<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>powaznie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/powaznie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "powaznie"</description>
	<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 20:20:21 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[krótka opowieść o tym, jak udaremniłam pewną próbę kradzieży...]]></title>
<link>http://edytkawbuenos.wordpress.com/?p=186</link>
<pubDate>Tue, 26 Aug 2008 14:12:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>edytka</dc:creator>
<guid>http://edytkawbuenos.pl.wordpress.com/2008/08/26/krotka-opowiesc-o-tym-jak-udaremnilam-pewna-probe-kradziezy/</guid>
<description><![CDATA[Był ciepły, słoneczny dzień, poniedziałek, około godziny 16. 3 studentki z wymiany uczelnianej]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Był ciepły, słoneczny dzień, poniedziałek, około godziny 16. 3 studentki z wymiany uczelnianej w Buenos Aires siedziały sobie wygodnie w lodziarni Freddo, gdzie podają najlepsze lody na świecie (ale niestety siedziby Freddo ma tylko w Argentynie, Paragwaju i Urugwaju) i prezentowały sobie wzajemnie przeczytane artykuły, które obowiązkowo każdy student musi czytać na niemal wszystkie przedmioty, lecz jest ich zazwyczaj za dużo dla jednej osoby. ;)</p>
<p>W każdym razie studentka E. (pochodząca z najwspanialszego kraju, czyli Polski) przedstawiała właśnie pochodzącej z Norwegii studentce A. oraz pochodzącej z Australii studentce M. swój tekst na temat wielkich debat dotyczących polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych, gdy nagle kątem oka spostrzegła, że na pufie stojącej tuż obok niej coś się poruszyło. Należy zaznaczyć, że wszystkie 3 pilne studentki siedziały razem na kanapie, a na wspomnianej już pufie leżał laptop studentki A. </p>
<p>Widząc poruszenie obok, studentka E. spojrzała w tamtą stronę i zobaczyła, że ręka pewnego mężczyzny dosięga laptopa - stąd poruszenie! Mężczyzna ów stał na schodach obok pufy prowadzących w dół do toalety tak, że stał niżej i tylko jego ręka była na poziomie laptopa (nie wiem, czy rozumiecie...). W każdym razie studentka E. w pierwszym momencie nie zrozumiała, co się dzieje i już prawie odwróciła z powrotem wzrok, jednakże po chwili zdała sobie sprawę z zaistniałej sytuacji i zmroziła złodzieja wzrokiem (najwidoczniej na więcej nie było ją stać :/), po czym mężczyzna uciekł... Laptop został wręczony studentce A., a historia opowiedziana studentkom A. i M., które nic nie widziały i wszystkie 3 przeżywały jeszcze tę historię przez jakiś czas, co oczywiście odbiło się niekorzystnie na poziomie skupienia na nauce.</p>
<p>Złodziej nie został złapany, ani nawet obsługa powiadomiona, gdyż lokal nie posiadał monitoringu, a i policja na nic by się nie przydała (jeszcze trzeba by im było zapłacić 10 peso za zgłoszenie...). Zostało jedynie powzięte postanowienie, że następne spotkanie naukowe odbędzie się w mieszkaniu studentki M.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[sytuacja polityczna]]></title>
<link>http://edytkawbuenos.wordpress.com/?p=119</link>
<pubDate>Tue, 05 Aug 2008 14:38:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>edytka</dc:creator>
<guid>http://edytkawbuenos.pl.wordpress.com/2008/08/05/sytuacja-polityczna/</guid>
<description><![CDATA[Z piątkowych prezentacji dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy na temat historii Argnetyny, okr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z piątkowych prezentacji dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy na temat historii Argnetyny, okresu reżimu militarnego i kryzysów.</p>
<p>Wszyscy kojarzą Argentynę raczej z krajem biednym i niestabilnym ekonomicznie. Ale nie zawsze tak było. Ponoć w roku 1913 Argentyna miała PKB per capita taki sam jak Francja i Niemcy, a po II wojnie światowej była ósmym najbogatszym krajem na świecie. W roku 2007, była to już 23-cia gospodarka świata.<br />
W latach 1955-1983 panował tu reżim militarny, który stopniowo pogarszał stan gospodarki. </p>
<p>Przywrócenie w 1983 roku demokracji wiele nie zmieniło. Kraj stopniowo pogrążał się w kryzysie. W 1991 roku postanowiono ustanowić wymienialność peso w stosunku do dolara na poziomie 1:1. W latach 1991-1994 nastapił duży wzrost gospodarczy, natomiast później stopniowo malał za sprawą dewaluacji peso meksykańskiego, rewaluacji dolara i brazylijskiego reala. Argentyna miała silne powiązania z Brazylią i po rewaluacji reala argentyński eksport zmalał o 30%, do tego rząd obniżył wydatki.</p>
<p>Największy kryzys Argentyna przeżywała w latach 1998-2003. Inflacja była bardzo duża, ludziom brakowało środków do życia, rozpoczęły się protesty, manifestacje; odnotowano bardzo wiele przypadków napadów na sklepy i kradzieży żywności. Wtedy też rozwinęło się zjawisko 'cartoneo', o którym już pisałam i które obserwuje się do dziś. Poza tym można zauważyć, że wielu ludzi żyje w ubóstwie (27% poniżej minimum socjalnego) - np. za każdym razem, jak jadę metrem, przy najmniej jedna osoba prosi o pieniądze...</p>
<p>Co prawda od 2003 roku stan gospodarki stopniowo się polepsza, ale jednak wciąż nie rozwiązano wielu problemów. Inflacja nadal jest wysoka (obecnie ponad 20%!), mimo, że oficjalnie podaje się, że wynosi ona 10% (chociaż muszę szczerze powiedzieć, że ja w ciągu tych 4 tygodni jeszcze w ogóle nie zaobserwowałam żadnego wzrostu cen...)</p>
<p>Niecałe 3 tygodnie temu pisałam o planowanych manifestacjach, ale później nic o tym nie wspominałam, bo za bardzo nie wiedziałam, o co chodzi, a poza tym sytuacja się tu codziennie zmienia. Ale teraz już wiem nieco więcej ;) Nie wiem, czy w Polsce w ogóle się coś o tym mówiło, ale tutaj codziennie jest to temat z pierwszych stron gazet.</p>
<p>Chodzi o konflikt rządu (który jest tworzony tu przez prezydenta) z rolnikami. Okazuje się, że jest tu ustalona cena maksymalna dla mleka i mięsa, w związku z czym, większość rolników "przerzuciła się" na soję, która jest bardziej opłacalna. Jednak rosnący popyt z Chin oraz coraz mniej odpowiednich gruntów uprawnych sprawił, że rolnicy produkują głównie na eksport, a wewnątrz kraju ceny soi bardzo wzrosły. Aby temu zaradzić rząd pani prezydent Cristiny Kirchner (żony poprzedniego prezydenta Nestora Kirchnera) wprowadził ograniczenia w eksporcie. Co się oczywiście nie spodobało rolnikom i stąd te manifestacje. A były one naprawdę ogromne, tzn. bardzo wielu ludzi w nich uczestniczyło (zdaje się, że ponad 300 tys.). Następnego dnia (16 lipca) odbyło się w kongresie (czyli tutejszym parlamencie) głosowanie na temat tego, czy utrzymać te ograniczenia, czy nie. Głosowanie trwało bardzo długo, a rozstrzygnięcie przyszło dopiero o 4:25 nad ranem. Najlepsze jest to, że głosy rozłożyły się po równo! W związku z tym decyzję miał podjąć wice-prezydent Julio Cobos, a on zagłosował przeciwko rządowi, co było wielkim szokiem, bo tak naprawdę zagłosował przeciwko ustawie, którą sam wprowadził.<br />
Następnego dnia mówiło się nawet o tym, że Cristina powinna zrzec się prezydentury, co doradzał jej nawet mąż. Ale póki co, tylko kilku ministrów straciło swoje stanowiska, a rząd stara się znaleźć jakieś rozwiązanie...</p>
<p>Jak to zwykle bywa, ludzie są raczej przeciwko rządowi, ale wydaje się, że w tym przypadku to rząd miał rację, tylko środki, jakich użył nie były zbyt dobre i popełniono wiele błędów. Tak duży eksport sprawia, że tak naprawdę tracą ludzie wewnątrz kraju, a na dodatek bogacą się głównie więksi producenci.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O Zabezpieczeniach, odrobinę na wesoło...]]></title>
<link>http://bezpieczenstwo.wordpress.com/?p=14</link>
<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 12:19:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>bezpieczenstwo</dc:creator>
<guid>http://bezpieczenstwo.pl.wordpress.com/2008/04/21/o-zabezpieczeniach-odrobine-na-wesolo/</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/IIsUmgLtN1I'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/IIsUmgLtN1I&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kosovo je Srbija? (05.03.2008)]]></title>
<link>http://felietonowo.wordpress.com/?p=5</link>
<pubDate>Fri, 28 Mar 2008 21:56:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>mrfw</dc:creator>
<guid>http://felietonowo.pl.wordpress.com/2008/03/28/kosovo-je-srbija-05032008/</guid>
<description><![CDATA[Ten felieton zostanie poświęcony bieżącej sytuacji politycznej w Serbii. Tak właściwie nie jes]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;">Ten felieton zostanie poświęcony bieżącej sytuacji politycznej w Serbii. Tak właściwie nie jest to felieton, a próba uporządkowania własnych myśli, uprzątnięcie chaosu teoriowego w mojej głowie. Będzie, a raczej powinien być poważny, może z lekką nutką ironii, także będzie różnił się od swoich poprzedników. Przejdźmy do tematu:</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><span> </span>Jak wiele osób, które miały w ostatnich tygodniach czas na przeczytanie jakiejkolwiek gazety (zaczynając od „Wyborczej”, czy „Rzeczpospolitej” a kończąc na tworach typu „Fakt”) także i ja zostałem chcąc czy nie chcąc (a zapewniam, że chcąc) „wepchnięty” w temat. wolnego Kosowa. Wepchnięty, ponieważ na każdym portalu internetowym, na pierwszych stronach gazet, czy nawet na transparentach na stadionach piłkarskich znalazły się informacje o tym wydarzeniu.</p>
<p class="MsoNormal">Na pewno nie jest to wydarzenie bezprecedensowe, wszakże podobne sytuacje zdarzały się już w Europie wcześniej, ale jest ono szczególne i na taką uwagę zasługuje.</p>
<p class="MsoNormal"><span> </span>Początkowo na wieść o wolnym Kosowie dopadł mnie huraoptymizm. Wow, Fajnie, Super, Świetnie, Och i Ach.</p>
<p class="MsoNormal">Cieszyłem się wraz z większością mieszkańców Kosowa (z Albańczykami - dla dodania ironii), powstało w Europie nowe państwo, rzecz na pewno niespotykana. Być może następne pokolenia nie będą mogły doświadczyć podobnych rozterek jak ja. Być może będą oni pozbawieni właśnie takiego rozdarcia ideologicznego. Dlatego moje pokolenie może uważać, że z tego powodu jest, jak na razie, wyjątkowe. Że jest „fajnie”.</p>
<p class="MsoNormal">Otóż fajnie nie jest.</p>
<p class="MsoNormal"><span> </span>Kosowo na dobry początek pokazało swoją nową flagę. Flaga wyglądają następująco: Niebieskie tło, białe gwiazdki... (Nie przypomina wam to na razie czegoś?) i żółty, wypełniony kontur nowopowstałego państwa. Prawda, że nie ma to nic wspólnego z podlizaniem się pewnej Europejskiej organizacji zrzeszającej europejskie państwa?</p>
<p class="MsoNormal">Ja też tak uważam.</p>
<p class="MsoNormal"><span> </span>Kosowu, żeby przetrwać potrzebny jest silny sojusznik, ktoś, kto pomagałby im w utrzymaniu suwerenności, a takim sojusznikiem (przynajmniej w mojej opinii) raczej Rosja dla Kosowa by nie była.</p>
<p class="MsoNormal"><span> </span>Następnym krokiem swobodnie formujących i kształcących się w mojej głowie myśli był stan sceptycyzmu. Przecież to tak, jakby od Polski odłączył się np. Kraków, a Gdańsk stałby się z powrotem <span> </span>Wolnym Miastem Gdańsk. Tak jakby Waszyngton D.C. odłączył się od Stanów Zjednoczonych Ameryki, a Praga od Czech. Może przesadzam, ale przecież Kosowo jest to kolebka Serbskiej kultury, narodowości i historii.</p>
<p class="MsoNormal"><span> </span>Takie „oddzielenie” daję wątpliwości, a te z kolei dają nadzieję narodowościom takim jak Baskowie,Katalończycy (czy idąc na wschód Europy: Abchazja, Naddniestrze czy Górski Karabach) szansę i nadzieję. Na sukces.</p>
<p class="MsoNormal"><span> </span>Chciałbym na koniec podzielić się jeszcze moim zaniepokojeniem. Mianowicie naprawdę trudno znaleźć mi było osobę w moim wieku z którą mógłbym zamienić na poważnie kilka słów na temat niepodległości Kosowa. Głównie spotykałem się z pytającym wzrokiem i ze zdziwieniem malującym się na twarzy osoby przeze mnie pytanej. No cóż, takie czasy..</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:right;">Michał Wnuk</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
