<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>ofiara &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/ofiara/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "ofiara"</description>
	<pubDate>Sun, 12 Oct 2008 06:49:55 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Co chcę kupić]]></title>
<link>http://kreweta.wordpress.com/?p=805</link>
<pubDate>Sun, 05 Oct 2008 14:07:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kreweta</dc:creator>
<guid>http://kreweta.pl.wordpress.com/2008/10/05/co-chce-kupic/</guid>
<description><![CDATA[Właśnie! Bo to może być interesujące. Otóż chciałem kupić gaz! Tutaj zdjęcie:
Gaz pieprzow]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie! Bo to może być interesujące. Otóż chciałem kupić gaz! Tutaj zdjęcie:</p>
[caption id="attachment_806" align="aligncenter" width="99" caption="Gaz pieprzowy"]<a href="http://sharg.pl/item.php?nav=T003324"><img class="size-full wp-image-806" title="Gaz pieprzowy" src="http://kreweta.wordpress.com/files/2008/10/fotophp.jpg" alt="Gaz pieprzowy" width="99" height="200" /></a>[/caption]
<p>Ten gaz kosztuje 7 złotych i chyba sklep SHARG.PL nie obrazi się o umieszczenie tego zdjęcia, skoro podaję <a href="http://sharg.pl/item.php?nav=T003324">link do ich sklepu</a>. Właśnie, muszę sobie założyć jakiegoś mejla na skargi itd. na razie proszę o umieszczanie takich w komentarzach :).</p>
<p>No właśnie, a dlaczego chcę kupić gaz? Fanaberia? Otóż nie! Zostałem wczoraj zaatakowany przez jakiegoś ćpuna. Ćpun ten okazał się agresywny. Ok, nie wyglądał jak taki prawdziwy ćpun, ale jak zwykły koleś. Ale dla uproszczenia nazwyjmy go ćpunem. Ćpun ten zaatakował mnie. Na szczęście mój kolega miał ten właśnie gaz przy sobie i go wykorzystał. No i miałem przez to okazję zobaczyć reklamę tego gazu w rzeczywistości, w odległości 0,5 metra od tego ćpuna.</p>
<p>Ćpun na początku był zaskoczony jak dostał gaze. Ale dalej zachowywał się agresywnie chociaż trochę mina mu zrzedła. Za drugim razem jak dostał to już mu się odechciało bić. Jakby rzekł "leżeć będę" padł na chodnik i narzekał na trudności ze swoją fizjologią w sposób wulgarny. Nam udało się oddalić w tym czasie wznosząc okrzyk krytykujący nasze służby czyli "Policja" , "Policja", "Policja".</p>
<p><a href="http://www.koczowisko.com/?page=audycja&#38;audycja=169">Hugo ma rację</a> mówiąc w ostatnim odcinku Koczowiska Dekadencji że gaz jest skuteczny. Działa? Działa! Jest bezpieczny w użyciu? Jest. Nawet nie trzeba celować w oczy czy twarz. Ważne jest w tym chyba to żeby gaz (a właściwie parująca ciecz) trafiła na ubranie albo gdziekolwiek a czym bliżej skóry i twarzy napastnika tym lepiej. Ćpun taki jest rzeczywiście niezdolny do dalszego ataku bo nie widzi nic, ma trudności z oddychaniem (jakby zjadl kilka cholernie ostrych papryk) i trudności z poruszaniem się. Czyli wszystko to co byśmy chcieli osiągnąć bez zagrożenia czyjemuś życiu. Bo własnie tak! Ten gaz nie zabija. Nie ma szansy. Nie dy rydy. Dajesz po oczach i uciekasz. No i dodam też że rzeczywiście podnoszenie odpowiednich okrzyków, hałas też działa na napastników odstraszająco.</p>
<p>No i Hugo miał też rację że w takiej sytuacji bicie się jest trudne, bo po pierwsze nie działasz z zaskoczenia Ty, tylko napastnik, więc nie wiesz co zrobić. Po drugie przeważnie bijatyka w takiej sytuacji sprowadza się do tego, że przeciwnik chce Cię przerócić przez co Cię łapie. Kiedy Cię łapie to masz problem z unikami i uciekaniem. Dlatego właśnie lepiej ciach po oczach i spierdalać krzycząc przy tym co tylko zwróci uwagę. No cóż trzeba umieć przełamać nieśmiałość w sytuacji zagrożenia!</p>
<p>Także podsumowując miałem okazję w praktyce sprawdzić porady Huga i Martina i wszystko się zgadza. Obrona przed napastnikiem to głównie walka psychologiczna. Wszystko byle głośno, byle go zmylić, zrobić coś czego się nie spodziewa i zmywać się. A gaz jeszcze w tym pomoże. Jest też pewne że nie zawsze można wejść w walkę na pięści szczególnie jeżeli Twój napastnik właśnie w tym jest najlepszy. Właściwie to pewne na 100%. Bo w czym ma być dobry idiota który napada ludzi? W szachach? Nie! Jest dobry w laniu w mordę i w zastraszaniu. Jeżeli przeszkodzisz mu w tym to wygrywasz i tyle. No i na tym kończę tego posta cytatem filmowym z Mechanicznej Pomarańczy. Eh... trzeba obejrzeć ten film samemu do końca żeby zrozumieć czemu takie łajno chodzi po ulicach.</p>
<p style="text-align:center;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/89GSUhzT3Ow'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/89GSUhzT3Ow&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Źródła niemocy ]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=965</link>
<pubDate>Sat, 16 Aug 2008 23:07:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2008/08/17/zrodla-niemocy/</guid>
<description><![CDATA[
Dlaczego więc tak wielu z nas odczuwa niemoc?
Z telewizyjnych show, historii publikowanych w gazet]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/08/niemoc.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-966" src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/08/niemoc.jpg" alt="" width="481" height="139" /></a><br />
Dlaczego więc tak wielu z nas odczuwa niemoc?<br />
Z telewizyjnych show, historii publikowanych w gazetach oraz od znajomych wiemy, że wiele osób nie ma dość siły, aby zmienić okoliczności, w jakich się znalazły — nie mówiąc o osiąganiu szczytów własnych możliwości.</p>
<p>Dlaczego między osobami wierzącymi we własne siły a niedowiarkami istnieje tak wielka przepaść?</p>
<p>Dr Michael Lerner z Krajowego Instytutu Zdrowia Psychicznego zdecydował, że musi się tego dowiedzieć. W połowie lat 80. prowadził projekt badawczy, którego celem było odkrycie źródeł siły sprawiającej, że potrafimy kierować swoim życiem.<br />
Wraz z podlegającymi mu pracownikami przeprowadził wywiady z tysiącami osób reprezentujących niemal każdą dziedzinę życia — byli wśród nich inżynierowie, robotnicy, pracownicy usługowi, specjaliści, przedstawiciele agencji rządowych, a także samozatrudnieni.<br />
Pytał ich, jaki ich zdaniem mają wpływ na własne życie.<br />
Wyniki badań opublikował w naukowej książce pt. Nadwyżka niemocy.<br />
Rezultaty analiz są zdumiewające i zasługują na to, aby poznał je znacznie szerszy krąg odbiorców.<br />
- Dr Lerner zauważył przede wszystkim (nie odkrywając zresztą Ameryki), że żyjemy w czasach nierówności ekonomicznej i politycznej.<br />
- Po drugie, doszedł do wniosku, że większości ludzi owa nierówność wydawała się znacznie większa niż w rzeczywistości.<br />
<strong>Odkrył, że wiele osób uważało, iż ma bardzo niewielki wpływ na swoje życie, tworząc w ten sposób w sobie „nadwyżkę niemocy".</strong><br />
Nazwał to zjawisko „niemocą emocjonalną", ponieważ chodziło o ich uczucia związane z sytuacją, w jakiej się znaleźli, a nie o rzeczywiste przyczyny bezsilności.<br />
- Po trzecie, dostarczył przekonujących dowodów świadczących o tym, że większość ludzi głęboko <strong>identyfikuje się z własną niemocą</strong>.<br />
- <strong>Nawet wtedy, gdy poczucie bezsilności niszczyło badanym życie, izolując ich, narażając na powszechny brak zaufania i ograniczając możliwości spełnienia marzeń, nie starali się stawiać mu czoła — zachowywali się tak, jakby było ono czymś nieuniknionym, lub przekonywali Lernera, że było czymś, na co sobie zasłużyli.</strong></p>
<p>Jak się okazało, zadziwiające odkrycia dr. Lernera zostały poparte pracą dr. Garfielda, w której szukał on zmian u ludzi będących „średniakami"  - ale nagle zaczynających osiągać szczytową skuteczność.<br />
Zauważył, że często stwierdzali oni, iż w pewnym momencie ich możliwości znacznie wzrastały.<br />
Dr Garfield doszedł do wniosku, że zbyt wielu ludzi ograniczało swój potencjał, zdecydowanie nie doceniając własnych możliwości.<br />
Gdy okoliczności ulegały szybkim i dramatycznym zmianom, często okazywało się, że działał magiczny „spust", który uwalniał ich od starych ograniczeń — zaczynało im się wydawać, że jakby „urośli".<br />
Ich ograniczenia nie wiązały się zatem z ich potencjałem lub ze światem, w którym przyszło im żyć, lecz z ich przekonaniami, myślami oraz uczuciami dotyczącymi własnej osoby.</p>
<p>Dostępnych jest tak wiele wartościowych informacji dotyczących bardzo zróżnicowanych obszarów ludzkiej doskonałości: jak jeść, żeby stać się zdrowszym, jak ćwiczyć, żeby osiągać optymalne rezultaty, co robić, żeby zostać zwycięzcą, jak się uczyć, żeby osiągnąć sukces w szkole, jakie metody stosują najlepsi negocjatorzy — to tylko kilka przykładów.<br />
Nie brakuje nam potencjału umożliwiającego zdobywanie szczytów ani żyjących wzorów doskonałości, z których moglibyśmy brać przykład.<br />
To, czego nie mamy, to niezawodna metoda umożliwiająca przekładanie tych wielkich koncepcji na ludzkie działanie.</p>
<p>Wiesz, co powinieneś jeść, żeby być zdrowszym.<br />
Ale czy to robisz?<br />
<strong>Wiesz, że ćwiczenia fizyczne są dla Ciebie dobre.<br />
Ale czy zabierasz się do nich chętnie, a nawet z entuzjazmem? </strong><br />
W przypadku większości osób między tym, o czym wiedzą, że jest dla nich dobre, a tym, co robią, istnieje przepaść.<br />
Często jest ona równie głęboka jak między tym, o czym marzą, tym, czego pragną dla siebie i dla najbliższych, a tym, co właściwie robią, żeby to osiągnąć.<br />
W wielu miejscach tej książki oferowaliśmy techniki neurolingwistyczne, które umożliwiają Ci wzbogacenie Twojego życia i nadanie mu większej wartości.</p>
<p>Dosłownie każdy z nas w momencie narodzin dysponuje potencjałem, który pozwala na osiągnięcie doskonałości. Dzięki niemu możemy osiągać wszystko, czego zapragniemy. Wszyscy z nas, niezależnie od osiągniętych sukcesów, mogą ulepszyć zarówno swoje życie, jak i życie tych, których dane nam było spotkać.<br />
Za każdym razem, gdy prowadzimy szkolenie NLP, zauważamy, że coraz więcej ludzi rezygnuje ze swojej „nadwyżki niemocy" i angażuje się w proces odkrywania większego potencjału oraz zalet, którymi zawsze dysponowali. Dotychczas nieśmiała nauczycielka zdecydowała się otworzyć własną firmę. Zamknięty w sobie programista komputerowy zdecydował się zostać wolontariuszem w centrum kryzysowym. Menedżer odkrył, że zdobyte umiejętności zarządzania można równie dobrze zastosować w relacjach z dziećmi.<br />
Okazuje się, że horyzonty naszych uczestników poszerzają się z dnia na dzień.<br />
Odnajdują siebie, nawiązując bliższy kontakt z drzemiącym w nich potencjałem, którym od zawsze dysponowali. Zawsze podejrzewali jego istnienie — potrzeba im było tylko zachęty, która przekonałaby ich, że warto w niego uwierzyć.</p>
<p>Szczegółowe techniki przezwyciężania niemocy w książce :<br />
<em>Andreas Steve, Faulkner Charles - NLP Nowa Technologia Osiagania Sukcesów</em></p>
<p><strong>Powiązane posty:</strong></p>
<h4><a href="../2008/05/27/rezygnacja-i-bezradnosc-w-obliczu-trudnosci-jak-pokonac-pesymizm/">Rezygnacja i bezradność w obliczu trudności - jak pokonać pesymizm?</a></h4>
<h4><a href="../2008/05/12/twoj-wewnetrzny-krytyk/">Twój wewnętrzny krytyk</a></h4>
<h4><a href="../2008/07/07/jak-nauczyc-sie-spokojnie-reagowac-na-krytyke/">Jak nauczyć się spokojnie reagować na krytykę</a></h4>
<h4><a href="../2008/07/06/sztuka-bycia-opanowanym-emocje-pod-kontrola/">Sztuka bycia opanowanym - Emocje pod kontrolą.</a></h4>
<h4><a href="../2008/02/08/jak-jestes-zaprogramowany/">Jak jesteś zaprogramowany? - NLP</a></h4>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Łukasza 1:5-38 (część II). Dwie zapowiedzi narodzenia dwóch mężów Bożych]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/?p=154</link>
<pubDate>Mon, 11 Aug 2008 15:19:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.pl.wordpress.com/2008/08/11/lukasza-15-38-czesc-ii-dwie-zapowiedzi-narodzenia-dwoch-mezow-bozych/</guid>
<description><![CDATA[Ogólnie: poznamy obie historie; następnie porównamy – bo warto. (raczej zajmie 2 spotkania)
Gł]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ogólnie: poznamy obie historie; następnie porównamy – bo warto. (raczej zajmie 2 spotkania)</p>
<p><strong>Główne postacie: </strong><br />
- sędziwy, sprawiedliwy kapłan Zachariasz<br />
- młoda, pobożna narzeczona Józefa, Maria</p>
<p><!--more--></p>
<p><strong>I.Jan Chrzciciel: 1:5-25</strong><br />
Czego dowiadujemy się o Zachariaszu? 5-7</p>
<p><strong>w. 5:<br />
</strong>- za dni Heroda, króla Judzkiego: 37 pne – 4 r.<br />
- kapłan: potomek Lewiego (każdy był kapłanem).<br />
- ze zmiany kapłańskiej Abiasza: 24 zmiany kapłańskie, każda przez 2 tygodnie w roku (2x po 1 tygodniu) + wszyscy w czasie Paschy, Pięćdziesiątnicy i Św. Namiotów. Pełnić służbę to było przeżycie; oczekiwano na to; był to zaszczyt.<br />
- miał za żonę jedną z córek Aarona. Z punktu widzenia prawa wystarczała czystej krwi Izraelitka. Córka Aarona –córka innego kapłana; z rodziny lewickiej. Świadczy o tradycji, szacunku do służby.</p>
<p><strong>w.6:<br />
</strong>- oboje sprawiedliwi wobec Boga – w ST sensie: bardzo pobożni. Por. Noe (Rdz 6:9), Abraham (17:1), Job (Job 1:1). To coś więcej niż tylko formalizm; to prawdziwe oddanie Bogu; żywa więź z Bogiem.<br />
- Postępując nienagannie według... – por. Flp 3:6. Z punktu widzenia ST prawa – bez nagany.</p>
<p><strong>w.7:<br />
</strong>- nie mieli potomstwa. To mogło rodzić pytania – dla Izraelitów był to podstawowy znak błogosławieństwa Bożego. (Rdz 12:2; 17:7). Również problem ekonomiczny – na starość pozbawieni wsparcia; powód do plotek, gdyż czasem bezpłodność była Boża karą.<br />
- Podobieństwo do sytuacji Abrahama i Sary. Też sprawiedliwi; też nie z własnej winy.<br />
- Podeszły wiek: prawdopodobnie około 60 lat.<br />
- Być może pogodzeni już z tym faktem; już czuli bliską samotność i starość. W tym wszystkim jednak nie grzeszyli, ale ufali Bogu.</p>
<p>Wydarzenie w świątyni: 8-22</p>
<p><strong>w.8- 9:<br />
</strong>- było ich za dużo (ok. 20 000) – stąd losowali wewnątrz swojej zmiany kapłańskiej kto ma wejść. Było ich około 800 w jednej zmianie, obsługującej 2 tygodnie w roku. Całkiem możliwe, że był to 1 taki moment w życiu Zachariasza, gdy wchodził do samego miejsca Świętego – obszaru zarezerwowanego dla kapłanów, tuż przed Najświętszym. W centrum stał ołtarz kadzidlany.<br />
- Ofiara z kadzidła – Wj 30:7-8 – 2x dziennie cały czas.</p>
<p><strong>w.10:<br />
</strong>- Godziny porannej i wieczornej ofiary były też „nabożeństwami” – głównymi godzinami publicznej modlitwy w Świątyni – na dziedzińcu Mężczyzn i Kobiet.</p>
<p><strong>w.11:<br />
</strong>- Zach 3:1 – „po jego prawicy” – po prawej stornie ołtarza; tam skąd kiedyś szatan oskarżał. Być może to znak, że proroctwa się spełni; ze nadejdzie czas usprawiedliwienia z łaski, otrzymania nowych szat.<br />
- Ukazał się anioł – to NIE BYŁO CZYMŚ ZWYCZAJNYM. Przeciwnie; to rozpoczyna po około 400 latach nawiedzenie Boże Izraela (Mt 23:35: to pierwszy i ostatni z proroków; zwiastunów Bożych z okresu ST, zabitych przez ludzi).</p>
<p><strong>w.12 :<br />
</strong>- nie dziwne.</p>
<p><strong>w. 13-17:<br />
</strong>- zapowiedź. Podobna do zapowiedzi z Rdz 18:10-11.<br />
- wysłuchana została modlitwa twoja. Jak myślimy, ile lat Zachariasz z żoną się o to modlili? Najwyraźniej nie utracili nadziei – ale nie byli gotowi na coś takiego z drugiej strony.<br />
- Nadasz mu imię: to Boża inicjatywa w określeniu tego, kim ta osoba będzie . Imię = cechy. Skoro Bóg nadaje imię, to On nadaje cechy; wskazuje wyjątkowe znaczenie, przygotowanie dla jego życia.<br />
- Jan – łaska/ miłosierdzie Pańskie.<br />
- Będziesz miał radość i wesele: Przp 10:1. To wspaniała obietnica że syn będzie mądry i pobożny.<br />
- Wielki przed Panem; wino i napój mocny (wódka – sycera)... . Będzie nazyrejczykiem – IV M 6:3. czyli: osobą szczególnie oddającą się służbie Pańskiej (z jakiegoś powodu).<br />
- Będzie napełniony Duchem już w łonie matki: czyli: Bóg przygotuje go do służby od samego początku; nie czekając na jakiś inny moment.<br />
- Wielu synów nawróci: to dokładnie będzie się dziać (chrzest Jana); ale to też pokazuje, że Żyd się musi nawrócić – coś zaczyna się ważnego dziać. Następuje jakaś zmiana.<br />
- Pójdzie przed nim – czyli kim? Bogiem, do którego będzie nawracał. Wniosek: Chrystus jest Bogiem.<br />
- W duchu i mocy Eliaszowej – Mal 3:23-24. Przyjście Eliasza było więc zwiastunem nadchodzącego dnia sądu. Czy Jan Chrzciciel był Eliaszem? Był w mocy = czyli niekoniecznie – ale wtedy to proroctwo spełni się przy powrocie Chrystusa.</p>
<p><strong>w. 18-20: dialog:<br />
</strong>- po czym to poznam? – czego dowodzi to pytanie? Abraham (Rdz 15:8 i 17:17), Gedeon (Sdz 6:17, 36-40; 7:10-11) otrzymali znak. Dlaczego więc nie Zachariasz? (i) objawienie, które otrzymał, jest znacznie ważniejsze od poprzednich – bo dzieło Boże jest większe. (ii) znakiem dla niego powinno być narodzenie się Izaaka, Samuela – powinien wyciągnąć z tego lekcję.<br />
- Często, kiedy dzieje się coś cudownego, brak nam wiary, by w to uwierzyć, choć mamy wiarę, aby się o to modlić.<br />
- Jam jest Gabriel. – pokora i uniżenie; ten sam anioł, który zwiastował Danielowi 500 lat wcześniej, o czym niejednokrotnie czytał, jego nawiedził! To tez kontrastuje jego i Daniela, który uwierzył pomimo okoliczności – wygnanie i brak świątyni.<br />
- Stoi przed Bogiem – prosto od Boga. Bezpośredni kurier sprzed oblicza samego Boga – znów – pokora.<br />
- Do CIEBIE przemówić; zwiastowiać CI te dobra nowinę. Bóg sam zadecydował o tym, aby sam Gabriel przyniósł tę wieść Zachariaszowi.<br />
- Oto zaniemówisz... – język, który nie był skłonny przemówić uwielbieniem zamilkł. Być może też był głuchy – w. 62 – „skinęli” – może oznaczać dawali znaki – zostały mu tylko oczy. Zachariasz miał przynajmniej 9 miesięcy na rozmyślania nad tym, co uczynił Bóg – i egzamin zdał – 1:64.</p>
<p><strong>w. 21-23: reakcja ludu:</strong></p>
<p>- ofiara kadzidlana długo nie trwała; była składana codziennie; więc wiedzieli, kiedy kapłana oczekiwać. Stąd to 10/20 (?) min. więcej mogło ich zdziwić. Mogli również uważać, że został przez Boga ukarany śmiercią – ze względu na niespełnienie jakichś warunków składania ofiar.<br />
- Nie mógł mówić – oczekiwali błogosławieństwa<br />
- Poznali, że miał widzenie – jak? ;)<br />
- gdy minęły dni służby – musiał doczekać do końca tygodnia</p>
<p><strong>w.24 – 25:<br />
</strong>- dlaczego się ukrywała? Aby mieć pewność, że to ciąża<br />
- jej reakcja inna niż reakcja Zachariasza – uwielbienie.</p>
<p><strong>II.Maria – zapowiedź narodzenia Jezusa, Syna Najwyższego: 1:26-38</strong></p>
<p><strong>w. 26:<br />
</strong>- w szóstym miesiącu – ciąży Elżbiety<br />
- Nazaret – dziura. Do 2000 mieszkańców. Ale z wyjątkowym proroctwem.</p>
<p><strong>w.27-28:<br />
</strong>- panny poślubionej – por. Mt 1:18 – związek zawarty, ale nie skonsumowany jeszcze. Również, pokazuje jej wiek – prawdopodobnie nie więcej niż 14 lat.<br />
- Bóg posłał Gabriela do panny – kontrast znów. Ale znów: to jakieś wspaniałe cuda się dzieją!<br />
- Z domu dawidowego – ważne: proroctwa się spełnią (w.32)<br />
- Bądźże pozdrowiona – bardzo dziwne – traktuje ją niewspółmiernie wysoko do jej statusu społecznego; Anioł w jakiś sposób wskazuje na jej szczególność w planie Bożym.<br />
Łaską obdarzona – bycia matką Zbawiciela<br />
- Pan z tobą – Pan jest z Tobą = to stwierdzenie faktu, o którym On wie i który jej ogłasza<br />
- Błogosławiona jesteś pomiędzy niewiastami – znów: to zaszczyt, na który pewnie oczekiwały wszystkie pobożne żydowskie dziewczęta. Być może marzyły o tym przed zaśnięciem. Właśnie w jej życiu ma się spełnić!</p>
<p><strong>w.29:<br />
</strong>- ona jeszcze nie wiedziała o co chodzi: przychodzi anioł i jej słodzi. Dlaczego?</p>
<p><strong>w. 30- 33: wyjaśnienie anioła:<br />
</strong>– por. Iz 7:14<br />
- nadasz mu imię Jezus: znów Boża inicjatywa. Jezus – Jozue – ten, który wprowadził Izraela do Ziemi Obiecanej. Jezus – Pan zbawia.<br />
- Będzie wielki – jak Jan 1:15<br />
- Będzie nazwany Synem Najwyższego – znacznie więcej. Nazwany – rozpoznany i wyznany. Nie chodzi o to, że stanie się, ale że zostanie rozpoznany; przyjęty jako właśnie Syn Boży (por. wyznanie Piotra).<br />
- Da Mu Bóg tron jego Ojca Dawida – czyli co? Chrystus jest królem; realizacją wszystkich obietnic Doskonałego Władcy. Królestwu jego nie będzie końca – będzie królował przez wieczność.</p>
<p><strong>w. 34:<br />
</strong>- BARDZO praktyczne pytanie: nie znam = nie wiem, kto ma być ojcem? Wręcz: mówisz tak, jakby coś się już wydarzyło – a ja wciąz jestem nieposłubioną dziewicą!</p>
<p><strong>w. 35:<br />
</strong>- Duch zstąpi; zacieni. Analogia do Rdz 1:1 - Duch unosił się nad ziemią i sprawił, że zaczęła obfitować w życie. Ale i do aktu seksualnego – to Duch jakoś to uczyni.<br />
- Ciekawe, ile kobiet by przyjęło takie wytłumaczenie? I jak by przyjęło?</p>
<p><strong>w. 36:<br />
</strong>- wskazanie na działanie Boże dziwne – aby wskazać jej, że Bóg czyni coś dziwnego, wyjątkowego; by potrafiła w tym się odnaleźć, co się dzieje.</p>
<p><strong>w. 37:<br />
</strong>- czego ta zasada miała ją uczyć? A nas?</p>
<p><strong>w. 38:<br />
</strong>- to pełna wiary odpowiedź:<br />
- służebnica Pańska: poddaje się Bożej woli, choć jej nie rozumie<br />
- niech mi się stanie według słowa twego – kontrast z Zachariaszem. Ufa Bożemu słowu.</p>
<p><strong>Podsumowując</strong>:<br />
po co te fragmenty?</p>
<p>- Aby pokazać od samego początku to niezwykłe działanie Boże związane z przyjściem Jezusa<br />
- aby pokazać ciągłość wydarzeń opisanych w NT (Ewangelii Łukasza) z ST.Nowy Testament NIE JEST inna historią, nową religią. To po propstu spełnienie Starego: konieczny dalszy ciąg.<br />
- aby pokazać 2 postawy, nawet wśród pobożnych ludzi. To ważne i wtedy i dziś.<br />
- Czego możemy się uczyć z tych dwóch postaw?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Podlaskie: bmw uderzyło w drzewo, dwie osoby nie żyją]]></title>
<link>http://polskiewiadomosci.wordpress.com/?p=47</link>
<pubDate>Thu, 07 Aug 2008 07:24:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>cowpolscepiszczy</dc:creator>
<guid>http://polskiewiadomosci.pl.wordpress.com/2008/08/07/podlaskie-bmw-uderzylo-w-drzewo-dwie-osoby-nie-zyja/</guid>
<description><![CDATA[Dwóch młodych mężczyzn zginęło w czwartek nad ranem w wypadku, do którego doszło na drodze ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dwóch młodych mężczyzn zginęło w czwartek nad ranem w wypadku, do którego doszło na drodze Łomża-Białystok. Niedaleko Wiktorzyna bmw wypadło na zakręcie z drogi i z dużą siłą uderzyło w drzewo.<br />
Zginął kierowca i jeden z pasażerów. Drugi z pasażerów z urazem kręgosłupa trafił do szpitala - poinformował rzecznik prasowy podlaskiej policji Jacek Dobrzyński.</p>
<p>Na łuku drogi, z nieustalonych na razie przyczyn, auto wjechało prosto w drzewo na poboczu. Ze skali zniszczeń pojazdu wynika, że jechał z dużą prędkością.</p>
<p>Ofiary wypadku, to 27-letni kierowca, mieszkaniec Łomży oraz siedzący za nim, 28-letni właściciel samochodu, mieszkaniec pobliskiej Piątnicy.</p>
<p>- Ze wstępnych, policyjnych ustaleń wynika, że podróżujący autem mężczyźni najprawdopodobniej pili piwo. W środku porozrzucane są puszki. Większość z nich jest już pusta - dodał Dobrzyński. To, czy alkohol pił także kierowca wyjaśni badanie jego krwi.[gazeta.pl]</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[bo droga dla rowerów się skończyła]]></title>
<link>http://zbiodra.wordpress.com/?p=172</link>
<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 11:18:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>analog</dc:creator>
<guid>http://zbiodra.pl.wordpress.com/2008/07/24/droga-dla-rowerow/</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://zbiodra.files.wordpress.com/2008/07/rower.jpg"><img src="http://zbiodra.wordpress.com/files/2008/07/rower.jpg" alt="" width="602" height="900" class="alignnone size-full wp-image-173" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jakie dzieci wychowasz?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=739</link>
<pubDate>Fri, 11 Jul 2008 23:13:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2008/07/12/jakie-dzieci-wychowasz/</guid>
<description><![CDATA[
Dziecko nosi w sobie zarodek przyszłości i natura jest żywotnie zainteresowana tym, by bezpieczn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/07/dziecko1.jpg" /></p>
<p>Dziecko nosi w sobie zarodek przyszłości i natura jest żywotnie zainteresowana tym, by bezpiecznie dojrzało i dało początek nowemu pokoleniu, rodząc swoje dzieci.<br />
Natura zabezpieczyła nasze dzieci nie tylko pod względem fizycznym — umieralność dzieci w okresie poprzedzającym dojrzewanie płciowe kształtuje się na najniższym poziomie wśród wszystkich klas wieku — ale również pod względem psychicznym, wyposażając je w wielkie zasoby irracjonalnej nadziei.</p>
<p>Jednakże mimo tego zabezpieczenia przed bezradnością, nie które dzieci są bardziej skłonne do pesymizmu i depresji niż inne. Test CASQ<span style="color:#808080;">(test badający nastawienie u dzieci)</span><em> </em>dokładnie wskazuje na to, które dzieci są podatne na pesymizm, a które nie.</p>
<p>Te, które osiągają wyniki plasujące je w optymistycznej połowie — chłopcy powyżej 5,5 punktu, dziewczynki powyżej 7,5 punktu — będą większymi optymistami jako nastolatki i dorośli niż ich rówieśnicy plasujący się w połowie pesymistycznej.<br />
Ogólnie biorąc, będą rzadziej ulegać depresji, osiągną więcej i będą zdrowsze niż dzieci, których suma punktów w teście jest niższa od tej przeciętnej.</p>
<h3>Styl wyjaśniania rzeczywistości</h3>
<p>Styl wyjaśniania zaczyna się formować we wczesnym wieku.<br />
U ośmiolatków jest on już prawie w pełni ukształtowany. Skoro twoje dziecko ma już w trzeciej klasie optymistyczny lub pesymistyczny pogląd na świat i skoro jest to tak ważne dla jego przyszłości, to zapewne zastanawiasz się, skąd się on bierze i jak możesz go zmienić.<br />
Spośród różnych hipotez na temat genezy stylu wyjaśniania na szczególną uwagę zasługuje:</p>
<p>- Styl wyjaśniania matki<br />
Oto jak w obecności ośmioletniej Marjorie, reaguje na niepomyślne wydarzenie jej matka, Sylvia.<br />
Scenka ta ma miejsce podczas wsiadania do samochodu na parkingu koło centrum handlowego.</p>
<p>Czytając ten dialog, postaraj się zidentyfikować styl wyjaśniania Sylvii.:</p>
<p>Marjorie: <em> Mamo, z mojej strony samochód ma wgnieciony bok.</em><br />
Sylvia: <em> Jasna cholera, Bob mnie zabije! </em><br />
Marjorie:     <em>Tata mówił ci, żebyś zawsze parkowała z dala od innych samochodów. </em><br />
Sylvia:         <em>Cholera, zawsze mi się przytrafia coś takiego. Jestem taka leniwa, nie chce mi się nieść zakupów sto metrów, tylko parę kroków. Co za idiotka ze mnie. </em></p>
<p>Sylvia mówi o sobie bardzo nieprzyjemne rzeczy, a Marjorie uważnie tego słucha.<br />
Nieprzyjemna jest nie tylko treść, ale i forma jej wypowiedzi.<br />
Jeśli chodzi o treść, to <strong>Marjorie słyszy, że matka ma zmartwienie i że jest głupia, leniwa i nigdy się jej nie wiedzie.</strong><br />
Jest to wystarczająco złe, ale forma, w jakiej przedstawia to Sylvia, jest jeszcze gorsza.<br />
Marjorie słucha, w jaki sposób matka wyjaśnia przykre wydarzenie.<br />
I tak (zupełnie bezwiednie) Sylvia przedstawia córce cztery wyjaśnienia:</p>
<p>1. „Zawsze mi się przytrafia coś takiego". Jest to wyjaśnienie o <strong>charakterze stałym</strong>, bo Sylvia użyła słowa zawsze. Ma ono przy tym zasięg uniwersalny, ponieważ Sylvia nie mówi o „wgnieceniu karoserii", lecz o „czymś takim". Nie ogranicza ona zatem swego niepowodzenia do jakiejś określonej kategorii przypadków ani nie zakreśla żadnych granic swoich kłopotów. Na koniec personalizuje wewnętrznie to niepowodzenie, mówiąc: „przytrafia się mnie". W ten sposób sama kreuje się na <strong>ofiarę</strong>.</p>
<p>2. „Jestem taka leniwa". W ujęciu Sylvii lenistwo jest <strong>stałą cechą</strong> charakteru. (Wystarczy porównać jej wyjaśnienie z takim choćby tłumaczeniem: „Ogarnęło mnie lenistwo".) Lenistwo przejawia się w różnych sytuacjach, a zatem ma zasięg uniwersalny. W dodatku Sylvia przypisała je sobie.</p>
<p>3. „Nie chce mi się nieść zakupów sto metrów". Przyczyna niepowodzenia wewnętrzna, o charakterze stałym (Sylvia nie powiedziała: „Nie chciało mi się", lecz „Nie chce mi się"), ale niezbyt uniwersalna, gdyż odnosi się tylko do wysiłki fizycznego.</p>
<p>4. „Co za idiotka ze mnie!" Wyjaśnienie o charakterze stałym, zasięgu uniwersalnym i zinternalizowane. Nie tylko ty przeanalizowałeś to, co mówiła Sylvia.<br />
Zrobiła to też Marjorie.<br />
Słyszała, jak matka wyjaśnia niepowodzenie, podając jego cztery, bardzo pesymistycznie ujęte, przyczyny. Słyszała też, że zdaniem matki niepowodzenia mają charakter stały, dotyczą wszystkich dziedzin życia i wynikają z jej winy.<br />
<strong>W ten sposób dowiedziała się, na jakich zasadach zorganizowany jest świat</strong>. Marjorie codziennie słyszy, jak matka analizuje różne niepo myślne, związane ze sprawami domowymi sytuacje, uważając, że <strong>wynikają one z jej winy, mają stały charakter i uniwersalny zasięg</strong>.<br />
Tak oto dowiaduje się ona od osoby, która ma na nią największy wpływ, że:</p>
<p>- niepowodzeniom nigdy nie będzie końca,<br />
- będą się one kłaść cieniem na wszystko<br />
- wynikają w niesprawiedliwy sposób - z winy osoby, której się zdarzają.</p>
<p>Marjorie <strong>tworzy sobie wizję świata</strong>, w której niepomyślne wydarzenia mają stałe, uniwersalne i personalne przyczyny.</p>
<p>Dzieci wyczulone są na sposób, w jaki ich rodzice, szczególnie matki, mówią o przyczynach niosących ze sobą duży ładunek emocjonalny wydarzeń.<br />
Nie jest przypadkiem, że „dlaczego?" jest jednym z pierwszych i najczęściej powtarzanych pytań, które zadają małe dzieci.<br />
<strong>Zdobywanie wyjaśnień</strong> na temat otaczającego ich świata, szczególnie świata stosunków społecznych, jest głównym zadaniem intelektualnym w okresie dorastania.</p>
<p>Kiedy rodzice tracą cierpliwość i przestają odpowiadać na to nie kończące się „dlaczego?", dzieci uzyskują odpowiedzi w inny sposób.<br />
Przeważnie przysłuchują się uważnie, kiedy dorośli spontanicznie wyjaśniają przyczyny zaistnienia różnych wydarzeń, co — z czego nie wszyscy zdają sobie sprawę — zdarza się przeciętnie raz na minutę pod- czas każdej rozmowy.</p>
<p>Dzieci nie uronią ani słowa z takiego wyjaśniania, szczególnie wtedy, kiedy dzieje się coś niedobrego.<br />
Nie tylko przysłuchują się szczegółom tego, co mówimy, ale zwracają również baczną uwagę na cechy formalne naszych wyjaśnień, na to, czy przyczyna, którą podajemy, jest stała, czy chwilowa, czy ma zasięg uniwersalny, czy ograniczony, czy wypływa z naszej winy, czy też z winy innej osoby.</p>
<p>Sposób, w jaki matka opowiadała ci o świecie, kiedy byłeś dzieckiem, miał przemożny wpływ na twój styl wyjaśniania.</p>
<p>Stwierdziliśmy to na podstawie kwestionariuszy stylu wyjaśniania wypełnionych przez setkę dzieci i ich rodziców.<br />
<strong>Poziom optymizmu matek i poziom optymizmu ich dzieci był bardzo podobny</strong>.<br />
Dotyczyło to zarówno córek, jak i synów.<br />
Zaskoczyło nas, że ani styl wyjaśniania dzieci, ani styl wyjaśniania matek w ogóle nie przypominał stylu wyjaśniania ojców. Świadczy to o tym, że małe dzieci słuchają tego, co osoba, która głównie się nimi zajmuje (zazwyczaj matka), mówi o przyczynach wydarzeń, i starają się przyswoić sobie jej styl wyjaśniania.</p>
<p>Jeśli matka jest optymistką, to wspaniale, ale jeśli jest pesymistką, to może to być prawdziwym nieszczęściem dla dziecka.<br />
<em><br />
Seligman Martin - Optymizmu można się nauczyć</em></p>
<p><strong>Powiązane posty</strong>:</p>
<p>• <a href="../2008/03/29/moc-tworzenia-i-moc-niszczenia-przekonania/">Moc tworzenia i moc niszczenia - nasze przekonania</a></p>
<p>• <a href="../2008/06/21/zranione-czy-radosne-dzieci/">Zranione czy radosne dzieci?</a></p>
<p>• <a href="../2008/01/20/utrata-niewinnosci-czyli-jak-zabijamy-wewnetrzne-dziecko/">Wewnętrzne dziecko</a></p>
<p>• <a href="../2008/02/14/uwazaj-co-mowisz/">Uważaj, co mówisz…</a></p>
<p>• <a href="../2008/04/27/kiedy-klamstwo-staje-sie-prawda/">Kiedy kłamstwo staje się prawdą</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zranione czy radosne dzieci?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=681</link>
<pubDate>Sat, 21 Jun 2008 21:03:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2008/06/21/zranione-czy-radosne-dzieci/</guid>
<description><![CDATA[
Dziecko radosne i dziecko zranione - to dwa aspek­ty, które możemy przypisywać naszemu wewnętr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/06/dziecko.jpg" alt="" width="481" height="139" /><br />
Dziecko radosne i dziecko zranione - to dwa aspek­ty, które możemy przypisywać naszemu wewnętrzne­mu dziecku. Byłoby idealnie, gdybyśmy, jako dziecko, w pełni przeżyli swoje dzieciństwo w poczuciu bezpie­czeństwa i radości, rozwijając i ostatecznie zamykając to doświadczenie.</p>
<p>Pełny rozwój dziecka jest niezbęd­nym przygotowaniem do wieku młodzieńczego. Zam­knięcie wieku dziecięcego powinno nastąpić około dwunastego lub trzynastego roku życia.<br />
Przeważnie jednak wydarza się coś, co nie pozwala zakończyć tej fazy; dla większości z nas są to wydarzenia sprzed siódmego roku życia. Zostajemy zranieni, niektórzy w czasie narodzin, niektórzy nawet przed, a wielu z nas podczas dorastania.</p>
<p>Co takiego się wydarza?<br />
Niemal każdy z nas wychował się w rodzinie, która była w jakimś sensie dysfunkcyjna. Rodzice większo­ści z nas sami byli zranionymi dziećmi lub niedojrza­łymi nastolatkami, co miało na nas duży wpływ. Cechą charakterystyczną skrzywdzonego dziecka jest jego ogromne pragnienie miłości i aprobaty. Skąd się bie­rze to nie zaspokojone pragnienie?<br />
Pochodzi ono z dzieciństwa, kiedy to jako dzieci nie otrzymaliśmy od swoich rodziców bezwarunkowej miłości. Dziecko  potrzebuje miłości, aby mogło rozwinąć swoją zdolność kochania innych i siebie. Jeżeli któreś z ro­dziców ciągle łaknie miłości, której zabrakło mu w jego dzieciństwie, i ciągle jeszcze potrzebuje zewnętrznej aprobaty jako potwierdzenia tej miłości, weźmie sobie tę miłość od dorastającego dziecka.</p>
<p>Rodzic, który ma w sobie zranione dziecko lub nastolatka, będzie często krytyczny, wymagający i kontrolujący. Takie zacho­wanie w stosunku do dorastającego dziecka wyrządza dziecku krzywdę i rani je. Dziecięca potrzeba miłości nigdy nie zostaje zaspokojona, ponieważ pomimo to, że rodzic kocha dziecko, miłość ta jest warunkowa i zależy od zachowania dziecka.<br />
Miłość jest wtedy przedmiotem handlu, zależy od aprobaty czy dezapro­baty, a dziecko uczy się przez to zasad kontroli, mani­pulacji i dominacji. Krótko mówiąc, uczy się strachu, a nie szacunku. Uczy się, jak przetrwać w świecie walki o byt.</p>
<p>PROCES WARUNKOWANIA<br />
Nasi rodzice nie chcieli nas celowo skrzywdzić; oni naprawdę nas kochali. Byli jednak dziećmi swoich rodziców, którzy dali im, co mogli najlepszego, jednak większość z nich przekazywała programy i urazy zra­nionego dziecka, które każdy z nich cały czas w sobie nosił. My, jako odbiorcy tych uwarunkowań, z reguły przekażemy je swoim dzieciom w takiej formie, w ja­kiej je otrzymaliśmy, chyba że zdołamy uwolnić nasze zranione wewnętrzne dziecko. Pamiętajmy, że jeżeli ciągle jeszcze obwiniamy naszych rodziców za coś, co zrobili lub czego nie zrobili, sami tkwimy w pozycji zranionego dziecka.</p>
<p><strong>Obwinianie innych to patrzenie na rzeczywistość z perspektywy dziecka.</strong><br />
Zanim ukończyliśmy siódmy rok życia, większość z nas nauczyła się wzorców zachowań ofiary przez to, że ciągle nami manipulowano l zmuszano do takiego zachowania, jakiego życzyli sobie rodzice. Uraz, który w ten sposób powstał, zależy od naszego poziomu świadomości w wyciąganiu wniosków i stopnia inge­rowania rodziców w nasze życie.<br />
Nie sugerujemy bynajmniej, aby wychowywać dzieci bez wyznaczania granic. Gdyby dzieci dorastały bez rozumienia praw i potrzeb innych ludzi, nie byłyby istotami wolnymi i naturalnymi.<br />
Wyrosłyby bez po­czucia szacunku dla innych oraz bez poczucia pewno­ści siebie, gdyż nie znając swoich granic, nie wiedzia­łyby, czego poszukiwać i jak się rozwijać.<br />
Chcemy tylko podkreślić różnicę pomiędzy wyznaczaniem po­trzebnych granic, a przykładaniem zbyt dużej wagi do zasad, które na dłuższą metę się nie sprawdzają, lecz służą jedynie do sprawowania kontroli kosztem praw­dziwej miłości.</p>
<p><em>Więcej w : Colin Sisson, Podróż w głab siebie</em></p>
<p>Zaciekawił Cię post? Zobacz także :</p>
<p>• <a href="../2008/01/20/utrata-niewinnosci-czyli-jak-zabijamy-wewnetrzne-dziecko/">Wewnętrzne dziecko</a></p>
<p>• <a href="../2008/01/21/czy-czujesz-ze-zaslugujesz/">Czy czujesz że zasługujesz?</a></p>
<p>• <a href="../2008/01/14/wojna-w-tobie/">Wojna w Tobie trwa</a></p>
<p>• <a href="../2007/12/28/nauka-akceptacji-zlego-i-dobrego/">Nauka akceptacji dobrego i złego</a></p>
<p>• <a href="../2007/12/16/droga-wojownika/">Droga wojownika</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rishikesh - ऋषिकेश]]></title>
<link>http://jakubjurkowski.wordpress.com/?p=66</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 13:19:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>jakubjurkowski</dc:creator>
<guid>http://jakubjurkowski.pl.wordpress.com/2008/04/26/rishikesh/</guid>
<description><![CDATA[Wyprawa do Świętego miasta - Rishikeshu zaczęła się od zamieszania. Kilka dni wcześniej kupili]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wyprawa do <strong><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Rishikesh" target="_blank">Świętego miasta</a></strong> - Rishikeshu zaczęła się od zamieszania. Kilka dni wcześniej kupiliśmy bilet na autobus turystyczny .... ale zamiast dworca startował on z jakiegoś tam adresu. Problem polegał na tym, że adres w Indiach to zazwyczaj nie Ulica i numer budynku, lecz 'block', czyli kawałek 'ośki'. Więc ja np mieszkam na 'ośce' Kalkaji , Block K + jakiś tam numer ..... Tyle że Block K jest duży i żaden Rikszarz nie zawiezie nas pod konkretny budynek (żeby było łatwiej .....numery nie idą po kolei).... i tak właśnie kręciliśmy sie po Centrum Delhi bo rikszarz nie miał pojęcia nawet gdzie jest konkretny Block ..... po kilku telefonach do biura podróży w końcu trafiliśmy na miejsce ...... Spóźniliśmy sie ale na szczęście autobus jeszcze tam był :). Po 7 godzinach podróży dotarliśmy do Rishikeshu tuż przed wschodem słońca.</p>
<p><a href="http://jakubjurkowski.files.wordpress.com/2008/04/rishikesh.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-65" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/rishikesh.jpg" alt="Delhi - Rishikesh" width="497" height="454" /></a></p>
<p>Rishikesh Święte Miasto, położone u Podnóży Himalajów nad Gangesem stało sie miejscem docelowym szukania sensu życia  dla mnóstwa Hipisów i wolno duchów , zaraz po tym jak zespół <strong><a href="http://www.thebeatlesinrishikesh.com/gallery/main_gallery.html" target="_blank">The Beatles Odwiedził to miasteczko.</a> </strong>W samym Rishikeshu można spotkać mnóstwo turystów, Sporo z nich wygląda na Beatlesowych fanów :).</p>
<p><a href="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-67" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri1.jpg" alt="Rishikesh" width="500" height="333" /></a></p>
<p><a href="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri2.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-68" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri2.jpg" alt="Rishikesh" width="500" height="333" /></a></p>
<p><a href="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri-ja.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-69" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri-ja.jpg" alt="To Ja" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Do wczesnego popołudnia bujaliśmy się po mieście, by potem wyjechać kilkanaście kilometrów za miasto żeby spłynąć Gangesem z Powrotem do Rishikeshu.</p>
<p><a href="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/dsc08119.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-73" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/dsc08119.jpg" alt="Rafting" width="500" height="343" /></a></p>
<p>Zimna, Święta Woda i upał ..... po spływie pojechaliśmy ponad trzydzieści kilometrów dalej, żeby przenocować na campingu nad samą rzeką .... fantastyczne miejsce, żeby tam sie dostać musieliśmy jeszcze schodzić jakieś 2-3 km trawersami ..... samochodem nie można się tam dostać. Ale bez wątpienia było warto .... drobniutki piaseczek i święta rzeka :).</p>
<p><a href="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri-camp.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-71" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri-camp.jpg" alt="Camping" width="500" height="333" /></a></p>
<p><a href="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri3.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-70" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri3.jpg" alt="Krajobraz" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Następnego dnia zobaczyliśmy pobliski wodospad , i wróciliśmy an obiadek do Rishikeshu ...... Pani na poniższym zdjęciu składa ofiarę dla rzeki w postaci świeczki i słodkich kuleczek .... Rishikesh sam w sobie mnie nie zachwycił ....  duża ilość turystów i naciągaczy , z drugiej strony w mieście nie ma takiej biedy, widać że ludziom żyje sie tutaj dostatniej, gdy chodziłem sobie ostatniego dnia z aparatem po obrzeżach miasta, tam gdzie turyści nie zaglądają ... Miasteczko wydało mi się dużo bardziej przyjazne niż np. Delhi czy Agra.</p>
<p><a href="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri-ofiara.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-72" src="http://jakubjurkowski.wordpress.com/files/2008/04/ri-ofiara.jpg" alt="Ofiara dla Rzeki" width="500" height="232" /></a></p>
<p>Najlpesze zdjecia wrzucam regularnie na flickra - <strong><a href="http://www.flickr.com/photos/hjagien/" target="_blank">http://www.flickr.com/photos/hjagien/</a></strong></p>
<p>Za tydzień jadę do Dharamsali - Miasta gdzie mieszka jego świątobliwy Dalaj Lama.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>Kuba</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ofiara]]></title>
<link>http://wwwpomysl.wordpress.com/?p=211</link>
<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 07:55:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>szansa</dc:creator>
<guid>http://wwwpomysl.pl.wordpress.com/2008/04/22/ofiara/</guid>
<description><![CDATA[
Hebr. 13:8 (BW)
8. Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.
Rzym. 12:1-3 (BW)
1. Wzywam ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wwwpomysl.wordpress.com/files/2008/04/wczoraj.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-212" src="http://wwwpomysl.wordpress.com/files/2008/04/wczoraj.jpg?w=300" alt="" width="228" height="171" /></a></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Hebr. 13:8 (BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>8. Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Rzym. 12:1-3 (BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>1. Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>2. A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>3. Powiadam bowiem każdemu spośród was, mocą danej mi łaski, by nie rozumiał o sobie więcej, niż należy rozumieć, lecz by rozumiał z umiarem stosownie do wiary, jakiej Bóg każdemu udzielił.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Rzym. 10:17 (BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>17. Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Rzym. 10:9-11<span> </span>(BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>9. Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>10. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>11. Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Hebr. 8:10-12 (BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>10. Takie zaś jest przymierze, które zawrę z domem Izraela Po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich umysły I na sercach ich wypiszę je, I będę im Bogiem, A oni będą mi ludem.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>11. I nikt nie będzie uczył swego ziomka Ani też swego brata, mówiąc: Poznaj Pana, Bo wszyscy mnie znać będą Od najmniejszego aż do największego z nich.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>12. Gdyż łaskawy będę na nieprawości ich, A grzechów ich nie wspomnę więcej.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Hebr. 10:14-23 (BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>14. Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>15. Poświadcza nam to również Duch Święty; powiedziawszy bowiem:</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>16. Takie zaś jest przymierze, jakie zawrę z nimi Po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich serca i na umysłach ich wypiszę je,</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>17. Dodaje: A grzechów ich i ich nieprawości nie wspomnę więcej.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>18. Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam nie ma już ofiary za grzech.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>19. Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>20. Drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje,</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>21. Oraz kapłana wielkiego nad domem Bożym,</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>22. Wejdźmy na nią ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą;</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>23. Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest Ten, który dał obietnicę;</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Efez. 5:2 (BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>2. I chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Hebr. 7:24-26<span> </span>(BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>24. Ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>25. Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>26. Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa;</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Hebr. 9:11-12 (BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>11. Lecz Chrystus, który się zjawił jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką zbudowany, to jest nie z tego stworzonego świata pochodzący,</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>12. Wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Hebr. 9:14-15 (BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>14. O ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu, oczyści sumienie nasze od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć Bogu żywemu.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>15. I dlatego jest On pośrednikiem nowego przymierza, ażby gdy poniesiona została śmierć dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są powołani, otrzymali obiecane dziedzictwo wieczne.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Hebr. 9:28<span> </span>(BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>28. Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Hebr. 10:10 (BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>10. Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Hebr. 10:12<span> </span>(BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>12. Lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej,</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>Hebr. 13:15-16 (BW)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span style="color:#0000ff;"><span>15. Przez niego więc nieustannie składajmy Bogu ofiarę pochwalną, to jest owoc warg, które wyznają jego imię.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;line-height:normal;"><span><span style="color:#0000ff;">16. A nie zapominajcie dobroczynności i pomocy wzajemnej; takie bowiem ofiary podobają się Bogu.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-bottom:0.0001pt;">
<p class="MsoNormal">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Święta, święta ;&lt;]]></title>
<link>http://kocieoczy.wordpress.com/?p=16</link>
<pubDate>Fri, 21 Mar 2008 20:38:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>kocieoczy</dc:creator>
<guid>http://kocieoczy.pl.wordpress.com/2008/03/21/swieta-swieta/</guid>
<description><![CDATA[Taaak&#8230; Święta&#8230; Jak ja nienawidzę świąt. Praktycznie żadnych. Jedyny plus to kilka ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Taaak... Święta... Jak ja nienawidzę świąt. Praktycznie żadnych. Jedyny plus to kilka dni wolnych od szkoły :P Te wszystkie kolorowe jajeczka, skaczące zajączki (jak w teletubisiach :P ), baranki, krzyże, a przede wszystkim chodzenie do kościoła :P Ech... Nawet u spowiedzi w tym roku nie byłam! Ostatnio ten 'święty budynek' odwiedziłam na bierzmowaniu :D.</p>
<p>Ostatnio duuużo gram w WoW'a. Nawet bardzo ;] I tak wszystko zaniedbuję, chociaż muszę przyznać, że dzisiaj trochę mamie pomogłam :D Tak to jest gdy w domu rodzice pracują, a my się 'uczymy'  :P Wszystko na ostatnią chwilę, więc dzisiaj troszkę sobie posprzątałam. Tylko jedno mnie dziwi... Czemu ten cały syf akurat mnie prześladuje? :P Gdziekolwiek jestem, tam jest bałagan. Mój pokój jest zawsze naj... najbrudniejszy :D Ech... A niby dziewczyny powinny sprzątać :P</p>
<p>W środę spodobało mi się nastawienie jednego z nauczycieli do Kościoła... W końcu... nie jestem sama :D Bo w sumie co ma chodzenie co niedzielę do kościoła, bezustanne modlitwy do wiary? ;&#60; Można przecież wierzyć i wyrażać to na swój sposób, o! :D Takie coś jak kościoły, księża itp, to tylko zbędny wydatek kasy :P Można by ją wykorzystać w inny, lepszy sposób. Przecież gdyby to zlikwidowano, a wszystkie zyski oraz całą kasę włożoną w to wszystko oddano np. dla mnie... Byłabym zapewne najbogatszym człowiekiem na świecie, nawet we wszechświecie :D Chyba zacznę chodzić z tacą albo po kolędzie i zbierać kasę ;&#62;</p>
<p>Oj tam, ale mam ważniejsze rzeczy na głowie niż takie pierdoły :P Idę grać, na razie :D Mam już 17lvl! Jupi! :P hehe</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kobieta bez winy i wstydu]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/2007/11/22/kobieta-bez-winy-i-wstydu/</link>
<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 16:21:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2007/11/22/kobieta-bez-winy-i-wstydu/</guid>
<description><![CDATA[

Kobiety w naszej kulturze (a także w innych kulturach prze­syconych represyjną, antykobiecą id]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2007/11/kobieta_wina_wstyd.jpg" /></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:19pt;"></span></p>
<p>Kobiety w naszej kulturze (a także w innych kulturach prze­syconych represyjną, antykobiecą ideologią) rodzą się z po­czuciem winy, doświadczając zarazem związanej z tym wiel­kiej potrzeby ekspiacji i kary [...]</p>
<p>W swojej praktyce terapeutycznej spotykam wiele kobiet, które swoje własne, kobiece ciało mają dokładnie wyparte ze świa­domości. Nadużywane i upokarzane od pierwszych miesięcy życia, przestaje być ich własnością. Staje się własnością nie­świadomych lub świadomych oprawców-właścicieli. [...]</p>
<p>Podstawowym stereotypem dziewczynki jest grzeczna dziewczynka. Bycie "grzeczną" wymusza odcięcie się od wszystkich potrzeb, doznań i możliwości związanych z ob­szarem brzucha, bioder, miednicy i nóg. Zablokowanie prze­pony jest cielesnym wyrazem psychologicznego odcięcia się od "niegrzecznej dziewczynki", która mieszka gdzieś tam w dole i nader często zostaje tam na zawsze pogrzebana. [...]</p>
<p>W związku z powyższym przypomina mi się wyda­rzenie zapisane w kronikach zen. Pewna kobieta, sfrustrowana zapewne swoją kobiecością, zapytała nauczyciela zen: "Jak przekroczyć kobiecość?" Otrzymała odpowiedź: "Jeśli chcesz przekroczyć kobiecość, stań się w stu procentach kobietą, jeśli chcesz przekroczyć męskość, stań się w stu procentach męż­czyzną."<br />
Zostajemy więc z pytaniem: "Co to znaczy być w stu procentach kobietą albo w stu procentach mężczyzną?"<br />
Odpowiedź - Być jednym ze wszystkim. [...]</p>
<p>Prawdziwe rozwiązanie polega na tym, aby kobieta mo­gła odzyskać swoje ciało, stać się podmiotem swojego życia i dzięki temu odzyskać własną tożsamość. Wówczas nie będzie potrzeby stawania się ani świętą, ani kurwą z rodzicielskiej klą­twy. Pojawi się możliwość realizowania całego zanegowanego potencjału kobiecości.</p>
<p>Zdecydowana większość klientów psychoterapii to kobiety. Świadczy to o tym, że człowiek - kobieta szuka swojej toż­samości i godności. Stąd biorą się też liczne stowarzyszenia kobiece. To bardzo cenne i potrzebne. Niestety, grożą im ma­nowce poszukiwania tożsamości przez konfrontację i walkę z wrogiem - mężczyzną. Na szczęście kobiety coraz częściej i wyraźniej widzą, że to zbyt łatwa droga, aby mogła pro­wadzić do celu, a prawdziwym źródłem ich cierpienia jest to, że kiedyś, dawno, dawno temu przerwany został łańcuch przekazu pozytywnego wzorca kobiecości. Dlatego tak rzadko matka jest w stanie nauczyć córkę bycia kobietą i przekazać jej poczucie godności, radości i autonomii, przyrodzone tej for­mie istnienia na równi z formą istnienia, zwaną mężczyzną. Dlatego tak rzadko córka może usłyszeć od matki, że jest dla niej ważniejsza od "niego", a przynajmniej tak samo ważna, kimkolwiek byłby ten "on" - bratem, ojcem, mężem, kochan­kiem czy nawet patriarchalnym Bogiem. Tak rzadko doświad­cza matczynej lojalności i solidarności.</p>
<p>Ważną sprawą dla kobiet jest poszukiwanie kobiecych przyjaźni. W psychologicznej literaturze kobiecej coraz częściej kobiet podnosi się wagę tego doświadczenia i ostrzega się młode ko­biety, które wychodzą z domu, spod opieki matki i ojca, przed natychmiastowym wychodzeniem za mąż (a wiele z nich tak niestety robi). Kobiety potrzebują takiego okresu w swoim dojrzałym życiu, w którym mogą pobyć wśród innych kobiet po to, aby pomagać sobie nawzajem w poszukiwaniu arche­typu kobiecości. Wtedy dopiero pojawia się szansa na to, że mężczyzna w ich życiu nie stanie się ani znienawidzonym wy­bawicielem, ani upragnionym wrogiem.</p>
<p><strong><em>Wojciech Eichelberger - "Kobieta bez winy i wstydu"</em></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czy umiesz wybaczyć całkowicie?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/2007/11/18/czy-umiesz-wybaczyc-calkowicie/</link>
<pubDate>Sun, 18 Nov 2007 17:42:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2007/11/18/czy-umiesz-wybaczyc-calkowicie/</guid>
<description><![CDATA[


Tradycyjne i Radykalne Wybaczanie:
Te dwa rodzaje wybaczania należą  do dwóch oddzielnych świ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2007/11/zen_afirmacja_medytacja_smutek.jpg" /><br />
<strong><br />
</strong></p>
<h3><strong>Tradycyjne i Radykalne Wybaczanie:</strong></h3>
<p><strong>Te dwa rodzaje wybaczania należą  do dwóch oddzielnych światów.</strong><br />
Każdy z nich wymaga spojrzenia na świat i życie pod innym kątem.<br />
Tradycyjne wybaczanie to sposób na życie w świecie ludzkim,<br />
natomiast Radykalne Wybaczanie stanowi duchową drogę.</p>
<p>Jeśli chodzi o naszą zdolność uzdrawiania siebie samych i przeprowadzania duchowych przemian, Radykalne Wybaczanie zawiera w sobie ogromny potencjał przekształcania świadomości, dużo większy niż tradycyjne wybaczanie.</p>
<p>Musimy jednak pamiętać, że nadal żyjemy w świecie ludzkim i czasami nie dorastamy do własnego ideału duchowego. Kiedy na przykład odczuwamy ogromny ból, zastosowanie Radykalnego Wybaczania może okazać się praktycznie niemożliwe. <font color="#008000"><strong>Jeśli od kogoś doznaliśmy krzywdy, na przykład gwałtu, trudno oczekiwać, byśmy od razu potraktowali to wydarzenie jako coś, czego pragnęliśmy i co stanowi część Boskiego planu. Ta myśl przyjdzie nam do głowy dopiero później, w chwili spokojnej refleksji, a nie w gorączce gniewu, gdy pozostajemy pod wpływem wielkiego stresu.</strong></font></p>
<p>Musimy jednak stale sobie uświadamiać, że to, co sami stworzyliśmy, jest idealne - z perspektywy duchowej. <strong>Sami tworzymy w życiu okoliczności, które pomagają nam rozwijać się i uczyć, a nauki, które musimy sobie przyswoić, biorą się z konkretnych sytuacji, których przeżycie jest jedynym sposobem, by te doświadczenia przyczyniły się do naszego rozwoju. </strong><br />
Wybór, jaki mamy, nie polega na tym, czy mieć doświadczenia (o tym decyduje Duch), ale jak długo będziemy tkwić z ich powodu w pozycji ofiary. Jeśli chcemy się jej szybko pozbyć, dobrze wiedzieć, że istnieją techniki, które nam pomogą w tym zamiarze. Natomiast tradycyjne wybaczanie niewiele ma nam do zaoferowania w tej kwestii.</p>
<h3>Tradycyjne wybaczanie &#60; kontra &#62; Radykalne Wybaczanie</h3>
<h2><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2007/11/zen_afirmacja_medytacja_pokoj4.jpg" /></h2>
<p>- Tradycyjne wybaczanie jest mocno zakorzenione w świecie ludzkim, a ponieważ wszystko, co ludzkie, zawiera w sobie energię dwoistości, jest ono spolaryzowane i każde wydarzenie podlega osądowi jako dobre lub złe, słuszne lub niesłuszne. Według Radykalnego Wybaczania nic nie jest słuszne/niesłuszne lub dobre/niedobre. To tylko my tak myślimy.</p>
<p>- <strong>Tradycyjne wybaczanie zawsze zakłada, że zdarzyło się coś złego, że ktoś komuś „coś zrobił". Archetyp ofiary ciągle pozostaje w mocy. Radykalne Wybaczanie zaczyna się od przekonania, że nie zdarzyło się nic złego i nie ma ofiar.<br />
</strong><br />
- Tradycyjne Wybaczanie jest skuteczne o tyle, o ile odwołuje się do najwyższych cnót człowieka, takich jak współczucie,<br />
tolerancja, dobroć, miłosierdzie i pokora, które prowadzą do darowania win i mają uzdrawiający potencjał. Jednak same w sobie nie są wybaczeniem. Radykalne Wybaczanie nie różni się w rym względzie, ponieważ odwołuje się do tych samych<br />
zalet.<br />
- Tradycyjne wybaczanie zależy całkowicie od umiejętności odczuwania współczucia, jest więc tego względu ograniczone. Bez względu na to, ile współczucia i tolerancji budzi w nas ktoś taki jak Hitler, i bez względu na to, jak bardzo potrafimy wczuć się w jego nieszczęśliwe dzieciństwo, w żaden sposób nie umiemy mu wybaczyć (za pomocą tradycyjnego wybaczania) zabójstwa sześciu milionów śydów. Radykalne Wybaczanie, w założeniu, że wszystko ma duchowy sens, nie ma żadnych ograniczeń i jest całkowicie bezwarunkowe. <strong><font color="#008000">Jeśli nie potrafi wybaczyć Hitlerowi, nie potrafi wybaczyć nikomu.</font></strong> Taka jak bezwarunkowa miłość, opiera się na zasadzie: wszystko albo nic.<br />
- W tradycyjnym wybaczaniu decyzje zawsze podejmuje ego i nasza osobowość. Dlatego problem zdaje się zawsze mieć źródło na zewnątrz, w kimś innym. Radykalne Wybaczanie wskazuje na nas - za każdym razem to my jesteśmy źródłem własnych kłopotów. Według reguł tradycyjnego wybaczania świat fizyczny jest realny i całkowicie zgodny z tym, „co się wydarza". Człowiek zawsze próbuje więc odkryć przyczynę i w ten sposób zapanować nad sytuacją. W procesie Radykalnego Wybaczania człowiek rozpoznaje złudzenie, dostrzega, że to, co się wydarzyło, jest tylko pozorem, i reaguje na sytuację, pogrążając się niejako w jej doskonałości.</p>
<h3>Radykalne Wybaczanie : Życie nie musi być pasmem cierpienia!</h3>
<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2007/11/zen_afirmacja_medytacja_pokoj3.jpg" /></p>
<p>Tradycyjne wybaczanie nie bierze pod uwagę pojęcia duchowej misji i podtrzymuje powszechną wiarę w śmierć i strach przed nią. Dla Radykalnego Wybaczania śmierć jest złudzeniem, a życie trwa wiecznie.<br />
- <u>Tradycyjne wybaczanie postrzega życie jako problem lub karę do uniknięcia</u>. Traktuje życie jako przypadkowy zbiór okoliczności, które przytrafiają się nam bez żadnego powodu. Dla Radykalnego Wybaczania życie ma określony cel, a jego motywacją jest miłość. Tradycyjne wybaczanie uznaje wrodzoną niedoskonałość człowieka, ale nie dostrzega<br />
doskonałości w niedoskonałości, nie potrafi rozwiązać tego paradoksu. Radykalne Wybaczanie ucieleśnia ten paradoks.<br />
- Tradycyjne wybaczanie może zawierać wibrację podobną do wibracji Radykalnego Wybaczania, gdy odwołuje się do najwyższych cnót ludzkich, takich jak dobro, pokora, współczucie, cierpliwość i tolerancja. Portalem, który przekraczamy, rozpoczynając podróż i podnosząc częstotliwość drgań, tak aby połączyć się ze Światem Boskiej Prawdy, jest nasze<br />
serce i w nim doświadczamy Radykalnego Wybaczania<br />
- Tradycyjne wybaczanie, kiedy charakteryzują je bardzo wysokie wibracje, dostrzega głębię duchowego przesłania, według którego wszyscy jesteśmy niedoskonali, bo niedoskonałość jest jedną z cech ludzkiej natury. Patrząc w ten sposób na kogoś, kto postąpił źle, możemy z całą pokorą, tolerancją i współczuciem powiedzieć: „<strong>Ależ na miłość Boską, ja też taki jestem!"</strong>. Zdajemy sobie sprawę, że sami jesteśmy zdolni do podobnych uczynków.<br />
<strong><br />
Jeśli znamy swoje ciemne strony, wiemy, że i w nas drzemie potencjał czynienia krzywdy, mordowania, gwałcenia, molestowania dzieci i unicestwienia sześciu milionów ludzi. Ta wiedza pozwala nam stać się pokornymi i sprawia, że okazujemy dobroć i miłosierdzie nie tylko oskarżonemu, ale i sobie, ponieważ dostrzegamy w nim naszą wrodzoną niedoskonałość, naszą własną ciemną stronę.<br />
</strong><br />
To spostrzeżenie może z kolei spowodować, że przestaniemy osądzać innych i uczynimy pierwszy, najważniejszy krok ku Radykalnemu Wybaczaniu, które pozwala dostrzec z miłością wrodzoną niedoskonałość człowieka, ale też zauważyć <strong>doskonałość w niedoskonałości</strong>.</p>
<p><em>Colin Tipping - Radykalne wybaczanie</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Ćpun adrenaliny" i "dobry człowiek"]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/2007/11/09/cpun-adrenaliny-i-dobry-czlowiek/</link>
<pubDate>Fri, 09 Nov 2007 20:50:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2007/11/09/cpun-adrenaliny-i-dobry-czlowiek/</guid>
<description><![CDATA[
Brak równowagi w życiu jest skutkiem skrajności: nadużywania woli lub jej niedostatecznego wyko]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2007/11/zen_afirmacja_medytacja_smierc_cpun_adrenalina.jpg" /></p>
<p><span style="font-weight:bold;">Brak równowagi w życiu jest skutkiem skrajności: nadużywania woli lub jej niedostatecznego wykorzystania.</span></p>
<p>Nadużywanie łatwo rozpoznać. Wszystko staje się konkurencją. <span style="font-weight:bold;">Każda sytuacja stwarza zagrożenie dla naszej pozycji społecznej, a życiem rządzi konflikt</span>. Wszystko jest wyzwaniem, testem, bitwą. W najgorszym przypadku doprowadza to do bezwzględnego kierowania się ambicjami, braku zaufania, strachu przed utratą kontroli nad biegiem wydarzeń. Taki brak ufności sprawia, że jesteśmy zawsze zwarci, gotowi do obrony i do stawienia czoła kolejnemu wyzwaniu.</p>
<p>Określam taki stan postawą <span style="font-weight:bold;text-decoration:underline;">“ćpuna adrenaliny"</span>. Potrzeba sprawdzania się jest tak silna, że wciąż prowokujemy konflikty na tle władzy. Pobudzają one wydzielanie adrenaliny, która dodaje nam energii. Bardzo łatwo się od niej uzależnić. Jest ona jednak niezrównoważona i dlatego nie pozostaje w harmonii z otaczającym światem, a w konsekwencji wywołuje konflikty.</p>
<p>Szczególnie trudno uwolnić się od tego typu niezrównoważenia. Osoba uzależniona od adrenaliny nieustannie szuka okazji do<span style="text-decoration:underline;font-weight:bold;"> “uzasadnionego gniewu".</span> Gdy może powiedzieć: “Mam prawo się złościć, spójrzcie, co mi się stało!", czuje się w swoim żywiole. Dlatego wciąż przyciąga sytuacje, które w jej przekonaniu usprawiedliwiają reagowanie gniewem.</p>
<p>Każdego z nas charakteryzuje najbardziej naturalny sposób bycia. Jeśli się do niego dostroimy, konflikty ustaną. Energia pojawia się w pierwszej kolejności, wydarzenia w drugiej. Osoba ogarnięta “uzasadnionym gniewem" uważa wydarzenia za pierwsze. Tymczasem to nie wydarzenia wyzwalają energię, to energia wywołuje wydarzenia, więc takie podejście przypomina ustawianie wozu przed koniem. Dopiero gdy zrównoważymy energię wewnątrz siebie, otaczający nas świat osiągnie stan równowagi.</p>
<p>Zbyt słabe okazywanie silnej woli również łatwo zauważyć. Cechuje ono osobę sfrustrowaną, która musi robić to, czego nie chce. Jej życie jest podporządkowane potrzebom innych ludzi, a nie nakazom jej własnego serca. Wina i wstyd blokują wyrażanie siebie, odkupieniem ich zaś jest bycie <span style="text-decoration:underline;font-weight:bold;">“dobrym człowiekiem"</span> i robienie tego, czego od nas oczekują inni.</p>
<p>Tego rodzaju zaspokajanie oczekiwań innych nie jest prawdziwym służeniem, lecz usługiwaniem. “Służyć" i “usługiwać" – może te czynności tak bardzo się od siebie nie różnią. Jednak pod względem ich odczuwania są od siebie oddalone o mile. Gdy to, co robimy, jest służeniem, pomoc ludziom sprawia nam przyjemność. Jeśli jesteśmy służącymi, wykonującymi to, czego się od nas wymaga, swoje działanie odbieramy jako poniżenie.</p>
<p>Jeśli czujemy się zagrożeni lub nie potrafimy się cieszyć ludźmi, z pewnością nasza rzeczywistość stanie się walką o miejsce w hierarchii. Wywyższanie się przeszkadza w życiu, wszelkie odmienne opinie budzą natychmiast nasz sprzeciw. Jeśli nasze życie obfituje w konflikty na tle władzy, musimy zastanowić się nad własnym poczuciem bezpieczeństwa i zdolnością podzielania radości innych. Jeśli ocena nie wypadnie najlepiej, to trzeba przede wszystkim przywrócić równowagę w tych sferach....</p>
<p style="font-style:italic;">Więcej w:  "Czakry od Podstaw" D. Pond</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ego a osobowość ofiary]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/2007/10/26/ego-a-osobowsc-ofiary/</link>
<pubDate>Fri, 26 Oct 2007 07:45:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2007/10/26/ego-a-osobowsc-ofiary/</guid>
<description><![CDATA[&nbsp;

Prawie każde ego zawiera przynajmniej trochę czegoś, co można nazwać „tożsamością ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="Section1">&#160;</p>
<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2007/11/zen_afirmacja_medytacja.jpg" height="139" width="481" /></p>
<p>Prawie każde ego zawiera przynajmniej trochę czegoś, co można nazwać<strong> „tożsamością ofiary'".</strong> Tożsamość ofiary bywa tak silna, że staje się punktem centralnym ego. Wtedy treścią poczucia siebie są urazy i żale.</p>
<p>Nawet jeżeli twoje poczucie krzywdy jest <strong>„uzasadnione"</strong>, to tożsamość, którą stworzyłeś przypomina więzienie, którego kraty wykonane są z form myślowych. Zobacz co ty sobie robisz, albo raczej co umysł robi tobie. <u>Poczuj emocjonalne przywiązanie do swojej historii ofiary</u> i bądź świadomy, że musisz nieustannie o niej myśleć lub mówić. Stań się naocznym świadkiem swojego wewnętrznego stanu. Nie musisz nic robić. Razem z uwagą wkraczają transformacja i wolność,</p>
<p><strong>Narzekanie i reagowanie są ulubionymi wzorcami umysłowymi ego, dzięki którym może się wzmocnić.</strong> U wielu osób czynności umysłowo-emocjonalne zdominowane są narzekaniem lub reagowaniem na to, czy tamto. W ten sposób stawiasz innych lub sytuację na pozycji „nie masz racji'' a siebie na pozycji „mam rację". Mając rację czujesz się lepszy, a czując się lepszym wzmacniasz poczucie siebie. W rzeczywistości wzmacniasz jedynie iluzję ego.</p>
<p>Czy jesteś w stanie zaobserwować w sobie te wzorce umysłowe i zobaczyć czym naprawdę jest ten narzekający głos w głowie?</p>
<p><strong>Ego potrzebuje konfliktu, bo tylko jako oddzielona tożsamość może się wzmocnić, walcząc przeciwko temu, czy owemu i demonstrując - to Jestem Ja" a tamto to nie Ja"</strong>.</p>
<p><font color="#008000">Wcale nie rzadko plemiona, narody i religie wzmacniają swoje zbiorowe poczucie tożsamości dzięki swoim wrogom. Kim byłby „wiemy" bez „niewiernego"?</font></p>
<p>W kontaktach z ludźmi, czy potrafisz wykryć subtelne odczucie wyższości lub niższości? Patrzysz właśnie na ego, którego treścią życia jest porównywanie.</p>
<p>Zazdrość jest produktem ubocznym ego, które czuje się poniżone, jeżeli coś dobrego spotka kogoś innego, lub ktoś ma więcej, wie więcej albo potrafi zrobić lepiej niż ty. Tożsamość ego jest zależna od porównywania i potrzebuje więcej (bardziej) jako pokarmu. Nie przepuści niczego. Jak już wszystko inne zawiedzie, możesz wzmocnić fałszywe poczucie siebie widząc się jako bardziej niesprawiedliwie traktowanego lub bardziej chorego niż kto inny.</p>
<p>Z Jakich historyjek, jakich fikcji czerpiesz poczucie siebie?</p>
<p><em>Integralną częścią struktury ego jest potrzeba przeciwstawiania się, stawiania oporu i wykluczania. Cechy te są niezbędne dla zachowania poczucia separacji, od której zależy przetrwanie ego i jego ciągłość. Tak więc jest, ja"</em></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-top:8pt;line-height:108%;"><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2007/10/victi.jpg" alt="Co skrywa nasza tożsamość?" align="right" height="254" width="258" /></p>
<p><em> przeciwko „on", „my" przeciwko „oni".</em></p>
<p>Ego musi być w stałym konflikcie czymś lub z kimś. To wyjaśnia dlaczego, mimo że poszukujesz pokoju, radości i miłości, nie tolerujesz ich na długo. <strong>Mówisz, że chcesz szczęścia, lecz jesteś uzależniony od bycia nieszczęśliwym.</strong></p>
<p>Fakt, że Jesteś nieszczęśliwy nie wynika z twojej sytuacji życiowej, lecz z uwarunkowania umysłu.</p>
<p>Czy nosisz w sobie poczucie winy za coś, co zrobiłeś, lub czego nie zrobiłeś w przeszłości? Jedno jest pewne: postąpiłeś na miarę swojego ówczesnego poziomu świadomości lub raczej nieświadomości. Gdybyś był bardziej uważny, bardziej świadomy, postąpiłbyś inaczej.</p>
<p><strong>Wina, to następna próba ego, stworzenia tożsamości, poczucia siebie.</strong> Dla ego nie jest ważne. czy ten ja" jest pozytywny, czy negatywny. To, co zrobiłeś, lub czego nie zrobiłeś oddaje twoją nieświadomość - ludzką nieświadomość. Ego jednak personifikuje i mówi Ja to zrobiłem", wiec w tobie powstaje mentalne wyobrażenie o sobie jako „złym" człowieku.</p>
<p>Cala historia przepełniona jest niezliczonymi aktami okrucieństwa i przemocy, jakie ludzie zadawali sobie nawzajem i nadal zadają. Czy wszystkich należy potępiać, czy wszyscy są winni? <font color="#008000">Czy może te czyny są po prostu wyrazem nieświadomości, stadium ewolucji, z którego teraz wyrastamy?</font></p>
<p><em>E.Tolle "Cisza przemawia" </em></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
