szerszeniem marzen majac obmierzle policzki - autoportret umazany zaschla czekolada. a literki skapuja z oblodzonych scian lizac sie po slonych rzesach gdy pierdolona niepozytywnosc wspolmierna do zap… more →
obsessionsanalog wrote 5 months ago: “Uwaga, uwaga, nadchodzi… koma trzy… larnija dwa”. / /////// Przeszły a … more →
daauyi wrote 9 months ago: szerszeniem marzen majac obmierzle policzki - autoportret umazany zaschla czekolada. a literki skapu … more →
daauyi wrote 12 months ago: gdy pytałem zaklinacza wiatru, dokąd idzie ścieżka obok wzgórz, usiadł na kamiennym pniu i za … more →
daauyi wrote 12 months ago: nie chcę warkoczy o poranku, kiedy łut skoszonej trawy będzie pieścił nasze plecy. warkoczem n … more →
daauyi wrote 1 year ago: nie oddycham, nie rzucam wiatru płuc pełnych żalu mruczących dźwiękiem iglastych lasów. kwiat … more →
daauyi wrote 1 year ago: jak juz wspominalem mam fiola na punkcie tego miasta. na zdjeciu poznanska fara po zmroku. absolutn … more →
daauyi wrote 1 year ago: Doświadczenie nas uczy, że miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, le … more →
daauyi wrote 1 year ago: zaniemówiłem kształtem snu, niebieskolistną rosą słodko płynącą z daktylowych drzew. zanie … more →
daauyi wrote 1 year ago: podrażnione wargi świtem zatulone snami. zabielona czerwień. zmierzch kuszeniem papilarii. i bie … more →
daauyi wrote 1 year ago: natomiast dokladnie piec lat temu urodzila sie moja corka :] … more →
daauyi wrote 1 year ago: uwielbiam to miasto. i pomyslec, ze jakis czas temu, bylem pewien, ze uwielbiac mozna tylko budapes … more →
daauyi wrote 1 year ago: nie moge sie uwolnic od tej plyty. piaty, dziesiaty, dwudziesty raz. niegrozne, melancholijne, peln … more →