<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>o-niczym-o-wszystkim &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/o-niczym-o-wszystkim/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "o-niczym-o-wszystkim"</description>
	<pubDate>Sat, 17 May 2008 03:19:45 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Młode pióra (klawiatury)]]></title>
<link>http://bezrak.wordpress.com/?p=36</link>
<pubDate>Thu, 24 Apr 2008 21:27:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>rybomar</dc:creator>
<guid>http://bezrak.wordpress.com/?p=36</guid>
<description><![CDATA[Dziś zainspirowany poszukiwaniami fanatyka zaobserwowałem ciekawą rzecz. Jestem nastolatkiem, a c]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś zainspirowany poszukiwaniami <a href="http://blip.pl/statuses/1632710" target="_blank">fanatyka</a> zaobserwowałem ciekawą rzecz. Jestem nastolatkiem, a czytam tak mało rzeczy, które piszą inni nastolatkowie, niemal wszystko co trafia do mnie jako tekst jest formułowane przez ludzi starszych ode mnie (często sporo starszych).  Niby nic wielkiego, normalka. Ale jak się tak głębiej zastanowiłem to przecież żyjemy w czasie, gdy młodzi piszą naprawdę dużo, a często nie jest to słabsze od tego co piszą dorośli. A na dodatek, jeśli teraz nie będę czytał takich rzeczy, to już na pewno nie będę robił tego nigdy później.</p>
<p>Zatem postanowiłem przyjrzeć się blogosferze od nowa, tak aby znaleźć w niej młodego ducha, a zarazem może trochę inne spojrzenie na świat. Wiadomym jest, że nie znajdę wiele nowego (i trzymającego poziom), ale mam wrażenie, że będzie warto. Szczególnie, że jakim prawem mam oczekiwać, że ktoś przeczyta czasem coś mojego, młodego, skoro sam nie czytam podobnych rzeczy.</p>
<p>Oczywiście liczę na przychylność życzliwych ludzi i podsuwanie pewnych propozycji.</p>
<p>*Istnieje jeszcze możliwość, że czytam coś pisanego przez młodzież, a nie wiem kim jest autor. Choć uważam to za mało prawdopodobne.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Prima Aprilis]]></title>
<link>http://bezrak.wordpress.com/?p=34</link>
<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 21:18:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>rybomar</dc:creator>
<guid>http://bezrak.wordpress.com/?p=34</guid>
<description><![CDATA[To nie żart.
Dziś jest 1 kwietnia, dokładnie rok temu napisałem pierwszą swoją notkę na blogu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>To nie żart.</p>
<p>Dziś jest 1 kwietnia, dokładnie rok temu napisałem pierwszą swoją notkę na blogu. Od tego czasu (zaczęło się już wcześniej) dużo się zmieniło w moim (nie tylko)wirtualnym życiu. Napisałem przez ten czas 29 wpisów na dwóch blogach, z których jeden prawie umarł, ale jeszcze można go sobie trochę <a href="http://wisdom.blox.pl/html" target="_blank">poprzeglądać</a> oraz dość mocno zagnieździłem się w blogosferze. Zastanawia mnie czy te 29 to mało czy dużo, z jednej strony wydaje się dość sporą ilością, zaś z drugiej strony, biorąc pod uwagę liczbę dni w roku, nie jest już tak pięknie. Jednak muszę stwierdzić, że z tego, co napisałem jestem naprawdę zadowolony, szczególnie z tych dłuższych tekstów.</p>
<p>Za najważniejsze w tym roku uznaję to, że poznałem całe mnóstwo wspaniałych ludzi, którzy ciągną mnie przez ten wir społeczności sieciowej. Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, których przez ten rok spotkałem w sieci i nie tylko, wszystkim, którzy obserwują mnie na blipie, a także tym, których ja obserwuję, Michałowi Lisickiemu, którego spotkałem na Yulbiz Warszawa w sierpniu, Witoldowi Skaczkiewiczowi, za którym co prawda nie przepadam, ale uświadomił mi wiele ważnych rzeczy, oraz wielu innym. Szczególne podziękowania kieruję do Radka. Dziękuję.</p>
<p>Rozpoczyna się kolejny rok, co przyniesie nie wiem, mam nadzieję, że będzie co najmniej taki, jaki był ten, który mija.</p>
<p>A i za rok matura...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nie tylko o naszej-klasie]]></title>
<link>http://bezrak.wordpress.com/2008/01/23/nie-tylko-o-naszej-klasie/</link>
<pubDate>Wed, 23 Jan 2008 21:46:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>rybomar</dc:creator>
<guid>http://bezrak.wordpress.com/2008/01/23/nie-tylko-o-naszej-klasie/</guid>
<description><![CDATA[Miałem nie pisać nic na temat naszej-klasy, ale pomyślałem sobie, że skoro od dłuższego czasu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem nie pisać nic na temat naszej-klasy, ale pomyślałem sobie, że skoro od dłuższego czasu wśród znajomych i otoczenia szkolnego obserwuję jak przeciętni użytkownicy Internetu z niego korzystają, to czemu nie zainteresować się tym, jak tego medium używają ludzie z pokolenia moich rodziców.</p>
<p>I można na tym polu zauważyć  pewne prawidłowości, aczkolwiek nie ma ich za wiele.</p>
<p>Po pierwsze serwisy społecznościowe nie są do końca czymś, co tak naprawdę kręci ludzi w tym wieku, a przynajmniej nie w takiej formie, jaką oferuje dzisiejszy Internet. Są one raczej sposobem (lub pretekstem) do poprawy wymiany informacji w życiu realnym, służą tylko do odnalezienia czegoś, a nie do tworzenia drugiej rzeczywistości. Całkiem przeciwnie do ludzi młodych, których kręci kreowanie czegoś nowego, co z jednej strony odzwierciedla ich prawdziwe życie, a z drugiej reprezentuje ich (niedoskonałą) wyobraźnię, chęć wylansowania się.</p>
<p>Po drugie, trudno jest wprowadzić coś, co może zainteresować ludzi na większą skalę i w starszym wieku. Ale jeżeli już się to uda, to  efekty są naprawdę ogromne. Przykładem może być tutaj mój tata, który Internetu używa chętnie, ale mało. Od czasu, kiedy usłyszał o naszej-klasie nie zaczął używać więcej, ale za to robi to całkiem inaczej - świat wirtualny zaczął zmieniać życie codzienne. To, jak teraz korzysta z Internetu coraz bardziej przypomina młodego człowieka. Trudno mi określać czy to dobrze, czy źle, czas pokaże. A jeśli ten trend zauważą i wykorzystają twórcy innych serwisów to mogą czerpać z tego naprawdę spore korzyści.</p>
<p>Jeśli zatem powstaną jakieś nowe serwisy skierowane do tej grupy wiekowej, to należy jednak bardziej skoncentrować się na sposobie umieszczania informacji na stronie i nawigacji po niej (niestety, ale ludzie w różnym wieku myślą różnie i nie zawsze coś oczywistego dla piętnastolatka jest czymś oczywistym dla pięćdziesięciolatka). Również należy zachęcić w jakiś sposób do publikacji pewnych treści - zauważyłem, że znajomi moich rodziców nie mają zwyczaju dołączania do swojego profilu zdjęć, za to bez większego problemu wypisują informacje o sobie, typu gdzie pracują, ile mają dzieci, itp.</p>
<p>Tak więc społeczeństwo się zmienia, nie da się tego zatrzymać, ani nawet jakoś bardziej świadomie uformować, co nie znaczy że mamy tylko siedzieć i przyglądać się tym wszystkim zjawiskom. Nawet jeżeli niewiele to da, trzeba jednak próbować pomagać formować się masom, które często wpadają w jakiś wir i do końca nie wiedzą co się z nimi dzieje. Należy przynajmniej pokazywać im, jak inaczej, ciekawiej, czasem też trudniej używać pewnych narzędzi, co uczyni ich bardziej świadomymi użytkownikami, a dzięki temu może poprawi świat wokół nas (user generated content).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[A gdyby tak wyłączyć komputer?]]></title>
<link>http://bezrak.wordpress.com/2007/12/15/a-gdyby-tak-wylaczyc-komputer/</link>
<pubDate>Sat, 15 Dec 2007 08:42:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>rybomar</dc:creator>
<guid>http://bezrak.wordpress.com/2007/12/15/a-gdyby-tak-wylaczyc-komputer/</guid>
<description><![CDATA[Od jakiegoś czasu próbowałem coś zmienić w swoim korzystaniu z komputera. Chciałem jakoś ogra]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu próbowałem coś zmienić w swoim korzystaniu z komputera. Chciałem jakoś ograniczyć czas spędzany w<a href="http://bezrak.wordpress.com/2007/12/15/a-gdyby-tak-wylaczyc-komputer/komp/" rel="attachment wp-att-28"><img src="http://bezrak.wordpress.com/files/2007/12/komputer1.thumbnail.jpg" alt="komp" align="right" /></a> sieci, a przynajmniej nieco zlikwidować momenty marnotrawcze. Ale niestety, nic z tego nie wychodziło - kiedy włączałem komputer dostawałem dziesiątki linków, wybierałem jak zawsze kilkanaście ciekawszych, z nich wypływały kolejne i na surfowaniu spędzałem grube godziny.</p>
<p>Jakiś czas temu Klisiu napisał na swoim blogu <a href="http://klisiu.com/minusy-korzystania-z-komputera/" target="_blank">post</a> z życia wzięty, w którym opisał swoje problemy (w dużej mierze fizyczne) powstałe podczas zbyt długiego przesiadywania przed komputerem. Trochę się zastanowiłem, ale nic z tego nie wyniknęło.</p>
<p>Z propozycją wyszła do mnie mama :) Niewiedząc nic o moich rozmyślaniach zapytała czy byłbym w stanie wytrzymać tydzień bez komputera. Zgodziłem się i prawie wytrzymałem. Prawie, bo każdego dnia choćby na chwilę włączałem komputer, zawsze było coś ważnego do zrobienia, co stało ponad postanowieniem, np. zrobienie zaproszeń dla taty na jakieś zebranie, wtedy była okazja by sprawdzić pocztę i szybko przeczytać krótkie wiadomości.</p>
<p>Muszę przyznać, że pierwsze dni były trudne, kompletnie nie wiedziałem jak zorganizować sobie czas (co nie znaczy, że sie nudziłem, wręcz przeciwnie), miałem tyle zaległości  w "realu", że nie potrafiłem wybrać, co mam zrobić. Wziąłem się za naukę i czytanie książek, problem w tym, że cały czas usypiałem przy tym. I tu pojawia się pewna prawidłowość - chęć snu była czymś całkiem poprawnym, dzięki tym kilku dniom czuję się wypoczęty i jakby weselszy :) Poza tym czuję, że uporządkowałem sobie pewne sprawy w życiu.</p>
<p>Takie wyrzeczenie jest czymś trudnym, ale korzyści jakie ze sobą niesie są naprawdę wielkie! Szczerze zachęcam innych do podobnych postanowień, żeby choćby na dzień wyłączyć komputer od prądu. Warto!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O Windowsie i innych systemach]]></title>
<link>http://bezrak.wordpress.com/2007/11/23/o-windowsie-i-innych-systemach/</link>
<pubDate>Fri, 23 Nov 2007 14:42:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>rybomar</dc:creator>
<guid>http://bezrak.wordpress.com/2007/11/23/o-windowsie-i-innych-systemach/</guid>
<description><![CDATA[Dziś w szkole, siedząc na lekcji informatyki (technologii informacji) jakiejś klasy humanistyczne]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś w szkole, siedząc na lekcji informatyki (technologii informacji) jakiejś klasy humanistycznej byłem świadkiem jak nauczycielka zapowiada kartkówkę z "Windowsów i różnic między  nimi". Trochę mnie to zaintrygowało. Bo dlaczego młodzież ma uczyć się akurat o Windowsie? Nie może być kartkówki porównującej różne rodzaje systemów, a nie ten sam? Rozumiem, że produkt Microsoftu jest standardem na naszych dyskach, ale to tak jakby w szkołach uczono tylko polskiego jako języka, tylko dlatego, że wszyscy go znają.</p>
<p>Z ciekawości zapytałem nauczycielki, dlaczego w naszej szkole nie ma innych systemów operacyjnych, których znajomość również może się w życiu przydać (ba! może być bardzo pomocna). Dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy.</p>
<p>Według pani profesor Windowsy są używane przez niemal wszystkie firmy, a szczególnie te największe, wyjątkiem są tylko specjalistyczne programy dla niektórych branży (gównoprawda chciałem rzecz, ale się powstrzymałem), miałem poszukać w sieci statystyk na ten temat, ale nie miałem czasu na lekcji. To jednak sprawa tylko i wyłącznie wiedzy nauczyciela.</p>
<p>Zapytałem czy jest możliwość, aby w szkole (przynajmniej profil mat-fiz-inf) również uczono obsługi innych systemów. Jest nawet specjalna <a href="http://wiki.jakilinux.org/edukacja/" target="_blank">akcja</a> dotycząca popularyzacji rozwiązań open source, w której kiedyś chciałem wziąć udział. Okazało się, że komputery do mojej szkoły zostały "zasponsorowane" przez Unię Europejską i wyposażono je w oprogramowanie Microsoftu z zastrzeżeniem, że na dyskach nie wolno instalować żadnych programów. Swoją drogą, ciekawe jak się to ma do ogromnych kar przeciw spółki z Redmond, które mają na celu przeciwdziałanie praktykom monopolowym. A może wszystko zostało uregulowane poprzez przekazanie oprogramowania do Brukseli, a tam postanowili to jakoś rozdysponować? ;)</p>
<p>Ciekawi mnie, jak sprawa będzie wyglądać za kilka lat, czy z tych uczniów, którzy teraz muszę uczyć się różnic pomiędzy wersjami Windowsa kiedyś wyrosną ludzie, którzy będą potrafili korzystać (choćby w pracy) z Linuksa lub innego mniej znanego systemu. Szkoda, że np. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie wpadnie na pomysł, aby nauczać o wolnym oprogramowaniu. Bo niestety, z tych młodych, niedouczonych mogą wyrosnąć ludzie, którzy wybiorą np. Windowsa, ale nie będzie to świadomy wybór, a raczej przyzwyczajenie, pomijając fakt, że będzie to piracka kopia, bo na oryginał nie będzie ich stać (skąd mogą wiedzieć, że są rzeczy darmowe).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wróciłem]]></title>
<link>http://bezrak.wordpress.com/2007/10/20/21/</link>
<pubDate>Sat, 20 Oct 2007 20:12:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>rybomar</dc:creator>
<guid>http://bezrak.wordpress.com/2007/10/20/21/</guid>
<description><![CDATA[Od dawna nic nie pisałem. Minął wrzesień, pół października, a ja prawie już zapomniałem że]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Od dawna nic nie pisałem. Minął wrzesień, pół października, a ja prawie już zapomniałem że mam bloga.</p>
<p>Na początku sądziłem, że gdy nadejdzie rok szkolny to wezmę się do roboty i będę pisał co najmniej raz w tygodniu, tak się niestety nie stało. Później zostałem namówiony do napisania czegoś do końca września i wywiązałem się z tego, ale z problemami - wpisu dokonałem na komputerze kolegi, który wtedy naprawiałem, a później zapomniałem go skopiować, plik został usunięty. Napisałem o przeciętnych użytkownikach Internetu, których obserwuję niemal codziennie dookoła mnie. W poprzednim tygodniu znów dostałem chęci na aktywne uczestniczenie w blogosferze, zacząłem systematycznie czytać subskrybowane przeze mnie blogi, komentować, ale ponownie wydarzyło się coś, co te chęci mi odjęło. Netvibes - mój czytnik kanałów RSS zepsuł się, straciłem 90% źródeł informacji, najprawdopodobniej winą była awaria serwera, na którym znajduje się mój profil. Na szczęście po 2-3 dniach wszystko wróciło do normy. W moim życiu "prywatnym" kilka dni temu  skończył się sezon zrywania owoców w sadzie, co doda mi kilka godzin więcej czasu wolnego w ciągu tygodnia.  I znów wróciła mi wena na blogowanie. Zobaczymy co z tego wyniknie.</p>
<p>I zapomniałbym dodać, że co nieco zmieniłem na blogu, dodałem tagi i kategorie do poprzednich wpisów, wkleiłem widgety, które pomogą niezorientowanemu dowiedzieć się co na tej stronie się znajduje, skromnie napisałem kim jestem i kombinowałem trochę ze skórką, ale nie podjąłem decyzji o jej zmianie. Jeszcze wszystko przede mną, o ile będę miał czas na pisanie. A tak w ogóle to ktoś to jeszcze czyta?</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
