<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>nieszczescie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/nieszczescie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "nieszczescie"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 22:03:03 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Wiersz o aborcji - co mogłoby mówić o aborcji dziecko w łonie matki gdyby tylko mogło?]]></title>
<link>http://whitedervish.wordpress.com/?p=499</link>
<pubDate>Fri, 19 Sep 2008 13:27:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>WhiteDervish</dc:creator>
<guid>http://whitedervish.pl.wordpress.com/2008/09/19/wiersz-o-aborcji-co-mogloby-mowic-o-aborcji-dziecko-w-lonie-matki-gdyby-tylko-moglo/</guid>
<description><![CDATA[
Mamusiu!
Coś się stało, Ja żyję,
Ja naprawdę żyję.
Dar życia otrzymałam,
i braciszka moje]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>
Mamusiu!<br />
Coś się stało, Ja żyję,<br />
Ja naprawdę żyję.<br />
Dar życia otrzymałam,<br />
i braciszka mojego z boku poznałam.<br />
On też prawdziwie się raduje<br />
I świata ze mną oczekuje.<br />
Dzięki Ci Mamusiu!<br />
I kochany Tatusiu!<br />
Braciszku! Patrz, coś się stało,<br />
Jakieś światło się tu dostało,<br />
Jakieś narzędzie błyszczące…<br />
Ała! Jakie kłujące!<br />
Braciszku co oni Ci robią?<br />
Dlaczego dziurę w brzuszku Ci skrobią?<br />
Mamusiu! Braciszka rozrywają!<br />
Rączki mu powyrywają! Właśnie wykłuli mu oczko<br />
I serduszko rozdarli głęboko.<br />
Jestem krwią braciszka umazana<br />
Mamusiu moja Kochana!<br />
Już nie ma Nas dwoje - zostałam sama!<br />
Sama jak kłoda na morze rzucana<br />
Jak Ja się Mamusiu boję!<br />
Pocę się w kolorze krwi.<br />
Mamusiu! Nie pozwól umrzeć i mnie!</p>
<p>MAMUSIU!<br />
Ten potwór paluszki mi obcina,<br />
Już jest kaleką Twoja dziecina!<br />
Mamusiu! Co Ja takiego zrobiłam?<br />
Ja tylko życiem się cieszyłam!<br />
<!--more--><br />
Mamusiu!<br />
Ja jestem miłością Boga dla ciebie,<br />
On naprawdę chce mieć nas w niebie?<br />
Jego miłość nigdy sie nie kończy,<br />
Nawet po śmierci się sączy<br />
Ratunku mamo!<br />
On urwał mi już kolanko!<br />
Tatusiu! Ja będę Twoim Skarbeczkiem,<br />
Będę Twoim małym Aniołeczkiem, ale pomóż mi,<br />
Niech nie wyrywa mi drugiej rączki!</p>
<p>Mamusiu! Tatusiu!<br />
Ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy.<br />
Kochani! Ja mogę żyć w nędzy,<br />
Ale nie pozwólcie, aby mnie zamordowali<br />
I życie mi odebrali!<br />
Mamusiu, Ja jestem jeszcze mała,<br />
Ja będę zawsze Cię Kochała!<br />
W Twojej starości będę Promyczkiem słońca,<br />
Będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich końca.<br />
Mamusiu! Jakiś błyszczący nóż gardło podrzyna mi już.<br />
Nawet nie wiem jak Wy wyglądacie<br />
I dlaczego mnie nie kochacie?</p>
<p>Mamusiu!<br />
Czy Ja umieram dlatego, że Tatuś Cię dręczy?<br />
Że Cię nie Kocha i męczy?<br />
Ja Ciebie tysiąc razy mocniej będę Kochała!<br />
Ja - Twoja córunia mała!<br />
Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała.<br />
Ja będę się z Tobą bawiła i śmiała.<br />
Nie pozwól, żebym została zamordowana!<br />
Mamusiu moja Kochana!<br />
On teraz szczypcami oczy mi rozdusi.<br />
Nie będę widziała Mojej Mamusi!<br />
A Ty Mnie Mamusiu będziesz widziała.<br />
Nie pozwól, żebym została zmasakrowana!<br />
Spójrz do śmietnika, tam będę leżała!<br />
Na dnie śmietnika pogrzebana</p>
<p>Mamusiu! Tatusiu!<br />
Dlaczego życie Mi daliście?<br />
I tak okrutnie je odebraliście?<br />
Mamusiu patrz!<br />
Twoją córunię w krematorium spalili,<br />
Ale duszy Jej nie zabili.<br />
Ja w Twoim umyśle będę żyła,<br />
Będę po nocach Ci się śniła!<br />
I będę po nocach do Ciebie wołała.<br />
Ja - Twoja córunia mała.<br />
Mamusiu! Dlaczego zatykasz uszy?<br />
Przecież nikt Cię nie ogłuszy.<br />
To przecież Ja, Twój Skarbek Kochany,<br />
Ten, co miał brzuszek rozrywany.</p>
<p>Mamusiu!<br />
Pamiętasz jak się bałam?<br />
Pamiętasz jak o pomoc do Ciebie wołałam?<br />
A pamiętasz Mamusiu oczy tego lekarza?<br />
Co śmiercią dzieci obdarza?<br />
Kto mu dał prawo, by zabił Twoją dziecinę?<br />
Twoją niewinną kruszynę, Mamo…<br />
Czy ta powolnej śmierci porcja<br />
Nazywa się aborcja?<br />
zapytaj rządzących o nazwiska<br />
poznaj tych ludzi z bliska<br />
sprawdź, czy oni też swoje dzieci zabijają<br />
czy tylko ciebie w pogardzie mają</p>
<p>Mamusiu!<br />
W naszym kraju mordercy chodzą na wolności,<br />
A niewinnym łamie się kości<br />
Ustawy ludobójcze podejmują<br />
I Tobą się wcale nie przejmują.<br />
Mamusiu, Moja Kochana!<br />
Dlaczego cierpisz i jesteś załamana?<br />
To przecież Ja - Twoja córunia kochana!<br />
Mamusiu Moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła…<br />
Na pewno byłabyś szczęśliwa<br />
Przyniosłabym Ci wiele radości<br />
I tuliła w wielkiej miłości<br />
Mamusiu! W Twoim sumieniu będę ciągle żyła<br />
I będę za Tobą bardzo tęskniła.<br />
Pamiętaj, że Twoja córeczka<br />
Najbardziej by Cię Kochała!
</p></blockquote>
<p>Niestety nie udało mi się znaleźć kto jest autorem tego wiersza.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nawrót zdrowia]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=2309</link>
<pubDate>Fri, 12 Sep 2008 02:35:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.pl.wordpress.com/2008/09/12/nawrot-zdrowia/</guid>
<description><![CDATA[Nawrót następuje powoli, ale towarzyszy mu lęk związany z tzw. powrotem do rzeczywistości. Nic ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nawrót następuje powoli, ale towarzyszy mu lęk związany z tzw. powrotem do rzeczywistości. Nic mnie już nie męczy fizycznie, więc znowu mogę dostrzegać całą jaskrawość tego brzydkiego świata. Afery polityczne, obyczajowe, dziennikarskie, a także prawdziwe zbrodnie, i w końcu to, co ze światem ostatnio wyprawiają naukowcy... Wiele do analizy, syntezy, i neutralizacji.</p>
<p>I jeszcze do duszy własnej trzeba zajrzeć, aby odkryć, co akurat teraz najbardziej przeraża, a co cieszy. Jeśli się tego nie zrobi,  wystąpią problemy z poczuciem własnego "ja", czy czymś podobnym, co właściwie jest trudne do zdefiniowania, a co niezbędne do uczucia szczęścia, czy nawet nieszczęścia, ale w każdym razie do utrzymania się w jednym kawałku.<br />
---<br />
<strong>"Jak Żwirek i Muchomorek nie wiedzieli, co się dzieje"</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/RSBMeXRr1mI'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/RSBMeXRr1mI&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nienawiść]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=681</link>
<pubDate>Sat, 31 May 2008 10:43:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.pl.wordpress.com/2008/05/31/nienawisc/</guid>
<description><![CDATA[Jeden z moich komentatorów zarzucił mi, iż nie kocham ludzi&#8230; Tak, pewnych ludzi nie tylko n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jeden z moich komentatorów zarzucił mi, iż nie kocham ludzi... Tak, pewnych ludzi nie tylko nie kocham, ale i z całego serca nienawidzę, i nikt mi nie odbierze prawa do tej nienawiści... To ludzie świadomie krzywdzący innych. Na takich trzeba zawsze mieć przygotowany nóż, zgodnie z powiedzeniem: "Zły człowiek ma nóż w kieszeni, dobry człowiek musi mieć dwa...". Zbyt wielu przerażających i odrażających ludzi widziałam, aby zachować w sobie jeszcze naiwność dziecka. A zło innych często jest maskowane. Tolerancją, dobrodusznością, i innymi bzdurami... Niektórym takie osoby mogą się wydawać wcieleniem cnót wszelakich, ale niewiedza jest przecież najgorszą ze zbrodni... Widziałam ludzi tak zniszczonych przez swoich braci Polaków, że nienawiść to często jedyne, co im pozostało. I nikt nie ma prawa  ich pouczać, że źle jest nienawidzieć...</p>
<p><strong>Led Zeppelin "Achilles Last Stand" (1976)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Rq-XVONVX7k'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Rq-XVONVX7k&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nawrócenie Britney na islam?]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/nawrocenie-britney-na-islam/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 14:19:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/nawrocenie-britney-na-islam/</guid>
<description><![CDATA[Złożyła papiery na początku tygodnia. Britney chce następnego paparazzi! Materiał filmowy obna]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Złożyła papiery na początku tygodnia. <b>Britney</b> chce następnego paparazzi! Materiał filmowy obnaża najbardziej intymne chwile z życia gwiazdy, ukazując byłą księżniczkę pop jako zagubioną i samotną kobietę. Nie jestem jednym z tych obcych ludzi, którzy dla zysku twierdzą, że są bliskim przyjaciółmi rodziny <b>Spearsów</b>. Ona całkowicie mu ufała.<br />
Zalecamy wyprowadzkę i role w ambitnych produkcjach bez przemocy. <b>Britney</b> rzuciła reportera, gdy odkryła, że chciał sprzedać jej zdjęcia za okrągłe 10 milionów dolarów. Mam nadzieję, że już wkrótce wrócę do <b>Los Angeles</b> i będę w kontakcie z panną <b>Spears</b>. Nie jestem bez serca… nie mógłbym tego zrobić <b>Britney</b>, nie teraz. Paparazzi zobaczyli wniosek o sądowy zakaz zbliżania się do wokalistki.<br />
Przypomnijmy: piosenkarka przeżyła niedawno poważne załamanie nerwowe. Jeden z uczestników libacji wyznaje. Na koniec <b>William</b> stwierdza, że wszyscy, którzy myślą, że jego bratanica sięgnęła dna, bardzo się mylą. Nie wiem. Romans <b>Britney Spears</b> i paparazzi <b>Adnana Ghaliba</b> jest skończony.<br />
Podobno najbliższy przyjaciel <b>Britney</b>, <b>Sam Lutfi</b>, pokazał kopię dokumentów dwóm dziennikarzom. Zeszłej nocy miał miejsce kolejny dramatyczny incydent z udziałem <b>Britney Spears</b>.<br />
Nie jestem jednym z tych obcych ludzi, którzy dla zysku twierdzą, że są bliskim przyjaciółmi rodziny <b>Spearsów</b>. Jednak zamiast poddać się leczeniu, <b>Britney</b> organizuje szalone imprezy.<br />
Każde jej nieszczęście będzie dla niego czystym zyskiem. Ujawnione przez prasę przecieki potwierdzają wydarzenia sprzed miesiąca, kiedy <b>Britney</b> spotkała się z członkami zespołu w legendarnym klubie </b>The Stone Pony</b>. <b>Adnan</b> nie zdołał jednak dostać się do środka, gdyż <b>Sam</b> kazał ochroniarzom go zatrzymać.<br />
Szybko doszedł do wniosku, że najlepiej będzie, jak przekona do siebie opinię publiczną. Nowy facet <b>Britney Spears</b> - fotograf <b>Adnan Ghalib</b>, który dorabia sobie testując pompki do penisa,  postanowił sprzedać kolejne szczegóły z prywatnego życia swojej <i>ukochanej</i>. Jednak <b>Timberlake</b> twierdzi, że nie decyduje się na ten krok z powodu... <b>Britney Spears</b>! <b>Britney</b> i <b>Adnan</b> zaczęli planować małżeństwo i jej nawrócenie na islam. To dzięki niemu reporterzy - jego kumple z agencji - zrobili im zdjęcia podczas kupowania testu ciążowego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jeszcze o Britney Spears]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/jeszcze-o-britney-spears/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 11:46:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/jeszcze-o-britney-spears/</guid>
<description><![CDATA[Jeśli to wszystko, sąd nie spełni jej prośby. Afera dotycząca rozwodu Adnana dopiero się zacz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli to wszystko, sąd nie spełni jej prośby. Afera dotycząca rozwodu <b>Adnana</b> dopiero się zaczęła, ale fotograf już serwuje mediom kolejny smakowity skandal. Za wideo, na którym zataczająca się piosenkarka ma problemy z założeniem bielizny, deklarujący dozgonną miłość fotograf chce 2 miliony dolarów. Patrzyłem jak <b>Brit</b> świetnie się bawi, próbując wszystkiego po kolei.<br />
Wyglądało to jak scena żywcem wyjęta ze <i>Szklanej pułapki</i>! <b>Britney</b> chce następnego paparazzi! Rok później <b>Spears</b> sięgnęła po marihuanę, a na swoich osiemnastych urodzinach wciągnęła pierwszą kreskę kokainy. Dziennikarz zamieścił krótkie oświadczenie na blogu swojej agencji.<br />
Jest o wiele wspanialsza, niż myślą ci, którzy podobno ją znają. Potem zapowiedziała, że nie zgodzi się na pospieszny rozwód, ani żadne warunki dyktowane przez <b>Britney</b>. Wzbudza zaufanie, prawda?<br />
Nie słucha rodziny, ani przyjaciół. <b>George</b>, życie to nie film. W najnowszym numerze czasopisma znajduje się raport poświęcony księżniczce pop i jej niekończącym się problemom. Nowy facet <b>Britney Spears</b> - fotograf <b>Adnan Ghalib</b>, który dorabia sobie testując pompki do penisa,  postanowił sprzedać kolejne szczegóły z prywatnego życia swojej <i>ukochanej</i>. Podobno nie widywano go u boku piosenkarki, ponieważ wyjechał z miasta. Co za ironia! <i>Brytyjka</i> pojawia się coraz częściej. Siedząc na podjeździe, załamana księżniczka pop na próżno wołała swojego chłopaka, ściskając ulubionego pieska i płacząc.<br />
Oczywiście że tego nie zrobiłem! Najlepszym tego przykładem jest <b>George Clooney</b>. Nadużywał jej zaufania, oszukiwał. Jednak zamiast poddać się leczeniu, <b>Britney</b> organizuje szalone imprezy. <b>Britney</b> bardzo dobrze się czuła w towarzystwie <b>Felipe</b>. <b>Britney</b> nie może założyć bielizny - wideo za 2 miliony dolarów. Piosenkarka zażądała, żeby <b>Adnan</b> postarał się o rozwód i to jak najszybciej.<br />
Każde jej nieszczęście będzie dla niego czystym zyskiem. <b>Justin</b> nie oświadczy się przez <b>Britney</b>?!<br />
W najnowszym wywiadzie fotoreporter szczerze wyznał. <b>Britney</b> chce żyć! <b>Justin</b> tłumaczy, że martwi się o kondycję psychiczną swojej byłej dziewczyny. Popatrzyła na nas wybałuszonymi oczami i zaczęła krzyczeć: <i>Co wy tu k… robicie? Wyp…stąd! Kto wam pozwolił jeść moje jedzenie i pić mój alkohol? Wywal ich stąd, <b>Sam</b>!</i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kim jest Britney Spears?]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/kim-jest-britney-spears/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 11:44:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/kim-jest-britney-spears/</guid>
<description><![CDATA[Britney i paparazzi znowu razem! Dziennikarz, któremu Adnan proponował sprzedaż filmu, z oburzeni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b>Britney</b> i paparazzi znowu razem! Dziennikarz, któremu <b>Adnan</b> proponował sprzedaż filmu, z oburzeniem opisuje całe zajście. Powiedział: <i>daj mi rozwód, jak najprędzej - <b>Britney</b> chce, żebym był wolny!</i>.<br />
Niektóre z nich były bardzo osobiste. <b>Adnan</b> sam zrobił jej mnóstwo zdjęć.<br />
Powtarzamy, nie dajcie się nabrać na tę <i>miłość</i>, każde nieszczęście <b>Spears</b> będzie dla <b>Adnana</b> czystym zyskiem. <b>Britney</b> zakłada własną wytwórnię płytową! To by było straszne, w jej obecnej sytuacji coś takiego nie może się wydarzyć. To, co widać na okładce to ciało znacznie młodszej dziewczyny, która na pewno nie ma za sobą dwóch ciąż. Gwiazda wyraźnie się nie kontrolowała. To już nie jest zabawne, czy nawet szokujące, to coś przerażającego.<br />
W najnowszym wywiadzie fotoreporter szczerze wyznał. Nie.<br />
Teraz <b>Clooney</b> upiera się przy swojej decyzji o przeprowadzce; twierdzi, że tłumy fotoreporterów i dziennikarzy stały się nie do zniesienia. Złożyła papiery na początku tygodnia. Rok później <b>Spears</b> sięgnęła po marihuanę, a na swoich osiemnastych urodzinach wciągnęła pierwszą kreskę kokainy.<br />
To dzięki niemu reporterzy - jego kumple z agencji - zrobili im zdjęcia podczas kupowania testu ciążowego. Nie wiadomo, dlaczego złożyła wniosek. Nie jestem szalona. Zgodnie z najświeższymi doniesieniami prasowymi, <b>Adnan</b> żąda astronomicznych sum za publikację sześciu kaset z prywatnej filmoteki <b>Britney Spears</b>. Paparazzi dostanie zakaz zbliżania się do <b>Britney</b>?!? Na stronie <b>Sex Health Review</b> można zapoznać się z profilem <b>Adnana</b>, w którym dziennikarz podaje się za producenta filmowego.<br />
Nie zapominajmy, że paparazzi jest tak naprawdę byłym prześladowcą <b>Britney</b>, który sprzedaje poufne informacje kolegom z branży i pokątnie handluje zdjęciami piosenkarki.<br />
Dużo o tym rozmawiali. Dużo o tym rozmawiali. Okazuje się jednak, że <b>Spears</b> ma zamiar całkowicie odebrać mu źródło zarobków - wokalistka wystąpiła o sądowy zakaz zbliżania się do niej. Okazuje się, że po prostu mieszkam kilkaset metrów od <b>Britney Spears</b>.<br />
Następnie troskliwy wujek dodaje. Każde jej nieszczęście będzie dla niego czystym zyskiem. Skłamałbym jednak, mówiąc, że nie planuję ożenić się z moją ukochaną. Stwierdził, że między nim i <b>Britney</b> wszystko było i jest w najlepszym porządku.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Britney Spears i jej problemy]]></title>
<link>http://dziewica.wordpress.com/2008/01/30/britney-spears-i-jej-problemy/</link>
<pubDate>Wed, 30 Jan 2008 11:43:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>Dziewica</dc:creator>
<guid>http://dziewica.pl.wordpress.com/2008/01/30/britney-spears-i-jej-problemy/</guid>
<description><![CDATA[Podobno nie widywano go u boku piosenkarki, ponieważ wyjechał z miasta. Przypomnijmy, że Kaplan t]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Podobno nie widywano go u boku piosenkarki, ponieważ wyjechał z miasta. Przypomnijmy, że <b>Kaplan</b> to adwokat, który reprezentował <b>Kevina Federline'a</b> w czasie rozwodu z <b>Britney</b> i podczas walki o prawo do opieki nad dziećmi. Naiwnie sądziliśmy, że fotoreporter wróci do koczowania na ulicach i nadal będzie uganiał się za białym <b>Mercedesem</b> piosenkarki. Dziennikarz zamieścił krótkie oświadczenie na blogu swojej agencji. Czytając wypowiedzi o upadłej księżniczce pop, dowiadujemy się, że już jako dziecko <b>Brit</b> była izolowana od rzeczywistości.<br />
Ich znajomość miała się zakończyć jeszcze tego samego wieczoru, ale tak się nie stało. <i>Britney straciła swoje dzieci, fanów, bieliznę i rozum</i> - głosi okładka. Ale <b>Adnan</b> bez przerwy ją zawodził.<br />
Dziennikarze coraz częściej pytają <b>Justina</b> o zaręczyny i ślub. Jeden z największych przystojniaków Hollywood postanowił się przeprowadzić, gdy zdał sobie sprawę, że za bliską sąsiadkę ma… <b>Britney Spears</b>! Ujawnione przez prasę przecieki potwierdzają wydarzenia sprzed miesiąca, kiedy <b>Britney</b> spotkała się z członkami zespołu w legendarnym klubie </b>The Stone Pony</b>. <b>Adnan</b> chce zarobić jak najwięcej na sprzedaży prywatnego życia <b>Britney</b>. <b>Britney</b> rzuciła paparazzi! Facet <b>Britney</b> testuje pompki do penisa!<br />
Powtarzamy, nie dajcie się nabrać na tę <i>miłość</i>, każde nieszczęście <b>Spears</b> będzie dla <b>Adnana</b> czystym zyskiem. Menadżer wokalistki twierdzi, że jedynie próbował wyrwać przyjaciółkę spod wpływu <b>Adnana</b>, który - jego zdaniem - doprowadzi ją do samobójstwa. Problemy psychiczne <b>Britney Spears</b> wskazują na to, że upadła księżniczka pop cierpi na rozszczepienie osobowości.<br />
Materiał filmowy obnaża najbardziej intymne chwile z życia gwiazdy, ukazując byłą księżniczkę pop jako zagubioną i samotną kobietę. Podobno nie widywano go u boku piosenkarki, ponieważ wyjechał z miasta. Strzegący głównie własnych interesów anioł stróż <b>Spears</b> udostępnił również najbardziej poruszający z filmów, na którym piosenkarka rozpaczliwie płacze i histerycznie powtarza w kółko. Jeśli chodzi o test ciążowy…</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Współczucie. Co roku 700tys dzieci umiera z głodu ...a Dekoral wciąż biały]]></title>
<link>http://mojstary.wordpress.com/2007/12/29/wspolczucie/</link>
<pubDate>Sat, 29 Dec 2007 11:35:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>mojstary</dc:creator>
<guid>http://mojstary.pl.wordpress.com/2007/12/29/wspolczucie/</guid>
<description><![CDATA[Powiedzcie mi właściwie jak to z tym wszystkim jest. Codziennie dowiaduję się o nowych tragediac]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Powiedzcie mi właściwie jak to z tym wszystkim jest. Codziennie dowiaduję się o nowych tragediach, katastrofach i odnoszę wrażenie że zaczyna mnie to naprawdę mało interesować - żeby nie powiedzieć - nudzi! Z każdym dniem zaczynam myśleć tylko o tym co zrobić żeby poprawić swoje własne życie, a coraz mniej myślę o ofiarach głodu, nędzy, wojen. Czy zaczynam sie robić gruboskórnym egoistą? A może byłem nim zawsze?<br />
Nie obchodzą mnie amerykańscy żołnierze ginący w Iraku, nie obchodzą mnie nawet polscy żołnierze ginący w Iraku, nie obchodzi mnie ani jedna ofiara Hitlera, Stalina, czy mojego dentysty. Nie pomogę dzieciom z domów dziecka, nie pomogę milionom afrykańskich murzyńskich dzieci, co umierają z głodu - nie obchodzą mnie.<!--more--></p>
<p>Zacząłem się zastanawiać co się kryje pod współczuciem, przecież jak każde uczucie czy szerzej nazywane stanem emocjonalnym  musiało się zmienić przez te kilka lat - nic nie jest już takie jak kiedyś. Trudno tu zarzucać węszenie interesu zwykłemu zjadaczowi chleba, ale tam gdzie dzieje się coś można, a raczej obowiązkiem jest zbicie kasy. Tak więc "Ginące kobiety i dzieci. Przemoc i gwałty są..." wodą na młyn dla gazet które czują obowiązek zorganizowania kolejnej akcji zbierania kasy dla tych biednych dzieci, a przecież w Polsce też są biedne dzieci - czy widok biednego, wychudłego murzynka wzbudza większe współczucie niż biednego, wychudłego dziecka polaka i ma większy priorytet? A no ma, białe dziecko nikogo nie dziwi a murzynek tym bardziej chudy, biedny i chory jest urozmaiceniem a nawet egzotyką dla białasa z środka Europy. Zapominając o tym, że najpierw Polska sama musi sobie pomóc, a później można myśleć o innych - wyślijmy najlepiej do Darfuru 3/4 pieniędzy przeznaczonych na budżet i sami umrzyjmy w nędzy i głodzie.</p>
<div align="center"><i><b>Współczucie jest krzyżem do którego przybity jest współczujący.</b></i></div>
<div align="center"><img src="http://mojstary.files.wordpress.com/2007/11/untitled1_1-copy.jpg" alt="bilbord" align="absbottom" height="300" width="340" /></div>
<div align="center"><font color="#ffffff">- </font></div>
<p>Tak więc gazety, szczególnie GW zbierają kasę na kolejne miski ryżu dla nich przedłużając ich agonię o kilka dni, ale te kilka groszy pozwoli białemu człowiekowi na określenie siebie jako tego który stara się pomóc nie dla samego pomagania ale dla poczucia się lepiej.</p>
<p>Na stronie "Polska dla Darfuru" przeczytałem o licznych akcjach na rzecz pomocy uchodźcom - dniem uchodźcy, jakąś bzdetną piosenką - na chuj ginącym ludziom piosenka? - i nieudolnymi próbami przekonania ONZ nie było nic - chwała im za te ostatnie.<br />
Pora zadać pytanie dlaczego nikt im jeszcze nie pomógł? Przecież amerykanie - potęga militarna i gospodarcza - pcha swoje dupska wszędzie gdzie się da zrobić rozpierdol i pokazać swoją potęgę. Z wejściem do IRAKU nie czekali zbyt długo - dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta, Irak siedzi na ogromnych, odkrytych złożach ropy i do tego był pretekst, że niby Saddam ma rakiety. Darfur chyba nie ma odkrytych złóż ropy a jeśli ma to pewnie nie występują na tych terenach które są objęte tym brutalnym(!) konfliktem. Uprzedzając fakty - wewnętrzny konflikt rozszerzy się na cały kraj, amerykanie wpadną tam z swoimi karabinami wytną wszystkich którzy zostali, zajmą sobie kraj i zaczną szukać ropy albo złóż czegoś-tam.<br />
Sprawa następna - gdzie jest ONZ? Który stawia sobie za cel zapewnienie pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego, rozwój współpracy między narodami oraz popieranie przestrzegania praw człowieka. W Darfurze ludzie przestali mieć już jakiekolwiek prawa, włączając prawo do życia - to jednak nie wystarcza na zmobilizowanie kilku tysięcy żołnierzy i wycięcie tych złych. Zrzucanie bomb w imię pokoju jest jak sex w imię dziewictwa, chociaż z 2 strony: mają tam wylądować i pogrozić palcem? Jak jeszcze ktoś nie wiem to właśnie takie zadanie mają misje pokojowe, gdzie jadą uzbrojone kontyngenty wojska i mają jedną zasadę - gaś ogień za pomocą ognia.<br />
TYCH ZŁYCH - sprawa następna - czyli tych którzy zabijają innych, chociaż są ludźmi. Mówicie tyle o współczuciu dla umierających ludzi, dla tych małych murzyniątek w środku zadupia, ale dzielicie ludzi na ludzi których będziecie opłakiwać i łączyć się w bólu z całym światem i ludzi których śmierć jest dla was ulgą - tak więc wniosek jest prosty - łatwiej jest zabić potwora(!) a niżeli człowieka, ale to przecież godzi w główny trzon definicji współczucia:<br />
<font color="#ffffff"> -</font></p>
<div align="center"><b><i>"stan emocjonalny, w którym jeden człowiek solidaryzuje się z inną osobą cierpiącą i wyraża głębokie ubolewanie okazywane komuś nieszczęśliwemu."</i></b></div>
<p><font color="#ffffff">-<br />
-</font><br />
<i>"z inną osobą"</i>, bez podziału - współczuć każdemu bez względu, zabijając zadają kolejne cierpienie - czyli podpinamy pod współczucie słowo "ograniczone"?<br />
Gdybajmy... a może ten człowiek miał rodzinę i dzieci, może był najemnikiem i to była jego jedyna praca jaką mógł dostać, może nie chciał jak pozostali siedzieć i czekać aż o nim napiszą w którymś dzienniku, może wiedział, że jak nie będzie zabijał to go zabiją, może nie chciał czekać, aż jakiś minister powie: "Ehee, można im pomóc", zabijanie ludzi nie należy do najprzyjemniejszych czynów na jakie stać człowieka i nie wierzę, że ktoś to robi bo chce, bo lubi.</p>
<p>Przestałem współczuć ludziom już dawno, przynajmniej tych których nie znam i o których słyszę w telewizji, oni mają własny świat, zabijają się i giną za jakieś idee albo ich brak, to trzeba poczuć i być tam, żeby zrozumieć jak to wygląda, jaka to sytuacja - żeby można było powiedzieć "Na prawdę mi ich szkoda" wiedząc, że Ci ludzie chcą tego, żeby im współczuć i żeby zrozumieć to kim są i co robią.<br />
Za to nie przestałem współczuć zwierzętom które są świadkami i uczestnikami tych wszystkich zdarzeń siłą rzeczy wywołanych przez człowieka - pana świata który nie potrafi panować nad światem. Ludzie zabijali się i ginęli od zawsze, ale zwierzęta giną z winy człowieka który nie dorósł do tego by było go stać na luksus zwany zwierzęciem udomowionym i nie powinien żyć obok zwierząt... Tak więc sama śmierć i widok śmierci człowieka nie rusza mnie tak jak widok martwego zwierzęcia które poniosło śmierć z ręki i powodu człowieka + budowy kolejnej obwodnicy.<br />
Przykład: Dolina Rospudy - ludzie pierdolą, że przez żabki i ptaszki nie można budować czy przez jakieś tam roślinki. No nie można za kilka lat będzie brakować wam i nie tylko wam kilku drzewek albo przez najbliższe kilkaset lat będziecie się starać odtworzyć DNA tych zwierząt i roślin które zginęły podczas tej budowy bo zginą w całości albo będą na skrajnym wymarciu bo chcieliście mieć bliżej do swojej rodziny na jakieś wsi głucho zabitej dechami i owiniętą żółta taśmą.</p>
<p>Niech mi ktoś jedno wytłumaczy. skąd sie bierze taka reakcja, ze jeśli ktoś działa na rzecz ochrony dzikiej przyrody, to mu wypomną, ze powinien coś zrobić dla schronisk dla zwierząt, bo bardziej pod nosem. Jak zrobi coś dla schronisk, to mu wypomną, ze powinien dla ludzi. Zrobi coś dla ludzi, to mu wypomną, ze powinien zrobić coś dla Polaków. Zrobi coś dla bezdomnych w Polsce, to usłyszy "a mnie to nikt nie pomoże".</p>
<p>Istnieje taka postawa w Polsce: "nie pomogę bo moje pieniądze przydadzą się kiedyś indziej na bardziej szczytny cel, dla bardziej potrzebujących, bliżej, dla ludzi, dla Polaków, dla białych, w moim wieku, w mojej sytuacji itd.", aż na końcu okazuje się że najlepiej wydać te pieniądze na siebie, bo jest się osobą wprost idealną dla własnej donacji. To się nazywa zdaje się "polactwo".</p>
<p>Bóg zapłać za takich ludzi którzy organizują akcje pokroju WOŚP - czegoś takiego też po części nie podzielam bo można o tym powiedzieć także "narodowa zrzuta" na coś czego rząd nie może kupić dla swoich obywateli, jak nie może to musimy kupić <b>sami</b>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czemu wybieramy bycie nieszczęśliwymi?]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/2007/12/12/czemu-wybieramy-bycie-nieszczesliwymi/</link>
<pubDate>Wed, 12 Dec 2007 00:57:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2007/12/12/czemu-wybieramy-bycie-nieszczesliwymi/</guid>
<description><![CDATA[
Smutek ma do &#8220;zaoferowania&#8221; pewne rzeczy, których radość nie może ci &#8220;dać]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2007/12/zen_afirmacja_kobieta6.jpg" alt="" /></p>
<p>Smutek ma do "zaoferowania" pewne rzeczy, których radość nie może ci "dać".<br />
Tak naprawdę szczęście wiele "odbiera". Zabiera to, co do tej pory miałeś, to, czym do tej pory byłeś - "niszczy" ciebie!</p>
<p><strong>Smutek karmi twoje ego, szczęście zaś to generalnie stan, w którym nie ma ego.</strong></p>
<p>Na tym polega problem, całe sedno problemu. Dlatego ludziom z trudem przychodzi bycie szczęśliwymi.<br />
Dlatego miliony ludzi na świecie wybrało życie pełne trosk.</p>
<p><strong><span style="text-decoration:underline;">Troski krystalizują twoje ego</span></strong>. W smutku - jesteś.<br />
W szczęściu cię nie ma.</p>
<p>W zmartwieniu dochodzi do krystalizacji, w szczęściu - do stopienia się.<br />
Jeśli to zrozumiesz, wszystko stanie się jasne.<br />
Zmartwienie sprawia, że jesteś wyjątkowy.<br />
Szczęście to coś uniwersalnego, nie ma w nim nic wyjątkowego. Drzewa są szczęśliwe. Szczęśliwe są zwierzęta i ptaki. Wszystko, co  istnieje, jest radosne - poza człowiekiem.</p>
<p>Będąc nieszczęśliwym, człowiek staje się wyjątkowy', nieprzeciętny.</p>
<p>Dzięki nieszczęściu przyciągasz zainteresowanie innych ludzi.</p>
<p>Gdy jesteś smutny, ludzie zwracają na ciebie uwagę, współczują ci, obdarzają miłością.<br />
Wszyscy zaczynają się o ciebie troszczyć. Kto chciałby krzywdzić nieszczęśliwą osobę? Kto zazdrości nieszczęśliwej osobie? Kto chciałby przeciwstawiać się nieszczęśliwej osobie? Byłoby to okrucieństwem.<br />
O osobę nieszczęśliwą się dba, kocha się ją, zwraca się na nią uwagę. Smutek to dobra inwestycja.</p>
<p>Jeśli żona się nie martwi, mąż najpewniej o niej zapomni. Jeśli jest zmartwiona, lituje się nad nią i troszczy o nią. Jeśli mąż jest smutny, cała rodzina, żona, dzieci są naokoło i martwią się o niego; to da¬je pocieszenie. Człowiek czuje, że nie jest sam, ma rodzinę, przyjaciół.<br />
Gdy jesteś chory, gdy masz depresję, gdy jesteś zmartwiony, przyjaciele przychodzą do ciebie, pocieszają. Gdy jesteś szczęśliwy, ci sami przyjaciele zaczynają ci zazdrościć.<br />
Kiedy będziesz naprawdę zadowolony, zauważysz, że cały świat się od ciebie odwraca.</p>
<p><strong>Nikt nie lubi ludzi szczęśliwych, ponieważ ranią oni ego innych ludzi</strong>: <span style="text-decoration:underline;">„Ty jesteś szczęśliwy, a my ciągle brniemy w mroku, w nieszczęściu, w piekle. Jak śmiesz być zadowolony, kiedy my wszyscy tak bardzo cierpimy?!"</span></p>
<p>Dlatego też świat składa się z ludzi smutnych, a nikt nie jest na tyle odważny, by wystąpić przeciw całemu światu; to zbyt niebezpieczne, zbyt ryzykowne. Lepiej trzymać się zmartwienia.<br />
<span style="text-decoration:underline;">To sprawia, że przynależysz do tłumu</span>. Jako osoba szczęśliwa jesteś indywidualnością. Jako ktoś zmartwiony jesteś częścią tłumu -hinduistą, muzułmaninem, chrześcijaninem, Indianinem, Arabem, Japończykiem.</p>
<h3>Szczęście</h3>
<p>Szczęśliwy? Czy wiesz czym jest szczęście? Czy to bycie Hindusem, chrześcijaninem, muzułmaninem? Szczęście to po prostu szczęście.<br />
Człowiek zostaje przeniesiony do innego świata.<br />
Przestaje być częścią świata stworzonego przez ludzki umysł, przestaje być częścią przeszłości, paskudnej historii, przestaje być częścią czasu.<br />
Gdy jesteś naprawdę szczęśliwy, gdy czujesz się błogo, czas i przestrzeń znikają.<br />
Albert Einstein mówił, że, zdaniem dawnych uczonych, istniały dwie rzeczywistości: przestrzeń i czas.<br />
Ale on uważa, że nie są one dwiema oddzielnymi rzeczywistościami - są dwoma obliczami tej samej rzeczywistości.<br />
Dlatego stworzył słowo „czasoprzestrzeń". Czas to nic więcej jak czwarty wymiar przestrzeni.<br />
Einstein nie był mistykiem, inaczej wspomniałby również o trzeciej rzeczywistości - transcendentnej, nie będącej ani przestrzenią, ani czasem. Ona również istnieje. Nazywam ją „doświadczaniem".</p>
<p>Poruszasz się w tym kierunku, kiedy odczuwasz błogość. Nie jest to zjawisko o charakterze społecznym. Nie jest związane z tradycją, nie ma nic wspólnego z ludzkim umysłem.<br />
<span style="color:#008000;">Przyjrzyj się swojemu nieszczęściu, obserwuj, a będziesz w stanie znaleźć jego przyczynę. Następnie skup się na tych krótkich momentach, gdy pozwalasz sobie na odczuwanie radości, i porównaj je ze sobą.</span></p>
<p>Zauważysz kilka spraw: gdy jesteś smutny, jesteś konformistą.</p>
<p>Społeczeństwu się to podoba, ludzie cię szanują, cieszysz się powszechnym poważaniem, możesz nawet zostać uznany za świętego. Wszyscy święci cierpią.<br />
Smutek wypisany jest na ich twarzach, w ich oczach.<br />
Ponieważ zaś sami są smutni, są przeciwni radości.<br />
<span style="text-decoration:underline;">Każdy rodzaj szczęścia utożsamiają z hedonizmem. Każda radość wiąże się dla nich z grzechem. Cierpią i chcieliby widzieć cały świat pogrążony w smutku. </span><br />
<strong>Faktycznie tylko w świecie wypełnionym smutkiem mogą być uznani za świętych. W świecie pełnym radości musieliby zostać poddani leczeniu. To przypadki patologii.</strong><br />
Widziałem wielu świętych, przyglądałem się ich życiu. Dziewięćdziesięciu dziewięciu na stu to ludzie nienormalni - neurotyczni lub nawet psychotyczni. Ale cieszyli się szacunkiem i pamiętaj: szanowano ich za to, że cierpią.<br />
Wielcy święci urządzali sobie długie głodówki, torturowali się. Nie jest to zbyt mądre. Kilka pierwszych dni, pierwszy tydzień, trudno wytrzymać. Drugi tydzień jest już łatwy. Po trzecim tygodniu problem sprawia jedzenie. W czwartym tygodniu całkowicie o nim zapominasz. Ciało z radością zjada samo siebie, czuje się lżejsze, nie ma problemów z trawieniem. Cała energia, którą przeznaczało na trawienie, zostaje wykorzystana przez głowę. Możesz więcej myśleć, lepiej się koncentrować, możesz zapomnieć o ciele i o jego potrzebach.<br />
Ale wszystko to stworzyli ludzie nieszczęśliwi, nieszczęśliwe społeczeństwo. Spójrz na swoje cierpienie, a zauważysz pewne podstawowe sprawy. Cierpienie daje ci szacunek. Ludzie są dla ciebie bardziej przyjacielscy, współczują ci. Cierpiąc, zdobywasz sobie więcej przyjaciół. Świat jest bardzo dziwny; jest z nim coś nie tak. Nie powinno tak być. To szczęśliwa osoba powinna mieć więcej przyjaciół. Ale wystarczy, że będziesz zadowolony, a ludzie zaczną ci zazdrościć, przestaną zachowywać się przyjaźnie.<br />
<strong>Poczują się oszukani: masz coś, czego oni nie potrafią uzyskać. „Dlaczego jesteś szczęśliwy?" </strong><br />
Więc przez lata wypracowaliśmy w sobie pewien mechanizm: powstrzymujemy radość, wyrażamy smutek.<br />
Stało się to naszą drugą naturą.<br />
Musisz porzucić ten mechanizm. Musisz nauczyć się być szczęśliwym, szanować szczęśliwych ludzi, zwracać na nich większą uwagę. Pamiętaj o tym. [...]<br />
Musisz przechytrzyć rutynę umysłu<br />
Smutno ci? Zatańcz albo wejdź pod prysznic i zobacz, jak wraz z ciepłem ciała uchodzi z ciebie smutek. Poczuj, jak woda zabiera go z Twego ciała.<br />
Bądź szczęśliwy, szanuj szczęście, pomóż ludziom zrozumieć, że jest ono celem w życiu - satchitanand.<br />
<strong>Wschodni mistycy uważają, że Bóg ma trzy jakości.<br />
Jest sat: prawdą.<br />
Jest chit: świadomością, czujnością.<br />
I najważniejsze, jest anand: błogością.</strong></p>
<p>Gdziekolwiek ona jest, tam jest też Bóg. Gdy widzisz kogoś w stanie błogości, szanuj go, jest on święty. A gdy widzisz radosne, wesołe zgromadzenie, myśl o nim jak o miejscu świętym.</p>
<p><em>Fragment z : Osho- "Apteka dla duszy"</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cierpienie może być najcenniejszą lekcją - historia Dana.]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/2007/11/19/cierpienie-moze-byc-najcenniejsza-lekcja-historia-dana/</link>
<pubDate>Mon, 19 Nov 2007 21:05:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.pl.wordpress.com/2007/11/19/cierpienie-moze-byc-najcenniejsza-lekcja-historia-dana/</guid>
<description><![CDATA[
[...]&#8220;Przez trzy dni byłem półprzytomny. Leżałem nafaszerowany środkami znieczulającym]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2007/11/zen_afirmacja_medytacja_szaman3.jpg" /></p>
<p>[...]"Przez trzy dni byłem półprzytomny. Leżałem nafaszerowany środkami znieczulającymi, które ledwo oddzielały mnie od dręczącego, bezlitosnego bólu. Trzeciego dnia pod wieczór obudziłem się w ciemności. Czułem, że ktoś siedzi przy mnie cicho jak duch.</p>
<p>Joy wstała i uklękła przy moim łóżku, gładząc mnie po czole. Odwróciłem się zawstydzony.</p>
<p>– Przyjechałam, gdy tylko usłyszałam co się stało – wyszeptała. Wolałbym, żeby dzieliła ze mną zwycięstwa. Tymczasem zawsze widziała mnie w roli pokonanego. Zagryzłem wargi i poczułem smak łez. Joy delikatnie odwróciła moją twarz do swojej i spojrzała mi w oczy.</p>
<p>– Mam dla ciebie wiadomość od Sokratesa, Danny. Prosił mnie, abym opowiedziała ci tę historię.</p>
<p>Zamknąłem oczy i słuchałem uważnie.</p>
<p>Stary człowiek i jego syn pracowali na małej farmie. Mieli tylko jednego konia, który ciągnął ich pług. Pewnego dnia koń uciekł.</p>
<p>– Jakie to straszne – współczuli sąsiedzi. – Co za nieszczęście.</p>
<p>– Kto to wie, czy to nieszczęście, czy szczęście – odpowiadał farmer.</p>
<p>Tydzień później koń powrócił z gór, przyprowadzając ze sobą do stajni pięć dzikich klaczy.</p>
<p>– Co za niesamowite szczęście! – mówili sąsiedzi.</p>
<p>– Szczęście? Nieszczęście? Kto wie? – odpowiadał starzec. Następnego dnia syn, próbując ujeździć jedną z dzikich klaczy, spadł z niej i złamał nogę.</p>
<p>– Jakie to straszne. Co za nieszczęście! – mówiono.</p>
<p>– Nieszczęście? Szczęście?</p>
<p>Przyszło wojsko i wszystkich młodych mężczyzn zabrano na wojnę. Syn farmera był nieprzydatny, więc pozostał.</p>
<p>– Szczęście? Nieszczęście?</p>
<p>Uśmiechnąłem się smutno, potem zagryzłem ponownie wargi, czując atak bólu.</p>
<p>– Wszystko ma swój cel, Danny – głos Joy koił mój ból. – Jedynie od ciebie zależy, czy wykorzystasz to jak najlepiej.</p>
<p><font color="#008000">– Jak można wykorzystać taki wypadek?</font></p>
<p><font color="#008000">– Nie ma wypadków, Danny. Wszystko jest lekcją. Wszystko ma cel, cel, cel – powtarzała, szepcząc mi do ucha.</font></p>
<p>– Ale moja gimnastyka, treningi – wszystko skończone.</p>
<p>– To jest twój trening. Ból może oczyścić umysł i ciało. Wypala wiele przeszkód. – Zauważyła pytanie w moich oczach i dodała: – <strong>Wojownik nie szuka bólu, ale jeśli ból się pojawia, wykorzystuje go</strong>. A teraz odpoczywaj, Danny, odpoczywaj. – Wymknęła się za wchodzącą pielęgniarką." [...]</p>
<p><em>Millman Dan - Droga miłującego pokój wojownika -<br />
- fragment książki autorstwa człowieka któremu wypadek przyniósł piekną odmianę życia i obudził uśpioną mądrość</em></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
