<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>niesprecyzowanie &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/niesprecyzowanie/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "niesprecyzowanie"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 17:16:19 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Foch]]></title>
<link>http://mistyfikacja.wordpress.com/2008/03/01/foch/</link>
<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 16:15:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>mistyfikacja</dc:creator>
<guid>http://mistyfikacja.pl.wordpress.com/2008/03/01/foch/</guid>
<description><![CDATA[Nie będę pisał! Wszystko co jestem w stanie powiedzieć jest dyktowane emocjami&#8230; Nie chcę ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie będę pisał! Wszystko co jestem w stanie powiedzieć jest dyktowane emocjami... Nie chcę potem mieć odruchów wymiotnych czytając to co napisałem...</p>
<p>No dobra, napiszę: Jestem szczęśliwy! Ale tęsknię cholernie i ciągle ciężko mi uwierzyć we wzajemność Ukochanej...  Pozdrowienia...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Spokoju po brzegi]]></title>
<link>http://mistyfikacja.wordpress.com/?p=46</link>
<pubDate>Sat, 26 Jan 2008 21:01:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>mistyfikacja</dc:creator>
<guid>http://mistyfikacja.pl.wordpress.com/2008/01/26/spokoju-po-brzegi/</guid>
<description><![CDATA[Przed chwilą:
- mętlik w głowie.. musze iść bo cos nie za dobrze się czuje..
-  powodzenia
- w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Przed chwilą:</p>
<blockquote><p>- mętlik w głowie.. musze iść bo cos nie za dobrze się czuje..<br />
- :( powodzenia<br />
- wiesz czego mi brakuje?<br />
- czego?<br />
- Ciebie<br />
pa</p></blockquote>
<blockquote></blockquote>
<p>Po czym się rozłączyła... i zostawiła mnie tutaj... ale już nie czuję się sam.<br />
Ahh...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Whatever]]></title>
<link>http://mistyfikacja.wordpress.com/2008/01/21/whatever/</link>
<pubDate>Mon, 21 Jan 2008 16:26:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>mistyfikacja</dc:creator>
<guid>http://mistyfikacja.pl.wordpress.com/2008/01/21/whatever/</guid>
<description><![CDATA[Się zdenerwowałem. Okazuje się że ktoś oglądał to miejsce po wpisaniu w google frazy &#8220;w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Się zdenerwowałem. Okazuje się że ktoś oglądał to miejsce po wpisaniu w google frazy "wiem że coś do mnie czuł ale udawał obojętność". SIC!</p>
<p>Mam problem. Na ile szczegółowo opisywać to co się u mnie dzieje? Wolałbym żeby inni nie wiedzieli jak to wszystko wygląda. Nie mówiąc już o tym że mam wątpliwości czy uda mi się to odpowiednio opisać.</p>
<p>Mogę dalej się nakręcać. W końcu nie było znaku mety jeszcze, a nawet konkretnych oznak. Czy jednak warto znowu wszystko od niej uzależniać? Kto wie, czy sytuacja się nie powtórzy, znowu każdy jedno spojrzenie będzie bolało jak piekielnie mocne uderzenie w żołądek. Poza tym, na pewno nie będę dawał jej już żadnych konkretnych, natrętnych wyznań. Nie wytrzymałbym świadomości jak one mogą na nią wpłynąć, jak mogą wpłynąć na postrzeganie mnie.</p>
<p>Mogę dać sobie spokój. Już sobie dałem i było mi cholernie dobrze. Przez chwilę. Potem zacząłem czuć się nie fair. A co jeśli dla niej to nie koniec? Byłbym gigantycznym ciężarem, a świadomość bycia nim, zatrułaby mi gigantyczną część czasu. Jednak mam sumienie, a wciąż mi na niej zależy.</p>
<p>Bycie ponad. To jest to, co niemalże zawsze staje się dla mnie priorytetem no 1. Wczoraj to poczułem. Pozbyłem się odpowiedzialności, zrobiło mi się lżej i zacząłem podchodzić do wszystkiego na luzie. DO WSZYSTKIEGO. Do niej też i wiedziałem, że to się nie zmieni. To daje mi możliwość obrócenia wszystkiego, załatwienia każdej sprawy z uśmiechem. To jest we mnie, to powoduje że czuję się sobą, czuję się dobrze. Strasznie dławiło mnie, że zatrzymuję się i nie wiem co robić. Już nie mam takiego problemu.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/P0XjEkENPTo'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/P0XjEkENPTo&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Po koncercie miała to w opisie. Nie pamiętam żeby mnie coś tak bolało. Każde słowo Nosowskiej było jak obelga. Rany... do teraz to czuję, chociaż jest już zupełnie inaczej. "Nie mam siły na zabawę w miłość". I jeszcze teledysk, nieme spojrzenia, nagie ramiona z opisami. Nawet nie wiem z czym to porównać. Wrażenie nienawiści. A tego nie da się przetrzymać, pozostając przy zdrowych zmysłach. A już na pewno nie, jeśli źródłem staje się Ona.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Borderline]]></title>
<link>http://mistyfikacja.wordpress.com/2008/01/19/borderline/</link>
<pubDate>Sat, 19 Jan 2008 00:49:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>mistyfikacja</dc:creator>
<guid>http://mistyfikacja.pl.wordpress.com/2008/01/19/borderline/</guid>
<description><![CDATA[Stagnacja właściwie.
Chciałem żeby kolejna rzecz była odpowiedzią na poprzednią, w końcu mia]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Stagnacja właściwie.</p>
<p>Chciałem żeby kolejna rzecz była odpowiedzią na poprzednią, w końcu miałem ku temu ogromne możliwości. Ale chyba nie pamiętałem jaki jestem. Teraz nie wiem. Albo będę się musiał niesamowicie wysilić, albo będę niesamowicie cierpiał. Ale dosyć o tym.</p>
<p>Starość - nie radość. Jak się wszystko zmienia - coś przerażającego. Inny świat w tak krótkim czasie i nawet nie pozostawia złudzeń że jest tak samo. Coś co składa się na twój prywatny świat - ludzie dookoła, ulega wymianie, jak na gwarancji. I być może na lepsze. Ale to jest jak z zagadkowym serialem który kończy się w połowie. A może inaczej?</p>
<p>Muszę się usprawiedliwić - nie myślę. Może to przez alkohol - nie zdziwiłbym się. Być może nawet ucieszył.</p>
<p>Zawiść. Chyba pierwszy raz w życiu odczuwam coś o tak negatywnym wydźwięku. Ja. I kurwa! Zupełnie płytkie odczucia. Jak najgłupszy, najbardziej tępy idiota, ćpający co sobota i idący na techno.</p>
<p>Cofam się zamiast iść do przodu. Nie wiem, doświadczam rzeczy których w życiu bym się nie spodziewał. Zupełnie jakbym zaczął odkrywać coś nad czym byłem wysoko ponad. Źle dla mnie że przestałem wierzyć w Boga. Teraz będzie chyba tylko gorzej. No widzisz... a myślałeś że Ty jesteś silniejszy...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Niesmak]]></title>
<link>http://mistyfikacja.wordpress.com/2007/12/09/niesmak/</link>
<pubDate>Sun, 09 Dec 2007 15:32:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>mistyfikacja</dc:creator>
<guid>http://mistyfikacja.pl.wordpress.com/2007/12/09/niesmak/</guid>
<description><![CDATA[Czasami dochodzę do wniosku, że ja tu nie pasuję. Pośród wesołego zgiełku, pośród pajęczyn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czasami dochodzę do wniosku, że ja tu nie pasuję. Pośród wesołego zgiełku, pośród pajęczyny znajomości i hierarchii ludzkich istnień, ja chciałbym po prostu być. To znaczy nie zwracać na to uwagi, drwić. A nie potrafię. Rusza mnie, kto kogo zna i dlaczego i kurwa w ogóle to durnowate jest. Chciałbym znaleźć się na bezludnej wyspie, ale tylko jeśli ona by mnie rozwijała. Teraz, to nawet nie czuję żalu, na myśl że miałbym tam chociażby umrzeć. Przynajmniej miałbym o sobie wysokie mniemanie...</p>
<p>Niech ktoś mnie czymś mocno uderzy, jak będę chciał znowu coś pisać pod wpływem silnych emocji...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Simply]]></title>
<link>http://mistyfikacja.wordpress.com/2007/12/01/simply/</link>
<pubDate>Sat, 01 Dec 2007 10:55:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>mistyfikacja</dc:creator>
<guid>http://mistyfikacja.pl.wordpress.com/2007/12/01/simply/</guid>
<description><![CDATA[
Zmieniłem wygląd bloga.  Już nie jest czarno na białym, tylko biało na czarnym  
Zima jest śl]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/DRPzJWeICzY'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/DRPzJWeICzY&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Zmieniłem wygląd bloga.  Już nie jest czarno na białym, tylko biało na czarnym :)</p>
<p>Zima jest śliczna. Taki blady śnieg, zakrywa wszystko co codzienne.  Dopiero co zimy nie cierpiałem. Co prawda wciąż nie jest moją ulubioną porą roku, ale zmieniłem do niej podejście i to dość mocno. W sumie prawie tak samo było z jesienią, tylko że akurat ona teraz jest pierwsza.</p>
<p>Dlaczego? Bo inni tak chcą, pewnie nawet nie świadomie. No ale cóż może poradzić na całą sytuację zwykły nastolatek szargany namiętnościami?  :D</p>
<p>Głupio mi się zrobiło, kiedy zobaczyłem że ktoś to przeczytał. Niby nie piszę nic nieludzkiego. Ale tak czy siak - boję się. Być tajemniczym jest łatwiej.</p>
<p>Właściwie to ten wpis miał być krótki, ale jednak nie mogę przestać pisać. Nie chcę być teraz sam, a dzięki temu czuję że z kimś rozmawiam, komuś coś mówię. Nawet nie przeszkadza to że nie ma tej konkretnej osoby, a może to nawet i lepiej...</p>
<p>Ciekawy mam nastrój, jestem całkiem spokojny. Nic mnie raczej z równowagi nie wprowadzi. W głośnikach utwór powyżej. Świątecznie chyba się już czuję, jakby czas się zatrzymał. Tak wyobrażam sobie swoją przyszłość. Rano zapisywanie odczuć i przemyśleń, później kawa, gazeta i fajka z waniliowym tytoniem na tarasie. Przez cały czas ze świadomością, że jest ktoś bardzo blisko.</p>
<p>Niedługo jadę spotkać się z świetnym człowiekiem, którego nie widziałem od wakacji :D No... w sumie wtedy pierwszy raz się widzieliśmy. Nigdy wcześniej się z takim kimś nie spotkałem - bez kompleksów, z gigantycznym dystansem do siebie... facet jest genialny. Jednak pomimo spotkania, będąc w sanoku, wciąż będę liczył na co innego :)</p>
<p>Do zobaczenia.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
