<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>obaku &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/obaku/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "obaku"</description>
	<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 17:38:23 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Obaku Watches]]></title>
<link>http://fishwich.wordpress.com/?p=489</link>
<pubDate>Fri, 22 Aug 2008 00:58:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>fishwich</dc:creator>
<guid>http://fishwich.pl.wordpress.com/2008/08/21/obaku-watches/</guid>
<description><![CDATA[Obaku Watches
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[[caption id="attachment_488" align="alignnone" width="500" caption="Obaku Watches"]<img class="size-full wp-image-488" src="http://fishwich.wordpress.com/files/2008/08/obakuwatches.jpg" alt="Obaku Watches" width="500" height="361" />[/caption]
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak napięcie... zastąpić radością?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=498</link>
<pubDate>Wed, 16 Apr 2008 21:08:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2008/04/16/jak-napiecie-zastapic-radoscia/</guid>
<description><![CDATA[
Kiedy człowiek ma nadmiar energii, z którą nie wie, co zrobić&#8230;
-często zaczyna obgryzać]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/04/radosc1.jpg" alt="" /></p>
<p>Kiedy człowiek ma nadmiar energii, z którą nie wie, co zrobić...<br />
-często zaczyna obgryzać paznokcie lub palić papierosy.<br />
Obgryzanie paznokci i palenie papierosów to przejawy tego samego problemu.<br />
Robisz cokolwiek, żeby tylko znaleźć sobie zajęcie, bo w przeciwnym wypadku twoja energia staje się trudna do zniesienia.<br />
<strong> Kiedy inni zaczynają to krytykować, mówiąc, że jesteś nerwowy, rodzi się jeszcze więcej zahamowań.</strong> Nie masz nawet tyle swobody, żeby obgryzać własne paznokcie!<br />
Należą do ciebie, a nie wolno ci ich obgryzać. Toteż ludzie wymyślają czynności zastępcze - np. guma do żucia... To przebiegły sposób: nikt nie będzie cię krytykował za żucie gumy. Jeśli zapalisz, także nikt nie będzie się za bardzo sprzeciwiał...</p>
<p>A przecież obgryzanie paznokci jest mniej szkodliwe - właściwie wcale nie jest szkodliwe.<br />
To niewinna przyjemność. Wygląda nieładnie i trochę dziecinnie, ale to wszystko. Jednak starasz się tego nie robić.</p>
<h2>Odpuszczenie</h2>
<p>Musisz nauczyć się żyć bardziej energicznie, to wszystko. Wtedy przyzwyczajenia te znikną.<br />
Więcej tańcz, śpiewaj, pływaj, chodź na długie spacery.<br />
Wykorzystaj swoją energię w kreatywny sposób.<br />
Przejdź od minimum do maksimum.<br />
Żyj bardziej intensywnie.<br />
Kiedy kochasz się, rób to dziko, nie wstydliwie jak panienka. „Panienka" to ktoś, kto żyje w minimalnym stopniu lub jedynie udaje, że żyje.<br />
Ty bądź dziki!<br />
Nie jesteś już dzieckiem, więc wolno ci rozrabiać we własnym domu.<br />
Skacz, śpiewaj i biegaj.<br />
Postępuj tak przez kilka tygodni, a z zaskoczeniem zauważysz, że obgryzanie paznokci zniknie samo. Teraz masz ciekawsze rzeczy do robienia - kogo interesowałyby paznokcie?<br />
<strong>Zawsze patrz na przyczynę, a nie na objaw, który z niej wynika.</strong></p>
<h2>Zrób miejsce dla radości</h2>
<p>Podstawą wszystkiego jest poznanie siebie.<br />
Nie jest ono trudne, nie może być trudne; musisz tylko oduczyć się kilku rzeczy.<br />
Aby wiedzieć, kim jesteś, <span style="text-decoration:underline;">nie musisz się niczego uczyć, musisz tylko odrzucić pewne nawyki</span>:</p>
<p>- po pierwsze, musisz oduczyć się przejmowania się rzeczami;<br />
- po drugie, musisz oduczyć się przejmowania się myślami;<br />
- trzecia rzecz przychodzi sama z siebie: jest nią obserwacja.</p>
<p>Kluczem jest umiejętność patrzenia.<br />
Siedząc w ciszy, obserwuj drzewo i po prostu bądź uważny. Nie myśl. <strong>Nie zastanawiaj się, jakie to drzewo.</strong> Nie oceniaj, czy jest piękne, czy brzydkie.<br />
Nie mów, że jest zielone lub wyschnięte. Nie pozwól żadnym myślom unosić się wokół niego; po prostu obserwuj.<br />
Możesz to robić wszędzie i obserwować wszystko. Pamiętaj tylko o jednym: gdy pojawi się myśl, usuń ją na bok. Odsuń ją na bok i wróć do obserwacji.</p>
<p>Na początku będzie to trudne, ale po jakimś czasie zaczną pojawiać się momenty, w których nie będzie myśli.<br />
Poczujesz radość, wypływającą z tego prostego doświadczenia. Nic się nie wydarzyło, po prostu nie ma myśli.<br />
Jest drzewo i jesteś ty, między wami jest przestrzeń. Przestrzeń nie zatłoczona myślami. Nagle bez widocznej  przyczyny pojawia się radość, bez jakiejkolwiek przyczyny. Poznałeś pierwszy sekret.<br />
Wykorzystasz go potem w subtelniejszy sposób. Rzeczy są namacalne, dlatego właśnie proponuję, żebyś zaczął od nich. Możesz siedzieć w swoim pokoju  i oglądać fotografię - musisz jedynie pamiętać, by o niej nie myśleć.<br />
Po prostu patrz i nie myśl.<br />
Osiągniesz to za którymś razem. Patrz na stół, nie myśląc, a niebawem będzie stół, będziesz ty, a między wami nie będzie żadnej myśli.<br />
<strong> I nagła radość.</strong><br />
<strong> Radość wynika z nie myślenia.</strong></p>
<p>Radość istnieje od początku, przygnieciona natłokiem myśli.<br />
<span style="text-decoration:underline;"><strong>Gdy nie ma myśli, wypływa na powierzchnię.</strong></span><br />
Zacznij więc od tego, co namacalne.<br />
Później, gdy już zestroisz się i zaczniesz odczuwać momenty, w których znikają myśli, a zostają jedynie rzeczy, przejdź do drugiego etapu.</p>
<p>Zamknij oczy i spójrz na dowolną myśl, która przychodzi ci do głowy-bez myślenia o niej.<br />
W twoim umyśle pojawi się jakaś twarz albo przepłynie chmura - cokolwiek to będzie, po prostu patrz na to bez myślenia.<br />
Będzie to trudniejsze niż poprzedni krok, ponieważ rzeczy są namacalne, a myśli są trudne do uchwycenia.</p>
<p>Ale jeśli udało się z pierwszym, uda się też z drugim, potrzeba tylko czasu. Obserwuj myśl. Po pewnym czasie - może po kilku tygodniach, może po kilku miesiącach albo latach, zależnie od tego, jak dokładnie to robisz, ile serca w to wkładasz - pewnego dnia nagle myśl zniknie.<br />
Zostaniesz sam.<br />
Pojawi się ogromna radość - tysiąckrotnie większa niż pierwsza, która pojawiła się, gdy było drzewo i zniknęła myśl.<br />
Tysiąckrotnie! Będzie tak bezkresna, że zostaniesz nią zalany.<br />
<strong> To był drugi krok.</strong><br />
Gdy będziesz miał go już za sobą, przejdź do trzeciego - obserwuj obserwatora.<br />
Teraz brak jest przedmiotu. Porzuciłeś rzeczy, porzuciłeś myśli, jesteś sam. Po prostu obserwuj obserwatora,bądź obserwatorem        tego obserwowania.</p>
<p>Początkowo będzie to trudne, ponieważ     wiemy tylko, jak obserwować coś - rzecz                                     lub myśl. Od biedy umiemy obserwować nawet myśl.<br />
Ale teraz nie ma nic, jest całkowicie pusto.<strong><br />
</strong></p>
<p><strong>Pozostał tylko obserwator. Musisz zwrócić się do siebie.</strong><strong><br />
Oto klucz do największej tajemnicy.</strong></p>
<p>Pozostajesz sam.<br />
Odpręż się w tej samotności, a w końcu nadejdzie moment, gdy to się stanie.<br />
Musi tak być.<br />
Jeśli pierwsze i drugie się wydarzyło, wydarzy się i trzecie; nie musisz się o to martwić.</p>
<h2>A gdy to się stanie, po raz pierwszy będziesz wiedział, co to jest radość.</h2>
<h2>Nie jest czymś, co ci się przydarza, nie może zostać ci odebrana!</h2>
<p>To jesteś najprawdziwszy ty, autentyczny ty.<br />
<span style="text-decoration:underline;">Nikt ci już tego nie odbierze. Nie ma możliwości utraty tego. Dotarłeś do domu.</span></p>
<p>Więc oducz się rzeczy i myśli. Najpierw obserwuj to, co namacalne, później to, co trudne do uchwycenia, a w końcu dostrzeżesz to coś, co wychodzi ponad namacalne i nieuchwytne.</p>
<p><img style="vertical-align:middle;" src="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/04/smile_.jpg" alt="" /></p>
<p>---------------------------------<br />
<strong> Wciąż tam jesteś?</strong></p>
<p>Obaku, mistrz zen, zwykł pytać codziennie rano: „Obaku, jesteś tu jeszcze?"</p>
<p>Uczniowie mówili mu: „Jeśli usłyszy cię ktoś na zewnątrz, pomyśli, że całkowicie zwariowałeś. Dlaczego to robisz?"<br />
On odpowiadał: „Ponieważ przez noc zapomniałem... Wyciszony umysł bez snów i bez myśli...Gdy się budzę, muszę przypomnieć sobie, że Obaku wciąż tu jest. Kogo mogę zapytać? Tylko siebie. Obaku, czy wciąż tu jesteś?"<br />
I odpowiadał sobie: „Tak".<br />
Musiał mieć ogromny szacunek dla siebie. Wymaga to ogromnej dyscypliny: zadawać pytania sobie; zamiast powtarzać imiona Ramy czy Kryszny, wołać swoje imię, pytać: „Czy wciąż tu jesteś?", następnie zaś, nie przejmując się tym, że ktoś może usłyszeć, odpowiadać: „Tak".<br />
Jeśli możesz, rób to często, a zaskoczy cię, jak <strong>wielką sprowadzi to na ciebie ciszę</strong>. Gdy pytasz: „Czy jeszcze tu jesteś?", i odpowiadasz: „Tak", pojawia się cisza.</p>
<p>Jest to również <strong>hołd dla twojego istnienia</strong> - oraz szacunek, wdzięczność za to, że tego dnia znów coś dostajesz, że ponownie wschodzi słońce, że przynajmniej przez jeden kolejny dzień będziesz mógł patrzeć, jak kwitną kwiaty.<br />
Nikt na to nie zasłużył, ale życie obdarza nas swoim bogactwem.</p>
<p><em>Apteka dla duszy, Osho</em></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
