<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>praca-niewolnicza &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/praca-niewolnicza/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "praca-niewolnicza"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 02:33:40 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[logo No logo]]></title>
<link>http://tztotem.wordpress.com/?p=47</link>
<pubDate>Tue, 18 Mar 2008 21:00:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>tozda</dc:creator>
<guid>http://tztotem.pl.wordpress.com/2008/03/18/logo-no-logo/</guid>
<description><![CDATA[Tytuł: No logo
Autor: Naomi Klein
Wydawnictwo: Świat literacki
Przekład: Hanna Pustuła
ISBN-10: ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b>Tytuł:</b> <i>No logo</i><br />
<b>Autor:</b> Naomi Klein<i><br />
</i><b>Wydawnictwo:</b> Świat literacki<br />
<b>Przekład:</b> Hanna Pustuła<br />
<b>ISBN-10:</b> 83-88612-77-8</p>
<p>Zastanawia mnie dlaczego współczesna literatura "zaangażowana" jest tak okrutnie przegadana. Lawina mało istotnych dla całości faktów, jaką zalewany jest czytelnik powoduje, że książka jest w wielu miejscach nudna i właściwie 'nieczytata'. A szkoda! Szkoda gdyż porusza kwestie bardzo istotne. Kwestie, które - wedle mojej oceny - dotyczą w jakiejś mierze także Polski przedostatniej dekady.</p>
<p>Omijanie przepisów pracy, praca niewolnicza, praca dzieci, morderstwa popełniane przez dzieci za cenę śmierdzącej tenisówki a w wszystko w teatrzyku wyreżyserowanym przez grubo opłacanych speców od reklamy i brandingu. Rzeczywistość przerażająca, rzeczywistość prawdziwa.</p>
<p>We fragmentach, w których książka nie porusza takich tematów, mówi o pustyni kulturalnej tworzonej przez współczesne przedsiębiorstwa starające się jedynie zwiększyć swoje dochody poprzez intensyfikacje działalności ideologicznej - czy jak woli autorka "brandingu".</p>
<p>Na pewno jest to historia chciwości. Chciwości niematerialnego bytu zwanego korporacją.... czyli maszyną która w sposób niemalże idealny postępuje ścieżką chciwość, ścieżką "liczy się tylko zysk".</p>
<p>Praca edytorska niestety niedokładna i brzydka choć samo tłumaczenie nie wzbudzało we mnie odczuć negatywnych... nie przeszkadzało w czytaniu co uważam za pozytywną cechę.</p>
<p>Wydanie potworne.., miękki, po-tekturowy papier. Druk tak drobny, że gdyby zmniejszyli czcionkę o 1 punkt to potrzebny byłby mikroskop aby odczytać tekst. W połączeniu z szerokim formatem strony i rozmiarem dzieła, czyniło to techniczną funkcję czytania bardzo męczącą.</p>
<p>Jeśli ktoś ma ochotę poczytać jak brzmi amerykańska wersja komunistycznej/socjalistycznej nowomowy, także powinien sięgnąć po tą pozycję. Ale czytanie jej do dechy do dechy chyba nie ma sensu.</p>
<p>Dodatkowym smaczkiem jest fakt, iż autorka musi zmagać się z faktem, iż tytuł jej książki sam stał się czymś w rodzaju logo.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
