<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>oparzenie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/oparzenie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "oparzenie"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 17:04:27 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Lekkie oparzenia - jak postępować]]></title>
<link>http://przychodnia.wordpress.com/2007/08/10/lekkie-oparzenia-jak-postepowac/</link>
<pubDate>Fri, 10 Aug 2007 17:51:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>przychodnia</dc:creator>
<guid>http://przychodnia.pl.wordpress.com/2007/08/10/lekkie-oparzenia-jak-postepowac/</guid>
<description><![CDATA[Ludzie, uczcie się na cudzych błędach  
Zostałem jakiś miesiąc temu, na wyjeździe, oblany wrz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ludzie, uczcie się na cudzych błędach :)</p>
<p>Zostałem jakiś miesiąc temu, na wyjeździe, oblany wrzątkiem. Na rękę. Po chwili bólu i strzepywania gorącej wody, doszedłem do wniosku, że nic mi nie będzie. Po 15 minutach włożyłem na chwilę rękę pod zimną wodę.</p>
<p>No i to wszystko był błąd. Powinienem był wiedzieć, że kontakt z wrzątkiem to oparzenie drugiego stopnia. Gdybym to wiedział, nie zdziwiłyby mnie wielkie bąble po kilku godzinach snu :)</p>
<p>Wtedy, niestety, nie dało się już nic zrobić poza opatrunkiem, pod który nałożono sporą ilość pianki z panthenolem. W domu smarowałem sobie parę razy dziennie Bepanthenem Plus (to samo co Bepanthen, ale ze środkiem dezynfekującym - nie wiem czy to dobra decyzja, ale krem był pod ręką) i chroniłem luźnym plastrem.</p>
<p>Bąbli nie przekłuwałem (nigdy tego nie róbcie!) i myślałem, że się będą długo wchłaniać. Jednak chyba trzeciej nocy od "wypadku" nieświadomie go zgniotłem i cała ropa opuściła ranę. Od tego momentu minął niecały miesiąc. Niestety rana do końca się nie zagoiła, została malutka blizna.</p>
<p>Podsumowując, co na przyszłość należy robić w takich przypadkach: od razu, jak najszybciej, wkładamy oparzone miejsce pod zimną wodę. Na przynajmniej 10 minut. Potem Bepanthen, najlepiej w piance. I opatrunek.</p>
<p>Ciekawe czy gdybym wtedy tak zrobił, miałbym teraz bliznę?</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
