<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>nothing-hill &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/nothing-hill/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "nothing-hill"</description>
	<pubDate>Sun, 07 Sep 2008 07:14:13 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[<em>Londres per a barcelonins</em> y más]]></title>
<link>http://madeinlondon.wordpress.com/?p=13</link>
<pubDate>Mon, 16 Jun 2008 09:21:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>boarderland</dc:creator>
<guid>http://madeinlondon.wordpress.com/?p=13</guid>
<description><![CDATA[
Me apetece acualizar el blog aunque aun no me fui&#8230; acabo de comprar el ejemplar de esta seman]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><img src="http://madeinlondon.files.wordpress.com/2008/06/portada.jpg" alt="" /></p>
<p style="text-align:left;">Me apetece acualizar el blog aunque aun no me fui... acabo de comprar el ejemplar de esta semana de TimeOut Barcelona porque incluia un articulo sobre las mejores propuestas a ver en Londres y precios y todo (que es lo que se suele echar en falta en la mayoría de guias). Lo he ojeado por encima y esta interesante, caro, pero interesante (y no tan caro como me esperaba). Luego lo leeré entero. Si a alguien le interesa cuesta 1'95 €, he mirado si hay ni que sea un fragmento en la web de la revista pero no hubo suerte.</p>
<p style="text-align:left;">Aprovecho para comentaros que estoy planteando con mi hermana una posible escapada a la capital londinense para finales de agosto (el carnaval del barrio de Nothing Hill). Ya contare que tal va si prospera el plan.</p>
<p style="text-align:left;">Para acabar, un videoclip rodado en Londres, el single de presentación de Sin Rumbo, <a href="http://es.youtube.com/watch?v=D4MYbbxX33Y" target="_blank">Morir con Flequillo</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[MOVED]]></title>
<link>http://douguk.wordpress.com/?p=57</link>
<pubDate>Sat, 24 May 2008 20:36:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>Đouglas  シ</dc:creator>
<guid>http://douguk.wordpress.com/?p=57</guid>
<description><![CDATA[ Londres
Depois de duas semanas hospedado na casa do Angelo, chegou o momento de me mudar pra casa ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.terra.com.br/esportes/pequim2008/img/reinounido.gif" alt="" width="25" height="16" align="top" /> <em>Londres</em></p>
<p>Depois de duas semanas hospedado na casa do Angelo, chegou o momento de me mudar pra casa da Irene. O Angelo mora em Merton Park, a Irene em Southfields... Distante um do outro uns 25 minutos de busão. E um pouco mais longe da escola, mas melhores linhas de ônibus perto.<br />
Acordei cedo pra chegar cedo na Irene pq a tarde iriamos sair por Londres. O Angelo tbm ia sair e acabou me oferecendo uma carona até Wimbledon... Super mão a roda! Eu de mochila pesada e uma bagagem q eu tenho q tirar foto dela pra vcs verem o tamanho... e iria pegar dois busão! Com a carona peguei um só... super tranquilo.<br />
Cheguei na Irene e ela estava fazendo as unhas, afinal iriamos numa Trip Day no dia seguinte e ela qria estar ns trinques hehehehe<br />
Saimos de casa e fomos a Bayswater, o bairro brasileiro de Londres... Ele é tão famoso que é cheio de turistas e de lojinhas de suvenirs... e o q tem de legal lá? NADA! uhauhahuaauha A não ser as lojinhas com produtos brasileiros e lojas e mais lojas... nada de interessante a um turista comum... Cheio de gente!<br />
De lá passamos em Nothing Hill, na frente da Seicho-No-Ie daqui... e seguimos rumo a Feira de PortoBello. Qdo chegamos eles já estavam quase acabando de desmontar a bendita feira.... mas deu pra tirar algumas fotos... Aqui tudo fecha cedo, que saco! =/</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Niespełnione marzenia]]></title>
<link>http://monikaczaplicka.wordpress.com/?p=82</link>
<pubDate>Tue, 13 May 2008 19:25:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>trendexpert</dc:creator>
<guid>http://monikaczaplicka.wordpress.com/?p=82</guid>
<description><![CDATA[
Roxie była miejską dziewczyną, mieszkającą na przedmieściach Chicago w latach 60. Jej marzeni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>[gallery]<br />
Roxie była miejską dziewczyną, mieszkającą na przedmieściach Chicago w latach 60. Jej marzeniem było zostać gwiazdą estrady. Miała głos, umiała nieźle tańczyć, ale brakowało jej odrobiny szczęścia. I tu zaczyna się łańcuch jej nieszczęść.<br />
Spotyka na swej drodze Freda- sprzedawcę mebli, który z powodu jej seksownego wyglądu, dał jej 10 % upustu i obiecał pomóc w osiągnięciu kariery. Roxi po prostu zazdrościła wielkiej gwieździe- Velmie. Po kilku udanych zbliżeniach przyszłego producenta i gwiazdki okazało się, że niestety, jak na ironię, Fred nie ma żadnych koneksji, a jedyne, na czym mu zależało, to po prostu poderwanie Roxie. Powiedział jej, że odchodzi.<br />
Na te słowa, pobita dziewczyna, chwyciła za broń i zastrzeliła drania! Wmówiła swojemu mężowi, że to był włamywacz i oczekiwali wspólnie na policję. Gdy jednak mąż- Amos- dowiedział się, kim był zabity, wyjawił całą prawdę. Biedna Roxie wylądowała w więzieniu dla morderczyń.<br />
Tam, niespodziewanie, spotyka Velmę, która nakryła swojego męża z siostrą w łóżku (po czym ich oboje zabiła)! Roxie próbuje nawiązać przyjazne stosunki z gwiazdą estrady (duety były modne w owych czasach), ale kończy się to fiaskiem. Poznaje tam też kilka innych morderczyń (ale to tekst na zupełnie inny artykuł).<br />
Cała sytuacja się zmienia w momencie, kiedy Roxie zatrudnia jako adwokata Billy’iego. Był on najsławniejszym prawnikiem tamtych czasów, który jeszcze nigdy (sic!) nie przegrał żadnej sprawy. Za jedyne 5000$ Roxie miała najlepszą przepustkę do wolności.</p>
<p>Aby przekonać ławę przysięgłych, należało lekko podkolorować życie morderczyni. Billy słownie ukatrupił jej rodziców, odmłodził ją, sprawił, że wylądowała w klasztorze zakonnym oraz że jej miłość życia- Amos, był jej wybawieniem z jazzu i whisky. Tak naprawdę była to tylko historyjka dla dziennikarzy na konferencji prasowej, ale przypadła im do gustu. Głównym kłamstwem ratującym życie było to, że to Roxie chciała odejść i że oboje chwycili za broń. W końcu ona była niewinna- chciała się tylko bronić!<br />
Zaczyna się rywalizacja między Roxie i Velmą, które obie mają tego samego adwokata. Podkradają sobie pomysły na salę sądową (omdlenie, płacz itp.), Roxie nawet posuwa się do tego, iż okłamuje wszystkich, że jest w ciąży!!!<br />
Rywalizacja przebiegała spokojnie. Roxie wygrywała wszędzie. Zaczęła się mania na wszystko, co z nią związane. Role się odwróciły. Tym razem Velma próbowała uzyskać poparcie Roxie. Chciała zaprosić ją do współpracy... odpowiedź brzmiała: NIE!<br />
Jednak po wszystkich perturbacjach i kłamstwach, Roxie zostaje uniewinniona (zresztą na ironię, dzięki pomocy Velmy, która przez to też zostaje uwolniona). Całe Chicago żyje gwiazdą, morderczynią i seksowną laską, ale tylko do momentu, kiedy sprawa sądowa nie ulega zakończeniu. „Dzisiejsze gazety wyścielą jutrzejsze kubły na śmieci” (znamienny cytat z filmu „Nothing Hill”)...<br />
Roxie, na własną rękę szuka pracy jako śpiewaczka w klubach i barach, ale los się znów od niej odwrócił. Nie potrafi nigdzie się zaaklimatyzować. Aż do momentu, kiedy spotyka Velmę. Tworzą duet.<br />
„Przed państwem nie jedna, ale dwie morderczyni z Chicago, znane gwiazdy i świetne tancerki - Roxie Hart i Velma Kelly!” Cały film kończy się wspaniałym tańcem i fajną piosenką głównych bohaterek- Renee Zellweger i Catherien Zeta- Jones (jako Billy- Richard Gere).<br />
Uważam, że naprawdę warto się wybrać do kina na film „Chicago” (bądź, co bądź, 13 nominacji do Oskara, 3 Złote Globy oraz nagrody przyznawane przez stowarzyszenie aktorów i reżyserów).<br />
Sex, przemoc, kasa, sąd, Chicago... no i ten cały jazz...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[El Jardín]]></title>
<link>http://fabunauta.wordpress.com/2008/02/11/el-jardin/</link>
<pubDate>Mon, 11 Feb 2008 20:40:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Facundo M.</dc:creator>
<guid>http://fabunauta.wordpress.com/2008/02/11/el-jardin/</guid>
<description><![CDATA[Para June, que amaba este jardín&#8230; de Joseph, que siempre se sentó a su lado.
- Frase en la s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Para June, que amaba este jardín... de Joseph, que siempre se sentó a su lado.</p></blockquote>
<p>- Frase en la silla de madera en el jardín en la película Nothing Hill.</p>
<p><a class="performancingtags" rel="tag" href="http://technorati.com/tag/silla"></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Harrods, Nothing Hill, Portobelo Market, Comida Russa]]></title>
<link>http://kalielunaeuropa.wordpress.com/2007/12/22/harrods-nothing-hill-portobelo-market-comida-russa/</link>
<pubDate>Sat, 22 Dec 2007 23:17:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kali Kalache</dc:creator>
<guid>http://kalielunaeuropa.wordpress.com/2007/12/22/harrods-nothing-hill-portobelo-market-comida-russa/</guid>
<description><![CDATA[Hoje foi um dia atípico na nossa viagem, pois fomos as compras (hahahahahaha) e terminamos o dia co]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Hoje foi um dia atípico na nossa viagem, pois fomos as <strong>compras</strong> (hahahahahaha) e terminamos o dia com um jantar delicioso!!!</p>
<p>Visitamos a <strong>Harrods</strong>, <strong>Portobelo Market, Emporio Armani</strong>.... pena que não ganhamos na loteria!</p>
<p>Hoje só vai uma foto nossa na Harrods! (Pra vó!!)</p>
<p><a href="http://kalielunaeuropa.wordpress.com/files/2007/12/kali-e-lu-londres-411.jpg" title="kali-e-lu-londres-411.jpg"><img width="2226" src="http://kalielunaeuropa.wordpress.com/files/2007/12/kali-e-lu-londres-411.jpg" alt="kali-e-lu-londres-411.jpg" height="1673" style="width:424px;height:369px;" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
