<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>okultyzm &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/okultyzm/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "okultyzm"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 18:10:01 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[cudowna moc klejnotów]]></title>
<link>http://blogali.wordpress.com/?p=260</link>
<pubDate>Sun, 20 Jul 2008 16:20:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>blogali</dc:creator>
<guid>http://blogali.wordpress.com/?p=260</guid>
<description><![CDATA[W staropolskiej kulturze także wierzono w magiczną moc szlachetnych kamieni.
&#8220;Ametyst strzeg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W staropolskiej kulturze także wierzono w magiczną moc szlachetnych kamieni.</p>
<p>"Ametyst strzegł od opilstwa, karbunkuł jednał przyjaciół, chryzolit odpędzał strachy nocne, koral chronił od pioruna, perły odwaracały melancholię, granat rozweselał serce, achat wzrok ludzki naprawiał, sardoniks dawał pokorę, topaz gniew uśmierzał, żabiniec strzegł od czarów, turkus przed śmiercią swego właściciela 'smutniał i spadał się', szafir bronił cnoty niewieściej i dawał dobrą cerę, o szmaragdzie mówi Falimierz, że 'jeśli będzie noszony przy zgwałceniu panny, tedy się złamie.' Itp."</p>
<p>Władysław Łoziński, <em>Życie polskie w dawnych wiekach</em></p>
<p>***</p>
<p>Mój nowy-stary blog - <a href="http://prowincjonalnie.wordpress.com">szperalnia prowincjonalna</a> - przenoszony.</p>
<p>Mydło o zapachu pelargonii - nie polecam...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pod wpływem]]></title>
<link>http://mynameiselvis.wordpress.com/?p=99</link>
<pubDate>Sat, 28 Jun 2008 21:15:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>uglylikeshit</dc:creator>
<guid>http://mynameiselvis.wordpress.com/?p=99</guid>
<description><![CDATA[Kolejny etnograficzny rarytas dla amatorów takich brzmień. Reszta może to polubić albo odrzucić]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny etnograficzny rarytas dla amatorów takich brzmień. Reszta może to polubić albo odrzucić. Zapis szamańskiego rytuału z udziałem halucynogennych grzybów w wykonaniu Indian Mazatec z Meksyku. Rdzenna poezja konkretna. Resztę trzeba posłuchać samemu.</p>
<p>Tutaj <a href="http://www.archive.org/details/mazatecmushroom">zip</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Od astrologii do Boga]]></title>
<link>http://kazdy.wordpress.com/?p=26</link>
<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 04:00:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>kazdy</dc:creator>
<guid>http://kazdy.wordpress.com/?p=26</guid>
<description><![CDATA[Powrót

Co mają zrobić Ci wszyscy chrześcijanie, którzy pragną porzucić praktyki astrologii (]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<h3>Powrót</h3>
<ul>
<li>Co mają zrobić Ci wszyscy chrześcijanie, którzy pragną porzucić praktyki astrologii (wróżbiarstwa)?</li>
<li>Jak pojednać się z Bogiem?To są częste pytania, które stawiają sobie ludzie, którzy odkrywają prawdziwe oblicze astrologii, wróżbiarstwa, spirytyzmu czy innych form ezoteryki i okultyzmu. Są to praktyki grzeszne. Odejście od nich, co do istoty, nie różni się od nawrócenia z jakiegokolwiek innego grzechu.</li>
</ul>
<h3>Duchowe cudzołóstwo</h3>
<p>Każdy grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu jest zdradą duchową (zobacz <a title="Dekalog" href="http://www.mateusz.pl/mt/js/js-dp.htm" target="_blank">artykuł o Dekalogu</a>) samego Boga. Co więcej, astrologia,  i inne formy ezoteryki, wiążą się z rzeczywistym, bądź pośrednim oddawaniem <em>czci </em>bytom duchowym, którym jest ona <span style="text-decoration:underline;">nienależna</span>. W wyniku tych praktyk, osoba nawiązuje bezpośredni kontakt ze złymi duchami. Takie kontakty mogą być nawet przyczyną: opętań, dręczeń, obsesji i napadów diabelskich, oziębłości duchowej, "nieszczęśliwych" bądź "niepomyślnych" wydarzeń (tzw. pech) [1].</p>
<p>Wchodząc w jakiekolwiek konszachty ze złymi duchami człowiek ustawia się w sytuacji podwójnie niekorzystnej: z jednej strony odrzuca Boga, a z drugiej "brata się" ze złymi duchami, o których św. Paweł pisze:</p>
<p><em>Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć.</em><br />
<a title="Święty Paweł o diable" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1053&#38;werset=8#W8" target="_blank">1 P 5, 8</a></p>
<h3>Walka o własną duszę</h3>
<p>Zbratanie się ze złym duchem prawie umożliwiło mu osiągnięcie jego celu - odciągnięcie Ciebie od Boga, a więc doprowadzenie do stanu grzechu ciężkiego. Jeżeli umrzesz w grzechach ciężkich, to doświadczysz wiecznego potępienia. To jest ostateczny cel szatana - potępienie jak największej liczby ludzi. Zważ, że szatan w Twoim przypadku był bliski celu. Odejście od szatana wymaga więc stanięcia do prawdziwej <strong>walki duchowej</strong> (<a title="Walka duchowa" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1033&#38;werset1=10&#38;werset2=20#W" target="_blank">Ef 6,10-20</a>):</p>
<p><em>Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.</em><br />
<a title="przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1033&#38;werset=12#W12" target="_blank">Ef 6, 12</a></p>
<p>Warto sobie uświadomić, że choć szereg skutków działania złego ducha przybiera formę mniej lub bardziej fizyczną (np. złej woli różnych <strong>ludzi</strong>), to ich źródło nie tkwi w ludziach (<em>krew i ciało</em>), a w złych duchach (<em>Zwierzchności, Władze, rządcy świata ciemności</em>).</p>
<p>Pierwszym narzędziem walki duchowej jest <strong>sakrament pokuty</strong> <strong>i pojednania</strong>. Po nim zaraz następny - <strong>sakrament Komunii świętej</strong>. Pierwszy przekreśla grzech dzięki zbawczej Męce Chrystusa. Drugi pozwala zjednoczyć się z Bogiem na szczególny sposób. Przed przystąpieniem do sakramentów konieczne jest zerwanie z grzechem.</p>
<h3>Zerwanie z grzechem</h3>
<p>Bez zerwania z grzechem nie ma nawrócenia, a bez nawrócenia i chęci poprawy nie ma ważnej spowiedzi. Co to jednak oznacza: zerwać z grzechem astrologii, wróżbiarstwa? Przede wszystkim w duszy odrzucić wszelkie złe praktyki i to co do nich prowadzi (ciekawość, pycha, przesądy, itd.).  Następnie trzeba zaprzestać raz na zawsze stawiania horoskopów, chodzenia do wróżek, stawiania tarota i podobnych praktyk. Należy pozbyć się wszelkich przedmiotów związanych z grzechem: książek astrologicznych, kart do wróżenia (kart tarota, itp.). W przypadku, gdy bywało się u wróżki, należy przypomnieć sobie jej zalecenia, zaniechać ich lub czynić przeciwnie. Przykładowo: należy  pozbyć się wszelkich przedmiotów ofiarowanych przez wróżkę lub nabytych za jej namową (talizmany, odpromienniki, itd.) Co z nimi zrobić?</p>
<p><em><span>Wszystkie te przedmioty należy pokropić wodą święconą (może to uczynić ta sama osoba), spalić na wolnym powietrzu, na popiół, przedmioty z żelaza lub te, które się nie spaliły, trzeba wyrzucić do płynącej wody (rzeka, kanał ściekowy).<br />
</span></em><span>ks. Gabriele Amorth, <em>Wyznania Egzorcysty</em>, s. 148</span></p>
<p>ks. Amorth przestrzega przed postępowaniem niezgodnie z tą procedurą. Podczas palenia przedmiotów należy się modlić, np. <a title="Święty Michale Archaniele broń nas w walce!" href="http://egzorcyzmy.katolik.pl//index.php?option=com_content&#38;task=view&#38;id=96&#38;Itemid=62" target="_blank">Modlitwą do św. Michała Archanioła</a> (poniżej).</p>
<h3>Spowiedź</h3>
<p>Nie ma co się oszukiwać - bez dobrej spowiedzi nie ma pojednania z Bogiem, a bez pojednania z Bogiem dalsze kroki nie mają sensu. Warto więc przypomnieć warunki dobrej spowiedzi:</p>
<ol>
<li>Rachunek sumienia</li>
<li>Żal za grzechy</li>
<li>Mocne postanowienie poprawy</li>
<li>Szczera spowiedź</li>
<li>Zadośćuczynienie</li>
</ol>
<p>Zanim przystąpi się do sakramentu pokuty (zwłaszcza po długiej przerwie), warto poświęcić <span style="text-decoration:underline;">więcej</span> czasu na dokładny, <span style="text-decoration:underline;">pisemny</span> rachunek sumienia (z pomocą tzw. książeczki). Warto też przemyśleć <a title="Dekalog" href="http://www.mateusz.pl/mt/js/js-dp.htm" target="_blank">Dekalog</a> pod kątem tych grzechów, które nie są wymienione w książeczce, albo o których łatwo zapomnieć (jak np. o grzechach zaniedbania). Zanim jednak przystąpi się do rachunku sumienia dobrze jest rozpocząć od modlitwy - o dobry rachunek sumienia i dobrą spowiedź.</p>
<p>W internecie można znaleźć szereg materiałów na temat spowiedzi. Polecam szczególnie strony <a title="Spowiedź Święta" href="http://spowiedz.pl/" target="_blank">www.spowiedz.pl</a>. Warto wiedzieć o tym sakramencie jak najwięcej. Również po to, aby wyzbyć się lęku i uprzedzeń.</p>
<p>Niezwykle istotne jest uświadomienie sobie jaka jest <a title="Grzech ciężki, a grzech lekki" href="http://www.credo.alleluja.pl/tekst.php?numer=23618" target="_blank">różnica pomiędzy grzechem lekkim a ciężkim</a>. Grzech ciężki jest to <span style="text-decoration:underline;">świadome</span> i <span style="text-decoration:underline;">dobrowolne</span> przekroczenie przykazania Bożego lub kościelnego <span style="text-decoration:underline;">w rzeczy ważnej</span>.</p>
<p>Spowiedź świętą można odbyć u każdego księdza. Warto jednak zadbać o jak największy pożytek płynący z sakramentu. Wybierając spowiednika należy raczej szukać księdza, który jest obeznany w temacie zagrożeń duchowych, prawdziwego męża Bożego (najlepiej zakonnika: np. franciszkanina czy dominikanina). W przypadku trudności ze znalezieniem odpowiedniego spowiednika, warto wiedzieć, że przy każdej katedrze dyżurują doświadczeni spowiednicy. Przed spowiedzią warto się modlić o dobrą spowiedź i światło Ducha Świętego dla spowiednika.</p>
<p>Często ludzie obawiają się, że ksiądz ich wyrzuci z konfesjonału lub nakrzyczy. To jest Sakrament Bożego Miłosierdzia! Jak może wyrzucać Ten, który właśnie okazuje miłosierdzie? Spowiedź nie ma być jednak miłym spotkaniem. Czy wyznawanie grzechów w świadomości zła za nimi się kryjącego może być przyjemne?</p>
<h3>Trudności</h3>
<p>Rozpoczynając walkę duchową, zwłaszcza gdy jest się winnym grzechów przeciwko pierwszemu przykazaniu, (jakim jest zajmowanie się astrologią, chodzenie do wróżki,  wywoływanie duchów, okultyzm (magia), noszenie talizmanów, itd.) należy spodziewać się trudności. Szatan będzie piętrzył trudności tym większe, im w większym stopniu osoba angażowała się w zakazane praktyki oraz im poważniejszy był wpływ złego ducha (np. poprzez wróżkę, która trafnie określiła przeszłość osoby).</p>
<p>Przykładowe trudności mogą dotyczyć lęku przed spowiedzią, niesprzyjających okoliczności (pojawiających się przeszkód w modlitwie, spowiedzi, odrzuceniu złych praktyk), ciągłego odwlekania wykonania decyzji, przygnębienia związanego z przeświadczeniem o braku ratunku. W obliczu takich trudności istotne jest stanowcze działanie i wytrwanie przy wcześniej podjętych decyzjach.</p>
<p><em>Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a <span class="podswietlenie">ucieknie</span> od was.</em><br />
<a title="Przeciwstawiajcie się diabłu" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1047&#38;werset=7#W7" target="_blank">Jk 4, 7</a></p>
<h3>Komunia Święta</h3>
<p>W Komunii Świętej (łac. <em>communio </em>- zjednoczenie) Jezus Chrystus daje nam Swoje ciało za pokarm i przez to człowiek ma możliwość uczestniczyć w odkupieńczej Ofierze Męki i Śmierci Chrystusa, a zatem również w ostatecznym zwycięstwie nad grzechem i szatanem. Jezus mówi wprost:</p>
<p><em>Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.<br />
</em><a title="Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim." href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=345&#38;werset=56#W56" target="_blank">J 6, 56</a></p>
<p>Trwając zaś w Bogu człowiek "leczy się" z przywiązania do grzechu i skłonności do niego (por. KKK 1395). W ten sposób następuje uzdrowienie duszy, której chorobą uprzednio był grzech. Gdy zaś walczymy przeciwko grzechowi, zwalczamy szatana.</p>
<p>Warto wspomnieć, że często, mimo ważnej spowiedzi zakończonej rozgrzeszeniem, oraz stanu łaski uświęcającej (czyli duchowej zdolności do przyjęcia Komunii Świętej), zły duch usiłuje odwieść od przyjęcia Komunii poprzez wpływ na wyobraźnię i pamięć. Znane są świadectwa ludzi, którzy zwłaszcza tuż przed momentem przyjęcia Komunii św. lub np. w czasie konsekracji doświadczali nagle głębokich wyrzutów sumienia odnośnie grzechów lekkich lub wyobraźnia podsuwała nagle grzeszne myśli i wyobrażenia (czy to złorzeczące Bogu, potępiające człowieka, myśli nieczyste, itp.).</p>
<p>Warto więc "na chłodno" zrobić rachunek sumienia w drodze do kościoła, by określić czy jest się w stanie łaski uświęcającej (nie popełniło się grzechu ciężkiego) i być konsekwentnym w postanowieniu przystąpienia (lub nie) do Komunii świętej. Szatan jest przecież oskarżycielem (łac. <em>diabolos</em>) i chętnie korzysta ze sposobności, aby oskarżać człowieka przeciw Bogu.</p>
<p>W momencie spontanicznego pojawienia się grzesznych myśli należy stanowczo odrzucić je w myśli (wyrazić wolę nie grzeszenia myślą). Nie jest grzechem sam fakt pojawienia się takich myśli, o ile nie dzieje się to przy udziale ludzkiej woli (co miałoby np. miejsce w przypadku świadomego przeklinania Boga w myślach). Celem szatana jest rozproszenie uwagi człowieka, która podczas Mszy św. powinna być skoncentrowana na modlitwie i wielbieniu Boga.</p>
<h3>Modlitwa</h3>
<p>Po sakramentach świętych modlitwa jest największą siłą każdego chrześcijanina. Dzięki modlitwie człowiek utwierdza się na co dzień w swoim nawróceniu. Skuteczność nawrócenia do Boga w dużej mierze zależy od tego, czy regularnie i wystarczająco często będziemy się modlili. Poprzez modlitwę uwielbia się Boga, prosi o konieczne łaski (tym samym uznając Miłość Boga i Jego Wszechmoc), rozmyśla o historii zbawienia.</p>
<p>Zły duch, zwłaszcza początkowo, będzie przeszkadzał w modlitwie - czy to poprzez rozproszenie, podsuwanie atrakcyjniejszych bądź pilniejszych zadań w porze modlitwy, czy też wątpliwości, co do jej skuteczności.</p>
<p>Skutecznymi modlitwami w walce duchowej, poświadczonymi przez egzorcystów są:</p>
<ul>
<li>różaniec (i inne modlitwy maryjne) - to Maryja zmiażdżyła głowę węża (por. ks. Rodzaju, Apokalipsa)</li>
<li><a title="Święty Michale Archaniele broń nas w walce!" href="http://egzorcyzmy.katolik.pl//index.php?option=com_content&#38;task=view&#38;id=96&#38;Itemid=62" target="_blank">modlitwa do św. Michała Archanioła<br />
</a></li>
<li>modlitwa Słowem Bożym (np. <a title="Wybaw mnie Boże!" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=887" target="_blank">Ps 54 (53)</a>; <a title="aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych!" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1040&#38;werset1=5&#38;werset2=11#W" target="_blank">Flp 2, 5-11</a>; <a title="Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo." href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=340&#38;werset1=1&#38;werset2=14#W" target="_blank">J 1, 1-14</a>)</li>
<li>modlitwy o uwolnienie (patrz [1] i [2]; <a title="Egzorcyzmy i modlitwy o uwolnienie" href="http://egzorcyzmy.katolik.pl/" target="_blank">egzorcyzmy.katolik.pl</a>)</li>
<li><a title="Miej miłosierdzie dla nas i całego świata!" href="http://www.milosierdzieboze.pl/koronka.php?text=66" target="_blank">koronka do Miłosierdzia Bożego</a> (zwłaszcza w intencji zadośćuczynienia)</li>
<li>adoracja Najświętszego Sakramentu</li>
</ul>
<p>Warto nauczyć się na pamięć modlitwy do św. Michała Archanioła i odmawiać ją szczególnie często (zwłaszcza w obliczu pokus czy przeciwności):</p>
<p><em> Święty Michale Archaniele broń nas w walce.<br />
Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną.<br />
Niech go Bóg pogromi, pokornie prosimy.<br />
A Ty, Książe wojska niebieskiego, szatana i inne duchy złe,<br />
które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.</em></p>
<p>Jest to modlitwa zalecana przez papieża Leona XIII do prywatnego odmawiania przez wiernych, zwłaszcza po Mszy świętej. Nie jest to egzorcyzm Leona XIII (który jest dłuższą wersją powyższej modlitwy). Egzorcyzmy może odprawiać jedynie ksiądz wyznaczony przez biskupa miejsca.</p>
<p>Modlitwa została wycofana z powszechnego użycia ze względu na mylenie jej z egzorcyzmem lub stosowanie magiczne. Pobożne jej odmawianie nie jest jednak zabronione, a wręcz wskazane.</p>
<h3>Pomódl się za mnie</h3>
<p>Czytelniku! Skoro doczytałeś aż tutaj, to zechciej odmówić modlitwę w mojej intencji. Z góry dziękuję!</p>
<h3>Tolle et lege</h3>
<p><strong>...czyli: bierz i czytaj!</strong></p>
<p>1. Pismo Święte - <a title="Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=331&#38;werset1=29&#38;werset2=31#W" target="_blank">online.biblia.pl</a></p>
<p>2. ks. Gabriele Amorth <a title="Gabriele Amorth " href="http://www.tolle.pl/pozycja/wyznania-egzorcysty" target="_blank"><em>Wyznania egzorcysty</em></a>, Edycja Świętego Pawła, 1997, ISBN 83-7168-068-6</p>
<p>3. ks. Gabriele Amorth <em><a title="ks. Gabriele Amorth " href="http://www.tolle.pl/pozycja/egzorcysci-i-psychiatrzy" target="_blank">Egzorcyści i psychiatrzy</a></em>, Edycja Świętego Pawła, 1999, ISBN 83-7186-141-0<a title="Egzorcyzmy i modlitwy o uwolnienie" href="http://egzorcyzmy.katolik.pl/" target="_blank"></a></p>
<p>4. Witryna o zagrożeniach duchowych i egzorcyzmach - <a title="Egzorcyzmy i modlitwy o uwolnienie" href="http://egzorcyzmy.katolik.pl/" target="_blank">egzorcyzmy.katolik.pl</a><a title="Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=331&#38;werset1=29&#38;werset2=31#W" target="_blank"></a></p>
<p>5. Jerzy Zieliński, OCD <a title="Walka duchowa - filary świątyni serca" href="http://www.ksiegarnia.wysylkowa.pl/index.php?PHPSESSID=1208786968a9232b13f2&#38;l1=1&#38;c=8&#38;nr=764119" target="_blank">Walka duchowa - filary świątyni serca</a>, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 2004, ISBN 83-7305-124-4</p>
<p>6. Wawrzyniec Scupoli, <a title="Walka duchowa - Wawrzyniec Scupoli" href="http://www.ksiegarnia.wysylkowa.pl/index.php?PHPSESSID=1213406975a2993e8c552&#38;l1=1&#38;c=8&#38;nr=898940" target="_blank">Walka Duchowa</a>, Christianitas</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Astrologia a chrześcijaństwo]]></title>
<link>http://kazdy.wordpress.com/?p=22</link>
<pubDate>Fri, 13 Jun 2008 02:30:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>kazdy</dc:creator>
<guid>http://kazdy.wordpress.com/?p=22</guid>
<description><![CDATA[Ostatnio wiele osób zwracało się do mnie z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego jest tak wiele sprze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio wiele osób zwracało się do mnie z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego jest tak wiele sprzeciwu wobec astrologii w kręgach chrześcijańskich. Na pytanie to można znaleźć szereg wyczerpujących materiałów. Najwyraźniej jednak niewystarczających, skoro zagadnienie ciągle budzi wątpliwości.</p>
<h3>Czym jest astrologia?</h3>
<p>Wikipedia podaje, że <a title="Astrologia" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Astrologia" target="_blank">astrologia</a> to:</p>
<p><em>badanie położenia ciał niebieskich <span style="text-decoration:underline;"><strong>przy założeniu</strong></span>, że istnieje bezpośredni związek między zjawiskami na <a class="mw-redirect" title="Sklepienie niebieskie" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sklepienie_niebieskie">niebie</a> a losem poszczególnych ludzi i wydarzeniami na <a title="Ziemia" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemia">Ziemi</a>.</em></p>
<p>Niezwykle istotne jest, że w astrologii <strong>zakłada się</strong> <span style="text-decoration:underline;">bezpośredni związek</span> pomiędzy zjawiskami astronomicznymi, a <em>losem <strong>poszczególnych </strong>ludzi</em>. Ponieważ takiego związku nikt nigdy <a title="Metoda naukowa" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_naukowa" target="_blank">nie udowodnił naukowo</a> (patrz chociażby: <a title="Krytyka astrologii" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Astrologia#Krytyka_astrologii" target="_blank">Krytyka astrologii</a>), więc to założenie jest <strong>wierzeniem</strong>. Aby ustalić stosunek chrześcijaństwa do astrologii należy jedynie zweryfikować, czy jest to wierzenie wspólne dla zarówno chrześcijaństwa, jak i astrologii. Podstawowym zaś źródłem wierzeń w chrześcijaństwie jest Pismo Święte.</p>
<h3>Pismo Święte o astrologii</h3>
<p>Pismo Święte kilkukrotnie wypowiada się bezpośrednio na temat astrologii. W celu łatwiejszego zrozumienia  cytatów warto zauważyć, że astrologia jest konkretną formą <a title="Wróżenie" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wr%C3%B3%C5%BCenie" target="_blank">wróżenia</a>. Wróżeniem zaś zajmują się wróżbici lub wróżki. Ci spośród nich, którzy ograniczają się do astrologi nazywani bywają również astrologami.</p>
<p>Oto, co mówi Pismo Święte:</p>
<blockquote><p><span class="wyroznienie"><em>Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo <span style="text-decoration:underline;">wróżyć</span>, będą ukarani śmiercią.</em><br />
<a title="Wróżenie wg ks. Kapłańskiej" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=112&#38;werset=27#W27" target="_blank">Kpł 20, 27a</a></span></p>
<p><em><span class="wyroznienie">Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, <span style="text-decoration:underline;">uprawiał wróżby</span>, gusła, przepowiednie i czary;</span></em><a title="Wróżenie wg ks. Powtórzonego Prawa" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1399&#38;werset1=9&#38;werset2=14#W" target="_blank"><br />
PWt 18, 10</a></p>
<p><span class="wyroznienie"><em>Masz już dosyć mnóstwa twoich doradców.<br />
Niechaj się stawią,<br />
by cię ocalić, owi <span style="text-decoration:underline;">opisywacze nieba,<br />
którzy badają gwiazdy,<br />
przepowiadają na każdy miesiąc</span>,<br />
<span style="text-decoration:underline;"> co ma się z tobą wydarzyć.</span><br />
<a name="W14"></a>Oto będą jak źdźbła słomiane,<br />
ogień ich spali.<br />
Nie uratują własnego życia<br />
z mocy płomieni.<br />
</em></span><a title="Wróżenie wg ks. Izajasza" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=519&#38;werset1=13&#38;werset2=15#W" target="_blank">Iz 47,13-14</a></p>
<p><em><span class="wyroznienie">Bo opór jest jak <span style="text-decoration:underline;">grzech wróżbiarstwa</span>,<br />
a krnąbrność jak złość bałwochwalstwa.<br />
Ponieważ wzgardziłeś nakazem Pana,<br />
odrzucił cię On jako króla<br />
</span></em><a title="Wróżenie wg 1 ks. Samuela" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1168&#38;werset=23#W23" target="_blank">1 Sm 15, 23</a></p>
<p>W cytatach podkreśliłem odniesienia do wróżbiarstwa i wróżbitów (w tym także konkretne odniesienie do astrologów w księdze Izajasza). Pismo Święte wypowiada się jasno i dobitnie - wróżbiarstwo (w tym astrologia) jest grzechem i to grzechem tak ciężkim, że <a title="Kara śmierci za wróżbiarstwo" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=112&#38;werset=27#W27" target="_blank">karanym śmiercią</a>! Co więcej, jest to jeden z tych grzechów, o których Bóg wypowiada się w sposób następujący:</p>
<p><em>Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza. </em><br />
<a title="Wróżbiarstwo jest obrzydliwe w oczach Boga!" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1399&#38;werset=12#W12" target="_blank">Pwt 18, 12</a></p>
<p>To bardzo silne słowa. Bóg nie chce mieć nic do czynienia z ludźmi wywołującymi duchy i wróżącymi. Podobnie astrologia jest <strong>obrzydliwa</strong> w oczach Boga. I jak dalej poucza księga Powtórzonego Prawa - uprawianie tego typu praktyk jest równoznaczne ze zdradą, odrzuceniem Boga:</p>
<p><em>Dochowasz pełnej wierności Panu, Bogu swemu. <span class="werset"> </span>Te narody bowiem, które ty wydziedziczysz, słuchały wróżbitów i wywołujących umarłych. Lecz tobie nie pozwala na to Pan, Bóg twój.<br />
</em><a title="Wróżbiarstwo to niewierność wobec Boga" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1399&#38;werset1=13&#38;werset2=14#W" target="_blank">Pwt 18, 13-14</a></p></blockquote>
<p>W Piśmie Świętym można odnaleźć jeszcze wiele innych cytatów, które w sposób bardziej lub mniej pośredni będą występowały przeciwko astrologii i wróżbiarstwu. Właśnie interpretacja Pisma Świętego, która jest przekazywana w formie Tradycji, wysuwa inne jeszcze, a bardzo mocne argumenty przeciwko astrologii.</p>
<h3><strong>Doktryna chrześcijańska a astrologia</strong></h3>
<p>Na początku warto sięgnąć do Katechizmu Kościoła Katolickiego, który poświęca <a title="Katechizm Kościoła Katolickiego o astrologii" href="http://www.parafiabojanowo.com/duchowosc/pokusa/wrozbiarstwo-i-magia-katechizm-kosciola-katolic-2.html" target="_blank">trzy punkty</a> m. in. astrologii i wróżbiarstwu:</p>
<blockquote><p><strong>2115</strong> Bóg może objawić przyszłość swoim prorokom lub innym świętym. Jednak właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie. Nieprzewidywanie może stanowić brak odpowiedzialności.</p>
<p><strong>2116</strong> Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu.</p>
<p><strong>2117</strong> Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka.<br />
<span class="article_seperator"> </span></p></blockquote>
<h3>Niezdrowa ciekawość</h3>
<p>Punkt 2115 uderza w sedno sprawy - jest naturalnym, że człowiek nie zna przyszłości, wpływa na nią wiele czynników, których poznanie czy też przewidzenie na drodze naukowej jest często niemożliwe. Skądinąd wiemy, że Bóg, jako Istota Doskonała posiada wszelką wiedzę; również o przyszłości. Istotą chrześcijaństwa nie jest dociekanie tego, co Bóg wie. Byłaby to swoista próba rywalizacji - przepełniona ludzką pychą wynikającą z uzurpowania sobie możliwości poznania tego, co zna tylko Bóg. Tymczasem Jezus upomina uczniów, by raczej prosili Boga w modlitwie o potrzebne łaski (<a title="Bóg odpowiada na modlitwę" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=333&#38;werset1=7&#38;werset2=8#W" target="_blank">Łk 18,7-8a</a>), przejawiając w ten sposób wiarę, że to Bóg jest ostatecznym Dawcą. Jezus zapewnia o miłości Boga do ludzi, czemu w modlitwie również dajemy wyraz - ufamy Bogu, że w swej Miłości nas nie skrzywdzi, a wręcz przeciwnie - obdarzy potrzebnymi łaskami.</p>
<blockquote><p><span class="wyroznienie"><em>A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?  <span class="werset">P</span>owiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę.</em><br />
</span>(<a title="Bóg odpowiada na modlitwę" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=333&#38;werset1=7&#38;werset2=8#W" target="_blank">Łk 18,7-8a</a>)</p></blockquote>
<p>Postawa zaufania, modlitwy i wiary jest zdecydowanie odmienna od tej, która skłania ludzi do zajęcia się wróżbiarstwem i astrologią - czyli lęku o jutro, może nawet podejrzliwości oraz <em>niezdrowej ciekawości</em>.</p>
<h3>Ułuda kontroli</h3>
<p>Lęk o jutro może również wypływać z pobudek, o których traktuje punkt 2116 - lęku przed tym, czego nie sposób kontrolować, a ten lęk bierze się z pragnienia kontrolowania świata, panowania nad <em>wszystkimi </em>zdarzeniami i, w konsekwencji, również dominacji nad innymi ludźmi.</p>
<p>Charakterystyczne, że w takiej wizji świata, w której dominującym celem życia jest pełna kontrola nad życiem swoim i innych, a także nad wszystkimi wydarzeniami, zaczyna brakować miejsca dla Boga i przejawów Jego Miłości. Skoro w pełni kontroluję swoje życie, swój świat, to Bóg nie jest do niczego potrzebny. W konsekwencji więc, dążenie do takiej kontroli, a wrażenie kontroli nabywa się również poprzez wiedzę, prowadzi do praktycznego wyeliminowania koncepcji wszechmogącego, miłującego Boga.</p>
<h3>Źródło mocy</h3>
<p>W punkcie 2117 Katechizm wskazuje na pokrewieństwo pomiędzy <a title="Definicja spirytyzmu" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Spirytyzm" target="_blank">spirytyzmem</a> i praktykami magicznymi, a wróżbiarstwem i astrologią. Jak <a title="ks. Gabriele Amort " href="http://www.tolle.pl/pozycja/wyznania-egzorcysty" target="_blank">potwierdza doświadczenie egzorcystów</a>, źródłem nadprzyrodzonych zdolności (do których należy <em>znajomość rzeczy ukrytych</em>) jest zły duch; Szatan. Część astrologów będzie protestowała twierdząc, że to raczej precyzyjnie wyznaczony horoskop pozwala "przewidzieć" przyszłość danej osoby. Okazuje się, że o sukcesie przewidywania przyszłości (i przeszłości) przesądza osoba interpretatora i proces interpretacji. Gdy zapytać jak ów proces przebiega, to astrologowie mówią, że <em>pytają się duchowych kosmicznych energii.</em> Niekiedy nieświadomie, innym zaś razem z większą lub mniejszą świadomością, proszą oni duchy, a te objawiają im przeszłość i prawdopodobną przyszłość danej osoby. Nie dzieje się to bez szkody dla wróżącego i dla osoby, której się wróży.</p>
<p>Rodzą się pytania:</p>
<ol>
<li>Skąd wiadomo, że te duchy są złe? Czy nie można ograniczać się do pytania tylko dobrych duchów?</li>
<li>W jaki sposób wiedza ukryta może być w posiadaniu duchów?</li>
</ol>
<h3>Zły duch</h3>
<p>Poza <a title="ks. Gabriele Amort " href="http://www.tolle.pl/pozycja/wyznania-egzorcysty" target="_blank">licznymi świadectwami egzorcystów</a> i osób przez nich uwolnionych, można w prosty sposób udowodnić, że na pytania astrologów i wróżbitów odpowiada zły duch. Po pierwsze, jak przedstawia Pismo Święte, a tłumaczy Katechizm Kościoła Katolickiego, postawa, która prowadzi do zasięgnięcia opinii astrologów i wróżbitów jest <strong>grzeszna</strong>. Po drugie, grzech wiąże się z obecnością diabła. Po trzecie, rezultat poznania przyszłości niezmiernie często służy wyrobieniu biernej postawy wobec zdarzeń, sprzyja znajdowaniu wygodnych wymówek i w konsekwencji poddaniu swojej wolnej woli temu, co zostało danej osobie przepowiedziane, jako pewne, a więc nieuchronne. Zaprzecza to moralnej wartości czynów człowieka - które są dobre i złe, a nie nieuniknione. Jezus zaś objaśniał uczniom, że obserwując <em>owoce</em> (rezultaty) można ocenić ich źródło (<a title="Po owocach poznacie ich" href="http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=250&#38;werset1=15&#38;werset2=20#W" target="_blank">Mt 7, 15-20</a>). Nie mogą więc złe owoce (jak tutaj: fałszywe poglądy i wynikająca z nich postawa) pochodzić od dobrego ducha.</p>
<p>Pozostaje pytanie, czy nie można zasięgać opinii jedynie dobrych duchów?</p>
<p>Zakładając nawet, że można nie grzesząc zapytać dobre duchy (a więc anioły), o przyszłość, to pozostaje pytanie, w jaki sposób rozróżnić, czy komunikuje się z nami duch dobry, czy zły? Przecież szatan jest <em>ojcem kłamstwa</em> (gr. <em>diabolos</em> - oszczerca) - będzie starał się wprowadzić w błąd, podszywając się pod <em>anioła światłości</em>. Co więcej, anioły, czyli dobre duchy, przede wszystkim słuchają się Boga, a nie ludzi. Wolą Boga, jak czytamy w Biblii, jest by nie wywoływać duchów, ani nie korzystać z astrologii czy wróżbiarstwa. Można być pewnym, że żaden anioł nie przyczyni się do grzechu.</p>
<h3>Co wiedzą złe duchy</h3>
<p>Można się zastanawiać, skąd właściwie złe duchy znają przyszłe wydarzenia, posiadają <em>wiedzę ukrytą</em>. Warto uświadomić sobie, że zły duch, nie jest ograniczony przez cielesność, "żyje" bardzo długo, jest bytem inteligentnym i jako taki posiada dogłębną wiedzę, potrafi z dużym prawdopodobieństwem przewidywać zachowanie ludzi. Ponadto ma dostęp do emocjonalnej sfery ludzkiego umysłu, zna więc też uczucia ludzi. Z tego względu, choć jedynie przewiduje przyszłość, przewidywania te są całkiem trafne. Zna natomiast przeszłość ludzi. Przykładowo, może przewidzieć, że czeka Cię wkrótce nieprzyjemne wydarzenie związane z wodą, jeżeli właśnie przerdzewiała jakaś rurka w Twoim mieszkaniu i wystarczy, że mocniej poleci przez nią woda to pęknie.</p>
<h3>Skutki</h3>
<p>Warto wiedzieć, że zajmowanie się wróżbiarstwem (w tym astrologią) jest nie tylko bardzo ciężkim grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu, ale zazwyczaj prowadzi również do bardzo poważnych skutków duchowych i cielesnych. Do skutków duchowych należą: przytępienie sumienia (wyczucia dobra i zła), oschłość duchowa, popadanie w coraz to poważniejsze grzechy (stawanie się złym człowiekiem). Często występujące skutki cielesne: choroby (zwłaszcza psychiczne i nowotworowe), samobójstwa, nieszczęścia różnego innego rodzaju. Skutki te rozciągają się również na rodzinę i osoby bliskie.</p>
<h3>Nie wiedziałam....</h3>
<p>Wyżej przedstawiłem, dlaczego wróżbiarstwo (zaś astrologia w szczególności) są przez Kościół uznawane za wielkie zło. Jest jednak wiele osób, które z powodu niewiedzy o naturze astrologii, zasięgali opinii astrologów, bądź samodzielnie parali się stawianiem horoskopów. Co mają zrobić, gdy pragną porzucić te praktyki? Jak pojednać się z Bogiem?</p>
<p>O tym w kolejnym artykuliku pt. <em>Od astrologii do Boga.</em></p>
<h3>Warto przeczytać</h3>
<p>1. <a title="Uważnie patrzeć na znaki" href="http://www.mateusz.pl/donbosco/0807-1.htm" target="_blank"><em>Uważnie patrzeć na znaki</em></a> - rozmowa z o. Aleksandrem Posadzkim, SJ</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kłamałem aka język to wirus z kosmosu]]></title>
<link>http://mynameiselvis.wordpress.com/?p=68</link>
<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 19:17:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>uglylikeshit</dc:creator>
<guid>http://mynameiselvis.wordpress.com/?p=68</guid>
<description><![CDATA[Miało nie być o pisarzach, a jest. O Williamie Burroughsie, jeśli chodzi o ścisłość. Poczytaj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Miało nie być o pisarzach, a jest. O <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/William_S._Burroughs">Williamie Burroughsie</a>, jeśli chodzi o ścisłość. Poczytajcie zlinkowaną wikipedię, żeby dowiedzieć się więcej, człowiek za życia stał się ikoną kontrkultury i działał we wszystkich możliwych nurtach sztuki oraz ruchach społecznych. Będąc przy tym cały czas świeży i odkrywczy.</p>
<p>Skoro rzuciłem was do wikipedii, to czym będę pisał? O muzyce oczywiście. Muzycznych adaptacjach i nawiązaniach do jego książek (warto ich poszukać i przeczytać. swoją drogą).</p>
<p>Narkotyki, kontrkultura, stonogi, mugwumpy, Steely Dan numer 5, mitologia, radykalne poglądy - można chcieć więcej?</p>
<p><a href="http://www.archive.org/details/sine006">Nova Express </a></p>
<p><a href="http://www.archive.org/details/sine009">Ticket that exploded</a></p>
<p><a href="http://www.archive.org/details/sine007">Soft machine</a></p>
<p><a href="http://www.archive.org/details/rb030">Western Lands</a></p>
<p>Na koniec bomba dla uszu i mózgu - nagranie samego Burroughsa, jak dla mnie podstawa.</p>
<p><a href="http://www.ubu.com/sound/burroughs.html">Tutaj</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Okultyzm w sztuce]]></title>
<link>http://cogitare08.wordpress.com/?p=48</link>
<pubDate>Sat, 31 May 2008 09:34:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rejke</dc:creator>
<guid>http://cogitare08.wordpress.com/?p=48</guid>
<description><![CDATA[„Czarne obrazy” (Pinturas negras) są najbardziej zagadkowymi dziełami Goi. Jest to seria czter]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="background:transparent none repeat scroll 0 0;">„<span style="font-size:medium;">Czarne obrazy” </span></span><span style="font-size:medium;">(Pinturas negras) są najbardziej zagadkowymi dziełami Goi. Jest to seria czternastu olejnych malowideł wykonanych na tynku w jadalni i w salonie. Technika ta, ze względu na szybkie wysychanie farby, pozwalała malować w sposób spontaniczny i nanosić poprawki. Obrazy te oddają nastrój malarza. Badania prowadzone nad ścianami pokrytymi obrazami wykazały, że w pierwotnym cyklu były to zdecydowanie radośniejsze kompozycje ze scenami tańca.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;">„<span style="font-size:medium;">Czarne obrazy” ściśle wiązały się ze stanem ducha i zdrowia artysty. Pierwsze objawy choroby wpłynęły na powstanie „Kaprysów”. Natomiast na skutek nawrotu choroby artysta popadł w pesymizm. W owych latach Goyę trapiła niepewność polityczna oraz zawodowa. Refleksje nad życiem zaowocowały cyklem grafik, ujętych tytułem </span><span style="font-size:medium;"><em>Disparates</em></span><span style="font-size:medium;">, który można przetłumaczyć jako </span><span style="font-size:medium;"><em>Szaleństwa</em></span><span style="font-size:medium;"> lub </span><span style="font-size:medium;"><em>Przysłowia (</em></span><span style="font-size:medium;">1816-1823). Był to ostatni, wyjątkowy zbiór rycin, składający się z dwudziestu pięciu prac. Grafiki z cyklu „Szaleństwa” są pokrewne tematowi z cyklu „Kaprysy”. Człowiek jest w nich przedstawiony jako istota słaba, głupia, powierzchowna, ulegająca najbardziej szalonym instynktom i przeróżnym wizjom.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;">„<span style="font-size:medium;">Kuchnia czarownic” (lub „Przemiana czarowników”) jest dziełem pochodzącym z owej czarnej serii. Na obrazie znajduje się mężczyzna, którego widzimy dokładnie w momencie przemiany w psa. Jednak nie tylko ta postać przyciąga uwagę. Całe płótno roi się od upiornych elementów, takich jak talizmany z kości wiszące na sznurze czy czarna bestia lecąca na miotle. Sposób operowania światłem przez Goyę oraz sam temat budzi grozę. Dziwna, niesamowita poświata otaczająca postacie na obrazie przywodzi na myśl diabelskie, magiczne promieniowanie. Niezwykłe jest to, że Goya zamieścił w swoim obrazie również postacie męskie, co świadczy o tym, ze magią mogą pałac się zarówno kobiety i jak i mężczyźni.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Historia ludzkości od początków najbardziej naszych prymitywnych przodków liczy sobie około 4 mln lat. Wszystko uległo zmianie poczynając od budowy ciała a kończąc na ciągle rozszerzającej się wiedzy. Okazuje się jednak, że wiedza tajemna, duchy i potwory towarzyszyły człowiekowi od samych jego początków aż pod dziś dzień i prawdopodobnie już z człowiekiem zostaną do końca jego historii. Przez stulecia zmieniał się jedynie sposób ich ukazywania, ich kształt oraz znaczenie dla całego społeczeństwa.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Można pokusić się o hipotezę, że okultyzm był pierwotnym motorem rozwoju. Pierwszym czynnikiem, który zapoczątkował rozwój społeczeństwa, religii oraz nauki. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Podsumowując należy jeszcze pamiętać, że okultyzm sam w sobie nigdy nie był ani zły ani dobry, lecz był po prostu odzwierciedleniem duszy ludzkiej.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><a title="galeria" href="http://www.wga.hu/frames-e.html?/html/g/goya/index.html" target="_blank">galeria obrazów</a></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;">
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;">
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;"><strong>Bibliografia:</strong></p>
<p style="margin-bottom:0;"><em><span style="font-size:x-small;">-O sztuce, Gombrich, wyd. Arkady, Warszawa 1997</span></em></p>
<p style="margin-bottom:0;"><em><span style="font-size:x-small;">-Geniusze malarstwa – Goya, Rapelli Paola, wyd. Arkady, Warszawa 1998</span></em></p>
<p style="margin-bottom:0;"><em><span style="font-size:x-small;">-Magia niejedno ma imię, Późniak Stefan</span></em></p>
<p style="margin-bottom:0;"><em><span style="font-size:x-small;">-Okultyzm w sztuce, Owen S. Rachleff, wyd. penta, Warszawa 1993</span></em></p>
<p style="margin-bottom:0;"><em><span style="font-size:x-small;">-Ludy Świata, </span><span style="color:#0000ff;"><a href="http://www.merlin.com.pl/frontend/browse/search/1.html?person=Mirella+Ferrera&#38;offer=O"><span style="color:#000000;"><span style="font-size:x-small;"><span style="text-decoration:none;">Mirella Ferrera</span></span></span></a></span><span style="font-size:x-small;">, WARBUD S.A, 2004</span></em></p>
<p style="margin-bottom:0;"><em><span style="font-size:x-small;">-Repetytorium z historii, Bergmann Olaf, wyd. Skrypt, Warszawa 2005</span></em></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><em><br />
</em></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Industrial umarł]]></title>
<link>http://mynameiselvis.wordpress.com/?p=64</link>
<pubDate>Sun, 25 May 2008 11:51:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>uglylikeshit</dc:creator>
<guid>http://mynameiselvis.wordpress.com/?p=64</guid>
<description><![CDATA[Jego pomysłami żywią kolejne się kolejne pokolenia muzyków, czasami pozersko kopiujących stare]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jego pomysłami żywią kolejne się kolejne pokolenia muzyków, czasami pozersko kopiujących stare patenty i sprzedające je naiwniakom jak oszuści do tej pory handlujący do tej pory kawałkami muru berlińskiego. Kilka pomysłów i stylistyka starego industrialu w jeszcze bardziej radykalnej otoczce - więcej nazistów, więcej brutalnego seksu, więcej okultyzmu! Na muzykę nie przekłada się to w żaden sposób - wczesne Throbbing Gristle zjada ich wszystkich na śniadanie.</p>
<p>Są tez czasami dobre strony śmierci industrialu. Część muzyków rozwija pomysły industrialne - stąd noise, dobre techno i kilka innych rzeczy. Sypha Nadon jest właśnie takim kontynautorem ducha industrialu. Minimal, noise, atmosfera i przekaz. Wszystko jest na swoim miejscu. Rytualna energia porównywalna z La Luna Holgera Czukaja i starym industrialem, a to o czymś świadczy(jeśli ktoś słyszał te płytę Czukaja i stary industrial, oczywiście).</p>
<p><a href="http://www.archive.org/details/plague007">Tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Siła przeciwieństw]]></title>
<link>http://inspirujace.wordpress.com/?p=140</link>
<pubDate>Wed, 21 May 2008 18:31:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech</dc:creator>
<guid>http://inspirujace.wordpress.com/?p=140</guid>
<description><![CDATA[Im jesteś łagodniejszy i spokojniejszy, tym większy efekt wywoła twój gniew. Im jesteś energic]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Im jesteś łagodniejszy i spokojniejszy, tym większy efekt wywoła twój gniew. Im jesteś energiczniejszy, tym większą wartość będzie miała twoja cierpliwość. Im większe masz umiejętności, tym więcej zyskasz dzięki inteligencji, a nawet dzięki twoim cnotom. Im bardziej jesteś obojętny, tym łatwiej sprawisz, by cię kochano.</strong></p>
<p>~Eliphas Levi<br />
<em>francuski pisarz, badacz okultyzmu i magik</em></p>
<p><a title="Oryginalny " href="http://tajemnica.wordpress.com/2007/08/23/oryginalny-the-secret-za-darmo/" target="_self"><br />
</a></p>
<hr />
<p align="center">Zadbaj o swoich przyjaciół i zaaplikuj im e-mailem <a title="Potężna Dawka Inspiracji" href="../2008/05/20/2008/05/19/2008/05/17/2008/05/15/">Potężną Dawkę Inspiracji</a>*.</p>
<p align="center"><a title="Subskrybuj bloga Sekret Życia w Obfitości" href="http://www.feedblitz.com/f/?Sub=248673" target="_blank">Subskrybuj bloga. Codzienna, Potężna Dawka Inspiracji do Twojej skrzynki e-mail.</a></p>
<p align="center">Pobierz za darmo e-booka: Wallace D. Wattles, <a title="Naukowa metoda wzbogacania się - pobierz e-booka za darmo" href="http://tajemnica.files.wordpress.com/2008/05/naukowa-metoda-wzbogacania-sie.pdf" target="_blank"><em>Naukowa metoda wzbogacania się</em></a></p>
<hr /><span style="font-size:9px;">Potężna Dawka Inspiracji zaspokaja <strong>100%</strong> dziennego zapotrzebowania na inspirację. Bez sztucznych dodatków i polepszaczy. Dostępne bez recepty na <a title="Potężna Dawka Inspiracji" href="../2008/05/20/2008/05/19/2008/05/17/2008/05/15/">www.inspirujace.wordpress.com</a>.</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Fenomen Oneironu. Między tradycją a nowatorstwem]]></title>
<link>http://grudnik.wordpress.com/?p=18</link>
<pubDate>Mon, 19 May 2008 06:06:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>Krzysztof Grudnik</dc:creator>
<guid>http://grudnik.wordpress.com/?p=18</guid>
<description><![CDATA[W związku ze zbliżającą się konferencją &#8220;Czytanie Śląska i Zagłębia&#8221;, przygoto]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W związku ze zbliżającą się konferencją "Czytanie Śląska i Zagłębia", przygotowałem krótki abstrakt referatu, który na niej wygłoszę. Zapraszam wszystkich zainteresowanych (szczegółowy plan konferencji wkrótce!).</p>
<p><em><strong>Fenomen Oneironu. Między tradycją a nowatorstwem</strong></em></p>
<p>Chaos. Jeden z przedmiotów zainteresowań i studiów artystów z Kręgu Oneiron, ale także niewyczerpana matryca sztuki, uniwersalna i prawdziwa. W latach 60. i 70. chaos napotkał w Polsce swojego największego ciemięzcę: system. System o aspiracjach totalitarnych, który walczy z chaosem niczym bóg Marduk z babilońską boginią Tiamat. Bój toczył się na wielu płaszczyznach, także, a nawet głównie, kulturowych. Lecz ład jest tylko jedną z wielu konfiguracji zawartych w chaosie i nie może pozostać niezmienny, tym bardziej, gdy jest sztucznie narzucany. Pojawiają się wtedy rozmaite szczeliny i pęknięcia. W kontekście realiów PRL-u jedną z takich metafizycznych szczelin była działająca na Śląsku grupa Oneiron.</p>
<p>W drugiej połowie lat 60., gdy za Oceanem trudne dzieci doktora Hofmanna dopominały się o swoje prawa, zebrało się w Katowicach grono przyjaciół. Piątka młodych artystów: Urszula Broll, Antoni Halor, Zygmunt Stuchlik, Andrzej Urbanowicz i Henryk Waniek, uznała ówczesny teoretyczny kanon akademicki za niewystarczający, i na własną rękę postanowiła zagłębiać się w rozmaite teorie i praktyki, które na PRL-owskich uczelniach nie mogły znaleźć uznania. Intelektualne poszukiwania sprowadziły grupę na tory rozwoju duchowego, kierujące coraz bardziej ku tradycji okultystycznej. W pracowni Urszuli Broll i Andrzeja Urbanowicza, na strychu kamienicy przy ulicy Piastowskiej, mówiono nie tylko na temat sztuki, historii i filozofii, ale różne o starożytnych religiach, magii, okultyzmie, gnozie, psychoanalizie, buddyzmie, tantrze, taoizmie i wielu innych tematach.</p>
<p>Podejmowane dyskusje na tego typu zagadnienia nie były tylko odbiciem osobistych zainteresowań i prywatnych pasji przyjaciół. Posiadały one silne powiązanie ze sposobem postrzegania, odbierania ale przede wszystkim kreowania dzieła sztuki. Dla wytworu artystycznego szukano metafizycznego usankcjonowania w myśl modernistycznej wizji artysty-kapłana. Rola, jaką spełniał twórca polegać miała na łączeniu powszechnego języka symboli z indywidualną gramatyką stanu umysły.</p>
<p>Projekty realizowane przez członków wykraczały poza wymiar praktyki czysto artystycznej. Być może trafnym ujęciem będzie rozpatrywanie kręgu Oneiron w kategoriach neognostyckiej egregoryzacji. Jako egregor byłoby to pewne skupisko energii – duchowych i twórczych – wytworzone początkowo przez piątkę przyjaciół, wzbogacone i zasilone następnie przez szerokie grona znajomych i współpracowników. Egregor ten manifestował się rozmaicie, często spontanicznie, przy realizacji najrozmaitszych projektów intelektualnych, estetycznych i duchowych. Połączył ze sobą tradycję zawartą w historii, kulturze, sztuce Śląska, oraz nowoczesne idee kontrktulturowe, innowacyjne środki wyrazu artystycznego i nieodkryte pokłady kultury Dalekiego Wschodu. Postrzegany obecnie głównie jako fenomen, wydaje się zarazem być naturalną konsekwencją „mistycznej aury Śląska”, przejawem śląskiego genius loci.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Okultyzm w sztuce cz.4]]></title>
<link>http://cogitare08.wordpress.com/?p=47</link>
<pubDate>Fri, 16 May 2008 12:07:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rejke</dc:creator>
<guid>http://cogitare08.wordpress.com/?p=47</guid>
<description><![CDATA[Jednym z przedstawicieli sztuki okresu romantyzmu jest Francisco de Goya y Lucientes (urodził się ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;">Jednym z przedstawicieli sztuki okresu romantyzmu jest Francisco de Goya y Lucientes (urodził się 30.03.1746 w Fuendetodos pod Saragossą). Twórczości tego artysty nie da się określić za pomocą konwencjonalnych terminów przyjętych w historii sztuki. Doniosłość sztuki Goyi polega na przerwaniu konwencji artystycznych obowiązujących od czasów renesansu. Przyczyn tego przełomu należy szukać właśnie w ówczesnych przemianach społeczno-historycznych.<br />
Biografia Goyi, artysty poszukującego nowych form dla wyrażenia subiektywnych wizji, jest odzwierciedleniem ducha epoki.<br />
Artysta ten, po uzyskaniu stanowiska nadwornego malarza króla Hiszpanii, po roku 1790, zwrócił się ku swemu wnętrzu. Szukał w ten sposób nowych, bardziej interesujących go tematów, lecz jednocześnie odszedł od malowania scen z życia rodziny królewskiej oraz jego otoczenia. Zwracając się w stronę swego wnętrza dawał upust kompleksom oraz lękom. W latach 1819-1823 malował obrazy, w których roiło się od dręczących go zmór oraz fantazji. W tym czasie stworzył miedzy innymi cykle : Okropności wojny, Kaprysy oraz Przysłowia, zwane również Szaleństwami.<br />
Analizując dzieła artysty z ostatniego okresu jego twórczości, można dostrzec, że jedną z jego intencji było poniżenie „pierwiastka wiecznej kobiecości”. W swych dziełach ukazując stare wiedźmy naprzeciw młodych i pięknych oraz obsceniczne rytuały przez nie dokonywane, Goya starał się ośmieszyć uprawianie czarnej magii przez kobiety, oraz zbagatelizować wpływ kobiecego czaru.<br />
Goya nie wierzył w magię ani w zaklęcia, ponieważ w jego mniemaniu były to jedynie senne mary wytworzone przez majaczący umysł. Jednak zbyt wielka ufność w potęgę rozumu dała pewne konkretne rezultaty. Racjonalista poszukujący prawdy tworzył potworne wizje, które były niezwykle realne.<br />
W miedziorycie „Uleciały” dominuje tak często podejmowany przez artystę temat kobiety-czarownicy. Maja (czasem słowo to tłumaczy się jako kurtyzana), unosi się w powietrzu. Tym czasem trzy stare wiedźmy lewitują pod jej stopami. Maja jest piękną, młodą kobietą, lecz trzy wiedźmy odstraszają swoją pokracznością oraz brzydotą. Zestawienie to przywodzi na myśl skojarzenie, że któregoś dnia Maja przestanie być piękną a stanie się taka jak stare wiedźmy pod jej stopami.</p>
<p style="text-align:left;"><img class="aligncenter" src="http://www.wfu.edu/art/pc/images/pc-goya-volaverunt.jpg" alt="uleciały" width="312" height="462" /></p>
<p style="text-align:left;">Znanym miedziorytem jest bez wątpienia „wspaniała nauczycielka”, który już z samego tytułu oddaje ironiczny stosunek artysty do tematu. Tu Goya ukazuje młodą i starą czarownicę, które razem lecą na miotle, przy czym młoda kurczowo trzyma się swojej nauczycielki. Stara wiedźma wygląda ohydnie i odrażająco, co jeszcze pogłębia obecność młodej adeptki magii. Na myśl ponownie przychodzą skojarzenia o przemijaniu i nietrwałości kobiecej urody.</p>
<p style="text-align:left;"><img class="aligncenter" src="http://content.answers.com/main/content/wp/en-commons/thumb/a/af/250px-Goya_-_Caprichos_(68).jpg" alt="nauczycielka" width="293" height="432" /></p>
<p style="text-align:left;"><img class="alignright" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a2/Goya_Caprichos3.jpg" alt="koszmary" width="223" height="336" /></p>
<p style="text-align:left;">Goya najpełniej zdołał wypowiedzieć swoje myśli w dziele „ kiedy rozum śpi, budzą się upiory”, który może uchodzić wręcz za traktat filozoficzny. Artysta ukazał tu człowieka, który zdany jedynie na siebie, stara się za wszelka cenę dotrzeć do prawdy. Wyczerpany czytaniem ksiąg zasypia i ogarnia go sen, w czasie, którego jego zmęczony umysł wytwarza niezwykłe stwory. Latające demony to symbole zła i chaosu. Sowy, nietoperze i kocury to zwierzęta reprezentujące magię, diabła itd. Rysunek skłania do refleksji nad światem przez nas niekontrolowanym, który budzi się, gdy nasz rozum nie działa w pełni trzeźwo i racjonalnie. Takim stanem nie musi być sen, lecz również stany psychiczne.</p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">Mistrzostwo umiejętności wczuwania się w położenie drugiego człowieka, Goya osiągnął na przykładzie samotnego giganta. W tym temacie stworzył dwa dzieła. Gigantyzm jest tu jedyną przyczyną wyobcowania potwora i wyrzucenia go ze społeczeństwa. Poza swoimi nietypowymi rozmiarami niczym nie różni się od normalnego człowieka. Na obrazie jest niezwykle mało elementów. Jednym z nich jest sierp księżyca, jednak nie jesteśmy w stanie na jego podstawie dobrze określić rozmiarów kolosa. Wokół niego nie ma innych ludzi, z którymi można by go porównać, lecz doskonale wiemy, że mamy do czynienia z gigantem. Olbrzym został wyraźnie wyrwany z letargu, być możne przez jakiś dźwięk. Widzimy go w chwili, gdy rozgląda się za źródłem jego pochodzenia, a na jego twarzy odzwierciedla się niepokój.<br />
W pewien sposób wielkolud potrafi wzbudzić sympatię oglądającego. Tym samym Goya chciał dać do zrozumienia, że takie potwory występują w jego snach i złych myślach.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" src="http://www.metmuseum.org/toah/images/h2/h2_35.42.jpg" alt="gigant" width="221" height="303" /></p>
<p style="text-align:left;">Drugim obrazem w tym temacie jest „Kolos” lub „Panika”. Tym razem jednak kolos już nie jest tak przyjazny. Właśnie wyruszył do ataku na ludzi, którzy uciekają przed nim niczym mrówki i tak też w porównaniu z nim wyglądają. Gigant sięgający głową chmur i z paroma schwytanymi ludźmi kroczy przed siebie siejąc śmierć i spustoszenie. Być może jest on symbolem wojny, a być może rozgorączkowanych ludzkich umysłów....</p>
<p style="text-align:left;"><img class="aligncenter" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/65/The_Giant_by_Goya.jpg" alt="Kolos" width="608" height="668" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Z'ev]]></title>
<link>http://mynameiselvis.wordpress.com/?p=51</link>
<pubDate>Sat, 10 May 2008 20:04:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>uglylikeshit</dc:creator>
<guid>http://mynameiselvis.wordpress.com/?p=51</guid>
<description><![CDATA[Ten, kto zna to imię, wie o co chodzi. Kto nie zna, powinien jak najszybciej poznać. Muzyk działa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ten, kto zna to <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Z'EV">imię</a>, wie o co chodzi. Kto nie zna, powinien jak najszybciej poznać. Muzyk działający od prawie trzydziestu lat i cały czas niezłomnie idący swoją ścieżką muzyczną. Współtworzył scenę industrialną jednak nie można zamknąć go tylko tych kategoriach. Jest też znawcą kabały i magii, współtworzył z Hafler Trio płyty-rytuały, na swojej stronie ma możliwość ściągnięcia swojej książki Rhythmajik.</p>
<p>Grał z Glennem Brancą, Bauhaus, Hati, wciąż nagrywa i koncertuje. Żywy i wciąż świeży klasyk muzyki awangardowej, współczesnej i industrialnej. Młodsi muzycy muszą się naprawdę starać, żeby mu dorównać w intensywnosci i pomysłach.</p>
<p><a href="http://www.epitonic.com/index.jsp?refer=http%3A%2F%2Fwww.epitonic.com%2Fartists%2Fzev.html">Jego płyta do pobrania.  </a> </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Oklutyzm w sztuce cz.3]]></title>
<link>http://cogitare08.wordpress.com/?p=44</link>
<pubDate>Sat, 03 May 2008 17:10:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rejke</dc:creator>
<guid>http://cogitare08.wordpress.com/?p=44</guid>
<description><![CDATA[W sztuce prehistorycznej ludzie przedstawiani byli raczej rzadko. Częściej zaobserwować można sy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;"><span style="background:transparent none repeat scroll 0 0;">W sztuce prehistorycznej ludzie przedstawiani byli raczej rzadko. Częściej zaobserwować można symbole seksualne reprezentujące pochwę lub fallusa, z czego te ostatnie najczęściej były dekoracjami maczug i kijów. Pamiętając o mocy przypisywanej tej konkretnej części ciała, logicznym wydaje się fakt, że znajdują się one właśnie na takich a nie inny narzędziach : )</span></span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="background:transparent none repeat scroll 0 0;"> <span style="font-size:medium;">Przedstawienia mężczyzn nie są częste, szczególnie we wcześniejszych okresach. Zazwyczaj jednak mę</span></span><span style="font-size:medium;">żczyźni, jeżeli już w ogóle są przedstawiani, to otaczają ich symbole ściśle związane z wiedzą tajemną takie jak typowa erekcja oraz głowy zwierząt zamiast ludzkich.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Wizerunki mężczyzn nie występują z wizerunkami kobiet. Obecnie znane są tylko cztery takie przypadki sugerujące aktywność seksualną. Należy zauważyć, że choć symbole seksualne są niezwykle wyraźne to jednak w sferze scen erotycznych ówczesna sztuka jest bardzo dyskretna.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Wizerunki kobiet najczęściej są zgrupowane ze zwierzętami, konkretniej z bizonami. Leroi-Gourhan interpretował to jako symbolikę kobiecej mocy. Z kolei wizerunki mężczyzn znajdowały się w pobliżu groźnych zwierząt takich jak lwy, nosorożce i niedźwiedzie. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Leroi-Gourhan podjął próbę zrozumienia religii człowieka paleolitycznego. Pierwsze skojarzenie prowadzi do kultu myślistwa, czyli do sposobu zapewnienia sobie szczęścia w łowach. O tym może świadczyć fakt, że niektóre wizerunki, przedstawiają ranne zwierzęta. Leroi-Gourhan postrzega sztukę jako obrazującą nadnaturalne pojmowanie organizacji świata, cykl życia i śmierci, odnawiania życia, podtrzymywania go, zadawania oraz przyjmowania śmierci.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Od początku naszej historii zmieniło się wiele. Człowiek nauczył się pisać, zaczął budować coraz to większe i coraz bardziej skomplikowane budowle, posiadł podstawy wiedzy i między innymi nauczył się, że nie dźwięk wywołuje burzę, lecz konkretne zjawiska zachodzące w przyrodzie. Przez wiele tysięcy lat historii zrodziły się religie oraz dziedziny nauki, a coraz więcej rzeczy dotychczas niepojętych stało się wytłumaczalnymi. Jednakże nie wszystko się zmieniło- tym, co oparło się historii, nauce oraz wierze pozostał okultyzm. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Epoka romantyzmu (Europa pomiędzy latami 90.XVIII w. a 40.XIX; Polska-lata 1822-1863) charakteryzowała się szczególnie nasilonym zainteresowaniem okultyzmem. Do łask powróciły historie o rusałkach, opętanych ludziach, diabłach, wampirach oraz niezwykle modne stały się ludowe wierzenia. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">W malarstwie oraz muzyce, podobnie jak w literaturze ujawniają się antyklasycystyczne tendencje. Malarstwo romantyczne powstaje w opozycji do XVIII-wiecznego neoklasycyzmu. Cechuje się wielością tendencji rozwojowych przez co trudno jest mówić o jednej szkole romantycznej w malarstwie. Niezwykle ważne jest podejście malarzy do tradycyjnych tematów malarstwa europejskiego, nastawienie na ekspresję artysty. Rozwinął się nowy sposób postrzegania człowieka – jego uczuciowości i natury. Ujawniają się ponadto tendencje wizjonerskie. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Pojmowanie romantyzmu jako epoki przełomu w kulturze wiąże się z ujęciem owej formacji jako dziedzictwa Wielkiej Rewolucji Francuskiej (1789) i następującego później okresu wojen napoleońskich (do roku 1815). Rewolucja, będąc ważnym wydarzeniem historyczno-społecznym, wytworzyła nowy model człowieka stającego się samodzielnym twórcą własnego losu, wyzwalającego się spod panowania autorytetu tradycji, władzy i religii. W ten sposób rewolucja przekazała romantykom dziedzictwo oświecenia, poszerzone o próbę jego praktycznej realizacji. Wojny napoleońskie przyczyniły się natomiast do szczególnego wyczulenia romantyków na historię oraz spowodowały rozwój świadomości narodowej. </span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Maya Deren]]></title>
<link>http://mynameiselvis.wordpress.com/?p=43</link>
<pubDate>Sat, 03 May 2008 15:55:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>uglylikeshit</dc:creator>
<guid>http://mynameiselvis.wordpress.com/?p=43</guid>
<description><![CDATA[Mayę Deren warto znać. Wspominałem już o niej we wcześniejszym wpisie zapowiadając, że napisz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Mayę Deren warto <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Maya_Deren">znać</a>. Wspominałem już o niej we <a href="http://mynameiselvis.wordpress.com/2008/04/06/niemuzycznieniemuzycznie/">wcześniejszym wpisie</a> zapowiadając, że napiszę o niej więcej, co czynię.</p>
<p>Tancerka, choreograf, pisarka, poetka, ale dla mnie przede wszystkim autorka świetnych filmow eksperymentalnych. Surrealistycznych, transowych i najczęściej skupionych na pokazaniu ludzkiego ruchu i tańca. Jednak Maya Deren jest znana także ze swoich badań i fascynacji Woodoo. Przebywała na Haiti, nagrała wiele filmów i napisała jedną z podstawowych źródeł wiedzy o Woodoo, przechodząc też na tę religię.</p>
<p>Można spokojnie polecić wszystkie jej filmy, jednak największym rarytasem dla mnie będą nagrania rytuałów Woodoo - ostatnie video na stronie.</p>
<p><a href="http://www.ubu.com/film/deren.html">Wszystkie filmy Mai Deren.</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Okultyzm w sztuce cz.2]]></title>
<link>http://cogitare08.wordpress.com/?p=43</link>
<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 16:25:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rejke</dc:creator>
<guid>http://cogitare08.wordpress.com/?p=43</guid>
<description><![CDATA[Sztuka prehistoryczna być może miała na celu w pewnym sensie dekorować świat otaczający pierws]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;"><span style="background:transparent none repeat scroll 0 0;">Sztuka</span></span><span style="font-size:medium;"> prehistoryczna być może miała na celu w pewnym sensie dekorować świat otaczający pierwszych ludzi, ale przede wszystkim była to ich magia. Obrazki, na które patrzyli były obdarzone mocą. Nawet w ludziach współczesnych dziś pozostały te prymitywne odczucia. Wystarczy przeprowadzić proste doświadczenie- powiedzmy, że współczesny człowiek bierze do ręki zdjęcie swojej matki, obrazek z świętym dla tej osoby symbolem a do drugiej bierze ostre narzędzie. Jest mało prawdopodobne żeby ten człowiek zaczął ten wizerunek dźgać czy też rozcinać, jeżeli jest to dla niego coś ważnego. I na odwrót. Często zdarza, że człowiek po rozstaniu się z drugim wycina wizerunki znienawidzonego partnera ze zdjęć, niszczy je i pali w nadziei, że coś strasznego przydarzy się tej osobie. Jednak przecież przedmiotom agresji czy tez uwielbienia jest całkiem obojętne to, co zrobimy z ich wizerunkami. Pierwsi ludzie jednak wiedzieć tego nie mogli, lecz zapewne działali według takich zasad.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Człowiek na początku swojej historii był niezwykle zagubiony. Nie posiadał przecież żadnej wiedzy, którą mógłby wytłumaczyć zjawiska, które go otaczały, lecz od samego początku podejmował próby wyjaśnienia mechanizmów, które kierowały otaczającym go światem. Tak właśnie powstaje okultyzm, który według wielu uczonych stanowił nadbudowę nad wczesnymi stadiami społeczeństwa pierwotnego przed pojawieniem się religii i powstaniem nauki. W wiedzy tajemnej – jako pierwotnej formie świadomości ludzkiej- łączyły się i współistniały elementy racjonalne i irracjonalne. Z tej wiedzy w późniejszym okresie wyłoniły się dwie linie rozwojowe: wiary, z czasem przekształconej w religię i linię nauki.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Należy mieć na uwadze, że wiedza tajemna była systemem spostrzeżeń i czynności opartych na przekonaniu, że można zdobyć władzę nad otaczającym światem i rządzącymi nim siłami i że można te siły zmusić do działania na korzyść wykonującego owe zabiegi człowieka.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;">
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Ludzie pierwotni potrafili postrzegać świat, choć czasem niestety błędnie oraz mylnie rozróżniali skutek i przyczynę (na przykład grzmoty przed burzą). Prócz tego, że postrzegali, starali się również w jakimś stopniu zawładnąć nad tym światem i kontrolować go. Tu właśnie ma miejsce początek tego, co my dziś uważamy za sztukę. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Człowiek odkrył, że potrafi stworzyć podobiznę danego elementu z otaczającego go świata. Jednym z najważniejszych elementów świata pierwszych ludzi, był ten, dotyczący pożywienia, które zapewniało przetrwanie. Obserwacje pierwotnego człowieka zaprowadziły go do wiary, że podobieństwo rzeczy jest równoznaczne z ich tożsamością. Nazywamy to magią naśladowczą. Człowiek pierwotny uważał więc, namalowany wizerunek zwierzęcia bądź człowiek jest tym samym co jego żywy odpowiednik. Lecz na tym nie koniec. Człowiek był przekonany, że wszystko to, co zrobi tej podobiźnie będzie dotyczyło obiektu reprezentowanego przezeń. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Potwierdzeniem takiej hipotezy może być chociażby rysunek byka ranionego strzałą z jaskini w Pindal (Hiszpania). Jeszcze lepszym przykładem, wymagającym głębszej analizy jest obraz „<a href="http://eduseek.interklasa.pl/pictures/artykuly/a_1689/studnia_scena.jpg" target="_blank">Ranny bizon i szaman</a>” z jaskini Lasscaux we Francji. Ten rysunek jest jednym z nielicznych, który przedstawia człowieka w bezpośredniej konfrontacji z przyrodą a w tym wypadku, z silnym bizonem. Na rysunku dostrzegamy wiele symboli, które przez różnych uczonych bywają różnie interpretowane, jednakże w tej pracy zostanie ukazane ich znaczenie okultystyczne.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Na rysunku, dostrzegamy parę istotnych faktów. Przede wszystkim w oczy rzuca się, że człowiek przed bizonem, ma erekcję. Erekcja, fallus, narządy płciowe wskazują na silny związek magii z życiem seksualnym, co jest charakterystyczne dla kultur pierwotnych, gdzie kult fallusa jest kultem o podłożu magicznym. Przy tej okazji należy również odnieść się do współczesności, aby potwierdzić tą hipotezę. Okazuje się, że w społeczeństwach prymitywnych, szamani przyodziewają w celu zwiększenia swojej mocy strój, którego stałym elementem jest imitacja fallusa. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Postać z rysunku, ma jeszcze jeden, bardziej oczywisty związek z magią. Odrobinę poniżej jego prawej dłoni znajduje się przedmiot, który przypomina kij z wizerunkiem ptaka. Jest to zapewne pierwowzór magicznej laski. Te fakty wskazują na to, że narysowana postać nie jest zwykłym myśliwym, ale przede wszystkim jest szamanem. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Dalsza analiza rysunku doprowadza nas do stwierdzenia, że owej postaci udało się zabić bizona a wcześniej zabił równiej nosorożca, którego widać z lewej strony rysunku, za plecami postaci. Nie jest jednak do końca jasne, co dzieje się z samą postacią. Być może powalił ją bizon, lecz nie jest całkiem to jednoznaczne. Jako że szaman jest obdarzony mocami władania nad przyrodą wcale ranny nie jest, ponieważ jako władca tych sił, nie może być przez nie skrzywdzony. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Szaman w społeczeństwie pierwotnym był postacią niezwykle ważną i jedynym autorytetem w dziedzinie magii. Jemu to zawdzięczano usystematyzowanie i wykorzystanie pierwszych niejasnych przeczuć człowieka. Jednakże z drugiej strony zachowuje on całą wiedzę tajemną dla siebie w przekonaniu, że trzeba ją ukryć, przez co stawał się okultystą. Swoją wiedzą dzielił się tylko z nielicznym gronem wtajemniczonych.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Artysta, który namalował na skale „Rannego bizona i szamana”, zdecydował się tym samym na utrwalenie jego mocy. Jednocześnie staje się kimś, kto pośredniczy w przekazywaniu magii z pokolenia na pokolenie. </span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Okultyzm w sztuce cz.1]]></title>
<link>http://cogitare08.wordpress.com/?p=41</link>
<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 15:44:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rejke</dc:creator>
<guid>http://cogitare08.wordpress.com/?p=41</guid>
<description><![CDATA[Świat magiczny, towarzyszył ludzkości od samych jej początków a wiedza tajemna jest w pewien sp]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Świat magiczny, towarzyszył ludzkości od samych jej początków a wiedza tajemna jest w pewien sposób wpisana w człowieczeństwo. Okultyzm pomagał od samego początku zrozumieć niezrozumiałe, ogarnąć niepojęte, i okiełznać siły rządzące światem. Bynajmniej człowiekowi tak się zdawało. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Można się pokusić o stwierdzenie, że w epoce atomu, cywilizowanych ludzi okultyzm w ogóle nie dotyczy. Myśląc o magii mamy przed oczami wizerunek sztukmistrza, zabawiającego publikę. Okazuje się, że jednak takie wyobrażenie o magii jest całkowicie błędne. Więcej z nią wspólnego będzie miał właściciel kota, zakładający zwierzęciu czerwoną wstążkę czy też nawet człowiek pukający w niemalowane drewno. W pierwszym przykładzie, właściciel zwierzęcia ma nadzieję, że czerwona wstążeczka ochroni jego pupila przed urokiem niepowołanych oczu, a w drugim, że pukanie w drewno chroni przed nieszczęśliwymi wypadkami. </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Przykładów działań magicznych w naszym życiu jest niezwykle dużo, choć nie zdajemy sobie często z tego sprawy. Zrozumienie, czym jest okultyzm i jaką odgrywa rolę, jest niezbędne do zrozumienia motywów działania pierwszych ludzi.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;">
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Wiele tysięcy lat temu, człowiek odkrył, że swoich dłoni może używać do czegoś więcej niż do zabijania, pracy i zdobywania pokarmu. Człowiek odkrył, że potrafi stworzyć coś, co my dziś uznajemy za sztukę. Przy czym należy pamiętać, że termin sztuka, w takim znaczeniu, w jakim znamy go dziś, pojawił się stosunkowo niedawno.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Ciągle toczy się spór o datę powstania sztuki, pierwszych dzieł ludzkich rąk. Do niedawna uważano, że jej początek był około 40 tys. lat temu, choć i do takich </span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">informacji trudno dotrzeć. Jednakże pewne odkrycie, rzuciło na tą sprawę nowe światło. Zespół archeologów z Maroka, Francji, Niemiec i Wlk. Brytanii w jaskini Grotte des Pigeons we wschodnio-marokańskiej miejscowości Taforalt znaleźli naszyjnik z 12 muszelek sprzed ponad 82tys lat.</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Jest niemożliwe by sprawdzić taką hipotezę, ale z pewnością da się ją umacniać przykładami z naszego życia, oraz podpierając się kulturą ludów "prymitywnych"(zastosowałam cudzysłów by zaznaczyć, że jest to tylko umowne oraz niekoniecznie prawidłowe określenie, pomaga jednak szybko skojarzyć o czym jest mowa).</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;"><span style="font-size:medium;">Żyjące dziś grupy społeczne w Afryce, Azji, Oceanii oraz Ameryce mogą być w pewnym stopniu ilustracją odnoszącą się do naszych praprzodków. W grupach tych obserwujemy, jak niezwykłą rolę ogrywa okultyzm. Ludzie ci, wierzą, że konkretne znaki, barwy oraz przedmioty mogą pomóc im w zmienianiu otaczającej ich rzeczywistości. Zapewne podobnie działali pierwsi ludzie...</span></p>
<p style="text-indent:0.64cm;margin-bottom:0;line-height:150%;">cdn...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Oświecony Lulzor Chaosu]]></title>
<link>http://woncichychmorz.wordpress.com/?p=79</link>
<pubDate>Thu, 17 Apr 2008 22:39:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł Bakalarz</dc:creator>
<guid>http://woncichychmorz.wordpress.com/?p=79</guid>
<description><![CDATA[Czasami człowiek coś stworzy. Za Nietzschem uważam wręcz, że tylko życie twórcze jest cokolwi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Czasami człowiek coś stworzy. Za <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nietzsche">Nietzschem</a> uważam wręcz, że tylko życie twórcze jest cokolwiek warte i godne nazwania "życiem" w ogóle. Abstrahuję od artystycznej czy innej wartości. Starczy wartość indywidualna.</p>
<p align="justify">Parę tygodni temu nie mogłem spać; chyba gdzieś do piątek. Około trzeciej przestałem próbować zasnąć i zmaterializowałem w programie <a href="http://www.gimp.org/">GIMP</a> coś, co pragnąłem dać sobie i światu (w tej kolejności) już od dawna.</p>
<p align="justify">Hm... Chyba nie ma po polsku słowa, które dobrze tłumaczyłoby to jedno angielskie, które powinno tu zostać użyte. Popełnię więc zbrodnię na obu językach... Khm! <em>Behold!</em> Oto <strong>Oświecony Lulzor Chaosu</strong>!</p>
<p><a href='http://woncichychmorz.wordpress.com/files/2008/04/olx-bbcg.png'><img src="http://woncichychmorz.wordpress.com/files/2008/04/olx-bbcg-s.png" alt="Oświecony Lulzor Chaosu miniatura 300*300px 23kb" width="300" height="300" class="aligncenter size-full wp-image-81" /></a></p>
<p align="justify">Po kliknięciu otwiera się wersja większa, 1198*1199px, 113kb, z przezroczystym tłem. Grafikę można dowolnie rozpowszechniać, zresztą odpowiednia licencja <a href="http://creativecommons.pl/">Creative Commons</a> została zaznaczona.</p>
<p align="justify">A teraz krótka wykładnia, "co autor miał na myśli":</p>
<ul>
<li><strong>oświecony</strong> - widać to jasno po otwartym trzecim oku; widzi rzeczywistość "taką, jaka jest", czyli ze świadomością swoich obciążeń i uwarunkowań psychicznych, które wpływają na postrzeganie</li>
<li><strong>lulzor</strong> - trudno nie zauważyć: śmieje się, wywołuje śmiech, niszczy powagę i czyni w ten sposób życie lżejszym; powstał inspirowany "śmieszkiem"</li>
<li><strong>chaosu</strong> - groty strzałek wskazują, że ogarnia sobą wszystko i nie ma nic poza nim; nie czyni rozróżnień; chaos jest pierwotny, a kto wie czy nie jest zasadą istnienia wszystkiego; powstał inspirowany <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Chaosphere.svg">gwiazdą chaosu</a>, symbolem, m.in. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Magia_chaosu">magii chaosu</a>
</li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nowoczesna kultura mlodziezowa ...]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=307</link>
<pubDate>Fri, 15 Feb 2008 22:28:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=307</guid>
<description><![CDATA[(piotrskarga.pl)
– Kultura młodzieżowa mówi o śmierci Boga, trzeba mówić o Zmartwychwstaniu.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(piotrskarga.pl)</p>
<p><b>– <i>Kultura młodzieżowa mówi o śmierci Boga, trzeba mówić o Zmartwychwstaniu. Młodzi są w stanie wybrać życie, gdy dostrzegą jak bardzo manipuluje się ich inteligencją</i> – przekonywał ks. Benoit Domergue, egzorcysta z Francji na spotkaniu poświęconym ukrytemu okultyzmowi i satanizmowi we współczesnej kulturze. Wykład odbył się 13 lutego w szczelnie wypełnionym kościele akademickim św. Anny w Warszawie – informuje KAI.</b></p>
<p>– <i>3 miesiące temu prezydent Francji otrzymał raport, z którego wynikało, że ok. 900 tys. młodych ludzi w kraju to osoby, które mają ze sobą jakiś problem, a 40 tys. z nich rokrocznie podejmuje próby samobójcze. To nie jest problem tylko Francji to jest obecnie problem globalny</i> – mówił ks. Domergue, specjalista z zakresu subkultur, egzorcysta i znawca m.in. sanskrytu i hebrajskiego.</p>
<p>Skąd bierze się ten problem? Ks. Domergue podzielił się z zebranymi swoim doświadczeniem pracy z młodzieżą i kontaktem z kulturą, którą żyje wielu nastolatków na całym świecie. Zwrócił uwagę, że obecnie problemem globalnym jest przemycanie do tej kultury ukrytych treści okultystycznych i satanistycznych. Jest to jego zdaniem straszne, choć nieuświadamiane zagrożenie.</p>
<p>Ks. Domergue ilustrował swój wykład konkretnymi przykładami muzyki, teledysków, filmów, czy gier komputerowych. Podkreślał, że wiele zawartych w nich treści nie dociera bezpośrednio do słuchaczy. Nie rozumieją oni tekstu pieśni naśladującej śpiew gregoriański, w którym mowa jest o „Świętym Bogu Lucyferze”, nie wiedzą, że wyświetlane podczas koncertów kształty, czy figury geometryczne to mandale – graficzne symbole demona, nie uświadamiają sobie że pewne pobudzenia zmysłów to nic innego, jak techniki transowe, które mogą być niebezpieczne, nie zdają sobie sprawy, że pewne słowa czy gesty to bezpośrednie przywoływanie demonów.</p>
<p>Zwrócił też uwagę, że pewne bluźniercze inscenizacje, jak choćby Madonny udającej ukrzyżowanie, czy Marilyna Mansona przedstawiającego Jezusa jako małpę – nie szokują młodych ludzi. Przeciwnie, wzbudzają podziw. „To nic takiego, to przecież teatr!” - opowiadają po wyjściu z koncertu, a jednak granica między teatrem a rzeczywistością niebezpiecznie się zaciera. Świadczyć może o tym przytoczony przez francuskiego egzorcystę fakt spalenia katedry w Finlandii przez fanów grupy odwołującej się do inspiracji gotyckich.</p>
<p>Przerażającym świadectwem spustoszenia i rozpaczy wśród młodych ludzi są blogi. Ks. Domergue powołując się na badania swojego współpracownika zaznaczył, że są one często miejscem wymiany okultystycznych i samobójczych doświadczeń oraz kanałem informacyjnym, przez który zamknięte niegdyś sekty satanistyczne mogą oddziaływać na wielkie grupy młodzieży.</p>
<p>Mowa była również o zagrożeniu, jakim są gry komputerowe, zwłaszcza gry sieciowe, które trudno jest skontrolować rodzicom. Wśród takich gier – w które grać mogą przecież i 8 i 9–latki – są takie, których tematem jest profanacja grobów, szkolenie na nazistę, pornografia, czy też łamanie prawa.</p>
<p>– <i>Widzieliśmy wiele strasznych rzeczy, byliśmy na wielu koncertach, podczas których cały czas modliliśmy się modlitwą bł. Matki Teresy z Kalkuty</i> <i>– Boże pomóż! I Bóg zawsze słyszał! Bo miłość jest silniejsza niż śmierć</i> – mówił kapłan. Podzielił się też swoim doświadczeniem konferencji i licznych rozmów z młodymi, podczas których odkrywali oni mechanizmy oszustwa, któremu byli poddawani.</p>
<p>– <i>Młodzi ludzie nie lubią, gdy się nimi manipuluje. Gdy to odkryją mają prawdziwą szansę wyboru między dwiema drogami, o których mówi Księga Powtórzonego Prawa – drogą życia i drogą śmierci. Gdy idzie się z nimi drogą życia, na pewno nie będą wybierać tej drugiej. Zaczynają rozumieć, że ich inteligencja może wziąć górę nad manipulacją</i> – przekonywał ks. Domergue. Zaznaczył, że wielu młodych satanistów, których spotkał było w istocie „owieczkami przebranymi w wilcze skóry”.</p>
<p>– <i>Wiele czasu potrzeba by człowiek pogrążył się w złu, ale gdy budzi się w nim dobro – szybko wypływa na powierzchnię. Współczesna kultura to często kultura odwróconych wartości. Mówi o śmierci Boga, o upadku człowieka, o rozpaczy, o braku nadziei. Tymczasem trzeba mówić o Zmartwychwstaniu</i> – podkreślał kapłan.</p>
<p>Na zakończenie spotkania ks. Bogdan Bartołd, rektor kościoła św. Anny zapowiedział, że wykład poświęcony temu tematowi nie jest ostatnim i najprawdopodobniej zorganizowany zostanie cały cykl tego rodzaju spotkań również z udziałem ks. Benoit Domergue.</p>
<p>W ciągu najbliższych tygodni nowa książka ks. Domergue pt. „Culture Jeune et Esotérisme” przetłumaczona zostanie na język polski.</p>
<p>Źródło: KAI</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Duchy, egzorcyzmy, egzorcyści cz.4.]]></title>
<link>http://andhy.wordpress.com/2007/12/29/duchy-egzorcyzmy-egzorcysci-cz4/</link>
<pubDate>Sat, 29 Dec 2007 13:13:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>andhy</dc:creator>
<guid>http://andhy.wordpress.com/2007/12/29/duchy-egzorcyzmy-egzorcysci-cz4/</guid>
<description><![CDATA[Należy przyznać, że wiadomość z początków grudnia 2007 o treści: 
Powstaje ośrodek walki z ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Należy przyznać, że wiadomość z początków grudnia 2007 o treści: </p>
<blockquote><p><strong><a href="http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,4769216.html">Powstaje ośrodek walki z szatanem</a></strong></p>
<p><strong>Pierwszy w Polsce ośrodek pomocy dla osób szukających uwolnienia spod przemocy złego ducha powstaje w Poczerninie pod Szczecinem. Do dyspozycji potrzebujących będzie kapłan egzorcysta oraz świeccy, zaangażowani w posługę uwolnienia.</strong></p>
<p>Ośrodek Pomocy Duchowej ,"Oaza Maryi Królowej Światłości" powstaje na skraju Puszczy Goleniowskiej, 30 km od Szczecina, w gminie Stargard Szczeciński. Pomysłodawcą jest chrystusowiec ks. Andrzej Trojanowski, który przez ostatnich pięć lat był duszpasterzem akademickim w sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szczecinie. Od czterech lat decyzją arcybiskupa jest jednym z dwóch egzorcystów w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Każdego tygodnia przyjmuje około 20 osób, które potrzebują pomocy.</p>
<p><!--more--></p>
<p>- Są wśród nich osoby zniewolone złym duchem, dręczone i nękane. Zdarzają się także rzeczywiste opętania - mówi ks. Trojanowski. - Do tej pory osoby potrzebujące pomocy przyjmowałem w salce na plebanii. Pomoc tym ludziom z doskoku, na zasadzie wizyt lekarskich, okazuje się za mało skuteczna. Zniewolenie duchowe to nie choroba, na którą pomoże tabletka, lecz bardzo złożona rzeczywistość, która wymaga głębokiego zaangażowania.</p>
<p>W swojej czteroletniej praktyce ks. Trojanowski wielokrotnie spotkał się z przypadkami demonicznego dręczenia, a także rzeczywistego opętania. Przez osoby nimi dotknięte działała szczególna nienawiść wobec wszystkiego, co święte. Niejednokrotnie objawiają one niezwykłe zdolności, jak nadnaturalna siła fizyczna, czy mówienie w nieznanych językach. Do szczecińskiego egzorcysty zgłaszają się także Polacy mieszkający w Niemczech, w których od 30 lat nie ma ani jednego egzorcysty. Zdaniem ks. Trojanowskiego pierwszym zadaniem egzorcysty jest rozróżnienie opętania od choroby psychicznej, a następnie udzielenie stosownej pomocy duchowej. Głównym symptomem opętania jest awersja do sacrum.</p></blockquote>
<p>Nabrała nowej wartości po dzisiejszych doniesieniach prasowych:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://wiadomosci.onet.pl/1665129,12,papiez_wypowiada_wojne_diablu,item.html">Papież wypowiada wojnę diabłu</a></strong></p>
<p><strong>Papież Benedykt XVI przygotowuje się do walki ze wzrastającym satanizmem poprzez stworzenie "oddziałów" wyspecjalizowanych egzorcystów.</strong></p>
<p>Plany papieża ujawnił w wywiadzie dla katolickiej strony internetowej Petrus ojciec Gabriele Amorth, główny egzorcysta watykański. Władze kościoła są zaniepokojone wzrastającym satanizmem i okultyzmem, dlatego rozpoczęto intensywne kursy dla księży do walki, z tak zwaną wyjątkowo wysoką bezbożnością.</p>
<p>Według planów, każdy biskup w swojej diecezji będzie miał do dyspozycji grupy księży wyszkolonych w walce z opętaniem i okultyzmem.</p>
<p>W wywiadzie ojciec Amorth mówi: "Dzięki Bogu, że mamy papieża, który zdecydował się na otwartą walkę z szatanem. Teraz biskupi będą zobligowani do posiadania odpowiedniej liczby przeszkolonych egzorcystów".</p>
<p>- Zbyt wielu biskupów nie traktuje tego poważnie i nie delegują swoich kleryków do walki z diabłem. Na szczęście Benedykt XVI wierzy w istnienie i walkę z szatanem, i to od czasu gdy przewodził Kongregacji do spraw Wiary - mówi ojciec Amorth.</p>
<p>Ojciec Amorth uważa, że papież, kiedy przewodził Kongregacji (1982-2005) nie zaprzepaścił szansy do ostrzegania ludzkości przed niebezpieczeństwem stawiania czoła diabłu.</p>
<p>W teorii, według Prawa Kanonicznego Kościoła Katolickiego z 1172 roku, wszyscy księża mogą odprawiać egzorcyzmy. W rzeczywistości tylko nieliczni są do tego odpowiednio przygotowani.</p>
<p>W Watykanie nikt na razie nie komentuje sprawy powołania zespołów egzorcystów.</p></blockquote>
<p>Z tego co widzę wszystko wskazuje na to, iż pod pozorem walki ze 'złymi duchami' za pomocą egzorcyzmów odtworzeniu ulegają struktury inkwizycyjne. Struktury realnie przystosowane do zwalczania wszystkiego, co Watykan uzna za 'wyjątkowo wysoką bezbożność'. Struktury mogące posiadać pośredni bądź bezpośredni wpływ na struktury państwowe np. w określaniu tego co jest a co nie jest destruktywną sektą, którą ochrzci się mianem sekty 'okultystycznej'.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kolejne linki; CTUD]]></title>
<link>http://woncichychmorz.wordpress.com/2007/07/13/kolejne-linki-ctud/</link>
<pubDate>Fri, 13 Jul 2007 13:35:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł Bakalarz</dc:creator>
<guid>http://woncichychmorz.wordpress.com/2007/07/13/kolejne-linki-ctud/</guid>
<description><![CDATA[Dodałem linki. Głównie do kategorii &#8220;okultyzm&#8221;, także do &#8220;kultura i sztuka]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p ALIGN="justify">Dodałem linki. Głównie do kategorii "okultyzm", także do "kultura i sztuka" - ale artysta jest ezoterykiem, więc prawie na jedno idzie. Oraz do "duchowości", chyba najdziwniejszej kategorii linków na tym blogu. Dlaczego?</p>
<p ALIGN="justify">Pomijam już, że tam powinna się znaleźć cała kategoria "okultyzm", jako że rzeczone praktyki są mniej czy bardziej mistyczne, a zamiennie używam "duchowości". Ale co się tam znajduje. Przede wszystkim - link do strony o apostazji. Czemu? Bo uważam, że wystąpienie z religii instytucjonalnej, jest bardzo dobrym krokiem w kierunku odnalezienia ducha, absolutu, boga, spokoju, harmonii ze światem, oświecenia czy jak tam jeszcze nazywa(ło) się pełne zintegrowanie osobowości. Ale mistycyzm wydaje mi się drogą, a każda droga jest niebezpieczna. Tutaj docieramy do linka, który dodałem. CTUD. Centrum Terapii Uzależnień Duchowych. Prywatna inicjatywy Jana Witolda Suligi, bardzo znanego polskiego tarocisty i wielokrotnie we wszystkie strony nawracanego człowieka, znawcy taoizmu, buddyzmu i ezoteryki. Wnioskuję trochę na podstawie materiałów z netu, głównie zaś z jego historii, opisanej na zalinkowanej stronie.</p>
<p ALIGN="justify">Poczytałem trochę Suligi. Artykułów. Trochę z jego strony, trochę z kościół.pl, bo tam go znalazłem, co mnie nie zdziwiło po tym, co usłyszałem. Teraz na chwilę zakładamy, że z mistycyzmem, a więc też okultyzmem (ezoteryką, magią - cokolwiek) coś jest na rzeczy. Że ma realny wpływ co najmniej na ludzką psychikę. I nie chodzi mi o to, że ludzie "wariują", tylko że nastąpić w nich może realna zmiana. W artykułach, wspominkach itd. Suliga pisze o realnym, absolutnym dobru na tej drodze - i podobnym - złu. Odwołuje się przy tym do "prawa", że, np. "szamanem się rodzi, a nie staje". I tu wpadają różne polemiki, m.in. z lokalnym światkiem okultystycznym. A ja lubię je w wolnych chwilach czytać, o ile są krótkie i mają chociaż ślad językowego sensu, który mogę wytropić.</p>
<p ALIGN="justify">Problem w tym, że (cały czas zakładając, co wyżej) nic poza swoim indywidualnym duchowym doświadczeniem dana osoba nie może postawić na szali. A ono może zwodzić, co wie każdy, kto choć trochę się tym interesuje. No, czasami dokłada się jeszcze "prawdy wiary". I tu jest zgrzyt. Bo wiara trafia w "prawdę" (o ile takie coś istnieje), tylko przypadkiem. Bo skąd miałaby inaczej? Więc to żaden argument. Tak samo nie przemawia do mnie fragment, który wyczytałem gdzieś u Suligi o opętaniu, sugerujący, że jest to przypadek psychiatryczny, w którym lekarz ustępuje miejsca egzorcyście.</p>
<p ALIGN="justify">O, nie, moi mili. To właśnie tu powinno się zjawić więcej lekarzy, ale nie z gotowymi genialnymi receptami, tylko z przyrządami badawczymi. Żeby wreszcie pozbyć się żałosnych bajek religijnych, a zbadać, co się da i wyjaśnić to naukowo. Jak świat światem, całe to "zło" i "mistyczne tajemnice", służyły tylko jako przykrywka dla niewiedzy, strachu i, równie często, głupoty. Więc, jakkolwiek jestem otwarty na wszelkie rozwiązania, to żadnego nie przyjmę z góry. Takie nastawienie jednocześnie otwiera mnie na te bardziej "liberalne" i "eksperymentalne". Bo one sugerują badanie, a nie kolejne bajeczki, podszyte lękiem. Miałeś ciężką wizję, prześladuje cię diabeł? To idź do psychiatry, on niech ewentualnie dobierze neurologa, fizyka i paru innych. I przekonamy się "o co biega", zamiast "ustępować miejsca egzorcystom". Ewentualnie, stworzymy naukowych egzorcystów.</p>
<p ALIGN="justify">Bo <strong>jeśli</strong> cokolwiek jest na rzeczy z mistycyzmem, a jestem przekonany, że jest, to trzeba to zbadać i nauczyć się wykorzystywać, a nie podkulać ogon ze strachem i wprowadzać mniej czy bardziej absurdalne tabu.</p>
<p ALIGN="justify">Nie zmienia to faktu, że link do CTUD jest i nadal będzie. Kto wie, może to tam jest racja? Ale szczerze w to wątpię.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Faun nauczy Cię magii]]></title>
<link>http://woncichychmorz.wordpress.com/2007/04/02/faun-nauczy-cie-magii/</link>
<pubDate>Mon, 02 Apr 2007 22:05:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł Bakalarz</dc:creator>
<guid>http://woncichychmorz.wordpress.com/2007/04/02/faun-nauczy-cie-magii/</guid>
<description><![CDATA[Blog zarósł. Trzeba go teraz trochę odgruzować. Może to i dobrze. Wbrew moralnym pierdolcom i s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p ALIGN="justify">Blog zarósł. Trzeba go teraz trochę odgruzować. Może to i dobrze. Wbrew moralnym pierdolcom i sfrustrowanym desperatom, na tym świecie nie ma dobra bez zła, miłości bez nienawiści ani narodzin bez śmierci. Takoż więc blog musiał obumrzeć, by się odrodzić. Może.</p>
<p ALIGN="justify">W planie są zaległe od dawna relacje z co najmniej czterech książek i dwóch filmów. Zaczniemy od jednego z filmów. Chodzi mianowicie o <a HREF="http://www.labiryntfauna.wp.pl/">"Labirynt Fauna"</a>. Mała uwaga na wstępie - film po hiszpańsku. Miła odmiana.</p>
<p ALIGN="justify">Zaczyna się prosto. Od opowieści o królewnie, która opuściła swój magiczny świat podziemia i umarła jako śmiertelniczka. A ten świat na nią czeka. Na jej powrót. Mała Ofelia jest namiętną czytelniczką bajek i baśni. Wiadomo, zawsze się znajdzie taki głupi bachor, co to ma już za chwilę -naście lat, a jeszcze buja w obłokach. I mniej więcej tak patrzą na nią dorośli, Hiszpanie, mniej lub bardziej aktywni uczestnicy ostatnich <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hiszpa%C5%84ska_wojna_domowa">walk między faszystami a komunistami</a>. Ofelia przybywa na prowincję z matką, która niesie w łonie syna frankistowskiego oficera.</p>
<p ALIGN="justify">Kapitan Vidal, bo tak się on nazywa, to temat na osobną opowieść. Nawet mimo tego, że to zwykły faszystowski wieprz, który na swoim miejscu jest czyszcząc oficerki i katując bezbronnych jeńców. Poza tym, osoba prawdopodobnie z tendencjami autodestrukcyjnymi, pewnie z jakiegoś kompleksu ojca. Lekkie dzieciństwo, ale ciężkie zabawki? Kto obejrzy, ten chyba zauważy.</p>
<p ALIGN="justify">Ofelia odkrywa labirynt, a w nim Fauna, który przedstawia się jako strażnik ostatniego portalu do magicznej krainy. Portalu, który ona musi otworzyć, o ile pozostało w niej jeszcze coś nieśmiertelnego, więcej niż ludzkiego. Poddana więc zostanie trzem próbom. Więcej z akcji nie zdradzę, byłoby to nieuczciwe. Mogę jednak spróbować pomyśleć "głośno", o czym jest ten film. O czym więc?</p>
<p ALIGN="justify">Przede wszystkim, o magii. Magii, która jest rozumiana jako <strong>twórcza siła wyobraźni, potrafiąca zmienić rzeczywistość</strong>. I nie ma tu znaczenia, czy magia jest "prawdziwa". Do końca nie jesteśmy w stanie się przekonać czy to, co przytrafia się Ofelii, to tzw. "rzeczywistość", czy sen na jawie. Ważne jest to, że magia daje jej siłę co najmniej do <strong>reinterpretacji rzeczywistości</strong> i odnalezienia w niej siebie na nowo. Na przekór dorosłym, "poważnym ludziom". Bo oni są tak zaangażowani w <strong>koszmar</strong>, który ich otacza, że aż nie widzę, że <strong>sami go tworzą</strong>. I to jest spostrzeżenie, które można przenieść na świat w ogóle. Na ludzki bezwład, inercję i bezwolę. Nie trzeba wojny, starczy koszmar codziennej szarości i wielkiego "tak musi być; wszyscy tak mają; tego się nie da zrobić".</p>
<p ALIGN="justify">O czym to jeszcze jest? Hm. Chyba o tym, że wspanialszego, lepszego świata, nie da się stworzyć przy pomocy przelewanej krwi. I ośmielę się ten wniosek odnieść do <strong>obu</strong> stron konfliktu. Zamordowanie mordercy - czyni cię mordercą. A że niektórzy mordercy zostają bohaterami? Kwestia znalezienia się w odpowiednim czasie po odpowiedniej stronie barykady.</p>
<p ALIGN="justify">Wreszcie, film jest o odwadze i wewnętrznej mocy. Takiej przez wielkie "M", choć nie tej z <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwiezdne_wojny">"Gwiezdnych Wojen"</a>. I o odkrywaniu ich w sobie. Bo też do końca, znów, nie wiemy - czy Ofelia istotnie miała w sobie nieśmiertelność, jak sugerował Faun - czy tylko odważyła się jej szukać. Niczym w tej bajce-dobranocce, którą opowiada swojemu nienarodzonemu bratu - wszyscy tak bardzo bali się śmiertelnie trujących kolców Róży Nieśmiertelności, że nikt nie odważył się spróbować zerwać jej kwiatu. Może Faun tylko ją podpuszczał? Może uważał, że ona uwierzy w swoją nieśmiertelną iskrę magii i w ten sposób - znajdzie ją? Nie wiemy - czy wróżba <strong>przepowiada czy tworzy rzeczywistość przyszłości</strong>. Chcecie? Obejrzyjcie sobie <a HREF="http://raport.mniejszosci.filmweb.pl/">"Raport mniejszości"</a>.</p>
<p ALIGN="justify">Nie wiadomo czy (podświadome?) wmówienie sobie nieśmiertelności ją wzbudziło, czy ona była tam od zawsze. Ważne jest to - czy tam była, kiedy przyszło do ostatecznego sprawdzenia. Tak też i magia nie musi być "realna", o ile przynosi efekty. Czasami po prostu nie wiadomo.</p>
<p ALIGN="justify">Czasami po prostu nie wiadomo. Widzisz szary krajobraz, w tle opuszczony zamek i most na rzece. Czarny, żałobny płaszcz. Trzy Kielichy się przewróciły, zawartość się wylała. Głowa patrzy w ziemię, choć dwa jeszcze pozostały. Tylko nie wiesz czy to już było, czy dopiero będzie. Czytasz czy piszesz? A może to nie ma znaczenia? Skoro Kielichy przewrócone, a zawartość wsiąka w grunt. Ale gdzie tu miejsce dla Gwiazdy?</p>
<p ALIGN="justify">Moja prywatna ocena filmu to chyba 5/5. Może trochę za mało tam przebitek na magiczną rzeczywistość Ofelii... Ale warto obejrzeć. Nawet jeśli wraca się potem, cholera, z Multikina na jakimś wypiździewie od 23 przez półtorej godziny przez kawał Krakowa. Ale warto zobaczyć też taki kawałek tego miasta, nawet jeśli trochę się od niego włos jeżył w drodze. Ale to byłby temat na osobną, choć strasznie nudną notkę.Kraków nocą, zwłaszcza w takich okolicach. Hm, w sumie dawno miałem poznawać to miasto i od takiej mniej reprezentacyjnej strony.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Faun nauczy Cię magii]]></title>
<link>http://woncichychmorz.wordpress.com/2007/04/02/faun-nauczy-cie-magii/</link>
<pubDate>Mon, 02 Apr 2007 22:05:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł Bakalarz</dc:creator>
<guid>http://woncichychmorz.wordpress.com/2007/04/02/faun-nauczy-cie-magii/</guid>
<description><![CDATA[Blog zarósł. Trzeba go teraz trochę odgruzować. Może to i dobrze. Wbrew moralnym pierdolcom i s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p ALIGN="justify">Blog zarósł. Trzeba go teraz trochę odgruzować. Może to i dobrze. Wbrew moralnym pierdolcom i sfrustrowanym desperatom, na tym świecie nie ma dobra bez zła, miłości bez nienawiści ani narodzin bez śmierci. Takoż więc blog musiał obumrzeć, by się odrodzić. Może.</p>
<p ALIGN="justify">W planie są zaległe od dawna relacje z co najmniej czterech książek i dwóch filmów. Zaczniemy od jednego z filmów. Chodzi mianowicie o <a HREF="http://www.labiryntfauna.wp.pl/">"Labirynt Fauna"</a>. Mała uwaga na wstępie - film po hiszpańsku. Miła odmiana.</p>
<p ALIGN="justify">Zaczyna się prosto. Od opowieści o królewnie, która opuściła swój magiczny świat podziemia i umarła jako śmiertelniczka. A ten świat na nią czeka. Na jej powrót. Mała Ofelia jest namiętną czytelniczką bajek i baśni. Wiadomo, zawsze się znajdzie taki głupi bachor, co to ma już za chwilę -naście lat, a jeszcze buja w obłokach. I mniej więcej tak patrzą na nią dorośli, Hiszpanie, mniej lub bardziej aktywni uczestnicy ostatnich <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hiszpa%C5%84ska_wojna_domowa">walk między faszystami a komunistami</a>. Ofelia przybywa na prowincję z matką, która niesie w łonie syna frankistowskiego oficera.</p>
<p ALIGN="justify">Kapitan Vidal, bo tak się on nazywa, to temat na osobną opowieść. Nawet mimo tego, że to zwykły faszystowski wieprz, który na swoim miejscu jest czyszcząc oficerki i katując bezbronnych jeńców. Poza tym, osoba prawdopodobnie z tendencjami autodestrukcyjnymi, pewnie z jakiegoś kompleksu ojca. Lekkie dzieciństwo, ale ciężkie zabawki? Kto obejrzy, ten chyba zauważy.</p>
<p ALIGN="justify">Ofelia odkrywa labirynt, a w nim Fauna, który przedstawia się jako strażnik ostatniego portalu do magicznej krainy. Portalu, który ona musi otworzyć, o ile pozostało w niej jeszcze coś nieśmiertelnego, więcej niż ludzkiego. Poddana więc zostanie trzem próbom. Więcej z akcji nie zdradzę, byłoby to nieuczciwe. Mogę jednak spróbować pomyśleć "głośno", o czym jest ten film. O czym więc?</p>
<p ALIGN="justify">Przede wszystkim, o magii. Magii, która jest rozumiana jako <strong>twórcza siła wyobraźni, potrafiąca zmienić rzeczywistość</strong>. I nie ma tu znaczenia, czy magia jest "prawdziwa". Do końca nie jesteśmy w stanie się przekonać czy to, co przytrafia się Ofelii, to tzw. "rzeczywistość", czy sen na jawie. Ważne jest to, że magia daje jej siłę co najmniej do <strong>reinterpretacji rzeczywistości</strong> i odnalezienia w niej siebie na nowo. Na przekór dorosłym, "poważnym ludziom". Bo oni są tak zaangażowani w <strong>koszmar</strong>, który ich otacza, że aż nie widzę, że <strong>sami go tworzą</strong>. I to jest spostrzeżenie, które można przenieść na świat w ogóle. Na ludzki bezwład, inercję i bezwolę. Nie trzeba wojny, starczy koszmar codziennej szarości i wielkiego "tak musi być; wszyscy tak mają; tego się nie da zrobić".</p>
<p ALIGN="justify">O czym to jeszcze jest? Hm. Chyba o tym, że wspanialszego, lepszego świata, nie da się stworzyć przy pomocy przelewanej krwi. I ośmielę się ten wniosek odnieść do <strong>obu</strong> stron konfliktu. Zamordowanie mordercy - czyni cię mordercą. A że niektórzy mordercy zostają bohaterami? Kwestia znalezienia się w odpowiednim czasie po odpowiedniej stronie barykady.</p>
<p ALIGN="justify">Wreszcie, film jest o odwadze i wewnętrznej mocy. Takiej przez wielkie "M", choć nie tej z <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwiezdne_wojny">"Gwiezdnych Wojen"</a>. I o odkrywaniu ich w sobie. Bo też do końca, znów, nie wiemy - czy Ofelia istotnie miała w sobie nieśmiertelność, jak sugerował Faun - czy tylko odważyła się jej szukać. Niczym w tej bajce-dobranocce, którą opowiada swojemu nienarodzonemu bratu - wszyscy tak bardzo bali się śmiertelnie trujących kolców Róży Nieśmiertelności, że nikt nie odważył się spróbować zerwać jej kwiatu. Może Faun tylko ją podpuszczał? Może uważał, że ona uwierzy w swoją nieśmiertelną iskrę magii i w ten sposób - znajdzie ją? Nie wiemy - czy wróżba <strong>przepowiada czy tworzy rzeczywistość przyszłości</strong>. Chcecie? Obejrzyjcie sobie <a HREF="http://raport.mniejszosci.filmweb.pl/">"Raport mniejszości"</a>.</p>
<p ALIGN="justify">Nie wiadomo czy (podświadome?) wmówienie sobie nieśmiertelności ją wzbudziło, czy ona była tam od zawsze. Ważne jest to - czy tam była, kiedy przyszło do ostatecznego sprawdzenia. Tak też i magia nie musi być "realna", o ile przynosi efekty. Czasami po prostu nie wiadomo.</p>
<p ALIGN="justify">Czasami po prostu nie wiadomo. Widzisz szary krajobraz, w tle opuszczony zamek i most na rzece. Czarny, żałobny płaszcz. Trzy Kielichy się przewróciły, zawartość się wylała. Głowa patrzy w ziemię, choć dwa jeszcze pozostały. Tylko nie wiesz czy to już było, czy dopiero będzie. Czytasz czy piszesz? A może to nie ma znaczenia? Skoro Kielichy przewrócone, a zawartość wsiąka w grunt. Ale gdzie tu miejsce dla Gwiazdy?</p>
<p ALIGN="justify">Moja prywatna ocena filmu to chyba 5/5. Może trochę za mało tam przebitek na magiczną rzeczywistość Ofelii... Ale warto obejrzeć. Nawet jeśli wraca się potem, cholera, z Multikina na jakimś wypiździewie od 23 przez półtorej godziny przez kawał Krakowa. Ale warto zobaczyć też taki kawałek tego miasta, nawet jeśli trochę się od niego włos jeżył w drodze. Ale to byłby temat na osobną, choć strasznie nudną notkę.Kraków nocą, zwłaszcza w takich okolicach. Hm, w sumie dawno miałem poznawać to miasto i od takiej mniej reprezentacyjnej strony.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czy to działa?]]></title>
<link>http://woncichychmorz.wordpress.com/2007/02/19/czy-to-dziala/</link>
<pubDate>Mon, 19 Feb 2007 18:42:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł Bakalarz</dc:creator>
<guid>http://woncichychmorz.wordpress.com/2007/02/19/czy-to-dziala/</guid>
<description><![CDATA[Jeśli powiesz komuś: magia - odpowie stukaniem się w głowę. Tak gdzieś od Oświecenia odrzucon]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p ALIGN="justify">Jeśli powiesz komuś: <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Magia">magia</a> - odpowie stukaniem się w głowę. Tak gdzieś od <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Oświecenie_(okres)">Oświecenia</a> odrzucono tę tradycję kultury europejskiej. Dzisiaj reakcja jest taka. Pierwsza myśl: Niemożliwe! Albo w ogóle zignorowanie.</p>
<p ALIGN="justify">A jednak, chyba wiekszość praktykantów uznawało ją za naukę. Oczywiście, to tylko pewne wrażenie, ale jednak. Co więcej, wszyscy oni (bo trudno mi to sobie wyobrazić inaczej) uważali, że "Magia działa!", jak to <a HREF="http://www.grant-morrison.com/">ujmuje</a> <a HREF="http://en.wikipedia.org/wiki/Grant_Morrison">Grant Morrison</a>. Nie mam zamiaru falsyfikować tego twierdzenia ani w ogóle wypowiadać się na jego temat. Ale skoro magia ma być praktyczną dziedziną, to nie wiem dlaczego miałbym stosować do tego podejście racjonalistyczne, naukowe, które można złośliwie streścić następująco: "W praktyce to działa, ale co o tym mówi teoria?".</p>
<p ALIGN="justify">Próbowaliście kiedyś z <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tarot">tarotem</a>? Ja co rano wyciągam dwie karty. Gdzieś tak od pół roku, niemal bez przerwy. Niniejszy opis <strong>nie spełnia, oczywiście,</strong> kryteriów eksperymentu naukowego. Nie jest <strong>żadnym</strong> dowodem na prawdziwość czy fałszywość zabaw z kartami. Może to po prostu szczęśliwy traf. Ale co - jeśli nie?...</p>
<p ALIGN="justify">(powyższy akapit nadal brzmi perswazyjnie i może być trochę nielojalny; brzmi jak mrugnięcie oka: "przecież wiecie, jesteście rozsądni, przeczuwacie - to działa!"; nie mam na celu przekonywania, jak pisałem; jednocześnie nie mogę za bardzo przeredagować tekstu bardziej, by nie brzmiał do reszty sztucznie)</p>
<p ALIGN="justify">Szósty lutego. O 17 mam pisać egzamin z prawa autorskiego. Staram się nie wyciągać kart w takie dni, zanim "to" się nie stanie. Z "wróżbami" jest tak, że nie wiesz czy "wróżba" aby nie <strong>współkształtuje</strong> tego, co stanie się później. Tym razem jednak egzamin był tak późno, że postanowiłem mieć to z głowy od razu. Wyciągnąłem, kolejno:</p>
<ul>
<li><a HREF="http://www.gabinator.republika.pl/ficandmusic/tarot/krlowa%20mieczy.jpg">Królową Mieczy</a> - Królowa to oczywiście kobieta; silna; Miecze to atrybut żywiołu powietrza, to przymiot rozumu, moc analityczna, także chłód - ciekawe skojarzenie dla osoby dr hab. E. T., która prowadzi wykład</li>
<li><a HREF="http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:RWS-19-SUN.jpg">Słońce</a> - radość, świadomość, zwycięstwo, beztroskę</li>
</ul>
<p>Wygląda na niezły omen, co? Śmieszne... Bo kiedy usiadłem na miejscu po wejściu na egzamin i rozłożyłem pulpit przed sobą - zobaczyłem, że ktoś (widać z nudów) wypisał na nim dawno temu: "AWAY FROM THE SUN". <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Carl_Gustav_Jung">Carl Gustav Jung</a> nazwał to <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Synchroniczność">synchronicznością</a>. Oczywiście, treść tego napisu była niejako w opozycji do znaczenia karty. Ale miało to coś wspólnego. No i to tylko napis - tego rodzaju "wróżbę" bardzo łatwo odwrócić, jeśli się tylko chce.</p>
<p ALIGN="justify">Dziś jestem już "szczęśliwym posiadaczem" czwórki z prawa autorskiego. Oczywiście, jeśli moje źródło informacji się nie pomyliło. Wierzmy, że nie. Sęk w tym, że dziś też wyciągnąłem karty. Oto one:</p>
<ul>
<li><a HREF="http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:RWS-04-Emperor.jpg">Cesarz</a>, którego interpretacja zawsze nastręcza mi pewnych kłopotów; najbardziej prostacko: to siła porządkująca, wprowadzająca ład, bezpieczeństwo; niejako "ucieleśnienie" tego, co daje państwo (przynajmniej w założeniu...)</li>
<li><a HREF="http://aquatictarot.de/cards/normal/min_c_10.jpg">X Kielichów</a> (obrazek niezupełnie jest taki, bo to jakaś udziwniona talia; różnice jednak są dość kosmetyczne); wystarczy spojrzeć na tę radość, szczęście, harmonię i miłość</li>
</ul>
<p ALIGN="justify">Oczywiście, to nie słoneczko ani dziesiątka Kielichów na karcie spowodowały, że zdałem i wysoko, biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności. Takie zbieżności nie świadczą też na korzyść tarota, jako narzędzia poznania przyszłości. Świadczą tylko o... występowaniu, czasami, pewnych zbieżności. Ale ktoś, kto się zna, mógłby pobawić się w eksperymentatora. Przy założeniu, że nie musimy przypadkiem poważnie zrewidować naszych dotychczasowych kryteriów naukowości. Czas pokaże. Moja zabawa nie dowodzi niczego. Ale trwa.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wujek Al - jego życie i twórczość]]></title>
<link>http://woncichychmorz.wordpress.com/2007/02/19/wujek-al-jego-zycie-i-tworczosc/</link>
<pubDate>Mon, 19 Feb 2007 18:05:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>Paweł Bakalarz</dc:creator>
<guid>http://woncichychmorz.wordpress.com/2007/02/19/wujek-al-jego-zycie-i-tworczosc/</guid>
<description><![CDATA[Parę dni temu wydawnictwo Okultura, na prośby czytelników, rzuciło na rynek dodruk kilku najbard]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p ALIGN="justify">Parę dni temu wydawnictwo <a HREF="http://www.okultura.pl/">Okultura</a>, na prośby czytelników, rzuciło na rynek <a HREF="http://okultura.blog.pl/komentarze/index.php?nid=11723851">dodruk</a> kilku najbardziej poczytnych książek ze swojego repertuaru. Trzeba wiedzieć, że książki te kursowały dotąd po <a HREF="http://www.allegro.pl/">Allegro</a> z niebotycznymi cenami, przebijającymi co najmniej dwukrotnie ceny wydawnicze. Wiem, śledziłem z nadzieją, że się coś zmieni. I tak, kilka dni temu, Okultura zbawiła świat. Jestem już po wchłonięciu w siebie całej paczki (przybyła do mnie w piątek), jednak niekoniecznie to przetrawiłem. Przynajmniej nie wszystko, więc zacznę od końca ciągu lektur, bo to najłatwiej.</p>
<p ALIGN="justify">Do <a HREF="http://sklep.tarotnet.pl/product_info.php?cPath=22&#38;products_id=32">"Dziedzictwa Bestii"</a> zabrałem się po lekturze pozostałych dziełek, których opisy również się tu pojawią. W zasadzie nie wiem, dlaczego tak późno. W sumie od dawna czekałem na sposobność przeczytania czegoś więcej na temat <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleister_Crowley">Aleistera Crowley'a</a>, w pewnych środowiskach zwanego też "Wujkiem Alem". Wypadałoby, jako że pewnie nie każdemu chce się/ma czas czytać wikipedię, wyjaśnić, kto zacz. Najprościej: Crowley żył na przełomie XIX i XX w. Wypadło mu być beneficjentem, a potem gwiazdą magicznego odrodzenia w Europie. Czego?! - spyta ktoś. Odgrzebania tradycji rozwoju duchowego i cielesnego (tak, tak! proszę traktować to trochę jak <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Joga">jogę</a>!), którą pochowała pseudo-intelektualna kultura Europy. Crowley, jak twierdzi Suster i wielu innych okultystów (sam Suster definiuje okultyzm jako "wiedzę odrzuconą", pozostańmy przy tym), miał być doskonałym szachistą, zawołanym alpinistą i co najmniej zauważalnym w środowisku poetą. Choć czytałem inne opinie, np. w "Leksykonie wiedzy tajemnej", czy jak się to zwało - przy tym też pozostańmy, nie mam bezpośrednich danych. Co, zdaje się, nie podlega kwestii to to, że był biseksualistą i człowiekiem wszechstronnie wykształconym, złaknionym wiedzy i niepowstrzymanie do niej prącym (choć z Cambridge odszedł po trzech latach). Był umysłem sceptycznym (raczej w sensie antycznym niż współczesno-racjonalistycznym), ironicznym, złośliwym, zdystansowanym do świata, ludzi i (czasami się nad tym zastanawiam) siebie. Był hedonistą i kontestatorem, co należy przetłumaczyć na polski język i kulturę, żeby nikt nie miał wątpliwości: lubił pojeść, popić, szastać pieniędzmi i dobrze się bawić, jednocześnie lubił seks, nie krył się z tym i w dupie miał wiele (o ile nie wszystkie) zasad społecznych. Nazywano go satanistą, choć rozumując w ten sposób, każdego niechrześcijanina, który od góry do dołu skreśla moralność tej religii można by tak określić. Przekładając - Crowley satanistą nie był, bo nie wierzył ani w chrześcijańskiego Boga, ani w ichniego Szatana. Brał narkotyki, trenował jogę, medytował i trudno chyba odmówić mu bycia <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mistyka">mistykiem</a> (darujcie sobie ten fragment mówiący, że doznanie mistyczne może być tylko owocem łaski; jeśli nie wyznaje się boga osobowego, to niby czyja miałaby to być "łaska"? chyba laska, bo tyle mogą zrobić autorzy takiej definicji mistycyzmu). Poza tym był magiem, co na nasze przełożymy tylko jako praktykanta <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Magia">magii</a>. Wiele z tych cech, zwłaszcza ostatnia nawet sama, powodują, że przeciętny człowiek kreśli kółka koło głowy. Czy już mówiłem, że nie mam ambicji być przeciętny?</p>
<p ALIGN="justify">Tę wielowymiarową, kontrowersyjną, a w swoim czasie - znienawidzoną (nie mnie orzekać czy słusznie) - postać <a HREF="http://www.disinfo.com/archive/pages/article/id1435/pg1/index.html">Gerald Suster</a> przedstawia ze swadą, pewną dozą dystansu i humorem. Jak zwykle w takich przypadkach (Suster był magiem, co więcej: <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Thelema">thelemitą</a>, a więc wyznawcą religii Crowley'a), mam wrażenie, że autor niekoniecznie jednak cechuje się wystarczającym dystansem. Inna sprawa, że jestem podejrzliwy bo broni Aleistera, ale ten może istotnie zasługuje na obronę. Nie mnie, powiadam, wyrokować. Tak czy tak - z książki można dowiedzieć się pokrótce o życiu największego maga minionego wieku i, pośmiertnie, wielkiej gwiazdy popkultury. Popkultury?! - spyta znów ktoś. A tak. Bowiem kiedy przejedziemy przez dość spory rozdział, dotyczący samego życia, wskoczymy w Sustera opis podstawowych idei, a wreszcie i wpływu Crowleya na świat. Można się więc dowiedzieć co nieco o tym, co wujek Al ukształtował, a co ukształtowało jego. Włos się na głowie jeży. Magia, osobliwie magia seksualna (porównaj: <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tantra">tantra</a>). <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alchemia">Alchemia</a>. Joga i <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Medytacja">medytacja</a>. Poezja, mistycyzm. Narkotyki. Generalnie, "czubek" - prawda? Wreszcie - wpływy. I tutaj każdy, kto na religii słyszał o satanicznych korzeniach popkultury, może zweryfikować swoje przekonania. Bo, jeśli uznać Crowley'a za satanistę, to trudno odmówić tym teoriom racji. Śpiewali o nim <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Led_Zeppelin">Led Zeppelin</a>, a <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jimmy_Page">Jimmy Page</a>, gitarzysta - kupił jego posiadłość nad Loch Ness - <a HREF="http://en.wikipedia.org/wiki/Boleskine">Boleskine</a>. A to początek, a może raczej... środek. Bo Al znalazł się wśród "ludzi, których lubimy", na okładce <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sgt._Pepper's_Lonely_Hearts_Club_Band">"Sgt. Pepper's Lonely Heart's Club Band"</a> zespołu <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/The_Beatles">The Beatles</a>. Zaczynacie się bać? Świetnie! Śpiewali o nim lub jego ideach <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rolling_Stones">Rolling Stonesi</a> i <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ozzy_Osbourne">Ozzy Osborune</a> (kawałek <a HREF="http://www.darklyrics.com/lyrics/ozzyosbourne/blizzardofozz.html#6">"Mr Crowley"</a>). Ufff... Oczywiście, to tylko wierzchołek góry lodowej i nazwiska, które pojawiają się najczęściej.</p>
<p ALIGN="justify">Poza tym, oczywiście, omówiony został pokrótce wpływ Wujka Ala na zakony magiczne w Europie i jej kręgu kulturowym generalnie. Jeśli ktoś nie wiedział, że takie coś istnieje, to właśnie się dowiaduje. Przykłady: <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ordo_Templi_Orientis">Zakon Świątyni Wschodu</a>, <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hermetyczny_Zakon_Złotego_Brzasku">Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku</a> i stworzona przez samego A.C. <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zakon_Srebrnej_Gwiazdy">Srebrna Gwiazda</a>. A to tylko bezpośredni wpływ. I przerażający fakt dla większości racjonalistów i podobnego pewnie odsetka chrześcijan oraz żydów, a pewnie i muzułmanów (nie wiem jak Allah ma się do praktykowania magii).</p>
<p ALIGN="justify">O Crowley'u w swoim czasie pisano, że jest "najbardziej zwyrodniałym (<a HREF="http://www.thefreedictionary.com/wicked">wicked</a>) człowiekiem na ziemi". Że to "człowiek, którego chcemy powiesić". Przypisywano mu morderstwa, katastrofy, najczęściej chyba nic lub niewiele o nim wiedząc. Tzw. perwersje niewątpliwie były faktem. Może nie wszystkie, ale jednak. Narkomania (na pewnym etapie, a potem także u schyłku życia) - także. Po co więc to czytać? Dla samej wiedzy - raz. Dla wiedzy o człowieku, który, czy tego chcemy, czy nie, w jakiś sposób podskórnie wpłynął na życie każdego chyba w XX w. Nie liczę tych, co gdzieś na odludziu. Dwa - kto wie, czy za X lat thelema nie stanie się dominującą religią na świecie. <a HREF="http://www.thelema.pl/">Do Polski już trafiła</a>. Trzy - moim zdaniem trudno odmówić Crowley'owi faktu bycia mistykiem i człowiekiem niebywałym. Cztery - to nie "normalni ludzie" tworzą kulturę i naukę, ale tzw. "dewianci". Co więcej, jeśli popatrzy się na żywot "normalnych" czy "zwykłych" ludzi... Najzwyczajniej w świecie duszą się oni w gorsecie, który sami sobie założyli, a trzymają na spółkę z innymi. Nie spotkałem jeszcze "normalnego" człowieka, który byłby <strong>głęboko i trwale</strong> szczęśliwy. Z reguły swoje nieszczęścia zwala więc na innych, zły los albo spiski. Jakoś nie dostrzega, że jego moralność i reguły społeczne są tym, co przytrzymuje go w bagnie i ciągnie w dół. Crowley był prorokiem wyzwolenia poprzez prawo thelemy, woli: "Czyń swoją wolę, niechaj będzie całym prawem!". Jako że większości ludzi takie motto jest obce, większości z tych, co im jest obce - także brzmi plugawie lub podejrzanie, warto wyjaśnić. <strong>NIE</strong> oznacza to "rób co chcesz". Oznacza za to:</p>
<ul>odnajdź to, czemu jesteś przeznaczony, dowiedz się, kim powinieneś być i co robić<br />
czyń to i nikt nie ma prawa ci przeszkodzić</ul>
<p ALIGN="justify">Widząc te tłumy niezadowolonych ze swojego życia - jak na to zareagować? Tłumy pokłóconych ze swoimi rodzinami? Ludzi niezadowolonych ze swojej pracy, którą inni ludzie z wielką radością im uprzykrzają? Studentów, którzy woleliby studiować co innego albo studiowanie ich nuży. Ludzi, co nie mogą z różnych powodów studiować, a by chcieli. Tych, co chcieliby już pracować, ale z takich czy innych względów muszą studiować. Takich, co chcieliby studiować, a muszą pracować. Tych, co chcieliby wyjechać za granicę, ale z takich czy innych względów muszą siedzieć w kraju albo odwrotnie. Oczywiście! - wszystko to ma głębokie uzasadnienie. Najczęściej moralne i społeczne. Zawsze znajdzie się uzasadnienie, żeby się gnębić i żyć w bagnie. Przecież wszyscy tak robią.<br />
Śmiechu warte: moralność i normy społeczne szczęśliwych ludzi! Oczywiście, ludzie ci nic nie zrobią, bo tak już z dziada pradziada. Religia naszych ojców. Normy uświęcone tradycją. Wysoka moralność. Jak więc to się dzieje, że to wszystko <strong>o dupę potłuc</strong>?
</p>
<p ALIGN="justify">Książka napisana bardzo sprawnie i świetnie się czyta. 5/5 w moim osobistym rankingu. Jak ktoś zainteresowany, to poczyta sobie o Crowley'u, poszerzy wiedzę. Jak ktoś szuka dowodów na jego zdegenerowanie i plugawą naturę oraz zagrożenie dla młodzieży - znajdzie materiał faktograficzny. Jeśli ktoś źle się czuje w garniturze swoich przyzwyczajeń i narzuconych przez otoczenie standardów, które i tak każdy łamie, ale po cichu... Jeśli ktoś szuka sobie miejsca w życiu, chciałby sam wziąć <strong>odpowiedzialność (!)</strong> za swoją egzystencję - może przeczytać i się zastanowić. Bo swojej drogi nie znajdzie się w życiu "tak jak wszyscy" i dlatego, że "inni tak robią, a w ogóle, to zawsze się tak robiło". Szlus.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
