<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>plodnosc &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/plodnosc/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "plodnosc"</description>
	<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 18:41:01 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Bez sloganu 15]]></title>
<link>http://pacyfik.wordpress.com/?p=78</link>
<pubDate>Thu, 17 Jul 2008 13:36:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>oceanofm</dc:creator>
<guid>http://pacyfik.wordpress.com/?p=78</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/9LtgRL50NWI'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/9LtgRL50NWI&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Propozycja Tao dla kobiet. Zdrowie i płodność.]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=586</link>
<pubDate>Fri, 23 May 2008 19:00:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=586</guid>
<description><![CDATA[
ĆWICZENIE &#8220;JELENIA&#8221; DLA KOBIET
Korzyści, jakie przynosi kobiecie „ćwiczenie Jeleni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<h3><a href="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/05/1womantao.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-588" src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/05/1womantao.jpg" alt="" width="481" height="139" /></a></p>
<p><strong><span style="font-size:10pt;">ĆWICZENIE "JELENIA" DLA KOBIET</span></strong></h3>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span>Korzyści, jakie przynosi kobiecie „ćwiczenie Jelenia", są bardzo liczne i niezwykle interesujące.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span>Pozwala jej ono pozbyć się większości problemów zwią­zanych z menstruacją (nawet w trakcie miesiączkowania), takich jak zmienność nastrojów, wstrzymywanie wody, za­blokowania hormonalne, skurcze czy nienormalne krwawienie (słabe krwawienie jest oznaką jakiegoś zablokowania i za­trucia organizmu. Nagłe ustanie cyklu miesiączkowego, nie wynikające ze stosowania ćwiczenia Jelenia, jest oznaką choroby).</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span>Ćwiczenie to wzmacnia mięśnie odbytu i zapobiega po­wstawaniu hemoroidów. Ponadto przeciwdziała wszelkim cho­robom pochwy (infekcje, upławy, zapalenie okrężnicy, białe upławy) Pozwala ono także na zwiększenie krążenia energii w narządach płciowych i okolicach podbrzusza.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span>Bardzo korzystny jest wpływ tego ćwiczenia na pochwę. Staje się ona bardziej jędrna i elastyczna. Tak więc dla kobiety, która urodziła kilkoro dzieci, korzyścią będzie fakt, że będzie w stanie dostarczyć swemu partnerowi oraz sobie więcej satysfakcji w czasie stosunku . Stosując ćwiczenie Jelenia kobieta jest w stanie wzmocnić swą pochwę i napełnić ją energią.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span>Ponadto pod wpływem tego ćwiczenia zwiększona ilość produkowanych hormonów (estrogenów) zostaje rozprowadzo­na do macicy, pochwy, piersi i jajników.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Wzrost poziomu estrogenu w organizmie może w dużym stopniu złagodzić objawy menopauzy. Korzyści płynące z uprawiania tego ćwiczenia znane są od tysięcy lat. Pozwala ona m.in. na zachowanie do późnego wieku młodzieńczej sylwetki. Potwierdzają to źródła historyczne, z których wynika, że znane ze swej piękności kobiety regularnie upra­wiały to ćwiczenie. Dodatkowym plusem tego ćwiczenia jest fakt, że wytwarzanie zwiększonej ilości estrogenu odbywa się w sposób naturalny. Jest to bardzo istotne, gdyż organizm wie jakiej ilości estrogenu potrzebuje w danym momencie. Lekarz natomiast, przepisujący syntetyczny hormon lub lek niezrównoważony z pozostałymi wydzielinami organizmu, nie jest w stanie tego określić. Poziom hormonów we krwi zmienia się bowiem nieustannie.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Przy zażywaniu syntetycznych hormonów prędzej czy później należy spodziewać się pojawienia problemów z racji na zbyt dużą lub zbyt małą ich dawkę. Ciało, wyposażone w czujniki będące w stanie pogotowia dzień i noc, wie najlepiej kiedy jaka ilość hormonów ma zostać wytworzona.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Dzięki wykonywaniu obu etapów ćwiczenia przez jakiś okres czasu każda kobieta w okresie płodności może zatrzymać miesiączkę, korzystając przy tym z innych dobrodziejstw tego ćwiczenia.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Normalnie co miesiąc zewnętrzna warstwa ścianek macicy przerasta naczyniami krwionośnymi w oczekiwaniu na za­gnieżdżenie się jaja. Zapłodnione jajo przyczepia się do nabrzmiałych krwią i bogatych w substancje odżywcze ścianek macicy. Czerpie ono substancje odżywcze zawarte we krwi aż stanie się całkowicie rozwiniętym dzieckiem. Jeżeli na­tomiast jajo nie zostało zapłodnione, błona śluzowa macicy rozpada się i pozbywa się niepotrzebnej już krwi. W ten sposób, w czasie miesiączki, kobieta traci bezpowrotnie duże ilości krwi i substancji odżywczych.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Ćwiczenie jelenia pozwala zatrzymać tę comiesięczną utratę krwi. Wiele kobiet podchodzi do tego nieufnie, sądząc, że nie jest to naturalne, Tymczasem nie ma żadnych powodów do obaw. Zatrzymanie miesiączki występuje przecież samoistnie w okresie menopauzy oraz ciąży i karmienia.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Kiedy kobieta jest w ciąży jej ciało instynktownie kieruje całą krew do rozwijającego się jaja. Krew i energia tracone normalnie w czasie miesiączkowania są wykorzystywane głównie przez narządy płciowe na użytek płodu. Po porodzie na ogół miesiączka również nie pojawia się natychmiast. Jeżeli matka karmi dziecko piersią, krew wraz ze składnikami odżywczymi kierowana jest do piersi w celu zasilenia gru­czołów mlecznych.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><strong>OSTRZEŻENIE</strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Kiedy cykl menstruacyjny kobiety zostaje zatrzymany, zajście w ciążę staje się mało prawdopodobne. Po przerwaniu jednak uprawiania ćwiczenia Jelenia miesiączka powraca i wtedy kobieta ma szansę na zdrowszą ciążę. W takim przypadku zatrzymanie miesiączki nie daje żadnego trwałego efektu.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Nie powinno się uprawiać ćwiczenia Jelenia w trakcie ciąży, gdyż energia wygenerowana przez to ćwiczenie w połączeniu pobudzeniem narządów płciowych może doprowadzić do przed­wczesnego porodu.</p>
<h3><strong><span style="font-size:10pt;">WSKAZÓWKI DO ĆWICZENIA JELENIA DLA KOBIET</span></strong><strong></strong></h3>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">W trakcie wykonywania obu etapów tego ćwiczenia starajmy się „czuć" ogień, czyli energię gromadzącą się w naszych narządach płciowych i wznoszącą się wzdłuż kręgosłupa do piersi i do głowy (Nie próbujmy pomagać energii za pomocą obrazów myślowych. Nieskuteczność takiego działania została objaśniona we wskazówkach do ćwiczenia Jelenia dla mężczyzn).</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Jedność ducha i ciała stanowi podstawowy warunek dla harmonijnego i silnego oddziaływania energii witalnej. A boskim celem jest doprowadzenie tej energii do szyszynki - do głowy.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Najlepiej jest wykonywać to ćwiczenie rano zaraz po prze­budzeniu i wieczorem przed pójściem spać. Jeśli nie jest to możliwe, wystarczy wykonać ćwiczenie raz dziennie.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><strong>Etap pierwszy:</strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">1.<span> </span>Siadamy tak, aby piętą jednej z nóg uciskać ujście pochwy. Powinnyśmy odczuwać stały i dość silny ucisk na łechtaczkę. Jeżeli nie jesteśmy w stanie usiąść w takiej pozycji, możemy podłożyć okrągły i dość twardy przed­miot, np. piłkę tenisową, pod ujście pochwy. (Powinno to wywołać przyjemne uczucie z racji na pobudzenie okolic<span> </span>narządów<span> </span>płciowych<span> </span>i<span> </span>wydzielanie<span> </span>się<span> </span>energii seksualnej).</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">2.<span> </span>Pocieramy energicznie dłonie jedna o drugą. Ogrzeją się one dzięki przemieszczeniu się energii do rąk i dłoni.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span>3.</span><span> </span><span>Kładziemy ręce na piersiach i czujemy przenikanie ciepła przez skórę.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span>4.</span><span> </span><span>Pocieramy powoli piersi ruchem okrężnym w kierunku zewnętrznym - lewą dłonią w kierunku ruchu wskazówek zegara, prawą w przeciwnym.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span>5.</span><span> </span><span>Wykonujemy przynajmniej 36 tych ruchów okrężnych, nie więcej jednak niż 360, dwa razy dziennie. (Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że w momencie kiedy kobieta zdoła już zatrzymać miesiączkę, nie musi wykonywać aż 360 ruchów okrężnych dłoni. Ponadto sama decyduje, kiedy miesiączka ma się zatrzymać, a kiedy powrócić. Powraca ona zaraz po zaprzestaniu uprawiania ćwiczenia).</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:center;" align="center"><a href="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/05/1cwiczenia.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-587" src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/05/1cwiczenia.jpg" alt="" width="470" height="360" /></a><br />
<span><br />
</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><strong>UWAGA A:</strong> Ruch okrężny rąk w kierunku zewnętrznym nazywany jest rozpraszaniem i służy zapobieganiu lub leczeniu torbieli czy raka piersi. Można odwrócić kierunek obrotów - prawa ręka porusza się w kierunku ruchu wskazówek zegara, lewa w przeciwnym. Ruch taki zwany jest stymulacją i ma na celu zwiększenie objętości piersi.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:center;" align="center"><!--[if gte vml 1]&#38;gt;  &#38;lt;![endif]--><!--[if !vml]--></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><strong>Etap <span>drugi:</span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Ćwiczenie to należy wykonywać w pozycji siedzącej lub leżącej.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">1. Zacznijmy od zaciśnięcia mięśni pochwy i odbytu, tak jak byśmy chciały zamknąć te dwa otwory. Następnie spróbujmy „wepchnąć" odbytnicę do środka ciała ku górze zaciskając jeszcze mocniej mięśnie odbytu. Jeżeli <span>wykonamy to ćwiczenie prawidłowo, odniesiemy wra­żenie zassania powietrza przez odbytnicę i pochwę. Trzymajmy mięśnie mocno zaciśnięte tak długo, jak wytrzymamy.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><span>2. Rozluźniamy się, po czym powtarzamy ćwiczeni tyle razy, ile uznamy za stosowne. Być może na początku będziemy mieć pewne trudności, ale z czasem uda nam się zwiększyć ilość skurczów oraz czas ich trwania.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><strong>UWAGA A:</strong><span> Przy zaciskaniu mięśni można włożyć palec do pochwy, aby sprawdzić intensywność skurczów.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><strong>UWAGA B:</strong><span> Wargi sromowe są bardzo delikatne, dlatego też należy je masować i pobudzać w trakcie wykonywania ćwiczenia. W tym też celu siadamy na pięcie lub na piłce.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><strong>UWAGA C</strong><span>: Jeżeli masowanie piersi dwoma rękoma jedno­cześnie okaże się zbyt męczące, można pocierać tylko jedną pierś wykorzystując w tym celu rękę położoną po przeciwnej stronie ciała. Druga ręka w tym czasie odpoczywa lub może posłużyć do pobudzania pochwy (zamiast pięty). Jest jeszcze inny sposób wykonywania tego ćwiczenia: masować piersi kobiety może mężczyzna, a kobieta pociera pochwę lub uciska ją dłonią. Jak widzimy ćwiczenie Jelenia pozostawia dość dużo swobody, można je więc łatwo dostosować do indywidualnych upodobań.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><strong>UWAGA D:</strong><span> W trakcie wykonywania ćwiczenia Jelenia starajmy się nie dotykać sutków. Są one bardzo wrażliwe i mogłyby zostać pobudzone ponad miarę. Kobieta wykonująca ćwiczenie prawidłowo sama stwierdzi, że jej sutki stały się bardziej wrażliwe.</span></p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;"><strong>UWAGA E:</strong> Należy koncentrować się na tym, co robimy.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Uwagi dotyczące higieny zamieszczone w poprzednim roz­dziale odnoszą się również do kobiet. Dbajmy o czystość odbytu i narządów płciowych, aby nie było w nich bakterii czy odchodów.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Jeżeli ćwiczenie jest prawidłowo wykonywane, odczuwamy przyjemny dreszcz przemieszczający się wzdłuż kręgosłupa od odbytu do czubka głowy. Odczucie to wynika z nagromadzenia się energii seksualnej i jej przesuwania się wzdłuż układu gruczołów aż do szyszynki znajdującej się w górnej części głowy. Wskazuje ono również na to, że ćwiczenie osiągnęło swój cel: odmłodzenie całego organizmu i utrzymanie go w stanie wiecznej młodości.</p>
<p class="MsoBodyText" style="text-align:justify;">Bez posiadania pełnej kontroli nad mięśniami odbytu nie będziemy w stanie opanować w przyszłości wewnętrznych ćwiczeń medytacyjnych i oddechowych. Mięśnie te stanowią coś w rodzaju drzwi zamykających dostęp do górnej części ciała i pozwalających, aby energia została skierowana w oko­lice brzucha i mogła się tam gromadzić. Posiadanie tej rezerwy energetycznej jest absolutnie niezbędne, aby narządy płciowe jak i pozostałe gruczoły mogły być we właściwy sposób stymulowane. Tak więc, jeżeli chcemy wzmocnić się na tyle, by móc w przyszłości energetyzować nasze ośrodki duchowe, musimy najpierw nauczyć się panować nad mięś­niami odbytu.</p>
<p><em>S. Chang "Pełny system samoleczenia"</em></p>
<p><em>Powiązane posty :</em></p>
<p>• <a href="http://zenforest.wordpress.com/2008/03/02/cwiczenia-uwalniajace-energie/">Ćwiczenia uwalniające energię</a></p>
<p>• <a href="http://zenforest.wordpress.com/2007/11/22/kobieta-bez-winy-i-wstydu/">Kobieta bez winy i wstydu</a></p>
<p>• <a href="http://zenforest.wordpress.com/2007/12/01/ulecz-swoje-cialo/">Ulecz swoje ciało ! </a></p>
<p>• <a href="http://zenforest.wordpress.com/2007/12/08/stres-i-napiecie-poczatek-choroby/">Stres i napięcie = początek choroby ! </a></p>
<p>• <a href="http://zenforest.wordpress.com/2008/03/05/filozofia-zdrowia/">Filozofia zdrowia</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kim są patologiczni zazdrośnicy?]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=101</link>
<pubDate>Wed, 19 Mar 2008 10:38:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=101</guid>
<description><![CDATA[Z Dziennika:
Kim są patologiczni zazdrośnicy?
Masz już dosyć wiecznych awantur i podejrzeń o zd]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <b>Dziennika</b>:</p>
<blockquote><p><b><a href="http://www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article139795/Kim_sa_patologiczni_zazdrosnicy_.html" title="Kim są patologiczni zazdrośnicy?" rel="nofollow" target="_blank">Kim są patologiczni zazdrośnicy?</a></b></p>
<p>Masz już dosyć wiecznych awantur i podejrzeń o zdradę? Znajdź sobie wyższego partnera. Zdaniem holenderskich i hiszpańskich psychologów, patologiczni zazdrośnicy są przeważnie niskiego wzrostu. Wysocy są bardziej pewni siebie.</p>
<p>Jak podaje portal New Scientist, naukowcy z University of Groningen w Holandii i University of Valencia w Hiszpanii przebadali prawie 549 Holendrów i Hiszpanów. Wyniki badań nie były zaskakujące. Okazało się bowiem, że panowie czują zagrożenie, jeśli w pobliżu ich ukochanych pojawiają się atrakcyjni, bogaci i silni konkurenci. Ale uwaga! Ataki złości dotyczyły jednak szczególnie mężczyzn niskiego wzrostu. Zazdrość rosła bowiem wprost proporcjonalnie do różnicy wzrostu między nimi a rywalami.</p>
<p>Co ciekawe, zależność ta dotyczy również kobiet. Niskie panie dużo bardziej niż ich wyższe koleżanki niepokoi fakt, że w pobliżu ich mężczyzn pojawiają się piękne i seksowne kobiety.</p>
<p>Zdaniem naukowców, wszystkiemu winna jest ewolucja. Niskim partnerom trudniej zapanować nad zazdrością, ponieważ podświadomie wiedzą, że to wysocy cieszą się lepszym zdrowiem i płodnością, a przez to są bardziej atrakcyjni dla płci przeciwnej.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co ty wiesz o całowaniu...]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=58</link>
<pubDate>Wed, 06 Feb 2008 15:55:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=58</guid>
<description><![CDATA[I jeszcze z WP:
Co ty wiesz o całowaniu&#8230;
O pocałunkach wiemy sporo. Wiemy na przykład, że ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>I jeszcze z <strong>WP</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://zdrowie.onet.pl/1467302,2041,,,,co_ty_wiesz_o_calowaniu,psychologia.html" rel="nofollow" title="Co ty wiesz o całowaniu..." target="_blank">Co ty wiesz o całowaniu...</a></strong><br />
O pocałunkach wiemy sporo. Wiemy na przykład, że w trakcie pocałunku trwającego minutę spalamy 26 kalorii. Do czego jednak służy ów romantyczny, aczkolwiek niezbyt higieniczny, obyczaj? Amerykańscy psychologowie znaleźli odpowiedź i na to pytanie.<br />
Zmysłowy, erotyczny pocałunek – mało higieniczny i niezbyt produktywny, choć zadziwiająco rozpowszechniony obyczaj – doczekał się bogatej literatury. Na ogół jednak piśmiennictwo dotyczące tego tematu, naukowo zwanego filematologią, nie spełnia kryteriów obiektywnej, naukowej analizy i nie zbliża nas do racjonalnego poznania. Próby wypełnienia tej rażącej luki w naszej wiedzy są jednak od pewnego czasu podejmowane i już dziś możemy zrelacjonować niektóre ustalenia.<br />
Wiele z tych ustaleń ma trywialny charakter. Na przykład wiadomo, że podczas pocałunku spalamy w ciągu minuty 26 kalorii, co może zainteresować osoby dotknięte obsesją odchudzania. Nie jest to wiele, lecz biorąc pod uwagę, że w ciągu całego życia całowanie zajmuje nam średnio około dwóch tygodni, z czasem może się tych kalorii trochę uzbierać.<br />
Można, oczywiście, pójść na całość i całować się przewlekle. A jeśli czas pocałunku przekroczy 30 godzin 59 minut i 27 sekund, zachęcamy do powiadomienia o tym osiągnięciu wydawców Księgi Rekordów Guinnessa – tyle bowiem wynosi oficjalny rekord ustalony w grudniu 2001 roku przez <strong>Louisę Almedovar</strong> i <strong>Richa Langleya</strong> z <strong>Nowego Jorku</strong>. Tym zaś, których cechuje silny instynkt społeczny i którzy są zwolennikami pocałunków kolektywnych, przypominamy, że by zasłużyć na wzmiankę w rzeczonej Księdze... liczba jednocześnie całujących się osób przekroczyć musi 32 tysiące, choć sam pocałunek nie musi trwać dłużej niż 20 sekund.<br />
Fizjologia pocałunku<br />
Przechodząc do informacji o większej wartości naukowej, wspomnieć wypada, że – jak ustalili fizjologowie i anatomowie – w pocałunek zaangażowana jest głównie grupa mięśni zwanych orbicularis oris. W sumie korzystamy w czasie tej czynności z pomocy około 20 mięśni twarzy, nie licząc oczywiście niezliczonych innych (choćby mięśni rąk), które wykazują w tym czasie tendencję do spontanicznych i wyraźnie ukierunkowanych skurczów. Jak wynika z badań <strong>Onura Gunturkuna</strong> z <strong>Uniwersytetu Ruhr</strong> w <strong>Bochum</strong>, w czasie całowania 65 proc. ludzi przechyla głowę w prawo – co, jak wykazały dalsze badania, nie ma związku z praworęcznością. Zdania na temat medycznych korzyści bądź chorobotwórczego ryzyka pocałunku są podzielone. W czasie jego trwania następuje wymiana śliny, niekiedy intensywna, i złuszczonej tkanki śluzowej pomiędzy osobami całującymi się i w konsekwencji również transfer 278 (bądź zbliżonej liczby) szczepów bakteryjnych. Nie wszystkie z nich są, rzecz jasna, chorobotwórcze, lecz znane są liczne przypadki zarażenia tą drogą opryszczką, czy mononukleozą. Z drugiej jednak strony stwierdzono, że pocałunki pomagają zapobiegać próchnicy zębów, rozładowują stres, sprzyjają (jak wspomnieliśmy) utracie wagi i dodają pewności siebie.<br />
Powrót do ssania<br />
Historyczne pochodzenie pocałunku wyjaśnić usiłuje kilka konkurencyjnych lub uzupełniających się teorii. Zygmunt Freud uważał, że zwyczaj ten jest podświadomym powrotem do dzieciństwa i imitacją czynności ssania matczynej piersi. Według niektórych antropologów, nawyk całowania ma związek z faktem, że w wielu kulturach matki po odstawieniu dziecka od piersi karmią je „usta-w-usta” przeżutym przez siebie pokarmem. W literaturze pocałunek erotyczny spopularyzowała hinduska Kamasutra w VI w n.e., zaś starożytni Rzymianie rozróżniali już, obok cmoknięcia w policzek, zwanego osculum, dwa jego rodzaje – basium i bardziej penetrujący, „francuski” saviolum.<br />
Różnice w całowaniu<br />
Bardziej dogłębne – rzec można penetrujące – naukowe studia pocałunku to jednak sprawa ostatnich lat. Wielu współczesnych badaczy analizuje ludzkie zachowania z ewolucyjnego punktu widzenia.<br />
W czasopiśmie „Evolutionary Psy­chology” ukazał się niedawno obszerny artykuł <strong>Gordona Gallupa</strong> i jego współpracowników z pobliskiego <strong>State Univer­sity of New York</strong> w <strong>Albany</strong>, zatytułowany „Zależne od płci różnice w całowaniu wśród studentów szkół wyższych: Pers­pektywa ewolucyjna”.W swych badaniach <strong>Gallup</strong> rozważył trzy hipotezy na temat roli, jaką spełnia erotyczny pocałunek. Pierwsza z nich głosi, że jest to sposobność, aby „mająca się ku sobie” para dokonała wzajemnej oceny perspektywicznej wartości swych partnerów. Wartości w biologicznym, adaptacyjnym sensie. Pocałunek pozwala na dyskretny (i podświadomy) „pomiar” poziomu stosownych hormonów stanowiących o „męskości” bądź „kobiecości” całowanej osoby. Pozwala, przez wykorzystanie bodźców węchowych i smakowych, na szybką ocenę ich generalnego stanu zdrowia. Celują w tym kobiety, których wrażliwość na bodźce chemiczne podnosi się znacznie w czasie owulacji. Także mężczyźni z zapachu oddechu i smaku śliny i błony śluzowej ust całowanej kobiety uzyskać mogą informację na temat jej płodności – tak ważną dla kontynuacji naszego gatunku.<br />
Pocałunek spełnia też inne funkcje – wymiana feromonów i zwiększenie wydzielania oksytocyny, jakie mu towarzyszą, sprzyjają wzmocnieniu wzajemnej więzi. Pocałunek może być wreszcie przygotowaniem do „czegoś więcej”, skutkując podniesieniem poziomu seksualnego podniecenia. Badacze, ważąc względne znaczenie tych trzech funkcji, jakie wydedukować mogli z analizy odpowiedzi na trzy kolejne ankiety przeprowadzone wśród 1041 studentów, doszli do wniosku, że kobiety i mężczyźni różnią się istotnie. Ci ostatni do całowania przywiązują mniejszą wagę, starając się „iść na skróty”, i wykorzystują je głównie w celu zwiększenia prawdopodobieństwa seksualnego stosunku. Kobiety, jako te, których „rodzicielska inwestycja”, a zatem ryzyko związane z pochopnymi czynnościami erotycznymi są znacznie wyższe, całują się staranniej i bardziej wnikliwie. W dużo większym stopniu niż mężczyźni stosują pocałunek jako narzędzie bliższego poznania – czy może rozpoznania. W sumie więc nie są to wnioski zaskakujące. Jak mawiała pewna pani: „Mój mąż robi wszystko szybko i byle jak. A potem przewraca się na bok i zasypia”...</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dzieci spod mikroskopu, czyli wszystko o zapłodnieniu in vitro]]></title>
<link>http://wiedza.wordpress.com/2007/12/23/dzieci-spod-mikroskopu-czyli-wszystko-o-zaplodnieniu-in-vitro/</link>
<pubDate>Sun, 23 Dec 2007 12:20:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>itepeitede</dc:creator>
<guid>http://wiedza.wordpress.com/2007/12/23/dzieci-spod-mikroskopu-czyli-wszystko-o-zaplodnieniu-in-vitro/</guid>
<description><![CDATA[ Trwa burzliwa dyskusja na temat zapłodnienia in vitro. Padają pytania: Refundować czy nie? Czy t]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<h4> Trwa burzliwa dyskusja na temat zapłodnienia in vitro. Padają pytania: Refundować czy nie? Czy to metoda leczenia, czy tylko eksperyment medyczny? Ile Polaków z niej korzysta, a ilu więcej mogłoby skorzystać?</h4>
<div> Jedno trzeba stwierdzić jasno - zapłodnienie in vitro (IVF) jest metodą leczenia, która pomogła tysiącom ludzi. Musi nią być, skoro chorobą jest niepłodność, a z nią przecież walczymy za pomocą IVF. Takiego stanowiska broni, i to od lat, Światowa Organizacja Zdrowia, która ma tu głos decydujący. Sprawa jest o tyle poważna, że niepłodność to choroba społeczna, czyli dotykająca dużej części populacji. Jak się szacuje, w Polsce, podobnie jak w całej Europie, problemy z poczęciem dziecka ma co szósta para. Tymczasem w naszym kraju wykonuje się 3-3,5 tys. tzw. cykli wspomaganego rozrodu rocznie. A powinno się, zdaniem ekspertów, co najmniej 25-28 tys.<span class="txt_srodtytul"><b>Na czym polega zapłodnienie in vitro? </b></span></p>
<p>Na początku kobiecie podaje się hormony. Dzięki temu jajniki w pojedynczym cyklu są w stanie wytworzyć nie jedną, lecz kilka, a nawet kilkanaście, komórek jajowych. Z reguły pobiera się ich od 5 do 15. Nie wszystkie nadają się do zapłodnienia. Wybiera się tylko te w pełni dojrzałe (choć istnieją już techniki, dzięki którym jajeczka są w stanie dojrzeć również w laboratorium). Jajeczka łączy się z plemnikami, w wyniku czego dochodzi do zapłodnienia i powstania zarodków. Do macicy wszczepia się maksymalnie dwa z nich, choć ostatnio lekarze najczęściej decydują się tylko na jeden. Reszta zarodków jest zamrażana. - Trzeba wyraźnie powiedzieć, że mrożenie embrionów wcale nie kończy się ich śmiercią. To wręcz umożliwia im przeżycie. W Polsce nikt zarodków nie niszczy i nigdy nie niszczył - mówi "Gazecie" dr Katarzyna Kozioł z warszawskiej Przychodni Leczenia Niepłodności "nOvum".</p>
<p>Problem z "nadprogramowymi" zarodkami jest głównym punktem spornym w dyskusji zwolenników i przeciwników in vitro. Przeciwnicy podnoszą właśnie argument, że zarodki, które nie będą wykorzystane podczas IVF, zginą. Zwolennicy przypominają, że dana para może zapragnąć więcej potomstwa (tak się często dzieje - rekordziści z kliniki nOvum doczekali się już piątki pociech). Wiele klinik na samym początku prosi też swoich pacjentów o podpisanie dokumentu, w którym zobowiązują się, że w przypadku, gdy dojdą do wniosku, że nie chcą mieć już więcej dzieci, swoje zarodki przekażą innej parze.</p>
<p>Faktem jednak jest, że zawsze jakieś zarodki pozostaną. Dlatego wiele osób wskazuje rozwiązanie, które mogłoby stanowić nić porozumienia. Chodzi o to, by w ramach IVF doprowadzać do powstania dokładnie takiej liczby zarodków, jaka potem będzie wykorzystana. Takie prawo obowiązuje np. we Włoszech. Gdy dana para chce mieć dziecko, zapładnia się tylko jedno lub dwa jajeczka i od razu się je wszczepia. Gdy terapia się nie powiedzie, cały proces powtarza się od początku, bez zamrażania i przechowywania zarodków.</p>
<p>Warto wspomnieć, że takie właśnie były początki IVF. Od matki, która urodziła słynną Louise Brown (pierwsze poczęte 29 lat temu metodą in vitro dziecko) pobrano tylko jedną komórkę jajową. Przez lata opierano się na naturalnym cyklu kobiet i pobierano od nich jedno, góra dwa jajeczka. Nie stosowano stymulacji hormonalnej, co miało zarówno zalety, jak i wady. Zaletą jest to, że unikano w ten sposób obciążenia dodatkowymi hormonami, a te nigdy nie są obojętne dla organizmu kobiety. Wadą - o około połowę mniejsza skuteczność IVF, co może narazić pacjentkę na kolejne zabiegi. Właśnie w celu podniesienia skuteczności wprowadzono hormony. - Wygląda na to, że być może trzeba będzie cofnąć się do początków - mówi dr Kozioł.</p>
<p><span class="txt_srodtytul"><b>Techniki wspomaganego rozrodu</b></span></p>
<p>Wyróżniamy cztery podstawowe techniki wspomaganego rozrodu, czyli tzw. ART (Assisted Reproductive Technics).</p>
<p>Klasyczne zapłodnienie in vitro (IVF). Metodę stosuje się, gdy oba jajowody są niedrożne lub nie ma ich w ogóle. Z jajników pobiera się komórki jajowe i umieszcza razem z plemnikami na specjalnym podłożu. Jeżeli dojdzie do zapłodnienia, zarodek po 2-5 dniach wszczepiany jest bezpośrednio do macicy. Sam zabieg kosztuje ok. 5-6 tys. zł., wcześniejsza kuracja hormonalna - 2-3 tys. zł.</p>
<p>Bardziej zaawansowaną techniką jest tzw. dokomórkowe wstrzykiwanie plemników (ICSI). Stosuje się je, gdy w nasieniu mężczyzny jest zbyt mało plemników lub nie ma ich wcale. Pobiera się je wtedy bezpośrednio z najądrzy bądź jąder. Wyselekcjonowany plemnik jest wstrzykiwany do komórki jajowej pod mikroskopem przy użyciu specjalnych narzędzi. Zabieg kosztuje ok. 1 tys. zł więcej niż w klasycznym IVF.</p>
<p>Istnieją jeszcze dwie inne metody: tzw. dojajowodowe przeniesienie plemników i jajeczka (GIFT) oraz dojajowodowe przeniesienie zarodka (ZIFT). W GIFT, jeśli co najmniej jeden jajowód jest drożny, umieszcza się w nim pobrane wcześniej plemniki i gotowe do zapłodnienia jajeczka. W ZIFT jajeczko jest zapładniane w laboratorium, a powstały w ten sposób zarodek umieszczany jest w drożnym jajowodzie. Dziś zarówno GIFT, jak i ZIFT praktycznie wyszły z użycia. W obydwu przypadkach konieczna jest bowiem operacja z całkowitym znieczuleniem kobiety. Przy klasycznym zapłodnieniu in vitro oraz dokomórkowym wstrzykiwaniu plemników nie ma takiej potrzeby. Do pobrania jajeczek wystarcza znieczulenie miejscowe, a wszczepienie zarodka do macicy nie wymaga nawet tego, bo w ogóle nie boli.</p>
<p>Zgodnie z dzisiejszą wiedzą naukową techniki wspomaganego rozrodu są bezpieczne - ryzyko wystąpienia jakichkolwiek zaburzeń rozwoju płodu jest takie samo jak przy naturalnym poczęciu. Są też skuteczne - szanse na zajście w ciążę podczas jednego cyklu zapłodnienia in vitro wynoszą ok. 20-25 proc. (w najlepszych klinikach skuteczność sięga 40 proc.) To nawet trochę więcej niż w przypadku zdrowej, regularnie współżyjącej pary.</p>
<p>W większości krajów Unii Europejskiej, m.in. we Francji, w Wielkiej Brytanii, Chorwacji, na Węgrzech, w Słowenii czy Czechach państwo refunduje zabiegi wspomaganego rozrodu, a przynajmniej kilka pierwszych cykli.</p></div>
<div><span>Źródło: </span>Gazeta Wyborcza</div>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
