<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>picie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/picie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "picie"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 10:24:19 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Pokutna herbatka i biadolenie zmarźniętego człeka.  ]]></title>
<link>http://apiliszek.wordpress.com/?p=79</link>
<pubDate>Tue, 16 Sep 2008 16:21:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>apiliszek</dc:creator>
<guid>http://apiliszek.pl.wordpress.com/2008/09/16/pokutna-herbatka-i-biadolenie-zmarznietego-czleka/</guid>
<description><![CDATA[Gorącą czekoladę popijam grzańcem zbójnickim.  Grzańca, podgrzanym mlekiem. Mleko (zdaniem nau]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Gorącą czekoladę popijam <em>grzańcem zbójnickim</em>.  Grzańca, podgrzanym mlekiem. Mleko (zdaniem naukowców wybitnie niezdrowe, zdaniem mojej babci - "nie ma nic lepszego", więc piję, bo w przeciwieństwie do naukowcych, babcia trwa przy swoim zdaniu od lat), herbatą (!). Herbatę popijam szybciej, bo herbaty nie lubię. Popijam czymkolwiek, w tym jedynym przypadku nie przeszkadza mi nawet lodowata woda, byleby tylko wypłukać z ust smak torebki zawierającej proszek niewiadomego pochodzenia w swym wnętrzu.</p>
<p>Od kilku dni nieustannie popijam. W samotności. Picie przerywane jest wizytami w tzw. <em>miejscu odosobnienia</em> (i nie mówię tu ani o kościele, ani o cerkwii, ani o żadnej innej świątyni. ... chociaż gdyby istniała ŚWIĄTYNIA WYPRÓŻNIENIA...). Również samotnymi.  </p>
<p>Wróćmy jednak do picia. <em>Piję żeby zapomnieć </em>- powiedział pijak w "Małym Księciu". Ja też piję, aby zapomnieć. O czym? O temperaturze panującej wokół. O zerze bezwzględnym, które kamufluje swoją prawdziwą naturę, chowając się za rtęcią pokazującą 21 stopni Celcjusza na termometrze. Cóż, termometr kłamie. Innej możliwości nie ma. </p>
<p>Są za to moje zdrętwiałe palce u rąk, które wydają z siebie odgłosy niemego* sprzeciwu przy każdym uderzeniu w klawiaturę. Jest też moja stopa, a właściwie jej górna część... może nawet dolna łydki... w każdym razie występują na niej rany niewiadomego pochodzenia. Na obtarcie od buta za wysoko, na obtarcie przy upadku za nisko, a na stygmaty... O stygmatach się wie i tyle. xD</p>
<p>___________________________<br />
*<em> niemy odgłos</em>? chyba nie mam mózgu...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Siarkofrucie!(especially for Noise ;) )]]></title>
<link>http://anomandaris.wordpress.com/?p=171</link>
<pubDate>Wed, 06 Aug 2008 08:56:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>Anomandaris</dc:creator>
<guid>http://anomandaris.pl.wordpress.com/2008/08/06/siarkofrucieespecially-for-noise/</guid>
<description><![CDATA[Siarkofrucie, Siarkofrucie,
nieraz przez ciebie zapominałem o bucie,
a gdyby tego było mało,
to z]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Siarkofrucie, Siarkofrucie,</p>
<p>nieraz przez ciebie zapominałem o bucie,</p>
<p>a gdyby tego było mało,</p>
<p>to zapewniłeś mi, stary, niezłe zatrucie.</p>
<p>Nie mówmy już o tym, Porzeczko siarkowa,</p>
<p>smakująca nieco gumą balonową,</p>
<p>z etykietką czerwoną nie straszysz meneli,</p>
<p>którzy za ciebie się byli pocięli.</p>
<p>I ty, Wisieńko z węglanem siarki,</p>
<p>co wypłukujesz z nosów wszelkie smarki,</p>
<p>a potem plują ludzie przez ciebie na ziemię</p>
<p>i mówią: "na porzeczkę z colą cię zmienię!"</p>
<p>Lecz królestwo tanich alkoholi,</p>
<p>niech was to czasem nie zaboli,</p>
<p>należy do przedwiecznego woja tychże krain,</p>
<p>szkoda, że czerwonego ze sprzedaży wycofali,</p>
<p>bo to Komandos jest wielki ponad miarę,</p>
<p>gdy rzygasz nim w krzaki i krwawisz dalej.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[CZysta woda ??]]></title>
<link>http://brudnawoda.wordpress.com/?p=3</link>
<pubDate>Tue, 15 Jul 2008 19:11:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>filtry15</dc:creator>
<guid>http://brudnawoda.pl.wordpress.com/2008/07/15/czysta-woda/</guid>
<description><![CDATA[Od bardzo dawna ludzie poszukują cudownego środka, który zatrzyma czas i pozwoli zawsze cieszyć ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;">Od bardzo dawna ludzie poszukują cudownego środka, który zatrzyma czas i pozwoli zawsze cieszyć się doskonałym wyglądem i zdrowiem. Tym środkiem była od zawsze czysta woda. Woda otacza nas ze wszystkich stron -stanowi ponad <span style="font-family:Times New Roman,serif;">2/3 naszej planety, ponadto w 70% składamy się z niej również my sami. Pijąc dziennie 2 do 3 litrów wody wymieniamy całą jej zawartość w całym naszym organizmie w ciągu 20 dni. Dlatego powinniśmy spożywać tylko płyny sporządzone z wody wysokiej jakości. </span></p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-left:1.25cm;margin-bottom:0;"><span style="font-family:Times New Roman,serif;">Dlaczego na herbacie powstają nieprzyjemne kożuchy?</span></p>
<p style="margin-left:1.25cm;margin-bottom:0;"><span style="font-family:Times New Roman,serif;">Dlaczego w kubkach tworzą się osady które trudno zmyć ?</span></p>
<p style="margin-left:1.25cm;" align="justify"><span style="font-size:x-small;">Dlaczego polecają nam zmywać twarz mleczkiem kosmetycznym, tonikiem, a nie wodą? </span></p>
<p align="left">
<p style="margin-bottom:0;"><span style="font-size:x-small;">Okazuje się, że woda nie nadaje się do mycia twarzy, powoduje uczulenia, pierzchnięcie skóry, ale nadaje się za to świetnie do picia? Jak bardzo jest to bezsensowne? Co w końcu jest mniej odporne na działanie wody z chemią - delikatne śluzówki wewnątrz organizmu  czy skóra?</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Z cyklu Mójstary opowiada jak ściemniać: jak zaliczyć udane wakacje.]]></title>
<link>http://mojstary.wordpress.com/?p=115</link>
<pubDate>Sun, 06 Jul 2008 12:35:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>mojstary</dc:creator>
<guid>http://mojstary.pl.wordpress.com/2008/07/06/z-cyklu-mojstary-opowiada-jak-sciemniac-jak-zaliczyc-udane-wakacje-2/</guid>
<description><![CDATA[Każde wakacje mogą być udane jeśli tylko chcesz&#8230;
-Opowiadaj niestworzone historie o imprez]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Każde wakacje mogą być udane jeśli tylko chcesz...<!--more--></p>
<p>-Opowiadaj niestworzone historie o imprezach z których nie pamiętasz nic poza rzyganiem kolegów, kopulacją z kobietami i lotami w kosmos w kartonie przez okno na życzenie, imprezami które trwały przez całe wakacje, dzień za dniem, podkreślaj zajebistość imprez wyliczając ze smutkiem ilość potłuczonych kryształów, szyb, połamanych krzeseł i zalanych dywanów, interwencji policji i wysokość mandatów które musisz zapłacić. Nawet jeśli nic takiego nie miało miejsca.</p>
<p>-Każdą historię przerywaj strudzonym „kurwa, ale siem najebałem” albo „kurwa, ale siem ścioprałem” ewentualnie: „ale mnie głowa napierdalaa aaa”.</p>
<p>-Pomnóż przez 3 ilość kobiet które leciały na Ciebie, jeśli i tak wychodzi 0 to, to masz kurwa problem i dodaj 3. Wszystkie były pijane i piękne, ty byłeś tylko pijany.</p>
<p>-Pomimo, że wypiłeś nieobliczalne ilości alkoholu nigdy nie rzygałeś, jeśli rzygałeś to mów, że nie pamiętasz tego wcale.</p>
<p>-Po każdej imprezie powtarzaj jak mantrę „więcej już nie piję”... aż do następnej imprezy.</p>
<p>-Pogoda była zajebista, +46 stopni w cieniu.</p>
<p>-Ahh nie możesz zapomnieć o tych eskapadach do nocnego i pytaniach ekspedientki "-znowu to samo?"</p>
<p>-Na każdej dyskotece jakiś dres miał problem do Ciebie bo przestawiałeś się do jego dziewczyny. Oczywiście ich było trzech, ty byłeś jeden i pokazałeś im... jak spierdalasz.</p>
<p>-Utwierdzasz wszystkich w przekonaniu, że i tak było zajebiście.</p>
<p>-Możesz zadzwonić w ciągu jakiejś imprezy do któregoś ze znajomych którego akurat nie ma z wami i powiedzieć, jak to zajebiście się bawisz.</p>
<p>-Musi być jakaś przygoda z lesbijkami, z tymi gorącymi.</p>
<p>-Musi być postawienie kloca w windzie.</p>
<p>-Z dumą w głosie powtarzaj "za rok to powtórzymy".</p>
<p>-O wszystkim opowiedz w opisach na gg, oczywiście po wakacjach bo oczywiście tylko frajerzy w wakacje siedzi na gadu-gadu.</p>
<p>-Obrabiaj dupę tym którzy polegli szybciej niż ty, w zasadzie możesz obrabiać wszystkim.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[wiązanka pieśni barowych]]></title>
<link>http://analogicznie.wordpress.com/?p=393</link>
<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 13:19:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>analog</dc:creator>
<guid>http://analogicznie.pl.wordpress.com/2008/06/23/wiazanka-piesni-barowych/</guid>
<description><![CDATA[jak ktoś już poczuje się zmęczony nieustanna przepychanka czy można lub nie można pisać o Lec]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>jak ktoś już poczuje się zmęczony nieustanna przepychanka czy można lub nie można pisać o Lechu Wałęsie(i co wolno albo nie) i pójdzie się upić z rozpaczy lub radości, a że akurat meczuff nie grają, to niech przy okazji pośpiewa<br />
jeśli DJ w waszych ulubionych pubach tego nie maja, to zmieńcie puby:<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/eti21PVHXrg'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/eti21PVHXrg&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/kUaGHsErRtk'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/kUaGHsErRtk&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/RHsDa9_HSlA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/RHsDa9_HSlA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/0Ag8J2NMYmc'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/0Ag8J2NMYmc&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/SDFWZpZLEW4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/SDFWZpZLEW4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/IbLRf0j80wU'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/IbLRf0j80wU&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/PTTsyk-pyd8'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/PTTsyk-pyd8&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tanie wino]]></title>
<link>http://anielica.wordpress.com/?p=27</link>
<pubDate>Thu, 08 May 2008 12:29:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>anielica</dc:creator>
<guid>http://anielica.pl.wordpress.com/2008/05/08/tanie-wino/</guid>
<description><![CDATA[Lingwistycznie nieco tym razem. I lekko degustacyjnie.
Wracając wspomnieniami do wyprawy w Bieszcza]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Lingwistycznie nieco tym razem. I lekko degustacyjnie.</p>
<p class="MsoNormal">Wracając wspomnieniami do wyprawy w Bieszczady. Siedzimy drugiego dnia wieczorem w knajpce (dla zainteresowanych tutaj: <a href="http://www.staresiolo.com/">http://www.staresiolo.com/</a> ) , czekamy na zamówione przysmaki, popijamy chłodne piwo i rozmawiamy. Jakoś tak po krętych ścieżkach konwersacji zeszliśmy w końcu na temat win. Inspiracją była karta dań – zawierająca 300 gatunków tego szlachetnego trunku pochodzących z całego świata. My aż tak wysoko nie mierzyliśmy, historie były raczej dość prozaiczne: tanie wina spijane w zadziwiających doprawdy miejscach. Jako że Sebastian (Francuz, z którym porozumiewaliśmy się za pośrednictwem angielskiego; polski znał tyle o ile) nie za bardzo wiedział czym jest <strong>jabol</strong>, a definicja podana przez jego dziewczynę:</p>
<p class="MsoNormal">- Jabol – polish typical wine.</p>
<p class="MsoNormal">nie spotkała się z aprobatą ogółu, postanowiliśmy, że nie ma co tłumaczyć, gimnastykować języka i umysłu. Po prostu Seba musi spróbować. Jak też wymyśliliśmy, tak i zrobiliśmy.</p>
<p class="MsoNormal">W ABC w Wetlinie taniego wina nie było (<em>-Wszystko sprzedaliśmy!</em>)<em>,</em> trzeba było się udać do spożywczego kawałek dalej. Tam i owszem, wino się znalazło, i to nie byle jakie, bo o nazwie odpowiedniej „BIESzcZADY”. Kosztowało 5,5 zł i było niezłe w smaku. Sebie jednak nie przypadło do gustu.</p>
<p class="MsoNormal">Następnego wieczoru razem z Tomkiem chcieliśmy powtórzyć imprezę z winem tanim i dobrym. Tomek nawet wybrał się te kilka kilometrów do sklepu, ale wrócił z niczym. Na pytanie o wino, sprzedawca zakrzyknął:</p>
<p class="MsoNormal">- Panie! Ja tu zamówiłem 20 skrzynek tego cymesu, wszystkie poszły! Nic nie zostało.</p>
<p class="MsoNormal">I tylko żal, że nie udało mi się zerwać etykietki. Bo chciałam na pamiątkę zostawić. Taka karma widocznie. Następnym razem.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">***</p>
<p class="MsoNormal">I druga „winna” historyjka. Tym razem z Krakowa.</p>
<p class="MsoNormal">P. spotkał pijanych, biednych anarchistów spijających jakiś tani specyfik. Oczywiście poczęstowali P., bo <em>czym chata bogata, tym rada</em>. Na pytanie, co to za wino, P. usłyszał odpowiedź:</p>
<p class="MsoNormal">- Kochana Dziewica.</p>
<p class="MsoNormal">Nalali trunku do kubeczka, wypili. Nasz bohater spojrzał na butelkę. Na etykiecie widniało, ni mniej, ni więcej <strong>Kochanica Dziedzica</strong>. Cóż, anarchistom było chyba wszystko jedno co piją.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Na zakończenie – do poczytania o winach :)</p>
<p class="MsoNormal"><a href="http://wiadomosci.onet.pl/1457523,2677,1,kioskart.html">http://wiadomosci.onet.pl/1457523,2677,1,kioskart.html</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kawa Czy Herbata ... ]]></title>
<link>http://jakubjurkowski.wordpress.com/?p=75</link>
<pubDate>Tue, 06 May 2008 08:01:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>jakubjurkowski</dc:creator>
<guid>http://jakubjurkowski.pl.wordpress.com/2008/05/06/kawaczyherbata/</guid>
<description><![CDATA[W pracy podają nam 2 razy dziennie kawę&#8230;&#8230; Kawa zaparzona w Indyjskim stylu to mała fi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span>W pracy podają nam 2 razy dziennie kawę...... Kawa zaparzona w Indyjskim stylu to mała filiżaneczka pól na pół z mlekiem i z astronomiczną ilością cukru (co najmniej 3-4 łyżeczki), <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czaj" target="_blank"><strong>herbata - czaj</strong></a> jest robiona w takich samych proporcjach. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span> <span> </span>Od początku próbowałem się dogadać z kolesiem który przynosi kawę żeby była mocniejsza i mało słodka ...... próbowałem najpierw po angielsku , potem na migi a nawet w języku Hindi ......ba próbowałem przekazać mu jaką lubię kawę przez inne osoby w biurze ...... i o ile kawa która dostaję jest rzeczywiście mocniejsza ...... to pioruńsko słodka pozostaje nadal :).  Na nieszczęście nie mam nawet możliwości żeby sam pójść i zrobić sobie kawę czy herbatę  ..... to rozwiązałoby ten problem. Nie pozostaje mi nic innego niż się po prostu przyzwyczaić :).<br />
</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>O Klasyczną Herbatę  bez cukru i mleka  poprosiłem tylko raz</span><span> (Na twarzy osoby której o nią prosiłem widziałem coś ala "ALE DZIWAK - beeez cukrrrruu i mlekaaaaa - fuuuuj" )</span><span> ..... była tak mocna jakby ktoś zrobił esencję z co najmniej 4 herbat w jednym kubeczku...... teraz głównie pije czai...  czyli tutejszą 'herbata' zaparzaną' tradycyjnie na mleku z makiem i innymi przyprawami - oczywiście z mega ilością cukru. Jest to najbardziej popularny gorący napój w Indiach, można go kupić już za 2 rupie praktycznie wszędzie.</span></p>
<p class="MsoNormal"><a href="http://jakubjurkowski.files.wordpress.com/2008/05/1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-82" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/05/1.jpg" alt="Chai - Gdzie się go robi." width="500" height="333" /></a></p>
<p class="MsoNormal"><a href="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/05/2.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-83" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/05/2.jpg" alt="Nalewanie Czaiu." width="500" height="333" /></a></p>
<p class="MsoNormal">Kuba</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ilustracja "Alkoholizm"]]></title>
<link>http://lukasztyrala.wordpress.com/?p=137</link>
<pubDate>Tue, 18 Mar 2008 19:29:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>lukasztyrala</dc:creator>
<guid>http://lukasztyrala.pl.wordpress.com/2008/03/18/ilustracja-alkoholizm/</guid>
<description><![CDATA[

Alkoholizm (Alcoholizm)

W zasadzie najdziwniejsze w&nbsp;tym rysunku jest to, że wyszedł mi on ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src='http://lukasztyrala.wordpress.com/files/2008/03/alkoholizm-450.jpg' alt='[Ilustracja] Alkoholizm' /><br />
<br />
<strong>Alkoholizm </strong>(<em>Alcoholizm</em>)
</p>
<p>W zasadzie najdziwniejsze w&#160;tym rysunku jest to, że wyszedł mi on przez przypadek, a&#160;jednak porusza temat istotny. Powstał raczej w&#160;wyniku błędu niż z&#160;zamiaru. Widzę jednak analogię do tematu ilustracji &#8212; parzcież nikt nie ma zamiaru (świadomie) zostać alkoholikiem.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Złodzieje mydelniczek]]></title>
<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=56</link>
<pubDate>Sat, 23 Feb 2008 19:25:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>Julia</dc:creator>
<guid>http://rzeczywisnie.pl.wordpress.com/2008/02/23/zlodzieje-mydelniczek/</guid>
<description><![CDATA[Mali, brudni złodzieje mydelniczek. Nic nie uszanują. Mam ich na sumieniu, ale się tym nie przejm]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Mali, brudni złodzieje mydelniczek. Nic nie uszanują. Mam ich na sumieniu, ale się tym nie przejmuję mocno. Można się oswoić. Chociaż błyska i grzmi. I błyska. Aż zielono w pokoju, tak strasznie. Tak strasznie pięknie.</p>
<p>Bo, no hey Jude, nie ma co nosić ciężaru świata na swoich ramionach. Paru sępiących o kasę jest już dla mnie rozpoznawalnych. Centralna, młody chłopak szwendający się po peronach w godzinach wieczornych. Wiecznie brakuje mu paru złotych do biletu do Piły. Po twarzy błąka się uśmiech. Czy to bezczelnośc, czy to desperacja. Nie, sory. Nie.</p>
<p>To łatwe, wszystko czego trzeba to miłość. Nocna, unosząca się na procentowych falach, rozbierająca kobiety przed ekranami laptopów. Rozbierająca mnie, pozwalająca wstydzić się świntuchom. Na zewnątrz szaleją dzikie żywioły i tak można kończyć książki, ale ja tańczę na łóżku, a jedynym widzem jest czyjaś wyobraźnia.</p>
<p>Kochana, otwórz oczy i patrz w koło, naokoło koło około koła. Patrz. W tym samym momencie, gdy ja skaczę po łóżku, dokładnie między trzecią a czwartą w nocy, w tej chwili powstają nowe religie, ktoś kogoś zabija, a pod Twoim domem gromadzą się nieszczęśliwi ludzie. Stają w kolejce po jedzenie i walczą ze wstydem. Albo z pobliskim napisem "alkohol 24h". Piję bo się wstydzę, a wstydzę się tego, że piję.</p>
<p>Nie piję, bo się nie wstydzę.</p>
<p>Szczęście to może być ciepła broń przy skroni. Te parę wdeptanych w ziemię monet nie zmieni niczego. Są takie nierealne miejsca w pobliżu, gdzie brodzi się po polach truskawek i modli o odwagę. Zachowanie spokoju to akt wiary. Ktoś bliski trzyma palec na spuście. Idę pozornie spokojnie, z parzącą moje myśli lufą przy skroni. Nawet nie zamykam oczu. Ufam, że przez to przejdziemy.</p>
<p>Co z tego, że nikt nie mówi o wietrznym uśmiechu, i porannym księżycu, i potrzebie dotyku. Wystarczy nie wywoływać wilków z ciemnych kątów. One już dawno oswojone, ale nigdy nie wiadomo, czy nie rozszarpałyby kogoś bezwstydnego. Oswojenie niesie ze sobą ryzyko łez. Tych, na których napuszczę moje oswojone wilczki. Zwykle, przy obiedzie mówię im tak: żerujcie na oszustach, tchórzach sprzedających swoich przyjaciół i perfidnych kłamcach. Dla takich nigdy nie zatańczę.</p>
<p>I nie mam ich na sumieniu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Trochę suszy]]></title>
<link>http://misiolenie.wordpress.com/?p=151</link>
<pubDate>Sat, 23 Feb 2008 13:13:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>miś</dc:creator>
<guid>http://misiolenie.pl.wordpress.com/2008/02/23/troche-suszy/</guid>
<description><![CDATA[Suszy od rana bo wczoraj poszło kilka piw. Jeśli dobrze pamiętam jakieś 6 czy 8? Kolacja, orzecz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Suszy od rana bo wczoraj poszło kilka piw. Jeśli dobrze pamiętam jakieś 6 czy 8? Kolacja, orzeczki przy barze i powrót do mojej spokojnen osady. Odwoziła Misiowa (dobra kobieta). Mojego kompana też odwiozła do domu. W sumie dobrze się bawiliśmy. Jak to faceci, obgadywaliśmy kolegę i jego panne :) A bo to złą kobieta jest to jej się dostało a on był fajny kolo dopuki jej nie poznał. Ale to jego wybór przecież. On mnie nie lubi, bo wyzwalam w nim najgorsze (ale prawdziwe) emocje i zachcianki. Polewam mu wódy ile chce, sam też za kołnież nie wylewam kiedy biesiadujemy. Zawsze go załatwiam trunkami na cacy a ona się wścieka, bo biedak nie jest zgodny z jej oczekiwaniami. A oczekuje sporo: żeby się nie szmacił, żeby nie nocował na podłodze w kiblu, żeby nie wymiotował w miejscach publicznych... Ma kobieta ambicje!
<div>No i z tego wszystkiego mnie dzisiaj suszy. Czuję się dobrze, ale suchość jest, jakieś plamy na czole powychodziły. Misiowa mówi że to nie od chlania. Dobrze, bo byłoby mi bardzo przykro gdybym musiał tą jedną z niewielu przyjemności w życiu ograniczać przez plamy na pysku.</div>
<div>Teściowa i teść wzieli małego i pojechali na zakupy czy coś... Nie ważne, ważne że jestem sam. I już mnie nosi. Posprzątałem podłogę. Chciałem umyć swoje auto ale Misiowa nim pojechała i teraz musiałbym umyć jej a tego nie zrobię, bo w poniedziałek jedzie do mechanika. Nie będe mył auta mechanikowi. Chyba w końcu wyszperam jakieś zdrowe jedzenie (chrupki?) z szafy i obejrzę jeden odcinek Pitbulla. Może dwa. Mam co prawda robotę, ale nie ucieknie przecież.</div>
<div>To tyle na ten moment, może coś jeszcze wymyślę po papierosku.</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Śniło wam się kiedyś że....]]></title>
<link>http://winkiel.wordpress.com/?p=11</link>
<pubDate>Mon, 18 Feb 2008 09:42:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>winkiel</dc:creator>
<guid>http://winkiel.pl.wordpress.com/2008/02/18/snilo-wam-sie-kiedys-ze/</guid>
<description><![CDATA[Przez przypadek trafiłem na jakiś sennik w sieci i tak z czystej ciekawości sprawdziłem kilka ha]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Przez przypadek trafiłem na jakiś sennik w sieci i tak z czystej ciekawości sprawdziłem kilka haseł</p>
<p>i tak na przykład jeżeli śni wam się zimniutkie <b>piwko</b> co zdarza mi się wyjątkowo często w upalne dni(nawet na jawie) to w może to oznaczać :</p>
<p><b>jasne</b> - nadejdzie list lub jakaś wiadomość</p>
<p><b>ciemne</b> - dobre dochody i poprawa waarunków pracy</p>
<p><b>rozlać</b> - czekają cię przykrości</p>
<p><b>słodkie</b> - oczekuj wygranej</p>
<p>Jeśli chodzi  o <b>winko</b></p>
<p><b>pić</b> - Beztroskie czasy lub nowe znajomości lub przyjaźnie lub zadowolenie lub dobre zdrowie</p>
<p>rozlanie - zmarnowane szczęście (co to znaczy nie wiem ale chyba źle)</p>
<p><b>Czerwone</b> - dobry humor nie angażuj się w wątpliwe rozrywki lub przyjemnoś</p>
<p><b>Białe </b>- zadowolenie Upić się  - protekcja możnych lub bliskie szczęście</p>
<p>Czyli generalnie śnimy o ciemnym słodkim piwie najlepiej  <b>Fortuna Czarne  </b>lub jakimś dobrym winku w dużych ilościach a<b> </b>przede wszystkim  nie rozlewamy ale  chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego.</p>
<p>Natomiast <b>wódka</b> wróży już pochopne wydatki lub że coś nam zaszkodzi (najpewniej sama wódka)</p>
<p>i jeszcze kilka może</p>
<p><b>abecadło</b> jest zapowiedzią osiągnięcia sukcesu w dziedzinach artystycznych, <b>Cytadela </b>zostaniesz wkrótce wezwany do sądu na świadka, co nie będzie szczególnie miłe dla Ciebie lub uwięzienie czy areszt, <b>Darń </b>0znaka bogactwa i dostatku, znajdującego się w  zasięgu Twojej ręki, <b>Dublety (Pary)</b> coś przeniknęło do Twojej świadomości, chęć uleczania,<b> Pracować w hucie </b>jesteś wyzyskiwany,<b> Jurysta</b> (cokolwiek to jest) czeka cię proces, <b>Metro</b>  będziesz się mógł poruszać tylko po drogach z góry ustalonych, <b>Ocet </b>kłopoty ze zdrowiem, <b>Śmietana </b>wielki zysk lub wielki spadek lub trafisz w ciekawe i bogate intelektualnie towarzystwo , <b>Wymiona </b>niespodziewany podarunek od miłej osoby lub nagły wzrost zysków w interesach. No i wystarczy tych zabobonów.</p>
<p>A tak na serio czy komuś kiedykolwiek śniła się darń, śmietana  albo wymiona?</p>
<p>ps. Mały bonus <b>Inżynier </b>- Spryt przyniesie Ci korzyści lub uwieńczenie Twoich kalkulacji sukcesem. I to jest mój sen na</p>
<p>dzisiejszą noc</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ Jeden głębszy co dnia to gwarancja zdrowia]]></title>
<link>http://wiedza.wordpress.com/2008/01/12/jeden-glebszy-co-dnia-to-gwarancja-zdrowia/</link>
<pubDate>Sat, 12 Jan 2008 12:06:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>itepeitede</dc:creator>
<guid>http://wiedza.pl.wordpress.com/2008/01/12/jeden-glebszy-co-dnia-to-gwarancja-zdrowia/</guid>
<description><![CDATA[ Badania trwały aż 20 lat i objęły 12 tysięcy kobiet i mężczyzn. Wynika z nich, że picie nie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div class="articleContent"> Badania trwały aż 20 lat i objęły 12 tysięcy kobiet i mężczyzn. Wynika z nich, że picie niewielkich ilości alkoholu znacznie obniża ryzyko pojawienia się chorób serca i układu krwionośnego.</p>
<p>Okazało się, że u osób, które w ciągu tygodnia piły od jednej do 14 doz alkoholu (jedna doza=10 mililitrów czystego spirytusu), ryzyko zachorowania na serce znacznie spadło. Co ważne - spadło o 30 procent w porównaniu do tych, którzy wiedli zdrowy tryb życia i w ogóle nie tykali napojów wyskokowych. A to oznacza, że jeden kieliszek wódki dziennie nie tylko nie szkodzi, ale pomaga dbać o serce.</p>
<p>Badano także osoby, które już wcześniej uskarżały się na problemy z układem krążenia. Okazało się, że w ich przypadku uprawianie sportu było tylko trochę korzystniejsze niż regularne picie alkoholu.</p>
<p>Jak łatwo się domyślić, najlepsze dla zdrowia jest uprawianie sportu połączone z sięganiem po niewielkie ilości alkoholu. Tu ryzyko zachorowania na serce spada aż o połowę - wynika z badań naukowców.</p></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ab ovo ...czyli jak pić, żeby się napić]]></title>
<link>http://nazdrowie.wordpress.com/2007/12/10/ab-ovo-czyli-jak-pic-zeby-sie-napic/</link>
<pubDate>Sun, 09 Dec 2007 23:55:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>nazdrowie</dc:creator>
<guid>http://nazdrowie.pl.wordpress.com/2007/12/10/ab-ovo-czyli-jak-pic-zeby-sie-napic/</guid>
<description><![CDATA[Tytuł pierwszego wpisu na moim blogu jest nieco przewrotny. Wywołałem jajo do tablicy, ale zapewn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tytuł pierwszego wpisu na moim blogu jest nieco przewrotny. Wywołałem jajo do tablicy, ale zapewniam, że jaj z nikogo sobie robić nie będę. Jajo w wielu kulturach jest symbolem narodzin, więc ich obecność w tym czasie i miejscu jest więcej niż uzasadniona. Temat samych jaj zostawiam jednak na okoliczności bardziej ku temu sprzyjające, a tymczasem ogłaszam narodziny mojego bloga, w którym będę poruszał wątki związane z szeroko rozumianą pielęgnacją zdrowia. Zatem do dzieła - rozbijamy skorupę!</p>
<p>Picie jest czynnością codzienną i tak oczywistą, że mało kto zwraca na to swoją uwagę. A szkoda, bo okazuje się, że to co i jak pijemy, ma wielkie znaczenia dla naszego organizmu. Z wpływem tego co pijemy zapewne zgodzi się większość, ale podejrzewam, że sugestia odnośnie wpływu na zdrowie sposobu picia budzi u niektórych drwiące uśmieszki. Ale to nie szkodzi, przemaluję zaraz Wasze buźki i zamienię drwiące uśmiechy na usta otwarte ze zdziwienia.</p>
<p>Dorosły człowiek potrzebuje na dobę wodę w ilości 2-4% masy ciała, zaś u dzieci zapotrzebowanie wzrasta aż do 10%. Ponieważ człowiek nie może magazynować wody, musi ją stale uzupełniać wraz z pożywieniem i napojami. Niektórzy jednak uzupełniają wodę w niewystarczających ilościach i dochodzi u nich do chronicznego jej niedoboru w organizmie. Objawami tego stanu są odczuwanie nieuzasadnionego zmęczenia, częste pobolewania lub bóle głowy, wzmożona drażliwość i zmniejszenie łaknienia. Chroniczny niedobór wody pojawia się najczęściej u osób, które piją przeważnie dopiero wtedy, gdy odczuwają silne pragnienie oraz u tych, u których dochodzi do stałego zwiększonego ubytku wody czy to w pracy, czy w domu.</p>
<p>Nawodnienie organizmu nie jest sprawą tak prostą jak to się może wydawać. Szybkie wypicie dużej ilości wody spowoduje, że po dwóch, trzech kwadransach, większość wypitej wody rozpocznie swą przygodę życia, czyli podróż do mórz i oceanów, której początek zazwyczaj ma miejsce tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Aby zniwelować negatywne skutki niewielkiego odwodnienia potrzeba conajmniej kilku godzin, a przy większym odwodnieniu conajmniej doby. Ważne jest także przestrzeganie poniższych zasad:</p>
<ul>
<li>pijmy, nie czekając na pragnienie,</li>
<li>pijmy równomiernie przez cały dzień,</li>
<li>pijmy małymi porcjami.</li>
</ul>
<p>Zasady te przypominają o nieustannym konflikcie między naturą, a kulturą. Nasi najbliźsi krewni - małpy człekokształtne - sporą część dnia spędzają na wyszukiwaniu i pożeraniu owoców i innych soczystych części roślin, w których zawartość wody sięga nawet 95%. W dzisiejszym menu człowieka, oprócz owoców, warzyw (których przeważnie spożycie jest zbyt niskie) oraz przetworów mlecznych, zawartość wody w pokarmie jest dużo mniejsza. Wyrównanie bilansu wody odbywa się więc często poprzez "zapijanie" posiłków, co wcale nie sprzyja nawadnianiu organizmu, a dodatkowo osłabia procesy trawienne.</p>
<p>Pragnienie pojawia się nieco później niż rzeczywiste zapotrzebowanie organizmu na wodę, zaś wypicie płynów w ilości zaspokajającej pragnienie uzupełnia stratę wody jedynie w ilości 60-70%. U osób o większej wrażliwości na odwodnienie (np. u dzieci, u starszych osób) może to doprowadzić do znacznego odwodnienia lub do stanu chronicznego niedoboru wody.  Aby temu przeciwdziałać, należy równomiernie, mniej więcej co pół godziny wypijać małymi łykami 1/2 - 3/4 szklanki płynów. Wolne tempo picia i półgodzinny odstęp między kolejnymi porcjami napoju są optymalne i wynikają z czasu zatrzymywania wody w organizmie. Szybsze tempo picia oraz spożycie większych objętości powoduje wzmożoną pracę nerek i ilościowo większe wydalanie moczu, a także zwiększoną utratę elektrolitów. Efekt: do morza zamiast mniejszego płynie większy strumyk, wzbogacony w makro- i mikroelementy bardziej niż niejeden extra produkt ze sklepowej półki.</p>
<p>Warto więc zmienić przeznaczenie dla ukochanego "kubasa szefa" o pojemności 0,5l na małą doniczkę lub biurkowy zasobnik na ołówki, a nawyk szybkiego picia do dna realizować w naprawdę wyjątkowych okazjach. Zamiast tego dobrze jest sprawić sobie mały, acz poręczny kubeczek lub filiżankę i regularnie i często z nich popijać.</p>
<p>Za tę odrobinę wysiłku przy zmianie przyzwyczajeń organizm podziękuje lepszym samopoczuciem i skórą nawilżoną głębiej niż po niejednym kremie za kilka stówek za słoiczek. Czy warto? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam.</p>
<p>Tematu jeszcze nie wyczerpałem i mam nadzieję, że to samo mogę powiedzieć o szanownych czytelnikach. Jako że woda to temat rzeka, powrócę do niego za jakiś czas. W kontynuacji wątku opowiem co pić, żeby się napić. Tymczasem zaś żegnam i idę na herbatkę!</p>
<blockquote><p><i>Piśmiennictwo u autora</i></p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Łoj, popiłam ;)]]></title>
<link>http://bojestemboska.wordpress.com/2007/12/01/loj-popilam/</link>
<pubDate>Sat, 01 Dec 2007 16:58:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dżej Lo</dc:creator>
<guid>http://bojestemboska.pl.wordpress.com/2007/12/01/loj-popilam/</guid>
<description><![CDATA[Wczoraj popiłam.
Ale jest okej.
M podczas picia wygadał się, że robił w piątek zdjęcie jakiej]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj popiłam.</p>
<p>Ale jest okej.</p>
<p>M podczas picia wygadał się, że robił w piątek zdjęcie jakiejś dupeczce, co spowodowało u mnie taki atak zazdrości, że mało go nie spaliłam wzrokiem. Wrrrr...</p>
<p>Oczywiście wielki foch, za którego mnie jeszcze opieprzył, łajdak.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zakąski Przekąski]]></title>
<link>http://foodandspirits.wordpress.com/2007/09/16/zakaski-przekaski/</link>
<pubDate>Sun, 16 Sep 2007 17:22:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>foodandspirits</dc:creator>
<guid>http://foodandspirits.pl.wordpress.com/2007/09/16/zakaski-przekaski/</guid>
<description><![CDATA[Jest takie miejsce w centrum Warszawy, które ma niepowtarzalny klimat, obsługe i jedzenie.  No i d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jest takie miejsce w centrum Warszawy, które ma niepowtarzalny klimat, obsługe i jedzenie.  No i działa 24 godziny na dobę. Mowa o Zakąskach Przekąskach, przy Restauracji u Kucharzy, vis a vis Hotelu Bristol, w budynku Hotelu Europejskiego. Po wizycie w Porto Praga, o którym w najbliższym czasie, wybraliśmy się na Ossolińskich. Druga w nocy i galeria postaci, jedzą, piją, dyskutują. To chyba jedyna miejsce w Warszawie, które przypomina dobrą, starą, klimatyczną Warszawę. Tatar, 'Awanturka', nóżki, pasztet, śledzie w oleju lnianiym, gzik- to wszystko przygotowane i podawane na miejscu przez kucharzy i Pana w muszcze, którego serdecznie pozdrawiamy:), a to wszystko po 8 pln, polska wódeczka do śledzi i tatara po 4 pln. Żyć nie umierać nocą w Warszawie.</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://foodandspirits.wordpress.com/files/2007/09/200709141106.jpg" alt="obsługa w Zakąskach Przekąskach" width="240" height="180" /></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
