<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>new-game-journalism &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/new-game-journalism/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "new-game-journalism"</description>
	<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 01:24:29 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[New game journalism dzisiaj]]></title>
<link>http://altergranie.wordpress.com/2007/09/27/new-game-journalism-dzisiaj/</link>
<pubDate>Thu, 27 Sep 2007 12:49:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>louvette</dc:creator>
<guid>http://altergranie.pl.wordpress.com/2007/09/27/new-game-journalism-dzisiaj/</guid>
<description><![CDATA[Przed dwoma tygodniami na łamach serwisu gameindustry.biz pojawiła się pierwsza część zestawie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Przed dwoma tygodniami na łamach serwisu gameindustry.biz pojawiła się <a href="http://biz.gamedaily.com/industry/media/?id=17420" target="_blank">pierwsza część</a> zestawienia dziesięciu najbardziej kontrowersyjnych dziennikarskich tekstów dotyczących gier, które pojawiły się w ostatnich latach w branżowych magazynach. Dziś <a href="http://biz.gamedaily.com/industry/media/?id=17511&#38;page=1" target="_blank">część druga</a> i zarazem ostatnia. O ile większość omawianych przykładów jest dla nas raczej mało interesująca, bo odnoszą się do rynku amerykańskiego i tamtejszych mediów, które wbrew pozorom są dość hermetyczne, o tyle zjawisko, które znalazło się na czele listy, ma już szerszy zasięg i warto poświęcić mu chwilę uwagi.</p>
<p>Mowa o tak zwanym "new game journalism". Samo pojęcie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowe_Dziennikarstwo" target="_blank">Nowego Dziennikarstwa</a> narodziło się w USA w latach 60. i, jak podaje Wikipedia, "opiera się na stosowaniu literackich technik w reportażach i esejach, co nadaje tekstom walor ekspresjonistyczny". W 2004 roku brytyjski dziennikarz specjalizujący się w tematyce gier, Kieron Gillen, opublikował na swoim blogu <a href="http://gillen.cream.org/wordpress_html/?page_id=3" target="_blank">manifest </a> "nowego dziennikarstwa growego" (jeśli ktoś wpadnie na lepszy pomysł, jak utworzyć przymiotnik od słowa "gra", niech da mi znać - piszę całkiem serio). Główną ideą NGJ było opisywanie nie tyle gry, co odczuć, których doświadcza się podczas grania. W ten sposób recenzje gier nie sprowadzają się do prostego opisu dobrych i złych stron danej produkcji (które pomagają podjąć decyzję o ewentualnym zakupie), a prezentują skrajnie subiektywne wrażenia i emocje autora, które przeżywał w trakcie grania, często ubrane w eksperymentalną formę językową. W pewnym sensie przypomina to dziennikarstwo podróżnicze: autor opisuje swoje odczucia wynikłe z obcowania ze światem (w tym przypadku ze światem przedstawionym w grze) i jego mieszkańcami (z innymi graczami, jeśli mowa o grach MMO lub trybie multiplayer), wzbogacając to anegdotami i autobiograficznymi odniesieniami.</p>
<p>Nietrudno się domyślić, że "new game journalism" wzbudził sporo kontrowersji. Bezpośrednio po opublikowaniu manifestu w internecie zawrzało, chętni łatwo znajdą setki komentarzy i opinii - głównie negatywnych - z roku 2004 i 2005. Krytykowano głównie małą wartość merytoryczną tego typu tekstów i zachęcanie autorów do autopromocji za ich pośrednictwem. Oraz oczywiście grafomanię i pretensjonalność, która często w artykułach próbujących stosować się do zaleceń NGJ się pojawiała. Cóż, nie każdy chciał natykać się w recenzji strzelaniny na cytaty z Sartre'a...</p>
<p>Tak czy inaczej, manifest rewolucji nie spowodował, zachęcił jednak wielu dziennikarzy do eksperymentowania - czasem z bardzo ciekawym skutkiem, rzadziej bez. Z dzisiejszej perspektywy widać, że jego wpływ polegał przede wszystkim na wywołaniu pierwszej prawdziwej, szerokiej dyskusji wśród ludzi piszących o grach w mediach. W Polsce dyskusja ta przeszła bez większego echa, zresztą kwestia kondycji polskiego dziennikarstwa growego to temat na osobne rozważania. Mimo to co jakiś czas spotyka się teksty, zainspirowane - świadomie lub nieświadomie - założeniami NGJ. Niektórzy twierdzą, że zdarzały się w ś.p. Gamblerze, czyli de facto dobrych parę lat przed manifestem Gillena.  A obecnie?</p>
<p>(Przy okazji, zainteresowanych tematem odsyłam do <a href="http://blogs.guardian.co.uk/games/archives/game_culture/2005/03/ten_unmissable_examples_of_new_games_journalism.html" target="_blank">zestawienia</a> dziesięciu wartych uwagi tekstów w stylu NGJ).</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
