza do zrujnowania znakomicie funkcjonującego zespołu medycznego, ratującego ludzkie życie? </span></p>
<p><span style="font-size:11pt;">Dlaczego?</span></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
